Biedna Zyta Gilowska

    • aniaczepiel Wcale nie biedna! 07.01.06, 21:18
      Możecie przeczytać mój tekst na jej temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36024&w=34552255

      Gilowska nie nadaje się na żadnego ministra! Nie zna się na finansach!

      Ale każdy ma swoje poglądy.
    • palnick Re: Biedna Zyta Gilowska 08.01.06, 23:39
      Donald Tusk urodzony pod Wrzeszczem
      imponował Gilowskiej wytrzeszczem.
      I myślała żałosna,
      że to gra jest miłosna
      a to było spojrzenie złowieszcze.
      • jackmal Re: Biedna Zyta Gilowska 09.01.06, 00:00
        Drogi kolego Palnick,
        Zmień nick-a na Zapalnick.
        Twe myśli są zbyt upiorne,
        Gdy idzie o Platformę.
        Bo gdybyś miał w ręku dzidę,
        To mam przeczucie dosadne,
        konflikt Hutu i Tutsi byśmy tu mieli,
        nie forum wirtualne.
    • 2mek99 Trochę obiektywizmu 10.01.06, 13:46
      Syn zarabiał u mamusi. Z tą synową to też podejrzana sprawa i pytanie czy
      dostała pracę jako "obca" czy jako przyszła synowa. Wreszcie pierwsze miejsce
      dla synalka w Lublinie.

      Toż to czysta Samoobrona.

      Z tego co pamiętam to Zyta nie miała być ministrem finansów i bardzo.Dla mnie
      to ona jest krzykaczem (jest dobra w polemikach). Jej rozległa wiedza finansowa
      to mit. Nigdy nie pracowała na żadnym stanowisku kierowniczym. Nie mam pojęcia
      jak sobie poradzi w MF. Może będzie lepsza od Lubińskiej (też doktor czy
      profesor bez żadnego doświadczenia).







      kataryna.kataryna napisała:

      > Biedna Zyta Gilowska. Jeszcze nie odebrała nominacji, nie podjęła żadnej
      > decyzji, nawet słowem się nie zdążyła odezwać a już jest kopana z każdej
      > strony. Głównie przez zwolenników Platformy, dla których jeszcze pół roku
      > temu była murowaną kandydatką na ministra finansów. O co chodzi? Czy Gilowska
      > zdradziła partię? Nie, bo w partii nie jest już od pół roku po tym jak ją
      > Tusk z Rokitą wykolegowali. I co, po tym wszystkim miała do końca życia
      > pozostać poza polityką tylko dlatego, że kiedyś była w PO? Nawet jeśli
      > uznała, że z tą ekipą można coś sensownego zrobić? Powinna jak Tusk, Rokita i
      > reszta siedzieć w twardej opozycji i popierać giertychowe becikowe tylko po
      > to, żeby zrobić na złość PiSowi? I to by było świadectwo jej politycznej
      > odpowiedzialności i przyzwoitości? Zyta będzie teraz wrogiem numer jeden
      > prawdziwych i taktycznych zwolenników Platformy, tych samych którzy by ją z
      > radością powitali jako wicepremiera w rządzie Rokity. Paranoja. Mam nadzieję,
      > że Gilowska przetra jakoś ten ostrzał. W pewnym sensie jest on dowodem
      > uznania dla niej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja