Dodaj do ulubionych

Polska europejskim Iranem?

22.01.06, 19:58
Z dr Magdaleną Środą, etykiem,
rozmawiała Magdalena Kaszulanis i opublikowała opinię pani doktór na ten
temat:
-Religia na maturze i stopień z religii wliczany do średniej ocen to nowe
pomysły prawicy. Czym to grozi?
- Nowe pomysły dotyczące religii są na szczęście niezgodne z konstytucją RP,
w którą wpisany jest rozdział Kościoła od państwa. Szkoły publiczne w naszym
kraju mają mieć charakter świecki. Poza tym, te żądania dają możliwość
stwarzania chorego systemu preferencji dla katolików i np. okaże się, że
katolik zdający na maturze religię może mieć większe szanse na dostanie się
na studia niż ateista. Nie wyobrażam sobie także, jak miałby wyglądać egzamin
maturalny z tego przedmiotu, odpytywanie np. z grzechów lekkich i
śmiertelnych?
-Religia coraz silniej wrasta w polską szkołę. Czego możemy się jeszcze
spodziewać?
- Może kolejnym żądaniem prawicy będzie chęć wprowadzenia modlitwy przed
każdą lekcją.
-Nie tak dawno minister edukacji stawiał szkoły katolickie za wzór. Jak
daleko może zajść klerykalizacja szkół?
- Zwróciłabym raczej uwagę na to, że uczelnie katolickie dostają gigantyczne
pieniądze z budżetu państwa i stają się tym samym najzamożniejszymi
placówkami. Łatwo się na nie dostać, bo poziom nauczania jest tam niższy.
Fala katolicyzmu będzie nas więc zalewać. Nazywam to katechizacją
społeczeństwa obywatelskiego i katechizacją edukacji. Mam jednak nadzieję, że
żyjemy w nowożytnym świecie i przepaść pomiędzy średniowieczną,
fundamentalistyczną Polską a laicką, otwartą Europą będzie się jednak
zmniejszać na niekorzyść oszołomstwa. Zwłaszcza że polskie oszołomstwo nie
bierze się z głębokiej wiary, ale z niewiedzy. Autorzy podobnych propozycji
najczęściej chcą tylko zaistnieć politycznie i wykorzystują do tego różne
narzędzia, np. walkę o życie poczętych dzieci.
Żyjemy już w państwie wyznaniowym, czy jeszcze nie?
- Uważam chęć wprowadzenia religii na maturze raczej za prowokację niż za
poważną propozycję. W innym przypadku Polska stałaby się państwem
wyznaniowym, gdzie obowiązkowo dzień trzeba zaczynać od modlitwy.
Do czego doprowadzi w dłuższym efekcie ta ingerencja prawicy w system
edukacji? Do totalnej indoktrynacji religijnej, czy wręcz przeciwnie?
- Każda nachalnie propagowana ideologia daje odwrotny efekt. Nachalna
katechizacja będzie stopniowo wypłukiwała treści wiary. Wbrew intencjom
zwolenników tej katechizacji, może ona doprowadzić raczej do laicyzacji
społeczeństwa.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka