camille_pissarro
07.01.06, 08:53
, zajadłości i złośliwości w poczynaniach PiS'u.Czy funkcjonują w myśl tej
samej zasady co aktualnie demonstruje publicznie Donald Tusk, którego postawa
przypomina zachowanie dziecka "na przekór mamie , nie założę czapki i odmrożę
sobie uszy".Wybory A.D. 2005 były dla wielu podobną decyzją przed jaką stanął
Judym ze znanej lektury S.Żeromskiego.Ja miałem powyższe rozterki i w końcu
zagłosowałem na PO w wyborach parlamentarnych i L.Kaczyńskiego w
prezydenckich.
Moja decyzja w wyborczej materii optowała w naturalny sposób za stworzeniem
sensownego i stabilnego układu.Tak sie nie stało i nie ukrywam,że byłem i
jestem z tego powodu nieusatysfakcjonowany.Tym niemniej nie życzę i nie
wieszczę PiS'owi klęski, jeżeli dokonuje rozsądnych poczynań, prowadzących
do sanacji RP w wielu sferach - mozna o nich dyskutować ale zeby je ad hoc
dezawuować ( eufemizm )to chyba jest nie fair.
Porządek Kaczyńscy chcą zaprowadzić współbieżnie w wielu dziedzinach życia od
ekonomicznego ( tu niewiele , bo gospodarka hula niezależnie i chodzi tylko o
pełniejszą transparentność w podejmowaniu decyzji takich jak obsada
stanowisk , przetargi etc. ) poprzez fiskalne a na społecznych kończąc.
Nie dostrzegam u siebie , w przeciwieństwie do innych fanów PO opisanej
postawy.Nie chcę wieszczyć , jak niektórzy , że PiS swą zachłannościa i
pazernością osiągniew końcu taki sam efekt jak AWS czy SLD.
Z tego co widzę Kaczyńscy dobierając sobie rozsądnych ludzi spoza swojej
partii ( bo tu ławka tuzów jest nardzo krótka, i do szerego nawet ważnych
osobowości z PiS mam spore zastrzeżenia - vide chociazby poseł Gosiewski )
tworzą wizerunek partii otwartej, w której dopuszczalna jest różnorodność
nurtów w sferach ekonomicznych , społecznych etc.Ubezpieczają się co jest
widoczne na przypadek przyspieszonych wyborów .Natomiast oczywiste jest , że
chcą stworzyć partię chadecką o duzej reprezentatywności, temu też sie nie
dziwię a nawet kibicuję - stworzyłoby to w miarę naturalny, dwubiegunowy
układ jaki funkcjonuje np. u naszych zachodnich sąsiadów.
Dlatego nie szydzę, nie potępiam w czambuł za całokształt, nie wieszczę
spektakularnego upadku - "chore decyzje i poczynania" krytykuję ale bez
zadnego cienia złośliwości i zajadłości jaką okazują Kaczyńskim "hunwejbini
z dywizji Tuska i Schetyny...
Ponieważ dla mnie najważniejsze aby tu nad Wisłą zaczęło być coraz lepiej,
normalniej i przede wszsytkim nie tak gnuśno jak obecnie.......