asienka32
13.12.05, 09:26
Z przykroscią niestety, czytając tresć emaila, stwierdzam, ze pan Crawford
napisał brutalną prawdę o działaniach Unii Europejskiej.
Skąd takie oburzenie? Widocznie brudna polityka przyzwyczajona jest do
pięknej otoczki szlachetnych haseł o zjednoczonej Europie.
Prawda jest brutalna. Europa jest skorumpowana, pieniądze zabierane
przedsiębiorcom w formie wysokich podatków marnotrawione na nieprzemyślane
przedsięwzięcia i rozdętą biurokrację. Wystarczy przyjrzeć sie działalności
funduszy unijnycj w Polsce.
Czy ktoś przeprowadził kiedyś proste obliczenie? Ile złotych zabieramy 1
polskiemu przedsiębiorcy na zapłacenie unijnej składki, a ile
tenże /statystyczny oczywiscie/ przedsiębiorca otrzymuje od unii w zamian???
Okazałoby się, ile pieniędzy "rozmywa się" podczas przechodzenia przez
kolejne szczeble biurokracji.
Mamy do czynienia z jedną wielką fikcją a nie funduszami wspierającymi rozwój
gospodarczy. Miałam do czynienia z projektem PHARE, kupa pieniędzy wyrzucona
w błoto na szkolenia na merytorycznym poziomie zbliżonym do przysłowiowego:
Ala ma kota.
Można się oburzać na słowa prawdy, ale należałoby sobie zadać pytanie, co
jest bardzie szkodliwe: brutalna i gorzka prawda niż mydlenie oczu.
W jednym tylko pan Crawford minął sie z rzeczywistością. Pieniadze pompowane
w nowe kraje unii wracają do państw starej piętnastki, bo większość unijnych
projektów zakłada, że spora część pieniedzy zostanie zapłacona zachodnim
kontrahentom w formie usług doradczych, szkoleniowych czy audytu.