nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne

27.01.06, 22:56
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3134947.html
Jak dotąd dyskusja o zbrodni w Jedwabnem przebiegała według schematu -
atakujący oskarżali naród polski jako całość - broniący argumentowali że
zrobili to niereprezentatywni dla całości zbrodniarze;
Nowością w tej dyskusji jest stwierdzenie p. Boguckiej:
"często pojawia się odruch utożsamienia z tymi, którzy owe występki
popełnili, a nie z tymi, którzy w obronie ofiar lub ich pamięci stawali.
Najwyraźniej pokazała to sprawa Jedwabnego"
Wymika z tego, że nie dość, że nie wypieramy się związków z tymi z
zbrodniarzami, a wręcz przeciwnie, "często się z nimi utożsamiamy"
Wiele już napisano podłych rzeczy o Polakach ale ten passus przkracza pewne
granice
    • piotr7777 Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 27.01.06, 23:00
      w11mil napisała:

      > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3134947.html
      > Jak dotąd dyskusja o zbrodni w Jedwabnem przebiegała według schematu -
      > atakujący oskarżali naród polski jako całość - broniący argumentowali że
      > zrobili to niereprezentatywni dla całości zbrodniarze;
      > Nowością w tej dyskusji jest stwierdzenie p. Boguckiej:
      > "często pojawia się odruch utożsamienia z tymi, którzy owe występki
      > popełnili, a nie z tymi, którzy w obronie ofiar lub ich pamięci stawali.
      > Najwyraźniej pokazała to sprawa Jedwabnego"
      > Wymika z tego, że nie dość, że nie wypieramy się związków z tymi z
      > zbrodniarzami, a wręcz przeciwnie, "często się z nimi utożsamiamy"
      > Wiele już napisano podłych rzeczy o Polakach ale ten passus przkracza pewne
      > granice
      To jest prawda - przeczytaj "My z Jedwanego" Anny Bikont.
      Sprawcy mordu i ich potomkowie cieszą się szacunkiem, osoby, które stanęły w
      obronie prawdy spotkał ostracyzm.
      A poza tym schemat był inny - jedni domagali się prawdy, inni bronili mitu o
      poslkiej nieskazitelności (to byli ci umiarkowani jak zmarły prof. Strzembosz)
      lub całą sprawę uważali za międzynarodowy żydowski spisek i zamach na polskość.
      • w11mil "Sprawcy mordu i ich potomkowie " 27.01.06, 23:04


        A więc uwazasz ze sprawcy mordu cieszą sie szacunkiem?
        Moze jakies szczególy - kim są? byli za to ukarani? jak ten szacunek sie
        objawia?
      • mlot.na.lewactwo Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 27.01.06, 23:07
        a skad ty wiesz kto byl morderca?
        • snajper55 Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 27.01.06, 23:08
          mlot.na.lewactwo napisał:

          > a skad ty wiesz kto byl morderca?

          Wiadomo ze śledztwa IPN. Spałeś ?

          S.
          • mlot.na.lewactwo chodzi mi o nazwiska koleś 27.01.06, 23:09

          • w11mil Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 27.01.06, 23:11
            snajper55 napisał:
            > Wiadomo ze śledztwa IPN. Spałeś ?

            I to z nimi "cżęsto się utożsamiamy"? I to oni "ciesza się szacunkiem"?
          • nurni towarzysz Snajper przespal 28.01.06, 00:09
            Towarzyszu Snajper, towarzysz przeoczyl to co mowil nowy prezes IPN.

            Sledztwo - poniewaz prowadzone z teza- wymaga wielu wyjasnien.
            Towarzysz Snajper ma jakies nieswieze informacje. Przyjdzie towarzyszowi
            wyrzucic kilka ksiazek do kosza.

      • w11mil Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 27.01.06, 23:09
        piotr7777 napisał:
        > A poza tym schemat był inny - jedni domagali się prawdy,
        a która to strona domagała sie prawdy?
        • nurni Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 28.01.06, 00:11
          w11mil napisała:

          > piotr7777 napisał:
          > > A poza tym schemat był inny - jedni domagali się prawdy,
          > a która to strona domagała sie prawdy?

          No nie bardzo wiadomo.
          Kieres zanim jeszcze sledztwo sie skonczylo "prawde" oglosil w Nowym Yorku.
          Kieres to taki ktos kogo zrobiono prezesem Instytutu Pamieci Narodowej.
          Znal wyniki sledztwa przed jego ukonczeniem.

      • bladatwarz Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 28.01.06, 00:17
        piotr7777 napisał:
        > To jest prawda - przeczytaj "My z Jedwanego" Anny Bikont.
        > Sprawcy mordu i ich potomkowie cieszą się szacunkiem, osoby, które stanęły w
        > obronie prawdy spotkał ostracyzm.
        > A poza tym schemat był inny - jedni domagali się prawdy, inni bronili mitu o
        > poslkiej nieskazitelności (to byli ci umiarkowani jak zmarły prof. Strzembosz)
        > lub całą sprawę uważali za międzynarodowy żydowski spisek i zamach na polskość.
        >

        Recenzja z Rzepy
        ,,Bikont - "osobista nieprzyjaciółka katolickiego Pana Boga"
        Ujawnienie listy książek nominowanych wywołało żywą dyskusję czytelników na
        forum internetowym "Gazety Wyborczej". Jeden z nich przypomniał wartościową
        recenzję tej książki Krzysztofa Masłonia z "Rzeczpospolitej" (7-8 sierpnia 2004
        r.). Faktycznie, warto po nią dziś sięgnąć, aby przypomnieć, o co chodzi. Masłoń
        napisał bowiem: "[...] przy lekturze "My z Jedwabnego" nie doznałem wstrząsu.
        Znając z "Gazety Wyborczej" teksty Anny Bikont poświęcone zbrodni w Jedwabnem,
        spodziewałem się przecież podobnej książki". I dalej zauważa: "20 czerwca 2001
        roku autorka użala się, że niektórzy przyjaciele i znajomi, po przeczytaniu jej
        reportaży w "GW", zauważają, że z racji pochodzenia jest ona nieobiektywna".
        Zdaniem Masłonia "Dziennikarka "Gazety Wyborczej" zamierzała napisać "reportaż o
        miasteczku, które będzie musiało się skonfrontować ze zbrodnią sprzed lat".
        Powstała gruba książka o narodzie, który z konfrontacją tą ma poważne problemy.
        O narodzie, którego autorka "My z Jedwabnego" - w zadziwiający sposób - nie
        rozumie".

        Za polskiejutro.
        www.polskiejutro.com/art/a.php?p=174zakul
      • wesoly33 Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 00:27
        Bikont ???
        buahahahah
        tez mi faktografa znalazl
    • kropek_oxford KTO oskarzal "narod polski"? Nazwiska bandytow 28.01.06, 00:11
      i przyklaskujacych im sasiadow byly powszechnie znane. Chyba ze ci bandyci
      za "narod polski" sie uwazali. LUB NAROD POLSKI SIE Z TYMI BANDZIORAMI - TWOIM
      WZOREM - IDENTYFIKOWAL:)
      • mlot.na.lewactwo Re: KTO oskarzal "narod polski"? Nazwiska bandyto 28.01.06, 00:16
        Matke by ci wyslali na sybir inaczej bys spiewał zlewozmywaku.
        • niezapowiedziany Re: KTO oskarzal "narod polski"? Nazwiska bandyto 01.02.06, 00:52
          rozumiem, ze Rosjanie maja z racji Dierzynskiego i jeszcze paru innych mowic o polokomunie, tak? o polskich zbrodniach na narodzie rosyjskim. ciekawa optyka. wyobraz sobie, ze tak komunisci postepowali. w kazdym kraju mieszali struktury wladzy. a jak bylo wygodnie grali na nastrojach narodowych.
    • loppe Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 28.01.06, 00:15
      Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi?
    • karlin Czasy niespokojne, więc.... 28.01.06, 00:16
      Trzeba ludziom przypomnieć, że poza PO jest jeszcze ktoś, kogo należy się
      obawiać i nielubić?

      :)
      • nurni e tam :) 28.01.06, 00:22
        To taki odprysk jedynie.
        Od czasu jak kazdy zoologiczny antykomista (i oczywsicie antysemita) zaczytuje
        sie w Wildsteinie pewne klechdy odwalily kite.

        Ataki GW na Kurtyke (z powodu nominacji Gontarczyka) to takie branzowe zabiegi.
        Mialo byc tak pieknie - jak w ksiazkach do historii Szechterowej - a tu
        zachcialo im sie cos sprawdzac. No prawdziwe z nich Chamy.
    • eres2 Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 00:01
      W11mil: Jak dotąd dyskusja o zbrodni w Jedwabnem przebiegała według schematu -
      atakujący oskarżali naród polski jako całość - broniący argumentowali że
      zrobili to niereprezentatywni dla całości zbrodniarze; Nowością w tej dyskusji
      jest stwierdzenie p. Boguckiej: "często pojawia się odruch utożsamienia z tymi,
      którzy owe występki popełnili, a nie z tymi, którzy w obronie ofiar lub ich
      pamięci stawali. Najwyraźniej pokazała to sprawa Jedwabnego" Wymika z tego, że
      nie dość, że nie wypieramy się związków z tymi z zbrodniarzami, a wręcz
      przeciwnie, "często się z nimi utożsamiamy". Wiele już napisano podłych rzeczy
      o Polakach ale ten passus przkracza pewne granice.

      eres: To oczywiste, ów passus p. Teresy Boguckiej nie „przekracza pewne
      granice”, stwierdza oczywisty fakt.
      Za komentarz niech służy słowo Jacka Kuronia: „U wszystkich, którzy latem 1941
      r. W jakikolwiek sposób – jako niedoszłe ofiary, ich kaci czy tylko świadkowie –
      znaleźli się w miejscu zbrodni, musiało to wywołać potężny wstrząs psychiczny.
      Aby żyć dalej z pamięcią tamtych wydarzeń, musieli osłonić rzeczywistość mitem.
      Mit morderców współtworzą nie tylko mordercy, ale i ci wszyscy, którzy
      powtarzają ich wersję.
      W tym micie nie mordowali Polacy, choć może jacyś pojedynczy; mordowali Niemcy,
      choć może też nie, może to Żydzi sami wymordowali się między sobą. Tak czy
      inaczej na ten mord, z którym Polacy jakoby nie mieli nic wspólnego, Żydzi
      solennie sobie zapracowali swoim niegodziwym postępowaniem wobec Polaków
      właśnie.
      W tym micie ofiara jest więc sama sobie winna. Jest winna, bo w wyniku paktu
      Ribbentrop-Mołotow zmieniali się okupanci i po Niemcach przyszli Sowieci, a
      potem znów Niemcy. We wrześniu 1939 r. Niemcy grabili żydowskie sklepy,
      obcinali Żydom brody upokarzali ich i bili, nic więc dziwnego, że po wkroczeniu
      Armii Czerwonej ludność żydowska odetchnęła z ulgą. I to się pamięta. A potem,
      kiedy wyszli Sowieci i wrócili Niemcy, z kolei Polacy odetchnęli z ulgą. I to
      się pamięta. A potem, kiedy wyszli Sowieci i wrócili Niemcy, z kolei Polacy
      odetchnęli z ulgą i nawet ustawiali bramy tryumfalne. Ale o tym się zapomina.
      W tym micie w NKWD roiło się od Żydów, a za wywózki, których ofiarami byli
      wyłącznie Polacy, odpowiadali miejscowi Żydzi, denuncjując swoich sąsiadów i
      asystując Sowietom przy aresztowaniach. Gdyby przyjrzeć się faktom, niewielu
      takich Żydów z imienia i nazwiska uda się wskazać, nie mówiąc o tym, że sami
      Żydzi byli ofiarami wywózek na Wschód, i to proporcjonalnie do ich liczebności
      w stopniu nawet większym niż Polacy.
      Tak więc mit mordercy polega na odwróceniu ról: sprawca staje się ofiarą.
      Dlaczego mit ten podziela tak wielu mieszkańców Jedwabnego, którzy ani nie
      uczestniczyli w zbrodni, ani nawet nie mieszkali wtedy w tamtych okolicach?
      Dlaczego mit ten przyjęła jak własny duża część polskiej opinii publicznej i
      nadkruszyły go nawet wyniki śledztwa prowadzonego przez Instytut Pamięci
      Narodowej? A wykluczyło ono bezpośredni udział Niemców w zbrodni. Otóż dlatego,
      że w tym micie świętością jest dobre imię Polski. I to jest nośne.
      Najbardziej zdumiewające, że wśród morderców i zaprzeczających zbrodni
      występuje rodzaj dwumyślenia, w którym bez dysonansu poznawczego współistnieją
      rzeczywistość mityczna i prawdziwa, która zresztą w ich opowieściach deformuje
      się i obrasta w pomniejsze mity. Jak choćby mit żydowskiego złota, które
      przypadło w udziale uczestnikom zbrodni. Ta góra złota rozrasta się po dziś
      dzień, ujawnia w złości, wykrzykiwana w sąsiedzkich sporach, w zawistnym
      wypominaniu, że ten czy inny wzbogacił się na Żydach.
      Takie rozumowanie zakłada, że zarówno za tymi, którzy pomagali Żydom, jak i za
      tymi, którzy dziś ośmielają się opowiadać o udziale Polaków w zbrodni, stoją
      duże żydowskie pieniądze. Ten wątek też był łaskaw poruszyć biskup łomżyński,
      wygłaszając w Jedwabnem, że w całej sprawie chodzi o duże pieniądze i jest ona
      elementem perfidnego żydowskiego spisku.
      Z kolei mit ofiary współtworzą ocaleni z tamtej rzezi i rodziny pomordowanych.
      Jak w każdym micie, musi być w nim element świętości. Jest nią sama ofiara –
      męczennik, personifikujący prześladowany od wieków lud żydowski. Dlatego
      zbrodnia, dziejąc się w określonym dniu i miejscu, jednocześnie rozgrywa się
      jakby poza czasem i przestrzenią. To dlatego osoby składające relację ze
      zbrodni często opowiadają tak, jakby były obecne w każdym momencie i w każdym
      miejscu, wszystko widziały, wszystko słyszały.
      Mit ofiary i mit mordercy różni odległość od prawdy. Pierwszy ją deformuje,
      zagęszcza okrucieństwa w imię pamięci pomordowanych. Drugi ucieka od prawdy,
      przeinacza ją i przenicowuje, podpiera się pomniejszymi mitami. Choćby tym o
      znakomitych, dobrosąsiedzkich stosunkach., które miały łączyć obie społeczności
      przed wojną, a które podeptali sami Żydzi, szarogęsząc się w czasie okupacji
      sowieckiej.
      Mamy zatem dwa przeciwstawne sobie mity, a rzeczywistości realnej brak. Może
      więc nie można się dziwić, że wielu dziennikarzy przyjmuje je za rzeczywistość?
      Choć trzeba się dziwić, że czynią to także niektórzy uczeni.
      [...] Nie odczuwam specjalnego dyskomfortu, że Polacy okazali się mordercami.
      Morderców można znaleźć w każdej nacji. Porażająca i hańbiąca jest dla mnie
      dopiero ich obrona. A podejmują się jej biskupi, uczeni, publicyści. Ukrywanie
      morderców i zaprzeczanie rzeczywistości stanowi dojmujące marnotrawienia
      dobrego imienia Polski”.
      • anthony.zhureck eres, o tobie już xiążki piszą :) 01.02.06, 00:35
        www.albertus.pl/?d=produkt&id=100
      • 9111951u Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 07:15
        eresie 2, jesteś dobitnym przykładem faceta , któremu conieco wyprano .
        "Aby żyć dalej z pamięcią tamtych wydarzeń, musieli osłonić rzeczywistość mitem.
        Mit morderców współtworzą nie tylko mordercy, ale i ci wszyscy, którzy
        powtarzają ich wersję.W tym micie nie mordowali Polacy, choć może jacyś
        pojedynczy; mordowali Niemcy,choć może też nie, może to Żydzi sami wymordowali
        się między sobą. Tak czy inaczej na ten mord, z którym Polacy jakoby nie mieli
        nic wspólnego, Żydzi solennie sobie zapracowali swoim niegodziwym postępowaniem
        wobec Polaków właśnie".
        Mitem to jesteś Ty, a nie fakt, że to Niemcy zaplanowali, przeprowadzili i
        wymordowali Żydów w Jedwabnem" No chyba ,że jesteś nieprzesłuchanym świadkiem z
        prcesów, które miały miejsce w latach 1949 -1953 i dlatego ówczesny sąd osądził
        Niemców i ich polskich pomocników, którzy działali pod przymusem albo z własnej
        chęci.
        Co do odwetu polskiego z 25 czerwca 1941 r a nie 10 lipca 1941 r, to jest
        jasne,ze zdrajcy sobie na to zasłuzyli, no chyba ,ze uważasz, że za zdradę
        Polski i Polaków w tym polskich Żydów należy się nagroda.
        Co do faktów ,że to Zydźi Żydów mordowali, to informuję, że takie właśnie były
        przypadki jak chodzi o Białystok , gdzie Zyd dowodził akcją oczyszczającą,
        pewno daltego Żydźi tak się bronią przed tą prawdą, mitem o tym ,ze to Polacy
        ich wymordowali.
        Co do hańby? a niby jakiego mordercy bronili Polacy w imię dobrego imienia
        Polski?, bo Żydźi na ten przykład bronią Morela ?
        Jesteś dobitnym przykładem jak skuteczne było pranie w Twoim przypadku.
      • inna_pora Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 09:52
        twój cytat z Jacka Kuronia jak najbardziej na miejscu a potwierdzają
        to "odpowiedzi" na twój post.Jak grochem o ścianę.pzdr cię eres2
    • michal00 Publicysci GW juz tak maja, ze gdzie sie da musza 01.02.06, 00:12
      wetknac Jedwabne, zeby pokazac, ze Polacy to bardzo zli ludzie. Nie tylko
      mordercy, o nie - zli sa wszyscy, ktorzy maja jakies watpliwosci w tej sprawie.
      Dziwnym trafem ta sama gazeta broni i usprawiedliwia pracujacych w UB i SB, no
      ale tam nie tylko Polscy pracowali.
      • nurni Re: Publicysci GW juz tak maja, ze gdzie sie da m 01.02.06, 00:15
        michal00 napisał:

        > wetknac Jedwabne, zeby pokazac, ze Polacy to bardzo zli ludzie. Nie tylko
        > mordercy, o nie - zli sa wszyscy, ktorzy maja jakies watpliwosci w tej sprawie.
        >
        > Dziwnym trafem ta sama gazeta broni i usprawiedliwia pracujacych w UB i SB, no
        > ale tam nie tylko Polscy pracowali.

        To nie traf tylko logiczna konsekwencja.

        O Matko!
        Czy juz wolno o tym pisac???
    • mysz_polna5 Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 00:16
      21 stycznia zmarl Jacob Baker ~ nowojorski rabin.
      Poprzednio nazywal sie Eliazar Piekarz, jego ojciec prowadzil w Jedwabnem
      piekarnie. Wyemigrowal do USA na rok przed IIWS. Jego wspomnienia o tym
      miasteczku zachecily Grossa do napisanie tej ksiazki.

      Jednak rabin Baker powiedzial:" ze Zydow w tym miasteczku zabili "sasiedzi",
      ale podkreslal, ze nie nalezy sie KONCENTROWAC na polskosci sprawcow zbrodni i
      nie mozna nia obciazac NARODU polskiego".
      Niestety, ksiazka Grossa mial inny wydzwiek!
      • niezapowiedziany Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 00:58
        ale to ze Gross konfabulowal to wina wszystkich Zydow. bez wyjatku. nie Grossa.
        a czytajac tutaj niektore posty bladejtwarzy, wesolego czy skina wcale nie bylbym taki pewien, czy nie zatlukliby moich przyjaciol np. (za kare). tacy jak oni wlasnie donosili (w poczuciu wypelnianej misji "oczyszczania narodu z plugastwa" i "wymierzaniu sprawiedliwosci")
        • niezapowiedziany Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 01:02
          i o tyle obawy i oceny co do istnienia wsrod Polakow antysemityzmu sa uzasadnione i prawdziwe. znamienne, ze nawet tu na forum nikt przeciwko tym uogolnieniom wyzej wymienionej trojki nie protestuje. nikomu to nie przeszkadza. (i nie chodzi o pisanie o faktach, ale o nakladanie odpowiedzialnosci, kontekstu i insynuacji na zbiorowosc, o uzywanie stereotypow i kalek jako okreslen normalnych i uzsadaniajacych a czasem wrecz zastepujacych opinie i sady)

          jadac do Przemysla dowiedzialem sie od jednej z wracajacych do domu studentek, ze to Zydzi dokonali atakow na WTC, ze to jest ich spisek (nie slychac bylo bowiem, zeby jakis Zyd zginal -> zaden Zyd nie zginal -> to Zydzi zrobili, a swoich ostrzegli). nikt rowniez nie oponowal.
          • jowitaa1 Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 01:13


            przeciwko czemu chcesz protestowac??

            Nawet sami Amerykanie przyznaja na stronach internetowych, ze w ataku na WTC
            byl zaangazowany Mosad; i tak, to tez zostalo zauwazone o nieobecnosci zydow w
            dniu w pracy. Trzeba siegac po inforamcje z roznych zrodel a nie tylko tych
            oficjalnych,ktore podaja gotowa papke do ciamkania...
            www.hotnews.pl
            • niezapowiedziany Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 01:17
              ja znam strony wymieniajace jako Zydow wszystkich naszych bardziej znanych politykow. tez mozna sie na nie powolac :)
            • niezapowiedziany a tu masz, ze to Bush i CIA :) 01.02.06, 01:21

              www.flashzone.pl/forum2/showpost.php?p=155812&postcount=2
            • wujaszek_joe Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 08:43
              hej bracia żydzi
              nie idzcie jutro do pracy bo samoloty rozwalą WTC
              ale cii, nie mówcie nikomu

              sorry, jak można wierzyć w coś takiego?
          • humbak Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 01:50
            Ale czego sie spodziewałeś? Że ktoś będzie polemizował? Ludzie którzy wygłaszają takie opinie są argumentoodporni. Ja bym zaczął się trząść, ale bym się nie odezwał. Szkoda nerwów.
    • jowitaa1 Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 01:07


      cokolwiek sie powie teraz o Jedwabnem to trzeba przede wszystkim zaczac od tego
      ze nalezy jak najszybciej wznowic ekshumacje z miejsca zbrodni.
      Bez tego nie ma mowy o pelnej prawdzie kto i jak byl zaangazowany w akcje.
      Przerwanie nagle ekshumacji powoduje ze rosnie liczba pytan bez odpowiedzi....

      To nie sluzy Prawdzie...
      • anthony.zhureck Kaczor powinien się zreflektować. nb. polskie 01.02.06, 01:22
        prawo nie uwzględnia możlwości przerwania ekshumacji ze względów religijnych.
        • mysz_polna5 Re: Kaczor powinien się zreflektować. nb. polskie 01.02.06, 01:45
          anthony.zhureck napisał:

          > prawo nie uwzględnia możlwości przerwania ekshumacji ze względów religijnych.






          Przepraszam, ale dzisiaj nie jest prima aprilis!

          Czyje prawo? Jakie prawo? Cos konkretnego poprosze?
          I jeszcze jedno. Czy to prawo rowniez dziala lub nie dziala w wyswietleniu
          zbrodni?
          • anthony.zhureck Re: Kaczor powinien się zreflektować. nb. polskie 01.02.06, 02:10
            ekshumacja w Jedwabnem została przerwana niby na życzenie rabinów, ze względów
            religijnych. a z tego co wiem, przepisu, który uwzględnia taką możliwośc po
            prostu nie ma. w końcu nie jesteśmy państwem religijnym :)
            • mysz_polna5 Re: Kaczor powinien się zreflektować. nb. polskie 01.02.06, 02:41
              anthony.zhureck napisał:

              > ekshumacja w Jedwabnem została przerwana niby na życzenie rabinów, ze
              względów
              > religijnych. a z tego co wiem, przepisu, który uwzględnia taką możliwośc po
              > prostu nie ma. w końcu nie jesteśmy państwem religijnym :)



              Zamiast odpowiedzi: hmmmmm ...

              Ale, masz racje. Przypominales, ze cos takiego bylo!
        • jowitaa1 Re: Kaczor powinien się zreflektować. nb. polskie 01.02.06, 02:43


          ekshumacja zostala przerwana na prosbe rabina,ktory tlumaczyl,ze zmarlym
          nalezy sie spokoj.

          Ale to nie jest prawda. W Izraelu dokonuje sie ekshumacji gdy zachodzi wyrazna
          potrzeba.

          Poza tym kazda religia wyraznie mowi,ze najwazniejsza jest prawda .Takze
          judaizm/Prawda ponad wszystko.

          Wlasnie w imie spokoju zmarlych nalezy wyjasnic cala prawde
    • t-800 Re: nieprzyjemna nowość w sporze o Jedwabne 01.02.06, 09:56
      w11mil napisała:

      > Nowością w tej dyskusji jest stwierdzenie p. Boguckiej:

      To tak, która była łaskawa nas nazwać "hołotą gardłującą w Internecie".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja