gorby
03.12.05, 13:45
Pięciomiesięcznego chłopca pozostawionego w wózku na skwerze w centrum
Krakowa znaleźli nad ranem policjanci. Dziecko było mocno wyziębione. Trafiło
do szpitala - poinformował rzecznik małopolskiej policji mł. inspektor
Dariusz Nowak. W nocy z piątku na sobotę policjanci zostali wezwani do
awantury domowej w mieszkaniu przy ul. Kremerowskiej w centrum Krakowa.
Zabrali stamtąd pijanego mężczyznę. Mężczyzna ten w radiowozie ciągle mówił o
pięciomiesięcznym dziecku. Policjantom nie dawało to spokoju i postanowili
wrócić na miejsce interwencji - powiedział PAP Nowak. W mieszkaniu
funkcjonariusze zastali matkę dziecka i jeszcze jednego mężczyznę. Rozpoczęli
poszukiwania. Około godz. 5.30 na skwerze przy tej samej ulicy znaleźli w
wózku dziecko przykryte kocykiem, bez czapki na głowie. Nie wiadomo w jaki
sposób chłopiec tam trafił, ani jak długo przebywał. Jego rodzice zostali
przewiezieni do izby wytrzeźwień. Prawdopodobnie zostanie im przedstawiony
zarzut narażenia dziecka na utratę życia, za co grozi kara do 5 lat
pozbawienia wolności.
wiadomosci.wp.pl/kat,35116,wid,8110315,wiadomosc.html
Becikowe nie wystarczy na flaszki do 5tego miesiaca zycia zawartosci becika.
Bedzimi mieli wiec pewnie sporo wiecej takich porzuconych chlopczykow i
dziewczynek.