haniebny koniec postkomunistycznej prezydentury...

17.12.05, 15:44
Historia zatoczyła kolo. Zaczęło sie od kłamstwa. Od nieobronionej nigdy
pracy magisterskiej. Kończy ułaskawieniem dwóch kumpli.
Jednemu z nich Kaliszaowi daruje się zapłate 8 000 złotych. Juz nie pamietam,
czy to tytułem nawiązki czy zwrotu kosztów procesowych. Takie to niskie takie
byle jakie. Takie niegodne ani posła (Kalisza) ani prezydenta
(Kwaśniewskiego). Jestem pewna, ze na wódkę lub inne cele towarzyskie wydają.
Jednym słowem absolutny brak honoru.
Z drugim jeszcze gorzej. Bo łamie sie prawo. Ułaskawia się bez zapoznania sie
z aktami sprawy, byle tylko zdążyć przed końcem kadencji ułaskawić kolesia.

Mam nadzieję, że w przyszłych historiach RP., będą to anty wzory.
Że to się nigdy nie powtórzy. Że urzędnicy państwowi będą tak jak w dawnej II
RP bywało karani ostrzej niż zwykli obywatele.

I może należy zastanowić czy przestępstwo z typu tych których dopuścił się
Sobotko nie należy wyjąć z zakresu łaski prezydenckiej? Przestępstwa
popełniane przez wysokich urzędników państwowych z nadania zwycięskich
ugrupowań partyjnych!
Tak, żeby już żaden prezydent nie miał narzędzi do uwalniania swoich kumpli.

W sprawie Sobotki jest jeszcze kwestia jego współpracy ze Stasi. Myślę, ze
opinii publicznej nie wystarcza lakoniczne tłumaczenie, że był to kontakt
incydentalny i poza świadomością p. Sobotki - coś takiego napisała Rzepa - że
pan Sobotko nie był świadomy, że rozmawia z agentem Stasi. To powinno być
zbadane przez prokuratorów IPN. Inne pytanie na które nie ma dotąd
odpowiedzi: dlaczego wieloletni kierowca i ochroniarz Sobotki popełnił
samobójstwo?
    • janbezziemi Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 15:52
      Tobie pisac na płotach albo w OO.
      • ewa9823 Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 15:55
        no cóż początek prezydentury Kwaśniewskiego to wysokie emerytury dla SBeków i
        UBeków a koniec jego prezydentury to wypuszczenie kumpli z pierdla
        • kubala11 Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 15:56
          Gdyby choć jeszcze siedział w tym pierdlu...
      • t-800 Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 16:13
        janbezziemi napisał:

        > Tobie pisac na płotach albo w OO.

        Kwaśniewski to prymitywny komunistyczny aparatczyk, który nie opuści kolegi
        kryminalisty w potrzebie. Sitwa...
        • goldenwomen Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 18:21
          trzeba przyznac że czerwoni potrafią trzymać się razem :)
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 17:03
        janbezziemi napisał:

        > Tobie pisac na płotach albo w OO.

        Jest sporo ludzi, ktorzy mysla podobnie:
        www.wprost.pl/ar/?O=83872
        Knur przed trybunal.
    • b-beagle Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 15:58
      zobaczymy jak skończy nowy prezydent
      • echo_o Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 16:07
        b-beagle napisała:

        > zobaczymy jak skończy nowy prezydent

        ```````````````````````````````
        I to jest Twoja odpowiedź na post sawy ?
        Co ma piernik do wiatraka ?
      • t-800 Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 16:15
        b-beagle napisała:

        > zobaczymy jak skończy nowy prezydent

        A co to ma do rzeczy?
    • t-800 [...] 17.12.05, 16:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • justusz Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 16:21
        tak to jest jak ulica dochodzi do głosu. Ani odrobiny umiaru ani odrobiny taktu
        ani tez odrobiny szacunku do własnego państwa.
        A nie doszło przypadkiem do waszej swiadomosci ze łaska prezydencka to zapisany
        w konstytucjach wszystkich cywilizowanych krajów swiata prezydencki
        przywilej .Troche jak loteria lub totolotek. prezydent moze ułaskawic kogo chce
        nawet bez zagladania w akta bo ma taki przywilej i nikomu z maluczkich nie musi
        tłumaczyc sie z tego kroku. I tych ułaskawionych poza kaliszem i Sobotka nic
        nie znaczacymi "płotkami" jakich sprawy dane było rozpatrzyc usłuznym sądom
        ułaskowianych zostało takze wielu prawdziwych przestepców w tym obciazonych
        pietnem najstraszliwszej zbrodni, nawet wielokrotnych morderstw.
        • t-800 Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 16:25
          Jaki przywilej? Ułaskawił swojego kumpla przestępcę, bo bał się, że zacznie
          sypać i szybciej skończy w więzieniu razem z nim.
        • t-800 Justusz, czyli ulica doszła do głosu... 17.12.05, 16:29
          justusz napisał:

          > tak to jest jak ulica dochodzi do głosu. Ani odrobiny umiaru ani odrobiny
          taktu

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=562&w=26164746&v=2&s=0
        • sawa.com Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 16:52
          justusz napisał:

          > tak to jest jak ulica dochodzi do głosu. Ani odrobiny umiaru ani odrobiny
          taktu
          >
          > ani tez odrobiny szacunku do własnego państwa.
          > A nie doszło przypadkiem do waszej swiadomosci ze łaska prezydencka to
          zapisany
          >
          > w konstytucjach wszystkich cywilizowanych krajów swiata prezydencki
          > przywilej .Troche jak loteria lub totolotek. prezydent moze ułaskawic kogo
          chce
          >
          > nawet bez zagladania w akta bo ma taki przywilej i nikomu z maluczkich nie
          musi
          >
          > tłumaczyc sie z tego kroku.

          Nie zgadzam się z Twoją interpretacją prerogatyw prezydenckich. Prezydent jest
          organem władzy publicznej. Tak mówi Konstytucja.
          Art. 10.
          1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy
          ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
          2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent
          Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i
          trybunały.

          I Konstytucja też nakazuje mu działać w zgodzie z prawem.

          Art. 7.
          Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

          Zważ na owo na podstawie i w granicach prawa.

          Nie mógł więc ułaskawić Sobotki bez wglądu w akta.
          Ten akt łaski, który podpisał ma wszystkie cechy samowoli.

          Nie może też być mowy o nie dotrzymaniu terminu przez ministra sprawiedliwości,
          chociaż warto sie temu przyjrzeć.
          Termin bez zbędnej zwłoki ma chyba dużą literaturę w doktrynie prawniczej.
          W tym wypadku powinien być oznaczony proporcjonalnie do wielkości akt sprawy
          starachowickiej.
      • t-800 CHOLERA JASNA!!! KTO MNIE WYCIĄŁ??!!! 17.12.05, 19:34
        Piasłem coś o komunistycznym aparatczyku, oszustwach, pijaństwie i paramafijnym
        układzie, na którego czele stoi Prezio. Nie mam tego w cache.

        PRAWDA W OCZY KOLE?!!!
    • t-800 Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 16:19
      sawa.com napisała:

      > zbadane przez prokuratorów IPN. Inne pytanie na które nie ma dotąd
      > odpowiedzi: dlaczego wieloletni kierowca i ochroniarz Sobotki popełnił
      > samobójstwo?

      Kierowcy wiedzą wszystko: gdzie szef jedzie, po co jedzie, z kim i kiedy się
      spotyka, gdzie i kiedy itp. itd. Mają ogromną wiedzę o osobistych kontaktach,
      preferencjach, gustach itp. itd. szefa; studnia bez dna...
    • indris Wcale nie haniebny 17.12.05, 16:30
      Ułaskawienie Sobotki było dowodem odwagi cywilnej Kwasa. Musiał sobie zdawać
      sprawę z tego, że media (już nie mówiąc o politycznych przeciwnikach) rzucą mu
      się do gardła, bo krwiożerczość jest ostatnio trendy.
      A każdy, kogo nie zaślepia polityczna nienawiść widział, że wyrok na Sobotkę
      był medialno-sądowym linczem dokonanym z pogwałceniem zasady domniemania
      niewinności, będącej podstawą cywilizowanego wymiaru sprawiedliwości. I że
      nawet gdyby Sobotka był rzeczywiście winien wygadania czegoś, to przecież
      mówienie o "bezpośrednim narażeniu życia policjantów" jest piramidalną bzdurą,
      więc wyrok nawet w przypadku winy był niewspółmiernie surowy.
      Z KAliszem sparaw jest inna. Tutaj mogło chodzić rzeczywiście tylko o
      uwolnienie kartoteki Kalisza od adnotacji o skazaniu, co niekiedy przeszkadza.
      A coś takiego trudno jest obronić.
      • kubala11 Re: Wcale nie haniebny 17.12.05, 16:41
        To nie odwaga cywilna, to paniczny strach przed słabym charakterem Sobotki,
        który po paru dniach w pierdlu mógłby sie załamać, a wie duuużo...
        • basia.basia Re: Wcale nie haniebny 17.12.05, 16:55
          kubala11 napisał:

          > To nie odwaga cywilna, to paniczny strach przed słabym charakterem Sobotki,
          > który po paru dniach w pierdlu mógłby sie załamać, a wie duuużo...

          Też tak myślę. Bo Sobotka to nie byle kto!
        • free.mind Wiedza tajemna? 17.12.05, 17:00
          kubala11 napisał:

          > To nie odwaga cywilna, to paniczny strach przed słabym charakterem Sobotki,
          > który po paru dniach w pierdlu mógłby sie załamać, a wie duuużo...

          A skąd Ty to wiesz? W innym wątku przekonywałeś, że nie znamy akt procesowych,
          w więc nie powninniśmy wyrabiać sobie stanowiska w sprawie Sobotki. Ale Twoje
          stanowisko jest najwyraźniej wyrobione.
          -
          Dołącz do normalnych

          • kubala11 Re: Wiedza tajemna? 17.12.05, 18:21
            Skąd to wiem? To przecież logiczne. Sobotka to dobry towarzysz od wielu, wielu
            lat a co za tym idzie jego wiedza na temat prezia i jemu podobnych jest
            powiedzmy nie mała.
            • free.mind Re: Wiedza tajemna? 17.12.05, 18:33
              kubala11 napisał:

              > Skąd to wiem? To przecież logiczne. Sobotka to dobry towarzysz od wielu,
              wielu
              > lat a co za tym idzie jego wiedza na temat prezia i jemu podobnych jest
              > powiedzmy nie mała

              Czyli nie wiesz, a tylko snujesz domysły. I na podstawie domysłów głosisz
              radykalne opinie o Kwachu: "paniczny strach przed słabym charakterem Sobotki".
              Masz prawo nie lubić prezia, Twoja sprawa. Ale chyba uczciwiej jest powiedzieć
              to wprost: nie lubię go, nie cierpię, nienawidzę itd. niż dorabiać mu gębę bez
              dowodów.
              -
              Dołącz do normalnych

              • kubala11 Re: Wiedza tajemna? 17.12.05, 18:41
                Radykalne opinie to byłyby gdybym napisał np. że to grube bydle czy miernota,
                a że boi się gadulstwa Sobotki to chyba jest tajemnicą jedynie dla Ciebie i
                żeby to wiedzieć nie potrzeba akt ani dowodów .))
                • free.mind Re: Wiedza tajemna? 17.12.05, 19:26
                  kubala11 napisał:

                  > Radykalne opinie to byłyby gdybym napisał np. że to grube bydle czy miernota,
                  > a że boi się gadulstwa Sobotki to chyba jest tajemnicą jedynie dla Ciebie i
                  > żeby to wiedzieć nie potrzeba akt ani dowodów .))

                  Czyli potwierdzasz, że swoje "prawdy" wyciągasz wyłącznie z własnego umysłu,
                  bez względu na to, jaka jest rzeczywistość.
                  Dziękuję, myślę, że sobie wszysto wyjaśniliśmy.
                  -
                  Dołącz do normalnych



                  • kubala11 Re: Wiedza tajemna? 17.12.05, 19:30
                    No to jaka jest rzeczywistość Twoim zdaniem?
                    • free.mind Re: Wiedza tajemna? 17.12.05, 19:41
                      kubala11 napisał:

                      > No to jaka jest rzeczywistość Twoim zdaniem?

                      O tym już pisałem parę razy. Moja wiedza na temat rzeczywistości związanej ze
                      sprawą Sobotki jest za mała, żebym mógł sobie wyrobić opinię o jego
                      winie/niewinności. Przecież nie twierdzę, że Sobotka jest niewinny. Cały czas
                      tylko mówię, że nie mam tutaj pewności.
                      I dziwi mnie to, że wiele osób, choć o tej sprawie wie z mediów, tak samo jak
                      ja, ma niezbitą pewność o winie Sobotki.
                      -
                      Dołącz do normalnych
                      • kubala11 Re: Wiedza tajemna? 17.12.05, 19:51
                        Bo są dwa wyroki skazujące. Tak wiem, napiszesz teraz, że w sądach pracuja
                        ludzie i mogą zdarzyc się pomyłki. Dlatego żeby wyeliminować ryzyko błedu
                        istnieje możliwość odwołania się do innego składu sędziowskiego w nastepnej
                        instancji. Owszem w każdej instancji moga zdarzyć się pomyłki to w takim razie
                        nie wydajmy wogóle wyroków bo moga być pomyłkami czyli masło maślane.
                        Jeśli w dwu instancjach zapada wyrok skazujący, a w drugiej zamiast
                        zwyczajowego delikatnego złagodzenia kary następuje jej zwiększenie to dla mnie
                        jasna jest wina tow. Sobotki. Dla Ciebie widać nie. Trudno , nic na to nie
                        poradzę. Widzę również, że nie jestem w stanie przekonać Cię do mojego
                        rozumowania, tak samo jak Ty nie przekonasz mnie. Dlatego zakończmy tą jałową
                        (oczywiście moim zdaniem) dyskusję. Cześć.
                        • free.mind Re: Wiedza tajemna? 17.12.05, 20:24
                          Wina nigdy nie będzie pewna, jeśli nie ma dowodów, lecz wyłącznie poszlaki. A o
                          tym, że niezbitych dowodów brakuje, stwierdziły sądy w dwóch instancjach. Ty
                          zamykasz na to oczy i uszy, bo wina Sobotki jakoś Ci bardziej pasuje, choć
                          pewności mieć nie możesz - a więc jest tak, że niespecjalnie interesuje Cię
                          rzeczywistość.
                          Też uważam, że możemy skończyć dyskusję, bo wszystko sobie wyjaśniliśmy.
                          -
                          Dołącz do normalnych
      • rekontra dziennikarze u podgardla Kwaśniewskiego? 17.12.05, 17:16
        indris napisał:

        > Ułaskawienie Sobotki było dowodem odwagi cywilnej Kwasa.

        pewnie jesteś z księżyca :)

        > Musiał sobie zdawać sprawę z tego, że media (już nie mówiąc o politycznych
        > przeciwnikach) rzucą mu się do gardła, bo krwiożerczość jest ostatnio trendy.

        dzienikarze u podgardla Kwaśniewskiego? nazwiska indris, nazwiska. Ja nie
        widziałem ANI JEDENEGO. Zacytuj zacytuj Rzepę, superexpress, nowy dzień, czy
        życie warszawy. jaki dziennikarz się wychylił? Lis płaszczący się w
        telewizorze? Olejwnik? Durczok jeden czy drugi?

        słyszałem wypowiedź Ziobry. Komorowski? nie wiem co chcoał powiedzieć przez to
        czego nie powiedział.

        A ty widziałeś dziennikarzy u gardła prezia? Szczegóły Indris, i namiary.
        • indris Re: dziennikarze u podgardla Kwaśniewskiego? 17.12.05, 18:32
          We wczorajszym Pulsie: Semka, Czabański, i jeszcze dwóch, teraz nie pamiętam
          nazwisk. W Rzepie: Rybiński, i Gottesman. Nasz Dziennik: wszyscy. Gazeta
          Polska - podobnie. Wprost - zrozumiałe samo przez się. W TOK_FM: Wołek,
          Władyka, i jeszcze trzeci. A jutro w TVN24 zobaczymy w Loży prasowej (11 i 20)
          • rekontra przegląd prasy ......... WIELKIE serce prezydenta 17.12.05, 19:52
            indris napisał:

            > We wczorajszym Pulsie: Semka, Czabański, i jeszcze dwóch, teraz nie pamiętam
            > nazwisk. W Rzepie: Rybiński, i Gottesman. Nasz Dziennik: wszyscy. Gazeta
            > Polska - podobnie. Wprost - zrozumiałe samo przez się. W TOK_FM: Wołek,
            > Władyka, i jeszcze trzeci. A jutro w TVN24 zobaczymy w Loży prasowej (11 i 20)

            napisałeś, że wykazał się odwagą, gdyż wiedział że media rzucą mu się do
            gardła. Dokonałem przeglądu prasy:

            przegląd prasy ......... WIELKIE serce prezydenta

            Superexpres:
            Sobotka nie pracuje, żona też, w domu chora 85-letnia teściowa, częściowo
            sparaliżowana. Syn zrezygnował z pracy w BOR. Sobotce kończą się oszczędności.
            Znów musi liczyć na łaskę kolegów. Może ktoś ze znajomych da mu pracę?

            Fakt:
            Wczoraj Aleksander Kwaśniewski ułaskawił dawnego kolegę partyjnego. Ustępujący
            prezydent okazał mu wielkie serce - złagodził karę do roku więzienia w
            zawieszeniu na 2 lata.

            Życie Warszawy:
            Prezydent Kwaśniewski ułaskawił kolegę z SLD

            Rzeczpospolita - pierwsza strona:

            Żadnego własnego komentarza - koniec notki Marszałek:

            Karniści nie są zgodni w ocenie decyzji prezydenta Kwaśniewskiego. - Mógł to
            zrobić - tak twierdzą profesorowie Marian Filar z UMK w Toruniu i Zbigniew
            Hołda z UMCS w Lublinie. - Nie miał prawa ułaskawiać bez znajomości akt sprawy -
            uważa profesor Piotr Kruszyński z UW.

            Jeżeli dokonamy podsumuwania to - Sobotka bezrobotny, żona też, teściowa
            cześciowo sparaliżowana, a prezydent ma wielkie serce, złagodził karę,
            ułaskawił kolegę,(jakże to się dobrze kojarzy - kolega). Piszesz Wprost,
            a w domysle Miller.

            to jest to prezydenckie gardło? Rybiński napisał jedno słowo - hipokryzja,
            ale dołożył hipokryzję Ziobry.

            aha - jeszcze GW. na pierwszej stronie mała notka ZATYTUŁOWANA -
            łaska dla Sobotki.

            jaki bilans?

            a jak zacytujesz mi wołka krytykującego Kwaśniewskiego, to masz bonus :)


            ps. a lożę prasową podsumujemy jutro. Zakładam się, że nawet jeżeli będzie
            Ziemkiewicz, to będzie nader stonowany?
    • rekontra Jaruzelski - Kwaśniewski - Michnik -zamknięte koło 17.12.05, 17:08
      sawa.com napisała:

      > Historia zatoczyła kolo.

      sierpień 89
      Pijaniusieńcy Kwaśniewski i Szmajdziński chodzą po "reżimówku (tzw. zatoka
      czerwonych świń - tam mieszka również Sobotka) z wódką od mieszkania do
      mieszkania i chwałą się, że "już niedługo będziemy z Michnikiem w jednej
      partii".

      Dzisiaj - Kwaśniewski ułaskawia Sobotkę, a Michnik śmie mówić w auli Maximum:

      "Zwracam się doń (Lecha kaczyńskiego) z tego miejsca: Niech Pan skończy,
      Panie Prezydencie, ten smutny spektakl śledztw i procesów odwetowych.
      Niech Pan wystąpi z aktem abolicyjnym, który sprawi, że Polska stanie się godna
      swej wielkiej tradycji - państwa bez stosów, bez procesów politycznych,
      państwa tolerancji i kompromisu. Niechaj taki będzie znak rozpoznawczy Pańskiej
      prezydentury. Dajmy szansę samym sobie, żeby stać się lepszymi."

      Odpowiedź juz nadeszła panie Michnik. Prosto z Gdyni:

      "Moja obecność tutaj, w tym miejscu, wynika z mojego głębokiego zamiaru,
      głębokiej woli tego, że gdy obejmę urząd prezydenta Rzeczpospolitej, gdy będę
      miał prawne narzędzia realizacji zmian w naszym kraju, nie było sal sądowych,
      na których walczy się nie o sprawiedliwość tylko o niesprawiedliwość,
      żeby tamte czasy zostały wyjaśnione do końca"

      "Tu chodzi o to, żebyśmy żyli w kraju, w którym wiadomo, że dobro jest dobrem,
      a zło - złem".

      Lech Kaczyński zrobi wszystko, aby ujawniona została prawda o tragedii z
      grudnia 1970 roku i innych zbrodniach komunistycznych, a ich sprawcy
      zostali ukarani.


      > Jednym słowem absolutny brak honoru.

      Tak, brak godności i honoru.

      jak Herbert napisał w liście do Trznadla - tego od "Hańby domowej",
      "Tutaj jeden biały emigrant strzelił sobie w łeb. Dziwne, że robią to tylko
      biali, a nigdy czerwoni".


      dzisiaj 18.05 Gdynia, TVP1
      • rekontra panie Michnik to było ludobójstwo 17.12.05, 20:09

        > "Zwracam się doń (Lecha kaczyńskiego) z tego miejsca: Niech Pan skończy,
        > Panie Prezydencie, ten smutny spektakl śledztw i procesów odwetowych.
        > Niech Pan wystąpi z aktem abolicyjnym, który sprawi, że Polska stanie się
        godna
        > swej wielkiej tradycji - państwa bez stosów, bez procesów politycznych,
        > państwa tolerancji i kompromisu.

        panie Michnik, prezydent Kaczyński mówił o sprawiedliwości,
        a jakiś oficer w mundurze marynarki wojennej o ludobójstwie.
        Rodzice pomordowanych czekają od 35 lat na chociażby symboliczny wyrok.
      • margala Jaruzelski - Kwaśniewski - Michnik + Fidel Castro 21.12.05, 13:03
        en.wikipedia.org/wiki/Image:Jaruzelski_Castro_1972.jpg
    • przyladek.dobrej.nadziei Mam nadzieje, ze PiS go rozliczy 17.12.05, 17:11
      Okres ochronny sie skonczyl.
    • hopp Re: haniebny koniec postkomunistycznej prezydentu 17.12.05, 17:20
      Zgoda, że haniebny. Ale warto chyba pamiętać, że haniebnie zachowują
      się nie tylko postkomuniści, że Wałęsa ułaskawił Słowika, a Gocłowski
      celebrował pogrzeb innego bosa mafii.

      Całe (albo prawie całe) polskie elity to jedno wielkie ..... .
    • mariner4 Każdy naród ma takiego prezydenta 17.12.05, 17:38
      na jakiego zasługuje. Kaczor nie będzie lepszy. Jestem gotów się załozyć.
      Pożyjemy to zobaczymy.
      M.
      • sawa.com Re: Każdy naród ma takiego prezydenta 17.12.05, 18:17
        Nie wiem jaka będzie prezydentura Kaczyńskiego. (to nie ma tu znaczenia, ale
        nie głosowałam na niego)Natomiast my obywatele powinniśmy dbać ostandrdy
        moralne. Swoje i tych którzy nami rządzą. Draństwo trzeba nazywać draństwem.
        Bezprawie bezprawiem. Uwolnienie Słowika, oczywiście, że jest to coś więcej niz
        pomyłka jak tłumaczy Wałęsa. Jednak moim zdaniem uwolnienie słowika i akt łaski
        dla Sobotki to są nieporównywalne sprawy.
        Akt łaski dla Sobotki został wykonany przez prezydenta w świetle jupiterów,
        wbrew sprzeciwowi większej części opinii publicznej. Można powiedzieć, ze jest
        to bezprawie wykonane z premedytacją.
        Źle będzie z Rzeczpospolitą jeśli następcy Kwaśniewskiego pójdą w jego ślady.
        Dlatego trzeba to piętnować i potępiać. Bo to są złe wzory.
        • janbezziemi Chorzy na nienawisc! 17.12.05, 18:50
          Jednak jestescie obłąkani , co robi nienawisć? Kwasniewski zmniejszyl kare dla
          Sobotki do roku wiezenia i zawiesil jej wykonanie na lat dwa. Nie wiem dlaczego
          tak długo sie wahał, wiedzial przeciez, ze Ziobro to złosliwiec, ot, mały
          czlowieczek, ktory dorwał sie do wladzy. Ta kultura gubi Kwasniewskiego. Mógl
          ostrzej postepowac z chamstwem wszelkiego rodzaju! Czy tylko tu na forum ono
          sie objawia ponadprzeciętnie?
          • t-800 Seanse nienawiści... 17.12.05, 19:35
            www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/popieluszko_09.html
          • sawa.com To nie nienawiść, to obrona przed złym precedensem 17.12.05, 19:40
            Nie janiebezziemi, to nie nienawiść, to obrona przed złym precedensem. Prawo,
            to nie tylko ustawy i Konstytucja. To także doktryna prawna sięgająca przecież
            do tradycji rzymskiej. I obyczaj, dobry obyczaj.
            Kwaśniewskiemu można zarzucić jeszcze złamanie starorzymskiej zasady: Nemo
            iudex in causa sua (łac. Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie). Wszak
            Sobotko i Kalisz to jego bliscy współpracownicy. Kalisz to jest chyba nawet
            bliskim przyjacielem. Prawo rzymskie jest fundamentem naszej cywilizacji.

            Jeżeli prezydent Kwaśniewski uważał, że wyrok na Sobotkę jest niesprawiedliwy,
            powinien podjąć kroki prawne i wykazać to czarno na białym. Chociażby zwrócić
            się o odtajnienie akt sprawy. Właśnie od tego rozpocząć. I jeśli Sobotka jest
            rzeczywiście niewinny obaj zyskaliby punkty u społeczeństwa. Polityka to nie
            tylko bankiety, to służba... niektórzy za nią płacą bardzo wysoką cenę. Bywało,
            że i zycie.
            A tu się nawet nie chciało zapłacić 8 000 zł.
            • rekontra Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 19:55
              sawa.com napisała:


              > A tu się nawet nie chciało zapłacić 8 000 zł.


              w tym przypadku chodziło o to, że Kalisz na kilka lat by stracił prawo
              wykonywania zawodu - ale szczegółów nie znam :)
              łaska miała więc znacznie większy wymiar :))
              • sawa.com Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 20:00
                rekontra napisał:

                > sawa.com napisała:
                >
                >
                > > A tu się nawet nie chciało zapłacić 8 000 zł.
                >
                >
                > w tym przypadku chodziło o to, że Kalisz na kilka lat by stracił prawo
                > wykonywania zawodu - ale szczegółów nie znam :)
                > łaska miała więc znacznie większy wymiar :))

                Słyszałam tylko o zapłacie 8 tys. zł.
                • rekontra Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 20:02
                  sawa.com napisała:


                  > Słyszałam tylko o zapłacie 8 tys. zł.

                  taki był wyrok, ale ponieważ Kalisz jest adwokatem straciłby jako skazany prawo
                  wykonywania zawodu na jakiś czas.

                  • sawa.com Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 20:08
                    rekontra napisał:

                    > sawa.com napisała:
                    >
                    >
                    > > Słyszałam tylko o zapłacie 8 tys. zł.
                    >
                    > taki był wyrok, ale ponieważ Kalisz jest adwokatem straciłby jako skazany
                    prawo
                    >
                    > wykonywania zawodu na jakiś czas.

                    A czy został wyczerpany tryb odwoławczy, to jedno.
                    I drugie: Ciekawe, że Kaczyński w sporze z Wachowskim kładł na szali swoja
                    karierę polityczną w tym prezydenturę Warszawy, (bo prezydenturze RP nie
                    zagraża taki wyrok.)
                    • rekontra Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 20:11
                      sawa.com napisała:

                      > A czy został wyczerpany tryb odwoławczy, to jedno.

                      u Kalisza na pewno. gdyby przestał być posłem, nie mógłby wykonywać zawodu. Tak
                      zapamiętałem jakąś rozmowę.

                      > I drugie: Ciekawe, że Kaczyński w sporze z Wachowskim kładł na szali swoja
                      > karierę polityczną w tym prezydenturę Warszawy, (bo prezydenturze RP nie
                      > zagraża taki wyrok.)


                      Lech Kaczyński powiedział dość dawno temu, że wolałby odejść z polityki, niż
                      przeprosić Wachowskiego.
                      • sawa.com Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 20:20
                        rekontra napisał:

                        > Lech Kaczyński powiedział dość dawno temu, że wolałby odejść z polityki, niż
                        > przeprosić Wachowskiego.

                        No właśnie. A ilu ludzi w czasach PRL gdy na szczytach władzy był Sobotko i
                        Kwaśniewski zamiast robić to co potrafią najlepiej tzn uprawiać dziennikarstwo
                        zarabialo na zycie wykonując zawód taksówkarza. I nie tylko dziennikarzom to
                        się przydarzało.
                        Zapomnieliśmy już o tym.
                        • piotr7777 Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 20:28
                          Na miłość boską - przestań już mylić nazwisko ułaskawionego, bo to jest
                          cokolwiek denerwujące.
                          • rekontra najwłaściwsza forma 17.12.05, 20:39

                            a czy forma Sobotek jest politpoprawna?
                            • piotr7777 Re: najwłaściwsza forma 17.12.05, 20:40
                              Sam zainteresowany używa formy Sobotka i ma do tego prawo, choć oczywiście dla
                              forumowiczów nie ma żadnych praw.
                              • rekontra Re: najwłaściwsza forma 17.12.05, 20:42
                                piotr7777 napisał:

                                > Sam zainteresowany używa formy Sobotka i ma do tego prawo, choć oczywiście
                                dla
                                > forumowiczów nie ma żadnych praw.


                                a Kaczyński jakiej formy używa?
                                • sawa.com Re: najwłaściwsza forma 17.12.05, 20:45
                                  rekontra napisał:


                                  > a Kaczyński jakiej formy używa?

                                  Świetna riposta :)))
                          • sawa.com Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 20:44
                            piotr7777 napisał:

                            > Na miłość boską - przestań już mylić nazwisko ułaskawionego, bo to jest
                            > cokolwiek denerwujące.

                            Tak rzeczywiście, masz rację. Przepraszam. Nie chcę sprawdzać ale chyba raz mi
                            się to przydarzyło.
                            Rozumiem jednak, że to może drażnić. Ułaskawiony nazywa się Sobotka.
                            • piotr7777 Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 21:04
                              sawa.com napisała:

                              > piotr7777 napisał:
                              >
                              > > Na miłość boską - przestań już mylić nazwisko ułaskawionego, bo to jest
                              > > cokolwiek denerwujące.
                              >
                              > Tak rzeczywiście, masz rację. Przepraszam. Nie chcę sprawdzać ale chyba raz
                              mi
                              > się to przydarzyło.
                              > Rozumiem jednak, że to może drażnić. Ułaskawiony nazywa się Sobotka.
                              O.K., nie ma sprawy - jak Cię to pocieszy red. Siedlecka zmieniła imię szefa
                              gabinietu KWaśniewskiego na "Aleksander".
                              • sawa.com Re: To nie nienawiść, to obrona przed złym preced 17.12.05, 21:24
                                piotr7777 napisał:

                                > O.K., nie ma sprawy - jak Cię to pocieszy red. Siedlecka zmieniła imię szefa
                                > gabinietu KWaśniewskiego na "Aleksander".

                                Odrobinę. Ale nie powinno. Zasadą jest, ze powinnismy równać do najlepszych, a
                                nie pocieszać się, ze ktos sie tez potknął.

                                Faktem jest, że na forum pisze sie z marszu. Szybko. A literówki zdarzają sie
                                nawet po trzeciej korekcie.

                                Dziękuje jednak za grzechów odpuszczenie. :)))
    • lortea Prawdziwego prezia, ocenia się nie po tym jak 17.12.05, 20:25
      zaczyna, ale po tym jak kończy.
      • janbezziemi Re: Prawdziwego prezia, ocenia się nie po tym jak 17.12.05, 21:31
        Panie Prezydencie, psy ujadaja, karawana,jak zwykle, jedzie dalej.
        • t-800 Re: Prawdziwego prezia, ocenia się nie po tym jak 17.12.05, 21:50
          www.wszechpolacy.pl/img.php?id=3209
          • sawa.com Kwaśniewski jednak miarkował... 18.12.05, 12:41
            Większość komentatorów twierdzi, że jednak Kalisz nie znalał sie wśród
            ułaskawionych. Więc bylo to tylko wśród zapowiedzi... I to też niepotrzebnie...
            Boż to wstyd jak cholera.
            Nie zaglądałam do ustawy o adwokaturze, ale wierzyć mi sie nie chce, zeby wyrok
            za pyskówkę miał skutkować odsunięciem od zawodu adwokata i ew. powtórką
            egzaminów. Natomiast 8 000 trzeba zapłacić i już. Bez krzyku.
            Nawiasem mówiąc nie na miejscu było też zarzucanie Kaczyńskiemu czynu
            przestępczego. Przewinienia obu panów i Kaczyńskiego i Kalisza są bardzo
            podobne.
            • rekontra o tym panu jeszcze usłyszymy 18.12.05, 13:16
              sawa.com napisała:

              > Większość komentatorów twierdzi, że jednak Kalisz nie znalał sie wśród
              > ułaskawionych.

              podobno tylko wyborcza twierdziła że ułaskawił. Widocznie mieli wcześniejszy
              przeciek, a potem zmieniły się okoliczności.

              > Nie zaglądałam do ustawy o adwokaturze, ale wierzyć mi sie nie chce, zeby
              wyrok
              > za pyskówkę miał skutkować odsunięciem od zawodu adwokata i ew. powtórką
              > egzaminów.

              powtórka egzaminu nie, ale na kilka lat zakaz wykonywania zawodu (powtarzam za
              tym co kiedyś usłyszałem w telewizji własnie o kaliszu). Zdaje się, że tylko
              skazany w procesie karnym nie może sprawować zawodu do czasu zatarcia skazania.
              Może jakiś prawnik się wypowie.

              > Nawiasem mówiąc nie na miejscu było też zarzucanie Kaczyńskiemu czynu
              > przestępczego. Przewinienia obu panów i Kaczyńskiego i Kalisza są bardzo
              > podobne.

              Wachowski to temat na odrębnych kilka wątków :)
              o tym panu jeszcze usłyszymy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja