Gość: eres
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
23.10.02, 21:33
Oto list Prawdziwego Polaka z 4. maja 1791 roku "odnaleziony" przez p. Pawła
Wrońskiego (za GW):
„Stało się. Kosmopolityczna masońska szajka, która Boga i Ojczyznę ma za nic,
a swoją stolicę chciałyby mieć w Paryżu, nie w Warszawie, dokonała zamachu na
wszystko, co polskie i narodowe. 3. Maja król Stanisław August Poniatowski,
członek loży masońskiej o pseudonimie >>Salasinatur Eques<<, podstępnie
zwołał swoich stronników na Sejm, choć obrady miały się rozpocząć dwa dni
później. Poplecznicy >>nowoczesności<< ogłosili tak zwaną ustawę rządową,
która choć na Boga się powołuje, z Bogiem nie ma nic wspólnego. Kim są te
kreatury? Ignacy Potocki mason, Julian Ursyn Niemcewicz mason i jakobin,
Scipionne Piattoli mason i Włoch, marszałek Kazimierz Nestor Sapieha mason i
Litwin, a na dokładkę radą służył im znany sympatyk libertyńskich teorii i
rewolucji francuskiej, ksiądz Hugo Kołłątaj.
Zagładzie uległy fundamenty wolnej Rzeczypospolitej: liberum veto, zasada
wolnej elekcji, te wartości, z których Polacy przez wieki byli dumni i które
powinny być przykładem dla całej Europy.
Temu bezeceństwu przyklasnęła niemal cała warszawska polskojęzyczna prasa i
otumaniony propagandą lud.
Tylko poseł Jan Suchodolski na sali sejmowej groził, że zabije syna, bo nie
chce, by jego potomek żył w niewoli, jaką mu wolnomyśliciele gotują, ale go
wyśmiali szydercy.
Onni obrońcy Ojczyzny, gotowi bronić starych praw i wartości, zbierają się w
miejscowości Targowica, dokąd każdy Prawdziwy Polak powinien pośpieszyć.”
Panu Pawłowi można pogratulować udanego „znaleziska”.