Wassermann szuka kwitów na PO

    • markus.kembi Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 12:26
      Teraz już wiadomo - to Tusk stał za zamachem na życie Wassermana. To pułkownicy
      Miodowicz, Brochwicz i Ananicz w przebraniu hydraulików zakradli się do willi
      Nieustraszonego Tropiciela i podłączyli mu jacuzzi do prądu.
    • kaisy7 Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 13:02
      Podszept dla Wassermana: Hydraulicy od jaccuzi byli w PO ...
    • cimoszenka Bolszewiku 16.01.06, 13:32
      Nie Ty będziesz oceniał kto jest uczciwy a kto nie.
    • kaczyzm A jak tam wanna Panie Wassermann? 16.01.06, 13:43
      Czy ciężar wanny spowodował trwałe zaburzenia psychiczne?
      • cimoszenka Re: A jak tam wanna Panie Wassermann? 16.01.06, 14:15
        Panią emerytkę zamierza powołać w kamasze.
    • wibednar Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 14:14
      Dobrym "kwitem" na PO jest GW, a juz wrecz doskonalymi "kwitami" są niektóre
      wypowiedzi zwolenników PO na forach dyskusyjnych.
      • cimoszenka Towarzyszu a Wy jak zwykle nie wyryraliście się 16.01.06, 14:16
        Donosicie?
    • sclavus Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 14:20
      struve napisał:

      > Uczciwi platformersi nie mają się czego bać a cała reszta won z polityki.

      Czy akurat tylko tyle masz do powiedzenia??? Lepiej zatem, żebyś nie mówił
      nic... a nawet więcej: zupełnie nic...
      Miałem tego nie pisac ze względu na dużą szkodliwość karmienia trolli, ale...
    • alex.4 Przydałaba się parlamentarna komisja sledcza 16.01.06, 14:25
      która zajełaba się nieprawnymi działanianiami min. Wassermanna
    • bezcenzury1 Re:POWRÓT PISKORSKIEGO - PRZEGRANA GRONKIEWICZ-WAL 16.01.06, 15:03
      powrót Piskorskiego

      Gazeta Wyborcza, W,Fusiecki 16-01-2006 , ostatnia aktualizacja 15-01-2006 21:34

      Małgorzata Kidawa-Błońska, warszawska posłanka PO, jest od soboty szefową
      warszawskiej Platformy. Dotychczasowa liderka Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma
      poparcia warszawskiej organizacji, ale jest wciąż kandydatem PO na nowego
      prezydenta Warszawy


      Z pozoru sobotni zjazd upłynął pod znakiem zgody. Na obrady zjechał sam Donald
      Tusk, lider PO. Przyjęto go owacjami.

      - Zawiła i ponura gra Prawa i Sprawiedliwości, które w walce o władzę
      instrumentalnie traktuje interes kraju, doprowadzi do wcześniejszych wyborów
      parlamentarnych - mówił Tusk.

      Hanna Gronkiewicz-Waltz ostro skrytykowała warszawskie dokonania Lecha
      Kaczyńskiego. - To była prezydentura zaniechania - mówiła.

      Potem zjazd wybrał nowego szefa warszawskiej PO. Została nim warszawska
      posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska. Była jedyną kandydatką. Działacze PO
      mówili, że ich nowa szefowa ma wybitnych przodków - prezydenta RP Stanisława
      Wojciechowskiego i premiera Władysława Grabskiego.

      Konflikt za kwiatami

      Z podziękowań i oklasków towarzyszących wyborom nowej szefowej można by
      wywnioskować, że w warszawskiej PO panuje zgoda.

      Tak jednak nie jest. Sobotni zjazd miał pokazać, jak duże poparcie w partyjnych
      szeregach ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. To jej partyjna centrala powierzyła w
      marcu ub.r. misję komisarza, rozwiązując demokratycznie wybrane władze.

      Była szefowa NBP miała oczyścić szeregi warszawskiej Platformy z ludzi
      uwikłanych w afery tzw. układu warszawskiego, czyli samorządowej koalicji SLD-
      PO pod patronatem Pawła Piskorskiego.

      Nie wpuściła tzw. piskorczyków na listy kandydatów PO do Sejmu. Jednak nie
      udało się jej pozyskać działaczy tzw. środka, nienależących do elit
      Piskorskiego, ale też z nimi nieskłóconych.

      - Tej pani wydawało się, że partią można rządzić jednoosobowo. A to nie jest
      ani PiS, ani bank. Jesteśmy demokratyczną instytucją - powiedział "Gazecie"
      działacz, który do PO wszedł za Andrzejem Olechowskim.

      Piskorczycy umocnieni

      Podczas sobotniego zjazdu okazało się, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest w
      stanie wygrać żadnego głosowania. Sama nie kandydowała, ale chciała, aby
      wiceszefem warszawskiej Platformy został Andrzej Halicki, jeden z jej
      współpracowników. Przegrała.

      Wybrano trzech innych wiceszefów i sekretarza. W tej grupie jest dwóch
      piskorczyków, osoba kojarzona z Andrzejem Olechowskim oraz działaczka popierana
      przez dawne środowisko Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.

      Piskorczycy umocnili swoją pozycję. Małżeństwo Foglerów wymieniane w kontekście
      afery mostowej weszło do rady warszawskiej PO. W zarządzie znalazł miejsce
      Andrzej Machowski, były rzecznik Piskorskiego, i eksszef stołecznej PO.

      Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się sprawiać wrażenie, że nic złego się nie
      stało. Była jednak wyraźnie przybita przebiegiem zjazdu i miejscem, w którym
      przyszło jej siedzieć - tuż przy Pawle Piskorskim, za prezydialnym stołem.

      - Nie ma w tym nic symbolicznego. Ja usiadłam obok Bronka [Komorowskiego -
      red.], a Paweł Piskorski się po prostu dosiadł - mówiła.

      Mimo przegranego zjazdu wciąż jest kandydatką PO na prezydenta Warszawy. Jednak
      niechętni jej działacze mówią, że jeśli wybory odbędą się w październiku, a
      nie - jak planowano wcześniej - w marcu, jej start nie jest przesądzony. Teraz
      była szefowa NBP może liczyć wyłącznie na poparcie krajowych władz PO, a ich
      kadencja kończy się w maju.

      Jedno jest pewne: od sobotniego zjazdu elity PO skupione wokół Pawła
      Piskorskiego umocniły swoje pozycje. W przyszłości mogą to być przyczółki,
      dzięki którym były prezydent Warszawy, a dziś europoseł wróci na krajową scenę
      polityczną.
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3114766.html

      "Panie Pośle Rokita, w zamian za co ręczyli pańscy partyjni koledzy Tomaka i
      Grad ludziom, którym prokuratura stawia zarzuty udziału w mafii paliwowej?
      Zapewne pan powie, że nie wie. To ja panu podpowiem. W Petro-Tank zatrudniony
      jest zięć pana posła Tomaki, a brat A. Grada, Stefan, też jest zatrudniony w
      filii Petro-Tank w Warszawie, mając samochód do dyspozycji, telefony komórkowe,
      wysokie uposażenie itd. Oto uczciwe państwo PO.

      Panie Pośle Rokita, mam prośbę, aby pan zbadał powiązania "biznesowe" pomiędzy
      spółką żony pana Grada a spółką Petro-Tank i uczciwie poinformował o tym opinię
      publiczną. Jeżeli pan tego nie zrobi, zrobię to ja w odpowiednim czasie.
      Zapewne spyta pan, a co robiła w tej spółce Rada Nadzorcza? Odpowiem panu –
      brali ogromną „kasę”. A wie pan kim są członkowie Rady Nadzorczej Petro-Tank?
      To byli SB-cy, jak ostatni szef SB Anklewicz i jego prawa ręka Wałach, których
      swego czasu pan bronił przed dekomunizacją. Teraz to pańscy ludzie i aparat
      byłego SB korzysta z tzw. "transformacji ustrojowej".

      To dzięki takim politykom jak pan i pańskim partiom, państwo polskie przeżarte
      jest korupcją, to pan i pańskie partie wpychają Polskę w przepaść. Teraz to
      swoją pychą, kłamstwem, obłudą, cyniczną grą chce pan budować "uczciwe
      państwo"? Czy w ramach "uczciwego państwa" J. M. Wł. Rokity mieszczą się
      rekordziści w Polsce przyjęcia łapówki w kwocie 13 mln zł? Według ABW jednym z
      beneficjantów okazał się radny z PO i jeden z jej założycieli z Szczecina
      Janusz W. A może pan Rokita chce budować "uczciwe państwo" z prezydentem z
      Poznania wykreowanym przez PO, gdzie sprzedaje ziemię w mieście za 6 mln zł
      zamiast za 20 mln rodzinie Kulczyków? A może z szefem PO Niedbalskim z
      Tarnobrzega? Niech pan najpierw zacznie budować partię uczciwych ludzi, dopiero
      wtedy niech pan proponuje coś Polakom. Przecież to pan w Sopocie mówił, że "my
      sami musimy być radykalnie przyzwoici", proszę zacząć to wdrażać w swojej
      partii od zaraz. A może pan chce realizować hasło "uczciwe państwo" z ludźmi
      takimi jak:

      Z kim zbuduje pan uczciwe państwo?
      Paweł Piskorski – poseł PO, były prezydent Warszawy z poręki SLD. Razem z UW,
      następnie PO i SLD rządzili Warszawą. Afera za aferą ciągną się za Piskorskim.
      Afera mostowa, strata w budżecie miasta W-wy to 65 mln do 350 mln zł.
      Prokuratura warszawska prowadzi śledztwo. P. Piskorski przydzielał mieszkania z
      puli zasobów mieszkaniowych Warszawy dla prominentów z prokuratury oraz
      policji. Nielegalnie otrzymał mieszkanie Szef Prokuratury Apelacyjnej w
      Warszawie pan Goszczyński, obecnie zastępca szefa ABW Barcikowskiego. To jest
      człowiek do ochrony "interesów" z SLD, UW, PO. P. Piskorski miał wielomilionowy
      majątek, nagle nie ma nic. Mówił, że dorobił się na giełdzie (sic), to dlaczego
      przepisał majątek na drugą żonę, z którą ma rozdzielność majątkową?

      Piotr Fogler – PO, obecnie przewodniczący Sejmiku Mazowieckiego. Z osobą tą
      kojarzone są afery: mostowa, Jabłonna, mieszkaniowa w W-wie? Piotr
      Fogler "nabył" 140 m kw. mieszkanie od miasta Warszawy na Saskiej Kępie za 74
      tys. zł, czyli 10-krotnie taniej, zarabiając na czysto ponad 600 tys. zł. Radna
      Julia Pitera oskarżyła Foglera o korupcję. Fogler podał ją do sądu. Sąd w
      trzech instancjach odrzucił skargę Foglera. W 1994 r. działacze UW z W-wy
      założyli i prezesowali spółdzielni mieszkaniowej "Dembud". Spółdzielnia ta
      nabywała grunty od miasta W-wa za bezcen. Na działce przy ul. Grzybowskiej,
      przejętej od miasta za grosze, miasto straciło 30 mln zł, wówczas kiedy szefem
      rady dzielnicy Warszawa Śródmieście, wówczas z UW, był P. Fogler. Spółdzielnia
      wybudowała piękne mieszkania, ale w dowód wdzięczności P. Fogler oczywiście ma
      mieszkanie własnościowe w "Dembudzie", czyli też jest współwłaścicielem ziemi
      nabytej od miasta za grosze. Już drugi raz skorzystał z majątku Warszawy. W
      miejscu, gdzie powstał blok miał być park, tak przewidywał plan
      zagospodarowania przestrzennego Warszawy. Radny Maciej Wnuk złożył do
      • makler1122 Re:POWRÓT PISKORSKIEGO - PRZEGRANA GRONKIEWICZ-WA 16.01.06, 15:43
        Co do Rokity to Piskorski jest jego wrogiem nr 1 w PO.
        • hwadu Re:POWRÓT PISKORSKIEGO - PRZEGRANA GRONKIEWICZ-WA 16.01.06, 15:56
          Gazeta Wyborcza, W,Fusiecki 16-01-2006 , ostatnia aktualizacja 15-01-2006 21:34

          Małgorzata Kidawa-Błońska, warszawska posłanka PO, jest od soboty szefową
          warszawskiej Platformy. Dotychczasowa liderka Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma
          poparcia warszawskiej organizacji, ale jest wciąż kandydatem PO na nowego
          prezydenta Warszawy

          Z pozoru sobotni zjazd upłynął pod znakiem zgody. Na obrady zjechał sam Donald
          Tusk, lider PO. Przyjęto go owacjami.

          - Zawiła i ponura gra Prawa i Sprawiedliwości, które w walce o władzę
          instrumentalnie traktuje interes kraju, doprowadzi do wcześniejszych wyborów
          parlamentarnych - mówił Tusk.

          Hanna Gronkiewicz-Waltz ostro skrytykowała warszawskie dokonania Lecha
          Kaczyńskiego. - To była prezydentura zaniechania - mówiła.

          Potem zjazd wybrał nowego szefa warszawskiej PO. Została nim warszawska
          posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska. Była jedyną kandydatką. Działacze PO
          mówili, że ich nowa szefowa ma wybitnych przodków - prezydenta RP Stanisława
          Wojciechowskiego i premiera Władysława Grabskiego.

          Konflikt za kwiatami

          Z podziękowań i oklasków towarzyszących wyborom nowej szefowej można by
          wywnioskować, że w warszawskiej PO panuje zgoda.

          Tak jednak nie jest. Sobotni zjazd miał pokazać, jak duże poparcie w partyjnych
          szeregach ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. To jej partyjna centrala powierzyła w
          marcu ub.r. misję komisarza, rozwiązując demokratycznie wybrane władze.

          Była szefowa NBP miała oczyścić szeregi warszawskiej Platformy z ludzi
          uwikłanych w afery tzw. układu warszawskiego, czyli samorządowej koalicji SLD-
          PO pod patronatem Pawła Piskorskiego.

          Nie wpuściła tzw. piskorczyków na listy kandydatów PO do Sejmu. Jednak nie
          udało się jej pozyskać działaczy tzw. środka, nienależących do elit
          Piskorskiego, ale też z nimi nieskłóconych.

          - Tej pani wydawało się, że partią można rządzić jednoosobowo. A to nie jest
          ani PiS, ani bank. Jesteśmy demokratyczną instytucją - powiedział "Gazecie"
          działacz, który do PO wszedł za Andrzejem Olechowskim.

          Piskorczycy umocnieni

          Podczas sobotniego zjazdu okazało się, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest w
          stanie wygrać żadnego głosowania. Sama nie kandydowała, ale chciała, aby
          wiceszefem warszawskiej Platformy został Andrzej Halicki, jeden z jej
          współpracowników. Przegrała.

          Wybrano trzech innych wiceszefów i sekretarza. W tej grupie jest dwóch
          piskorczyków, osoba kojarzona z Andrzejem Olechowskim oraz działaczka popierana
          przez dawne środowisko Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.

          Piskorczycy umocnili swoją pozycję. Małżeństwo Foglerów wymieniane w kontekście
          afery mostowej weszło do rady warszawskiej PO. W zarządzie znalazł miejsce
          Andrzej Machowski, były rzecznik Piskorskiego, i eksszef stołecznej PO.

          Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się sprawiać wrażenie, że nic złego się nie
          stało. Była jednak wyraźnie przybita przebiegiem zjazdu i miejscem, w którym
          przyszło jej siedzieć - tuż przy Pawle Piskorskim, za prezydialnym stołem.

          - Nie ma w tym nic symbolicznego. Ja usiadłam obok Bronka [Komorowskiego -
          red.], a Paweł Piskorski się po prostu dosiadł - mówiła.

          Mimo przegranego zjazdu wciąż jest kandydatką PO na prezydenta Warszawy. Jednak
          niechętni jej działacze mówią, że jeśli wybory odbędą się w październiku, a
          nie - jak planowano wcześniej - w marcu, jej start nie jest przesądzony. Teraz
          była szefowa NBP może liczyć wyłącznie na poparcie krajowych władz PO, a ich
          kadencja kończy się w maju.

          Jedno jest pewne: od sobotniego zjazdu elity PO skupione wokół Pawła
          Piskorskiego umocniły swoje pozycje. W przyszłości mogą to być przyczółki,
          dzięki którym były prezydent Warszawy, a dziś europoseł wróci na krajową scenę
          polityczną.
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3114766.html

          "Panie Pośle Rokita, w zamian za co ręczyli pańscy partyjni koledzy Tomaka i
          Grad ludziom, którym prokuratura stawia zarzuty udziału w mafii paliwowej?
          Zapewne pan powie, że nie wie. To ja panu podpowiem. W Petro-Tank zatrudniony
          jest zięć pana posła Tomaki, a brat A. Grada, Stefan, też jest zatrudniony w
          filii Petro-Tank w Warszawie, mając samochód do dyspozycji, telefony komórkowe,
          wysokie uposażenie itd. Oto uczciwe państwo PO.

          Panie Pośle Rokita, mam prośbę, aby pan zbadał powiązania "biznesowe" pomiędzy
          spółką żony pana Grada a spółką Petro-Tank i uczciwie poinformował o tym opinię
          publiczną. Jeżeli pan tego nie zrobi, zrobię to ja w odpowiednim czasie.
          Zapewne spyta pan, a co robiła w tej spółce Rada Nadzorcza? Odpowiem panu –
          brali ogromną „kasę”. A wie pan kim są członkowie Rady Nadzorczej Petro-Tank?
          To byli SB-cy, jak ostatni szef SB Anklewicz i jego prawa ręka Wałach, których
          swego czasu pan bronił przed dekomunizacją. Teraz to pańscy ludzie i aparat
          byłego SB korzysta z tzw. "transformacji ustrojowej".

          To dzięki takim politykom jak pan i pańskim partiom, państwo polskie przeżarte
          jest korupcją, to pan i pańskie partie wpychają Polskę w przepaść. Teraz to
          swoją pychą, kłamstwem, obłudą, cyniczną grą chce pan budować "uczciwe
          państwo"? Czy w ramach "uczciwego państwa" J. M. Wł. Rokity mieszczą się
          rekordziści w Polsce przyjęcia łapówki w kwocie 13 mln zł? Według ABW jednym z
          beneficjantów okazał się radny z PO i jeden z jej założycieli z Szczecina
          Janusz W. A może pan Rokita chce budować "uczciwe państwo" z prezydentem z
          Poznania wykreowanym przez PO, gdzie sprzedaje ziemię w mieście za 6 mln zł
          zamiast za 20 mln rodzinie Kulczyków? A może z szefem PO Niedbalskim z
          Tarnobrzega? Niech pan najpierw zacznie budować partię uczciwych ludzi, dopiero
          wtedy niech pan proponuje coś Polakom. Przecież to pan w Sopocie mówił, że "my
          sami musimy być radykalnie przyzwoici", proszę zacząć to wdrażać w swojej
          partii od zaraz. A może pan chce realizować hasło "uczciwe państwo" z ludźmi
          takimi jak:

          Z kim zbuduje pan uczciwe państwo?
          Paweł Piskorski – poseł PO, były prezydent Warszawy z poręki SLD. Razem z UW,
          następnie PO i SLD rządzili Warszawą. Afera za aferą ciągną się za Piskorskim.
          Afera mostowa, strata w budżecie miasta W-wy to 65 mln do 350 mln zł.
          Prokuratura warszawska prowadzi śledztwo. P. Piskorski przydzielał mieszkania z
          puli zasobów mieszkaniowych Warszawy dla prominentów z prokuratury oraz
          policji. Nielegalnie otrzymał mieszkanie Szef Prokuratury Apelacyjnej w
          Warszawie pan Goszczyński, obecnie zastępca szefa ABW Barcikowskiego. To jest
          człowiek do ochrony "interesów" z SLD, UW, PO. P. Piskorski miał wielomilionowy
          majątek, nagle nie ma nic. Mówił, że dorobił się na giełdzie (sic), to dlaczego
          przepisał majątek na drugą żonę, z którą ma rozdzielność majątkową?

          Piotr Fogler – PO, obecnie przewodniczący Sejmiku Mazowieckiego. Z osobą tą
          kojarzone są afery: mostowa, Jabłonna, mieszkaniowa w W-wie? Piotr
          Fogler "nabył" 140 m kw. mieszkanie od miasta Warszawy na Saskiej Kępie za 74
          tys. zł, czyli 10-krotnie taniej, zarabiając na czysto ponad 600 tys. zł. Radna
          Julia Pitera oskarżyła Foglera o korupcję. Fogler podał ją do sądu. Sąd w
          trzech instancjach odrzucił skargę Foglera. W 1994 r. działacze UW z W-wy
          założyli i prezesowali spółdzielni mieszkaniowej "Dembud". Spółdzielnia ta
          nabywała grunty od miasta W-wa za bezcen. Na działce przy ul. Grzybowskiej,
          przejętej od miasta za grosze, miasto straciło 30 mln zł, wówczas kiedy szefem
          rady dzielnicy Warszawa Śródmieście, wówczas z UW, był P. Fogler. Spółdzielnia
          wybudowała piękne mieszkania, ale w dowód wdzięczności P. Fogler oczywiście ma
          mieszkanie własnościowe w "Dembudzie", czyli też jest współwłaścicielem ziemi
          nabytej od miasta za grosze. Już drugi raz skorzystał z majątku Warszawy. W
          miejscu, gdzie powstał blok miał być park, tak przewidywał plan
          zagospodarowania przestrzennego Warszawy. Radny Maciej Wnuk złożył do


      • hwadu Re:POWRÓT PISKORSKIEGO - PRZEGRANA GRONKIEWICZ-WA 16.01.06, 15:59
        Gazeta Wyborcza, W,Fusiecki 16-01-2006 , ostatnia aktualizacja 15-01-2006 21:34

        Małgorzata Kidawa-Błońska, warszawska posłanka PO, jest od soboty szefową
        warszawskiej Platformy. Dotychczasowa liderka Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma
        poparcia warszawskiej organizacji, ale jest wciąż kandydatem PO na nowego
        prezydenta Warszawy


        Z pozoru sobotni zjazd upłynął pod znakiem zgody. Na obrady zjechał sam Donald
        Tusk, lider PO. Przyjęto go owacjami.

        - Zawiła i ponura gra Prawa i Sprawiedliwości, które w walce o władzę
        instrumentalnie traktuje interes kraju, doprowadzi do wcześniejszych wyborów
        parlamentarnych - mówił Tusk.

        Hanna Gronkiewicz-Waltz ostro skrytykowała warszawskie dokonania Lecha
        Kaczyńskiego. - To była prezydentura zaniechania - mówiła.

        Potem zjazd wybrał nowego szefa warszawskiej PO. Została nim warszawska
        posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska. Była jedyną kandydatką. Działacze PO
        mówili, że ich nowa szefowa ma wybitnych przodków - prezydenta RP Stanisława
        Wojciechowskiego i premiera Władysława Grabskiego.

        Konflikt za kwiatami

        Z podziękowań i oklasków towarzyszących wyborom nowej szefowej można by
        wywnioskować, że w warszawskiej PO panuje zgoda.

        Tak jednak nie jest. Sobotni zjazd miał pokazać, jak duże poparcie w partyjnych
        szeregach ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. To jej partyjna centrala powierzyła w
        marcu ub.r. misję komisarza, rozwiązując demokratycznie wybrane władze.

        Była szefowa NBP miała oczyścić szeregi warszawskiej Platformy z ludzi
        uwikłanych w afery tzw. układu warszawskiego, czyli samorządowej koalicji SLD-
        PO pod patronatem Pawła Piskorskiego.

        Nie wpuściła tzw. piskorczyków na listy kandydatów PO do Sejmu. Jednak nie
        udało się jej pozyskać działaczy tzw. środka, nienależących do elit
        Piskorskiego, ale też z nimi nieskłóconych.

        - Tej pani wydawało się, że partią można rządzić jednoosobowo. A to nie jest
        ani PiS, ani bank. Jesteśmy demokratyczną instytucją - powiedział "Gazecie"
        działacz, który do PO wszedł za Andrzejem Olechowskim.

        Piskorczycy umocnieni

        Podczas sobotniego zjazdu okazało się, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest w
        stanie wygrać żadnego głosowania. Sama nie kandydowała, ale chciała, aby
        wiceszefem warszawskiej Platformy został Andrzej Halicki, jeden z jej
        współpracowników. Przegrała.

        Wybrano trzech innych wiceszefów i sekretarza. W tej grupie jest dwóch
        piskorczyków, osoba kojarzona z Andrzejem Olechowskim oraz działaczka popierana
        przez dawne środowisko Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.

        Piskorczycy umocnili swoją pozycję. Małżeństwo Foglerów wymieniane w kontekście
        afery mostowej weszło do rady warszawskiej PO. W zarządzie znalazł miejsce
        Andrzej Machowski, były rzecznik Piskorskiego, i eksszef stołecznej PO.

        Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się sprawiać wrażenie, że nic złego się nie
        stało. Była jednak wyraźnie przybita przebiegiem zjazdu i miejscem, w którym
        przyszło jej siedzieć - tuż przy Pawle Piskorskim, za prezydialnym stołem.

        - Nie ma w tym nic symbolicznego. Ja usiadłam obok Bronka [Komorowskiego -
        red.], a Paweł Piskorski się po prostu dosiadł - mówiła.

        Mimo przegranego zjazdu wciąż jest kandydatką PO na prezydenta Warszawy. Jednak
        niechętni jej działacze mówią, że jeśli wybory odbędą się w październiku, a
        nie - jak planowano wcześniej - w marcu, jej start nie jest przesądzony. Teraz
        była szefowa NBP może liczyć wyłącznie na poparcie krajowych władz PO, a ich
        kadencja kończy się w maju.

        Jedno jest pewne: od sobotniego zjazdu elity PO skupione wokół Pawła
        Piskorskiego umocniły swoje pozycje. W przyszłości mogą to być przyczółki,
        dzięki którym były prezydent Warszawy, a dziś europoseł wróci na krajową scenę
        polityczną.
        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3114766.html

        "Panie Pośle Rokita, w zamian za co ręczyli pańscy partyjni koledzy Tomaka i
        Grad ludziom, którym prokuratura stawia zarzuty udziału w mafii paliwowej?
        Zapewne pan powie, że nie wie. To ja panu podpowiem. W Petro-Tank zatrudniony
        jest zięć pana posła Tomaki, a brat A. Grada, Stefan, też jest zatrudniony w
        filii Petro-Tank w Warszawie, mając samochód do dyspozycji, telefony komórkowe,
        wysokie uposażenie itd. Oto uczciwe państwo PO.

        Panie Pośle Rokita, mam prośbę, aby pan zbadał powiązania "biznesowe" pomiędzy
        spółką żony pana Grada a spółką Petro-Tank i uczciwie poinformował o tym opinię
        publiczną. Jeżeli pan tego nie zrobi, zrobię to ja w odpowiednim czasie.
        Zapewne spyta pan, a co robiła w tej spółce Rada Nadzorcza? Odpowiem panu –
        brali ogromną „kasę”. A wie pan kim są członkowie Rady Nadzorczej Petro-Tank?
        To byli SB-cy, jak ostatni szef SB Anklewicz i jego prawa ręka Wałach, których
        swego czasu pan bronił przed dekomunizacją. Teraz to pańscy ludzie i aparat
        byłego SB korzysta z tzw. "transformacji ustrojowej".

        To dzięki takim politykom jak pan i pańskim partiom, państwo polskie przeżarte
        jest korupcją, to pan i pańskie partie wpychają Polskę w przepaść. Teraz to
        swoją pychą, kłamstwem, obłudą, cyniczną grą chce pan budować "uczciwe
        państwo"? Czy w ramach "uczciwego państwa" J. M. Wł. Rokity mieszczą się
        rekordziści w Polsce przyjęcia łapówki w kwocie 13 mln zł? Według ABW jednym z
        beneficjantów okazał się radny z PO i jeden z jej założycieli z Szczecina
        Janusz W. A może pan Rokita chce budować "uczciwe państwo" z prezydentem z
        Poznania wykreowanym przez PO, gdzie sprzedaje ziemię w mieście za 6 mln zł
        zamiast za 20 mln rodzinie Kulczyków? A może z szefem PO Niedbalskim z
        Tarnobrzega? Niech pan najpierw zacznie budować partię uczciwych ludzi, dopiero
        wtedy niech pan proponuje coś Polakom. Przecież to pan w Sopocie mówił, że "my
        sami musimy być radykalnie przyzwoici", proszę zacząć to wdrażać w swojej
        partii od zaraz. A może pan chce realizować hasło "uczciwe państwo" z ludźmi
        takimi jak:

        Z kim zbuduje pan uczciwe państwo?
        Paweł Piskorski – poseł PO, były prezydent Warszawy z poręki SLD. Razem z UW,
        następnie PO i SLD rządzili Warszawą. Afera za aferą ciągną się za Piskorskim.
        Afera mostowa, strata w budżecie miasta W-wy to 65 mln do 350 mln zł.
        Prokuratura warszawska prowadzi śledztwo. P. Piskorski przydzielał mieszkania z
        puli zasobów mieszkaniowych Warszawy dla prominentów z prokuratury oraz
        policji. Nielegalnie otrzymał mieszkanie Szef Prokuratury Apelacyjnej w
        Warszawie pan Goszczyński, obecnie zastępca szefa ABW Barcikowskiego. To jest
        człowiek do ochrony "interesów" z SLD, UW, PO. P. Piskorski miał wielomilionowy
        majątek, nagle nie ma nic. Mówił, że dorobił się na giełdzie (sic), to dlaczego
        przepisał majątek na drugą żonę, z którą ma rozdzielność majątkową?

        Piotr Fogler – PO, obecnie przewodniczący Sejmiku Mazowieckiego. Z osobą tą
        kojarzone są afery: mostowa, Jabłonna, mieszkaniowa w W-wie? Piotr
        Fogler "nabył" 140 m kw. mieszkanie od miasta Warszawy na Saskiej Kępie za 74
        tys. zł, czyli 10-krotnie taniej, zarabiając na czysto ponad 600 tys. zł. Radna
        Julia Pitera oskarżyła Foglera o korupcję. Fogler podał ją do sądu. Sąd w
        trzech instancjach odrzucił skargę Foglera. W 1994 r. działacze UW z W-wy
        założyli i prezesowali spółdzielni mieszkaniowej "Dembud". Spółdzielnia ta
        nabywała grunty od miasta W-wa za bezcen. Na działce przy ul. Grzybowskiej,
        przejętej od miasta za grosze, miasto straciło 30 mln zł, wówczas kiedy szefem
        rady dzielnicy Warszawa Śródmieście, wówczas z UW, był P. Fogler. Spółdzielnia
        wybudowała piękne mieszkania, ale w dowód wdzięczności P. Fogler oczywiście ma
        mieszkanie własnościowe w "Dembudzie", czyli też jest współwłaścicielem ziemi
        nabytej od miasta za grosze. Już drugi raz skorzystał z majątku Warszawy. W
        miejscu, gdzie powstał blok miał być park, tak przewidywał plan
        zagospodarowania przestrzennego Warszawy."

        Z listu otwartego

        Z. Wrzodaka do
        J. Rokity
      • nabukko porypało was???? 16.01.06, 18:43
        ileż razy można wklejać to samo????
        • ekopomoc Re: porypało was???? 16.01.06, 18:47
          To pewnie dlatego,że cenzura wcześniej wycięła te informacje.
    • gogol66 Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 16:17
      Partia Kaczyńskiego zaaplikuje nam powtórkę z komisji orlenowskiej, bezkarne
      rzucanie błotem na lewo i prawo, zarzuty bez dowodów - o korupcję, kradzież,
      manipulacje służbami specjalnymi, zdradę.
      ...tak napisał niejaki Stasiński z Gadziny Wybórczej, czyli jak widzimy
      frustracja ubekistanu sięga zenitu.
    • danz5 Kolejna manipulacja i matactwo Michnika. 16.01.06, 16:48
      Jeszcze nie tak dawno wszyscy ( no, moze wiekszosc ) byli zgodni,ze
      skorumpowane panstwo trzeba oczyscic i zniszczyc jego mafijne struktury.
      Obecnie prace suwerennego rzadu okresla sie jako szukanie kwitow.
      Powtarzam to jeszcze raz : destrukcyjne dzialanie przywodcow PO dowodzi,ze sa
      oni wiezniami tych struktur,a sam Tusk stoi na strazy starych ukladow ,bo wg
      niego wszelkie dzialania wyjasniajace wczesniejsze afery sa niebezpieczne dla
      Polski.

      Ciekawy doprawdy punkt widzenia demokratycznego podobno polityka.
    • parob tytuł art. mocno na wyrost.i nie podłuchy tylko... 16.01.06, 17:19
      nazwiska osób, które byłu za poprzednich rządów podsłuchiwane.
      dziennikarze wyborczej są chorzy, chorzy z nienawiści.
    • aktsieta Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 18:57
      Głupio miec PLUSY U Wassermana źle to świadczy :)
    • gigiart co za skandal!!!!!!!!!!!! jak można tak łamać .. 16.01.06, 20:39
      prawo wolnej wypowiedzi??? a teraz powtórze to co mi cenzor skasował:

      żyd szuka kwitów na masonów heheh koń by się uśmiał:)))))))))))))))))
    • b.6.1966 Re:ZBIGNIEW powinien ZAPLACIC za remont!! 16.01.06, 22:52
      Wierzyciele tez maja KWITY, i co??????????
      • 1normalnyczlowiek Obrońcy oszustów -sami elektrycy i lekarze 16.01.06, 23:47
        a do tego kłamcy:
        Re: Wassermann szuka kwitów na PO
        Przeczytaj komentowany artykuł »
        annkpo 16.01.06, 08:01 + odpowiedz
        Pan Wasserman nie jest człowiekiem wiarygodnym; ma przywidzenia, lęki,
        urojenia. Jak takiemu człowiekowi może ktoś uwierzyć.

        1nc: Skoro annkpo kłamie w sprawie Telegrafu, to powyżej mówi prawdę. A może to
        frustracja, strach albo pieniądze powodują, że poziom argumentacji jest gorszy
        niż babci klozetowej (przepraszam te "babcie").
        Koronne zarzuty, że Wasserman jest niewiarygodny:
        wanna, kable, woda, krzywo patrzy, zła końcówka nazwiska, rymuje się...
        Wiem od Was jakich argumentów używa radio Rydzyka, ale wasze argumenty są dużo
        głupsze i prymitywniejsze niż przytaczanych przez Was "moherów".
        Podobnie jest w każdym wątku, w którym mówi się o tępieniu oszustów.
        Za mało chyba Wam płacą. Podnieście swój poziom.
        A właściwie czego innego można się PO Was spodziewać.
        I tak będzie tak jak być powinno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja