pink.freud
14.12.05, 00:33
"Spełnia się najgorszy dla Polski polityczny scenariusz. Nie minęły dwa miesiące od wyborów prezydenckich, a Prawu i Sprawiedliwości udało się zdominować nie tylko dyskusję publiczną, zdobywa ono również kontrolę nad sceną polityczną. Dzięki sztuczkom socjotechnicznym PiS pogrąża kolejne partie w oczach elektoratu, wasalizuje ich liderów i spycha w polityczny niebyt. Przywódcy i stratedzy partii populistycznych, którzy mieli ambicje przechytrzyć Jarosława Kaczyńskiego, znaleźli się w potrzasku lub nic nie zyskali na aliansie z władzą. Układ sił w narodowo-populistycznej koalicji zależy tylko i wyłącznie od braci Kaczyńskich. Roman Giertych przekonał się, co oznacza taktyka "mądrości etapu" braci Kaczyńskich, o której pisał Mariusz Janicki w "Polityce" (nr 45)."
To brednie Frasyniuka, ale dokładnie oddają politykę Wybiórczej.
Dlaczego po wyborach GW nie tylko utrzymała kloaczny poziom ale nawet przechodzi sama siebie (szatan w PiSie;))))))) Wydawałoby się to trochę bez sensu ze względu na czas. Do maja nie ma szans na wybory a taka masowa nagonka obniża i tak już niską wiarygodność gazety.
To dość prymitywna polityka i łatwa do przejrzenia nie tylko dla polityków SO i LPR ale nawet dla ich elektoratu. Nie jest więc w nich chyba skierowana, a jeśli to tylko przy okazji. Wbijanie klina i robienie z Kaczyńskiego demonicznego polityka, który wasalizuje mniejsze partie nie jest na razie celowe. Chodzi chyba o co innego. Wskazywałyby na to sondaże. Przedstawianie jako 2 najważniejszych sił PiS i PO (sondażowe poparcie wygląda na mocno dętę, biorąc pod uwagę ich ciągłe porażki) ma na celu ratowanie PO i jest skierowane do polityków i elektoratu PO. Ma ich zapewniać że są jedyną siłą zdolną się przeciwstawić PiSowi i jak się złamią to skończą jak SO czy LPR.
To błąd GW. W PO wrze i nic jej nie uratuje a oprócz tego coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z manipulacji takich mediów jak Wybiórcza.