W Radomiu SLD okrada bezrobotnych!!!!!!!!

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 13:22
Prawdopodobnie 400 tysięcy zł zagarnęli z kasy Powiatowego Urzędu Pracy w
Radomiu w ciągu trzech lat dwaj pracownicy PUP i ich wspólnicy. Pieniądze
zamiast do bezrobotnych trafiały do ich kieszeni. Wpadli przypadkowo; gdyby
nie to, proceder mógłby trwać jeszcze wiele lat.
To pierwszy tego typu przypadek w historii radomskiego PUP.
Konrada B. i Bartosza S. w poniedziałek zatrzymali funkcjonariusze radomskiej
delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a wczoraj sąd podjął decyzję
o ich tymczasowym aresztowaniu. Obaj mężczyźni działali w prosty sposób.
Najpierw utworzyli fikcyjną bazę osób bezrobotnych, "przyznając" im prawo do
zasiłku. Pieniądze w urzędach pocztowych odbierały na podstawie pisemnych
upoważnień różne osoby włączone do procederu. Szacuje się, że razem z
aresztowanymi przestępstw dokonywało 10 osób. Zagarnęli łącznie 400 tys. zł.
ABW dokonała już przeszukania pokojów zajmowanych przez pracowników PUP.
W jaki sposób dwie osoby mogły przez trzy lata wyciągać pieniądze z kasy PUP?
Przede wszystkim przestępcy doskonale znali system rejestracji i kontroli
bezrobotnych. Znali też na pewno procedury kontroli finansowej urzędu pracy.
Na ich korzyść działał fakt, że PUP w Radomiu jest największym urzędem w
kraju pod względem liczby zarejestrowanych bezrobotnych. Jest ich w tej
chwili około 45 tysięcy. Dziennie na zasiłki PUP wydaje znacznie więcej niż
400 tys. zł, które ukradli pracownicy, stąd też ich kilkuletnia działalność
pozostawała niezauważona. Wszystko wyszło na jaw, gdy do urzędu trafił
bezrobotny mający takie samo nazwisko, jak jedna z wymyślonych przez oszustów
osób.
- Gdyby nie przypadek, oni by nigdy nie wpadli - uważa jeden z pracowników
PUP. - Obsługujemy tak dużo ludzi, że dla nas oni wszyscy są praktycznie
nieznani. Można więc do bazy wprowadzić martwe dusze i nikt nawet tego nie
zauważy. Najgorsze, że teraz wszyscy jesteśmy traktowani przez bezrobotnych
jak złodzieje.
Nieoficjalnie wiadomo, że dyrektor PUP Józef Gwozdowski zarządził szczegółową
kontrolę bezrobotnych pobierających zasiłki.

- w tekscie nie ma słowa co prawda że bezrobotnych okrada SLD ale wszędzie
tam gdzie rządzi SLD tam też wszystkie stanowiska urzędnicze są obsadzane
właśnie przez ludzi z tej partii...nawet sprzątaczki w biurach musdzą mieć
eseldowska rekomendację!!
    • Gość: Hanna od rydzyka nauczyli sie IP: 198.86.158.* 17.10.02, 15:05
      oryginalny zlodziej przyszlosci stoczniowcow gdanskich. On ma radio,stoczniowcy
      pracy nie maja. Mial ich zbawic, zbawil siebie.
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      > Prawdopodobnie 400 tysięcy zł zagarnęli z kasy Powiatowego Urzędu Pracy w
      > Radomiu w ciągu trzech lat dwaj pracownicy PUP i ich wspólnicy. Pieniądze
      > zamiast do bezrobotnych trafiały do ich kieszeni. Wpadli przypadkowo; gdyby
      > nie to, proceder mógłby trwać jeszcze wiele lat.
      > To pierwszy tego typu przypadek w historii radomskiego PUP.
      > Konrada B. i Bartosza S. w poniedziałek zatrzymali funkcjonariusze radomskiej
      > delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a wczoraj sąd podjął decyzję
      > o ich tymczasowym aresztowaniu. Obaj mężczyźni działali w prosty sposób.
      > Najpierw utworzyli fikcyjną bazę osób bezrobotnych, "przyznając" im prawo do
      > zasiłku. Pieniądze w urzędach pocztowych odbierały na podstawie pisemnych
      > upoważnień różne osoby włączone do procederu. Szacuje się, że razem z
      > aresztowanymi przestępstw dokonywało 10 osób. Zagarnęli łącznie 400 tys. zł.
      > ABW dokonała już przeszukania pokojów zajmowanych przez pracowników PUP.
      > W jaki sposób dwie osoby mogły przez trzy lata wyciągać pieniądze z kasy PUP?
      > Przede wszystkim przestępcy doskonale znali system rejestracji i kontroli
      > bezrobotnych. Znali też na pewno procedury kontroli finansowej urzędu pracy.
      > Na ich korzyść działał fakt, że PUP w Radomiu jest największym urzędem w
      > kraju pod względem liczby zarejestrowanych bezrobotnych. Jest ich w tej
      > chwili około 45 tysięcy. Dziennie na zasiłki PUP wydaje znacznie więcej niż
      > 400 tys. zł, które ukradli pracownicy, stąd też ich kilkuletnia działalność
      > pozostawała niezauważona. Wszystko wyszło na jaw, gdy do urzędu trafił
      > bezrobotny mający takie samo nazwisko, jak jedna z wymyślonych przez oszustów
      > osób.
      > - Gdyby nie przypadek, oni by nigdy nie wpadli - uważa jeden z pracowników
      > PUP. - Obsługujemy tak dużo ludzi, że dla nas oni wszyscy są praktycznie
      > nieznani. Można więc do bazy wprowadzić martwe dusze i nikt nawet tego nie
      > zauważy. Najgorsze, że teraz wszyscy jesteśmy traktowani przez bezrobotnych
      > jak złodzieje.
      > Nieoficjalnie wiadomo, że dyrektor PUP Józef Gwozdowski zarządził szczegółową
      > kontrolę bezrobotnych pobierających zasiłki.
      >
      > - w tekscie nie ma słowa co prawda że bezrobotnych okrada SLD ale wszędzie
      > tam gdzie rządzi SLD tam też wszystkie stanowiska urzędnicze są obsadzane
      > właśnie przez ludzi z tej partii...nawet sprzątaczki w biurach musdzą mieć
      > eseldowska rekomendację!!
    • Gość: Xionc Re: W Radomiu SLD okrada bezrobotnych!!!!!!!! IP: proxy / 213.77.7.* 17.10.02, 15:07
      A gdzie w tym kraju SLD kogoś nie okrada?
      • Gość: :) Re: IP: *.acn.waw.pl 17.10.02, 15:15
        w pałacu jedynie i słusznie Nam panujacego Olka. K
    • Gość: :) SLD IP: *.acn.waw.pl 17.10.02, 15:14
      Dopóki jesteśmy u władzy nie będziemy tolerować warcholstwa i anarchizowania
      pracy Kraju. Mamy 100,1% poparcia.
Pełna wersja