czyzunia52
10.11.02, 00:48
Kłopoty z budżetem
Składka w całości
Na stopniowe płacenie składki do budżetu UE przez nowo przyjęte państwa nie
zgodzili się ministrowie finansów Piętnastki. To dla polskiego budżetu może
być katastrofalne.
We wtorek w Brukseli ministrowie finansów wszystkich krajów ubiegających się
o przyjęcie do Unii Europejskiej zwrócili się do państw UE o zwolnienie na
kilka lat z konieczności wniesienia pełnej składki członkowskiej do kasy
Unii. Dochodzenie do niej miałoby trwać dopóty, dopóki kraje te nie zostaną
objęte pełnymi dopłatami bezpośrednimi dla rolników. Ze względu na napięty
budżet UE urzędnicy unijni uznali tę propozycję za nierealistyczną. Zdaniem
wicepremiera i ministra finansów, konieczność uiszczenia składki w pełnej
wysokości oznaczać będzie trudności przy konstruowaniu budżetu państwa na rok
2004 i lata następne. Grzegorz Kołodko zauważył, że będziemy musieli zapłacić
całą składkę, podczas gdy dopłaty wyrównawcze do rolnictwa będą trafiać w
terminie późniejszym, już podczas roku budżetowego. - Dla budżetu to będzie
problem, bo pieniądze będą wypływać z budżetu w całości, a trafiać będą do
gospodarki, a tylko po części do budżetu - stwierdził Kołodko. Dodał, iż z
budżetu państwa muszą zostać również wyłożone środki na współfinansowanie
różnych projektów realizowanych przez samorządy, organizacje pozarządowe oraz
sektor prywatny. Ponadto pole manewru przy konstruowaniu budżetu na rok 2004
zostało zawężone przez zaplanowanie w projekcie przyszłorocznej ustawy
budżetowej długu publicznego przekraczającego wielkość 50 proc. Produktu
Krajowego Brutto. Przekroczenie progu 50 procent oznacza, że stosunek
deficytu budżetowego do dochodów budżetowych na 2004 r. nie może być większy
od tej relacji w roku 2003.
Artur Kowalski, PAP