Dodaj do ulubionych

Dajczgewand w TV ASME.

04.12.05, 03:22
Wtedy wyglądało, że jest to zwarta partyjna grupa, a teraz dowiadujemy się,
że były dwa przeciwstawne nurty w gronie "komandosów". Prawda o Marcu 1968
jeszcze się nie ukazała, nasi byli przyjaciele, a teraz - wrogowie, stworzyli
pewien mit, mit, który funkcjonuje do dzisiaj, którego sprawdzenie nastąpiło
dopiero w ostatnim roku.
mazowsze.k-raj.com.pl/113349396071964.shtml
Obserwuj wątek
    • antistate Update. 07.12.05, 03:09
      Padł niedawno kolejny ponury mit - dotyczący Henryka Szlajfera - że tylko jedna
      grupa miała nie tylko monopol na rację, ale także monopol na karanie ludzi o
      przeciwnych poglądach, na represje - nie tylko komuniści to stosowali,
      także »michnikowcy«! (...) Ale to »Gazeta Wyborcza« przyczyniła się do
      przypięcia mu łatki »zdrajcy«. Ale dla Heleny Łuczywo gen. MO Kiszczak nie jest
      zdrajcą, tow. Jaruzelski - nie jest zdrajcą. To odwrócenie mechanizmów tego,
      kto jest »koszerny«, a kto nie jest »koszerny« - jest obłędne, to jest wessanie
      metod działania służb PRL i ich przetworzenie na bardziej nowoczesny sposób. To
      do dziś funkcjonuje w tym obozie" - zauważa Józef Dajczgewand.
      "Przy całym moim szacunku do cech, dokonań Michnika, dostrzegam wiele czarnych
      wręcz jego strony: człowiek, których chce być sumieniem narodu, cytuje Papieża,
      krzyczy o »motłochu« - stracił demokratyczny punkt widzenia. On grozi. Choćby
      ostatnio - przy sprawie Cimoszewicza. Formacja, która jest dzisiaj w stanie
      zakneblować innym usta, pozbawić dostępu do informacji jest dla mnie głęboko
      antydemokratyczna" - mówi Dajczgewand.
      mazowsze.k-raj.com.pl/113376128180853.shtml
    • zhureck Antoni Zambrowski o tzw. komandosach. 12.02.06, 23:33
      Było to w roku 1966. Wtedy też zainicjowałem wraz z kolegami podjęcie prac
      konkurencyjnego wobec "komandosów" kółka dyskusyjnego, grupującego krytycznych
      względem Listu Otwartego opozycjonistów (pracowników naukowych i studentów z
      uniwersytetów łódzkiego i warszawskiego). Zarzucaliśmy Kuroniowi i
      Modzelewskiemu ignorowanie sprawy niepodległości Polski oraz praw Kościoła
      katolickiego, a nadto odrzucaliśmy kurs na rewolucję, postulując stopniowe
      reformowanie państwa krok po kroku pod wpływem presji społecznej.
      (...)
      Tymczasem środowisko "komandosów", które się uwłaszczyło i dziś samo się
      zamieniło w "nową klasę" społeczną Centralnej Biurokracji Politycznej - nie
      chce pamiętać o klepiących biedę tysiącach dawnych bojowników "S". Oni wolą
      bronić dawnych komunistów, esbeków oraz TW. I w tym jest szkopuł. Naszą
      nadzieją pozostaje nowy skład Sejmu i Senatu, który może uchwalić odpowiednią
      ustawę zrównującą (na wzór jednego z 21 postulatów sierpniowych) emerytury
      dawnych działaczy opozycyjnych z emeryturami prześladujących ich esbeków,
      prokuratorów oraz sędziów reżymowych. Koszta tej operacji powinni pokryć
      uwłaszczeni po "okrągłym stole" postkomuniści i ich sojusznicy.

      mazowsze.kraj.com.pl/1127934058,12438,.shtml

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka