Strasburg sobie, a nasz sąd sobie

04.01.06, 07:31
Rydzyk, Leper (solarium codziennie ) to nasi idole i antysemita ks. Jankowski!
    • linke1 Re: Strasburg sobie, a nasz sąd sobie 04.01.06, 08:01
      Polskie sądy bardzo dobrze mają opanowany slogan:
      "To jest obraza sądu" i najczęściej tym się zasłaniają.
      • mn7 ? 04.01.06, 09:28
        linke1 napisał:

        > Polskie sądy bardzo dobrze mają opanowany slogan:
        > "To jest obraza sądu" i najczęściej tym się zasłaniają.

        A to ciekawostka. Na czym ta instytucja polega? Potrafiłbyś podac jakiś
        przykład, gdy jakiś sąd "zasłonił się" "obraza sądu"?
        I jaki to miałoby mieć związek z tą sprawą?



        • jmwaw Re: ? 04.01.06, 10:40
          Zaczynacie dyskusje o obrazie sądu a to tylko wybieg - tracimy z oczu o co
          wlasciwie chodzi. Faktem jest, jak widać z tego konkretnego przypadku, że nawet
          Strasburg nie pomoże na polskie sądy i prawo.
          Miałem podobną sytuację tylko w malej skali i o pomocy zagranicznej raczej nie
          marzyłem (wartosc sporu 30 000 zl). Zasądzono mi alimenty (rownolegle z sankcja
          komornicza zebym nie probowal nawet nie placic) w takiej wysokości, ze na
          wynajecie oddzielnego mieszkania i zycie pozostawalo mi kilkaset zl
          miesiecznie. Nie moglem nawet zlozyc apelacji poniewaz wyznaczono oplate za nia
          w wysokosci 10 moich dochodow miesiecznych. Z opresji wybawil mnie Citibank
          dajac mi pozyczke 6000 zl za ktora sam pozwalem do sadu i wygralem. Na razie
          zejscie komornika. Druga sprawa umozliwi mi obnizenie alimentow np. do 1/3
          poprzedniej wysokosci.
          Troche racji jest w cynicznym stwierdzeniu sadu, ze trzeba zainwestowac w
          sprawe. W przypadku przedsiebiorstw do ktorych dobral sie komornik nie ma na to
          szans ale w sprawie szarego Kowalskiego mozna i trzeba zdobyc te troche
          pieniadzy na pijawki adwokackie i swoje wygrac.
          Powinno ulec zmianie prawo, ktore stawia zapore w odwolywaniu sie od wyroku w
          postaci "oplaty za pozew" jak to napisal autor a ktora wynosi cos 4% od
          wartosci sporu. Jesli strona przegrywajaca jest rowniez ta pokrzywdzona i to
          finasowo w sposob automatyczny z takich oplat powinna byc zwolniona. Obecne
          prawo chroni i promuje zlych sedziow przed rewizja ich wyrokow.
          • mn7 Re: ? 04.01.06, 17:35
            jmwaw napisał:

            > Zaczynacie dyskusje o obrazie sądu a to tylko wybieg

            Dokładnie to miałem na myśli. Stwierdzenie, że sąd "zasłania się" jakąs "obrazą
            sądu" jest nie tylko kompletną bzdurą, ale też nie żadnego związku z
            przedmiotem dyskusji. Stąd moja reakcja.
        • jerry21 Re: ? 04.01.06, 12:11
          NO GENIUSZU PRAWNICZY _A DO MERITUM SPRAWY SIE ODNIESIESZ _ POCHWALASZ TEN
          SUKCES TZW> SADU NAJWYZSZEGO < KTORY KPI SOBIE Z WSZYSTKIEGO POCZYNAJAC
          OD PRAWA A NA ZDROWYM UMYSLE KONCZAC _ A JAKIE SA OSIAGI WYMIARU
          NIZEJ_ NA NIZSZYCH PIETRACH - wiesz chyba - sam maczasz w tym szambie
          swoje paluszki i kosisz kaske, ktora nie smierdzi oczywscie dla ciebie-
          alez zalosne towarzycho wzajemnej aberracji - ow prawniczy swiatek -
          antyintelektualnych wybiegow i zabiegow.
          • mn7 Re: ? 04.01.06, 17:35
            Jerry, nadal się ukrywasz za granicą, czy może już ci się przedawniło odbycie
            kary?
            • jerry21 Re: ? 08.01.06, 11:17
              matolku
              jakie odbycie kary , jakie ukrywanie sie -ja mam wyrok w zawieszeniu- wiec
              o czym ty bredzisz czleku , przed czym ma sie ukrywac ( zaznaczam dla
              niewtajemniczonych , ze wyrok w mojej sprawie to takie same kuriozum
              prawniczo bezrozumne jak wyrok wsprawieoktorej pisza w artykule)- co masz do
              powiedzenia co do tego kabaretu pt. sad najw.
        • paragraf222 Poprawka 04.01.06, 14:49
          > > "To jest obraza sądu" i najczęściej tym się zasłaniają.

          To swego rodzaju przejęzyczenie. Sądy uwielbiają uzywać określenia: "sąd jest niezależny/niezawisły". Najczęściej wtedy kiedy decyzja/wyrok na kilometr pachnie absurem i jakakolwiek próba wyjaśnienia albo (o zgrozo!) przyznania się do błędu bardzo by się przydała.
          Prawnicy natomiast wręcz uwielbiają czepiać się potknięć językowych i udawać że zabierają głos w sprawie omijając z daleka meritum.
          • mn7 Re: Poprawka 04.01.06, 17:37
            paragraf222 napisał:

            > > > "To jest obraza sądu" i najczęściej tym się zasłaniają.
            >
            > To swego rodzaju przejęzyczenie. Sądy uwielbiają uzywać określenia: "sąd jest
            niezależny/niezawisły".

            Sąd jest niezależny. Sedziowie są niezawiśli. To elementarz konstytucyjny.

            > Prawnicy natomiast wręcz uwielbiają czepiać się potknięć językowych i udawać
            że
            > zabierają głos w sprawie omijając z daleka meritum.

            W tym przypadku nie czepiałem się żadnego potknięcia, lecz zareagowałem na
            skręcanie dyskusji w bok - za pomocą absurdalnego i głyupiego stwierdzenia
            niemające nic wspólnego z komentowanym tekstem.
            Dlaczego Ty nie zareagowałeś?

        • przyladek.dobrej.nadziei mn7 skoro juz tu jestes 04.01.06, 18:25
          Mam cos dla ciebie.

          wiadomosci.onet.pl/1223537,11,1,0,120,686,item.html
          Ostatnio codziennie mamy takie newsy. Jak nie prokurator, to sedzia, to
          adwokat. Taki sobie polswiatek ;)
          • mn7 fatalny przykład 04.01.06, 18:30
            Która to już próba skompromitowania przez mafię Wełny? Toż nawet minister
            Ziobro jasno wczoraj powiedział, że ma do niego pełne zaufanie i nie pozwoli na
            dalsze prowokacje. I słusznie.
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: fatalny przykład 04.01.06, 18:32
              mn7 napisała:

              > Która to już próba skompromitowania przez mafię Wełny? Toż nawet minister
              > Ziobro jasno wczoraj powiedział, że ma do niego pełne zaufanie i nie pozwoli
              na
              >
              > dalsze prowokacje. I słusznie.

              Do prawnika Mikosza caly PiS mial zaufanie ;)
              • mn7 Re: fatalny przykład 04.01.06, 18:33
                A gdzie to praktykował ten wybitny prawnik?
                Ziobro zresztą studia też skończył (choć z ogromnym trudem). I co?
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: fatalny przykład 04.01.06, 18:36
                  mn7 napisała:

                  > A gdzie to praktykował ten wybitny prawnik?

                  Tego nie wiem. Stwierdzil byl lylko, ze gdy pozyczal $300,000 nie byl ministrem
                  tylko prawnikiem.

                  > Ziobro zresztą studia też skończył (choć z ogromnym trudem). I co?

                  I nic, ma ogromne zaufanie do Welny.
                  • mn7 Re: fatalny przykład 04.01.06, 18:38
                    przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                    > mn7 napisała:
                    >
                    > > A gdzie to praktykował ten wybitny prawnik?
                    >
                    > Tego nie wiem. Stwierdzil byl lylko, ze gdy pozyczal $300,000 nie byl
                    ministrem
                    > tylko prawnikiem.


                    Czy zostając ministrem przestaje się być prawnikiem.
                    A taki Religa - jest nadal lekarzem, czy chwilowo nie?

                    > > Ziobro zresztą studia też skończył (choć z ogromnym trudem). I co?
                    >
                    > I nic, ma ogromne zaufanie do Welny.

                    Nie tylko on. Akurat kolejnych sensacji wytrzepywanych przez WSI i mafię na
                    temat Wełny nikt powaznie nie traktuje.


                    • przyladek.dobrej.nadziei Re: fatalny przykład 04.01.06, 18:39
                      mn7 napisała:

                      > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                      >
                      > > mn7 napisała:
                      > >
                      > > > A gdzie to praktykował ten wybitny prawnik?
                      > >
                      > > Tego nie wiem. Stwierdzil byl lylko, ze gdy pozyczal $300,000 nie byl
                      > ministrem
                      > > tylko prawnikiem.
                      >
                      >
                      > Czy zostając ministrem przestaje się być prawnikiem.


                      Sam widzisz, ze to glupek.
        • linke1 Re: ? 04.01.06, 21:14
          mn7 napisała:

          > linke1 napisał:
          >
          > > Polskie sądy bardzo dobrze mają opanowany slogan:
          > > "To jest obraza sądu" i najczęściej tym się zasłaniają.
          >
          > A to ciekawostka. Na czym ta instytucja polega? Potrafiłbyś podac jakiś
          > przykład, gdy jakiś sąd "zasłonił się" "obraza sądu"?
          > I jaki to miałoby mieć związek z tą sprawą?
          >
          >
          ============
          Myślę że odpowiedź możesz znaleść w poście Jerrego21.
          Korzystając z okazji pozwolę sobie zadać Ci pytanie
          co mógł mieć na myśli niezależny, niezawisły i bezstronny sąd,
          wstawiając do zdania taki oto wyraz "inwentycznie"
          Przeglądnołem kilka słowników i takiego wyrazu nie znalazłem.
          Zatem uważam że sąd celowo niekiedy ściemnia uzasadnienia, aby poszkodowany
          był przekonany że wszystko jest w porządku, tylko on (poszkodowany) tego
          nie rozumie.
    • noiklops Re: Strasburg sobie, a nasz sąd sobie 04.01.06, 11:28
      zatkało mnie,,, po prostu odbrało mi mowę. Ile złej woli musi być w takim
      działaniu?!
    • gorby skandal ! PiSiory chca tylko szmalu od UE ! 04.01.06, 14:43
      Wypowiedz rzecznika SN do zapowiedz jak OPiSdeisci maja zamiar traktowac prawa
      czlowieka oraz umowy miedzynarodowe.
    • ukos Tzw. "wymiar sprawiedliwości" to banda 04.01.06, 17:54
      Komunistyczna hołota.
    • nauma Re: Strasburg sobie, a nasz sąd sobie 04.01.06, 18:10
      "umowa międzynarodowa jest nadrzędna w stosunku do ustawy, ale nie jest jasne,
      czy ta umowa wiąże tylko rząd, czy także sądy. W konstytucji powiedziane jest
      przecież, że sądy są niezależne"
      Czyli sąd w Polsce może zrobić wszystko. Skoro sądy są niezależne... A mówi tak
      konstytucja, która jest aktem nadrzędnym... Ha, równie dobrze ja też mógłbym
      sobie na dużo pozwolić. Umowy, a dalej interpretując per analogiam w stylu
      polskiego sądu, wszelkie akty prawne, wiążą tylko rząd :)))
      • mn7 Łętowska locuta, causa finita? 04.01.06, 18:29
        nauma napisał:

        > "umowa międzynarodowa jest nadrzędna w stosunku do ustawy, ale nie jest
        jasne,
        > czy ta umowa wiąże tylko rząd, czy także sądy. W konstytucji powiedziane jest
        > przecież, że sądy są niezależne"
        > Czyli sąd w Polsce może zrobić wszystko.

        Nie. Może zrobić to, na co powala OBOWIĄZUJĄCE PRAWO.


        > Umowy, a dalej interpretując per analogiam w stylu
        > polskiego sądu, wszelkie akty prawne, wiążą tylko rząd :)))

        Skąd taki niezwykły pomysł?

        Przeczytaj dokładnie komentowany arytukuł. Są dwa poglądy, oba mają
        zwolenników, za oboma przemawiają ważkie argumenty.
        Czy dla Ciebie Łętowska jest nieomylną wyrocznią? łetowska locuta, causa
        finita?

    • korekt SĄ JAK POMNIK STALINA 04.01.06, 19:28
      Kto wreszcie wywali do kloaki te kurczowo trzymające się swoich imunitetów
      kreatury!!!!!!!!!!Korupcja, poplecznictwo , warcholstwo to integralna część
      imunitetu każdego polskiego sędziego.
    • katrina_bush Zelazna Kurtyna wiecznie zywa ?! 04.01.06, 20:55
      Zelazna Kurtyna wiecznie zywa ?!
    • dzieciatko_o_dyrektora Delikatnie mowiac : 04.01.06, 21:05
      Pie..nie kotka . Polskie sady sa tyle warte ile te w trzeciej rzeszy .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja