Do dziś nie rozwiązano żadnego problemu, bo po co?

27.01.06, 15:05
Jak widać nawet Jadźka już straciła cierpliwość do Kaczorów i ich "genialnych"
projektów:
"Skuteczne kierowanie polega na dwóch umiejętnościach: zdolności zaufania
partnerom oraz zdolności problemowego, z długim oddechem czasowym, patrzenia
na sprawy. I, w tej perspektywie, oceniania ryzyka.
Obu tych umiejętności brak naszym politykom. Niszcząca podejrzliwość rozdyma
ryzyko tam, gdzie go nie ma, i prowadzi do przeoczenia momentu, gdy możliwa
była najlepsza dla Polski kombinacja (koalicja PiS-PO). Płynący z braku
zaufania strach skraca horyzont czasowy i obniża standardy. Wybiera się tego,
któremu można dać mniej, a nie tego, z którym można więcej zbudować.
Towarzyszy temu nieumiejętność podzielenia się władzą. Władzą, dodajmy,
pojmowaną w straszliwie tradycyjny sposób, władzą niebędącą autorytetem i
pociągającą (lub – jak mnie – odpychającą) cynizmem i maską siły. Maską, bo do
dziś przecież nie rozwiązano żadnego problemu, nie licząc becikowego, a
jedynie napina się muskuły, coraz bardziej centralizując władzę i tworząc nowe
instytucje o niejasnych procedurach."
www.ozon.pl/tygodnikozon_2_15_1090_2006_3_1.html
    • inna57 Re: Do dziś nie rozwiązano żadnego problemu, bo p 27.01.06, 15:11
      szkoda że tak późno niektórzy się ocknęli
      • ypsilon.ypsi Re: Do dziś nie rozwiązano żadnego problemu, bo p 27.01.06, 15:24
        inna57 napisała:

        > szkoda że tak późno niektórzy się ocknęli



        Co z tego jak J. Kaczyński jest impregnowany na każdą krytykę i zachowuje się
        jak autystyczny dzieciak.
        • inna57 Re: Do dziś nie rozwiązano żadnego problemu, bo p 27.01.06, 15:56
          u bliźniąt autyzm jest normą
          • ypsilon.ypsi Re: Do dziś nie rozwiązano żadnego problemu, bo p 27.01.06, 16:12
            inna57 napisała:

            > u bliźniąt autyzm jest normą



            Jak pokazują ostatnie wydarzenia, autyzm jest nawet zaraźliwy! choroba ta
            przeszła na resztę wielkiej PiSowskiej rodziny.
    • dr.krisk Marudzisz! 27.01.06, 15:51
      Rozwiązywanie problemów to rzecz mozolna, trudna i niewdzięczna. Zresztą szereg
      problemów rozwiązano od ręki! Jest korupcja? Bum - i mamy urząd do spraw walki
      z korupcją. Młodzież niewychowana? I już zaraz będzie urząd od wychowania.
      I tak dalej, i tak dalej.
      Nawet to chyba dobrze, że mamy taki pasywny rząd. Przynajmniej niczego jak na
      razie nie spieprzyli. Problem się zacznie, gdy zmuszeni przez oczekujących na
      poprawę losu wyborców zaczną coś kombinować... tu może być przykro.
      • ypsilon.ypsi Re: Marudzisz! 27.01.06, 15:56
        dr.krisk napisał:

        > Rozwiązywanie problemów to rzecz mozolna, trudna i niewdzięczna. Zresztą szereg
        >
        > problemów rozwiązano od ręki! Jest korupcja? Bum - i mamy urząd do spraw walki
        > z korupcją. Młodzież niewychowana? I już zaraz będzie urząd od wychowania.
        > I tak dalej, i tak dalej.
        > Nawet to chyba dobrze, że mamy taki pasywny rząd. Przynajmniej niczego jak na
        > razie nie spieprzyli. Problem się zacznie, gdy zmuszeni przez oczekujących na
        > poprawę losu wyborców zaczną coś kombinować... tu może być przykro.



        Według twojej teorii nie potrzebny nam rząd, nie potrzebni politycy - jednym
        słowem stado darmozjadów bez których i tak gospodarka się kręci, a państwo
        funkcjonuje ;-)
        • dr.krisk Nie za bardzo. 27.01.06, 15:58
          ypsilon.ypsi napisał:

          > Według twojej teorii nie potrzebny nam rząd, nie potrzebni politycy - jednym
          > słowem stado darmozjadów bez których i tak gospodarka się kręci, a państwo
          > funkcjonuje ;-)
          No nie bardzo. Tak się tylko pocieszam. Ale jak pomyślę, że pan od fizyki z
          Gorzowa będzie np. likwidował RPP to jakos mi się dziwnie robi, i od razu wole
          stan obecny - tzn. jego bezczynność.
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Nie za bardzo. 27.01.06, 16:14
            dr.krisk napisał:

            > ypsilon.ypsi napisał:
            >
            > > Według twojej teorii nie potrzebny nam rząd, nie potrzebni politycy - jed
            > nym
            > > słowem stado darmozjadów bez których i tak gospodarka się kręci, a państw
            > o
            > > funkcjonuje ;-)

            > No nie bardzo. Tak się tylko pocieszam. Ale jak pomyślę, że pan od fizyki z
            > Gorzowa będzie np. likwidował RPP to jakos mi się dziwnie robi, i od razu
            wole
            > stan obecny - tzn. jego bezczynność.

            Moze by tak na poczatek zlikwidowali KRRiT?
          • ypsilon.ypsi Re: Nie za bardzo. 27.01.06, 22:06
            dr.krisk napisał:

            > ypsilon.ypsi napisał:
            >
            > > Według twojej teorii nie potrzebny nam rząd, nie potrzebni politycy - jed
            > nym
            > > słowem stado darmozjadów bez których i tak gospodarka się kręci, a państw
            > o
            > > funkcjonuje ;-)
            > No nie bardzo. Tak się tylko pocieszam. Ale jak pomyślę, że pan od fizyki z
            > Gorzowa będzie np. likwidował RPP to jakos mi się dziwnie robi, i od razu wole
            > stan obecny - tzn. jego bezczynność.


            W takim razie, trzymajmy kciuki za bezczynność pana od fizyki!
    • przyladek.dobrej.nadziei [...] 27.01.06, 15:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja