Dodaj do ulubionych

No i co panie Kukiełkiewicz ? Kulfon rośnie?

17.01.06, 22:25
""Premier uważa, że Sejm jest w stanie uchwalić budżet do 17 lutego 17:18
11.01.2006
środa

11.1.Warszawa (PAP) - Premier Kazimierz Marcinkiewicz uważa, że Sejm jest w
stanie uchwalić budżet w konstytucyjnym terminie do 17 lutego.

"Wszystkie moje obliczenia wskazują, że spokojnie pracując w parlamencie,
jesteśmy w stanie uchwalić budżet 17 lutego, a więc przed upływem
konstytucyjnego terminu.

Konstytucyjny termin upływa 19 lutego.

Premier pytany o opinię na temat środowej sytuacji w Sejmie, kiedy opozycja
domagała się głosowania nad sobotnim terminem III czytania budżetu w Sejmie,
a po niezgodzie na to marszałka Sejmu Marka Jurka zbiera głosy w sprawie
odwołania Jurka, powiedział:

"Ja jestem zdumiony, mamy do końca okresu jeszcze ponad miesiąc czasu, Senat
musi mieć 20 dni".

finanse.wp.pl/POD,1,wid,8149739,wiadomosc.html?ticaid=1eb7
Ładnie to tak, panie Kukiełkiewicz, wspólnie i w porozumieniu z marszałkiem
Żorżykiem, oszukiwać wysoką izbę i opinię publiczną? Chociaż trzeba przyznać,
że marszałek Żorżyk był jeszcze bardziej bezczelny, kiedy próbował zawiesić
obrady sejmu do 25 stycznia.
Takie jest to wasze Prawo i Sprawiedliwość? Moim zdaniem to po prostu
Przekręt i Szalbierstwo.



Obserwuj wątek
    • 24x24 Re: No i co panie Kukiełkiewicz ? Kulfon rośnie? 17.01.06, 22:50
      Skłamałam skłamałam
      Z palca wyssałam
      Skłamałam ot tak całkiem niewinnie
      Byś chwilę był mój byś tylko był przy mnie

      Nie dowiesz nie dowiesz nigdy się
      Co prawdą co prawdą a co kłamstwem jest

      I nim cokolwiek teraz ci powiem
      Najpewniej znów zmyśliłam to sobie

      Bezczelenie znów kręcę
      Skruszona nie jestem

      O nie w ogóle nie czuję się winna
      Niebyłabym sobą gdy byłabym inna
      Nie byłabym sobą
      Nie była bym ?

      Nie dowiesz nie dowiesz nigdy się
      Co prawdą a co kłamstwem jest
      Już sama w swych kłamstwach gubię się

      Nie liczę się z nikim
      Niczego nie wstydzę

      Kłamstw kto kłamstw raz nauczony jest
      Kłamstwem kłamstwem ma skażoną krew
      Na kłamstwie swoje życie budować chce

      Skłamałam skałamałam

    • basia.basia Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:02
      www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/10/10.html
      Projekt budżetu na 2006 rok został wniesiony do Sejmu przez rząd Marka Belki 30
      września 2005 r., czyli w poprzedniej kadencji. Z chwilą zakończenia pracy Sejmu
      ubiegłej kadencji projekt "wygasł" i dlatego 19 października - w dniu
      inauguracji V kadencji - rząd Belki ponownie skierował go już do nowego Sejmu.
      Premier Kazimierz Marcinkiewicz 14 listopada 2005 r. poinformował jednak
      marszałka Sejmu, że jego rząd podjął decyzję o podtrzymaniu projektu budżetu
      skierowanego do Sejmu poprzedniej kadencji przez rząd Belki, czyli projektu z 30
      września 2005 r. A zatem konstytucyjny termin uchwalenia budżetu upływa 31
      stycznia tego roku; ustawa budżetowa musi zostać przedstawiona prezydentowi RP
      do podpisu w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi przez rząd projektu
      tej ustawy.
        • basia.basia Re: Teraz jeszcze trzeba przyjrzeć się expose :) 18.01.06, 00:08
          Przed chwilą gnietli Żorżyka w TVN24 na okoliczność tej rozbieżności w datach,
          bo dzisiaj Kalinowski zarzucił mu, że świadomie utrzymywał prezydium Sejmu w
          przeświadczeniu (kłamliwym), że jest czas do 19. lutego. Okropnie się wił;
          opowiadał, że nazamawiał kupę ekspertyz i dostał sprzeczne ale było mówione o
          19.tym. Na co dziennikarka dalej go w ten róg, że wobec tego dlaczego teraz
          prezydent mówi, że ten termin to 31.stycznia. W końcu się zapętliło i wybrnął
          (nie dla mnie), że ta data nie ma znaczenia, bo prezydent nie będzie się
          kierował datami tylko przesłąnkami:)

          Teraz już jestem pewna, że od dłuższego czasu przewidywali scenariusz zapasowy
          z przyśpieszonymi wyborami i w odpowiednim momencie żołnierzyk Żorżyk dostał
          instrukcję. Próbował przecież na chama storpedować pracę Sejmu zawieszając
          obrady na 10 dni!!! To jest skandal!

          I ten facet śmiał powiedzieć, że opozycja zrobiłą w Sejmie pucz! To jak nazwać
          zachowanie marszałka Sejmu?!
          • iza.bella.iza Gosieski też się wił jak piskorz 18.01.06, 00:27
            Był u Morozowskiego i Sekielskiego razem z Rokitą. Chłopaki pokazali na
            początku zestaw sprzecznych wypowiedzi premeria, a Rokita przypomniał sekwencję
            zdarzeń jakie zaszły od poprzedniej środy. Efekt był taki, że Gosieskiemu
            uśmieszek się zagubił a jego miejsce zajęła mina gnojka złapanego na
            kłamstwie. Próbował odkręcić kota ogonem za pomocą trzech pisowskich ogranych
            chwytów - że Platforma sieje destrukcję, że politycy PO używają złego języka i
            że opzycja jest odpowiedzialna za zaistniałą sytuację. Jednak tym razem sam
            Gosieski czuł, że te gadki już na nikogo nie działają, że te narzędzia zupełnie
            się zużyły.
            A przez cały czas trwania programu na telebimie za prowadzącymi widać było
            powiększona gębę łże-posła i powiększenie to cudnie eksponowało bliznę w
            poprzek jego nosa, która w zestawieniu z jego knajackim akcentem i bełkotliwą
            dziś nieco wymową dawały wrażenie, że oto w imieniu partii pt. Prawo i
            Sparwiedliwośc przemawia szef prowincjonalnego gangu.
            Jeśli ktoś miał jeszcze jakieś złudzenia co do PiS, a ogladał ten program, to z
            pewnością już się z tych złudzeń otrząsnął.

            W najgorszych snach nie śniło mi się, że Kaczor i jego ludzie tak prędko się
            skompromitują. To jest chyba rekord świata. A jak mi ktoś jeszcze kiedyś powie,
            że Jaruś to geniusz to chyba będę strzelać. Ktoś, kto jako fortpocztę do
            negocjacji pratyjnych i do wypowiedzi w mediach posyła takiego Gosieskiego jest
            po prostu ..... Proszę sobie samemu dośpiewać odpowiednią iwektywę, bo ja nie
            chcę, żeby mnie Dorn ścigał za obrazę pierwszej osoby w państwie.
            • dziecko_we_mgle Re: Gosieski też się wił jak piskorz 18.01.06, 00:37
              iza.bella.iza napisała:

              > A jak mi ktoś jeszcze kiedyś powie,
              > że Jaruś to geniusz to chyba będę strzelać. Ktoś, kto jako fortpocztę do
              > negocjacji pratyjnych i do wypowiedzi w mediach posyła takiego Gosieskiego
              jest
              >
              > po prostu ..... Proszę sobie samemu dośpiewać odpowiednią iwektywę, bo ja nie
              > chcę, żeby mnie Dorn ścigał za obrazę pierwszej osoby w państwie.


              A może Jarek, wzorem Kany Galilejskiej, podlejsze gatunki najpierw podaje a
              małmazyje i tokaje rzuci pod koniec imprezy? Prawdziwy strateg zawsze ma odwody.
            • rydzyk_fizyk Re: Gosieski też się wił jak piskorz 18.01.06, 01:49
              Gosiewski to dla mnie symbol braków kadrowych PiSu. Do dyspozycji jedynie grupa BMW.

              Co do szybkości kompromitacji - ja dzięki PiSowi praktycznie zapomniałem o wybrykach Millera. Elektorat pewnie też - ciekawe co wyjdzie po tym jak nowy Preziu powie "sprawdzam".
      • wberecie Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:09
        basia.basia napisała:

        > www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/10/10.html
        > Projekt budżetu na 2006 rok został wniesiony do Sejmu przez rząd Marka Belki
        30
        > września 2005 r., czyli w poprzedniej kadencji. Z chwilą zakończenia pracy
        Sejm
        > u
        > ubiegłej kadencji projekt "wygasł" i dlatego 19 października - w dniu
        > inauguracji V kadencji - rząd Belki ponownie skierował go już do nowego Sejmu.
        > Premier Kazimierz Marcinkiewicz 14 listopada 2005 r. poinformował jednak
        > marszałka Sejmu, że jego rząd podjął decyzję o podtrzymaniu projektu budżetu
        > skierowanego do Sejmu poprzedniej kadencji przez rząd Belki, czyli projektu z
        3
        > 0
        > września 2005 r. A zatem konstytucyjny termin uchwalenia budżetu upływa 31
        > stycznia tego roku; ustawa budżetowa musi zostać przedstawiona prezydentowi RP
        > do podpisu w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi przez rząd projektu
        > tej ustawy.




        Ale gdzie jest ten dowód na kłamstwo Marcinkiewicza? Konkrety!
        • witek.bis Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:16
          Przyjrzyj się temu fragmentowi:

          > Premier Kazimierz Marcinkiewicz 14 listopada 2005 r. poinformował jednak
          > marszałka Sejmu, że jego rząd podjął decyzję o podtrzymaniu projektu budżetu
          > skierowanego do Sejmu poprzedniej kadencji przez rząd Belki, czyli projektu z
          3
          > 0
          > września 2005 r. A zatem konstytucyjny termin uchwalenia budżetu upływa 31
          > stycznia tego roku;

          i porównaj to ze styczniowymi wypowiedziami Kukiełkiewicza. 14 listopada
          poinformował marszałka Zorżyka, a ten w dalszym ciągu strugał wariata i
          utrzymywał publicznie, że termin upływa 18 lutego.
          • wberecie Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:22
            witek.bis napisał:

            > Przyjrzyj się temu fragmentowi:
            >
            > > Premier Kazimierz Marcinkiewicz 14 listopada 2005 r. poinformował jednak
            > > marszałka Sejmu, że jego rząd podjął decyzję o podtrzymaniu projektu budż
            > etu
            > > skierowanego do Sejmu poprzedniej kadencji przez rząd Belki, czyli projek
            > tu z
            > 3
            > > 0
            > > września 2005 r. A zatem konstytucyjny termin uchwalenia budżetu upływa 3
            > 1
            > > stycznia tego roku;
            >
            > i porównaj to ze styczniowymi wypowiedziami Kukiełkiewicza. 14 listopada
            > poinformował marszałka Zorżyka, a ten w dalszym ciągu strugał wariata i
            > utrzymywał publicznie, że termin upływa 18 lutego.




            Podobnie jak wszyscy wokół niego, łącznie z resztą prezydium sejmu. Gdzie tu
            jest kłamstwo Marcinkiewicza? Bo to zdaje się jego oskarżyła Basia.
            • witek.bis Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:27
              W styczniu tego roku Kukiełkiewicz kilkakrotnie zapewniał, że konstytucyjny
              termin uchwalenia budżetu upływa 18 lutego. Tymczasem wiadomo, że co najmnioej
              od 14 listopada 2005 miała świadomość, że skoro podtrzymał projekt Belki, to
              termin wypada na koniec stycznia. Wiedział o tym on i wiedział o tym Żorżyk.
              Skąd wiesz, że wiedziało o tym całe prezydium sejmu?
              • wberecie Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:32
                witek.bis napisał:

                > W styczniu tego roku Kukiełkiewicz kilkakrotnie zapewniał, że konstytucyjny
                > termin uchwalenia budżetu upływa 18 lutego. Tymczasem wiadomo, że co
                najmnioej
                > od 14 listopada 2005 miała świadomość, że skoro podtrzymał projekt Belki, to
                > termin wypada na koniec stycznia.



                Nie mógł tego wiedzieć skoro nawet dzisiaj nie wiadomo jaki jest naprawdę
                termin i konstytucjonaliści są zgodni, że wszystko w rękach Kaczora, który może
                według uznania wybrać jeden z dwóch terminów.


                Wiedział o tym on i wiedział o tym Żorżyk.
                > Skąd wiesz, że wiedziało o tym całe prezydium sejmu?



                Bo wiem jak wygląda praca sejmu.
                • zalogowany.franek Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:36
                  wberecie napisał:

                  > Nie mógł tego wiedzieć skoro nawet dzisiaj nie wiadomo jaki jest naprawdę
                  > termin i konstytucjonaliści są zgodni, że wszystko w rękach Kaczora, który może
                  >
                  > według uznania wybrać jeden z dwóch terminów.

                  Chłopie, czy Ty oglądałeś dzisiaj jakieś wiadomości? Pan Prezydent, Pan Premier, Pan Przewodniczący -
                  wszyscy dzisiaj "solidarnie" poinformowali, że dla każdego powinno być jasne, że budżet musi być
                  przedłożony Prezydentowi do końca stycznia. "Wystarczy zajrzeć do konstytucji", że zacytuję
                  Kukiełkiewicza.
                  • wberecie Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:41
                    zalogowany.franek napisał:

                    Prezydent, Pan Premier
                    > , Pan Przewodniczący -
                    > wszyscy dzisiaj "solidarnie" poinformowali, że dla każdego powinno być jasne,
                    ż
                    > e budżet musi być
                    > przedłożony Prezydentowi do końca stycznia. "Wystarczy zajrzeć do
                    konstytucji",
                    > że zacytuję
                    > Kukiełkiewicza.



                    Skoro dla każdego powinno być jasne to dlaczego nie było jasne dla nikogo i
                    nagle wszyscy znowu poczuli się oszukani bo biedaczyny nie wiedzieli tego
                    co "dla każdego powinno być jasne"?


                    • zalogowany.franek Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:49
                      wberecie napisał:

                      > Skoro dla każdego powinno być jasne to dlaczego nie było jasne dla nikogo i
                      > nagle wszyscy znowu poczuli się oszukani bo biedaczyny nie wiedzieli tego
                      > co "dla każdego powinno być jasne"?
                      >

                      OK, jesteśmy coraz bliżej sukcesu. Nie było jasne dlatego, że Pan Premier, Pan Marszałek i Pan
                      Przewodniczący jeszcze parę dni temu obłudnie twierdzili, że jest "absolutnie oczywiste" (to znów
                      Kukiełkiewicz), że budżet trzeba przekazać Prezydentowi do podpisu w połowie lutego, w związku z
                      czym nie będzie żadnego problemu, żeby się wyrobić z terminami. Załapałeś?

                      Swoją drogą - dzięki, Witku, za tego Kukiełkiewicza. Świetne :-)
                      • wberecie Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:53
                        zalogowany.franek napisał:

                        > wberecie napisał:
                        >
                        > > Skoro dla każdego powinno być jasne to dlaczego nie było jasne dla nikogo
                        > i
                        > > nagle wszyscy znowu poczuli się oszukani bo biedaczyny nie wiedzieli tego
                        >
                        > > co "dla każdego powinno być jasne"?
                        > >
                        >
                        > OK, jesteśmy coraz bliżej sukcesu. Nie było jasne dlatego, że Pan Premier,
                        Pan
                        > Marszałek i Pan
                        > Przewodniczący jeszcze parę dni temu obłudnie twierdzili, że jest "absolutnie
                        o
                        > czywiste" (to znów
                        > Kukiełkiewicz), że budżet trzeba przekazać Prezydentowi do podpisu w połowie
                        lu
                        > tego, w związku z
                        > czym nie będzie żadnego problemu, żeby się wyrobić z terminami. Załapałeś?



                        Nie. Nadal nie rozumiem dlaczego w tak kluczowej sprawie opozycja nie zajrzała
                        do konstytucji i dlaczego Marcinkiewicz jest winien temu, że Kaczyński inaczej
                        interpretuje konstytucję niż on (do czego zgodnie z tym co mówią
                        konstytucjonaliści ma prawo bo w tym miejscu konstytucja zostawia dwie
                        równoprawne możliwości).
                        • zalogowany.franek Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 18.01.06, 00:06
                          wberecie napisał:

                          > Nie. Nadal nie rozumiem dlaczego w tak kluczowej sprawie opozycja nie zajrzała
                          > do konstytucji i dlaczego Marcinkiewicz jest winien temu, że Kaczyński inaczej
                          > interpretuje konstytucję niż on (do czego zgodnie z tym co mówią
                          > konstytucjonaliści ma prawo bo w tym miejscu konstytucja zostawia dwie
                          > równoprawne możliwości).

                          Ufffffff. Ty tylko tak udajesz, prawda? Chłopie, Marcinkiewicz tydzień temu twierdził, że jest "absolutnie
                          oczywiste", że budżet trzeba uchwalić do połowy stycznia, a dziś mówi, że "wystarczy zajrzeć do
                          konstytucji", żeby wiedzieć, że trzeba to zrobić przed końcem stycznia. W dodatku, jak pokazali Basia i
                          Witek, w listopadzie też mówił, że trzeba to zrobić przed końcem stycznia. Nie widzisz problemu?
                        • iza.bella.iza Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 18.01.06, 00:09
                          wberecie napisał:

                          > Nie. Nadal nie rozumiem dlaczego w tak kluczowej sprawie opozycja nie
                          zajrzała
                          > do konstytucji i dlaczego Marcinkiewicz jest winien temu, że Kaczyński
                          inaczej
                          > interpretuje konstytucję niż on (do czego zgodnie z tym co mówią
                          > konstytucjonaliści ma prawo bo w tym miejscu konstytucja zostawia dwie
                          > równoprawne możliwości).


                          Może jak zdejmiesz beret to może przestanie ci on tak mózg uciskac i coś
                          wreszcie zrozumiesz, hę? A poza tym nie nudź, bo to tylko i wyłacznie twój
                          problem, że masz kłopoty z rozumowaniem.
                        • keyser_sose Ja Ci odpowiem 18.01.06, 00:09
                          Tusk i inni nie wykazali się kompetencją - prawda.

                          A Marcinkiewicz albo nakłamał albo wykazał się taką samą niekompetencją.


                          Tydzień temu mówił to:

                          finanse.wp.pl/POD,1,wid,8149739,wiadomosc.html?ticaid=1eb7

                          A teraz mówi co innego

                          Już?
                          • absurdello Oni są wszyscy ciężko przytomni ! 18.01.06, 01:07
                            Ty się pomylisz o grosze w PIT i cię ciągają nie bacząc na koszty, a ci się
                            mylą w datach co będzie nas kosztowało miliony wydane na kolejne wybory, do
                            których pójdzie 0.12% uprawnionych mimo wydrukowania 30 mln kart do głosowania,
                            na które wytnie się jakie kolejne 2500 drzew produkując jakie 190 m3 zbędnej
                            makulatury (zakładając optymistycznie, że wszystkie wybitnie ważneinformacje
                            zmieszczą się na jednej stronie A4).
                            • basia.basia Dobre:))) 18.01.06, 01:20
                              absurdello napisał:

                              > Ty się pomylisz o grosze w PIT i cię ciągają nie bacząc na koszty, a ci się
                              > mylą w datach co będzie nas kosztowało miliony wydane na kolejne wybory, do
                              > których pójdzie 0.12% uprawnionych mimo wydrukowania 30 mln kart do głosowania,
                              >
                              > na które wytnie się jakie kolejne 2500 drzew produkując jakie 190 m3 zbędnej
                              > makulatury (zakładając optymistycznie, że wszystkie wybitnie ważneinformacje
                              > zmieszczą się na jednej stronie A4).
                  • witek.bis Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:47
                    :)))
                    Właśnie: "wystarczy zajrzeć do konstytucji". W odstępie kilku dni wygłasza
                    przeciwne opinie i za każdym razem jest niezwykle pewny swych racji. Tylko, że
                    ślepka cosik dziwnie mu latają.

                    - Panie premierze! Czy wypada, by szef rządu łgał w żywe oczy?
                    - To świetne pytanie! Będę musiał to przemysleć.
                • witek.bis Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:39
                  wberecie napisał:
                  > Nie mógł tego wiedzieć skoro nawet dzisiaj nie wiadomo jaki jest naprawdę
                  > termin i konstytucjonaliści są zgodni, że wszystko w rękach Kaczora, który
                  może
                  >
                  > według uznania wybrać jeden z dwóch terminów.

                  Podtrzymał projekt Belki złożony 30 września i nie potrafił odliczyć czterech
                  miesięcy?

                  > Bo wiem jak wygląda praca sejmu.

                  :)))) Świetne!
                  To w takim razie wiedział o tym również wicemarszałek Kotlinowski i zapomniał o
                  tym poinformować Giertycha, który dwoi się i troi, żeby nie dopuścić do
                  przedterminowych wyborów i nawet nie wie nieboraczek, że stara się na próżno?
                  A wariant, że Marek Żorżyk nie jest marszałkiem sejmu, tylko funkcjonariuszem
                  partyjnym rzuconym na odcinek sejmowy, w ogóle nie przyszedł Ci do głowy?
                  • wberecie Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:46
                    witek.bis napisał:

                    > wberecie napisał:
                    > > Nie mógł tego wiedzieć skoro nawet dzisiaj nie wiadomo jaki jest naprawdę
                    >
                    > > termin i konstytucjonaliści są zgodni, że wszystko w rękach Kaczora, któr
                    > y
                    > może
                    > >
                    > > według uznania wybrać jeden z dwóch terminów.
                    >
                    > Podtrzymał projekt Belki złożony 30 września i nie potrafił odliczyć czterech
                    > miesięcy?



                    A cała reszta świata nie wiedziała, że podtrzymał budżet Belki i dlatego źle
                    odliczyła cztery miesiące? A może było tak, że wszyscy źle odliczyli i dopiero
                    ekspertyzy przygotowane dla prezydenta wskazały na drugą możliwość, w wyłącznej
                    gestii prezydenta?


                    > > Bo wiem jak wygląda praca sejmu.
                    >
                    > :)))) Świetne!
                    > To w takim razie wiedział o tym również wicemarszałek Kotlinowski i zapomniał
                    o
                    >
                    > tym poinformować Giertycha, który dwoi się i troi, żeby nie dopuścić do
                    > przedterminowych wyborów i nawet nie wie nieboraczek, że stara się na próżno?



                    Gdyby wszystko było od początku jasne dla PiSu to nie byłoby w ogóle awantury z
                    Jurkiem, nie sądzisz? Gdyby wiedzieli, że sejm i tak można rozwiązać to nie
                    wzięliby udziału w zadymie tylko siedzieli z boku i śmiali się mdo swoich
                    planów.



                    > A wariant, że Marek Żorżyk nie jest marszałkiem sejmu, tylko funkcjonariuszem
                    > partyjnym rzuconym na odcinek sejmowy, w ogóle nie przyszedł Ci do głowy?



                    jak rozumiem tyczy się to także Komorowskiego.
                    • witek.bis Re: Kukiełkiewicz okłamał nas! Oto dowód... 17.01.06, 23:56
                      wberecie napisał:

                      > A cała reszta świata nie wiedziała, że podtrzymał budżet Belki i dlatego źle
                      > odliczyła cztery miesiące? A może było tak, że wszyscy źle odliczyli i
                      dopiero
                      > ekspertyzy przygotowane dla prezydenta wskazały na drugą możliwość, w
                      wyłącznej
                      >
                      > gestii prezydenta?

                      A może o "podtrzymaniu" informował wyłącznie Żorżyka, a cała reszta była
                      przekonana, ze czas liczy się od "złożenia" projektu w październiku?

                      > Gdyby wszystko było od początku jasne dla PiSu to nie byłoby w ogóle awantury
                      z
                      >
                      > Jurkiem, nie sądzisz? Gdyby wiedzieli, że sejm i tak można rozwiązać to nie
                      > wzięliby udziału w zadymie tylko siedzieli z boku i śmiali się mdo swoich
                      > planów.

                      Przyznam, że tego fragmentu chyba nie rozumiem.

                      > jak rozumiem tyczy się to także Komorowskiego.

                      To chyba źle rozumiesz. To Żorżyk, a nie Komorowski robił wszystko, by opóźnić
                      prace nad budżetem i złożyć los sejmu w ręce prezydenta.

                      Przepraszam, ale na jaki czas muszę zawiesić swoją aktywność na forum. Do
                      miłego!
    • basia.basia Znacie zegary KAczyńskich? 18.01.06, 00:10
      Adam Michnik po śmierci trafił do nieba. U bram niebios spotyka świętego Piotra,
      który go oprowadza po niebie. Michnika bardzo zaciekawiły zegary rozmieszczone
      w ogromnej ilości po całym niebie. Pyta się więc św. Piotra:
      - Co to są za zegary i czemu wskazują różne godziny?
      - Widzisz, Adamie - odpowiada św. Piotr. - Każdy człowiek ma taki zegar, którego
      wskazówki przesuwają się do przodu z każdym kłamstwem. Z chwilą urodzin zegar
      każdego człowieka wskazuje godzinę 12. Widzisz, tu na przykład jest zegar Matki
      Teresy, który wciąż wskazuje godzinę 12.
      - A gdzie są zegary Kaczyńskich?
      - Ich zegary robią za wentylatory w holu głównym.
      • ala.ali.ala Re: Znacie zegary KAczyńskich? 18.01.06, 00:32
        Czy naprawdę sądzisz,że Adam Michnik trafił do nieba?Może to nie chodzi o niebo?
        Zresztą,zawsze jak Michnik występuje w roli głównego bohatera,to wszystkie
        zegary chodzą nie w tą stronę.W bajki nie ma co wierzyć,trzeba fakty poznać i
        wnioski wyciągnąć.A to najlepiej się robi samemu,bez użycia Adama
        Michnika.Dobrze radzę.
        • basia.basia Ja to dostałam w mejlu... 18.01.06, 01:00
          ala.ali.ala napisała:

          > Czy naprawdę sądzisz,że Adam Michnik trafił do nieba?Może to nie chodzi o niebo
          > ?
          > Zresztą,zawsze jak Michnik występuje w roli głównego bohatera,to wszystkie
          > zegary chodzą nie w tą stronę.W bajki nie ma co wierzyć,trzeba fakty poznać i
          > wnioski wyciągnąć.A to najlepiej się robi samemu,bez użycia Adama
          > Michnika.Dobrze radzę.

          • iza.bella.iza Re: Ja to dostałam w mejlu... 18.01.06, 01:05
            A ja pamiętam, że ten dowcip krążył w czasie przesłuchań przed rokicią komisją
            śledczą i wtedy puenta dotyczyła Jakubowskiej i Czarzstego:) Stąd pewnie ten
            Adam Michnik się ostał w tym dowcipie. Dzis poza kilkoma najwierniejszymi
            fanami nadredaktora, takimi jak Omamiony, nikt by się nie ośmielił twierdzić,
            że Michnik po śmierci pójdzie do nieba, co najwyżej do czyścca.:)
        • maksimum Re: Znacie zegary KAczyńskich? A CO Z WIARA ????? 18.01.06, 03:46
          ala.ali.ala napisała:

          > Czy naprawdę sądzisz,że Adam Michnik trafił do nieba?

          Najpierw trzeba sie wykazac wiara,zeby trafic do nieba.
          Z tego co Adas udokumentowal,to jego wiara jest scisle neomarksistowska,a tacy
          do nieba nigdy nie trafiali.

          > Może to nie chodzi o niebo?

          Nie mozesz brac powaznie tego co Baska napisala.
          Ona powtarza kawaly wymyslone przez kolegow Adama.Urban albo inny lewak za tym
          stoi.

          > Zresztą,zawsze jak Michnik występuje w roli głównego bohatera,to wszystkie
          > zegary chodzą nie w tą stronę.W bajki nie ma co wierzyć,trzeba fakty poznać i
          > wnioski wyciągnąć.A to najlepiej się robi samemu,bez użycia Adama
          > Michnika.Dobrze radzę.

          Te zegary co za wiatraki robia,to sa kolegow Kwasniewskiego i dlatego musial
          ich tak pospiesznie z wiezien uwalniac,ale nie psujmy Basi zabawy,bo ona ponoc
          wierzaca.
    • basia.basia Śledztwo w sprawie... 18.01.06, 00:59
      W stenogramie z posiedzenia 7.12.05 (1. czytanie ustawy budżetowej) znalazłam
      taki kawałek:

      "Zgodnie z uchwałą Prezydium Sejmu w sprawie określenia trybu prac nad projektem
      ustawy budżetowej na rok 2006 komisje sejmowe przekażą swoje stanowiska Komisji
      Finansów Publicznych do dnia 15 grudnia 2005 r., a Komisja Finansów Publicznych
      przyjmie sprawozdanie do dnia 29 grudnia 2005 r."

      Czyli jest uchwała prezydium ale nie umiem jej znaleźć:(
      • kum.z.antalowki Re: Śledztwo w sprawie... 18.01.06, 05:27
        Nie wiem, czy moje poszukiwania cos wnoszą, ale zauwazyłem, że w tegorocznych
        materiałach publikowanych w internecie na stronie sejmowej

        Rządowy projekt ustawy budżetowej na rok 2006 występuje wyłacznie jako "druk Nr
        20 i 20A" z datą 19 października 2005 r.

        orka.sejm.gov.pl/projustall5.htm
        Taka sama informacja (dezinformacja?)znajduje sie w wykazie prac legislacyjnych
        nad projektami ustaw:

        orka.sejm.gov.pl/proc5.nsf

        ( druk nr 20 wpłynął 19-10-2005
        druk nr 20-A wpłynął 30-11-2005 )


        To samo w sprawozdaniach z prac w Komisji Finansów publicznych - od pierwszego
        posiedzenia:

        09-12-2005
        Komisja Finansów Publicznych, obradująca pod przewodnictwem posła Wojciecha
        Jasińskiego (PiS):

        – rozpatrywała rządowy projekt ustawy budżetowej na rok 2006 (druki nr 20 i 20-
        A)

        Do posiedzenia, z ktorego sprawozdanie jest opublikowane jako ostatnie:

        03-01-2006
        Komisja Finansów Publicznych, obradująca pod przewodnictwem posłów Wojciecha
        Jasińskiego (PiS) i Stanisława Ożoga (PiS), rozpatrzyła:

        – projekt ustawy budżetowej na rok 2006 (druki nr 20 i 20-A) – głosowanie
        poprawek i wniosków.

        orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/
        ($vAllByUnid)/1A806319712FFA06C12570BA003F32D0/
        $file/_r68o2qtbjehgneo90c9qm81luclq6utr1_.pdf


        Przez cały czas - (przynajmniej nigdzie nie znalazłem takiego sladu) - nikt nie
        informował ani posłów na posiedzeniu plenarnym Sejmu, ani na posiedzeniu
        Komisji, że, tak naprawdę to nie pracują nad rządowym przedłożeniem z dnia 19-
        10-2005 (zawartym w druku Nr 20 i Nr 20A bieżącej, V kadencji), tylko nad
        rządowym przedłożeniem z dnia 29-09-2005, które wpłyęło do Sejmu 30-09-2005
        (zawartym w archiwalnym druku Nr 4432 poprzedniej, IV kadencji)

        orka.sejm.gov.pl/proc4.nsf/0/B21D98D691696A0EC12570C700304193?OpenDocument

        Jest bardzo prawdopodobne, że fakt, iż cały czas świadomie reprezentanci PiS
        posługiwali się w Sejmie projektem budżetu na rok 2006 z pismem przewodnim
        premiera Belki z dnia 19 paździenika 2005 r (a więc tym zdezawuowanym przez
        premiera Marcinkiewicza 14 listopada 2005 w informacji przekazanej marszałkowi
        Sejmu Markowi Jurkowi), czego ślad znalazła Basia w krakowskim Dzienniku
        Polskim:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35151770&a=35154465
        Natomiast rządowy projekt przesłany 30 wrzesnia 2005 (czyli ten, na który się
        raptem od kilku dni zaczynają powoływać prominentni działacze i posłowie PiS, i
        kóry - ich zdaniem - z mocy Konstytucji jest tym jedynym ważnym i prawdziwym)
        nie był powielany i dostarczany posłom, tylko "nabierał mocy" głęboko schowany
        przed posłami w sejmowym archiwum...



    • haen1950 Re: No i co panie Kukiełkiewicz ? Kulfon rośnie? 18.01.06, 09:56
      Te wszystkie racje są czytelne dla nielicznych i chyba nie ma co utyskiwać nad
      wiarołomstwem pisiorków. Dyskusja z nimi też nie ma sensu bo prowadzi do
      ekstraktu absurdu. Trudno ze ślepym o kolorach gadać.
      Ja widzę dobre strony w ich dązeniu do wcześniejszych wyborów po trupie sejmu.
      Od momentu, kiedy platforma powiedziała Jarusiowi NIE jego polityka się
      załamała. Przydeptany przez własny klub musiał zrezygnować z koalicji z
      Lepperem, bo taki wniosek sam się nasuwa.
      Podejmowanie dyskusji z ich dyżurnymi teologami jest niejako ich nobilitowaniem.
      Lepszym rozwiazaniem jest promowanie obywatelskiego państwa, wolnej gospodarki
      i neutralności światopoglądowej władzy państwowej.
    • donald_2005 Marcinkiewicz dzisiaj nie rozumie co się dzieje 18.01.06, 10:01
      witek.bis napisał:

      >
      > 11.1.Warszawa (PAP) - Premier Kazimierz Marcinkiewicz uważa, że Sejm jest w
      > stanie uchwalić budżet w konstytucyjnym terminie do 17 lutego.
      >
      > "Wszystkie moje obliczenia wskazują, że spokojnie pracując w parlamencie,
      > jesteśmy w stanie uchwalić budżet 17 lutego, a więc przed upływem
      > konstytucyjnego terminu.

      Środa, 18 stycznia 2006

      Premier: można zdążyć z budżetem PAP - dodane 40 minut temu

      "Ja nie widzę specjalnych problemów, budżet może być uchwalony w każdym czasie.
      Prezydent odnosi się do uchwalanego budżetu. Nie bardzo rozumiałem całą
      awanturę, która wybuchła w Sejmie właśnie w sprawie budżetu. Jeśli spokojnie
      pracuje się nad budżetem zawsze można zdążyć - powiedział premier na
      konferencji prasowej na przejściu granicznym w Medyce.
      ...
      Marcinkiewicz przyznał, że spytał prawników z Kancelarii Premiera o termin
      zakończenia prac parlamentarnych i złożenia budżetu do podpisu prezydentowi
      i "jakieś 2 tygodnie temu" uzyskał informacje, że "bardzo możliwe, że TERMIN
      TEN UPŁYWA 1 LUTEGO". (mj)

      --------------

      Można powiedzieć 11 stycznia że termin upływa 17 lutego, a 18 że 1 lutego i
      jest to zgodne z logiką ścisłego umysłu fizyka. Tutaj nie ma żadnej
      sprzeczności ani manipulacji. Inni mają spokojnie pracować budując lepsze
      jutro. TRudno jest zrozumieć dlaczego mają pretensje.
        • kum.z.antalowki 2 tyg. temu wiedział, że Sejm ma o 3 tyg. mniej ! 18.01.06, 12:17
          I czemu o tym nie powiedział w ubiegłym tygodniu? Czemu nie ponaglał Sejmu?
          Czemu nie protestował, kiedy marszałek zapowiedział przerwę w obradach Sejmu do
          24 stycznia i zakazał pracy komisjom? Czemu nie zachowywał się jak premier,
          któremu zależy na uchwaleniu budżetu w "zawitym" terminie, tylko przeciwnie -
          przemilczał znany sobie wówczas (jak sam przyznaje) fakt, że istnieje dodatkowy
          argument, aby sie śpieszyć?
          Z jednej strony PiS mydli publice oczy jakimiś łże-negocjacjami koalicyjnymi,
          (które już nawet Lepper potraktował jako mniej ważne od wycieczki do Chin). Z
          drugiej - utrzymuje opozycyjnych posłów, senatorów i WYBORCÓW w nieświadomosci,
          że reprezentanci narodu, (a jego i jego rządu pracodawcy) mają o 3 tygodnie
          mniej czasu do momentu, w którym Prezydent może ich wysłać na szczaw!
          Co za... (hamulce mi się grzeją, zeby nie bluznąć)!!!



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka