W przedwojennej Polsce poniewaz obowiazywala tzw.

17.12.05, 09:46
cenzura represyjna byla instytucja tzw. redaktora naczelnego - slupa, ktory
zawsze idzie siedziec za grzechy innych. Bralo sie menela, robilo go
naczelnym i szedl siedziec jak po zamieszczeniu artykulu ktos wytoczyl
sprawe. Dzis w GW istnieje chyba instytucja naczelnej blondynki, ktora zawsze
musi napisac najglupszy komentarz w jakiejkolwiek sprawie i zawsze bedzie na
nia czyz nie p. Siedlecka ?
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3072428.html
    • michal00 Re: W przedwojennej Polsce poniewaz obowiazywala 17.12.05, 13:01
      Rzadki okaz z tej Siedleckiej. Widzialem ja pare razy w TV. Zawsze mowi od
      rzeczy. Chyba nie udaje, ale jest autentycznie glupia.
    • bladatwarz Ja stawiam na Milewicz 17.12.05, 13:48

      • kosciol.mlodziezy.psychicznej Ja na ksiedza Bartnika. 17.12.05, 13:49
      • polonic A ja na Tolka Banana 17.12.05, 14:14

    • indris Sprostowanie 17.12.05, 15:32
      Ten, który w razie czego szedł siedzieć, nazywał się "redaktorem
      odpowiedzialnym".
      A przywołanego tu komentarza Ewy Siedleckiej wcale nie uważam za głupi.
      Znacznie głupsze są ubolewania nad rzekomym "narażeniem życia" policjantów
      przez Sobotkę. No ale wiadomo, że nienawiść ogłupia.
      Ten ryk wściekłości, że Sobotka nie pójdzie siedzieć przypomina mi opisywany
      kiedyś zawód tłumu zgromadzonego w oczekiwaniu na publiczną egzekucję, gdy sie
      dowiedział o ułaskawieniu skazańca. Zdaje się, że skłonności sadystyczne w
      wielu jeszcze tkwią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja