lexiqz
05.01.06, 01:47
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3097851.html
"Ta rozmowa ustawiła premiera na jego właściwym miejscu, czyli jako człowieka do wykonywania zadań, a nie zajmowania własnego stanowiska - stwierdził nasz rozmówca z PiS."
...a mialo nie byc sterowania z "tylnego siedzenia" ;)