Medialne mity IV RP

23.01.06, 20:19
To teraz takie rzeczy sie robi, zeby dostac stypendium doktoranckie??? ;-)
    • pskubi Re: Medialne mity IV RP 23.01.06, 22:26
      Dobry art. Duzo prawdy. Wszyscy sie nabieraja na jakis tajny plan i wiecej
      kreuja niż sam JArosław.
      • r2less Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 11:21
        W koncu jakis normalny glos. Kaczor nie jest ani demonem, ani niosacym zbawienie
        geniuszem. Poszedl va-banque i wyplynal na szoku calej reszty politykow z ludzmi
        z PiS'u wlacznie. Ale mysle, ze ten szok minie. Oby jak najpredzej.
        • almagus Politykowi małego formatu siedzenie z głową o wład 24.01.06, 18:03
          Politykowi małego formatu siedzenie z głową o władzę się wykłóca!
          Ale będzie rydzykowy festiwal teatrów katolickich latem, czyżby Kaczyńcy w roli
          reżyserów?



          Mieli POPiSzczeć, a tylko myszy kościelne PiSzczą!

          Kaczorki, osiołki, baranki, wierni, niemiłosierni!

          Rosną buraki,
          wzlatują anioły,
          a napęd moherkowy !

          Etyka, radio i telewizja,
          jedynej prawdy i wiary wizja.
          Moherowe stado tryka,
          owieczki Ojca Rydyka,
          żeby oddali się hosannie,
          rodakom beczą zarannie,
          całodobowo nachalnie
          beczą, beczą nienormalnie
          o liberałach, homolkach,
          komuchach no i o Bolkach.
          Beczą o polskojęzycznych,
          obywatelach plastycznych,
          co są chciwymi żydami,
          libertynami, masonami,
          takimi niby Polakami
          i zawsze udawanymi.
          Polakami prawdziwymiiiiiiiiiiii,
          owieczkami namaszczonymi
          do wskazywania kierunku,
          oceny twego wizerunku,
          jesteśmy my wybrani,
          aby ciebie do bani
          pouczyć jak żyć masz,
          tak aż staniesz się nasz!

          Bóg jest w nich.
          Bóg jest ich.
          Bóg wskazuje wiele dróg.
          Jak nie wyjdzie,
          tak chciał Bóg.

          Wyście przyszłością narodu,
          straszyć będziecie nawet z za grobu.
          Odnawiam oblicze tej ziemi,
          kropię łzami swojemi.



          Wadzy, wadzy, wadzy dajcie, jak coś chcecie, to spieprzajcie , dziady, dziady,
          dziady damy liche wam obiady, won, won, won sokoły , a matoły na cokoły,
          obiecamy wam tu raj, mamy w dapie cały Kraj, wadzy, wadzy, wadzy daj ...!!
        • jan.naj r2less: Zatrzymajcie mnie, bo nie wiem co piszę 24.01.06, 21:54
          >... Kaczor nie jest ani demonem, ani niosacym zbawienie
          > geniuszem .... Poszedl va-banque i wyplynal na szoku calej reszty politykow
          ... >Ale mysle, ze ten szok minie ...

          Oj nie minie, i trzeba się do tego przyzwyczaić.
      • oraw KACZOR,MROZY,PTASIA GRYPA,HUCPA!HUCPA!HUCPA! 24.01.06, 11:33
        Media stały się PIERWSZĄ WŁADZĄ!!!!

        Skupianie uwagi !
        Wyolbrzymianie AKCENTÓW(na specjalne zamówienie)
        Powtarzanie do znudzenia!!!!!

        W wyniku tego otrzymuje się, co?

        ZNIECHĘCONE,BIERNE I GOTOWE DO ULEGŁOŚCI SPOŁECZEŃSTWO!

        Ktoś to finansuje!!!!
        Komuś zależy na nakręcaniu KONIUNKTURY PRODUKTÓW(polityk,towar,idea)

        Komus zależy na wpajaniu i UTRWALANIU LĘKÓW!!!!
        Przed - CHOROBAMI - ratunek w lekach!
        Przed - TERROROREM - ratunek w POSŁUSZEŃSTWIE WOBEC WŁADZ!!!!
        Przed - SZATANEM - ratunek u KSIĘŻY( odpuszczą wszystkie grzechy)

        A MĘŻOWIE OPATRZNOŚCIOWI zawsze są potrzebni!!!!
        Trzeba wpoić przekonanie o straszliwym upadku i bałaganie w Państwie!
        A potem pokazać JEGO!!!!

        OJCA i OBROŃCĘ OJCZYZNY!!!!
        I już łatwo dać mu wszystkie [rerogatywy DYKTATORA!!!!!

        od DEFENSOR PATRIE do IMPERATOR i PONTIFEX MAXIMUS ( bo dobrze jest połączyć
        sprawy "ziemskie" z "boskimi"- prosty RZYM nam tu fundują!)
        A społeczeństwo jak ta sejmowa OPOZYCJA, sama kładąca głowę w stryczek!!!!

        Serdecznie pozdrawiam VIATORES
        • per.se Re: KACZOR,MROZY,PTASIA GRYPA,HUCPA!HUCPA!HUCPA! 24.01.06, 12:27
          To tylko PTASIA GRYPA. Przyszlo ze Wschodu. Nalezy sie zaszczepic aby sie
          uodpornic, a zarazone sztuki wytluc.
        • soulworm Re: KACZOR,MROZY,PTASIA GRYPA,HUCPA!HUCPA!HUCPA! 24.01.06, 13:04
          "Ktoś to finansuje!!!!"

          to ja :)
          • dziadypl Precz z PO-robactwem, Vivat PiS!!! 24.01.06, 14:52
            Tylko PiS może uratowac Polskę przed burakami z PO!
            • jancior "Cyniczna gra", "obłuda", "prywata", 24.01.06, 16:07
              "nieliczenie się z wyborcami" - to podobno dzieje się w polskim parlamencie i
              generalnie w polskiej polityce. Całe zło polskiej polityki polega chyba na tym,
              że toczy się ona w parlamencie i na politycznych salonach, a nie na ulicy. Bo
              cynizm i obłuda to po prostu rozmowy, jakie Prawo i Sprawiedliwość toczyło i
              toczy z opozycją - na temat powstania większościowego rządu lub parlamentarnej
              koalicji. A jeśli do tego nie dojdzie, będą przedterminowe wybory, też nie
              wiadomo, dlaczego nazywane "kpiną z wyborców" i "skrajnym przejawem
              politycznego egoizmu". Ktoś tu zwariował, bo w całym demokratycznym świecie
              przyspieszone wybory są normalnym, często stosowanym narzędziem demokracji.

              Tylko w ostatnich 10 latach na świecie doszło do ponad 40 przedterminowych
              wyborów. I to zwykle w demokracjach o dużo dłuższej tradycji niż w Polsce.
              Czy próba ogrania politycznych rywali za pomocą konstytucyjnych instrumentów
              jest zamachem na demokrację? Bzdura - jest jej esencją. Rozpisywaniu
              wcześniejszych wyborów wszędzie towarzyszą skomplikowane gry i intrygi
              polityczne. A mimo to, a może dzięki temu, wszystko kończyło się
              ustabilizowaniem sytuacji w krajach, które decydowały się na przyspieszone
              głosowanie. Dla polskiej sceny politycznej, która tkwi w swego rodzaju klinczu,
              wybory na wiosnę mogłyby mieć zbawienne skutki. Ciągłe narzekanie i trąbienie,
              że "wybory niczego nie zmienią", to wyraz pogardy dla obywateli, którzy - co
              widać w sondażach dających zdecydowaną przewagę dwóm największym partiom -
              doskonale wiedzą, jak należałoby głosować, by zrobić porządek w polskiej
              polityce. Wyborcy zdają się też wiedzieć lepiej niż napuszeni komentatorzy i
              część polityków, do czego służą takie instrumenty demokracji, jak właśnie
              przedterminowe wybory, gry koalicyjne czy nawet polityczne blefowanie.
              Jarosław Kaczyński, najważniejszy obecnie polski polityk, ani nie łamie zasad
              demokracji, ani nawet pewnych niepisanych praw. On po prostu wykorzystuje
              możliwości demokracji oraz wszystkie mankamenty prawa (łącznie z konstytucją),
              które obecnie obowiązuje. Dopóki tak jest, dopóty głupie jest mówienie o mniej
              lub bardziej miękkiej dyktaturze. Bo to, że polityk czy partia dąży w ramach
              prawa do poszerzenia swej władzy, jest istotą uprawiania polityki, a nie jakąś
              aberracją.

              Pierwszy instrument demokracji - blef
              Choć ze składanych w ostatnich dniach oficjalnych deklaracji liderów PiS i PO
              wynika, że koalicja między tymi partiami jest coraz bliższa, to w istocie
              perspektywa wspólnego rządu coraz bardziej się oddala (podobnie jak wariant z
              trwałym porozumieniem między PiS a mniejszymi ugrupowaniami, nazwany w sobotę
              Blokiem Naprawy Państwa). Coraz realniejszy staje się za to scenariusz
              przyspieszonych wyborów. To, że wzajemna kurtuazja jest raczej tylko kolejnym
              politycznym blefem, potwierdzają informacje, do których dotarli
              dziennikarze "Wprost". Już w najbliższych dniach ma dojść do dwóch kolejnych
              zmian w rządzie, które PO odbierze jako kolejne prowokacje ze strony PiS. Jak
              ustaliliśmy, zaawansowane są rozmowy z wiceprzewodniczącym Parlamentu
              Europejskiego Jackiem Saryuszem-Wolskim z PO, któremu Jarosław Kaczyński
              zaproponował stanowisko szefa polskiej dyplomacji. Saryusz-Wolski jeszcze nie
              przyjął propozycji, ale także jej nie odrzucił. Rozmowy w tej sprawie z
              upoważnienia prezesa PiS prowadzi eurodeputowany Michał Kamiński. Według
              naszych informacji, odwołany ma zostać także Krzysztof Michałkiewicz, minister
              pracy i polityki społecznej. Najpoważniejszym kandydatem na to stanowisko jest
              Adam Cichocki, były wojewoda lubelski, który mimo propisowskich sympatii jest
              związany ze środowiskiem dawnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego.
              Zakulisowym rozmowom towarzyszą działania, które są już de facto początkiem
              kampanii wyborczej. W głównych wydaniach programów informacyjnych niemal
              każdego dnia pojawia się premier Kazimierz Marcinkiewicz, reklamując kolejne
              posunięcia rządu. Równie aktywni jak szef rządu są jego ministrowie. W ubiegłym
              tygodniu ogłoszony został program budowy autostrad autorstwa ministra
              transportu Jerzego Polaczka, a szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
              zapowiedział odebranie emerytur i rent byłym pracownikom aparatu represji PRL.
              A to nie koniec obietnic (de facto wyborczych), jakie członkowie rządu zgłoszą
              w najbliższych dniach. Jak się dowiedzieliśmy, wkrótce ma zostać przedstawiony
              program dopłat do kredytów mieszkaniowych. Nic więc dziwnego, że poparcie dla
              premiera i jego rządu jest rekordowe - Kazimierzowi Marcinkiewiczowi ufa prawie
              60 proc. Polaków.

              Drugi instrument demokracji - zakulisowe gry
              Czy Jarosławowi Kaczyńskiemu uda się po raz kolejny wyprowadzić w pole
              najpoważniejszych konkurentów? Prezes PiS nie ukrywa, że swego rodzaju
              politycznym wzorem jest dla niego były węgierski premier Victor Orban, który do
              perfekcji opanował sposoby skutecznego wykorzystywania zakulisowych metod
              demokratycznej gry. Kiedy w 1994 r. partia Fidesz z trudem prześlizgnęła się do
              parlamentu, zdobywając ledwie dwadzieścia mandatów, nikt się nie spodziewał, że
              jej lider Victor Orban za kilka lat stanie się najpotężniejszym prawicowym
              politykiem Europy Środkowej. Kierowana przez niego partia dwa razy z rzędu
              zwyciężyła w wyborach do Zgromadzenia Narodowego. A udało się to dzięki
              metodom, którymi dziś posługuje się Jarosław Kaczyński. Po przegranych wyborach
              w 1994 r. Orban zorientował się, że prawicy władzę zapewnić może jedynie zwrot
              w stronę konserwatyzmu. I właśnie dzięki narodowej retoryce lider Fideszu
              cztery lata póueniej stanął na czele rządu, do którego wciągnął Partię Drobnych
              Posiadaczy kierowaną przez Józsefa Torgyana, węgierskiego Leppera. Efekt
              mariażu był taki, że w 2002 r. populiści nie przekroczyli nawet progu
              wyborczego, a wielu członków PDP wystartowało z list Fideszu, który oczywiście
              wygrał wybory. Co więcej, partia Orbana przejęła także elektorat drugiego ze
              skrajnych ugrupowań, Partii Sprawiedliwości i Życia, wypychając je poza
              parlamentarną burtę i stając się jedyną prawicową siłą na Węgrzech.
              Paradoksalnie jednak właśnie z tego powodu doszło do utworzenia lewicowego
              gabinetu. Koalicję zawiązali bowiem socjaldemokraci i liberałowie, którzy
              uzyskali odpowiednio drugi i trzeci wynik wyborczy, zdobywając razem większość.
              Mimo czterech lat opozycyjnej kwarantanny Orban obecnie powraca do gry w
              wielkim stylu. Namaszczony przez niego Laszló Sólyom został prezydentem, a
              wyniki sondaży wyrauenie wskazują, że to Fidesz wygra wiosenną batalię
              parlamentarną.
              Kilkumiesięczne tworzenie rządów, szantaże, układanie się z populistami i
              przedwczesne wybory na dobre wpisały się także w krajobraz austriackiej
              polityki. Mistrzami parlamentarnych forteli okazali się chadecy z ?VP. Kiedy po
              trzynastu latach rządów ich koalicji z socjaldemokratami Austriacy postanowili
              w 1999 r. oddać władzę w ręce prawicowych wolnościowców (FP?), kanclerzem
              został... Wolfgang Schuessel z ?VP. Jak to możliwe? Wobec perspektywy
              przedterminowych wyborów Joerg Heider, lider FP?, przez ponad dwa miesiące nie
              mógł się zdecydować, czy stanąć na czele niesamodzielnego rządu. W efekcie
              premierem został przywódca dopiero trzeciej partii w kraju. Kiedy po trzech
              latach poparcie dla wewnętrznie skonfliktowanych wolnościowców stopniało do 10
              proc., wywodzący się z ?VP prezydent Thomas Klestil rozpisał nowe wybory. Tym
              razem wygrali chadecy. Nie uzyskali jednak absolutnej większości i zaczęli
              szukać koalicyjnego partnera. Po ponad dwóch miesiącach negocjacji najbliższe
              było porozumienie z Zielonymi. Do stworzenia najbardziej egzotycznego w
              historii Europy rządu jednak nie doszło, bo ?VP w ostatniej chwili wycofała się
              z tego pomysłu, a prezydent Klestil zaczął poważnie rozważać rozpisanie
              kolejnych wyborów. Na horyzoncie pojawiło się wtedy FP?. Schuessel wyczuł, że
              skonfliktowanych i osłabion
      • mmoonchild Panie Łukaszu gratulacje ;) 24.01.06, 11:50
        szkoda ze jestesmy w mniejszosci...
        • looney1 Re: Panie Łukaszu gratulacje ;) 24.01.06, 12:13
          Z przyjemnością czyta się takie nie pozbawione mocnego wyrazu ale wyważone
          artykuły. Gdyby więcej takich, to Gazeta Wyborcza zmieniłaby się w Tygodnik
          Powszechny. Tam też warto zaglądać bo publicystyka jest na wysokim poziomie.

          Zgadzając się autorem dodam jeszcze, że cały dym wywołują dziennikarze, którzy
          non-stop zajmują sie tymi samymi sprawami. Gdyby tak trochę olać posłowników
          albo z drugiej strony pomęczyć ich bardziej niewygodnymi pytaniami, zmieniłby
          się ich styl prowadzenia polityki.

          --
          fotografujesz, czy robisz zdjęcia?
          • dziadypl J.Kaczyński to geniusz, jasiek rokita to prymityw 24.01.06, 12:18
            i to jest cała prawda o układzie PiS - PO. Z kolei tusko to tusk taki sobie
            kaczorek donald, ni to ni owo.
            • util Bardzo rzeczowo. 24.01.06, 12:29
              Trochę przesadziłeś z tą ilością argumentów.
              Ale wypowiedź w rzeczy samej dotyka sedna. Brawo.
            • dolegapit Re: J.Kaczyński to geniusz, jasiek rokita to prym 24.01.06, 15:10
              dziady nie przesadzaj, nasza Marysienka to mądry i oddany Polsce polityk, tylko
              niepotrafiący walczyć o swoje, z niego Polska miałaby pożytek, szkoda że się
              tak marnuje
          • erneste Artykuł "z tezą" ...i szkolnymi błędami 24.01.06, 15:50
            Nie będę odnosił się do meritum tekstu, bo jest to klasyczny artykuł "z tezą".
            Jak ktoś słusznie zauważył, autor próbuje na siłę udowodnić, że w polskim życiu
            publicystyczno-politycznym dominują sztucznie wykreowane mity ... po czym sam
            jako przeciwwagę podaje inne wyświechtane i mocno wątpliwe mity i traktuje je
            jako prawdę niezaprzeczalną (przytoczenie w kontekście rozważań o geniuszu
            politycznym postaci Wałęsy - człowieka, który w nowej rzeczywistości dość mocno
            się pogubił i został odsunięty przez społeczeństwo na daleki plan). Nie mam
            ochoty rozwodzić się nad tym, że tekst jest mocno tendencyjny - autor dość
            wyraźnie odsłania swoje sympatie polityczne (oczywiście zbieżne z
            linią "Wyborczej") i tym samym trudno mówić tu o jakiejś niezależnej,
            obiektywnej analizie.
            Co razi jednak najbardziej to różnego rodzaju błędy - autor często używa słów i
            wyrażeń, które być może "brzmią mądrze" ale których znaczenia najwyraźniej nie
            rozumie, przykładowo:

            "Rozumiem, gdy mówią to politycy PiS:(...) chcący szefowi swojej partii stawiać
            pośmiertne pomniki"

            Rozumiem, że autor "uśmiercił" już Jarosława Kaczyńskiego - słówko "pośmiertne"
            w tym kontekście jest nonsensowne.

            "(...)pojęcie geniuszu trochę się dezawuuje"

            Jak już zauważył ktoś wcześniej - słówko "dezawuować" jest co prawda całkiem
            efektowne ale p. Cichy najwyraźniej nie ma pojęcia co ono oznacza.

            Takich "kwiatków" jest oczywiście dużo więcej, że wspomnę choćby o
            zwrocie: "jedyne panaceum". Autor w iście dziecięcym, pełnym i niezmąconym
            przekonaniu o słuszności swych tez ślizga się po "słownikowych" i "gazetowych"
            wyrażeniach usiłując udowodnić coś, co z góry sobie założył (ewentualnie - coś,
            co zakłada polityka "Wyborczej").
            Rozumiem jednak, że "Wyborcza" popiera młodych, szczególnie tych, którzy
            napiszą "tak jak trzeba"; proponuję zatem jako honorarium przekazać naszemu
            młodemu przyjacielowi "Słownik wyrazów obcych" albo przynajmniej kilka
            numerów "Rzeczpospolitej", by zobaczył, w jaki sposób można pisać mądrze i z
            sensem, nie kalecząc przy tym naszego pięknego języka.
      • grundol1 Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 14:08
        A najciekawsze ze on sam nie ma żadnego planu i nie wie co zrobić
      • nakazim Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 21:44
        Znakomity artykuł p. Leszka! Słuchajac i czytając znakomitą większość
        komentatorów robi się po prostu niedobrze od tego wychwalania geniuszu
        Kaczyńskich... gdy tymczasem uzależnieni są od kaprysów Leppera, od wyskoków
        Giertycha! To jest najzwyczajniejszy tani jarmark zamiast wielkiej polityki! Po
        prostu wstyd!
    • centrolew Medialne hity IV RP 23.01.06, 22:29
      Jest trochę racji z tym mitologizowaniem Jarosława Kaczyńskiego. Już od
      dłuższego czasu piszę, że mamy raczej do czynienia z najsłabszym rządem III RP,
      niż z jakąś omnipotentną władzą. Do dzisiaj prezez Pis-u nie potrafi zapanować
      nad politycznymi igrzyskami, np. Sejm uchwala podwójne ustawy, jak z tym
      przysłowiowym już becikowym. Żaden geniusz, co najwyżej sprawny szef partii.

      Geniuszem byłby Kaczyński wtedy, gdyby potrafił przeprowadzić przez parlament
      trudne ustawy, które pomogłyby Polakom wyjść z dołka zwanego "bezrobociem",
      "dziedziczeniem biedy" itd. Które pchnęłyby nasz kraj na drogę długotrwałego,
      stabilnego wzrostu gospodarczego, z którego korzystali by wszyscy Polacy.

      Co do "Centrolewu" to tutaj nie mogę się zgodzić z autorem. Czy proponowanie
      przejścia na dyskusję na gruncie ideologicznym jest podporządkowywaniem się
      PiS-owi? A co to za takie diametralne różnice w poglądach gospodarczych dzielą
      PD i SDPL lub SLD? Czy ktoś dziś jeszcze mówi poza Lepperem o drukowaniu
      pieniędzy, wyższości nadmiernego fiskalizmu i etatyzmu nad konkurencyjną
      gospodarką wolnorynkową? Czy wreszcze ten spór pomiędzy Polską "solidarną" i
      "liberalną" ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością - zwłaszcza po nominacji
      Zyty Gilowskiej??? Nie! Fundamentalnym sporem jest podejście do spraw związanych
      z dalszym tempem integracji europejskiej, z rozumieniem zakresu wolności
      obywatelskich!

      Co do Radia Maryja to racja, ale to naprawdę bardzo wygodny temat dla lewicy -
      ksenofobiczne, zamknięte w sobie i bardzo konserwatywne środowisko, które w imię
      swoich ambicji miesza religię z bieżącą polityką. Przecież to nie lewica wciąga
      RM do sporu politycznego, tylko o. Dyrektor sam tu wchodzi!
      • w11mil nazwisko autora kojarzy mi się z dziennikarzem GW 23.01.06, 22:34
        Najpierw mlody Smoleński, teraz Cichy- wymiana pokoleń czy przypadek?
        • po_godzinach a co to za różnica? 23.01.06, 22:37
        • w11mil oczywiście że żadna różnica 23.01.06, 22:41
          W Polsce to nie ma znaczenia -decyduje talent a nie układy rodzinne
          • po_godzinach każdy może posłac swój artykuł do dowolnej gazety 23.01.06, 22:44
            wystarczy, żeby był wystarczająco dobry i redakcję zainteresował
            • w11mil Oczywiście, ze każdy może posłać 23.01.06, 22:45
          • karol1950 Re: oczywiście że żadna różnica 24.01.06, 09:29
            w11mil napisała:

            > W Polsce to nie ma znaczenia -decyduje talent a nie układy rodzinne
            I dlatego brat załatwił bratu prezydenturę?? Toż to nepotyzm czystej wody.
            • w11mil Re: oczywiście że żadna różnica 24.01.06, 09:59
              karol1950 napisał:
              > I dlatego brat załatwił bratu prezydenturę?? Toż to nepotyzm czystej wody.

              Tutaj też zadecydowł talent
              • dwahlig Re: oczywiście że żadna różnica 24.01.06, 19:22
                talent - dawna jednostka monetarna
        • chris12 Czy tobie wszystko kojarzy się z Wassermannem? 24.01.06, 14:23
        • piotrgiedrowicz Re: nazwisko autora kojarzy mi się z dziennikarze 24.01.06, 15:17
          przypadek. poprzedni Cichy zapadł na kuku-na-muniu po przeczytaniu mojej
          wyklętej powieści pt. "Bessa~Lala" - inaczej zapewne by się zaangażował w
          działalność anarcholewackiego tzw. "centrolewu", który bije niczym w bęben w
          ubogie radio stanowiące jedyną alternatywę dla popowej papki. anarcholewacy i
          inni upośledzeni uważają się co prawda za wszechstronnych politologów i
          literaturoznawców - niemniej "Bessa~Lala" stanowi dla nich temat tabu. ze swej
          strony nigdy nie wybaczę jednemu z bonzów tego ruchu porównania głodu na
          Ukrainie do głodu w Irlandii... to smutny przejaw politycznej złej woli, bo
          przecież taka ignorancja jest niemożliwa, prawda???
      • koham.mihnika Kaczynski w sposob bezwzgledny i bezkompromisowy 24.01.06, 10:57
        realizuje swoj cel. Nie ma dla niego swietosci, nie licza sie zadne sojusze,
        uzgodnienia. Wszystko na zasadzie 'wez pan siekierke'.
        To spowodowalo niemaly szok wsrod potencjalnych koalicjantow, ktorzy liczyli na
        dogadanie sie wedle starych wzorow.
        Kaczorki wszystko i wszystkich traktuja instrumentalnie. Ich poglady oficjalnie
        gloszone maja na cel zdobycie najwiekszej ilosci poplecznikow/wyborcow.
        Kaczynski obieca wszystko, niczego nie dotrzyma, zawsze znajdzie winnego w PO.
        Polityka jest brudna, ale takiej degrengolady dawno nie widzialem. Kaczynski
        albo nie umie, albo nie chce sie kryc ze swoim postepowaniem.
        Kaczynskiego sila polega na slabych charakterach jego przeciwnikow, ktorzy
        zwyczajnie boja sie o kase i gotowi sprezdac wlasna matke za mozliwosc
        porzadzenia i dobrania sie do kasy.
        Gdyby PO zakonczylo chocholi taniec wokol koalicji i stanelo twardo w opozycji,
        krytykujac PiS i wykazujac ich nikczemnosc moralna i merytoryczna, to wybory
        beda bardzo szybko. czar niedlugo prysnie, jak bylo w przypadku AWS czy SLD.
        Ludzie moga epatowac sie zwalczaniem korupcji czy odkomuszaniem przez pewien
        czas, ale do garnka trzeba cos wlozyc. Rozdawanie pieniedzy, emerytur,
        dowartosciowanie drobnego rolnictwa sytuacji nie poprawi. To sie musi zawalic,
        poniewaz z pustego i Salomon (pewnie krewny Sorosa ;-{) ] nie naleje.
        Polacy musza sie wziac do roboty, albo kapitalizm albo bieda.
        • dziadypl [...] 24.01.06, 14:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kosiarzx Re: Kaczynski w sposob bezwzgledny i bezkompromis 24.01.06, 17:21
          Zgadzam sie całkowicie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • pawka.morozow mity studenckie 23.01.06, 22:35
      jednym zdaniem prześlizgnął się nad tematem surowości kar.....
    • frank_drebin Jak na janczara GW to nawet w miare obiektywny 23.01.06, 22:38
      artykul.
    • tales1 [...] 23.01.06, 23:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • altspringe Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 06:48
      Pisze pan Cichy: "I właśnie oczekiwanie na coś, co przerwie znudzenie
      przewidywalnymi do bólu liderami partyjnymi, kreuje wizerunek Jarosława
      Kaczyńskiego. Jeżeli bowiem przyjąć, że jest on politykiem genialnym, to kim był
      Lech Wałęsa, nie mówiąc już o Józefie Piłsudskim? Na bezrybiu i rak ryba, więc
      nie dziwota, że pojęcie geniuszu trochę się dezawuuje".
      Zdaje się że pan Cichy wpadł we własne sidła bowiem prezentuje tu właśnie coś,
      przed czym ostrzega, tzn przed uleganiem mitom. A mitem jest to, że Wałęsa -
      przy całym szacunku - jest wybitnym politykiem. Pomijając czas Solidarności, to
      wszystko co robił Wałęsa później to pasmo klęsk i idiotyzmów. Żaden z niego
      polityk. Pan Cichy może o tym nie wiedzieć bo nie pamięta czasów aktywności
      politycznej Wałęsy, a wiedza książkowa i przekazy z drugiej ręki to trochę mało.
      Zwłaszcza gdy mają dość jednostronny charakter.
    • karol1950 Paranoja - Król jest nagi 24.01.06, 09:26
      W Rz. Tym i Bratkowski. W Londynie Timoty etc. Wszyscy korzystają z tego, co
      umieściłem na forum dyskusyjnym Newsweeka - że z Kaczora żaden geniusz. Że to
      zwykły popapraniec (cytuję pana Wałęsę). Że to raczej paranoik - proszę zapoznać
      się z definicją tego słowa w encyklopedii. Że król jest nagi. Cieszę się, że
      inni - poważni ludzie myślą jak ja. Ale ja byłem pierwszy!!!
      • rysiunamisiu Geniusz, geniuzs??? raczej Eugeniusza 24.01.06, 09:42
        No i co z tego, ze nie geniusz, ale i nie paranoik, a jelsi paranoik to genialny
        paranoik. Tak naprawde to co sie teraz widzi pokazuje, ze w miare inteligetny i
        zdeterminowany czlowiek w tym stadzie mialkich nieukow w stylu Tuskow, Rokitow,
        Olejniczakow bez kloptu jest w stanie sobie poradzic. Nestety reszta wnioskow
        zawartych w artykule razi studenckoscia sadow. Sam pomysl na cenzurowanie PiS z
        perspektywy kilku miesiecy jest dosc glupi. A juz sady w stylu "becikowe" sukces
        czy kleska. Cala to obecna wojna nie ma nic wspolnego z celami PiS, to nie jest
        SLD, ktore wchodzi do Sejmu i realizuje niby to pragmatyczny program, duzo
        szumu, malo efektow, a pragmatycznoc ekonomiczna, podobnie jak u innych partii
        watpliwa (do tej pragmatycznosci odniose sie nizej). Dzis PiS wygral dobra
        pozycje w wyborach, ale pozycja ta nie umozliwia zadnej reformy Panstwa, bo
        partia ta jako mniejszosciowa nie jest w stanie reazliaowac zadnych reform, bo
        co chwila musi isc na kompromisy. Skutki takiej polityki bylo widac w programie
        Hausnera i rzadach Belki. Duzo szumu malo efektow. Dzis PiS walczy o wiekszosc w
        parlamencie, co w polaczeniu z kontrola prezydentury pozowli im reformowac
        Panstwo, i z tej perspektywy to jest bradzo dobry gracz, ktory ogrywa
        przeciwnikow skutecznie. Dzis mozna zadac sobie pytanie czy koszty jakie gotowe
        jest poniesc z tego tytulu (becikowe, seniorowe itp) beda na tyle niskie, ze sie
        skora za wyprawke oplaci. Jesli wierzymy, ze dzisiejsze rozgrywki to narzedzia,
        a nie sposob relizacji celow to Kacozrom idzie bardzo dobrze, bo nie ma mowy o
        skutecznych reformach bez silnej wladzy. I z tej perspektywy oni maja szanse na
        sukces. A czy sa genialni, wielcy?? To sobie opdpowiemy za pare lat, gdy wladze
        bada juz mieli (jelsli beda mieli) wedy okarze sie czy program, z ktorym,
        ystartowali w wyborach uda im sie zrealizowac. Zreszta wbre jekom to nie jest
        zly program i wcale nie jest to program socjalny (chyba, ze ktos jako punkt
        odniesienia bierze XIX-wieczny polski kapitalizm, bo jesli wezmiemy nowoczesne
        polityki gospodarcze takich liberlanych krajow jak USA czy UK to program ten
        zawiera wszytskie istniejace tam i sprawdzajace sie elementy), tyle, ze dobre
        checi to nie wszytsko. I to jest teraz jedyne pytanie, dla tych ktore wierza w
        dobre intencje kaczorow, ktore nalezy sobie postawic.
        • x2468 Re: Geniusz, geniuzs??? raczej Eugeniusza 24.01.06, 10:27
          Tak samo genialny jak jego kot.Jak na razie to niczego nie potrafi
          zbudowac.Zadna z jego"genialnych"konstrukcji nie przetrwala nawet 12
          godzin.Roznice pomiedzy nim a Pilsudskim do ktorego chce byc porownywany
          najlepiej przdstawia okladka "angory"
          Kaczynski na kocie wpatrzony w marszalka.I zaczynam zalowac ze w sld niema
          Millera.Sprowadzilby chocholy do parteru w 5 minut.Tusk jest zbyt delikatny.Moze
          nadaje sie na salony.A tu potrzebny jest cham.Jedynie taki moze byc partnerem do
          rozmow(skutecznych) z Kaczynskimi.
      • r2less Re: Paranoja - Król jest nagi 24.01.06, 11:37
        karol1950 napisał:

        > W Rz. Tym i Bratkowski. W Londynie Timoty etc. Wszyscy korzystają z tego, co
        > umieściłem na forum dyskusyjnym Newsweeka - że z Kaczora żaden geniusz. Że to
        > zwykły popapraniec (cytuję pana Wałęsę). Że to raczej paranoik - proszę zapozna
        > ć
        > się z definicją tego słowa w encyklopedii. Że król jest nagi. Cieszę się, że
        > inni - poważni ludzie myślą jak ja. Ale ja byłem pierwszy!!!

        A kiedy zamiesciles ten post w Newsweeku? Wydawalo mi sie, ze to ja bylem
        pierwszy - patrz moje motto ponizej :)
      • dolegapit Re: Paranoja - Król jest nagi 24.01.06, 11:57
        karol:
        > Cieszę się, że
        > inni - poważni ludzie myślą jak ja. Ale ja byłem pierwszy!!!
        czy zdajesz sobie sprawę że tez jesteś paranoikiem
      • util A może po prostu wiele osób... 24.01.06, 17:16
        ...doszło w tym samym czasie do tych samych wniosków?

        karol1950 napisał:

        > W Rz. Tym i Bratkowski. W Londynie Timoty etc. Wszyscy korzystają z tego, co
        > umieściłem na forum dyskusyjnym Newsweeka - że z Kaczora żaden geniusz.

        Troszkę megalomanią to zalatuje.
      • stalowy_szczur1 Re: Paranoja - Król jest nagi 25.01.06, 13:17
        .....wcześniej był Chuck Norris.........
        Pzdr!
        Szyba
    • a3212 Re: Typowa reakcja "Prawdziwego Polaka". 24.01.06, 09:38
      Zamiast odniesc sie do pogladow, atak na domniemane intencje. Na ulicy co chwila
      slychac "p...lisz!", "k...wa", "p...any", na forach "intelektualne" wypowiedzi,
      jak powyzsza.
    • dolegapit Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 10:25
      tak czytając ten artykuł zastanawiałem się kto takie banały wypisuje o polskiej
      polityce, i dopiero jak dotarłem do końca zrozumiałem,
      największy mit o którym pisze autor to określenie PO mianem "konserwatywnych
      liberałów",
    • the.bill1 A kolega woli jak widać mity gazety wyborczej? 24.01.06, 10:45
      Że Kawśniewsi jest super i Michnik jest cacy
      a Żydów w casie wojny , gazowali Polacy.
      co JESZCZE CHCIAłBYś UTRWALIC W śWIADOMOśCI OGółU?
      Rodzina Gazety WYborczej autokratycznie chciałaby wbić w polska podswiadomość
      wszystko co najgorsze w naszej historii i współczesności - to wręcz ich misja.
      Wystarczy poczytać cos o indoktrynacji i potem poczytac Ojca Redaktora
      naczelnego chociażby...
    • gramat5 "ganiusz... dezawuuje" chyba dewaluuje 24.01.06, 11:06
      "Na bezrybiu i rak ryba, więc nie dziwota, że pojęcie geniuszu trochę się
      dezawuuje" - drogi panie autorze powyższego artykułu, studencie V roku, chyba
      chodzilo panu o inne słowo ( może -dewaluacja lub inne o podobnym znaczeniu)gdyż
      to ktorego pan użyl w przytoczonym przezemnie zdaniu nijak się ma do kontekstu w
      którym pan go użył- w razie wątpliwości polecam np. słownik wyrazow obcych W.
      Kopalińskiego nawet na V roku warto czasem zaglądac do takiej literatury a nie
      pisac zdania bez sęsu ale z trudnymi wyrazami

      z poważaniem student II roku
      • saskia123 Re: "ganiusz... dezawuuje" chyba dewaluuje 24.01.06, 11:20
        Studencie II roku!
        Na Allegro można tanio kupić słownik ortograficzny. Proszę koniecznie się
        zapoznać z tym dziełem.
      • ass.of.fire Re: "ganiusz... dezawuuje" chyba dewaluuje 24.01.06, 11:23
        drogi studencie II roku oczywiscie masz racje, ale gdy pare linijek nizej
        piszesz "bez sęsu" to jest po prostu kompromitacja. polecam słownik
      • fleshless Re: "ganiusz... dezawuuje" chyba dewaluuje 24.01.06, 11:31
        Zwłaszcza zdaniom bez sĘsu mówimy stanowcze nie!
        • gramat5 Re: "ganiusz... dezawuuje" chyba dewaluuje 25.01.06, 00:34
          fakt mój błąd- ale ja jestem dyslektyk, to ortografia mi obca, ale znaczenie
          słów jest moim zdaniem odrobine ważniejsz, chyba że się mylę???
    • aszar dlaczego kaczyńscy zwycięzyli 24.01.06, 11:16
      to proste ludzie głosują na podobnych sobie a ze duza część polaków to małe,
      zakompleksione, zawistne stworki stąd ten wynik:)
      • dolegapit Re: dlaczego kaczyńscy zwycięzyli 24.01.06, 12:01
        aszar ty chyba należysz do tego grona zakompleksionych Polaków, pewnie się
        wstydzisz za tych, którzy "głosowali inaczej", pewnie z chęcią byś kupił kajak
        i popłynął do Szwecji, bo tam ludzie żyją lepiej, w ogólen na zachodzie ludzię
        są bardziej obyci światowo i to nie "zaścianek" jak Polska,
        i kto tutaj ma kompleksy?
    • wlodek31 Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 11:16
      Trzeba być bardzo ograniczonym i bezkrytycznym aby z zachowania Kaczyńskiego
      wyciągnąć wnioski o jego genialności politycznej. Oprócz panującego marazmu
      politycznego do tej pory nic pozytywnego nie udało mu się osiągnąć. Uważam, że
      Polska z przeszło 38 mln mieszkańców nie zasługuje na tam małowiarygodnego
      polityka. Nawet w najmniejszej jednostce jaką jest rodzina by się nie spełnił z
      czego na szczęcie zdaje sobie sprawę.
      • dolegapit Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 11:53
        wlodek rzeczywistość nie jest czarno-biała jak ci się wydaje, Jarosław
        Kaczyński okazał się niezmiernie mądrym i skutecznym strategiem w kampanii
        wyborczej, o czym świadczy zwycięstwo PiSu w wyborach parlamentarnych, zaś
        Lecha Kaczyńskiego w prezydenckich, każda partia przyjęłaby takiego stratega do
        celów wyborczych z otwartymi rękami,
        natomiast to co wyprawia po wygranych wyborach to już powinno podlegac innej
        ocenie, wydaje mi się, że trafnie określił Kaczyńskich Wałęsa mówiąc, że "oni
        są niezastąpieni w walce, ale nie potrafią budować" (notabene jakby mówił samo
        o sobie), każdy z nas ma specyficzne predyspozycje i nasz talent czy
        umiejętności ujawniają się w różnym stopniu, w zależności od sytuacji,
        Kaczyńscy tak samo jak Wałęsa to ludzie walki, ale do geniuszu tego drugiego
        temu pierwszemu brakuje bardzo wiele, natomiast na czas budowania i tworzenia
        oni się nie nadają, nie oznacza to oczywiście, że należy z tego powodu odebrać
        im miano nieprzecięciętnych czy nawet genialnych strategów,
        • osse Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 18:14
          ... Za przeproszeniem. Może skończymy w końcu z tą apoteozą (? hehehe) Kaczora jako geniusza w workowatym garniturze, bo mnie mdli już od tych ochów i ahców... Kaczyńscy skorzystali po prostu na tyn, że polska polityka ostatnich lat leci po równi pochyłej (i nie jest to przehył do góry, ino w dół). Skoro prosta arytmetyka pokazywała, że sumując głosy na Tuska (za którym nie poszedłby praktycznie nikt z innych kandydatów), i te na Kaczyńskiego (za którym poszły głosy prawie wszystkich) mmamy sytację jasną, dodając do tego akcję w Radyju mało kto mógł mieć wątpliwości kto wygra za 2 tygodnie te wybory, i to piszę, jak Jarząbek Wacław, student V roku, który w 15 sekund po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich (w I turze) wiedział, jak to się skończy. Gdzie więc tu genijusz Kaczyńskich... ot, skorzystali z okazji, że polska polityka i łajno a gó.., i dopięli swego.
          Nie widzę żadnych oznak genijuszu, tylko trochę cynizmu, cwaniactwa i kręcenia Polską tak, żeby "naszym" było dobrze.
    • loppe Re: Medialne mity IV RP - Radio rules 24.01.06, 11:29
      Ja tak się zastanawiam kto wybrał LPR do Sejmu jesli nie słuchacze Radia Maryja
      (zajęci podobno głosowaniem na PiS)...
      • xx23 Re: Medialne mity IV RP - Radio rules 24.01.06, 19:01
        Moj kolega , lat 40 , doradca finansowy NBP we Wroclawiu z wyksztalceniem
        wyzszym w ekonomii jest zwolennikiem LPR i glosowal na nich.To do wiadomosci
        loppe , ktory sie zastanawia kto wybral LPR do sejmu.
    • ssierota A moze nalezaloby sie zajac i mitami III RP 24.01.06, 11:37
      A moze nalezaloby zrewidowac mity III RP:
      - ze srodowisko UD/UW/Demokraci.pl, to jedyna reprezentacja postepowej inteligencji
      - ze komuna sie nawrocila i mozna rozmawiac z SLD,
      - ze GW reprezentuje jedynie sluszne poglady i jest obiektywna,
      - ze "oszolomy z prawicy"
      - ze PSL jest partia chroniaca interesy rolnikow
      itd...

      Pan student Cichy ma pole do PO-PiS-u :)

      • magdolot Re: A moze nalezaloby sie zajac i mitami III RP 24.01.06, 22:17
        ssierota napisał:

        > A moze nalezaloby zrewidowac mity III RP:
        > - ze srodowisko UD/UW/Demokraci.pl, to jedyna reprezentacja postepowej intelig
        > encji
        > - ze komuna sie nawrocila i mozna rozmawiac z SLD,
        > - ze GW reprezentuje jedynie sluszne poglady i jest obiektywna,
        > - ze "oszolomy z prawicy"
        > - ze PSL jest partia chroniaca interesy rolnikow
        > itd...
        >
        > Pan student Cichy ma pole do PO-PiS-u :)

        Nie widzę tu mitów. Z wyjatkiem PSL-u i jednym zastrzeżeniem do zdania o GW. GW
        jest obiektywna, zaś "jedynie słuszne poglądy" przezentuje raczej ND.

        Pan student Cichy ma rację. Kilka potknięć w tym artykule jest, ale on wszak
        prawnikiem będzie i tym koszmarnym bełkotem jest raczon już piąty rok. On tu
        nie robi za dziennikarza - profesjonalistę, ino za głos rozsądku.
    • kamis1010 Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 11:37
      Artykuł jest bardzo dobry i mówi prawde o polskiej scenia politycznej !!!!
      • dolegapit Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 11:55
        kamis proponuje byś przeczytał go jeszcze raz ale włącz tym razem sobie w mózgu
        funkcję pt. "myślenie"
    • gdkj Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 11:40
      witam.
      "Mitów IV RP jest więcej. Wystarczy wspomnieć choćby wiarę w surowość kar jako
      jedynego panaceum na rosnącą przestępczość. "

      zapytajcie ilu jest łobuzów którzy idą przezimować do pirdla. najpierw
      przestępstwo a potem "szybka nieuchronna kara" ale za to nizka. nizkie kary
      powodują kalkulacje opłacalności przestępstwa."-nawet jak mnie złapią to długo
      nie posiedzę-" często można usłyszeć w "środowisku". zupełnie jak by kara nie
      mogła nie być nieuchronna i dolegliwa. a właśnie tylko PIS w kampani tak
      przedstawiał sprawę.jeżeli ktoś uważa że można inaczej to niech idzie do
      więzienia i porozmawia. jak jest naiwny to nawet pomyśli ,że mu dobrze idzie.
      środowiska "inteligenckie" (notabene takie coś powstało tylko w krajach
      deokracji ludowych - z tego co wiem na zachodzie jest klasa średnia ale nie
      świadczy to o poziomie inteligencji tylko bytu)stworzyły jednak ten rozdźwięk,
      albo duża kara albo nieuchronna. toż to głupota i strzał w nogę.
      co do Jarosława Kaczyńskiego - facet ma tyle pod sufitem ile ma, reszta posłów
      niech się sama o siebie troszczy. co zresztą robi zapominając o swoim
      posłannictwie.
      tak to już jest ,że najłatwiej krytykować wszystkich, trudniej opowiedzieć się
      po którejś ze stron. no a stworzyć coś samemu ... no właśnie.
      pozdrawiam.
    • dalfin KACZKI PROTESTUJĄ 24.01.06, 11:45
      MY KACZKI WYPIERAMY SIĘ ZNAJOMOŚCI Z TYMI "DWOMA" KACZKAMI
    • mmoonchild SWIETNY ARTKUL 24.01.06, 11:47
      tylko pogratulowac trzezwego spojrzenia... Zreszta Poznaniacy to ludzie
      bardziej myslacy i otwarci na cywilizowane wartosci niz mieszkancy szczegolnie
      wschodniej czesci naszego kraju.Krakow pozdrawia Poznan ;) wogole wstyd mi bo
      wiekszosc mojego pseudo inteligenckiego miasta glosowala na oszolomow z Pis'u.
      • rosa34 Re: SWIETNY ARTKUL 24.01.06, 12:10
        tak świetny :)
        tak świetny że aż śmieszny w tej świetności
      • gdkj Re: SWIETNY ARTKUL 24.01.06, 12:12
        mmoonchild napisała:

        > tylko pogratulowac trzezwego spojrzenia... Zreszta Poznaniacy to ludzie
        > bardziej myslacy i otwarci na cywilizowane wartosci niz mieszkancy szczegolnie
        > wschodniej czesci naszego kraju.Krakow pozdrawia Poznan ;) wogole wstyd mi bo
        > wiekszosc mojego pseudo inteligenckiego miasta glosowala na oszolomow z Pis'u.

        inteligenci wszystkich krajów - łączcie się!
        nawiasem mówiąc widziałem wczoraj inteligentów w tvn24. zaprosili bidnego Dorna.
        bidny Dorn nawet rzeczowo i co ważne i wyróżniające od jego poprzedników
        szczegółowo odpowiadał na pytania. ale chodziło tylko o mrozy. potem pan
        "redaktor prowadzący" w "poważnej telewizji informacyjnej" poprosł zaproszonego
        pana ministra o krótki wierszyk albo liryk opisujący obecną sytuację polityczną.
        niestety Dorn wierszem mówić nie chciał.a prowadzący poprostu zabłysnął (na oko
        ma ze 20 lat więc jeszcze nie musi być poważny i pewnie założył się z kolegami
        na podwórku o to że tak zapyta pana ministra - to taki "inteligencki dowcip")
        potem nastąpił wieczór i szkło kontaktowe . w szkle pan Miecugow i znany satyryk
        Dałkszewicz który albo nie odróżnia Dody od Mandaryny albo nie lubi jak Doda
        śpiewa co wtedy jest mało interesujące więc facet przynudza.
        ale mają temat. jaki ten Dorn wyniosły, poprostu mu woda sodowa do głowy
        uderzyła bo przychodzi do tvn24 i nie chce wierszem gadać.kto by pomyślał. co za
        cham! ale Dałkszewicza o wiersze nie poprosili. a przecież zaprosili go jako
        satyryka. czyli teraz pewnie jak słonia pokażą będą go kijem obijać i kamieniami
        weń rzucać, że nie fruwa. a bo tak!
        no i ktoś przytomny zadzwonił do nich gdy pokazali biednego Donalda Tuska który
        o Dodzie wspomniał. pięknie przez dziennikarzy podpuszczonego.
        widać tvn24 lubi tylko takich co ich słuchają. a potwierdzili to na koniec
        programu pokazując gonionego Tuska który wysilił się na dowcipną odmowę co do
        tzw. setki. ale go w studio zbesztali. na pewno chodziło mu o sto gram wódki.
        brawo tvn24. jeszcze jakiś czas temu trzymali poziom ale powoli obracają sie w
        jarmark. jeszcze tylko dico-polo i tańczący Kwach (K - przez szacunek) z chorymi
        goleniami. bedzie zabawa dle "inteligentów".
        pozdrawiam.
    • util 2 mity trafnie zdiagnozowane. 24.01.06, 12:00
      Kolejny mit autor sam współkreuje. Jaka IVRP? Co to za byt?

      I nie chodzi o to, że formalnie jej nie ma - to jest fakt bezdyskusyjny.
      Chodzi o to, że partia rządząca nie ruszyła nawet z projektem zmian systemowych, nie wywróciła IIIRP jak zapowiadała, ba! nie określiła nawet w sposób jasny kierunku zmian - nie widać w ogóle pomysłu i chęci by przeprowadzić taką batalię.

      Odwołanie KRRiT (ustawa medialna), zapowiedzi powstania Centralnego Urzędu Antykorupcyjnego, becikowe - to nie jest realizacja jakiejś wizji - to są działania doraźne, wyłącznie cząstkowe, zmiany pozorowane o podłożu czysto politycznym.

      IVRP, tak, jak ją przedstawiali bracia Kaczyńscy - to figura retoryczna, w którą sami zdają się nie wierzyć (sojusz z Lepperem w imię siły, zakusy na ustawę o służbie cywilnej w imie partyjności itp.) Wierzą za to ślepo ich wyborcy.

      A co z mitem ochrony moralności kosztem wolności obywatelskich i praw człowieka? Oj, znalazłoby się wiele elementów propagandy, które pewnie czują się w świadomości publicznej.
    • rosa34 Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 12:08
      Kolejny fan Centrolewu
      ehh, co za żenada
      • x2468 Re: Medialne mity IV RP 24.01.06, 12:23
        Jesli mam byc szczery,to wole centrolew od kaczozlewu.
    • krwawy.zenek Bardzo dobry tekst 24.01.06, 12:16
      W drugiej połowie lat dzewięćdziesiątych znaczenie polityczne Kaczyńskich
      zmierzało do zera. Gdyby nie zbieg okoliczności, dziś nikt by już o nich nie
      pamiętał. Robienie z J.K. demiurga jest żenujące.
      • chris12 Nie możemy poddać się oszołomom PiS-owskim 24.01.06, 14:20
        jest nas więcej!
    • smok_danek PO to medialmy twór w rzeczywistości nie istniejąc 24.01.06, 12:35
    • yogim Teza tyleż odważna co niepoważna... 24.01.06, 12:37
      Gratuluję koledze studentowi siły przebicia w "Gazecie", ale sformułowania
      takie jak "bezprecedensowa kariera Aleksandra Kwaśniewskiego" czy "kościół
      rydzykowy" obnażają ideologiczne zacietrzewienie autora. A Jarosław Kaczyński
      jeszcze nie raz nas zaskoczy... ;)
      • majka688 Re: Teza tyleż odważna co niepoważna... 24.01.06, 13:08
        Zgadzam się z Twoją oceną i chciałabym dorzucić swoje trzy grosze. Mimowolnie
        autor wspiera mit o geniuszu JK, wykazując wpływ PiS na media o. Rydzyka.
        Pokazuje, jak radykalne tony RM i tv Trwam ustępują umiarkowanym, podając
        przykład akceptacji przez odbiorców tych mediów wprowadzenia do rządu prof.
        Gilowskiej.
      • ass.of.fire Re: Teza tyleż odważna co niepoważna... 24.01.06, 13:08
        moze to pomysły kota, a nie jaroslawa???

        pozdr dla homofobicznej kaczki 7costam
      • voodeen Ot kolejny cichy pierd GW 24.01.06, 13:47
        Taki niby dowód, że to już nie komentatorzy polityczni, ale przeciętny zjadacz
        chleba dochodzi do jednoznacznych konkluzji. A prawda jest taka, że pan
        Cichy "pooglądał trochę telewizora" tu wyciął tam dokleił i powiedział
        dokładnie to samo co panowie w magicznym okienku.
Pełna wersja