ksiundz
03.01.06, 09:09
Straszenie Kaczyńskich
Czy prezydent zablokuje pomysł becikowego LPR? Jeśli tak, Liga będzie w
rewanżu szantażować PiS kolejnymi ustawami. Może jej pomóc PO, a nawet SLD
Jak Liga z Platformą
- Wyniki głosowań już nie będą przesądzone. Raz mogą być zgodne z życzeniami
PiS, innym razem takie, jak będzie chciała opozycja - mówi Grzegorz Schetyna
(PO). Nieoficjalnie politycy Platformy przyznają, że LPR szuka stałego
porozumienia i prowadzi z nimi rozmowy. - Różnimy się z Ligą zbyt mocno, by
mówić o długofalowej współpracy. Ale w obecnej sytuacji niektóre nasze
spojrzenia będą wspólne - przyznaje Bogdan Zdrojewski (PO). Platforma już
przy głosowaniu nad becikowym pokazała, że zrobi wiele, by pokrzyżować szyki
rządzącym. Postawa twardej opozycji da jej też silniejszą pozycję, jeśli
dojdzie do wznowienia rozmów koalicyjnych z PiS.
Nawet SLD się przyda
Posłowie Ligi twierdzą, że to właśnie PO wykazuje inicjatywę do rozmów. A
Lidze poparcie jest potrzebne, jeśli faktycznie zamierza odróżnić się od PiS
i w ten sposób walczyć o byt na scenie politycznej. Dla politycznego
straszenia PiS, Liga Polskich Rodzin jest w stanie sięgnąć nawet po
przymierze z SLD. Roman Giertych mówił wczoraj, że liczy na głosy Sojuszu
przy ewentualnym odrzuceniu w Sejmie prezydenckiego weta w sprawie
becikowego. Ustawa autorstwa LPR nadal bowiem czeka na podpis Lecha
Kaczyńskiego. A LPR się niecierpliwi. - Panie prezydencie, zwracam się do
pana z gorącą prośbą o jak najszybsze złożenie podpisu pod tym dokumentem -
apelował wczoraj Roman Giertych.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060103/kraj/kraj_a_3.html