Dlaczego nikt nie lubi Żydów ?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 10:25
Łatwo szafować etykietką antysemityzmu . Ale ci którzy tak łatwo tego pojęcia
używają niech odpowiedzą w swoim własnym sumieniu dlaczego naród żydowski jest
tak znienawidzony przez tych wszystkich którzy kiedykolwiek udzielali im
gościny . Nie ma drugiego narodu na świecie który budziłby podobne uczucia i to
od setek lat .
Mówi się , że chrześcijanie mają do nich pretensje za ukrzyżowanie Zbawiciela .
Ale dlaczego nie lubią ich też muzułmanie , ateiści itd . Narody które nie są
związane ze sobą w żaden sposób . Ani politycznie ani kulturalnie ani
religijnie .
Dlatego nie pytajmy dlaczego ludzie są antysemitami . Pytanie powinno brzmieć -
- co takiego jest w Żydach , że budzą do siebie tak monstrualną niechęć .
To temat do przemyśleń dla tych którzy Żydów bronią bo ci którzy watpliwości
nie mają - na codzień w swoim zdaniu mogą tylko się utwierdzać obserwując
wydarzenia w Palestynie czy chociażby oglądając żałosny spektakl reality show
pn "Shoah Bussiness" .
    • Gość: Luzer Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 09.04.01, 13:42
      Gość portalu: . napisał(a):

      > Dlaczego nikt nie lubi Żydów ?

      Przepraszam, ale zawsze mnie dziwiło: jak inteligentny człowiek może powiedzieć,
      że nie lubi jakiejś zbiorowości, do której przynależność nie jest uwarunkowana
      wolnościa wyboru?? (np. nie mam tu na myśli grup przestępczych, ugrupowań o
      faszystowskim programie itp.) Mówienie, że Żydzi są tacy czy owacy to bzdura
      równa udowadnianiu, że blondynki sa głupie, a rudzi fałszywi. Mogę nie lubić
      jakiegoś Żyda, bo jest durniem i sukinsynem, a drugiego podziwiać i szanować, bo
      wspaniały z niego facet. I tyle.

      > Łatwo szafować etykietką antysemityzmu . Ale ci którzy tak łatwo tego pojęcia
      > używają niech odpowiedzą w swoim własnym sumieniu dlaczego naród żydowski jest
      > tak znienawidzony przez tych wszystkich którzy kiedykolwiek udzielali im
      > gościny (...)

      Moi przodkowie udzielali im gościny, a ja ich nie nienawidzę i znam naprawdę
      mnóstwo ludzi, którzy myślą tak samo. Oczywiście, gdy słyszymy wypowiedź
      autorstwa Żyda w rodzaju wypowiedzi rabina Friedmana czy Avi Weissa, mówimy, że
      to nawiedzone oszołomy, ale takich i po stronie chrześcijańskiej nie brakuje.

      > Dlatego nie pytajmy dlaczego ludzie są antysemitami .

      Faktycznie, nie ma co pytać. Gdy słyszę, że ktoś mówi, że nie lubi Żydów
      (Murzynów, Niemców, Rosjan, Ukraińców, Polaków, Czechów, homoseksualistów,
      transwestytów) to wiem, że winien jest jego niski IQ. Pozdrawiam.




      • Gość: emilian Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: 212.244.63.161, 212.244.63.* 09.04.01, 14:54
        Zupełnie odwracasz kota ogonem. "Gość portalu" pisał "Dlaczego nikt nie lubi
        żydów" a nie "Dlaczego nikt nie lubi konkretnego Żyda".
        Wydaje mi się że to jest zasadnicza różnica bo przecierz organizacje czy
        inni "rabini, przywódcy, cadycy itp." , którzy wypowiadają sie w imieniu własnym
        bądź całej społeczności żydowskiej, nie działają w "społecznej próżni" ale
        wyrażają poglądy jakiejś, byc może nawet dominujacej grupy wśród Żydów.
        Przynajmniej tak uzasadniają to()ci którzy uważaja że cały naród Polski powinien
        przeprosić Żydów, pomimo że dokonała tego tylko garstka Polaków. Dla nich winien
        mordu jest cały naród polski (przynajmniej na to wygląda). Jeżeli jakaś grupa
        Żydów palnie jakąś głupotę w kierunku Polaków to dla nich winna jest tylko ta
        garstka osób, tak jakby to tylko oni tak mysleli.
        Dlaczego w dyskusi na te tematy (tu niestety uwaga głównie do "żydofilów"), na
        forum czy w publikacjach prasowych, nie stosuje się tych samych kryteriów w
        odniesieniu do każdej nacj?
        dziękuję i pozdrawiam.

        Gość portalu: Luzer napisał(a):

        > Gość portalu: . napisał(a):
        >
        > > Dlaczego nikt nie lubi Żydów ?
        >
        > Przepraszam, ale zawsze mnie dziwiło: jak inteligentny człowiek może powiedzieć
        > ,
        > że nie lubi jakiejś zbiorowości, do której przynależność nie jest uwarunkowana
        > wolnościa wyboru?? (np. nie mam tu na myśli grup przestępczych, ugrupowań o
        > faszystowskim programie itp.) Mówienie, że Żydzi są tacy czy owacy to bzdura
        > równa udowadnianiu, że blondynki sa głupie, a rudzi fałszywi. Mogę nie lubić
        > jakiegoś Żyda, bo jest durniem i sukinsynem, a drugiego podziwiać i szanować, b
        > o
        > wspaniały z niego facet. I tyle.
        >
        > > Łatwo szafować etykietką antysemityzmu . Ale ci którzy tak łatwo tego poję
        > cia
        > > używają niech odpowiedzą w swoim własnym sumieniu dlaczego naród żydowski
        > jest
        > > tak znienawidzony przez tych wszystkich którzy kiedykolwiek udzielali im
        > > gościny (...)
        >
        > Moi przodkowie udzielali im gościny, a ja ich nie nienawidzę i znam naprawdę
        > mnóstwo ludzi, którzy myślą tak samo. Oczywiście, gdy słyszymy wypowiedź
        > autorstwa Żyda w rodzaju wypowiedzi rabina Friedmana czy Avi Weissa, mówimy, że
        >
        > to nawiedzone oszołomy, ale takich i po stronie chrześcijańskiej nie brakuje.
        >
        > > Dlatego nie pytajmy dlaczego ludzie są antysemitami .
        >
        > Faktycznie, nie ma co pytać. Gdy słyszę, że ktoś mówi, że nie lubi Żydów
        > (Murzynów, Niemców, Rosjan, Ukraińców, Polaków, Czechów, homoseksualistów,
        > transwestytów) to wiem, że winien jest jego niski IQ. Pozdrawiam.
        >
        >
        >
        >

        • Gość: Luzer Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 09.04.01, 20:42
          Gość portalu: emilian napisał(a):

          > Zupełnie odwracasz kota ogonem. "Gość portalu" pisał "Dlaczego nikt nie lubi
          > żydów" a nie "Dlaczego nikt nie lubi konkretnego Żyda".

          No właśnie o tę wypowiedź: "Dlaczego nikt nie lubi żydów" mi chodziło. Przecież
          nie da się lubić czy nie lubić jakiejś zbiorowości ludzi, z których każdy ma inne
          cechy. Nie potrafię nawet powiedzieć: lubię wszystkich Polaków. Przecież byłaby
          to nieprawda - niektórych nie lubię. A Ty, Emilianie, lubisz wszystkich Polaków?
          Mogę powiedzieć: nie lubię faszystów, bo wiem, z grubsza, co oni myślą i jaki
          mają stosunek do najważniejszych spraw światopoglądowych. Ale cóż ja mogę
          powiedzieć o światopoglądzie jakiejś nacji? Przecież to absurd. A już szczególnie
          Żydzi są wybitnymi indywidualistami w kwestiach światopoglądowych (ciągle się
          spierają między sobą), więc mówienie o jakiś wspólnych żydowskich cechach jest
          chyba nieporozumieniem.

          > Wydaje mi się że to jest zasadnicza różnica bo przecierz organizacje czy
          > inni "rabini, przywódcy, cadycy itp." , którzy wypowiadają sie w imieniu
          własnym bądź całej społeczności żydowskiej, nie działają w "społecznej próżni"
          ale wyrażają poglądy jakiejś, byc może nawet dominujacej grupy wśród Żydów.

          Żydzi nie maja zhierarchizowanej (jak choćby kościół katolicki) struktury
          wyznaniowej, wiec wypowiedzi jakiegokolwiek rabina "w imieniu społeczności" są
          zwykłą uzurpacją, bezkarna zresztą, gdyż nie ma taki rabin zwierzchnika,
          który "przywołałby go do porządku".

          > Przynajmniej tak uzasadniają to()ci którzy uważaja że cały naród Polski
          powinien przeprosić Żydów, pomimo że dokonała tego tylko garstka Polaków. Dla
          nich winien mordu jest cały naród polski (przynajmniej na to wygląda).

          Nie, Żydzi tak nie uważają. Pomijam oczywiście brednie żydowskich oszołomów. Ja
          natomiast uważam, że powinienem przeprosić Żydów za zbrodnię popełnioną przez
          moich rodaków, podobnie jak przepraszałbym (a nie krzyczałbym: "to nie ja!!!")
          rodzinę ofiary za zbrodnię dokonaną przez mojego brata. A Ty, nie? Jeśli każdy
          uważałby w ten sposób, przeprosiny i wybaczenia dokonywałaby się naturalnie i
          samoistnie.

          Jeżeli jakaś grupa
          > Żydów palnie jakąś głupotę w kierunku Polaków to dla nich winna jest tylko ta
          > garstka osób, tak jakby to tylko oni tak mysleli.

          No i tak rzeczywiście jest. Winni są tylko ci, którzy "palnęli". Ale przeprosić
          za nich mogą inni, ci mądrzejsi. To chyba naturalne. Powtarzam jeszcze raz jesli
          mój przyjaciel naubliża komuś obcemu, nie powiem mu: "odczep się, czy to ja cię
          obraziłem?"; powiem do niego: "przepraszam za niego, wybacz, nie gniewaj się,
          przykro mi". Nie myślisz, ze tak to powinno się odbywać? Więc jeśli to moi rodacy
          wymordowali ludzi w Jedwabnem, to ja Żydów za nich przeproszę, bo mi wstyd za
          moją "rodzinę".


          > dziękuję i pozdrawiam.

          Pozdrawiam również.

      • Gość: . Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? Do Luzera IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 15:13
        Rozebrałeś mój krótki tekst na czynniki pierwsze , określiłeś mój IQ ale nie
        odpowiedziałeś na główną tezę zadanego przeze mnie pytania .
        Dlaczego zewsząd przepędzano Żydów już od czasów Nabuchodonozora ( naprawdę
        Avi Weiss nie jest aż tak długowieczny ) . Przeczytaj dokładnie to co napisałem
        i odpowiedz bez emocji . Czy naprawdę uważasz , że tak wiele zbiorowości w
        historii świata to durnie a jedynie Ty jesteś tym jedynym inteligentnym i
        sprawiedliwym . Dodam jeszcze , że według mnie inteligencja , którą tak
        szafujesz , to umiejętność kojarzenia faktów i wyciągania z nich wniosków .
        A według Ciebie ?
        Również pozdrawiam .
        • Gość: emilian Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? Do Luzera IP: 195.116.189.* 09.04.01, 16:58
          Gość portalu: . napisał(a):

          > Rozebrałeś mój krótki tekst na czynniki pierwsze , określiłeś mój IQ ale nie
          > odpowiedziałeś na główną tezę zadanego przeze mnie pytania .
          > Dlaczego zewsząd przepędzano Żydów już od czasów Nabuchodonozora ( naprawdę
          > Avi Weiss nie jest aż tak długowieczny ) . Przeczytaj dokładnie to co napisałem
          >
          > i odpowiedz bez emocji . Czy naprawdę uważasz , że tak wiele zbiorowości w
          > historii świata to durnie a jedynie Ty jesteś tym jedynym inteligentnym i
          > sprawiedliwym . Dodam jeszcze , że według mnie inteligencja , którą tak
          > szafujesz , to umiejętność kojarzenia faktów i wyciągania z nich wniosków .
          > A według Ciebie ?
          > Również pozdrawiam .

          To chyba nie do mine?
      • Gość: Hiacynt Re: Hiacynt lubi Adama Michnika ! Hiacynt punktuje. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.05.01, 11:16
        Gość portalu: Luzer napisał(a):

        > Gość portalu: . napisał(a):

        >Gdy słyszę, że ktoś mówi, że nie lubi (...)transwestytów) to wiem, że winien
        jest jego niski IQ. Pozdrawiam.


        Luzer!
        Muszę Ci się przyznać, że nieszczególnie lubię transwestytów, a mówiąc po
        prawdzie w ogóle ich nie lubię. O ile spadł mój poziom IQ?
        A jeżeli dodam, że nie lubię zoofilów, nekrofilów?
        Gdybym kontynuował to mój poziom spadnie do zera.
        Nie bądż tak bezwzględny. A jak osiągnę zero bezwzględne (-273).
        Pozdrawiam.
        ps. Jak bym napisał, że lubiłem Adama Michnika, czy mój IQ wzrośnie? (tego
        dawnego Michnika, który troszeczkę się pogubił).

    • Gość: Indris Re: Dlaczego Ziemia jest płaska ? IP: 213.135.34.121, 213.135.34.30, 213.135.34.* 09.04.01, 15:47
      Jestem człowiekiem a żadnej niechęci do Żydów nie czuję. Dlatego pytanie dlaczego NIKT nie lubi...
      jest logicznie równoważne pytaniu "dlaczego Ziemia jest płaska".
      Niechęć do Żydów (Ormian, Chińczyków, Polaków itp itd) wynika z umysłowego prymitywizmu. Ten
      prymitywizm polega na tym, że negatywne cechy zauważone u jednego lub większej ilości członków
      pewnej grupy rozciąga się na WSZYSTKICH członków tej grupy, co logicznie nie ma żadnego
      uzasadnienia. Taki prymitywizm nie odnosi się wyłącznie do Żydów: przypominam konflikty
      bałkańskie
      ( i to nie tylko z lat 90-tych, w czsach II wojny też tam się działy różne makabry).
      Prymitywizm myślowy jest ponadnarodowy. Kiedyś ścigano np. czarownice.

      Dlaczego zewsząd przepędzano Żydów już od czasów Nabuchodonozora ? Nie tylko Żydów
      przepędzano. Akurat w starożytności przepędzanie ludów było "normalną" działalnością wielu
      zdobywców. A w wiekach średnich Żydów przepędzano TYLKO w chrześcijańskiej Europie. Po prostu
      dlatego, że byli to JEDYNI oficjalnie tolerowani nie-chrześcijanie a dodatkowo JEDYNI pożyczający na
      procent (bo chrześcijanom Kościół zabraniał). Wypędzenie anulowało długi...
      Wrogość do Żydóe w krajach muzułmańskich zaczęła się dopiero w czasach konfliktu o Palestynę
      (czyli od XX-go wieku), przedtem żadnego "przeganiania" nie było. Były za to pogromy - Ormian.

      Zupełnie oddzielnym zjawiskiem jest współczesny antysemityzm polski. Różni się on tym od
      przedwojennego, że dla przedwojennego antysemity Żyd był wrogiem, a dla współczesnego
      odwrotnie - wróg jest Żydem. To oznacza, że jeżeli się kogoś zwalcza - to robi się z niego Żyda.
      To zjawisko występuje chyba TYLKO w Polsce.
      • Gość: Lolek Re: Dlaczego Ziemia jest płaska ? IP: *.almda1.sfba.home.com 09.04.01, 20:12
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Zupełnie oddzielnym zjawiskiem jest współczesny antysemityzm polski. Różni się
        > on tym od
        > przedwojennego, że dla przedwojennego antysemity Żyd był wrogiem, a dla współcz
        > esnego
        > odwrotnie - wróg jest Żydem. To oznacza, że jeżeli się kogoś zwalcza - to robi
        > się z niego Żyda.
        > To zjawisko występuje chyba TYLKO w Polsce.

        Czlowieku - wierzysz w nienawisc Polakow do Zydow?
        To masz wyprany mozg zupelnie, albo nie jestes Polakiem.
        ZROZUM wreszcie - obrona Polakow przed zalewem klamstw,
        oszczerstw i nienawiscia Zydow do Goj (wiec i do Polakow) nazywalo sie zawsze i
        teraz antysemityzmen. Jak dlugo Zydzi beda ponizac Polske i Polakow
        nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim na swiecie
        tak dlugo Polacy (nie wszyscy) beda sie bronic i to nazywa sie antysemityzm.
        Wbij sobie to do glowy jesli jestes Polakiem bo mozesz byc nieswiadomym zdrajca.
        • Gość: Romek Re: Dlaczego Ziemia jest płaska ? IP: 192.168.1.166, 62.32.162.* 10.04.01, 08:21
          Pewnie narażę się obydwu stronom, ale myślę, że wszędzie, gdzie jest wiele
          emocji prawda leży po środku. Dla mnie jest rzeczą oczywistą, że nie powinno
          się odczuwać wrogości i pogardy do całych grup społecznych do których
          przynależności się nie wybierało. Faktem jest jednak, że po holokauscie,
          została zachwiana pewna równowaga. Zydzi wiele wycierpieli w historii, ale nie
          wszyscy z nich to święci męczennicy. Prawdopodobnie Polacy nie rozliczyli się
          jeszcze z przypadków, gdy jacyś polscy kryminaliści, bądź podburzeni fanatycy,
          wspólpracowali z Gestapo w mordowaniu Żydów. Ale czy Żydzi rozliczyli się z
          postępowania wielu swoich cynicznych i okrutnych rodaków, którzy "pracowali" w
          stalinowskim aparacie bezpieczeństwa?
          Pozdrawiam wszystkich, którzy potrafią zdobyć się na umiar i brak
          zacietrzewienia (po obu stronach).
      • Gość: Aaron Re: dla IP: 24.43.222.* 11.04.01, 20:21
    • Gość: Leslaw A ja Zydow lubie szanuje i podziwiam i dziekuje za wklad wsztaltowaniu IP: 193.116.254.* 09.04.01, 16:06
      polskiej kultury
      • Gość: emilian Re: A ja Zydow lubie szanuje i podziwiam i dziekuje za wklad wsztaltow IP: 195.116.189.* 09.04.01, 17:02
        "wklad wsztaltowaniu" kultury polskiej mają iście olbrzymi.
    • Gość: S Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.toya.net.pl 09.04.01, 17:15
      Pierwszy premier Israela, stwierdzil, ze Zydzi antysemityzm niosa ze soba.
      Odpowiedz na Twoje pytanie najprawdopodobniej lezy w ... Talmudzie, ktory
      prezentuje filozofie z przed 3000 lat. Ale ja oczywiscie mam ujemne IQ (pewnie
      jak TY) i zastanawiam sie nad nieistniejacymi problemami, przeciez Zydzi to
      narod wybrany i TRZEBA ich kochac. Pozdrawiam!
      • Gość: Jozef A. Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.ne.mediaone.net 09.04.01, 20:10
        Faktem jest ze nacja ktora uwaza ze jest dyskryminowana przez innych,
        czestokroc jest winna sama sobie za to przesladowaniem, wynikajace ze sposobu
        traktowania innych. Wezmy na przyklad murzynska populacje Stanow Zjednoczonych.
        Twierdza oni iz sa przesladowani przez "bialych" i dyskryminowani na kazdym
        kroku. Wiele miejscowosci pozwolilo "czarnym" na zakup domow w obrebie ich
        granic miejskich, co sie stalo w nastepstwie tego? Otoz, nastapil wzrost
        przespstw kryminalnych, pojawily sie latwo dostepne narkotyki, a przede
        wszystkim prestiz miasta upad i ekonowmia "poszla w diably". I wszedzie
        gdzie "potomkowie niewolnikow" sie pojawiaja jest tak samo. Dlatego wielu z
        tych ktorzy chcac sprzedac dom widzac "czarnego" zawyzaja cene azeby on nie
        mogl tego domu kupic, z apartamentem to samo "juz wynajety". Ale cyz wszyscy sa
        tacy sami? Nie znam bardzo wielu wyksztalconych ludzi, ktorzy nawet gania
        swoich ziomkow. Oczywiscie jest tez wielu ktorzy "walcza o ich uprawnienie" ale
        zapytani czy mieszkaja z "tymi poszkodowanymi" odpowiadaja "oczywiscie nie bo
        tam jest zbyt niebezpiecanie". Czyli kolo sie zamyka. Ludzie ich nielubia
        poniewaz ich sasiedztwo jest niebezpieczne. I do puki to nie ulegnie zmianie
        nie beda oni mile widziani.

        Wracajac do narodu zydowskiego. Tu jest troche inna sprawa. Przez cala swoja
        historie siegajaca okolo 5866 lat(o ile sie nie co do ich kalendarza),
        zachowywali oni soja drebnosc kulturowa i narodowa. Bylo to posuniete do tego
        stopnia ze gdziekolwiek sie nie przeniesli nawet nie dbali o nauczenie sie
        oficjalnego jezyka panstwa w ktorym sie osiedlili. Przyklad Polska. Na szesc
        milionow zydow 90% nie znala wcale jezyka Polskiego, poslugiwali sie albo
        jezykiem hebrajskim, albo Idysz (jesli tak sie to pisze??). Z pozostalych
        dziesieciu procent ktora mowila bardzo zle po polsku (slynny zydowski szmonces)
        tylko piec procent potrafila mowic dobrze po polsku. Jesli ktokolwiek z komuny
        zydowskiej ozenil sie (wyszla za maz) za osobe spoza komuny zostal z tej komuny
        wyklety nawet przez swoich wlasnych rodzicow. Przez swoja odrebnosc kulturowa
        nie byli lubiani nigdzie gdzie sie pojawili. Oczywiscie dochodzily do tego
        rowniez sprawy zwiazane ze sposobem prowadzenia przez nih "interesow" ktore nie
        opieraly sie na uczciwosci, a szachrajstwie, chociaz i tak nie zawsze tak bylo.
        Wielu z nich bylo naprawde osobami wybitnymi i wielu z nich odcinalo sie od
        calej komuny widzac w niej warunki nie sprzyjajace porozumieniu z "reszta
        swiata". Moja mama zawsze mowila iz wiekszasc zydow przed wojna mawialo "Wasze
        ulice, nasze Kamienice". I tak bylo na przwde. Wiekszosc domow wielorodzinnych
        w miastach nalezala do nich. Mimo to nieprzeszkadzalo to iz ludzie chetnie
        pomagali zydom w potrzebie. Wymagalo tego chrzescijanskie milosierdzie.
      • Gość: SS Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.mi.sprintbbd.net 14.04.01, 17:31
        Gość portalu: S napisał(a):

        > Pierwszy premier Israela, stwierdzil, ze Zydzi antysemityzm niosa ze soba.
        > Odpowiedz na Twoje pytanie najprawdopodobniej lezy w ... Talmudzie, ktory
        > prezentuje filozofie z przed 3000 lat. Ale ja oczywiscie mam ujemne IQ (pewnie
        > jak TY) i zastanawiam sie nad nieistniejacymi problemami, przeciez Zydzi to
        > narod wybrany i TRZEBA ich kochac. Pozdrawiam!

        Zydzi narod wybrany???? Chyba do zaglady!!! Na swiecie nie ma wybranego narodu
        wszyscy sa rowni oprocz zydoe , ktorzy nie pasuja nigdzie!!!!
    • Gość: jerzy Re: Jak coś się nie uda - to zwalamy na "żyda" . Oto cała tajemnica. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.04.01, 20:01
      • Gość: Mit Co to za chlopska filozofia? IP: *.as5300-6.dialup.nyc.ny.metconnect.net 17.04.01, 20:08
        Co to za chlopska filozofia?
        Nikt nie zwala na Zyda, jezeli nie jest winny. Coz to za legendy?
        • Gość: Indris Re: Co za "filozofia"? IP: *.ibspan.waw.pl 17.04.01, 20:19
          Dobre pytanie. Ale nie obrażaj chłopów - ani filozofii. Przejrzyj inne wątki, sam zobaczysz. Byle nie po
          jedzeniu !
    • Gość: Quest 36 Questions About the Holocaust IP: *.150.200.217.cm-upc.chello.se 09.04.01, 20:17

      36 Questions About the Holocaust


      This document is also available in Spanish and Swedish.
      When speaking about the "Holocaust," what time period are we referring to?
      How many Jews were murdered during the Holocaust?
      How many non-Jewish civilians were murdered during World War II?
      Which Jewish communities suffered losses during the Holocaust?
      How many Jews were murdered in each country and what percentage of the pre-war
      Jewish population did they constitute?
      What is a death camp? How many were there? Where were they located?
      What does the term "Final Solution" mean and what is its origin?
      When did the "Final Solution" actually begin?
      How did the Germans define who was Jewish?
      How did the Germans treat those who had some Jewish blood but were not
      classified as Jews?
      What were the first measures taken by the Nazis against the Jews?
      Did the Nazis plan to murder the Jews from the beginning of their regime?
      When was the first concentration camp established and who were the first
      inmates?
      Which groups of people in Germany were considered enemies of the state by the
      Nazis and were, therefore, persecuted?
      What was the difference between the persecution of the Jews and the persecution
      of other groups classified by the Nazis as enemies of the Third Reich?
      Why were the Jews singled out for extermination?
      What did people in Germany know about the persecution of Jews and other enemies
      of Nazism?
      Did all Germans support Hitler's plan for the persecution of the Jews?
      Did the people of occupied Europe know about Nazi plans for the Jews? What was
      their attitude? Did they cooperate with the Nazis against the Jews?
      Did the Allies and the people in the Free World know about the events going on
      in Europe?
      What was the response of the Allies to the persecution of the Jews? Could they
      have done anything to help?
      Who are the "Righteous Among the Nations"?
      Were Jews in the Free World aware of the persecution and destruction of
      European Jewry and, if so, what was their response?
      Did the Jews in Europe realize what was going to happen to them?
      How many Jews were able to escape from Europe prior to the Holocaust?
      What efforts were made to save the Jews fleeing from Germany before World War
      II began?
      Why were so few refugees able to flee Europe prior to the outbreak of World War
      II?
      What was Hitler's ultimate goal in launching World War II?
      Was there any opposition to the Nazis within Germany?
      Did the Jews try to fight against the Nazis? To what extent were such efforts
      uccessful?
      What was the Judenrat?
      Did international organizations, such as the Red Cross, aid victims of Nazi
      persecution?
      How did Germany's allies, the Japanese and the Italians, treat the Jews in the
      lands they occupied?
      What was the attitude of the churches vis-a-vis the persecution of the Jews?
      Did the Pope ever speak out against the Nazis?
      How many Nazi criminals were there? How many were brought to justice?
      What were the Nuremberg Trials?

      --------------------------------------------------------------------------------


      1. When speaking about the "Holocaust," what time period are we referring to?

      Answer: The "Holocaust" refers to the period from January 30, 1933, when Hitler
      became Chancellor of Germany, to May 8, 1945 (V-E Day), the end of the war in
      Europe.

      [ top ]

      2. How many Jews were murdered during the Holocaust?

      Answer: While it is impossible to ascertain the exact number of Jewish victims,
      statistics indicate that the total was over 5,860,000. Six million is the round
      figure accepted by most authorities.

      [ top ]

      3. How many non-Jewish civilians were murdered during World War II?

      Answer: While it is impossible to ascertain the exact number, the recognized
      figure is approximately 5,000,000. Among the groups which the Nazis and their
      collaborators murdered and persecuted were: Gypsies, Serbs, Polish
      intelligentsia, resistance fighters from all the nations, German opponents of
      Nazism, homosexuals, Jehovah's Witnesses, habitual criminals, and the "anti-
      social," e.g. beggars, vagrants, and hawkers.

      [ top ]

      4. Which Jewish communities suffered losses during the Holocaust?

      Answer: Every Jewish community in occupied Europe suffered losses during the
      Holocaust. The Jewish communities in North Africa were persecuted, but the Jews
      in these countries were neither deported to the death camps, nor were they
      systematically murdered.

      [ top ]

      5. How many Jews were murdered in each country and what percentage of the pre-
      war Jewish population did they constitute?

      Answer: (Source: Encyclopedia of the Holocaust)
      Austria 50,000
    • Gość: Gienio Bo uwazaja sie za lepszych a "gojow" uwazaja za podludzi. IP: 209.187.169.* 12.04.01, 02:27
      Bo uwazaja sie za lepszych a "gojow" uwazaja za podludzi.
      Tak uczy Talmud.
      Kto sieje wiatr, zbiera burze.

      Pare cytatow z ich "swietych" ksiag:

      Just the Jews are humans, the non-Jews are no humans but cattle. Kerithuth 6b,
      page 78, Jebhammoth 61

      The non-Jews have been created to serve the Jews as slaves. Midrasch Talpioth
      225

      Sexual intercourse with non-Jews is like sexual intercourse with animals.
      Kethuboth 3b

      The non-Jews have to be avoided even more than sick pigs. Orach Chalim 57, 6a

      The birth rate of non-Jews has to be supressed massively. Zohar 11, 4b

      As you replace lost cows and donkeys, so you shall replace non-Jews. Lore Dea
      377, 1
    • Gość: GS Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.01, 00:36
      Do Luzera:
      Wybacz, ale łagodnie rzecz ujmujęc, politpoprawność ujmuje jasności Twoim
      myślom.
      Jeśli mówimy o zjawiskach społecznych, to zawsze odnoszą się one do jakichś
      zbiorowości, zarówno gdy mówimy o faktach jak i o mitach i przesądach. Bez
      tego nie ma w ogóle mowy np. o socjologii.
      Pytanie "Dlaczego nikt nie lubi Żydów" jest więc pytaniem o przyczyny
      antysemityzmu. Niezależnie od tego czy są one urojone czy rzeczywiste jest ono
      zasadne (czy powiesz że nie?).
      Zgadzam się, że odpowiedzialność i wina to są (powinny być sprawy
      indywidualne), ale nie sposób nabrać niechęci do jakiejś zbiorowości jeśli od N
      jej reprezentantów spotyka cię przykrość. Oczywiście możesz (powinieneś) mieć
      świadomość, że może istnieć cała reszta zupełnie innych osobników, ale to, że
      bodźców dostarczają Ci tylko ci niemili dla Ciebie chyba daje jakoś do
      myślenia. Jeśli dałeś bułkę dwudziestu różnym rumuńskim żebrakom i za każdym
      razem widziałeś, że lądowała ona w koszu, to co zrobisz za dwudziestym
      pierwszym razem?
      Chyba poważnie zastanowisz się czy dać ją dwudziesty pierwszy raz. Właśnie! I
      poprzez to zastanowienie uległeś przesądom jak pierwszy lepszy "antysemita".
      Jeśli byś zaś nie uległ przesądom (tj. dał kolejny raz bułkę) to jesteś idiotą
      i marnotrawcą. To jest prosta socjologia na użytek prywatny.
      A teraz o Żydach.
      To wielki naród (nie chodzi o liczebność ani o wpływy - rzeczywiste czy
      urojone). Wielki, bo dał nam Biblię, Einsteina, Leśmiana ... (wyliczanka byłaby
      naprawdę długa i niezwykle różnorodna). Nie zmienia to jednak faktu, że Polaków
      (skądinąd nie świętych) spotykają od szeregu lat z ich strony niezasłużone
      przykrości. Wielu prominentnych Żydów zachowuje się w stosunku do Polaków
      niesprawiedliwie, nierzadko obrzydliwie i plugawo.
      Przykłady?
      Kosiński, który (jak na ówczesne warunki) przesiedział okupację jak u Pana Boga
      za piecem w polskiej wsi, po czym w "Malowanym Ptaku" obmalował wieśniaków jako
      zgraję potworów. Licenctia poetica? - nie, wielokrotnie wypowiadał się, że to
      jego okupacyjne losy.
      Liczni redaktorzy żydowscy z USA zapisujący holocaust na konto Polaków.
      Gross, który za poddanie analizie jego książki uznaje Strzembosza za antysemitę.
      Wreszcie całkiem bliski przykład:
      Adam Michnik, który drukuje inny list w New York Timesie i inny w swoim G.
      Wyborczym dla Polaków. O różnicach można przeczytać w Życiu (z 18.04.01).
      Tę litanię można ciągnąć długo.
      Głosy Żydów uczciwie odnoszących się do znanych, drażliwych spraw są dość
      słabe, zwłaszcza w Stanach. W pewnych rejonach Polski np. w G.Wyborczym także.
      Racji polskich broni się tu gdy już inaczej nie można (vide historia "Czarnego
      Ptasiora" - książki która ukazywała okupacyjne losy Kosińskiego jakże różne od
      tych sugerowanych w "Malowanym Ptaku".
      Ale tu nie chodzi nawet o proporcje między tymi "normalnymi" a "antypolskimi".
      Chodzi o to jak powszechnie, łatwo i bez oporów na masową skalę produkuje się
      wierutne kłamstwa o najnowszej historii. (To, że te kłamstwa obrażają Polaków,
      to osobna kwestia).
      To wszystko odbywa się w ramach jakiegoś obrzydliwego handlu straszną i
      odrażającą zbrodnią holocaustu. Robią to konkretni Żydzi, których z racji tego
      że nie stanowią odosobnionych przypadków postrzega się jako zbiorowość
      Oczywiście, zdarzyło mi się czytać opinie Żydów ktorzy od tego handlu i kłamstw
      się odżegnują, ale to nie oni nadają ton.

      I jeszcze jedno, za próbę poważnego podejścia do tych zagadnień też się jest
      ogłaszanym antysemitą - przez Żydów albo nawiedzonych filosemitów. Pisałem o
      Strzemboszu. Podjąłem taką próbę na forum rodzinnym, skończyła się żałośnie.
      Wieloletnia członkini forum Chrześcijan i Żydów wpadła w histerię nawet nie
      chcąc wysłuchać kilku zdań.

      Nie dziw się Luzer, że jakiemuś konkretnemu Polakowi może się odechcieć
      dialogować z Żydami. Może nie chcieć wyrzucać dwudziestej pierwszej bułki.
      Jeżeli takich konkretnych Polaków uzbiera się więcej wystąpi pewne zjawisko
      społeczne - niechęci do Żydów jako zbiorowości (niekoniecznie do każdego Żyda
      jako człowieka). Możesz je nazywać polskim antysemityzmem.
      Tylko nie wmawiaj nikomu (sobie przede wszystkim), że ci "polscy antysemici"
      chcą mordować Żydów. Pamiętaj o tym, bo ktoś widząc że nie chcesz dać brudnemu,
      ciemnowłosemu chłopcu dwudziestej pierwszej bułki może powiedzieć że planujesz
      mordować rumuńskich żebraków.

      P.S. Oprócz rozważania walorów innych osób polecam także refleksję nad własnym
      IQ. Pokora i skromność rzadko są szkodliwe. Dlaczego polecam pokorę? Bo
      propozycja:
      "Dlatego nie pytajmy dlaczego ludzie są antysemitami".
      Jest idiotyczna, choć charakterystyczna jeśli jesteś stałym czytelnikiem G.
      Wyborczego.

      Równie dobrze można zaproponować
      "Nie pytajmy dlaczego Polacy są nieufni w stosunku do Rosjan i Niemców" (znowu:
      nie pojedyńczych, ale do zbiorowości: nacji, państw.
      Nie próbuję tu sugerować, że Żydzi wyrządzili Polakom (ach te zbiorowości, nie
      sposób od nich uciec) krzywdy jak Rosjanie i Niemcy tylko pokazuję że jest to
      zasadne pytanie ze sfery historii, polityki, psychologii społecznej wreszcie.
      Pytanie się stawia, bo widzi się jakieś zjawisko i chce się je zrozumieć. Może
      nawet ktoś chciałby tę rzeczywistość naprawić - wtedy tym bardziej należy to
      zjawisko rozumieć.
      Postawienie takiego pytanie nie jest równoznaczne z ukrytą chęcią zawołania
      "Bij Żyda, Niemca, Ruska".
      Takie truizmy trzeba niestety tłumaczyć czytelnikom odurzonym smrodem
      G.Wyborczego.
      To właśnie G.Wyborcze lansuje sposób "dialogu polsko-żydowskiego" po którym
      osobiście z dużym wysiłkiem woli powstrzymuję się od antysemityzmu (bo mimo
      wszystko uważam tak jak Ty, Luzer, że generalizacje są nieuprawnione). Jeżeli
      założyć dobrą wolę przynajmniej części dialogujących, to skutki tego dialogu są
      opłakane właśnie z powodu niezrozumienia zjawiska z którym owi dialogujący
      podobno chcą walczyć. Mówię przynajmniej części, bo Adam Michnik na pewno tej
      dobrej woli nie ma: vide obłudny, par excellance dwulicowy list w NYT i
      G.Wyborczym.

      Z poważaniem
      Grzegorz Strzemecki
      gstrzemecki@wp.pl
      • Gość: as Re: GS IP: *.nest.gliwice.pl 19.04.01, 02:40
        Gość portalu: GS napisał(a):

        > > Pytanie "Dlaczego nikt nie lubi Żydów" jest więc
        pytaniem o przyczyny antysemityzmu. Niezależnie od tego
        czy są one urojone czy rzeczywiste jest ono
        zasadne (czy powiesz że nie?).< -

        Oczywiście, że NIE jest zasadne, bo nie jest prawdą,
        że NIKT nie lubi....

        > nie sposób nabrać niechęci do jakiejś zbiorowości
        jeśli od N jej reprezentantów spotyka cię przykrość.<

        (?) - kogo ? Luzera ? Mnie żadna przykrość nie spotkała
        od przedstawicieli zbiorowości innych niż Polacy. Czy,
        więc mam "nie lubić Polaków ? " (też jestem Polką)


        Piszesz o Żydach :

        >Polaków (skądinąd nie świętych) spotykają od szeregu
        lat z ich strony niezasłużone przykrości. Wielu
        prominentnych Żydów zachowuje się w stosunku do Polaków
        niesprawiedliwie, nierzadko obrzydliwie i plugawo.
        Przykłady?
        > Kosiński, który (jak na ówczesne warunki) przesiedział
        okupację jak u Pana Boga za piecem w polskiej wsi, po
        czym w "Malowanym Ptaku" obmalował wieśniaków jako
        zgraję potworów. > -

        A może tacy byli? Tak odczuwał pisarz ?
        Czytałam Malowanego Ptaka i jakoś nie odbierałam tego w
        ten sposób jak to przedstawiasz.

        > Liczni redaktorzy żydowscy z USA zapisujący holocaust
        na konto Polaków <

        - nie czytałam tych licznych

        > Gross, który za poddanie analizie jego książki uznaje
        Strzembosza za antysemitę <
        -
        moim zdaniem słusznie, też tak odbieram jego wypowiedzi
        prezentowane w TV .

        > Wreszcie całkiem bliski przykład:
        > Adam Michnik -
        pomijając Twoje "zarzuty"(na temat których nic nie wiem,
        więc nie będę się wypowiadać) dlaczego zaliczasz
        A. Michnika do Żydów ? Przecież jest Polakiem. Dlaczego
        nie analizujesz jakie pochodzenie etniczne mają Twoi
        ulubieni redaktorzy ? Czy Chopina też uważasz za
        Francuza, czy też szczycisz się, że był polskim
        kompozytorem?

        >Tę litanię można ciągnąć długo< -

        Daruj sobie, bo się tylko ośmieszasz

        >W pewnych rejonach Polski np. w G.Wyborczym także<

        - Czego szukasz na Forum tej Gazety, jak tak sie o niej
        wyrażasz?

        >
        > Tylko nie wmawiaj nikomu (sobie przede wszystkim), że
        ci "polscy antysemici"
        > chcą mordować Żydów. >

        A jednak tak było, polecam artykuł pani Świby-Zięby
        o "kulturalnych". Myśli w nim zawarte zgodne są z moimi
        odczuciami, obserwacjami i tym co usłyszałam od bliskich
        mi ludzi pamiętających czasy kiedy w Polsce rzeczywiście
        mieszkali Żydzi autentyczni(wyróżniający się religią,
        strojem,zwyczajami) i , a nie "mianowani" jak obecnie.

        > To właśnie G.Wyborcze lansuje sposób "dialogu polsko-
        żydowskiego" po którym
        > osobiście z dużym wysiłkiem woli powstrzymuję się od
        antysemityzmu < -

        Ha, ha , ha ! Dobry żart z tym "powstrzymywaniem się".

        I co właściwie chciałeś swoim pozornie kulturalnym
        wpisem wykazać?
        • Gość: GS Re: GS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 03:25
          Droga AS,

          zadałaś mi kilka poważnych pytań więc poważnie odpowiadam:

          Masz rację pisząc " Oczywiście, że NIE jest zasadne, bo nie jest prawdą,
          że NIKT nie lubi...." - jednak pytanie "Dlaczego nikt nie lubi Żydów" jest
          hasłem tej listy dyskusyjnej. Oczywiście to uproszczenie. Trzeba by je postawić
          następująco: "Dlaczego antysemityzm jest tak często spotykanym zjawiskiem?".

          Co do przykrości: nie spotykają mnie osobiście przykrości, bo nie stykam się na
          co dzień z osobami, które przedstawiły by mi się jako Żydzi i wyrządzały
          przykrości w rodzaju nadepnięcia na odcisk, czy podłożenia tzw. świni w pracy.
          Mowa jest o zupełnie innej płaszczyźnie relacji. Relacji w której premier
          Izraela mówi, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki, a w prasie
          (najczęściej amerykańskiej) pisze się o polskich obozach śmierci. "Nie czytałaś
          tych licznych?" - wybacz, że nie podam przykładu ale nie prowadzę kartoteki,
          choć pewnie powinno się to robić - stworzyć rodzaj polskiej Anri-defamation
          League). Odtąd spróbuję kolekcjonować przykłady. Gdybym miał czas poszperałbym
          w bibliotece.

          Co do Kosińskiego - proponuję uzupełnić znajomość Malowanego Ptaka lekturą
          "Czarnego Ptasiora" Joanny Siedleckiej. Książkę tę usilnie usiłowało
          zdezawuować właśnie G.Wyborcze. Sprawa ucichła, gdy kilka zachodnich ekip
          telewizyjnych po wizycie w Polsce potwierdziło ustalenia Siedleckiej.

          Co do Strzembosza - proszę napisz w czym się przejawiał jego antysemityzm?

          Co do żydowstwa Michnika - sam o nim pisze nie od dziś.
          Co do uwag, czy analizuję pochodzenie etniczne innych osób - masz rację.
          Wkurzają mnie także Polacy, którzy na próby uczciwej dyskusji odpowiadają
          inwektywami.

          Czego szukam na forum GW? Adwersarzy - bo nie bawi mnie wzajemne potakiwanie.
          Chcę m.in. Ciebie przekonać, że tak często postulowana otwartość GW jest często
          pełna obłudy i ksenofobii (jeśli przez kseno-inność rozumieć osoby o innych
          poglądach) i ze jest ona zamknięta dla naprawdę otwartej i uczciwej dyskusji.

          Co do artykułu Świdy-Zięby, jeżeli możesz przyślij mi go.
          Sądzę jednak, że nie zmienia on jednak faktu, że antysemityzm (co by przez to
          nie rozumieć) obejmuje bardzo szerokie spektrum i twierdzenie, że ktoś kto
          odczuwa niechęć do Żydów (z jakichkolwiek bądź powodów) chce ich od razu
          zamordować jest grubym uproszczeniem (to i tak mało powiedziane).
          Jeśli chcesz oponować, to od razu zapytam czy z tego, że spotkałaś w swoim
          życiu osoby których nie lubiłaś (z jakichkolwiek bądź powodów) wynika że mam
          Cię podejrzewać o planowanie mordu? Mimo, że ostro dyskutujemy nie podejrzewam
          Cię o to. Dyskusja z anty- anty-semitami (czy też ultra filosemitami) polega
          na tym że oni bardzo często (czy zaliczasz się do takich?) imputują takie
          zamiary nie tylko "zwykłym" antysemitom, ale po prostu adwersarzom, którzy śmią
          kwestionować ich tezy. No, a jak już ktoś nosi w sercu zamiary mordu to nie
          jest wart by w ogóle z nim dyskutować, należy go tylko zniszczyć.
          Jest jeszcze jedna możliwość: nie spotkałaś na swojej drodze nikogo, kogo byś
          nie lubiła. W takim wypadku poddaję się. Jesteś aniołem i ja, zwykły
          śmiertelnik nie jestem mocen stawać z Tobą w szranki.

          Moje powstrzymywanie się to nie żart, to problem. Wiem, że na świecie żyje ileś
          tam milionów Żydów, których zdania w zawikłanych sporach polsko-żydowskich nie
          znam (mogą w ogóle go nie mieć albo mieć zbliżone do mojego - a są tacy, nawet
          cytowano ich wypowiedzi w prasie), ale dominujący ton, narzucający polakom rolę
          a priori czarnych charakterów, często z odrzuceniem wszelkiej dyskusji wzbudza
          we mnie irytację. Usilne tłumaczenie sobie, że są to po prostu ludzie, którzy
          postępują nieuczciwie określam jako powstrzymywanie się od antysemityzmu.
          Oczywiste jest, że nieuczciwie postępują również Polacy, jak wszystkie inne
          nacje.
          Mój osobisty problem leży w "sumie bodźców". Ta suma bodźców otrzymywanych od
          Polaków nie nastraja mnie do nich negatywnie en masse - chodź niektóre
          pojedyńcze bodźce są dużo bardziej wredne i dużo bardziej dotkliwe niż
          jakiekolwiek bodźce pochodzenia, że tak powiem, żydowskiego. Te żydowskie
          natomiast sumują się w sposób budzący moje negatywne nastawienie. Ot i
          wszystko. Czy taka konstatacja oznacza, że jestem antysemitą?
          Proszę o odpowiedź. Serio!

          Co chciałem wykazać? Że powody niechęci leżą po obu stronach. Co wcale nie
          musi oznaczać, że są równomiernie rozłożone ( i pomiędzy stronami, i w czasie i
          w przestrzeni). Że naprawdę trzeba sobie wyjaśnić dużo, dużo więcej niż dotąd
          zostało powiedziane, żeby je zrozumieć i usunąć. I temu, jak rozumiem służy
          nasza rozmowa.

          A G.Wyborczego nie lubię, bo od lat niweczy możliwość takiej rozmowy (tak jak
          uczciwej dyskusji w wielu innych kwestiach). Jak? Skorzystam ze wspominanego
          przeze mnie artykułu W G.Wyborczym i New York Timesie. Miał to być ten sam
          artykuł opublikowany w obu gazetach. Jednak wersja w New York Times różni się
          od wersji w G.W. Wersja dla NYT dzięki ubytkom (niedopowiedzeniom, które w
          polskiej wersji są dopowiedziane) i naddatkom nabiera w wielu miejscach
          charakteru insynuacji włączającej się w nurt typowych antypolskich bzdur w
          kwestii holocaustu ("polskie obozy koncentracyjne", Polacy jako przodujący
          antysemici etc.). Jest to obrzydliwy przykład par excellance dwulicowości.

          (Omówienie różnic zawarte w liście do AM dołączam w post scriptum. Zawsze
          możesz go ponownie wysłać do Adasia i czekać czy i co odpisze...)

          Broniłbym tezy, że suma licznych otwartych kłamstw na temat polskiej
          odpowiedzialności za holocaust i działań takich obłudnych specjalistów od
          dialogu polsko-żydowskiego jak naczelny G.Wyborczego ma swój wielki udział w
          podsycaniu antysemityzmu. Naturalnego i łatwo wytłumaczalnego, bo suma tych
          indywidualnych głosów jest odbierana jak głos wspólnoty żydowskiej, zwłaszcza
          gdy nie jest zrównoważona (a chciałoby się by była przeważona) jakąś sumą
          głosów oddających Polakom sprawiedliwość (co wcale nie znaczy, że im kadzących).
          Przepraszam za obszerność odpowiedzi, ale nie powiesz mi przynajmniej, że
          potraktowałem Cię niepoważnie. Temat jest jak rzeka. Staram się też być
          kulturalny na miarę moich możliwości (skracam brzydkie słowa gdzie muszę ich
          użyć), a że wychodzi "niby kulturalnie"? - to widać moja ułomność.

          Pozdrawiam

          Grzegorz Strzemecki
          gstrzemecki@wp.pl

          Oto list czytelnika "Życia", który zadał sobie trud odnalezienia różnic i
          zapytania o nie Adama Michnika:

          Chciałbym wyrazić panu Adamowi Michnikowi uznanie za jego ostatni artykuł "Szok
          Jedwabnego", który dzięki Internetowi miałem okazję przeczytać w wersji z "The
          New York Times" (How Deep the Guilt?", 17 marca) i tej oryginalnej z "Gazety
          Wyborczej".
          Niestety, porównanie artykułów opublikowanych w "GW" i "NYT" ujawnia sporo
          różnic. Nie zmieniają one może ogólnej wymowy tekstu, zmieniają jednak wiele
          "niuansów", by nazwać to łagodnie. Najwięcej cięć jest w cytowanym przez Adama
          Michnika apelu pióra Zofii Kossak-Szczuckiej z 1942 roku. Pomimo jasnego
          komentarza, iż łatwo w nim dostrzec antysemickie stereotypy, zniknęły zeń całe
          paragrafy, w których autorka stawia zarzut milczenia o odpowiedzialności za
          Holocaust nie tylko aliantów, ale również wpływowych ośrodków żydowskich.
          Zniknęły też z artykułu pana Michnika całe zdania, budujące kontekst
          historyczny problemów polsko-żydowskich. Cięcia nie dotknęły jednak drugiej
          części artykułu, będącej swoistym rachunkiem polskiego sumienia. Na szczęście
          jest ona także wezwaniem do wyważonej oceny przeszłości przez obie strony.
          Całość sprawia wrażenie kombinacji potknięć (?) w tłumaczeniu i stronniczej
          edycji tekstu. Oto kilka przykładów (tłumaczenie moje). Całe istotne zdanie w
          paragrafie traktującym o stosunkach polsko-żydowskich pod zaborami zmieniło
          sens. "Antysemityzm - tak jak we wszystkich krajach tego regionu
          zamieszkiwanych przez Żydów - był spoiwem id
        • Gość: gs Re: GS IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.01, 03:39
          Ponieważ list do Michnika nie przeszedł w całości wysyłam go ponownie:

          Chciałbym wyrazić panu Adamowi Michnikowi uznanie za jego ostatni artykuł "Szok
          Jedwabnego", który dzięki Internetowi miałem okazję przeczytać w wersji z "The
          New York Times" (How Deep the Guilt?", 17 marca) i tej oryginalnej z "Gazety
          Wyborczej".
          Niestety, porównanie artykułów opublikowanych w "GW" i "NYT" ujawnia sporo
          różnic. Nie zmieniają one może ogólnej wymowy tekstu, zmieniają jednak wiele
          "niuansów", by nazwać to łagodnie. Najwięcej cięć jest w cytowanym przez Adama
          Michnika apelu pióra Zofii Kossak-Szczuckiej z 1942 roku. Pomimo jasnego
          komentarza, iż łatwo w nim dostrzec antysemickie stereotypy, zniknęły zeń całe
          paragrafy, w których autorka stawia zarzut milczenia o odpowiedzialności za
          Holocaust nie tylko aliantów, ale również wpływowych ośrodków żydowskich.
          Zniknęły też z artykułu pana Michnika całe zdania, budujące kontekst
          historyczny problemów polsko-żydowskich. Cięcia nie dotknęły jednak drugiej
          części artykułu, będącej swoistym rachunkiem polskiego sumienia. Na szczęście
          jest ona także wezwaniem do wyważonej oceny przeszłości przez obie strony.
          Całość sprawia wrażenie kombinacji potknięć (?) w tłumaczeniu i stronniczej
          edycji tekstu. Oto kilka przykładów (tłumaczenie moje). Całe istotne zdanie w
          paragrafie traktującym o stosunkach polsko-żydowskich pod zaborami zmieniło
          sens. "Antysemityzm - tak jak we wszystkich krajach tego regionu
          zamieszkiwanych przez Żydów - był spoiwem ideologicznym wielkiego obozu
          ideologicznego - Narodowej Demokracji". W NYT natomiast czytamy: "Antysemityzm
          był spoiwem ideologicznym wielkich nacjonalistycznych formacji politycznych".
          Mowa tylko o Polsce. W rezultacie namnożyły się nam endecje i wychodzi na to,
          że wyznacznikiem polskości pod zaborami był antysemityzm! W zdaniu "Dla
          antysemitów, których nie brakuje na marginesach polskiego życia
          politycznego..." zamieniło się "których nie brakuje" na "których jest mnóstwo"
          (ew. "są liczni").
          Dla odmiany przybyły natomiast w wersji z "NYT" dwa zdania. Wersja "GW" kończy
          się na myśli: " Przecież gdzieś w podświadomości ludzie w Polsce pamiętają, że
          to oni wprowadzili się do mieszkań opuszczonych przez Żydów spędzonych do
          getta, a potem wymordowanych przez Niemców". W "NYT" znika "a potem
          wymordowanych przez Niemców", natomiast czytamy dalej: "A były jeszcze inne
          powody dla poczucia winy. Byli Polacy, którzy wydawali Żydów i inni, którzy
          ukrywali ich za pieniądze". Nie są one streszczeniem żadnego innego akapitu!
          Suma tych (i wielu innych) różnic jest już nieco więcej niż "niuansem". Ogólna
          ich tendencja jest charakterystyczna dla tekstów "NYT" dotyczących tematów
          polsko-żydowskich. Jeżeli amerykańscy edytorzy dokonali tych zmian samowolnie,
          to autor powinien ich za to zbesztać. Jeżeli zaś autor przystał na nie, to
          mógłby podarować sobie zawarte na początku artykułu stwierdzenie, że "waży
          słowa", bo może to zabrzmieć miejscami nieszczerze.
          Mam nadzieję przeczytać odpowiedź na me pytania.
          (nazwisko autora podane w Życiu)


          List został wysłany do redakcji "Gazety Wyborczej" miesiąc temu. Do dziś
          pozostał bez odpowiedzi.

          Życie, 18.04.2001, str. 16.

      • Gość: Bin Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.UL1.srv.t-online.de 19.04.01, 04:27
        To jest faktycznie fascynujący problem. Jak to się dzieje, że takowe pytanie się pojawia. Co to znaczy
        wszyscy? I to akurat w kraju, gdzie ludność pochodzenia żydowskiego stanowi tak nikły odsetek.
        Jedynie zakorzenione resentymenty, a także wręcz otwarty antysemityzm w pewnych kręgach
        kościelnych mogą to po części tłumaczyć.
        Ciągle na nowo stawiany jest problem, który praktycznie nie istnieje. Odwoływanie się do pewnych
        ekstremanych postaci z życia diaspory żydowskiej, którzy prowadzą absurdalne ataki na Polskę nie są
        usprawiedliwieniem do zadawania takiego pytania, czy też atysemityzmu. Jeśli jednak to
        usprawiedliwia, to także jest prawdą, że wszyscy Polacy to złodzieje, pijacy, awanturnicy etc., gdzie na
        przykładzie takich a nie innych przykładów takowy stereotyp myślenia pojawia się poza granicami.
        Jedź do Polski na urlop, tam już czeka twój samochód - taki głupi dowcip, który ze względu na
        poczynania niektórych naszych rodaków miał swoje źródła.
        Każde takie globalizowanie i próby wepchnięcia całej nacji do jednego wora nosi pewne znamiona
        rasizmu. A już postawienie pytania dlaczego wszyscy nie lubią jednego narodu niestety nie jest
        śmieszne, lecz już groteskowe. Nikt nie jest narodem wybranym. Wszyscy jesteśmy ludźmi.
      • Gość: lesio Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.proholding.com.pl 19.04.01, 12:36
        Zgadzam się z tobą calkowicie.
    • Gość: Van_daen Re: Dlaczego nikt nie lubi kato-polakow? IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.01, 04:52
      Kto twierdzi takie bzdury - nie zaje sobie sprawy jaka
      reputacje maja ciemnokatolcy zapijaczeni , brudni
      , zabobonni Polacy , ktorym klei sie wszystko do rak a
      trzezwieja tylka do spowiedzi.

      Jedyna ich wyzszoscia nad Zydani jest to , ze do domow
      publicznych na Zachodzie chodza najczesciej nie
      dla "rozrywiki" - tylko odbierac z pracy swoje zony.
      • Gość: lekarz Re: Dlaczego nikt nie lubi kato-polakow? IP: *.almda1.sfba.home.com 19.04.01, 06:13
        Gość portalu: Van_daen napisał(a):

        > Kto twierdzi takie bzdury - nie zaje sobie sprawy jaka
        > reputacje maja ciemnokatolcy zapijaczeni , brudni
        > , zabobonni Polacy , ktorym klei sie wszystko do rak a
        > trzezwieja tylka do spowiedzi.
        >
        > Jedyna ich wyzszoscia nad Zydani jest to , ze do domow
        > publicznych na Zachodzie chodza najczesciej nie
        > dla "rozrywiki" - tylko odbierac z pracy swoje zony.

        Mozna by sie smiac, ale z chorego psychicznie nie wypada.
        Ten nieszczesliwy czlowiek wyraznie pokazuje na jakim punkcie zwariowal.
        Prosze o wyrozumialosc dla tego biednego czlowieka.
      • Gość: swarek Re: Dlaczego nikt nie lubi kato-polakow? IP: *.afour1.il.home.com 19.04.01, 06:15
        Pewnie sam odbierasz swoja zone z burdelu.Miewaj sie i licz te swoje grajcary
        zarobione w burdelu przez swoja zone.
      • Gość: mesco Re: Dlaczego nikt nie lubi kato-polakow? IP: *.dip.t-dialin.net 20.04.01, 20:00
        Gość portalu: Van_daen napisał(a):

        > Kto twierdzi takie bzdury - nie zaje sobie sprawy jaka
        > reputacje maja ciemnokatolcy zapijaczeni , brudni
        > , zabobonni Polacy , ktorym klei sie wszystko do rak a
        > trzezwieja tylka do spowiedzi.
        >
        > Jedyna ich wyzszoscia nad Zydani jest to , ze do domow
        > publicznych na Zachodzie chodza najczesciej nie
        > dla "rozrywiki" - tylko odbierac z pracy swoje zony.

        troche przsadziles z pijanymi Polakami. A Zydzi tez chleja ile moga, przynajmniej
        rosyjscy w Izraelu, co rabinom przysparza wielu bólow glowy-

    • Gość: rt Re: Dlaczego nikt nie lubi Polakow? IP: *.tnt10.new-york.ny.da.uu.net 20.04.01, 20:19
      Mysle, ze skoro mowimy o stereotypach, to warto popatrzec na samych siebie.
      Dlaczego nikt nie lubi Polakow w Europie Zachodniej? Czy dlatego, ze jestesmy
      postrzegani glownie jako zlodzieje samochodow oraz prostytutki?

      Dlaczego w USA ciagle kraza polskie kawaly ukazujace nas jako nieudacznikow i
      rasistow? Czy dlatego, ze jestesmy ksenofobami, ktorzy wszstko co potrafia to
      pluc na inne grupy etniczne, a nadomiar sami sie ciagle klocimy miedzy soba?

      Jak myslice, dlaczego instnieja tego typu stereotypy o Polakach?
      • Gość: k.... Re: Dlaczego nikt nie lubi Polakow? IP: *.almda1.sfba.home.com 21.04.01, 22:15
        Gość portalu: rt napisał(a):

        > Mysle, ze skoro mowimy o stereotypach, to warto popatrzec na samych siebie.
        > Dlaczego nikt nie lubi Polakow w Europie Zachodniej? Czy dlatego, ze jestesmy
        > postrzegani glownie jako zlodzieje samochodow oraz prostytutki?
        >
        > Dlaczego w USA ciagle kraza polskie kawaly ukazujace nas jako nieudacznikow i
        > rasistow? Czy dlatego, ze jestesmy ksenofobami, ktorzy wszstko co potrafia to
        > pluc na inne grupy etniczne, a nadomiar sami sie ciagle klocimy miedzy soba?
        >
        > Jak myslice, dlaczego instnieja tego typu stereotypy o Polakach?

        Sprawa tylko na pozor wyglada skaplikowana, a w rzeczywistosci opiera sie tylko o
        umowe zydowsko-niemiecka pod koniec lat 50-tych. W tedy to Niemcy zobowiazali sie
        wyplacic Izraelowi i swiatowemu Zydostwu ogromne pieniadze w ramach odszkodowania
        za 2WS, zas Zydzi obiecali pomoc Niemcom w przerzuceniu calej winy za ta wojne na
        Polakow. I zaczelo sie od "autorow" piszacych osmieszajace Polakow kawaly,
        zwlaszcza w Ameryce. Najczesciej to byly rozne przerobki najglupszych kawalow na
        swiecie gdzie Polske i Polakow wstawialo sie na pierwszy plan. Trwalo to przez
        dlugie lata, az w koncu ynteligencja polknela w calosci ten diabelski plan i
        bezmyslnie powtarzala to co im w TV i zydowskich mediach wtlaczano do lbow - bo
        jak te pojemniki nazwac.
        Czy teraz masz troche jasniej we lbie?
    • Gość: xxx Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: 216.18.31.* 20.04.01, 22:13
      Michnik i jemu podobni to oni tworza antysimityzm w
      Polasce. Antysimityzm jest
      to naturalna reakcja spoleczenstwa na ich (Micnik i
      jemu podobni) polityczna
      krotkozwrocznosc i brak patryjotyzmu.
    • Gość: beem Re: Dlaczego nikt nie lubi Żydów ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.01, 13:33
      To pytanie zadaję sobie od kilku tygodni. W szkole podstawowej siedziałem z
      Żydem w jednej ławce. Nie przeszkadzało mi to. Potem był ich gromadny wyjazd.
      Teraz niektórzy współobywatele przyznają się do tego, że są Żydami. Niektórych
      nawet podziwiam. Nie mogę powiedzieć, że Ich lubię lub nielubię. Nie da się
      tego porównać do jakiegokolwiek innego narodu. Żydzi są bliżej bo są także
      Polakami i nie znikną tak po prostu. Jeśli chcą żyć tu z mami to powinni Oni
      nas polubić. Czy tego chcą.
      Wydaje mi się, że nie.
      Jeśli jeszcze parę razy usłyszę z Ich ust, że jesteśmy antysemitami to
      przyjdzie mi zmienić zdanie i przyłączyć się do tych nie lubiących.
      • Gość: Sadyba Re: do beem IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 27.05.01, 22:19
        Dlaczego tak bardzo zalezy Ci na tym by polubili Cie Zydzi.Nie masz
        praktycznych kontaktow z Zydami i jak sadze zaden z nich i nigdy nie powiedzial
        Ci ze jestes antysemita wiec skad te uogolnienia jakimi sie poslugujesz.Mam
        nadzieje ze nie czerpiesz wiedzy o wzajemnym stosunku Zydow i Polakow z tego
        forum.
Pełna wersja