Czy ateiści idą jutro do pracy?

25.12.05, 09:32
jesli to nie co z was za ateisci???
    • ewa8a Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 10:00

      To miło z twojej strony, że ateiści kojarzą ci się z pracowitością.Prawidłowo
      główkujesz.
      Wasze katolickie święta bardzo nam się podobają, możecie je robić częściej.
      • wobo1704 Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 10:16
        Możemy nawet siedzieć pod choinką.
      • mlot.na.lewactwo Czyli jutro do roboty?? 25.12.05, 10:21
        super bo musze zrobic zakupy :)))
        • ewa8a Re: Czyli jutro do roboty?? 25.12.05, 10:30
          Jesteś jednak młotem, któremu trzeba wyłożyć kawę na ławę, by cokolwiek
          zrozumiał. Nie pracujemy młocie, bo z premedytacją korzystamy z waszych świąt.
          Czasami wasze obrzędy się do czegoś przydają.
          • mlot.na.lewactwo A wiec jednak lenistwo przeważa :)))) 25.12.05, 10:48
            jak na ateistów to niezli z Was katolicy widze :))))
            • ewa8a Re: A wiec jednak lenistwo przeważa :)))) 25.12.05, 11:43
              > jak na ateistów to niezli z Was katolicy widze :))))

              Jak na młota jesteś dość rozgarnięty :
              ateista = pracuś
              katolik = leń


              > sezon polowań na lewaków czas zacząć!

              Jak ty to zrobisz biedaku ?
              • mlot.na.lewactwo Re: A wiec jednak lenistwo przeważa :)))) 25.12.05, 11:48
                Po pierwsze robaczku to prosze czytac niewybiorczo i ze zrozumieniem :)))
                Wyraźnie jest napisane mlot.na.lewactwo :)))
                A po wtóre - to równanie zaprezentowane przez ciebie nie ma sensu i nie wynika z
                tego co pisze... :))) Skoro jutro swieto katolickie katolicy swietują a ateisci
                pracują ot co! Licze na was robaczki ;-)))
                • ewa8a Re: A wiec jednak lenistwo przeważa :)))) 25.12.05, 11:57
                  > Wyraźnie jest napisane mlot.na.lewactwo

                  Czy ktoś cię źle zrozumiał dziecinko ? Całe lewactwo aż drży na sam widok
                  twojego nicka.

                  > Skoro jutro swieto katolickie katolicy swietują a ateisci
                  pracują ot co!

                  A my z lubością podczepiliśmy się pod wasze święto, ot co !
                  • mlot.na.lewactwo Re: A wiec jednak lenistwo przeważa :)))) 25.12.05, 12:03
                    to tylko nick robaczku ;-)))
                    > A my z lubością podczepiliśmy się pod wasze święto, ot co !
                    A to jest jakies ateistyczne swieto jutro??
                    • ewa8a Re: A wiec jednak lenistwo przeważa :)))) 25.12.05, 12:09
                      Nie dziecinko. Młotom trudno pewne sprawy zrozumieć - jutro jest wasze święto,
                      a my je po prostu wykorzystamy.
                      • mlot.na.lewactwo Re: A wiec jednak lenistwo przeważa :)))) 25.12.05, 12:20
                        Ah jak to cudownie :)) Wesołych Świąt! :))
    • dr.szfajcner Zapomniales rano walnac sie mlotkiem w glowe .... 25.12.05, 10:03
      • mlot.na.lewactwo Re: Zapomniales rano walnac sie mlotkiem w glowe 25.12.05, 10:22
        wiec jak doktorze? swietujecie katofaszystowskie swieto czy idziecie harowac w
        biedronce ? :)))
        • dr.szfajcner Re: Zapomniales rano walnac sie mlotkiem w glowe 25.12.05, 13:21
          mlot.na.lewactwo napisał:

          > wiec jak doktorze? swietujecie katofaszystowskie swieto czy idziecie harowac w
          > biedronce ? :)))

          Jednak sie nie walnales, albo co gorsza walnales
          ale za mocno.!!!!
          Doktorzy w takie swieta, to pracuja intensywnie w przychdniach,
          i szpitalach by ratowac tych katoloikow ktorych Bog pokaral,
          za chamstawo, wrednosc i dawanie falszywych swiadectw przeciw
          bliznim swoim.
          • mlot.na.lewactwo Re: Zapomniales rano walnac sie mlotkiem w glowe 25.12.05, 14:04
            Bóg karze również niewiernych! Na Sądzie Ostatecznym wszyscy będą równi.
    • hihiro Tylko księża są na tyle obłudni :) 25.12.05, 10:11
      aby pracowac w dzień który sami ogłosili jako święty.

      My ludzie niewierzący jesteśmy wolni i możemy robić co zechcemy.
      Jeśli taka nasza wola i potrzeba to możemy pracować, albo oddawać sie słodkiemu
      nieróbstwu.
      • mlot.na.lewactwo Re: Tylko księża są na tyle obłudni :) 25.12.05, 10:22
        Bardzo jestem z tego rad, bo jak juz napisalem musze zrobic zakupy i dam
        ateistom wyjatkowo zarobic ;-))))
        • ppppp7 Re: Tylko księża są na tyle obłudni :) 25.12.05, 10:32
          Jakim cudem pójdziesz młotku :) na zakupy? A co z 3. przykazaniem?
          • mlot.na.lewactwo Zgrzeszę by ateistom dać zarobić :))) 25.12.05, 10:49
            tylko nie leniuchować a DO ROBOTY!!!
          • dr3xhab Re: Tylko księża są na tyle obłudni :) 25.12.05, 10:54
            Ateiści sobie mogą co chcą, ale wierzących katolików bezustannie obowiązuje
            miłość bliźniego. A w Święta Bożego Narodzenia w szczególności.
            Dotyczy to tylko wierzących, lecz jeśliś młot, toś zwolniony oczywiście, tak
            jak i inne młoty.
            • mlot.na.lewactwo Re: Tylko księża są na tyle obłudni :) 25.12.05, 11:38
              Nawet nie wiesz jak ja kocham ateistów :)) W szczegolnosci łamiacych sie
              opłatkiem na Wigilię ;-))))
      • pies_na_czarnych Re: Tylko księża są na tyle obłudni :) 25.12.05, 12:27
        hihiro napisał:

        > aby pracowac w dzień który sami ogłosili jako święty.
        >

        Wszystko dla chleba, tylko dla chleba :o))
    • alexanderson Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 11:34
      Jutrzejszy dzień jest ustawowo wolny od pracy. Twoja złośliwość, jak i
      złośliwość odpowiadających Ci tzw. ateistów rodzi smutną refleksję na temat
      możliwości jakiegokolwiek porozumienia między ludźmi i wiarygodności
      jakichkolwiek światopoglądów.
      • mlot.na.lewactwo Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 12:01
        Wiem, tylko czy to nie obraza uczuć religijnych (???) ateistów??? biedaczki oj
        bidulki...
        • joannabarska Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 12:08

          • pies_na_czarnych Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 12:15
            1 Maja katolicy rowniez swietuja. W "odwecie" moge sobie jutro pozwolic rowniez
            na leniuchowanie :o)
            • mlot.na.lewactwo Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 12:21
              Ależ oczywiscie :)) Jest takich sporo jednak ja 1 maja robie antylewicowe
              zawieruchy - co tez mozna uznać za swietowanie :))))
          • mlot.na.lewactwo Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 12:19
            Stuknąłem sie i to dość mocno ale nadal o lewicy mam raczej negatywą opinię ;-))
            No coz taki juz jestem i lewactwo tępie jak mogę ;-))

            Oczywiscie na Święta mamy zawieszenie broni i robie wywiad nt jak ateisci
            spędzają swieta Bożego Narodzenia :)))
            • pies_na_czarnych Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 12:23
              mlot.na.lewactwo napisał:

              >
              > Oczywiscie na Święta mamy zawieszenie broni i robie wywiad nt jak ateisci
              > spędzają swieta Bożego Narodzenia :)))

              Nie skulem sie na pasterce :o))
    • malaszaramysz Tak, mój mąż idzie 25.12.05, 12:00
      ratować tych ,co się przeżarli i przepili świętując. Dziś wieczorem już idzie.
      • hummer Widząc liczbę R na mieście. 25.12.05, 22:27
        Mszyszko, odpowiedzialny to zawód.
    • hulaj_dusza Re: Pracuję w domu, więc nieważne jest dla mnie, 25.12.05, 12:27
      czy są jakieś święta, czy nie, tylko to, czy mam pracę do zrobienia,
      czy nie mam;)))
      • pies_na_czarnych Re: Pracuję w domu, więc nieważne jest dla mnie, 25.12.05, 12:29
        hulaj_dusza napisał:

        > czy są jakieś święta, czy nie, tylko to, czy mam pracę do zrobienia,
        > czy nie mam;)))
        >


        Grzesznik!
        :o)
        • hulaj_dusza Re: GRZESZNIK ciężki czy lekki?;))) 25.12.05, 13:26
          pies_na_czarnych napisała:

          >
          > Grzesznik!
          > :o)

          5. Co można powiedzieć o winie człowieka, który częściowo świadomie i częściowo
          dobrowolnie dopuścił się wielkiego zła? Mk 14,66-72

          Czyniąc wielkie zło przy niezupełnej świadomości lub częściowo tylko
          dobrowolnie, człowiek popełnia grzech lekki, np. gdy działa pod wpływem nagłego
          zdenerwowania, silnego przerażenia, w półśnie itp. Wina jest tym większa, im
          większa jest świadomość zła przed i w czasie popełnienia go. Zło dokonywane „na
          chłodno”, z premedytacją, z góry przygotowane, stanowi większą winę niż
          działanie pod wpływem nagłych, gwałtownych uczuć, np. gdy ktoś
          ustawicznie, „spokojnie” dokucza drugiemu, grzeszy bardziej niż ten, kto pod
          wpływem zdenerwowania pokłócił się z bliźnim, a potem zaraz przeprosił go czy
          też starał się być dla niego miłym i życzliwym. Wina osoby zupełnie wolnej w
          działaniu jest większa niż tej, która działa pod wpływem jakiegoś nacisku
          zewnętrznego lub wewnętrznego, np. gorsze jest nastawienie wewnętrzne – a tym
          samym większa wina – człowieka, który z własnej woli decyduje się na kradzież,
          niż tego, który został do niej zmuszony przez szajkę włamywaczy.


          6. Co można powiedzieć o winie człowieka, który zupełnie świadomie i zupełnie
          dobrowolnie popełnia niewielkie zło? 1 J 5,17

          Czyniąc nawet całkiem świadomie i całkiem dobrowolnie niewielkie zło, popełnia
          się grzech lekki. Tak więc stopień winy zależy nie tylko od świadomości i
          dobrowolności działania, ale i od tego, co się czyni. I tak np. gorsze jest
          nastawienie człowieka, który świadomie, z chęci zemsty decyduje się fałszywie
          oskarżyć przed sądem swojego sąsiada, niż tego, który również świadomie
          postanowił mu ukraść dziesięć złotych. Przy jednym i drugim czynie nastawienie
          człowieka jest złe, jednak nie w takim samym stopniu narusza przykazanie
          miłości. Świadome i dobrowolne dopuszczanie się niewielkiego zła, choć nie jest
          grzechem ciężkim, może być groźniejsze dla rozwoju duchowego człowieka niż
          częściowo świadome i częściowo dobrowolne dopuszczanie się poważnych wykroczeń.
          Popełnianie bowiem nawet niewielkiego zła z rozmysłem prowadzi do lekceważenia
          grzechu, a tym samym naraża na ciężkie upadki w przyszłości. Prawdziwa miłość
          nie toleruje najmniejszego nawet zła, egoizmu czy krzywdzenia drugiego. Uczeń
          Chrystusa powinien dążyć do pomnażania dobra, dlatego obca musi mu być postawa
          wyrażona w stwierdzeniu: „Grzechy lekkie mogę popełniać, ciężkich — nie,
          ponieważ za nie grozi wieczne piekło”.

          www.teologia.pl/m_k/zag10-4.htm#5
          • pies_na_czarnych Re: GRZESZNIK ciężki czy lekki?;))) 25.12.05, 13:42
            hulaj_dusza napisał:

            >

            Prawo pisane :o))
            Kiedys, jeszcze maly bylem :o) Na naszej kladce schodowej nie domykala sie
            brama na ulice. Po wielu nieowocnych interwencjach w ADM, moj ojciec wreszcie
            sie wkurzyl i postanowil sam naprawic nieszczesne drzwi. Niestety nie mial
            czasu w ciagu tygodnia, a tu zima i ciagnie jak ... Zabral sie za ta prace w
            niedziele :o) Reakcja wdziecznych sasiadow byla nastepujaca: "Ten facet, to
            jakis Zyd chyba. W niedziele pracuje" :o((
            :o)))
            • hulaj_dusza Re: GRZESZNIK ciężki czy lekki?;))) 25.12.05, 14:13
              Jak tak - to dołączam do licznego grona Żydów na fk!;)))
    • kosciol.mlodziezy.psychicznej Owszem. 25.12.05, 13:14
      Tylko że będę się męczył w domu z rodziną. Taka praca domowa na święta.
      • pies_na_czarnych Milosc blizniego :o) najblizszego z reszta :o)) 25.12.05, 13:37
        kosciol.mlodziezy.psychicznej napisał:

        > Tylko że będę się męczył w domu z rodziną. Taka praca domowa na święta.
    • fagay Re: Czy ateiści idą jutro do pracy? 25.12.05, 18:45
      Nie idziemy jutro do pracy - ale posmierci idziemy tam gdzie sa wino, kobiety i
      spiew. A wy tam gdzie Rydzyk, Jankowski i stado moherow.
    • rudadziwka ja zawsze pracuję 25.12.05, 18:46
      i jestem w gotowości bojowej cały czas
      • hummer Takie to są po menopauzie 25.12.05, 22:32
        rudadziwka napisała:

        > i jestem w gotowości bojowej cały czas

        BABĆ NAM NIE POTRZEBA

        --
        GOLIK
Inne wątki na temat:
Pełna wersja