Mówi do Was Dzierżyński. Feliks Dzierżyński

15.01.06, 00:33
Przygotujcie się na wysłuchanie tego co ma Wam do powiedzenia ten radziecki
mąż stanu, bo wszystko o czym mówił u progu XX wieku jest aktualne również i
dziś:

Pisał Dzierżyński w liście do siostry (w 1901 roku - okresie najczarniejszej
reakcji rządów Mikołaja II - porównywalnego może do Jarosława Kaczyńskiego):

"Dusza moja pozostanie niezmienna, jak nienawidziłem zła tak i teraz
nienawidzę - jak i wcześniej, całą duszą dążę do tego by na świecie nie było
niesprawiedliwości, przestępstw, pijaństwa, rozpusty, nadmiernego przepychu,
domów publicznych, w których ludzie sprzedają swe ciało lub duszę, albo jedno
i drugie razem, by nie było ucisku, bratobójczych wojen (...)
Chciałbym objąć swą miłością całą ludzkość, ogrzać ją, oczyścić z brudu
współczesnego życia"

List do siostry (1901)

Czy oczyścił? Nie można jednoznacznie ocenić, bo jakkolwiek skutecznie
walczył ze spekulacją i okradaniem chłopów, to w tej walce posunął się nieco
za daleko (nawet go Lenin skarcił podczas narady i potrącił 10% pensji). Jest
jednak pewne, że chciał dobrze:

"Zawsze, zawsze w sercu mam tyle miłości, że wiecznie słyszę jakby szum pól,
lasów i nieba błękitnego i umiem jakby z boku patrzeć na swe ciężkie brzemię"

(list do siostry, 18 marca 1902)

Mimo ciężkiej sytuacji pod rządami caratu (a było jeszcze gorzej niż teraz -
dziś przynajmniej Lepper łagodzi obyczaje i puszcza oko do ludu, za cara nie
było nawet becikowego tylko... nahajka) tryskał jak przystało na bolszewika
optymizmem:

"Mam jedno co trzyma mnie i każe być pogodnym - to wiara niezłomna w ludzi.
Warunki życia się kiedyś zmienią i zło przestanie panować i człowiek będzie
dla człowieka bratem najbliższym, a nie jak dziś wilkiem"

(wypowiedź z dnia 15 grudnia 1913, podaję za Trybuną Ludu z 1973 roku)

Mnóstwo spraw jakie miał na głowie w ZSRR nie przeszkadzało mu troszczyć się
również i o nas (a dziś np. Ziuganow milczy na temat sytuacji w Polsce -
zobaczcie tę różnice klas obu polityków i doceńcie rodaka!):

"Kiedy pomyślę, co musi się teraz dziać w Polsce - ile tam nieszczęść,
cierpień i spustoszeń, ogarnia mnie zgroza. Musze uciekać od tych myśli i
obrazów"

w rozmowie z Włodzimierzem Leninem (18 lutego 1921)

Co Dzierżyński powiedziałby oceniając dzisiejszą sytuację Polski? Czy
cieszyłby się z panowania Ludwika Żelaznego (pewnie nie - Feliks Edmundowicz
był bardzo surowy jeśli chodzi o sprawy etyki seksualnej) czy raczej martwił
głodnymi dziećmi na terenie PGR (w latach 1917-23 też było sporo głodu w
RFSRR, ale wtedy była wojna, a dziś?) albo nagminnym ograniczaniem praw
kobiet i mniejszości (a mniejszości cenił - był np. za autonomizacją polskiej
wspólnoty na Białorusi). Oj, nie wiem czy Feliks nie organizowałby już dziś
wyprawy na grzeszną władzę w Warszawie - to była gorąca krew. A teraz nie ma
komu w Moskwie się o nas zatroszczyć (Putin pazurki ma zdarte przez walki z
Juszczenką) - Amerykanie patrzą zaś tylko na lojalność wobec ich naftowych
interesów.

Czy można dziś zatem powiedzieć, że rząd Marcinkiewicza ma "chłodną głowę,
gorące serce i czyste ręce" - tak jak chciał Dzierżyński, czy też sytuacja
Polski idzie w coraz gorszym kierunku - w stronę krwiożerczego modelu
neoliberalizmu i wzrostu wpływów kościoła? Nie mnie to oceniać - czekam na
wskazówki od samego Feliksa Edmundowicza (byc może jeszcze tej nocy) albo
internautów - celniej obserwujących naszą polską rzeczywistość niż
dziennikarze...
    • emerytka.z.rzeszowa Jeszcze jedna uwaga 15.01.06, 01:02
      Wątek ten jest częścią tryptyku jaki postanowiłam (do spółki z wnukiem)
      stworzyć ku czci Feliksa Edmundowicza (zapomnianego naszego rodaka - a jak
      twierdzi prawica trzeba dbać o narodowe dziedzictwo).

      Pierwszą część już publikowałam we wrześniu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=28895058&a=28895058
      (nie spotkała się z ciepłym przyjęciem, ale przez to samo przechodzili
      Wyspiański i Norwid, więc nie martwię się zbytnio)

      To jest część druga.

      Część trzecią zaprezentuję u progu lata i będzie to preludium do obchodzenia 80
      rocznicy śmierci bojownika o nowy porządek społeczny (Dzierżyńskiemu zmarło się
      20 lipca 1926 - po posiedzeniu biura WKP-b). W międzyczasie będę też wklejać
      wiersze i słuchowiska jakie ku czci Feliksa Edmundowicza popełnili liczni
      litaraci (polscy, rosyjscy czy białoruscy - w tym wielu obecnych
      opozycjonistów) - mam nadzieję, ze będziemy się nieźle bawić, ale i sporo
      podyskutujemy o roli Czeka w historii ZSRR (a nie jest ona przecież
      jednoznaczna).

      PS. Na pomysł obchodzenia "roku dzierżyńskiego" wpał wnuczek (zbuntowany
      przeciwko kitowi jaki wciskaja mu różne dudki na Jagiellonce - studiuje
      historię), ja mu przyklasnęłam, choć zdziwiłam się też, że to ja nie pamiętałam
      o okrągłej rocznicy śmierci Feliksa (a jeszcze za tzw. komuny proponowałam,
      by "lipne" w sumie święto ogłoszenia PKWN zamienić na rocznicę śmierci
      Edmundowicza - nie zrozumiano mnie wówczas). Cóż, Alchajmer - ale w
      poprawianiu pamięci nie pomagają mi też ostatnie denerwujące wydarzenia
      polityczne w kraju.

      Tak więc "głowa do góry, gorące serducho i czyste ręczniki" - jak parafrazuje
      powiedzonko Dzierżyńskiego wnuczek:)
      • smok5 I pomyśleć,że ja ci się składam 15.01.06, 08:13
        na emeryture.
        • p.smerf Re: I pomyśleć,że ja ci się składam 15.01.06, 08:21
          Pomyśl o tych nieszczęśnikach, którzy będą musieli się składać na Ciebie.
          • smok5 ja nie liczę na polską emeryturę - mimo,że placę 15.01.06, 08:26
            obecnie składki. Dziwi mnie tylko,że muszę płacić i wy również na ubeków i
            sekretarzy pzpru, którzy nigdy nie opłacali składek emerytalnych a biorą
            bajońskie emertury - i jak widac po tym żałosnym poście ubeka z rzeszowa są
            niereformowalni.
      • p.smerf Re: Jeszcze jedna uwaga 15.01.06, 08:23
        > Część trzecią zaprezentuję u progu lata

        Przemyś sobie to jeszcze raz. Na progu lata może to być już niewykonalne. Czas
        płynie a władza krzepnie.
        • smok5 Stalinowcy są wśród nas. 15.01.06, 08:28
          żenada.
          • p.smerf Re: Stalinowcy są wśród nas. 15.01.06, 08:33
            A skąd się oni tam wśród was wzięli? Wśród nas akurat nie ma żadnych.
            • gienia.gienia Mariuszek K. chciałby bardzo być taki jak on. 15.01.06, 10:05
              Ale tylko został marną kalką Heinricha H.
              • handzia55 Re: Mariuszek K. chciałby bardzo być taki jak on. 15.01.06, 20:19
                A może ten cudny Mariuszek K. jest prawnukiem słynnego Feliksa /z nieprawego
                łoża rzecz jasna/? Może prababcia zgrzeszyła? Geny lubią tak przeskakiwać co
                parę pokoleń.Może to geny Feliksa Edmundowicza się odezwały i Mariuszek K.z
                rewolucyjną czujnością i bolszewickim zapałem będzie walczył z korupcją.
          • paseo Re: Stalinowcy są wśród nas. 15.01.06, 10:12
            smoku,czy moglbys zabrac blizniakow /I ta emerytke/ na zamek i tam ich ,no
            wiesz,na kolacje ????
      • wigor22 Re: Jeszcze jedna uwaga 15.01.06, 10:41
        proszę pani,a ile ma pani lat?
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Jeszcze jedna uwaga 15.01.06, 17:51
        emerytka.z.rzeszowa napisała:

        > Tak więc "głowa do góry, gorące serducho i czyste ręczniki" - jak parafrazuje
        > powiedzonko Dzierżyńskiego wnuczek:)

        ... zapomniałam jeszcze dodać II wersję tego powiedzonka. Podaję ją więc teraz:
        głowa do góry, gorące serducha i czyste prześcieradło" - w ten sposób asceta
        Dzierżyński wprzegnięty został mimowolnie w służbę rewolucji seksualnej (a sam,
        wychowany przez bigotów, seksu "nie uważał") - a jego myśl zespolona w jedno z
        przekonaniami prof. Aleksandry Kołłontaj. Wnuś dokonał syntezy obu skrzydeł
        marksizmu (hedonistycznego i ascetycznego) - będzie ona wyznaczała właściwą
        drogę lewicy na XXI wiek...
    • frank_drebin Jedyne co bylo dobre z Feliksa Dzierżyńskiego to 15.01.06, 10:15
      z czasow mojej mlodosci studenckiej pamietam sprzedawano dobre polwytrawne wino
      nazywajace sie "Krwawy Feliks" z konterfektem rzeczonego Feliksa na nalepce ;)
      • paseo Re: Jedyne co bylo dobre z Feliksa Dzierżyńskiego 15.01.06, 10:18
        Teraz sprzedaja np. w Rimini we Wloszech.
        • gienia.gienia "smok5" stalinowcem ?!!! 15.01.06, 10:20
          Ten biedny chłopiec cierpiący na atrofię członka ?!
          Chyba nie. Chociaż w Kocborowie różne rzeczy sie zdarzały ... .
    • bdx65 kpiny!!!!!!!!!!!!!! 15.01.06, 10:38
      emerytka.z.rzeszowa napisała:
      > "Dusza moja pozostanie niezmienna, jak nienawidziłem zła tak i teraz
      > nienawidzę - jak i wcześniej, całą duszą dążę do tego by na świecie nie było
      > niesprawiedliwości, przestępstw, pijaństwa, rozpusty, nadmiernego przepychu,
      > domów publicznych, w których ludzie sprzedają swe ciało lub duszę, albo jedno
      > i drugie razem, by nie było ucisku, bratobójczych wojen (...)
      > Chciałbym objąć swą miłością całą ludzkość, ogrzać ją, oczyścić z brudu
      > współczesnego życia"

      Wynika z tego, że ten czerwony kat i morderca kierował się w życiu
      chrześcijańską miłością bliźniego, wierzył, że ma duszę i uzurpował sobie, że
      nowym mesjaszem może się stać - vide: ostatnie zdanie - "Chciałbym objąć...
      Jaki to szatan przewrotny jest...
      • frank_drebin Spokojnie ona tak ma. Trzeba wziac ja w tzw. 15.01.06, 10:40
        nawias epistemologiczny i zaczyna byc strawna ;)
        • 10111950wa Re: Spokojnie ona tak ma. Trzeba wziac ja w tzw. 15.01.06, 13:27
          No nie wiem tylko, czy "żelazny Ludwik" i jego mocodawcy mają na tyle rozwiniete
          poczucie humoru, aby twórczych zapędów emerytki nie potraktować dosłownie i na
          serio?

          A wtedy drżyj emerytko. Psy gończe potraktują Cię niemal z taką "miłością" jaką
          sławisz i imputujesz krwawemu Felkowi. Jesteś mężna (może aż za bardzo czasem) z
          niejednego pieca już... konfitury spijałaś, ale pomyśl o wnusiu, chyba nie
          chcesz złamać mu kariery?
          • lepus42 Re: Spokojnie ona tak ma. Trzeba wziac ja w tzw. 15.01.06, 15:08
            Przyjaciele!!! Nie nabijajcie się z biednej emerytki tylko rozejrzyjcie się
            wokół siebie. Jak może niektórzy pamiętają Feliks Zygmuntowicz wsławił się
            kierowaniem wspaniałą instytucją pod nazwą WCzK (u nas zwaną "czerezwyczajka")
            Miała ona bardzo szerokie pełnomocnictwa w walce z kotrrewolucją. Przyjrzyjcie
            się dobrze nowej wspaniałej komisji powołanej przez Kaczorów do walki z
            patologiami (na razie) pod wodzą gołąbka pokoju p.Kamińskiego. Przecież to
            czyste WCzk. Proponuję aby tę komisję nazwać imieniem Feliksa Zygmuntowicza.
            A p. Kamiński niech się uczy u swojego wielkiego poprzednika.
            • ipnbu00744_887 Re: Spokojnie ona tak ma. Trzeba wziac ja w tzw. 15.01.06, 15:14
              Popieram przedmówce.
              A nasz instytut (IPN) nazwijmy imieniem Emerytki z Rzeszowa ;-))))
    • emerytka.z.rzeszowa Majakowski o Dzierżyńskim (1923) 15.01.06, 17:37
      Młodzieży,
      co obmyślać
      przyszłe życie zwykła
      szukać czegoś
      by wziąć przykład
      swych zamierzeń z niego
      bez namysłu odpowiem:
      bierz przykład
      z towarzysza Dzierżyńskiego!

      To pisał Władimir Majakowski o Feliksie Edmunowiczu w słynnym "Liście do
      młodzieży radzieckiej". Zobaczcie, że w ten sposób postać Dzierżyńskiego
      ujmował wybitny pisarz rosyjski. Czy my jednak my Polacy nie jesteśmy naszemu
      rodakowi winni czegoś więcej?

      Ogłaszam zatem konkurs forumowy na najlepszą litykę o tow. Dzierżyńskim!
      • smok5 Tow . Wieszatiel 15.01.06, 17:52
        Tow nasz wieszatiel - feliks edmuntowicz dzierzyński
        wieszał i rozstrzeliwał nasz towarzysz radziecki
        w głowie namieszał przy tym emerytkom
        ubeckim.

        To napisałem. Smok dla naszej forumowej stalinówy emerta ubeckiego z rzeszowa.
        Aha i nieprawdą jest,że nasza emerytka pracowała we Wronkach w 1952r. Ona
        pracowała na Puławskiej.
        • emerytka.z.rzeszowa Do Smoczka 5 (vel Bloczka 4) 15.01.06, 17:56
          smok5 napisał:

          > Tow nasz wieszatiel - feliks edmuntowicz dzierzyński
          > wieszał i rozstrzeliwał nasz towarzysz radziecki
          > w głowie namieszał przy tym emerytkom
          > ubeckim.

          To się nie rymuje. Rymu w tym wierszu także nie ma. Lufa!

          > To napisałem. Smok dla naszej forumowej stalinówy emerta ubeckiego z rzeszowa.

          ... nie pracowałam nigdy w UB - nie wiem skąd takie skojarzania? Naoglądał się
          pan sporo spektaki Dudka, czyż nie?

          > Aha i nieprawdą jest,że nasza emerytka pracowała we Wronkach w 1952r. Ona
          > pracowała na Puławskiej.

          A co było wówczas na Puławskiej?
      • bloczek4 Tak. Powinniśmy sprowadzić jego truchło do Polski 15.01.06, 18:55
        i zbudować nad nim publiczną toaletę jego imienia. A ty winnaś zostać tam babcią
        klozetową. Będziesz mieć pieczę nad idolem
        • 10111950wa Re: Tak. Powinniśmy sprowadzić jego truchło do Po 15.01.06, 19:03
          bloczek4 napisał:

          > i zbudować nad nim publiczną toaletę jego imienia. A ty winnaś zostać tam babcią
          > klozetową. Będziesz mieć pieczę nad idolem


          I dorobi przy okazji biedna emerytka do skromnej emeryturki.
          Wnusio sie ucieszy - dostanie podwyżkę kieszonkowego i dofinansowanie do
          wakacyjnych wojaży śladami Feliksa.
          • diabelek_x Konflikt pokolen? 15.01.06, 19:06
            Mlodziez dzisiaj nie wykazuje zadnego zrozumienia dla madrosci i poczucia
            humoru swoich znacznie starszych wirtualnych towarzyszy ;-(
            • wiewiorzasta Raczej intelektów. 15.01.06, 19:12
              diabelek_x napisał:

              > Mlodziez dzisiaj nie wykazuje zadnego zrozumienia dla madrosci i poczucia
              > humoru swoich znacznie starszych wirtualnych towarzyszy ;-(

              A i amputacja poczucia humoru chyba też ma miejsce.
              • smok5 Amputacja ma miejsce jak nabardziej 15.01.06, 19:26
                głów przez Dzierżyńskiego Edmuntowicza wrogom ludu.
                • cimoszenka Hau hau hau czyli spieprzaj dziadu 15.01.06, 20:57
                  do budy won :)
              • ave_duce Re: ??? !!! :))). 11.06.06, 10:09
                wiewiorzasta napisała:



                >
                > A i amputacja poczucia humoru chyba też ma miejsce.
                >

                Rili?!

                ;)
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Majakowski o Dzierżyńskim (wersja 2) 16.01.06, 22:08
        Prof. Artur Sandauer nieco inaczej przetłumaczył wiersz Majakowskiego.
        Prezentuje się on tak:

        Młodzieńcze
        co wahasz się
        wzór wybrać czyj

        by
        przykład
        podać Ci bliski

        Nie namyślając się
        powiem Ci:
        żyj
        jak żył
        towarzysz
        Dzierżyński!

        podaję za: "Wiersze i poematy Władimira Majakowskiego", Warszawa 1949, s. 248

        Prawda, że wszystko to piękne?
    • franjo6 Re: Mówi do Was Dzierżyński. Feliks Dzierżyński 15.01.06, 18:48
      Dzierżyński to jeden z najwybitniejszych Polaków-bo nikt nie wybił tylu ruskich
      co on.
    • vicemichnik Emerytko, coś specjalnie dla ciebie. 15.01.06, 19:24
      Wiesz, że dzięki rozwojowi techniki możesz już dziś słuchać od rana do wieczora
      przemówień tych, których tak miło wspominasz ? Do Dzierżyńskiego nie dotarłem,
      ale w Internetowym Muzeum Polski Ludowej są fragmenty najznamienitszych polskich
      komunistów.

      www.polskaludowa.com/dzwiek/dzwiek_44-59.htm
      • billy.the.kid Re: Emerytko, coś specjalnie dla ciebie. 15.01.06, 19:42
        szanowna emerytko.bardzo sympatycznia czyta się twoje tekściki.
        trza przygłupom-nawet wbrew ich woli- wykładac prawdziwą historię.
        jeśli nie brdziemy tego robic gotowi uwierzyć w bohatrstwoi ks.skorupki i
        obronę czestochowy.
        • asso1 Re: Emerytko, coś specjalnie dla ciebie. 15.01.06, 20:47
          szacuneczek! Lubię Twoje teksty, nawet, jeżeli nie do końca podzielam poglądy.
          Trzymaj się, jakoś damy radę! Pozdrawiam, ściskam wnusia!
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Emerytko, coś specjalnie dla ciebie. 15.01.06, 22:19
        vicemichnik napisał:

        > Wiesz, że dzięki rozwojowi techniki możesz już dziś słuchać od rana do
        wieczora
        > przemówień tych, których tak miło wspominasz ? Do Dzierżyńskiego nie dotarłem,

        ... i nie dotrzesz, bo Dzierżyński zmarł na 18 lat przed wykluciem się Polski
        ludowej z jaja!

        > ale w Internetowym Muzeum Polski Ludowej są fragmenty najznamienitszych
        polskic
        > h
        > komunistów.

        W Internecie (ale rosyjskim) można też znaleźć przemówienia samego Feliksa
        Edmundowicza, tylko ja akurat nie mam do tego głowy (a wnuczek teraz poza
        Rzeszowem) - zresztą dla mnie to nie robi różnicy czy czytam z kartki czy
        słyszę quasi "na żywo"... A głos Dzierżyńskiego kojarzę, podobnie jak jego żonę
        (panią Zofię, wybitnego naukowca), z którą miałam nawet okazję raz rozmawiać.

        No tyle - wyciągnęliście emerytkę na wspomnienia:)
        • bloczek4 Doktoryzowała się u Wielkiego Językoznawcy? 15.01.06, 22:30
          A głos Dzierżyńskiego kojarzę, podobnie jak jego żonę
          (panią Zofię, wybitnego naukowca), z którą miałam nawet okazję raz rozmawiać.
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Doktoryzowała się u Wielkiego Językoznawcy? 15.01.06, 22:32
            bloczek4 napisał:

            > A głos Dzierżyńskiego kojarzę, podobnie jak jego żonę
            > (panią Zofię, wybitnego naukowca), z którą miałam nawet okazję raz
            rozmawiać.======================================================================
            =============== Skończ już Smoczku te głupoty, nie jesteś śmieszny!
            • bloczek4 Ale ty jesteś z pewnością, kustoszu Szaletu 15.01.06, 22:39
              • bloczek4 imienia Feliksa Dzierżyńskiego :))) 15.01.06, 22:39
            • 10111950wa Re: Doktoryzowała się u Wielkiego Językoznawcy? 15.01.06, 22:48
              przecież to emerytka.z.rzeszowa napisała:


              > > A głos Dzierżyńskiego kojarzę, podobnie jak jego żonę
              > > (panią Zofię, wybitnego naukowca), z którą miałam nawet okazję raz
              > > rozmawiać.

              więc kto tu plecie androny?
              • emerytka.z.rzeszowa Re: Doktoryzowała się u Wielkiego Językoznawcy? 15.01.06, 22:59
                10111950wa napisał:

                > przecież to emerytka.z.rzeszowa napisała:
                >
                >
                > > > A głos Dzierżyńskiego kojarzę, podobnie jak jego żonę
                > > > (panią Zofię, wybitnego naukowca), z którą miałam nawet okazję raz
                > > > rozmawiać.
                >
                > więc kto tu plecie androny?
                ================================================================================

                No i co z tego, że napisałam? Co profesura Dzierżyńskiej ma wspólnego ze
                Stalinem, może mi wyjasnisz?
                • bloczek4 Z pewnoscią więcej, niż językoznawstwo ze Stalinem 15.01.06, 23:05
                • 10111950wa Re: Doktoryzowała się u Wielkiego Językoznawcy? 15.01.06, 23:24
                  emerytka.z.rzeszowa napisała:

                  > No i co z tego, że napisałam? Co profesura Dzierżyńskiej ma wspólnego ze
                  > Stalinem, może mi wyjasnisz?

                  Bez Stalina nawet Słońce wtedy nie wschodziło, a co dopiero Zofia Dzierżyńska.
                  Kiedy Dzierzyńska była gosciem tzw. Kongresu Zjednoczeniowego PPR i PPS
                  Stalinowi własnie "stukneła" siedemdziesiatka. Towarzysze napisali list
                  gratulacyjny. Kiedy Aleksander Zawadzki odczytywał tekst, w którym użyto słowa
                  „genialny”, wybuchła olbrzymia owacja. Skandowano nazwisko adresata.

                  Genialny wódz promieniował swym talentem na nieco mniej genialnych, albo
                  "genialnych inaczej " profesorów.

        • ewa8a Re: Emerytko, coś specjalnie dla ciebie. 15.01.06, 23:06
          emerytka.z.rzeszowa napisała:

          A głos Dzierżyńskiego kojarzę, podobnie jak jego żonę
          (panią Zofię, wybitnego naukowca), z którą miałam nawet okazję raz rozmawiać.


          Ech Pani Emertyko, kokieteryjnie dodała Pani sobie wieku...
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Emerytko, coś specjalnie dla ciebie. 16.01.06, 00:13
            ewa8a napisała:
            > Ech Pani Emertyko, kokieteryjnie dodała Pani sobie wieku...

            Niezupełnie, Dzierżyńska żyła jeszcze w latach sześćdziesiątych, zetknęłam się
            z nią jako młoda siksa na jednym ze szkoleń w Moskwie. Ciepła, serdeczna
            kobieta, żadnego dystansu do ludzi, jaki byłby może i nawet zrozumiały u żony
            takiego prominenta. Opowiedziałabym i może coś jeszcze, ale zaraz Smok na mnie
            doniesie, że propaguję... faszyzm!

            Co do samego Dzierżyńskiego to pisałam oczywiście, że słyszałam jego GŁOS (na
            różnych kronikach i nagraniach, np. z Biura Politycznego WKP-b, te ostatnie to
            istny rarytas - nie dla wszystkich dostępne, większość z nich W OGÓLE jeszcze
            niedostępna) - tak stara by się zetknąć z nim osobiście jednak nie jestem:)
    • emerytka.z.rzeszowa Nieprawda 15.01.06, 21:58
      Często twierdzi się w Polsce (szczególnie po 1989 roku), że kult Dzierżyńskiego
      przyniesiono do Polski na "sowieckich bagnetach". Otóż nieprawda!

      Faktem jest, że już od 1936 roku Dzierżyński był jawnie dyskryminowany jako
      przedmiot kultu komunistycznego w ZSRR (przegrywał zdecydowanie nie tylko ze
      Stalinem - co oczywiste, ale i Żdanowem, Mołotowem czy Św. Mikojanem), a nazwę
      Dzierżyńsk (na miasto Kojdanów na Białorusi) zachowano tylko po to, by nie
      drażnić uczuć lokalnej społeczności.

      Jeśli chodzi o pomniki to Edmundowiczowi monument zafundowano w Polsce już w
      1950 roku (stanął na Pl. Bankowym, przemianowanym na Dzierżynskiego - rzeźba
      autorstwa prof. Dunajewskiego), podczas gdy przed Łubianką nasz rodak stanął
      dopiero w 1958 roku - za sprawą dzieła rosyjskiego rzeźbiarza Wuczeticza.

      Tak więc to raczej Rosjanie małpowali od nas, a nie my od nich. Po 1990 roku w
      stosunkach amerykańsko-polskich zamieniliśmy tę proporcję.
    • cyklista Re: Mówi do Was Dzierżyński. Feliks Dzierżyński 15.01.06, 23:18
      Jak was tu czytam, drodzy dyskutanci to mi się przypomina łoficer (emerytowany i
      z awansu społecznego najpewniej) który na szkoleniu wojskowym, po przydługim
      wywodzie na temat nierozerwalnych sojuszy został przez brać studencką zapytany
      "Czy Pan Major tak dla picu czy dla jaj?". Obwody się trepowi rozgrzały do
      czerwoności od próby zrozumienia o co tu chodzi. Po dłuższej chwili poważnie
      odparł, że ... dla picu.

      ????????????????
    • emerytka.z.rzeszowa Kwiatki Feliksa Dzierżyńskiego (nowy cykl) 16.01.06, 22:14
      ... a co, nie może być kwiatków ku czci Feliksa Edmundowicza? Mogą być!
      Skoro czcimy Dalaj-Lamę, dlaczego nie można by znaleźć ciepłego słowa pod
      adresem Dzierżyńskiego?

      I tutaj pierwszy kwiatek:

      Feliks-samartytanin

      "Gdy w 1925 roku doniesiono Feliksowi, że utalentowany poeta Siergiej Jesienin
      jest chory na gruźlicę, nie zwlekając postarał się o umieszczenie go w
      sanatorium."

      Podaję za: Zofia Dzierżyńska, "Lata wielkich bojów", Warszawa 1969, s. 462
      • emerytka.z.rzeszowa Dzierżyński - sprawiedliwy społecznie 16.01.06, 22:19
        Z listu do siostry Aldony Bułhak-Kojałłowicz (1919):

        "Przesyłam Ci rzeczy z Dzierżynowa. Bardzo masywna złota biżuteria została
        skonfiskowana podług praw naszych... Wiem, że ta konfiskata pamiątkowych rzeczy
        Cię dotknie, ale nie mogłem inaczej - takie jest prawo o złocie"

        list z 15 kwietnia 1919

        za: Zofia Dzierżyńska, Lata wielkich bojów, Warszawa 1969, s. 466

        Zadaję pytanie - który z współczesnych polskich polityków zachowałby się tak
        pryncypialnie jak Dzierżyński? Jeszcze ukradliby innym to złoto i wywieźli do
        swojego mająteczku! A Edmundowicz...
        • emerytka.z.rzeszowa Rodzina Dzierżyńskich wzorem dla LPR i PiS 16.01.06, 22:26
          ... bo wielodzietna!

          Oprócz Feliksa Edmund (nauczyciel z Taganrogu) i Helena z domu Januszewska
          (wzorowa matka-Polka, patriotka) wydali na świat:

          - Justyna Dzierżyńskiego (wybitnergo architekta, zaprojektował dom
          Dzierżyńskich w Dzierżynowie)
          - Stanisława (wybitnego przyrodnika i naukowca polskiego, zm. 1917)
          - Kazimierza (zamieszkały do końca życia w Dzierżynowie, zabity przez Niemców w
          1943)
          - Wandę
          - Ignacego (nauczyciela, postępowca)
          - Władysława (profesora neurologii, wykładał w USRR, w 1939 zamieszkały w
          Łodzi - zamordowany przez Niemców w 1943 roku)

          Teraz zagadka dla Was: jak nazywają się wnukowie Feliksa Dzierżyńskiego, nad
          którymi pieczę sprawowała w Moskwie wdowa po nim Zofia Muszkat-Dzierżyńska?
          • emerytka.z.rzeszowa Poeta na odejście Feliksa Edmundowicza z padołu 17.01.06, 00:28
            ... łez:

            <<Serce ściska się z bólu na wieść okrutną, surową
            rycerz armii herosów umarł i leży w grobie
            serca ostatnie bicie i swoje ostatnie słowo
            Partio nasza stalowa, na wieki oddał Tobie>>

            Demian Biedny, tłumaczył Włodzimierz Słobodnik

            Dodam, że w latach czterdziestych głupia reakcja próbowała raz zamienić "armię
            herosów" na "armię herodów" (tłumaczono to potem błędem zecerskim), ale na
            szczęście w porę wykryto szajkę i dano jej w kość.
          • bladatwarz Zagadka 19.01.06, 17:49
            Emerytko, czy moglabys rozwiazac zagadke. Spodziewam sie intersujacego rozwiazania.

            Udalo mi sie jedynie znalezc historie o pobycie syna Feliksa z Chruszczowem w
            Szczecinie. To znaczy syn Feliksa byl z Chruszczowem, a nie Feliks mial syna z
            Chruszczowem. Zeby to bylo jasne.

            ,,Całą trasę "Łosia" bogato udekorowano. Mijane po drodze jednostki pozdrawiały
            rykiem syren radziecką delegację. Wprawdzie organizatorzy nie planowali żadnego
            wysiadania ze statku, ale "przygotowano jednak kilka miejsc na wypadek życzenia
            gości" - zapisali w planie wizyty. Goście wpisali się do pamiątkowej księgi
            okrętu. Dziennikarze podkreślają: "Jeden z nich, Jan Dzierżyński, syn naszego
            rodaka Feliksa Dzierżyńskiego, wpisuje się po polsku". Od załogi portu goście
            dostają podarunki - przyciski na biurko w kształcie kotwicy. Dopiero po tym
            krótkim rejsie wszyscy udają się na śniadanie (wyjątkowo późne). Z dokumentów
            nie dowiemy się, co podano. Wiadomo za to, że serwowane było w dwóch salach -
            jednej na 15 i drugiej na 50 osób. W związku z tym posiłkiem do dziś przetrwała
            anegdota. - Mówi ona, że ponieważ wtedy nie prowadzono jeszcze takich badań
            laboratoryjnych jak dziś, przydatność potraw do spożycia testowano na białych
            myszkach - opowiada jeden ze szczecińskich historyków. - Myszka testująca menu
            Chruszczowa zdechła. Pojawiło się pytanie: czy ktoś chciał otruć pierwszego
            sekretarza KC KPZR i przewodniczącego Rady Ministrów ZSRR? Na kucharzy padł
            blady strach. Myszkę wnikliwie przebadano w laboratoriach w Warszawie. Okazało
            się, że padła ze starości i przejedzenia. Głowy ocalały. ''
      • mysz_polna5 Re: Kwiatki Feliksa Dzierżyńskiego (nowy cykl) 16.01.06, 23:03
        'Nie ma ludzi niewinnych, sa tylko zle przesluchiwani'. Feliks E.Dzierzynski

        Zajrzalam do tego 'smietnika historii'emerytki.z.rzeszowa i dorzuce kolejne 2
        kwatki. Powyzszy i ponizszy.


        II Targowica
        'Podobna sytuacja do I Targowicy zaistniala w Lipcu 1920 r. Z Moskwy do
        Bialegostoku przybyla grupa komunistow: Feliks Dzierzynski,Julian Marchlewski,
        Feliks Konn, Edward Prochnik i Jozef Unszlicht. Prowadzacy na Warszawe Cerwona
        Armie marszalek Tuchaczewski powital przybylych, jako 'czlonkow czerwonego
        rzadu polskiego'. II Targowica trwala krotko, dwa tygodnie. Nie znalazla
        zadnego odzewu wsrod Polakow. Kleska Armii Czerwonej spowodowala ucieczke tej
        grupy moskiewskich agentow. Zostaly po nich gorzkie slowa Stefana
        Zeromskiego:'Kto na ziemie ojczysta, chociazby grzeszna i zla, wroga
        odwiecznego naprowadzil, zdeptal ja, stratowal, spladrowal, spalil, zlupil
        rekoma cudzoziemskiego zoldactwa, ten sie wyzul sie z ojczyzny. Nie moze byc
        ona dla niego nigdy domem, ni miejscem spoczynku.

        Na ziemi polskiej niema dla tych ludzi juz ani tyle miejsca, ile zajmuja, ile
        zajmuje mogila'.

        Zostawila ona jednak kontynuatorow, ktorzy w dwadziescia lat pozniej pojawili
        sie i w oparciu o sile Armii Czerwonej sprawowali w Polsce rzady przez dlugie
        45 lat panowania Platnych Zdrajcow Pacholkow Rosji, (skrot PZPR)'.

        www.honor.pl/targowica.php
        • emerytka.z.rzeszowa A pani snowu swoje, pani Myszo? 17.01.06, 00:33
          mysz_polna5 napisała:

          > 'Nie ma ludzi niewinnych, sa tylko zle przesluchiwani'. Feliks E.Dzierzynski

          Ten cytat jest zmanipulowany, pani Myszo - Feliks nigdy by tak nie powiedział!

          Co do rządu z 1920 roku - tyle już na ten temat powiedziano, że... dam spokój!
          Nadmienię tylko, że choć wtedy przeszkadzał w polskim rządzie Kon Marchlewski
          czy właśnie Dzierżyński, to teraz jakoś Sikorski z podójnym (a może potrójnym -
          bo też amerykańskim) obywatelstwem nie wadzi...
          • diabelek_x Pistolet i cytaty. 17.01.06, 03:04
            emerytka.z.rzeszowa napisała:

            > mysz_polna5 napisała:
            >
            > > 'Nie ma ludzi niewinnych, sa tylko zle przesluchiwani'. Feliks E.Dzierzyn
            > ski
            >
            > Ten cytat jest zmanipulowany, pani Myszo - Feliks nigdy by tak nie powiedział!

            > Co do rządu z 1920 roku - tyle już na ten temat powiedziano, że... dam
            spokój!
            > Nadmienię tylko, że choć wtedy przeszkadzał w polskim rządzie Kon Marchlewski
            > czy właśnie Dzierżyński, to teraz jakoś Sikorski z podójnym (a może
            potrójnym -
            >
            > bo też amerykańskim) obywatelstwem nie wadzi...
            ==============================
            Dla ludzi w miare zdrowych wazniejsze jest to, co ktos robil, a nie co
            wygadywal.
            Podobienstwo obecnego ministra obrony do Dzierzynskiego byloby bardziej
            zauwazalne, gdyby oprocz posiadanych paszportow wskazal "wroga ludu" i wydal
            rozkaz jego roztrzelania.

    • emerytka.z.rzeszowa Motto na dziś (dla lewicy) 17.01.06, 00:43
      "Droga do uwolnienia klasy robotniczej prowadzi tylko przez porażkę"

      (Dzierżyński, 1906)

      Dziś już lewica nie może się jedynie opierać na klasie robotniczej - musimy
      szukać swojej bazy wśród kobiet, mniejszości seksualnych i kulturowych czy
      drobnych przedsiębiorców. Niemniej sentancja Dzierżyńskiego jest w kontekście
      tego się wydarzyło w latach 2001-05 nadal aktualna. Zważmy to~!
      --
      "Tu, pod tą gruszką pisał Remuszko!" Dopieroż robi się skweres!
      "A pod tą teczką leżał w łóżeczku przewodniczący Kieres!"

      Tadeusz Boy-Żeleński ("Czerwony Balonik", Rzeszów 2005)
    • emerytka.z.rzeszowa "Drugi dom" Feliksa Edmundowicza 17.01.06, 00:49
      Tu mu się dobrze pracowało:
      www.clockworksky.net/moscow_gallery/lubyanka.jpg
    • emerytka.z.rzeszowa Kwiatki św. Dzierżyńskiego: kawiarniana lewica 21.01.06, 00:09
      Dzierżyński nie porozumiałby się dziś ze Szczuką, Duninową czy Sierakowskim.
      Powód? Różniłby ich stosunek do kawiarni...

      Posłuchajcie:

      "W Krakowie panował wśród naszych towarzyszy zwyczaj spotykania się w
      kawiarniach. Józef, jak już wspominałam, pracował dniami i nocami i unikał
      bezpłodnych rozmów kawiarnianych. Kiedyś jednak poszedł z kilkoma towarzyszami
      do kawiarni na Rynku Krakowskim. Pili tam kawę z ciastkami i po kieliszku
      likieru. Józef był na utrzymaniu partii; uważał, że miał prawo wydawać
      pieniądze na zaspokajanie swych minimalnych potrzeb, a nie na zbytki. Toteż
      nazajutrz wniósł do kasy partyjnej ze swej skromnej pensji sumę rachunku
      wydanego w kawiarni, aczkolwiek miał bardzo ograniczone fundusze"

      za: Zofia Dzierżyńska, Lata Wielkich Bojów, Warszawa 1969, s. 183

      Nie wiem jak Wam, ale mnie ta anegdota przypomniała sytuację ze szwedzką panią
      minister, która straciła stanowisko po tym, jak wydała publiczne pieniądze na
      zakup pieluch. Dzierżyński funkcji w partii nie stracił, niemniej i tak
      wyznaczał - na tle innych działaczy SDKPiL - wysokie standarty. Za to mu chwała!
      • fatso60347 Re: Kwiatki św. Dzierżyńskiego: kawiarniana lewic 21.01.06, 00:22
        Emerytko z rzeszowa(wdowa po Kruczku?)
        ja tez czcze pamiec Feliksa Edmundowicza
        i zapalam dzis lampke pod ikona Zelaznego Felka.
        Dlaczego? On moze i krwawy byl bolszewik ale pomysl
        tylko, ilu Wielikorusow, wrogow Polski on wymordowal!
        • diabelek_x Re: Kwiatek dla Rudolfa? 21.01.06, 07:16

          fatso60347 napisał:

          > Emerytko z rzeszowa(wdowa po Kruczku?)
          > ja tez czcze pamiec Feliksa Edmundowicza
          > i zapalam dzis lampke pod ikona Zelaznego Felka.
          > Dlaczego? On moze i krwawy byl bolszewik ale pomysl
          > tylko, ilu Wielikorusow, wrogow Polski on wymordowal!
          ===========================

          Taki np. Hauptsturmführer Josef Kramer ,albo jego przelozony Rudolf Höss.
          Tez pracowici byli, na polowania lubieli wyjechac, gdzie czasem ptaszka udalo
          im sie upolowac, a czasem sarenke. W wolnym czasie tez calym sercem wchlaniali
          przyrode. Czy przynajmniej jednemu z nich nie nalezy sie zapalona lampka?
    • emerytka.z.rzeszowa Kwiatki Feliksa: Pracowity wypoczynek 21.01.06, 00:23
      "Dzierżyński był tak jednorodny jakby odlany z jednej bryły kruszcu. Wszystkie
      swe namiętności i dążenia kierował do jednego celu - walki o sprawę komunizmu
      (...)
      Kiedy zmuszony przez Partię wyjeżdżał na kilka tygodni urlopu - na Krym, Kaukaz
      czy w okolice Moskwy, wtedy całym sercem wchłaniał piękno przyrody, upajał się
      morzem, górami, lasami, kawiatami czy rozgwieżdżonym niebem. wydeptanych dróg,
      ścieżek wyboistych, leśnych gąszczów, chodził po kamiennym brzegach Morza
      Czarnego, wspinał się na góry"

      Zofia Dzierżyńska, Lata..., W-wa 1969, s. 465

      "Dzierżyński w czasie pobytu na Krymie czy Kaukazie nie odrywał się całkowicie
      od pracy. Spotykał się z miejscowymi działaczami i omawiał z nimi sprawy
      aktualne"

      Zofia Dzierżyńska, Lata..., W-wa 1969, s. 465

      Który z dzisiejszych polskich polityków spędza wakacje ogniskując swą uwagę
      wokół trosk szarego człowieka? Najczęściej nawet nie wiemy gdzie przebywają
      (tj. w przypadku prof. Marka Belki).
    • emerytka.z.rzeszowa Dzierżyński a dzieci 21.01.06, 00:32
      Z listu Feliksa Edmundoiwcza do siostry Aldony:

      "Nie wiem dlaczego tak kocham dzieci - jak nikogo z dorosłych... Nigdy nie
      potrafiłbym kobiety tak pokochać jak dzieci i sądzę, że własnych dzieci nie
      mógłbym kochać więcej niż obcych. Gdy zbyt mi ciężko na duszy marzę o tym, że
      dostaję jakieś dziecko, podrzutka jakiegoś - i troszczę się o niego, i jest nam
      dobrze. Ja żyję dla niego, czuję go koło siebie, a on mnie kocha tą dziecięcą
      miłością, w której nie ma obłudy, czuję ciepło tej miłości i strasznie chce mi
      się mieć go przy sobie. Lecz to tylko marzenie. Często, często wydaje mi się,
      ze matka nawet nie kocha tak gorąco jak ja"

      List do Aldony Dzierżyńskiej, 6 października 1902 roku

      podaję za: Zofia Dzierżyńska, Lata..., W-wa 1969, ss. 399-400
      • emerytka.z.rzeszowa Dzierżyński model wychowawczy 21.01.06, 00:37
        "Rózga, nadmiar srogości i rygor to przeklęci nauczyciele. Rózga i srogość uczą
        ich [dzieci - uwaga moja] obłudy i fałsz. Strachem można wychowywać tylko
        upodlenie, zepsucie, tchórzostwo, nikczemnie karierowiczostwo"

        (z listu do Aldony Kojałłowicz, 9 marca 1903 roku)

        za: Zofia Dzierżyńska, Lata..., W-wa 1969, s. 399

        Później metody wychowacze (w tym również te stosowane wobec społeczeństwa)
        nieco się zmieniły, niemniej do końca pozostał człowiekiem wrażliwym. A o co
        jak nie o to chodzi w życiu?
        • fatso60347 Re: Dzierżyński model wychowawczy 21.01.06, 00:54
          Ja tez sie szczyce tym, ze mnie wychowal Dzierzynski.
          Scislej mowiac, gdy mieszkalem w NYC lat temu bedzie 20+,
          czytywalem w Nowym Dzienniku Polskim pewien dokumentalny
          kawalek w odcinkach. Nikt go tutaj jakos nie cytuje a musi
          chyba byc w Polsce dzisiejszej znany. Nie pomne ani tytulu
          ni autora ale wiedzialem o tym pamietniku jeszcze od wspol-
          wieznia, bylego ubeka, w PRLu.

          Rzecz doprawdy fantastyczna: otoz uwieziony na Lubiance Polak
          odbywa dluga rozmowe z Feliksem Edmundowiczem a kat ow czerwony
          lubil pracowac nocami. Kat odslania Rodakowi swoja dusze po czym
          nagle sie zrywa, lapie za nagana i prowadzi go do jakiejs ponurej
          celi. Z barlogu zrywa sie przestraszony byly carski policmajster
          czy inna taka szuja. Poznajesz mnie?- pyta zelazny Feliks.
          Tamten milczaco kiwa glowa. Felek oproznia magazynek nagana, rosyjski
          szowinista pada trupem, argument z uwiezionym Rodakiem dobitnie
          podkreslony.
          jest tam wiecej ciekawych scen, rzecz cala nadaje sie na scenariusz
          do filmu historycznego.
          Emerytko, prosze mnie naprowadzic na trop tej ksiazki
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Dzierżyński model wychowawczy 21.01.06, 01:07
            images.google.pl/imgres?
            imgurl=antykwariat.dynalias.net/pictures/products/small/07862_0.jpg&imgre
            furl=www.antykwariat.waw.pl/shop.php%3Fa%3Dlista_prod%26sa%3Dc%
            26categorie%3D10516%26id_overcat%
            3D5701&h=120&w=78&sz=12&tbnid=7CX6k5yDPPW1wM:&tbnh=83&tbnw=53&hl=pl&start=1&prev
            =/images%3Fq%3Dczerwony%2Bkat%2Bronikier%26svnum%3D10%26hl%3Dpl%26lr%3D%26ie%
            3DUTF-8%26inlang%3Dpl%26sa%3DN
            • emerytka.z.rzeszowa Przepraszam, błąd 21.01.06, 01:10
              www.antykwarnia.pl/sklep/popup_image.php?pID=720&osCsid=255f1c832281c9372739702ea2ccee49
    • emerytka.z.rzeszowa Dzierżyński - myśliwy 21.01.06, 00:43
      "Ćwiczył się w strzelaniu z dubeltówki (a trafiał bardzo celnie!), zabijając -
      ku wielkiej uciesze Jaśka - jastrzębia. Jastrząb spadł na wysoki świetrk i
      zatrzymał się na gałęzi. Feliks wdrapał się na drzewo i cieszył się jak
      dziecko, gdy udało mu się stamtąd wydostać zabitego ptaka. Własnoręcznie go
      wypchał dla Jasia 1"

      1 - Jaś to synek Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego (zm. 1981)

      Który ojciec tak dbał o rozwój własnego dziecka jak Dzierżyński? Super samiec z
      ZChN (ten od becikowego) poseł Piłka powinien się od Feliksa uczyć...
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Dzierżyński - myśliwy 21.01.06, 00:44
        cyt. za Zofia Dzierżyńska, Lata... itd., s. 398
    • hulaj_dusza Re: Pani Emerytko, absolutnie nie podzielam... 21.01.06, 01:22
      Pani zachwytów nad Feliksem Edmundowiczem.

      "Zawsze, zawsze w sercu mam tyle miłości, że wiecznie słyszę jakby szum pól,
      lasów i nieba błękitnego i umiem jakby z boku patrzeć na swe ciężkie brzemię"

      Nagle zobaczyłem oczami wyobraźni... zresztą, nieważne co.
      • emerytka.z.rzeszowa Re: Pani Emerytko, absolutnie nie podzielam... 21.01.06, 01:27
        hulaj_dusza napisał:

        > Pani zachwytów nad Feliksem Edmundowiczem.

        A mnie to wcale nie przeszkadza - zapraszam tylko do dalszej rozrywki związanej
        z Feliksem:)

        Nie każdy musi podziwiać Dzierżyńskiego - ważne by o nim pamiętać!
        • hulaj_dusza Re: Pani Emerytko, absolutnie nie podzielam... b/o 21.01.06, 01:31
          Jakoś Feliks nie kojarzy mi się z rozrywką...
          • emerytka.z.rzeszowa Re: Pani Emerytko, absolutnie nie podzielam... b/ 21.01.06, 22:56
            hulaj_dusza napisał:

            > Jakoś Feliks nie kojarzy mi się z rozrywką...

            Ale większości Rosjan, Białorusinów i Ukraińców już tak. 51% mieszkańców Moskwy
            wypowiada się za przywróceniem pomnika Dzierżyńskiego na Łubiance (tlyko 11
            jest przeciw - dane z 2003 roku).
            Na Białorusi istnieje nawet Park Rozrywki im. Feliksa Dzierżyńskiego (w
            miejscowości Mohylew - byłam tam), a sam Feliks patronuje zreformowanemu KGB.
            To tyle - proszę Was, przełamcie się, jeśli chodzi o ocenę Edmundowicza, a
            wiele skorzystacie!
            • hulaj_dusza Re: Pani Emerytko, z całym szacunkiem... 21.01.06, 23:23
              g...o mnie to obchodzi potym, co zrobił mojej rodzinie;)))
              • henryk.log Re: Pani Emerytko, z całym szacunkiem... 22.01.06, 02:54
                hulaj_dusza napisał:

                ..
                i niech, jak w temacie, Kolega zostanie !..radzę !
                ..eeh młodości, Ty ..
            • diabelek_x Emerytka na Dzierzynskim. 22.01.06, 01:23
              > Na Białorusi istnieje nawet Park Rozrywki im. Feliksa Dzierżyńskiego (w
              > miejscowości Mohylew - byłam tam),
              ==============
              Co tam jakis park rozrywki.
              Najwyzsza na calej Bialorusi gora wznoszaca sie az 345 metrow ponad poziom morza
              nazywa sie Гара Дзяржынская.
              Wczesniej, za cara Mikolaja nazywala sie Swieta.
    • emerytka.z.rzeszowa Dzierżyński - I kolejarz Związku Radzieckiego 21.01.06, 18:25
      Przez pewien okres (1921-24) pełnił Feliks Edmundowicz zaszczytną funkcję
      ministra komunikacji Rosji Radzieckiej, a potem Związku Rad.

      Wspomina D. Swierczkow (komisarz w omskim kolejnictwie):

      "Kolejarze przychodzili do niego upominać się o podwyżkę bardzo niskich wówczas
      zarobków i obniżenie, jak im się zdawało, zbyt wysokich planów produkcyjnych.
      Wystarczyła kilkominutowa rozmowa, by interes osobisty znikał z ich pola
      widzenia, sami oni nie zauważali nawet, kiedy zaczynali wspólnie z nim głowić
      się, jak przy tej samej płacy i przy użyciu tych samych narzędzi pracy
      wykonywać w najkrótszym terminie przewidziane zadania, a nawet jak je zwiększać
      na niektórych odcinkach".

      za: Zofia Dzierżyńska, Lata Wielkich Bojów, Warszawa 1969, s. 434

      Widać więc jak na dłoni, że gdyby Dzierżyński rządził zamiast Polaczka (albo
      nawet Pola) polskim kolejnictwem być może PKP wyszłaby wreszcie na prostą, a
      przejażdżka koleją (np. na linii Rzeszów-Kraków) należałaby do przyjemnych.
      Sądząc po kaczych rządach chyba jeszcze długo przyjdzie nam czekać na nowego
      Dzierżyńskiego...
    • emerytka2006 No właśnie... 11 lipca 2006 80-ta rocznica 11.06.06, 02:16
      ... śmierci...
      • emerytka2006 Errata: oczywiście 20 lipca 1926/2006 11.06.06, 02:20

      • kropek_oxford Kit w ucho Felusiowi:) Lutek Dorn go przerosnie;) 11.06.06, 02:21
        Jak dobrze pojdzie...
    • jasny.piorun Skomplikowana postac ten Feliks Dzierżyński 11.06.06, 05:01
      Wyglada, ze on chyba chcial dobrze.
    • alistair-p Re: Mówi do Was Dzierżyński. Feliks Dzierżyński 11.06.06, 12:57
      Uwielbiam Dzierżyńskiego !!! Żaden inny Polak nie wykończył tylu
      bolszewików,komunistów i ruskich. Za to należy mu sie pochwała.
      • sierota.po.ud Gabryśka donosicielstwo wyssała z mlekiem ojca. 11.06.06, 13:03
Pełna wersja