jan12121
21.12.05, 08:56
Proponuję dwie fundamentalne reguły:
1) jeśli kryteria i procedury naboru w róznych instytucjach są takie same
(analogiczne) nie widze przeszkód w przenoszeniu urzędników (obecnie miedzy
samorządem a administracja rządowa takich podobieństw nie ma),
2) jeśli ludzie w administracji sie nie sprawdzili mozna ich usuwać - szef
musi mieć mozliwośc zatrudniania ludzi, na których moze liczyć; to oznacza, że
nowe ekipy moga wymieniach kadrowych pracowników, jeśli pokaża ich np
nieudolnośc lub serwilizm (no, ale to wykazac trzeba umieć...).
Jako były pracownik i funcjonariusz w administracji i samorządowej i rządowej
moge zaświadczyć, że ta samorządowa jest zdecydowanie lepsza od rządowej. Ale
to nie dotyczy...Urzędu M. St. Warszawy!