Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi

20.01.06, 07:18
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • andrzej.sawa Re: dzien dobry 20.01.06, 07:25
      Jeżeli ten doradca nie wiedział,że rozmawia z ubekami,to nie radzę zatrudniać go
      jako doradcę.
      • taziuta Re: To nie tajny lecz jawny współpracownik! :-) 20.01.06, 07:37
        Gość jawnie współpracował, a nie był tajnym współpracownikiem, których dotyczy
        lustracja. Jawnych współpracowników i ubeków nie ścigamy :-)

        andrzej.sawa napisał:

        > Jeżeli ten doradca nie wiedział,że rozmawia z ubekami,to nie radzę zatrudniać
        > go jako doradcę.
      • r.tymiec Powód nie ma szans 20.01.06, 12:35
        Na liście było tylko imię i nazwisko oraz numer. Powód zatem nie jest w stanie
        wykazać, że chodziło o niego ("niejednemu psu Burek na imię", jak mówi stare
        przysłowie). Poza tym, nawet gdyby miał np. jakieś wyjątkowo żadkie nazwisko, to
        w mojej ocenie samo znaleźenie się na liście nie może być uznane za okoliczność
        naruszającą cześć - to nie była bowiem tylko(jak pisała GW)"ubecka lista", tam
        były nazwiska ubeków, TW i kandydatów na TW. Rozsądni ludzie (a taki miernik
        stosują sądy) wiedzą o tym fakcie i nie utożsamiają osób na liście z ubekami,
        czy TW. Wywołana przez GW histeria sprawiła, że u mniej rozsądnych, taki znak
        równości się pojawił. Za pomocą tych dwóch argumentów oddaliłbym powództwo.
        • mysz_polna5 Re: Powód nie ma szans 20.01.06, 12:40
          r.tymiec napisał:

          > Na liście było tylko imię i nazwisko oraz numer. Powód zatem nie jest w stanie
          > wykazać, że chodziło o niego ("niejednemu psu Burek na imię", jak mówi stare
          > przysłowie).


          Stare przyslowie tez mowi: "Na zlodzieju, czapka gore".
          • wroxi Ogladalem i sluchalem Wildsteina w kilku ... 20.01.06, 15:38
            Ogladalem i sluchalem Wildsteina w kilku programach
            publicystycznych. Sprawil na mnie wrazenie niezwykle
            apodyktycznego chama, ktory uwazal, ze na wszystkim
            sie zna, pozjadal wszystkie rozumy, nie dawal innym
            dojsc do glosu, albo przerywal wywody innych dyskutantow.
            To co mial do powiedzenia bylo natomiast zenujace, glupie,
            plytkie i wygladalo mi na propagande PiSu. Wypisz wymaluj
            trzeci Kaczynski, albo jakis Cymanski skrzyzowany z Kurskim
            i podlany Putra, senatorem niestety z Bialegostoku.


            • kolter Re: Ogladalem i sluchalem Wildsteina w kilku ... 20.01.06, 15:51
              Masz racje ,jakbys go od dziecka znała ,wyjatkowy bufon z tego Bronka
        • pandada Re: Powód nie ma szans 20.01.06, 13:19
          Aha, to jak powiem - Lech Kaczyński to ....... - to trzeba mi zajrzeć w myśli, żeby wiedzieć czy nie chodzi o innego Lecha Kaczyńskiego?

          Większość ludzi rozumie tę listę jako listę ubeckich szpicli i na to się wiele nie poradzi. Może tak puścić na jednej liście nazwiska złodziei i okradzionych?
      • 1410_tenrok Re: dzien dobry 20.01.06, 13:57
        Ale mimo to, jest fajnym doradcą! doradził, jak sie tewusy mogą wywinąc z
        odpowiedzailnosci. Sprytne. ciekawe, co są na to? Jak mu przynają racje - pekne
        ze smiechu!
        O tempora o mores!
        • tales1 [...] 20.01.06, 16:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • alex.4 Re: dzien dobry 20.01.06, 15:14
        M. Giertych też rozmawiał z SB świadomie:)
      • pocalujta_wujta [...] 20.01.06, 15:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • stefa12 Re: dzien dobry 20.01.06, 16:21
        andrzej.sawa napisał:

        > Jeżeli ten doradca nie wiedział,że rozmawia z ubekami,to nie radzę zatrudniać g
        > o
        > jako doradcę.
        Gdyby moje dane osobowe znalazły się na liście, a ja czyłbym się niwinny,
        zignorowałbym tę listę i nie próbowałbym niczego prostować, wyjaśniać. Pan
        Tomasz N. jest zapewne osobą publiczną, nie widzę więc potrzeby posługiwania się
        skrótami.
      • pralinka.pralinka Re: Gazeta powinna zapłacić!!! 20.01.06, 19:58
        Bo to ona pierwsza inwentarzową listę IPN nazwala listą ubecką!!!
    • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 07:29
      Bardziej stosowne byłoby ubieganie się o odszkodowanie od "GW" niż od IPN. To
      "GW" nazwała i cały czas nazywa tą listę ubecką.
      • etylkapl Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 10:50
        t-800 napisał:

        > Bardziej stosowne byłoby ubieganie się o odszkodowanie od "GW" niż od IPN. To
        > "GW" nazwała i cały czas nazywa tą listę ubecką.
        ******************************************************
        tę listę !! kochanieńki
        • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:51
          Dziękuję.
      • pandada Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:22
        A ktoś sie przejmuje jak tę listę nazywa GW? Nazwa współpracownicy, esbecy i kandydaci jest wystarczająco sensacyjna.
    • kataryna.kataryna Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 07:58
      "Rok temu "Gazeta" jako pierwsza napisała..."

      Jako pierwsza napisała, że to lista ubecka. Bo o tym, że taka lista krąży
      wiadomo było wcześniej z innych mediów - RMF FM i Prześwietlenie gdzie
      Wildstein o niej opowiadał i o tym, że dał ją dziennikarzom. Może więc trochę
      precyzji.

      A gościu jest faktycznie bezczelny, chce nieźle zarobić za współpracę z SB.
      • leszek.sopot Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:49
        kataryna.kataryna napisała:

        > A gościu jest faktycznie bezczelny, chce nieźle zarobić za współpracę z SB.

        "Gościu" powiedział, że nie był tajnym agentem, ty zaś twierdzisz, że
        współpracował - czy dlatego, że jest na liście Wildsteina?
        Osoby zatrudnione na pewnychg stanowiskach w czasach PRL nie mogły odmówić
        rozmów z funkcjonariuszami, musiały z nimi rozmawiać - tak samo jak z
        sekretarzami PZPR. Czy ty wszystkie takie osoby odsądzasz od czci?
        • pandada Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:23
          zaprzecza przynajmniej innym prawoskrętnym złośnikom, którzy twierdzą, że bycie na tej liście jeszcze przecież nic nie oznaczało.
    • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 07:59
      > Rok temu "Gazeta" jako pierwsza napisała, że wśród dziennikarzy krąży lista
      nazwisk funkcjonariuszy peerelowskich tajnych służb, agentów, kandydatów na
      agentów i osób, na które donoszono.

      Nie lista nazwisk tylko "lista ubecka". Na jedynce w "GW" wielkimi wołami był
      napisany tytuł "Ubecka lista krąży po Polsce".

      > - Gdyby listy nie wyniesiono z IPN, nie byłoby jej w internecie - podkreślał w
      sądzie doradca podatkowy.

      Jakie to błyskotliwe! ;-)

      Jak dobrze pójdzie, to wszystkie akta SB będą w Internecie. Mam nadzieję, że
      nastąpi to już niedługo.

      > Zając podkreślał, że nie ma pewności, że lista w internecie jest tym samym
      katalogiem ewidencyjnym teczek, który był w IPN, bo w internecie podopisywano
      nowe nazwiska, np. Kaczor Donald.

      I co na to Kaczyńscy z Tuskiem? ;-)

      > Na wyrok w tej precedensowej sprawie trzeba będzie poczekać wiele miesięcy, bo
      sąd zawiesił proces z powodu śledztwa w prokuraturze, która szuka winnych przecieku.

      Szuka winnych "przecieku"? Jakiego przecieku? To przykre patrzeć jak marnują się
      pieniądze podatników na zbędne procesy.

      > Jak dotąd bez sukcesu, bo biegły stwierdził, że listy na pewno nie skopiowano
      z ogólnodostępnego komputera w bibliotece IPN.

      "Biegły"...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=30617038&a=30630279
      • kataryna.kataryna Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 08:07
        t-800 napisał:

        "Gdyby listy nie wyniesiono z IPN, nie byłoby jej w internecie - podkreślał w
        > sądzie doradca podatkowy."


        Może dobrze by było, żeby Wildstein wytoczył choć jeden proces o pomówienie. Bo
        na razie nie ma żadnych dowodów, że on to umieścił w internecie, on sam
        zaprzecza.

        A widzieliście jak Urbanowa żebrze u esbeków, żeby jej świadectwo moralności
        wydali i pomogli zniszczyć Wildsteina:

        "Zwracam się z prośbą do funkcjonariuszy PRL-owskich służb bezpieczeństwa,
        którzy przeszukiwali moje mieszkanie, przesłuchiwali mnie, spotkali się ze mną
        w kawiarni "Mozaika", bądź w jakikolwiek sposób próbowali pozyskać mnie do
        współpracy, o nawiązanie kontaktu. Prośba ma związek z moim wystąpieniem do
        sądu cywilnego przeciw IPN i Bronisławowi Wildsteinowi o przeprosiny,
        odszkodowanie i zadośćuczynienie. Celem jest przypomnienie tamtych Panów
        działań oraz moich wobec Panów zachowań. Ja i mój mąż Jerzy Urban gwarantujemy
        lojalność i dyskrecję."



        To jest dopiero numer.

        • pandada Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:26
          No cóż skoro zapiski esbeków są dla was święte, to także ich zeznania powinny być ewangelią.
      • taki-i-owaki Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 08:16
        > Nie lista nazwisk tylko "lista ubecka". Na jedynce w "GW" wielkimi wołami był
        > napisany tytuł "Ubecka lista krąży po Polsce".

        Tak to jest, jak ktoś czyta tylko tytuły. To tak, jakbyś w wiadmości telewizyjnych odczytywał tylko zajawki newsów z blueboxa. Jeszcze w leadzie tego artykułu były wymienione wszystkie kategorie osób, które są na tej liście: agenci, kandydaci na tajnych współpracowników oraz osoby, na które donoszono.
        • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 08:20
          taki-i-owaki napisał:

          > Tak to jest, jak ktoś czyta tylko tytuły.

          Tak. W "GW" wiedzą, że większość osób czyta tylko tytuły i podpisy pod
          zdjęciami. Wie o tym każdy, kto ma zielone pojęcie o składzie tekstów.
          • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 08:52
            > Tak. W "GW" wiedzą, że większość osób czyta tylko tytuły i podpisy pod
            > zdjęciami. Wie o tym każdy, kto ma zielone pojęcie o składzie tekstów.

            Logika w stylu - każdy mógł zajrzeć do konstytucji, a nie wierzyć w to co
            premier i marszałek mówią.

            Jak się ma marszałka i premiera to po to by nie kłamali, jak się wydaje gazetę
            to po to by ją ludzie czytali.
            • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 08:54
              Mam wrażenie, że pomyliłeś wątki.
              • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:02
                Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś...

                Pisemem obrazkowym trzeba? Gazetę wydaje się po to by ludzie czytali wszystko -
                nikt nie zakłada że będą czytali tylko tytuły i podpisy pod zdjęciami. Chyba,
                że to tabloid który składa się wyłącznie z tychże.

                Marszałka Sejmu i Premiera nie wybiera się po to by wprowadzali posłów w błąd.
                Chyba że się jest członkiem PiS.

                W jednym i drugim przypadku stosuje się tą samą metodologię rozumowania
                zakładającą, że ktoś nie robi tego do czego jest powołany. Typowa
                logika "prawicawych".
                • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:09
                  maaac napisał:

                  > Pisemem obrazkowym trzeba? Gazetę wydaje się po to by ludzie czytali wszystko
                  > -
                  > nikt nie zakłada że będą czytali tylko tytuły i podpisy pod zdjęciami.

                  No jak to nikt nie zakłada!? Nie pisz o czymś, o czym nie masz zielnego pojęcia!
                  • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:14
                    > No jak to nikt nie zakłada!? Nie pisz o czymś, o czym nie masz zielnego
                    pojęcia
                    > !

                    ??
                    Jak rozumiem posiadasz wiedzę operacyjną, że "sanhedryn GW" tak prowadzi gazetę
                    by nikt, no a przynajmniej większość czytelników nie wgłębiała się wewnątrz
                    artykułów.
                    Jeżeli tak to ja przepraszam, kłaniam się nisko i już więcej nie będe
                    przeszkadzał... i tylko się nie denerwuj..., tak tylko spokojnie..., nie, nie
                    będę zaprzeczał..., masz w pełni rację. :P
                    • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:16
                      Ja napisałem tylko, że większość czyta tylko tytuły i podpisy pod zdjęciami.
                      Reszta to Twoje imputacje.
                      • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:18
                        Nie biedaku, napisałeś co innego. Ale spokojnie, więcej nie będę cię już
                        denerwował moimi sprzeciwami w tym wątku. :P
                        • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:19
                          Dzięki. Demokrata.pl?
                • etylkapl Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:02
                  tę samą metodologię!!!
                  • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:04
                    ok nigdy nie twierdziłem że mam zdolności polonistyczne, a nawet wręcz
                    przeciwnie. Przyjmuję wytkniecie błędu z pokorą.
          • taki-i-owaki Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 10:23
            > Tak. W "GW" wiedzą, że większość osób czyta tylko tytuły i podpisy pod
            > zdjęciami. Wie o tym każdy, kto ma zielone pojęcie o składzie tekstów.

            Twoje założenie jest słuszne, ale tylko jeśli chodzi o tabloidy.
            • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 10:27
              Absolutnie nie. Chodzi mi o wszystkie media "pisane".
              • taki-i-owaki Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 12:03
                Gdybyś miał rację, to wydawcy gazet powinni zwolnić wszystkich dziennikarzy. Gazety tworzyliby spece od DTP i copywriterzy (od wymyślania tytułu). Całą resztę dla niepoznaki powinien tworzyć bełkot np: "dhjfhf fhjdhfurowi hdjsbcn ireyruydjh jhdk nn, mmnnnn...". Czytelnicy napewno nie poznają a wydawcy zaoszczędzą na pensjach pismaków. Ciekawe dlaczego nikt jeszcze na to nie wpadł :-)
                • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 12:08
                  Do tego się używa "lorem ipsum" www.lipsum.com/
                  :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 12:52
                  Ciekawa argumentacja. Jesteś z demokratów.pl?
                  • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 12:55
                    A lodówki to też pewnie boisz się otworzyć bo tam demokrata.pl?
                    • t-800 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:50
                      Aż tak to nie, ale z reguły łatwo poznać "demokratę" po "argumentacji".
                      • wet3 do t-800 20.01.06, 15:18
                        t-800 napisał:

                        > Aż tak to nie, ale z reguły łatwo poznać "demokratę" po "argumentacji".

                        Masz racje. "Demokrate" poznaje sie po metodologii, przeprzszam, MENDOTOLOGII
                        jego wypowiedzi.
                        • maaac Re: do t-800 20.01.06, 16:15
                          A PiSmana po dowcipie słownym na wysokim poziomie. Tak +/- jak z bolszewickiego
                          podręcznika. No ale cóż trza wybaczyć, tylko takie im rodzice do poduszki
                          czytali...
                          • wet3 Re: do t-800 20.01.06, 16:25
                            maaac napisał:

                            > A PiSmana po dowcipie słownym na wysokim poziomie. Tak +/- jak z
                            bolszewickiego
                            >
                            > podręcznika. No ale cóż trza wybaczyć, tylko takie im rodzice do poduszki
                            > czytali...

                            Uderz w stol, a nozyce sie odezwa!
                            • maaac Re: do t-800 20.01.06, 18:02
                              Święte, słowa - dzięki temu cię poznałem... ten charakterystyczny brzęk
                              nożycowej nowomowy prawicowca z bolszewicką mentalnością. Nikt tego nie potrafi
                              podrobić - mam zamiar nie raz uderzać w stół by zobaczyć ile jeszcze takich
                              neobolszewików po Polsce się kręci. :P
                        • t-800 Re: do t-800 20.01.06, 19:31
                          wet3 napisał:

                          > Masz racje. "Demokrate" poznaje sie po metodologii, przeprzszam, MENDOTOLOGII
                          > jego wypowiedzi.

                          Taaa, schemat zawsze taki sam.

                          Pozdrawiam.
    • asienka32 Ciekawa jestem rozstrzygnięcia sprawy. 20.01.06, 08:09
    • zgw Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 08:10
      może poprzez trzecią władzę ta pierwsza powinna uczyć się kultury politycznej????
    • remik.bz Niestety ten gość z listy gość ma rację 20.01.06, 08:29
      Cały problem w tym ,że Wildstein "zorganizował" całą sprawę, po to aby ujawnić
      TW. A ponieważ zrobił to całkowicie nieprofesjonalnie ,dla
      dziennikarskiej "mołojeckiej" sławy moim zdaniem, no to niestety skrzywdził
      wielu niewinnych ludzi. A tłumaczenia w stylu " Wildstein nie wiedział , nie
      udowodniono mu, nie przyznał się itp" są na poziomie Rywina.
      A jeśli cenimy standardy demokracji , to musimy zgodzić się z tym ,że każdy ,
      kto uważą się za pokrzywdzonego przez Wildsteina , ma prawo żądać zadość
      uczynienia przed wymiarem sprawiedliwości.
      • galba Tak ciężko zrozumieć? 20.01.06, 08:48
        Że Wildstein od początku twierdził, że nie jest to lista TW? Że na niej są
        wyłącznie agenci upierała się GW ("ubecka lista, nazwiska agentów", etc.).

        Na dodatek gościu faktycznie agentem był - więc gdzie ta jego krzywda? GW
        zapowiadała tysiące spraw pokrzywdzonych bohaterów... a jest jedna i to z
        agentem na pierwszym planie.

        > Cały problem w tym ,że Wildstein "zorganizował" całą sprawę, po to aby
        ujawnić
        > TW. A ponieważ zrobił to całkowicie nieprofesjonalnie ,dla
        > dziennikarskiej "mołojeckiej" sławy moim zdaniem, no to niestety skrzywdził
        > wielu niewinnych ludzi. A tłumaczenia w stylu " Wildstein nie wiedział , nie
        > udowodniono mu, nie przyznał się itp" są na poziomie Rywina.
        > A jeśli cenimy standardy demokracji , to musimy zgodzić się z tym ,że każdy ,
        > kto uważą się za pokrzywdzonego przez Wildsteina , ma prawo żądać zadość
        > uczynienia przed wymiarem sprawiedliwości.
        • remik.bz Każdy ma prtawo do sądu 20.01.06, 09:14
          galba napisał:
          Na dodatek gościu faktycznie agentem był - więc gdzie ta jego krzywda? GW
          > zapowiadała tysiące spraw pokrzywdzonych bohaterów... a jest jedna i to z
          > agentem na pierwszym planie.

          Mnie nie obchodzi czy był agentem ,czy nie.To jest bez znaczenia w państwie
          prawa , w demokracji.
          Chodzi mi o to ,że część dyskutantów kwestionuje jego prawo do sądu. W końcu po
          to "Lechu skakał przez płot" , aby każdy (również agent) niał prawo odwołać się
          do niezawisłego sądu.
          Natomiast podtrzymuje swoje zdanie ,że ten proces ( i pewnie nastepne) jest
          wynikiem braku profesjonalizmu Wildsteina. jak to się mówi " chciał dobrze ,
          ale nie umiał, więc nie wyszło". To była robota dla profesjonalistów (
          prawników , historyków ) , a nie dla "nawiedzonego " dziennikarza.
          • galba Są pewne granice absurdu... 20.01.06, 09:22
            Których przekraczać nie należy. Agent pozywający o zniesławienie Wildsteina bo
            GW nazwała go agentem?

            Dobrze, że ująłeś w cudzysłów "skok" Wałęsy. W końcu każdy wie, że żadnego
            skoku nie było.

            > galba napisał:
            > Na dodatek gościu faktycznie agentem był - więc gdzie ta jego krzywda? GW
            > > zapowiadała tysiące spraw pokrzywdzonych bohaterów... a jest jedna i to z
            >
            > > agentem na pierwszym planie.
            >
            > Mnie nie obchodzi czy był agentem ,czy nie.To jest bez znaczenia w państwie
            > prawa , w demokracji.
            > Chodzi mi o to ,że część dyskutantów kwestionuje jego prawo do sądu. W końcu
            po
            >
            > to "Lechu skakał przez płot" , aby każdy (również agent) niał prawo odwołać
            się
            >
            > do niezawisłego sądu.
            > Natomiast podtrzymuje swoje zdanie ,że ten proces ( i pewnie nastepne) jest
            > wynikiem braku profesjonalizmu Wildsteina. jak to się mówi " chciał dobrze ,
            > ale nie umiał, więc nie wyszło". To była robota dla profesjonalistów (
            > prawników , historyków ) , a nie dla "nawiedzonego " dziennikarza.
            • remik.bz Takie są reguły demokracji 20.01.06, 09:38
              Można się zżymać , ale takie niestety są reguły demokracji i państwa prawa. A
              demokracja to coś ważniejszego niż jakiś tam "agencina" czy "lista Wildsteina".
              Demokracja ma wiele wad , ale nic lepszego dotąd nie wymyślono.
              Dlatego właśnie w naszym interesie nie odmawiajmy nikomu prawa do sądu nawet
              wtedy , gdy cała sytuacja wydaje się absurdalna.
              PS Mam pretensje do Wildsteina ,ze jako człowiek wybitnie inteligentny ,zrobił
              to co zrpbił z całkowitą premedytacją i w ten sposób "uwalił" profesjonalną
              lustracje.
              • oktawianc Re: Takie są reguły demokracji 20.01.06, 11:35
                Intelekt to nie wszystko. Ten człowiek jest po prostu bufonem.
          • wet3 do remik.bz 20.01.06, 15:23
            remik.bz napisał:

            > galba napisał:
            > Na dodatek gościu faktycznie agentem był - więc gdzie ta jego krzywda? GW
            > > zapowiadała tysiące spraw pokrzywdzonych bohaterów... a jest jedna i to z
            >
            > > agentem na pierwszym planie.
            >
            > Mnie nie obchodzi czy był agentem ,czy nie.To jest bez znaczenia w państwie
            > prawa , w demokracji.
            > Chodzi mi o to ,że część dyskutantów kwestionuje jego prawo do sądu. W końcu
            po
            >
            > to "Lechu skakał przez płot" , aby każdy (również agent) niał prawo odwołać
            się
            >
            > do niezawisłego sądu.
            > Natomiast podtrzymuje swoje zdanie ,że ten proces ( i pewnie nastepne) jest
            > wynikiem braku profesjonalizmu Wildsteina. jak to się mówi " chciał dobrze ,
            > ale nie umiał, więc nie wyszło". To była robota dla profesjonalistów (
            > prawników , historyków ) , a nie dla "nawiedzonego " dziennikarza.

            Lech skakal przez plot? O ile przeskoczyl ten plot - to tylko na motorowce!
            • remik.bz Do Wet3 "Lechu skakał przez płot" 20.01.06, 17:11
              wet3 napisał:
              > Lech skakal przez plot? O ile przeskoczyl ten plot - to tylko na motorowce!

              Sorry ,ze tak łopatologicznie. Cudzysłów w mojej wypowiedzi swiadczy o tym ,ze
              nie nalezy jej brać dosłownie.
              Otóz mój drogi Wet3 , wyobraż sobie ,ze w niektórych srodowiskach funkcjonują
              powiedzonka- cytaty ze znanych nazwijmy to dzieł kultury . Z literatury ,
              filmu , piosenek. Np z "Rejsu " "Misia" wcześniej dajmy na to "Trylogii".
              Otóz wyobraź sobie cos takiego co nazywa się "Kabaret Olgi Lipinskiej" i
              wyobraź sobie ,ze tam spiewano ironiczną piosenke o "tęskniacych za komuną" z
              refrenem cytuję : "ludzie na wczasach nie byli .... itd itd .... to o to żeśmy
              walczyli a Lechu skakał przez płot?"
              Acha , sprawdź sobie gdzieś co to takiego "ironia" , bo zakładam ,ze co
              to "piosenka" , to wiesz.
              • wet3 do "remik.bz" 20.01.06, 17:27
                Masz zupelna RACJE! Nie dowidzialem cudzyslowu przy "skakal przez plot".
                Przepraszam i pozdrawiam. Na przyszlosc obowiazkowo wkladam na nos okulary!
      • etylkapl Re: Niestety ten gość z listy gość ma rację 20.01.06, 11:36
        remik.bz napisał:
        zadośćuczynienia!!!!!!! - reszta ok.
    • konrad31345 Tomasz N = Tomasz Nałęcz??? 20.01.06, 08:33
    • galba "Gazeta" kłamie 20.01.06, 08:35
      "Rok temu "Gazeta" jako pierwsza napisała, że wśród dziennikarzy krąży lista
      nazwisk funkcjonariuszy peerelowskich tajnych służb, agentów, kandydatów na
      agentów i osób, na które donoszono. "

      Nie, moja kochana acz kłamliwa Gazeto, ty pisałaś, że krąży lista AGENTÓW i
      próbowałaś w ten sposób szczuć ludzi, których nazwiska były na liście przeciwko
      swoim politycznym przeciwnikom. Czyżbyś już tego nie pamiętała?
      • dziecina.betlejemska Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 08:55
        galba napisał:

        > Nie, moja kochana acz kłamliwa Gazeto, ty pisałaś, że krąży lista AGENTÓW i
        > próbowałaś w ten sposób szczuć ludzi, których nazwiska były na liście przeciwko
        >
        > swoim politycznym przeciwnikom.

        Dlaczego łżesz? Było dokładnie na odwrót. Gazeta biła na alarm, że to nieuporządkowana lista, i że będą z tego powodu pomówienia i oskarżenia. Za to teczkowi onaniści, w rodzaju Kaczyńskich, z lubością rzucili się na ten materiał, tropiąc esbeków.
        • t-800 Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 08:59
          dziecina.betlejemska napisał:

          > Dlaczego łżesz? Było dokładnie na odwrót. Gazeta biła na alarm, że to nieuporzą
          > dkowana lista

          Biła na alarm na pierwszej stronie wielkimi wołami "Ubecka lista krąży po Polsce".
          • maaac Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 09:04
            > Biła na alarm na pierwszej stronie wielkimi wołami "Ubecka lista krąży po
            Polsc
            > e".

            No a t-800 jak każdy czytelnik tabloidów za pierwszą stronę nie przechodzi, no
            i myśli że każdy w Polsce się tak zachowuje.
            • t-800 Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 09:10
              Każdy nie. Większość.
              • maaac Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 09:15
                :)
                Każdy ocenia po sobie... serdecznie współczuję.
                • t-800 Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 09:17
                  Nie piszę o sobie. Piszę, że większość osób czyta tylko tytuły i podpisy pod
                  zdjęciami.
                  • maaac Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 09:19
                    Tak tak kazdy sądzi po sobie i jeszcze twierdzi że tak robi większość ;P.
                    • t-800 Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 09:20
                      To nie jest moje twierdzenie. Spytaj kogokolwiek, kto się profesjonalnie zajmuje
                      składem tekstu. Albo jakiegoś specjalisty od marketingu.
                    • galba Hmmm 20.01.06, 09:24
                      maaac napisał:

                      > Tak tak kazdy sądzi po sobie i jeszcze twierdzi że tak robi większość ;P.

                      Więc "po kim" sądziłeś T-800?
          • pandada Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 13:32
            ubecka lista to jest, bo są na niej sklasyfikowane ubeckie 9esbeckie) materiały.
          • dziecina.betlejemska Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 21:58
            t-800 napisał:

            > Biła na alarm na pierwszej stronie wielkimi wołami "Ubecka lista krąży po Polsc
            > e".

            No włąśnie. "Ubecka lista" czyli lista pochodząca z akt SB. Lista różnych osób, nie wiadomo za co odnotowanych.
            To nie to samo co "Lista ubeków".
            • andrzej.sawa Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 22:14
              Dziecinko z filologicznego punktu widzenia masz rację,ale tak zwana publiczność
              nie prowadzi takiej analizy i specjalista z Wyborczej powinien o tym
              pomyśleć.Niestety albo niepomyślał,albo zrobił to specjalnie,perfidnie mieszając
              w temacie.
              Następne niestety.Niestety Wyborcza nie chce się przyznać i robi, w razie
              przyciśnięcia do ściany,filologiczne analizy.
              To przykre
        • mindhardcore Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 10:41
          W tej całej sprawie zastanawia mnie wiele rzeczy, min: W jaki sposób Tomasz N.
          udowodni, że ludzie czytając tzw. listę Wildsteina będą wiedzieć, że chodzi
          właśnie o niego, a nie o Tomasza N. z ulicy Sezamkowej? Na wspomnianej liście
          są wymienione dwie osoby o imionach i nazwisku identycznych jak członkowie
          mojej rodziny, ale co z tego?
          Dwa - jeżeli współpracował - to nie ma moralnego prawa pozywać W+IPN, bo takich
          ludzi należy ujawnić.
          Czy jeśli jestem złodziejem i ktoś ma na to dokumenty i nazwie mnie złodziejem,
          to mam prawo go pozwać do sądu za ujawnienie prawdy.
          A wracając do pokrzywdzxonych, czy ktoś z szanownych czytelników pamięta jak GW
          straszyła opisami ludzi o zniszczonych życiach, niemal na skraju odebrania
          sobie życia itp? Jakoś nic takiego nie miało miejsca. A przypadek Tomasza N.
          traktuje jako zaplanowany przez kolegów pana T.N., wiadomo doskonale w jakim
          celu.
      • taki-i-owaki Galba kłamie 20.01.06, 10:28
        > Nie, moja kochana acz kłamliwa Gazeto, ty pisałaś, że krąży lista AGENTÓW i
        > próbowałaś w ten sposób szczuć ludzi, których nazwiska były na liście przeciwko

        Wystarczy sprawdzić w archiwum! W drugim zdaniu były wymienione wszystkie kategorie osób, które są tej liście, czyli: tajni współpracownicy, kandydaci na tajnych współpracowników i osoby inwigilowane.
      • danz5 Re: "Gazeta" kłamie 20.01.06, 14:03
        galba napisał:


        >
        > Nie, moja kochana acz kłamliwa Gazeto, ty pisałaś, że krąży lista AGENTÓW i
        > próbowałaś w ten sposób szczuć ludzi, których nazwiska były na liście
        przeciwko
        >
        Gazeta jest czescia postkomunistycznej machiny propagandowej,ktora ma na celu
        zamataczenie najnowszej historii , a sam Michnik wielokrotnie przedstawial PZPR-
        owskich przestepcow i zdrajcow jako ofiary pomowien.
        > swoim politycznym przeciwnikom. Czyżbyś już tego nie pamiętała?
        >
    • sam_sob Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:07
      Mam przeczucie, że wyrok w tej sprawie może się bardzo nie podobać wielu tak
      zwanym uznanym dziennikarzom. Swoje przeczucie opieram na sygnałach z TK i
      pewnej fundacji chroniącej prawa człowieka, w tym dziennikarzy.
    • dzakarta [...] 20.01.06, 09:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ewa9823 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:45
      czy można UB i SBeków oskarżać za aresztowania, wezwania na MO, szykanowanie o
      to że zakładali swoim ofiarom teczki, które teraz nazywa się teczkami
      ubeckimi??? Teczkę przeciez założyli również naszemu Papieżowi!
      • oktawianc Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:41
        Słowa papież, nie piszę się z dużej litery, to tylko określenie funkcji, a nie synonim JPII.

        ewa9823 napisała:

        > czy można UB i SBeków oskarżać za aresztowania, wezwania na MO, szykanowanie o
        > to że zakładali swoim ofiarom teczki, które teraz nazywa się teczkami
        > ubeckimi??? Teczkę przeciez założyli również naszemu Papieżowi!
        • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:44
          > Słowa papież, nie piszę się z dużej litery, to tylko określenie funkcji, a
          nie
          > synonim JPII.

          Nie jestem fachowcem (hehe złapano mnie już) ale - to chyba zależy od tego czy
          piszesz o stanowisku czy o konkretnym człowieku zajmującym to stanowisko.
          • oktawianc Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:46
            Ja też nie jestem fachowcem, ale kiedy mówisz o kimś generał jakiś tam, to niezależnie od tego czy to konkretna osoba czy nie, generał będzie z małej litery. Chyba, że ktoś się tak nazywa:)


            maaac napisał:

            > > Słowa papież, nie piszę się z dużej litery, to tylko określenie funkcji,
            > a
            > nie
            > > synonim JPII.
            >
            > Nie jestem fachowcem (hehe złapano mnie już) ale - to chyba zależy od tego czy
            > piszesz o stanowisku czy o konkretnym człowieku zajmującym to stanowisko.
            • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 12:02
              Może to:?

              slowniki.pwn.pl/zasady/629404_1.html
              (...)Jednak zgodnie ze zwyczajem pisownię wielkimi literami można stosować
              również w tekstach o innym przeznaczeniu, pod warunkiem że nazwa taka odnosi
              się do konkretnej osoby i występuje w pełnym brzmieniu:
              Dziś Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej odwiedził nasze miasto; Jan Kowalski
              został powołany na stanowisko Wojewody Koszalińskiego; Zebranie otworzył
              Naczelnik Gminy Brzezinka Łukasz Rudzki.(...)

              No i zawsze pozostaje to:
              slowniki.pwn.pl/zasady/629418_1.html
              (...)19.1. Użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych
              jest indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym
              wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem
              jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) w stosunku do osób,
              do których pisze, lub w stosunku do tego, o czym pisze.(...)

              PS. nie wiedziałęm że taki słownik jest na sieci
              • henryk.log Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 18:17
                ...
                (...)19.1. Użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych
                jest indywidualną sprawą piszącego.
                ...

                Dzięki :-)
                Już wiem dlaczego jestem "uczuciowy i grzecznościowy,
                Panie maac :-)
          • oktawianc Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:49
            Choć jednak wygląda na to, że się mylę... Widzę tu inny artykuł, w którym "papież" jest z dużej... Dziwne...

            maaac napisał:

            > > Słowa papież, nie piszę się z dużej litery, to tylko określenie funkcji,
            > a
            > nie
            > > synonim JPII.
            >
            > Nie jestem fachowcem (hehe złapano mnie już) ale - to chyba zależy od tego czy
            > piszesz o stanowisku czy o konkretnym człowieku zajmującym to stanowisko.
            • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 12:05
              Pogrzebałem po sieci - efekty powyżej - np. Wikipedia jednak używa ciągle małej
              litery. Widać że największe znaczenie ma wyrażanie szacunku w odniesieniu do
              konkretnej osoby ale nie jako nakaz ortografii ale możliwość stosowania.
              • oktawianc Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:12
                Codziennie uczymy się czegoś nowego... Dzięki.
                • maaac Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:20
                  oktawianc napisał:

                  > Codziennie uczymy się czegoś nowego... Dzięki.
                  >

                  :) Proszę bardzo.
    • aaniia Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 09:59
      dlaczego nie ujawniono list z innych regionów kraju - list UBeków i SBeków
    • chris12 Wildstein i Wassermann to dobrzy Żydzi, 20.01.06, 10:26
      Michnik, tylko pół Żyd, ale niedobry!
    • kowal6661 biegły stwierdził,że listy na pewno nie skopiowano 20.01.06, 10:32
      z ogólnodostępnego komputera w bibliotece IPN.
      Czyli Wildstein listę ukradł.
    • wilmor1 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 10:36
      Wildstein to podrzędny dziennikarzyna i przydupas Kaczyńskich!Żeby zaistnieć
      zrobi każde świństwo!On i Kurski powinni być przkładem dla matek jak nie
      powinno się wychowywać dzieci,żeby nie wyrosły na bydlaków!
      • mindhardcore [...] 20.01.06, 10:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wilmor1 [...] 20.01.06, 11:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mindhardcore Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:24
            Właśnie zaświadczyłeś o swoim poziomie powyższym postem. Pewnie Ci wstyd, że
            mam rację, co? Pozdrawiam.
      • danz5 [...] 20.01.06, 13:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • towarzysz7 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:15
      Myślę sobie że ten Pan który złożył pozew przeciwko IPN i B.Wildsteinowi,
      pomylił czas i epokę. Powinien pamiętać że jak się jest "donosicielem SB", to
      ta prawda kiedyś ujrzy światło dzienne a być może będzie tak, że to ofiary
      inwigilacji, postawią go przed Sądem nie tylko moralnym ale i karnym za szkody
      moralne, zdrowotne i inne, jakie wyrządziło jego haniebne donosicielstwo! Jak
      tak dalej pójdzie, to w polskiej rzeczywistości pojawi się zwyczaj w
      karnistyce, że to "przestępcy pozywają ofiary przed Sądem"!
      • mg2005 "Lista ubecka" 20.01.06, 11:34
        To nie była 'lista ubecka', ani 'lista Widsteina', ale 'lista Kieresa'
        - stworzona w IPN.
        "Wybiórcza", dając taki tytuł, manipulowała opinią publiczną.
    • buhaj_z_rogiem Przypadek tego pana 20.01.06, 11:29
      Zapewne większość ludzi nie wie, że do tej pory służby specjalne kontaktują się
      z niektórymi osobami niejako z automatu, z powodu wykonywanych przez te osoby
      obowiązków służbowych.
      Dzisiaj przychodzi do pana X czy pani Y pan z ABW, jakiś czas temu przychodził
      z UOP, a jeszcze wcześniej z UB czy SB. I rozmawia.
      Przychodzi do nich - służbowo - funkcjonariusz państwa i zadaje pytania, na
      które odpowiadają, również służbowo, mniej lub bardziej rzetelnie. Pan X lub
      pani Y nie wiedzą, w jak wygląda sprawozdanie z tej rozmowy sporządzane przez
      funkcjonariusza, nie mają też pojęcia, czy nie zostali oznaczeni jakimś
      pseudonimem operacyjnycm.
      Możliwe, że podobnie wyglądały spotkania tego doradcy podatkowego.
      Jeśli znowu zmieni się reżim i zacznie się wyciąganie teczek UOP i ABW, to być
      może ja, mój szef i koledzy z pracy również trafimy na wyniesioną przez
      jakiegoś pojeba listę agentów.
      Tyle na ten temat.
      • wojtek_1974 Re: Przypadek tego pana 20.01.06, 17:07
        Nic dodać, nic ująć. Współczuje Panu bardzo, że musi Pan zyć i pracować w tym
        kraju bezmyślnej destrukcji i chamstwa. A następny reżim z pewnością przyjdzie
        i znów jakiś pojeb...
    • japin Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 11:30
      Co na to Beniek Wildsztajn?
    • piotrgiedrowicz BESSA~LALA 20.01.06, 11:37
      jakim trzeba byc cw..em, żeby domagać się pieniędzy za swoje dwuznaczne
      kontakty i ujawnienie prawdy o nich?? również "sonda" GW nie jest dla mnie
      wiarygodna - to nie jest reprezentatywna dla społeczeństwa grupa -
      czytelnicy "NIE" też by nią nie byli... jest moim wielkim marzeniem, aby BW
      zapoznał się z moją książką pt. "Bessa~Lala". oczywiście wszelkie anty-
      Ibsenowskie wątki w polskiej prozie, są przez środowisko gazety skrzętnie
      upupiane :o)
    • polemista_x Lista esbeków 20.01.06, 11:42
      Bronek odwaliłeś dobrą robotę z tą listą. Tylko o parę lat za późno.
      Uważam, że ten okres powinien być stanowczo rozliczony bez względu na
      konsekwencje. Esbecja to krecia robota dla wolności.
      • maaac Re: Lista esbeków 20.01.06, 11:47
        Tzn dobrze że ujawnił listę, na której była również prof Staniszkis?

        A tu cały czas bronią go że to nie on wyniósł i że to nie była lista ubeków
        więc za co go chwalić?
        • po_godzinach Re: Lista esbeków 20.01.06, 12:12
          za to, ze w ogóle cokolwiek ujawnił :)
          • ewa9823 a co ujawnił??? 20.01.06, 12:39
            a co ujawnił???? chęć zaistnienia za wszelką cenę???
            • po_godzinach Re: a co ujawnił??? 20.01.06, 12:41
              no, miał swoje pięć minut, miał :)
            • mysz_polna5 Re: a co ujawnił??? 20.01.06, 12:41
              ewa9823 napisała:

              > a co ujawnił???? chęć zaistnienia za wszelką cenę???



              Ze szuka ... kasy!
              • kolter Re: a co ujawnił??? 20.01.06, 13:05
                No tak bo cos tam teraz piszą ze Bronek dostanie posade Szefa publicznej Tv ,
                oczywiscie jako całkiem bezpolityczny i bezstronny!!
                • maaac Re: a co ujawnił??? 20.01.06, 13:12
                  No to się ktoś wkur(s)***i. :)
    • agtom11 [...] 20.01.06, 12:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tom1003 Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 12:49
      Malo kto zrobił ostatnio tyle pozytywnego co Wildstein
      jezeli kotos opowiada ze Wildstein to żyd, to postawa Wildsteina wystarczy aby
      znikło w Polsce zjawisko antysemityzmu
      • ewa9823 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 12:54
        do tom1003 - myślenie nie jest twoją silną stroną
        • tom1003 Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:01
          Och Ewo, obca Ci ironia... a zanim cos napiszesz, sama pomysl
      • kolter Re: Pierwszy proces przeciwko IPN i Wildsteinowi 20.01.06, 13:02
        Nie lubie Bronka ,ale jakie to ma znaczenie ze jest żydem dzis gorszym
        zagrozeniem są ci co swoje Urzedowanie zaczynaja od wizyt w watykanie!!
    • op.1 Wildstein już jest bankrutem 20.01.06, 13:42
      Każdy, kto w jakikolwiek sposób udowodni szkodę przed sądem dostanie odszkodowanie.
Pełna wersja