kaczkadziwaczka7
20.12.05, 05:51
to media. taka jest zalosna wykladnia tego pajaca z tlustymi lapkami. Mozgi
w tej jego szkole medialnej nie za bardzo, ale dla Polakow wielkiego
intelektu nie trzeba by nimi kolowac.
Oto wykladnia oficjalna z Torunia:
Śmiertelny problem
Przeglądając relacje mediów z wizyty "ad limina Apostolorum" polskich
biskupów, ma się wrażenie, że według nich jedynym zagadnieniem godnym
podjęcia w czasie spotkań w Watykanie był tzw. problem Radia Maryja. Wrogość
i niechęć do tej rozgłośni pewnych środowisk są już tak ogromne, że chyba
dzień bez tekstu atakującego Radio Maryja dla wielu mediów jest dniem
straconym. Niestety, tak też traktują one wypowiedzi księży biskupów, a nawet
Ojca Świętego. Nieważne, co mówi się o wychowaniu katolickim, nowej
ewangelizacji, udziale świeckich w życiu Kościoła - ważne tylko, czy będzie
coś o Radiu, czy da się coś zmanipulować i skierować przeciwko toruńskiej
rozgłośni. Recepta jest prosta: tak trzeba pytać, aby potwierdzać i
propagować własne tezy o rzekomym zagrożeniu jedności Kościoła w Polsce...
Sedno sprawy zaś leży gdzie indziej. Prawdą bowiem jest, że rzeczywiście są
środowiska, dla których Radio Maryja to problem, czasem może i śmiertelny
(dobro i prawda zawsze zwyciężają). Dla tych kręgów często podobnym problemem
jest także Dekalog, katolicka nauka społeczna, autentyczny i skuteczny udział
katolików świeckich w życiu społecznym, politycznym...
Papieskie przesłanie, zawarte w trzech skierowanych do polskich księży
biskupów przemówieniach, wyznacza zadania, które ma podjąć Kościół w
Polsce. "Chodzi o to, aby treścią i wartościami Ewangelii zostały przepojone
kategorie myślenia, kryteria ocen i normy ludzkiego działania, tak w wymiarze
indywidualnym, jak i społecznym". We wszystkich sferach wskazanych przez Ojca
Świętego cennym narzędziem są katolickie media. Stąd też wiele liberalnych
redakcji się głowi, jak by te narzędzia Kościołowi wytrącić z ręki,
zneutralizować je, ośmieszyć czy skonfliktować. Ich "problem Radia Maryja" to
jednak zupełnie niekościelny problem.
Sławomir Jagodziński