saszamisza
29.12.05, 18:52
O Klusce można by napisać fajną książkę. Ma facet pecha. Nie pomogło mu ani
członkostwo w Komitecie wyborczym Tuska , ani doradzanie Kaczyńskim. Biedaka
Kluskę męczą już nie tylko urzędnicy przebrzydłej III RP, ale nawet
przyjechali do niego już kilka razy na kontrolę urzędasy z Brukseli!!!!!!
Bezczelne Chamy chciały sprawdzić , czy prawidłowo wykorzystał darowane mu
pzez UE dotacje. Mało tego, musiał nie tylko wystąpić o pozwolenie na budowę
stodoły (nie wiem dlaczego pokazali w TV ogromną budowlę, choć rzeczywiście z
zewnątrz drewnianą) , ale także zatrudnić zastępy najlepszych prawników, aby
mu wytłumaczyli jak znakować owce. Jak to usłyszała Jaworowicz, to już
całkiem się położyła , a oczy jej mgłą zaszły , i tak już została do końca
programu. Tylko Gwiazdowski się uśmiał, i na końcu pomógł jej wstać.
Podobno Kluska już zlecił Posłowi Zawiszy Czarnemu - temu błędnemu Rycerzowi
IV RP, aby zrobił porządek z biurokracją brukselską, i pisze już pozew do
Komisji Europejskiej o zwrot wydatków na w/w prawników. Tzn. piszą Ci sami
prawnicy, bo on sam nie lubi pisać, woli płakać i narzekać, a szczególnie
robić kasę, i roztkliwiać Jaworowską. Ma rację: Komisja powinna go wcześniej
pouczyć, by zwrócił się o pomoc i radę do jakiegoś Gazdy, który już owce
znakował. Teraz niech buli.
Są też złe wiadomości: podobno nowy szef kontroli skarbowej chce się
dokładnie przyjrzeć sprawie Wielkiego Płaczącego Człowieka. Nie wiadomo tylko
czy chce go zrobić Bardzo Wielkim Człowiekiem, czy też na odwrót.