9111951u
30.12.05, 08:54
Kaczyńskiego.
Otóz w sytuacji , w której toczą się newralgiczne negocjacje w sprawie gazu
na Ukrainie co ma podstawowe znaczenie również dla bezpieczeństwa
energetycznego Polski, premier Marcinkiewicz ,zamiast być w Kijowie w celu
wspólnego wypracowania zasad postępowania w sprawie zapewnienia swoim
państwom zdywersyfikowanych dostaw ropy i gazu zwłaszcza z byłych państw
postsowieckich ,pojechał na narty. To jest ostatnie ostrzeżenie , następna
kartka dla Marcinkiewicza będzie miała kolor czerwony i skończy rzeczywiści
jak mały Kaziu, a nie Kazimierz.