borusak
19.01.06, 15:44
Lysiak napisał właśnie w Gazecie Polskiej, że przed odwołaniem rządu
Olszewskiego Lis krzyczał do Wałesy "prezydencie nie pan nas ratuje". To
sobie obejrzałem "nocną zmianę" Kurskiego. A tam Lis, który nie krzyczy do
prezydenta tylko stoi z jakimiś dziennikarkami i robi sobie jaja z kogoś, kto
chciałby krzyknąć "prezydencie, Polska z Tobą". Łysiak więc łże jak pies. Lis
powinien go podać do sądu. Z drugiej strony pewnie nie ma ochoty na randkę ze
szmatą, którą słusznie nazwał homo sovieticus.