emerytka.z.rzeszowa
24.01.06, 13:52
(chodzi mi głównie o te 3 miliony los pisos w cztery lata).
Wystawiam wkrótce moją rzeszowską willę (nab. 1990) na sprzedaż - dom jest
jednopiętrowy (tzn. parter plus I piętro), zmieścić więc może nawet z trzy
rodziny (3*4=12), czyli dwanaście osób (to oczywiście tylko szacunki).
W zamian za to Rząd Marcinkiewicz mógłby mi uwić przyzwoite gniazdko np. w
Szwecji albo Irlandii (dość już mam podkarpakcich kraobrazów - coraz bradziej
dewocko na wschodniej ścianie Polski), nie obraziłabym się też na
przeprowadzkę do Czech (oni mają światły światopogląd) albo na Wegry (tu z
kolei wysoki poziom życia, choć na wiosnę wraca Orban).
I co - w ten sposób drodzy pisownicy moglibyście spełnić swe obietnice
wyborcze kwaterując w mojej b. willi rodziny (oczywiście te, które na was
głosowały, chodzą do kościoła i mają auswajsy z IPN-u), a i ja byłabym
zadowolona bo wyjechałabym i przez 4 lata nie musiała oglądać w Polsce
Waszych gęb.
Umowa stoi?