anthony.zhureck
19.01.06, 23:53
Kościół, z iście rewolucyjnym zapałem wręcz, a te wstrętne rydzyki se ino z
tego dworują. no jak tak można? :)
"Czy ksiądz Boniecki ma stosowne zaświadczenie od księdza biskupa swojej
diecezji - nie śmie już pytać redaktor Wiśniewska. Jest przecież "wolność
słowa", co "Wyborcza" zawsze podkreśla, szczególnie gdy podnoszone są kwestie
ochrony społeczeństwa przed pornografią. A może gdzieś w głębi duszy,
instynktem dziennikarskim redaktor Wiśniewska uznała, że ks. Boniecki nie
jest groźny dla antychrześcijańskiej ideologii "Gazety Wyborczej", stąd też
wolność słowa jego dotyczy. Knebluje się usta i wydaje wyroki skazujące tylko
księżom niepoprawnym.
Czy księża katoliccy, w tym i biskupi, mogą udzielać wywiadów mediom wrogim
nauczaniu Kościoła?
Czy to właśnie nie jest "angażowanie autorytetu Kościoła" na jego szkodę,
przeciwko wierze katolickiej i wiernym poddawanym zgorszeniu? Szkoda przy tym
również, że "Wyborcza", tak wrażliwa na porządek w "Kościele
instytucjonalnym" nie kieruje podobnych upomnień w stosunku do osób
duchownych występujących w środkach masowego przekazu bez stosownego stroju
duchownego, sutanny, jak i bez zezwolenia swoich przełożonych.
Czy redaktorzy "GW" nie pamiętają, że w tej kwestii było wyraźne wskazanie
Episkopatu? No cóż, ale nie bije się w księży postępowych i
zsekularyzowanych, ci mogą być już "polityczni"."
www.kmdm.net/modules.php?name=News&file=article&sid=1653