Tyle wolności, ile własności

IP: *.nanarb01.mi.comcast.net 09.11.02, 16:29

Znalazlam bardzo ciekawy art. wiec warto sie nim zapoznac...tu w ameryce
gdy jeszcze chodzilam do szkoly to moj profesor bardzo duzo mowil na temat
wlasnosci prywatnej..."gdy zaczynaja ci odbierac twoja wlasnosc to juz jest
jeden tylko krok do odebrania twojego zycia" dlatego amerykanie tak wysoko
cenia wlasnosc prywatna poniewaz maja swiadomosc co moze sie stac gdy swoja
wlasnosc utraca...

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=dd&dat=20021109&id=dd11.txt


Trzy czwarte Polaków prywatyzację kojarzy ze złodziejstwem i wyprzedażą za
bezcen majątku narodowego. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie
jednej z ogólnopolskich gazet. Okazuje się, że większość respondentów ma do
tak zwanej prywatyzacji zdecydowanie negatywny stosunek. Grubo ponad połowa
ankietowanych nie chce sprzedaży zbrojeniówki, banków i aż 80 procent
sprzeciwia się sprzedaży sektora energetycznego. Zdrowy rozsądek bierze więc
górę. Zupełnie jakby propaganda obrzydzająca na co dzień pojęcia własności,
polskiej racji stanu w gospodarce, interesu narodowego nie działała. Polacy
doskonale wyczuwają, że tyle wolności, ile własności.
"W razie potrzeby będę brutalnie reprezentował niemieckie interesy, bo z tego
rozliczają mnie wyborcy i taka jest rola szefa państwa" - stwierdził Gerhard
Schroeder, kanclerz Niemiec. I nie powiedział niczego nadzwyczajnego. To samo
można by usłyszeć z ust premiera Włoch, premiera Wielkiej Brytanii czy
prezydenta Francji. Czego byśmy nie mieli im do zarzucenia, to trzeba
przyznać, że o interesy własnych państw dbają inaczej aniżeli "nasi".
Pomawianemu o warcholstwo, odsądzanemu od czci i wiary Gabrielowi Janowskiemu
bliżej do standardów zachodnioeuropejskich niż takiemu dajmy na to
Grzegorzowi Kołodce, który nie patrząc na interes Polski, cieszy się, że
załata kawałek dziurawego budżetu pieniędzmi ze sprzedaży Niemcom STOEN-u.
Jeden z posłów porównał kiedyś polskie elity władzy do pijaka, który wynosi z
domu co cenniejsze przedmioty, sprzedaje za grosze i przepija. Rząd jak ten
alkoholik pozbywa się kur znoszących złote jajka, by przejeść w budżecie.
Jeśli u nas tylko ktoś podniesie sprawę obrony interesu narodowego, to
zostaje warchołem, oszołomem i ksenofobem. Na Zachodzie taka postawa uważana
jest za normalną. Na porządku dziennym jest zachowywanie narodowej kontroli
nad sektorami strategicznymi, takimi jak np. energetyczny, telekomunikacja, a
ponadto nie jest praktykowane zdominowanie jakiegoś działu gospodarki przez
inwestora jednego państwa. U nas odwrotnie - polska racja stanu się nie
liczy. Marks mówił, że kapitał nie ma ojczyzny. A "nasi" za nim powtarzają.
Na ustach Marks, w kieszeni kapitał - oto cali właściciele PRL-bis, którzy
uwłaszczyli się majątkiem narodowym kosztem obywateli, którzy dorobili się
braniem w łapę przy okazji "prywatyzacji".
W sprawie STOEN-u klamka zapadnie 15 listopada, kiedy to wygaśnie termin
składania uwag do umowy. Za ułamek wartości polski rząd chce podarować
Niemcom dochodowy zakład dystrybuujący energię plus o specjalnym znaczeniu
dla bezpieczeństwa państwa światłowód służący do przesyłania tajnych
informacji polskich instytucji państwowych. Niemcy nie potrzebują dziś
amunicji, by skolonizować Polskę. Mają w końcu Millera, Kwaśniewskiego,
Wiesława Kaczmarka, który mówiąc o sprzedaży STOEN-u, był uprzejmy
spytać, "czy chcemy sprawnego kierowania, czy ma być w naszych rękach?".
Niemcy na pewno sprawnie pokierują. Tylko patrzeć, jak będą nas zaopatrywać w
energię ze swoich elektrociepłowni, windować ceny, podczas gdy nasze
elektrownie zaczną padać, a ludzie z nich zwolnieni ustawiać się w
pośredniakach po zasiłek.
Nic dziwnego, że święto odzyskania niepodległości obchodzimy w minorowym
nastroju. To wcale nie smutne usposobienie Polaków, tylko zwyczajnie nie ma
się z czego cieszyć. Jeśli tyle wolności, ile własności, to tej wolności
odzyskanej w 1989 roku sporo już ubyło. Na Zachodzie dawno tę zależność
między suwerennością gospodarczą a polityczną zrozumiano. U nas ostatni raz w
dwudziestoleciu międzywojennym. Poza oczywiście wyjątkami potwierdzającymi
regułę, jak na przykład wspominany już poseł Gabriel Janowski. Gdyby nie
determinacja pana posła, STOEN poszedłby pod młotek w sposób niezauważalny
dla opinii publicznej.
Eugeniusz Kwiatkowski, przedwojenny minister skarbu unikał uzależnień od
obcego kapitału, w Polsce międzywojennej nie wyprzedawano fabryk, nie
wyprzedawano ziemi. Gospodarka się rozwijała, powstał imponujący po dziś
dzień Centralny Okręg Przemysłowy. Ten rozwój był możliwy, bo elity rządzące
były propaństwowe, myślały kategoriami interesu Ojczyzny, a nie jak dzisiaj
własnej kieszeni. Marszałek Piłsudski służył Polsce, sam niczego się nie
dorobił ani o to nie zabiegał. Komu "oni" służą? Brukseli, Niemcom, tylko nie
Polsce, bo się nie opłaca.

    • Gość: baba sprzedaz=zabranie ? pojec pomieszanie IP: *.rdu.bellsouth.net 09.11.02, 16:34
      moze spalas na wykladach, lub slabo angielski znalas? Poza tym wlasnosc
      pantwowa nie jest wlasnoscia prywatna. moze lepiej przeanalizujesz pojecia
      ktore uzywasz? troche inteligencji ci zabrali a zycie zostawili? szkoda.Gość
      portalu: Anna napisał(a):

      >
      > Znalazlam bardzo ciekawy art. wiec warto sie nim zapoznac...tu w ameryce
      > gdy jeszcze chodzilam do szkoly to moj profesor bardzo duzo mowil na temat
      > wlasnosci prywatnej..."gdy zaczynaja ci odbierac twoja wlasnosc to juz jest
      > jeden tylko krok do odebrania twojego zycia" dlatego amerykanie tak wysoko
      > cenia wlasnosc prywatna poniewaz maja swiadomosc co moze sie stac gdy swoja
      > wlasnosc utraca...
      >
      > <a href="www.naszdziennik.pl/index.php?
      typ=dd&dat=20021109&id=dd11.txt"t
      > arget="_blank">www.naszdziennik.pl/index.php?
      typ=dd&dat=20021109&id=dd11.txt</a
      > >
      >
      >
      > Trzy czwarte Polaków prywatyzację kojarzy ze złodziejstwem i wyprzedażą za
      > bezcen majątku narodowego. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie
      > jednej z ogólnopolskich gazet. Okazuje się, że większość respondentów ma do
      > tak zwanej prywatyzacji zdecydowanie negatywny stosunek. Grubo ponad połowa
      > ankietowanych nie chce sprzedaży zbrojeniówki, banków i aż 80 procent
      > sprzeciwia się sprzedaży sektora energetycznego. Zdrowy rozsądek bierze więc
      > górę. Zupełnie jakby propaganda obrzydzająca na co dzień pojęcia własności,
      > polskiej racji stanu w gospodarce, interesu narodowego nie działała. Polacy
      > doskonale wyczuwają, że tyle wolności, ile własności.
      > "W razie potrzeby będę brutalnie reprezentował niemieckie interesy, bo z
      tego
      > rozliczają mnie wyborcy i taka jest rola szefa państwa" - stwierdził Gerhard
      > Schroeder, kanclerz Niemiec. I nie powiedział niczego nadzwyczajnego. To
      samo
      > można by usłyszeć z ust premiera Włoch, premiera Wielkiej Brytanii czy
      > prezydenta Francji. Czego byśmy nie mieli im do zarzucenia, to trzeba
      > przyznać, że o interesy własnych państw dbają inaczej aniżeli "nasi".
      > Pomawianemu o warcholstwo, odsądzanemu od czci i wiary Gabrielowi
      Janowskiemu
      > bliżej do standardów zachodnioeuropejskich niż takiemu dajmy na to
      > Grzegorzowi Kołodce, który nie patrząc na interes Polski, cieszy się, że
      > załata kawałek dziurawego budżetu pieniędzmi ze sprzedaży Niemcom STOEN-u.
      > Jeden z posłów porównał kiedyś polskie elity władzy do pijaka, który wynosi
      z
      > domu co cenniejsze przedmioty, sprzedaje za grosze i przepija. Rząd jak ten
      > alkoholik pozbywa się kur znoszących złote jajka, by przejeść w budżecie.
      > Jeśli u nas tylko ktoś podniesie sprawę obrony interesu narodowego, to
      > zostaje warchołem, oszołomem i ksenofobem. Na Zachodzie taka postawa uważana
      > jest za normalną. Na porządku dziennym jest zachowywanie narodowej kontroli
      > nad sektorami strategicznymi, takimi jak np. energetyczny, telekomunikacja,
      a
      > ponadto nie jest praktykowane zdominowanie jakiegoś działu gospodarki przez
      > inwestora jednego państwa. U nas odwrotnie - polska racja stanu się nie
      > liczy. Marks mówił, że kapitał nie ma ojczyzny. A "nasi" za nim powtarzają.
      > Na ustach Marks, w kieszeni kapitał - oto cali właściciele PRL-bis, którzy
      > uwłaszczyli się majątkiem narodowym kosztem obywateli, którzy dorobili się
      > braniem w łapę przy okazji "prywatyzacji".
      > W sprawie STOEN-u klamka zapadnie 15 listopada, kiedy to wygaśnie termin
      > składania uwag do umowy. Za ułamek wartości polski rząd chce podarować
      > Niemcom dochodowy zakład dystrybuujący energię plus o specjalnym znaczeniu
      > dla bezpieczeństwa państwa światłowód służący do przesyłania tajnych
      > informacji polskich instytucji państwowych. Niemcy nie potrzebują dziś
      > amunicji, by skolonizować Polskę. Mają w końcu Millera, Kwaśniewskiego,
      > Wiesława Kaczmarka, który mówiąc o sprzedaży STOEN-u, był uprzejmy
      > spytać, "czy chcemy sprawnego kierowania, czy ma być w naszych rękach?".
      > Niemcy na pewno sprawnie pokierują. Tylko patrzeć, jak będą nas zaopatrywać
      w
      > energię ze swoich elektrociepłowni, windować ceny, podczas gdy nasze
      > elektrownie zaczną padać, a ludzie z nich zwolnieni ustawiać się w
      > pośredniakach po zasiłek.
      > Nic dziwnego, że święto odzyskania niepodległości obchodzimy w minorowym
      > nastroju. To wcale nie smutne usposobienie Polaków, tylko zwyczajnie nie ma
      > się z czego cieszyć. Jeśli tyle wolności, ile własności, to tej wolności
      > odzyskanej w 1989 roku sporo już ubyło. Na Zachodzie dawno tę zależność
      > między suwerennością gospodarczą a polityczną zrozumiano. U nas ostatni raz
      w
      > dwudziestoleciu międzywojennym. Poza oczywiście wyjątkami potwierdzającymi
      > regułę, jak na przykład wspominany już poseł Gabriel Janowski. Gdyby nie
      > determinacja pana posła, STOEN poszedłby pod młotek w sposób niezauważalny
      > dla opinii publicznej.
      > Eugeniusz Kwiatkowski, przedwojenny minister skarbu unikał uzależnień od
      > obcego kapitału, w Polsce międzywojennej nie wyprzedawano fabryk, nie
      > wyprzedawano ziemi. Gospodarka się rozwijała, powstał imponujący po dziś
      > dzień Centralny Okręg Przemysłowy. Ten rozwój był możliwy, bo elity rządzące
      > były propaństwowe, myślały kategoriami interesu Ojczyzny, a nie jak dzisiaj
      > własnej kieszeni. Marszałek Piłsudski służył Polsce, sam niczego się nie
      > dorobił ani o to nie zabiegał. Komu "oni" służą? Brukseli, Niemcom, tylko
      nie
      > Polsce, bo się nie opłaca.
      >
      • Gość: PULS Re: sprzedaz=zabranie ? pojec pomieszanie IP: *.24.113.247.Dial1.Chicago1.Level3.net 09.11.02, 17:25
        Gość portalu: baba napisał(a):

        > moze spalas na wykladach, lub slabo angielski znalas? Poza tym wlasnosc
        > pantwowa nie jest wlasnoscia prywatna. moze lepiej przeanalizujesz pojecia
        > ktore uzywasz? troche inteligencji ci zabrali a zycie zostawili? szkoda.Gość
        > portalu: Anna napisał(a):
        P.Baba nie wymadrzaj se bo ty y nie masz racji.Wlasnosc panstwowa w
        socjalistycznym pojeciu jest niczyja,byla niczyja wiec Polska neokomuna
        uwwlaszczyla sie na siebie i sprzedaje ja jak chce.
        W panstwach zachodnich wlasnosc panstwowa to dobra narodowe ktore okreslaja
        racje stanu tego panstwa.Jest to rzecz swieta i w USA takimi sa kolej
        przemyslowa,poczta.Reszta jest prywatna.Dlaczego?-pomysl.
        > >
        > > Znalazlam bardzo ciekawy art. wiec warto sie nim zapoznac...tu w ameryce
        >
        > > gdy jeszcze chodzilam do szkoly to moj profesor bardzo duzo mowil na temat
        >
        > > wlasnosci prywatnej..."gdy zaczynaja ci odbierac twoja wlasnosc to juz jes
        > t
        > > jeden tylko krok do odebrania twojego zycia" dlatego amerykanie tak wysoko
        >
        > > cenia wlasnosc prywatna poniewaz maja swiadomosc co moze sie stac gdy swoj
        > a
        > > wlasnosc utraca...
        > >
        > > <a href="<a href="www.naszdziennik.pl/index.php?"target="_blank"
        > >www.naszdziennik.pl/index.php?</a>
        > typ=dd&dat=20021109&id=dd11.txt"t
        > > arget="_blank">www.naszdziennik.pl/index.php?
        > typ=dd&dat=20021109&id=dd11.txt</a
        > > >
        > >
        > >
        > > Trzy czwarte Polaków prywatyzację kojarzy ze złodziejstwem i wyprzedażą za
        >
        > > bezcen majątku narodowego. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecen
        > ie
        > > jednej z ogólnopolskich gazet. Okazuje się, że większość respondentów ma d
        > o
        > > tak zwanej prywatyzacji zdecydowanie negatywny stosunek. Grubo ponad połow
        > a
        > > ankietowanych nie chce sprzedaży zbrojeniówki, banków i aż 80 procent
        > > sprzeciwia się sprzedaży sektora energetycznego. Zdrowy rozsądek bierze wi
        > ęc
        > > górę. Zupełnie jakby propaganda obrzydzająca na co dzień pojęcia własności
        > ,
        > > polskiej racji stanu w gospodarce, interesu narodowego nie działała. Polac
        > y
        > > doskonale wyczuwają, że tyle wolności, ile własności.
        > > "W razie potrzeby będę brutalnie reprezentował niemieckie interesy, bo z
        > tego
        > > rozliczają mnie wyborcy i taka jest rola szefa państwa" - stwierdził Gerha
        > rd
        > > Schroeder, kanclerz Niemiec. I nie powiedział niczego nadzwyczajnego. To
        > samo
        > > można by usłyszeć z ust premiera Włoch, premiera Wielkiej Brytanii czy
        > > prezydenta Francji. Czego byśmy nie mieli im do zarzucenia, to trzeba
        > > przyznać, że o interesy własnych państw dbają inaczej aniżeli "nasi".
        > > Pomawianemu o warcholstwo, odsądzanemu od czci i wiary Gabrielowi
        > Janowskiemu
        > > bliżej do standardów zachodnioeuropejskich niż takiemu dajmy na to
        > > Grzegorzowi Kołodce, który nie patrząc na interes Polski, cieszy się, że
        > > załata kawałek dziurawego budżetu pieniędzmi ze sprzedaży Niemcom STOEN-u.
        >
        > > Jeden z posłów porównał kiedyś polskie elity władzy do pijaka, który wynos
        > i
        > z
        > > domu co cenniejsze przedmioty, sprzedaje za grosze i przepija. Rząd jak te
        > n
        > > alkoholik pozbywa się kur znoszących złote jajka, by przejeść w budżecie.
        > > Jeśli u nas tylko ktoś podniesie sprawę obrony interesu narodowego, to
        > > zostaje warchołem, oszołomem i ksenofobem. Na Zachodzie taka postawa uważa
        > na
        > > jest za normalną. Na porządku dziennym jest zachowywanie narodowej kontrol
        > i
        > > nad sektorami strategicznymi, takimi jak np. energetyczny, telekomunikacja
        > ,
        > a
        > > ponadto nie jest praktykowane zdominowanie jakiegoś działu gospodarki prze
        > z
        > > inwestora jednego państwa. U nas odwrotnie - polska racja stanu się nie
        > > liczy. Marks mówił, że kapitał nie ma ojczyzny. A "nasi" za nim powtarzają
        > .
        > > Na ustach Marks, w kieszeni kapitał - oto cali właściciele PRL-bis, którzy
        >
        > > uwłaszczyli się majątkiem narodowym kosztem obywateli, którzy dorobili się
        >
        > > braniem w łapę przy okazji "prywatyzacji".
        > > W sprawie STOEN-u klamka zapadnie 15 listopada, kiedy to wygaśnie termin
        > > składania uwag do umowy. Za ułamek wartości polski rząd chce podarować
        > > Niemcom dochodowy zakład dystrybuujący energię plus o specjalnym znaczeniu
        >
        > > dla bezpieczeństwa państwa światłowód służący do przesyłania tajnych
        > > informacji polskich instytucji państwowych. Niemcy nie potrzebują dziś
        > > amunicji, by skolonizować Polskę. Mają w końcu Millera, Kwaśniewskiego,
        > > Wiesława Kaczmarka, który mówiąc o sprzedaży STOEN-u, był uprzejmy
        > > spytać, "czy chcemy sprawnego kierowania, czy ma być w naszych rękach?".
        > > Niemcy na pewno sprawnie pokierują. Tylko patrzeć, jak będą nas zaopatrywa
        > ć
        > w
        > > energię ze swoich elektrociepłowni, windować ceny, podczas gdy nasze
        > > elektrownie zaczną padać, a ludzie z nich zwolnieni ustawiać się w
        > > pośredniakach po zasiłek.
        > > Nic dziwnego, że święto odzyskania niepodległości obchodzimy w minorowym
        > > nastroju. To wcale nie smutne usposobienie Polaków, tylko zwyczajnie nie m
        > a
        > > się z czego cieszyć. Jeśli tyle wolności, ile własności, to tej wolności
        > > odzyskanej w 1989 roku sporo już ubyło. Na Zachodzie dawno tę zależność
        > > między suwerennością gospodarczą a polityczną zrozumiano. U nas ostatni ra
        > z
        > w
        > > dwudziestoleciu międzywojennym. Poza oczywiście wyjątkami potwierdzającymi
        >
        > > regułę, jak na przykład wspominany już poseł Gabriel Janowski. Gdyby nie
        > > determinacja pana posła, STOEN poszedłby pod młotek w sposób niezauważalny
        >
        > > dla opinii publicznej.
        > > Eugeniusz Kwiatkowski, przedwojenny minister skarbu unikał uzależnień od
        > > obcego kapitału, w Polsce międzywojennej nie wyprzedawano fabryk, nie
        > > wyprzedawano ziemi. Gospodarka się rozwijała, powstał imponujący po dziś
        > > dzień Centralny Okręg Przemysłowy. Ten rozwój był możliwy, bo elity rządzą
        > ce
        > > były propaństwowe, myślały kategoriami interesu Ojczyzny, a nie jak dzisia
        > j
        > > własnej kieszeni. Marszałek Piłsudski służył Polsce, sam niczego się nie
        > > dorobił ani o to nie zabiegał. Komu "oni" służą? Brukseli, Niemcom, tylko
        > nie
        > > Polsce, bo się nie opłaca.
        > >
        • Gość: baba CSX panstwowe? IP: *.rdu.bellsouth.net 09.11.02, 19:18
          Poza tym wiele rzeczy sprzedalo panstwo, w USA, W. Brytanii. Ma prawo i to nie
          zabranie. Prywatne lepsze, bo podatnik nie musi doplacac. Ktos musial zostac w
          Polsce kapitalista po 89 i to SZYBKO. O to byla cala rewolucja .
          Gość portalu: PULS napisał(a):

          ) Gość portalu: baba napisał(a):
          )
          ) ) moze spalas na wykladach, lub slabo angielski znalas? Poza tym wlasnosc
          ) ) pantwowa nie jest wlasnoscia prywatna. moze lepiej przeanalizujesz pojecia
          )
          ) ) ktore uzywasz? troche inteligencji ci zabrali a zycie zostawili? szkoda.Go
          ) ść
          ) ) portalu: Anna napisał(a):
          ) P.Baba nie wymadrzaj se bo ty y nie masz racji.Wlasnosc panstwowa w
          ) socjalistycznym pojeciu jest niczyja,byla niczyja wiec Polska neokomuna
          ) uwwlaszczyla sie na siebie i sprzedaje ja jak chce.
          ) W panstwach zachodnich wlasnosc panstwowa to dobra narodowe ktore okreslaja
          ) racje stanu tego panstwa.Jest to rzecz swieta i w USA takimi sa kolej
          ) przemyslowa,poczta.Reszta jest prywatna.Dlaczego?-pomysl.
          ) ) )
          ) ) ) Znalazlam bardzo ciekawy art. wiec warto sie nim zapoznac...tu w am
          ) eryce
          ) )
          ) ) ) gdy jeszcze chodzilam do szkoly to moj profesor bardzo duzo mowil na
          ) temat
          ) )
          ) ) ) wlasnosci prywatnej..."gdy zaczynaja ci odbierac twoja wlasnosc to ju
          ) z jes
          ) ) t
          ) ) ) jeden tylko krok do odebrania twojego zycia" dlatego amerykanie tak w
          ) ysoko
          ) )
          ) ) ) cenia wlasnosc prywatna poniewaz maja swiadomosc co moze sie stac gdy
          ) swoj
          ) ) a
          ) ) ) wlasnosc utraca...
          ) ) )
          ) ) ) (a href="(a href="(a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php
          ) ?"target="_blank""target="_blank")www.naszdziennik.pl/index.php?"target="_bla
          nk
          ) "(/a)
          ) ) )www.naszdziennik.pl/index.php?(/a)
          ) ) typ=dd&dat=20021109&id=dd11.txt"t
          ) ) ) arget="_blank")www.naszdziennik.pl/index.php?
          ) ) typ=dd&dat=20021109&id=dd11.txt(/a
          ) ) ) )
          ) ) )
          ) ) )
          ) ) ) Trzy czwarte Polaków prywatyzację kojarzy ze złodziejstwem i wyprzeda
          ) żą za
          ) )
          ) ) ) bezcen majątku narodowego. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego na z
          ) lecen
          ) ) ie
          ) ) ) jednej z ogólnopolskich gazet. Okazuje się, że większość respondentów
          ) ma d
          ) ) o
          ) ) ) tak zwanej prywatyzacji zdecydowanie negatywny stosunek. Grubo ponad
          ) połow
          ) ) a
          ) ) ) ankietowanych nie chce sprzedaży zbrojeniówki, banków i aż 80 procent
          )
          ) ) ) sprzeciwia się sprzedaży sektora energetycznego. Zdrowy rozsądek bier
          ) ze wi
          ) ) ęc
          ) ) ) górę. Zupełnie jakby propaganda obrzydzająca na co dzień pojęcia włas
          ) ności
          ) ) ,
          ) ) ) polskiej racji stanu w gospodarce, interesu narodowego nie działała.
          ) Polac
          ) ) y
          ) ) ) doskonale wyczuwają, że tyle wolności, ile własności.
          ) ) ) "W razie potrzeby będę brutalnie reprezentował niemieckie interesy, b
          ) o z
          ) ) tego
          ) ) ) rozliczają mnie wyborcy i taka jest rola szefa państwa" - stwierdził
          ) Gerha
          ) ) rd
          ) ) ) Schroeder, kanclerz Niemiec. I nie powiedział niczego nadzwyczajnego.
          ) To
          ) ) samo
          ) ) ) można by usłyszeć z ust premiera Włoch, premiera Wielkiej Brytanii cz
          ) y
          ) ) ) prezydenta Francji. Czego byśmy nie mieli im do zarzucenia, to trzeba
          )
          ) ) ) przyznać, że o interesy własnych państw dbają inaczej aniżeli "nasi".
          )
          ) ) ) Pomawianemu o warcholstwo, odsądzanemu od czci i wiary Gabrielowi
          ) ) Janowskiemu
          ) ) ) bliżej do standardów zachodnioeuropejskich niż takiemu dajmy na to
          ) ) ) Grzegorzowi Kołodce, który nie patrząc na interes Polski, cieszy się,
          ) że
          ) ) ) załata kawałek dziurawego budżetu pieniędzmi ze sprzedaży Niemcom STO
          ) EN-u.
          ) )
          ) ) ) Jeden z posłów porównał kiedyś polskie elity władzy do pijaka, który
          ) wynos
          ) ) i
          ) ) z
          ) ) ) domu co cenniejsze przedmioty, sprzedaje za grosze i przepija. Rząd j
          ) ak te
          ) ) n
          ) ) ) alkoholik pozbywa się kur znoszących złote jajka, by przejeść w budże
          ) cie.
          ) ) ) Jeśli u nas tylko ktoś podniesie sprawę obrony interesu narodowego, t
          ) o
          ) ) ) zostaje warchołem, oszołomem i ksenofobem. Na Zachodzie taka postawa
          ) uważa
          ) ) na
          ) ) ) jest za normalną. Na porządku dziennym jest zachowywanie narodowej ko
          ) ntrol
          ) ) i
          ) ) ) nad sektorami strategicznymi, takimi jak np. energetyczny, telekomuni
          ) kacja
          ) ) ,
          ) ) a
          ) ) ) ponadto nie jest praktykowane zdominowanie jakiegoś działu gospodarki
          ) prze
          ) ) z
          ) ) ) inwestora jednego państwa. U nas odwrotnie - polska racja stanu się n
          ) ie
          ) ) ) liczy. Marks mówił, że kapitał nie ma ojczyzny. A "nasi" za nim powta
          ) rzają
          ) ) .
          ) ) ) Na ustach Marks, w kieszeni kapitał - oto cali właściciele PRL-bis, k
          ) tórzy
          ) )
          ) ) ) uwłaszczyli się majątkiem narodowym kosztem obywateli, którzy dorobil
          ) i się
          ) )
          ) ) ) braniem w łapę przy okazji "prywatyzacji".
          ) ) ) W sprawie STOEN-u klamka zapadnie 15 listopada, kiedy to wygaśnie ter
          ) min
          ) ) ) składania uwag do umowy. Za ułamek wartości polski rząd chce podarowa
          ) ć
          ) ) ) Niemcom dochodowy zakład dystrybuujący energię plus o specjalnym znac
          ) zeniu
          ) )
          ) ) ) dla bezpieczeństwa państwa światłowód służący do przesyłania tajnych
          ) ) ) informacji polskich instytucji państwowych. Niemcy nie potrzebują dzi
          ) ś
          ) ) ) amunicji, by skolonizować Polskę. Mają w końcu Millera, Kwaśniewskieg
          ) o,
          ) ) ) Wiesława Kaczmarka, który mówiąc o sprzedaży STOEN-u, był uprzejmy
          ) ) ) spytać, "czy chcemy sprawnego kierowania, czy ma być w naszych rękach
          ) ?".
          ) ) ) Niemcy na pewno sprawnie pokierują. Tylko patrzeć, jak będą nas zaopa
          ) trywa
          ) ) ć
          ) ) w
          ) ) ) energię ze swoich elektrociepłowni, windować ceny, podczas gdy nasze
          ) ) ) elektrownie zaczną padać, a ludzie z nich zwolnieni ustawiać się w
          ) ) ) pośredniakach po zasiłek.
          ) ) ) Nic dziwnego, że święto odzyskania niepodległości obchodzimy w minoro
          ) wym
          ) ) ) nastroju. To wcale nie smutne usposobienie Polaków, tylko zwyczajnie
          ) nie m
          ) ) a
          ) ) ) się z czego cieszyć. Jeśli tyle wolności, ile własności, to tej wolno
          ) ści
          ) ) ) odzyskanej w 1989 roku sporo już ubyło. Na Zachodzie dawno tę zależno
          ) ść
          ) ) ) między suwerennością gospodarczą a polityczną zrozumiano. U nas ostat
          ) ni ra
          ) ) z
          ) ) w
          ) ) ) dwudziestoleciu międzywojennym. Poza oczywiście wyjątkami potwierdzaj
          ) ącymi
          ) )
          ) ) ) regułę, jak na przykład wspominany już poseł Gabriel Janowski. Gdyby
          ) nie
          ) ) ) determinacja pana posła, STOEN poszedłby pod młotek w sposób niezauwa
          ) żalny
          ) )
          ) ) ) dla opinii publicznej.
          ) ) ) Eugeniusz Kwiatkowski, przedwojenny minister skarbu unikał uzależnień
          ) od
          ) ) ) obcego kapitału, w Polsce międzywojennej nie wyprzedawano fabryk, nie
          )
          ) ) ) wyprzedawano ziemi. Gospodarka się rozwijała, powstał imponujący po d
          ) ziś
          ) ) ) dzień Centralny Okręg Przemysłowy. Ten rozwój był możliwy, bo elity r
          ) ządzą
          ) ) ce
          ) ) ) były propaństwowe, myślały kategoriami interesu Ojczyzny, a nie jak d
          ) zisia
          ) ) j
          ) ) ) własnej kieszeni. Marszałek Piłsudski służył Polsce, sam niczego się
          ) nie
          ) ) ) dorobił ani o to nie zabiegał. Komu "oni" służą? Brukseli, Niemcom, t
          ) ylko
          ) ) nie
          ) ) ) Polsce, bo się nie opłaca.
          ) ) )
    • indris Tyle wolności, ile własności ? 09.11.02, 20:15
      Z przyjęcia tego hasła wynikałoby, że np. św Franciszek był mniej wolny niz p.
      Cupiał.
      • Gość: yeahthatsgood Re: Tyle wolności, ile własności ? IP: *.rdu.bellsouth.net 09.11.02, 23:43
        indris napisał:

        > Z przyjęcia tego hasła wynikałoby, że np. św Franciszek był mniej wolny niz
        p.
        > Cupiał.
    • indris Sensy i bezsensy 12.11.02, 12:03
      Przypominam, że p. Cupiał, właściciel-niszczyciel FKO Ożarów jest POLAKIEM. Nie
      narodowość właściciela jest więc problemem, ale forma własności. Oczywiście
      sprzedaż STOEN-u była (jest?) draństwem, ale NIE dlatego, że Niemcom tylko
      dlatego, że prywatnemu. Gdyby STOEN miał kupić Cupiał - POLAK - byłoby to samo
      a może i gorzej.
Pełna wersja