ksiundz
28.12.05, 07:30
Czy ktoś zechce podać pomocną dłoń Panu Józefowi ? wykorzystać jego
zdolności? uratować studentów ? - w IV RP nikt!, bo kaczystowska faszystowska
falanga rzuca diamenty na szaniec wyższej edukacji w zakresie tego i tamtego :
((((
"Bolesny powrót do normalnego życia. Józef Oleksy opowiada "Super Expressowi"
Był premierem, ministrem, marszałkiem Sejmu, przewodniczącym partii. Rozdawał
karty w państwie. Ostatnio wystawia oceny studentom.Ustnie student zdaje u
niego do skutku. Ale na egzaminie pisemnym, na 55 osób postawił 5 dwójek.
Józef Oleksy po przegranych wyborach wykłada i pisze książki. Nie ukrywa, że
brakuje mu Sejmu i... dziennikarzy.
- Wstaję wcześnie rano. Wtedy mi się najlepiej pracuje. Piszę różne rzeczy,
do 5 godzin - mówi.
Później przegląd gazet, wyjazd do biura, spotkania z ludźmi, konferencje,
rozmowy z rodziną, którą przez lata zaniedbywał. - Dziś mogę im to
wynagrodzić - opowiada Oleksy.
Żałuje, że nie startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
- Ja bym się tam świetnie czuł. Znam wielu europejskich polityków.
Uczestniczyłem w Konwencie Europy, kierowałem pracami Komisji Europejskiej i
Komisji Prawa Europejskiego Sejmu. Wtedy jednak byłem marszałkiem Sejmu i nie
bardzo mogłem kandydować do Parlamentu Europejskiego - twierdzi.
Mówi, że nadal jest gotowy do działania."