Polskie pielęgniarki dyskryminowane w Unii?

07.01.06, 08:09
no niestety...trzeba sie troche pouczyc:))) a ze niektore piel ze starej unii
maja gorsze wyksztalcenie i pelnie praw..to juz inna historia...
    • nikt_inny i po co tak pchaliście się do Unii? 07.01.06, 09:30
      • lmblmb I co wam Rzymianie przynieśli? 07.01.06, 10:37
        All right, but apart from the sanitation, the medicine, education, wine, public
        order, irrigation, roads, the fresh water system and public health,
        what have the Romans ever done for us?

        (Żywot Briana)
    • arius5 No i co robi warcholstwo ? Do sadu. 07.01.06, 11:46
      Po co rozmawiac ? Najlepiej od razu do sadu i jeszcze szabelka.
    • igel1 Re: Polskie pielęgniarki dyskryminowane w Unii? 07.01.06, 11:53
      Polskie pielegniarki sa bardzo lubiane w niemczech !1Brawo robia wielki kawal
      dobrej roboty.!

      W przeciwienstwie do ruskich bab..ktore malo co potrafia i udaja wszystkie
      ordynatorow !1Saq niemile i opryskliwe..nie mowiac juz ,ze coraz wiecej obsady
      w spitalach z rosji i poowoli sie starach leczyc !!!!!
      • kropek_oxford A u nas (UK) dokladnie na odwrot: Rosjanki i 09.01.06, 06:13
        Ukrainki sa milsze, mniej "z pretensjami" i angielski znaja z reguly duzo
        lepiej od Polek. I dlatego w UK Polki juz z Rosjankami w sluzbie zdrowia
        przegraly:)
    • wislador Re: Polskie pielęgniarki dyskryminowane w Unii? 07.01.06, 12:07
      Oj,"redaktorze"!Nie zna sie tematu a zabiera sie glos.Dla potwierdzenia podam
      tylko, ze moja malzonka jest pielegniarka po Liceum Medycznym.Mieszkamy we
      Francji ponad 20 lat.Od wiosny 2005 zona pracuje w swoim wyuczonym zawodzie
      pielegniarki.
      To nie ta dyrektywa reguluje te kwestie.Trzeba zapoznac sie z tematem i
      nastepnie pisac.Jesli postepujemy odwrotnie, to wychodza takie bzdury jak
      powyzej!
      Wspolczuje GW takich niedouczonych wspolpracownikow.


    • jadwiga555 Re: Polskie pielęgniarki dyskryminowane w Unii? 07.01.06, 22:25
      Jestem asystentka pielegniarki w Austrii i moge cos powiedziec na temat
      wyksztalcenia tutejszych pielegniarek. Aby zostac w Austrii pielegniarka
      wystarczy 3-letnia szkola pielegniarek, a na asystentke roczny dzienny kurs
      lub 2-letni wieczorowy kurs. Tutaj zadna pielegniarka nie ma matury,a praca jej
      polega na pielegnowaniu chorych/mycie,zmiana poscieli,podawanie basenow/ i
      prowadzeniu dokumentacji.Pielegniarce nie wolno podlaczyc kroplowki czy tez dac
      dozylnego zastrzyku.Wiem ,ze polskie pielegniarki sa do tego przygotowane i
      pobieraja nawet krew pacjentom.Tutaj to wszystko robi lekarz.Uwazam,ze polskie
      pielegniarki sa lepiej wyksztalcone niz te w Austrii czy Niemczech/o innych
      krajach nie mam danych do porownania/.Mam w rodzinie w Polsce pielegniarke wiec
      wiem co ona potrafi robic i jakie ma przygotowanie do zawodu.
      • wislador Re: Polskie pielęgniarki dyskryminowane w Unii? 08.01.06, 06:21
        Chyba ta 3-letnia szkola pielegniarek jest jednak po maturze? Tak jak we
        Francji.Tutejsze pielegniarki wykonuja tylko zabiegi(te,ktore w Austrii naleza
        do obowiazkow lekarzy).Natomiast zabiegi pielegnacyjne wykonuja tylko i
        wylacznie pomoce pielegniarek.
        Masz calkowita racje.Polskie pielegniarki sa o niebo lepiej wyksztalcone od
        francuskich (nawet te po LM).Jednak w tym zawodzie liczy sie mniej wykszalcenie
        a wiecej powolanie.Pozdrawiam.
      • kropek_oxford W Wlk. Brytanii pielegniarka ma minimum licencjat 09.01.06, 06:09
        I robi to, co pielegniarka polska - choc duzo grzeczniej (poza pracami
        pielegnacyjnymi - od tego sa owe asystentki). Najwieksza przeszkoda do pracy
        Polek na stanowisku pielegniarskim jest slaby jezyk, za slaby na zabiegi mogace
        stanowic zagrozenie dla zdrowia i zycia (lacznie z pobraniem krwi czy
        rozdzialem wg. kart lekow i ich podawaniem). I dlatego ostatnio duzo chetniej
        zatrudnia sie Rosjanki i Ukrainki (prawo UK na to w sluzbie zdrowia zezwala): z
        reguly lepszy angielski i ow licencjat. Polskie licea i po zmianie owego
        zarzadzenia Unii sa tu nieistotne: istnieje porozumienie dwustronne polsko-
        brytyjskie o ekwiwalencji dyplomow, a ostateczna decyzje o uznaniu polskiej
        poloznej czy pielegniarki za "dyplomowana" podejmuje tutejsza Centralna Rada
        Pielegniarek i Poloznych. Po zdaniu odpowiedniego EGZAMINU JEZYKOWEGO.
    • tomekjeden Re: Polskie pielęgniarki dyskryminowane w Unii? 09.01.06, 00:03
      Kilkanaście miesięcy temu wylądowałem, ciężko chory, w angielskim szpitalu.
      Opiekę lekarską miałem wspaniałą, i szybko wróciłem do zdrowia. Natomiast z
      poziomem opieki pielęgniarskiej było różnie, od rzeczywiście znakomitego do
      bardzo kiepskiego. Pewnego wieczoru musiałem, dla przykładu, "wykłócić się" o
      właściwe lekarstwo, bo pielęgniarka nie umiała chyba czytać, i chciała mi podać
      lek, który przyjmowałem rano. Wątpię czy wszystkie pielęgniarki w tym angielskim
      szpitalu miały za sobą naukę na poziomie liceum pielęgniarskiego. Przecież
      człowiek po liceum potrafi się porozumieć normalnie z drugim człowiekiem.
      Zajeżdża mi tutaj co najmniej biurokracją. A przecież polskie pielęgniarki,
      żeby móc dobrze pracować w UE muszą poznać perfekcyjnie! drugi język (bez tego
      nigdy nie spełnią kryteriów zawodowych, i będą narażać zdrowie pacjenta), i
      przyjąć jako normę lepsze i bardziej uprzejme traktowanie pacjentów. Czyli i bez
      walki z biurokracją, czy z dyskryminacją, jest sporo rzeczy do zrobienia.
      • kropek_oxford Tomek: czy ty po kolorze fartucha rozrozniasz 09.01.06, 06:23
        status? Registered nurse czy auxiliary? Registered - jesli Brytyjki - MUSZA
        miec minimum licencjat(B). Poza tym sa "technicy" (zwykle te uniformy z
        pagonami ala wojskowe) od rentgena, sond, skanu etc. W moim szpitalu ja z nimi
        problemow nie mialem, ale - z drugiej strony - lezalem w jednym z najlepszych
        na Wyspach (bo i chorobstwo i ciezkie, i rzadkie mnie dopadlo). Zreszta i ten
        ma klopoty ze srednim personelem medycznym.
        • tomekjeden Re: Tomek: czy ty po kolorze fartucha rozrozniasz 09.01.06, 07:41
          Tak, odróżniam. Nie status, a stopień, czy kwalifikacje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja