Czego chce J.Kaczyński?

28.01.06, 13:25
Cokolwiek by nie zrobił PiS, będzie źle przedstawiane przez Gazetę.
Dążenie do władzy? - Oczywiście, po to są partie.
A niby inne partie nie dążą do władzy? - tyle że tym razem przegrały wybory.
Kiedy działacze PiSu usiłują znaleźć poparcie w sejmie dla przeprowadzania
swoich ustaw - zgodnych ze swoim programem wyborczym - to się nazywa handelkiem.
Ale kiedy PO wysuwała 21 postulatów to się nazywało negocjacje - czyli też
handelek, tyle że nie doszedł do skutku.
Jest jakaś paranoja w ocenach działań PiS-u - zarzuca się niby chaos (niby
chaos, bo panuje on najczęściej w głowach komentatorów a nie w państwie), a
gdy partia rządząca usiłuje zapewnić sobie poparcie w sejmie, aby móc
skutecznie działać - podnosi się wrzask, że to zamach na demokrację. Jaki
zamach??? Siłą tę władzę zdobyli, czy jak?
Że usiłuje wprowadzić zmiany na kluczowych stanowiskach w państwie to chyba
naturalne - wprowadza ludzi, co do których ma przekonanie, że będą pomocni w
przeprowadzaniu zmian, a nie będą przeszkadzać. O ile rozumiem wypowiedzi
Napierniczaków - wreszcie to ich ludzie wypadają ze stołków, do których przez
lata byli przyklejeni, o tyle nie rozumiem postawy PO - teraz zajmuje
stanowisko niezwykle zgodne z postkomunistami. Ale jako opozycja ma oczywiście
prawo do krytyki - spodziewałabym się jednak po tej partii bardziej sensownej.
Dziennikarze w mediach ciągle powtarzają idiotyczne pytanie (a za nimi i
inni), że nikt nie wie do czego dąży Kaczyński. A niby do czego ma dążyć? Jest
szefem partii, która wprawdzie wygrała wybory ale nie ma większości w sejmie,
wobec tego usiłuje tę większość uzyskać.
A jak ma uzyskać to poparcie jeśli nie ustępstwami jakimiś na rzecz innych
partii? Problem w tym, czy ustępstwa umożliwią mimo wszystko realizację
własnego programu, czy też to utrudnią. Kiedy PO zażyczyła sobie większą ilość
ministerstw i to w dodatku w tych dziedzinach, które dla PiSu były
najważniejsze z punktu widzenia programu tej partii, wiadomo było, ze nie są
to warunki do przyjęcia. Przed wyborami była mowa, że realizowany będzie
program tej partii, która wygra wybory - tyle że nikt wtedy nie przewidywał,
że tą partią może byc PiS.
I ma do wyboru dwie możliwośći - albo mu się uda taką większość utworzyć, co
jest niezwykle trudne, bo PO się nie kwapi być drugim ugrupowaniem, a
pozostałe partie nie są pewne w swych reakcjach, co pokazały przy koalicji
rotacyjnej.
Jeśli to się nie powiedzie, i PiSowi nie uda się zdobyć poparcia dla swego
programu, pozostają ponowne wybory. Innych możliwości nie ma!!!
Tyle że przy obecnej ordynacji kolejne wybory mogą niewiele zmienić. A nie
wydaje mi się, aby taki skład sejmu jak obecnie, był zdolny do jej zmiany.
Mało jest tak uczciwych polityków jak Kaczyńscy. Ale cokolwiek by nie zrobili
- imperium atakuje. Jarosław nie chce byc premierem i proponuje bardzo
sensownego człowieka na to stanowisko - krzyk!!! A jednocześnie wrzask, jak to
JK rwie się do władzy.
Prezydent milczy, dając szansę sejmowi na samodzielne rozwiązanie problemów -
źle!!! Zabiera głos - źle!!!, bo nie po myśli krzykaczy.
Platforma nie chce wejść do koalicji z PiS-em (jej prawo) ale zarazem psioczy,
że wobec tego PiS poszukuje poparcia w innych partiach, że niby niegodne.
Jedno jest pewne PiS tego poparcie nie będzie szukał w SLD i z nim nie będzie
prowadził żadnych targów. I dlatego głosowałam na PiS, a nie na PO.
    • elfhelm Niezrozumiałe jest dla mnie tylko jedno 28.01.06, 13:28
      Dlaczego nie może być koalicji rządowej PiS-SO-LPR?
      Lepper i Giertych świetnie się w handlu dogadują z Kaczyńskimi. I są generalnie
      tani. Mało rozgarnięci, więc nie będą przeszkadzali.
      W czym problem?
      • pink.freud Re: Niezrozumiałe jest dla mnie tylko jedno 28.01.06, 13:35
        Swietna merytoryczna odpowiedź:)))
        • elfhelm Re: Niezrozumiałe jest dla mnie tylko jedno 28.01.06, 13:54
          Wyjaśnij mi pink.freudzie, co stoi na przeszkodzie takiej koalicji? Są partie
          chętne do wejścia w koalicję. Dają przykłady posłuszeństwa. W czym problem?
          • pink.freud Re: Niezrozumiałe jest dla mnie tylko jedno 28.01.06, 14:18
            Nie w tym rzecz, jest jak najbardziej możliwa;)))
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35451156&v=2&s=0
            Nie o tym był post pralinki i odpowiedziałeś nie na temat w dodatku jak obrazone dziecko:)
      • pralinka.pralinka Re: Niezrozumiałe jest dla mnie tylko jedno 28.01.06, 13:41
        elfhelm napisał:

        > Dlaczego nie może być koalicji rządowej PiS-SO-LPR?
        > Lepper i Giertych świetnie się w handlu dogadują z Kaczyńskimi. I są generalnie
        > tani. Mało rozgarnięci, więc nie będą przeszkadzali.
        > W czym problem?

        Też się nad tym zastanawiałam. I problem nie jest zapewne w "złej prasie" tych
        partii - wreszcie PiS-owi też się dokopuje, a raczej w nieprzewidywalności
        reakcji działaczy tych partii, co pokazała "nocna zmiana II".
        Właśnie to, że są tani, może być problemem. Zawarcie koalicji zwłaszcza z SO
        byłoby dowartościowaniem posłów tej partii, a nie sądzę, aby PiS zamierzał
        doawrtościowywać np Begerową. Jak wprowadzać wysokie standardy w polityce z
        posłami mającymi zarzuty nie tylko z "pyskówek"? W tym też jest problem.
        • elfhelm Skor Jarosław Kaczyński gardzi Lepperem 28.01.06, 13:52
          to czemu mu nie przeszkadzo to w dogadywaniu się w większości kluczowych spraw -
          poparcie rządu, poparcie budżetu, poparcie kluczowych (dla PiS nie dla Polski)
          ustaw, kwestie personalne...
          I dochodzi do paranoi, że Ziobro głosuje za Borysiukiem...
        • ayran Re: Niezrozumiałe jest dla mnie tylko jedno 28.01.06, 13:53
          Myślę, że nie trzeba się już martwić - bariera została przekroczona. Ten
          Borysiak, w końcu tak samo człowiek Samoobrony, jak i Roberta Kwiatkowskiego,
          został wybrany na sześć lat. Przecież Jarosław myśli długofalowo, a skoro tak
          myśląc dokonał takiego wyboru, to o czymś to świadczy.
        • hihiro Nie ma problemu 28.01.06, 13:55
          pralinka.pralinka napisała:

          > Też się nad tym zastanawiałam. I problem nie jest zapewne w "złej prasie" tych
          > partii - wreszcie PiS-owi też się dokopuje, a raczej w nieprzewidywalności
          > reakcji działaczy tych partii, co pokazała "nocna zmiana II".

          Jak PiS da im stanowiska w rządzie to będa go bronic jak niepodległości.
          Ale jeśli trzyma sie je na dworze na krótkiej smyczy to nie ma się co dziwić, że
          są rozgoryczeni i krnąbrni :)

          > Właśnie to, że są tani, może być problemem. Zawarcie koalicji zwłaszcza z SO
          > byłoby dowartościowaniem posłów tej partii, a nie sądzę, aby PiS zamierzał
          > doawrtościowywać np Begerową. Jak wprowadzać wysokie standardy w polityce z
          > posłami mającymi zarzuty nie tylko z "pyskówek"? W tym też jest problem.

          W PiS jest pewna grupa ludzi z SO czy LPR. Samo PiS również od pyskówek nie
          stroni, a ich standardy najlepiej wyznaczają takie tuzy jak Kurski.

          Problem jest tylko jeden: koalicja z SO i LPR źle wpłynie na notowania PiS, a
          ponadto wymagałaby podzielenia sie władzą. A do tego Jarek nie moze dopuścić.
          Już lepiej niech wszystko się rozp...
    • haen1950 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 13:33
      Z grubsza mniej więcej wiadomo. Chce odstawiać zbawcę narodu. Ale czasy sa
      kiepskie i wrogów nie widać na granicach. A ci wewnątrz nie chcą się zaprząc do
      tej roboty. Dlatego toczy wojny sam ze sobą.
      • pink.freud Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 13:36
        Też potrafisz dyskutować:)))))
        • haen1950 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 13:49
          pink.freud napisał:

          > Też potrafisz dyskutować

          O co ci chodzi? Nikt nie wie, czego chce ten facet. Najbardziej kompetentni
          ludzie nie wiedzą, z jakim pomysłem się jutro obudzi?
          Nakreśliłem tylko ogólny plan Jarka, i uważam jego realizację w tych warunkach
          za niemożliwą. Ośmieszy się tylko.
          • pralinka.pralinka Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:01
            haen1950 napisał:

            > pink.freud napisał:
            >
            > > Też potrafisz dyskutować
            >
            > O co ci chodzi? Nikt nie wie, czego chce ten facet. Najbardziej kompetentni
            > ludzie nie wiedzą, z jakim pomysłem się jutro obudzi?
            > Nakreśliłem tylko ogólny plan Jarka, i uważam jego realizację w tych warunkach
            > za niemożliwą. Ośmieszy się tylko.


            Nie wie tylko ten, kto nie chce wiedzieć. Z jakim pomysłem się obudzi? Ano gra
            sie tak, jak przeciwnik pozwala. To prawda, że koalicja z SO, jest trudna do
            zaakceptowania przez zwolenników PiS-u.
            • ayran Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:06
              pralinka.pralinka napisała:

              > To prawda, że koalicja z SO, jest trudna do
              > zaakceptowania przez zwolenników PiS-u.

              Pewnie dla niektórych tak, ale posłowie nie mają z tym aż takich problemów.
            • elfhelm Dlaczego pralinko trudna do zaakceptowania??? 28.01.06, 14:15
              - b. wiceszef Samoobrony z okresu blokad i wysypywania zboża Wojciech
              Mojzesoweicz jest jednym z liderów PiSu na Kujawach i wprowadził do PiS sporą
              grupę działaczy partii Leppera (b. poseł Klukowski, radni wojewódzcy...)

              - klub PiS poparł Leppera na wicemarszałka Sejmu, mimo że Samoobrona się przy
              tym nie upierała (były zebrane podpisy pod Wiśniowską)

              - poparto w ramach handlu Borysiuka - człowieka Roberta Kwiatkowskiego z GTW...
              i Ziober też głosował...

              - posłowie z wyrokami chyba nie są przeszkodą - w PiS jest Krasulski czy od
              niedawna Szyga. Wyrok za wyłudzenie ma też niebędący posłem szef subregionu
              pilskiego.
              • pralinka.pralinka Re: Dlaczego pralinko trudna do zaakceptowania??? 28.01.06, 14:32
                elfhelm napisał:

                > - b. wiceszef Samoobrony z okresu blokad i wysypywania zboża Wojciech
                > Mojzesoweicz jest jednym z liderów PiSu na Kujawach i wprowadził do PiS sporą
                > grupę działaczy partii Leppera (b. poseł Klukowski, radni wojewódzcy...)
                >
                > - klub PiS poparł Leppera na wicemarszałka Sejmu, mimo że Samoobrona się przy
                > tym nie upierała (były zebrane podpisy pod Wiśniowską)
                >
                > - poparto w ramach handlu Borysiuka - człowieka Roberta Kwiatkowskiego z GTW...
                > i Ziober też głosował...
                >
                > - posłowie z wyrokami chyba nie są przeszkodą - w PiS jest Krasulski czy od
                > niedawna Szyga. Wyrok za wyłudzenie ma też niebędący posłem szef subregionu
                > pilskiego.

                Blokady i wysypywanie zboża - są dla mnie przejawem bardziej demonstracji czy
                strajku niż przestępstwem, tym bardziej że z tym zbożem dziwne rzeczy się działy.
                Co do poparcia Leppera na wicemarszałka - to było dokładnie to samo co zgoda na
                Olejniczaka - PiS wprowdziła obyczaj, żeby wicemarszałkami byli przedstawiciele
                wszystkich partii - co zresztą teraz obraca się przeciwko PiS-owi.
                Co do wyborów do KRRiTV to wiadomo, że jest ona do rozwiązania - choć zapewne
                nie szybko - bo konieczna jest zmiana konstytucji. Poza tym jeden Borysiuk nie
                zdoła tam namącić, nawet gdyby bardzo chciał.
                • elfhelm Re: Dlaczego pralinko trudna do zaakceptowania??? 28.01.06, 14:38
                  Czyli koniunkturalizm partyjny. Przykre.

                  Demonstarcje demonstrowaniem. Łamanie prawa w tym niszczenie mienia jest
                  przestępstwem.

                  Wicemarszałkowie wszystkich partii - ok. Ale SO nie upierała się przy Lepperze
                  (zresztą PiS ostro krzyczał, jak SLD wybierało Leppera).

                  Borysiuk się dogada z biologiem z LPR i zablokują działalność rady. LPR i SO
                  dobrze współpracują ostatnio.
                • ayran Re: Dlaczego pralinko trudna do zaakceptowania??? 28.01.06, 14:39
                  pralinka.pralinka napisała:

                  > Blokady i wysypywanie zboża - są dla mnie przejawem bardziej demonstracji czy
                  > strajku niż przestępstwem,

                  Zwłaszcza kiedy uzasadnienie jest takie, że zboże jest zatrute, choć okazuje się
                  być zdrowe. A golenie komornika?

                  > Co do poparcia Leppera na wicemarszałka - to było dokładnie to samo co zgoda na
                  > Olejniczaka - PiS wprowdziła obyczaj, żeby wicemarszałkami byli przedstawiciele
                  > wszystkich partii - co zresztą teraz obraca się przeciwko PiS-owi.

                  Pełna zgoda. Trzeba było wybrać wszystkich wicemarszałków z PiS-u, wtedy
                  marszałek Jurek nie musiałby opróżniac sali, kiedy chce wyjść na siusiu.

                  > Poza tym jeden Borysiuk nie
                  > zdoła tam namącić, nawet gdyby bardzo chciał.

                  Ale wiesz, że już razem z Haydukiewiczem mają mniejszość blokującą?
                  • pralinka.pralinka Re: Dlaczego pralinko trudna do zaakceptowania??? 28.01.06, 15:17
                    ayran napisał:

                    > pralinka.pralinka napisała:
                    >
                    > > Blokady i wysypywanie zboża - są dla mnie przejawem bardziej demonstracji
                    > czy
                    > > strajku niż przestępstwem,
                    >
                    > Zwłaszcza kiedy uzasadnienie jest takie, że zboże jest zatrute, choć okazuje si
                    > ę
                    > być zdrowe. A golenie komornika?
                    >
                    > > Co do poparcia Leppera na wicemarszałka - to było dokładnie to samo co zg
                    > oda na
                    > > Olejniczaka - PiS wprowdziła obyczaj, żeby wicemarszałkami byli przedstaw
                    > iciele
                    > > wszystkich partii - co zresztą teraz obraca się przeciwko PiS-owi.
                    >
                    > Pełna zgoda. Trzeba było wybrać wszystkich wicemarszałków z PiS-u, wtedy
                    > marszałek Jurek nie musiałby opróżniac sali, kiedy chce wyjść na siusiu.
                    >
                    > > Poza tym jeden Borysiuk nie
                    > > zdoła tam namącić, nawet gdyby bardzo chciał.
                    >
                    > Ale wiesz, że już razem z Haydukiewiczem mają mniejszość blokującą?

                    Nie wiem jak ze zbożem było, jeśli naruszyli prawo, to powinny być wyroki, jeśli
                    są wyroki to nie powinni być posłami. Jeśli są posłami to trzeba zmienić prawo.
                    Jesli trzeba zmienić prawo, to trzeba mieć większośc w sejmie. I tak w koło
                    Macieju :)
                    A co do blokady KRRT to niech blokują - bardziej było istotne aby Wańkowa nie
                    zdążyła poupychać koleżków s SLD po radach nadzorczych. Sama Rada jest do
                    kasacji - im bardziej bedzie przyblokowana, tym może i lepiej. Będzie jeszcze
                    jeden argument więcej do jej zlikwidowania.
                    • ayran Re: Dlaczego pralinko trudna do zaakceptowania??? 28.01.06, 15:22
                      pralinka.pralinka napisała:

                      > A co do blokady KRRT to niech blokują - bardziej było istotne aby Wańkowa nie
                      > zdążyła poupychać koleżków s SLD po radach nadzorczych.

                      Na razie koleżcy Wańkowej są w tych radach. Mniejszość blokująca to instrument,
                      żeby oddać stanowisko innym za zgodę na dopuszczenie swoich.

                      > Sama Rada jest do
                      > kasacji - im bardziej bedzie przyblokowana, tym może i lepiej. Będzie jeszcze
                      > jeden argument więcej do jej zlikwidowania.

                      Na razie - w ramach operacji "tanie państwo" - dostała w budżecie milion złotych
                      więcej na pięciu, zamiast dziewięciu członków.
          • jack20 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:00
            Jestes wyjatkowo tepy, jesli nie wiesz o co J.K. chodzi.
            Insynuujesz, piszesz.
            " Najbardziej kompetentni ludzie nie wiedzą, z jakim pomysłem się jutro obudzi?"
            Jakich kompetentnych ludzi masz na mysli?
            Wydaje mi sie, ze KOMPETENTNI raczej na strone J.K. sie przesuwaja.
            Chyba Gilowska czy Religa do takich naleza czy to tez oszolomy "glodne wladzy"?
            J.K. wyprzedza o kilka dlugosci polskich kompetentnych w rodzaju Rokity, Tuska
            czy Schetyny.
            Jest po prostu jedynym z klasa, i wizja polskim politykiem.
            A ze wielu mu tego zazdrosci nie jest powodem non stop opluwania go.
            • mysz_polna5 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:05
              jack20 napisał:


              > J.K. wyprzedza o kilka dlugosci polskich kompetentnych w rodzaju Rokity,
              Tuska
              > czy Schetyny.
              > Jest po prostu jedynym z klasa, i wizja polskim politykiem.
              > A ze wielu mu tego zazdrosci nie jest powodem non stop opluwania go.


              Milo mi przeczytac, ze podobnie myslimy!
              Bo to, czy mu sie uda ... to jest juz inna sprawa! Trzymam kciuki za sukces!
            • haen1950 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:44
              jack20 napisał:

              > Jestes wyjatkowo tepy, jesli nie wiesz o co J.K. chodzi.
              > Insynuujesz, piszesz.
              > " Najbardziej kompetentni ludzie nie wiedzą, z jakim pomysłem się jutro
              obudzi?
              > "
              > Jakich kompetentnych ludzi masz na mysli?
              > Wydaje mi sie, ze KOMPETENTNI raczej na strone J.K. sie przesuwaja.
              > Chyba Gilowska czy Religa do takich naleza czy to tez oszolomy "glodne
              wladzy"?
              > J.K. wyprzedza o kilka dlugosci polskich kompetentnych w rodzaju Rokity,
              Tuska
              > czy Schetyny.
              > Jest po prostu jedynym z klasa, i wizja polskim politykiem.
              > A ze wielu mu tego zazdrosci nie jest powodem non stop opluwania go.

              No, wybacz, nie dostrzegam fascynujących głębi myślowych twojego idola.
              Faktycznie na tle otoczenia on jeden posiada jakąś klasę, doceniam jego brak
              pazerności na dobra doczesne. Jak dotychczas, to niewiele zwojował. Udało mu
              się skutecznie podzielić kościół na rydzykowy i antyrydzykowy, ma mizerny rząd
              mniejszościowy, który nie może uchwalić żadnej trudnej ustawy. Zaoszczędzone
              przez rząd Belki pieniądze wydaje bez umiaru na kampanię wyborczą, z wyjątkiem
              becikowego, które mu platforma sprzątnęła sprzed nosa.
              A teraz musi za pomocą podstępu prawniczego i wbrew sejmowi urządząć show
              wyborczy, bo za pół roku w kasie państwa zabraknie pieniędzy.
              Cienki Bolek jest z tego niby wodza.
              • jack20 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 16:17
                Nie mowie, ze mozna go nazwac dzis mezem stanu.
                Ma wiele mankamentow ale ma tez idee, ktorych sie konsekwentnie trzyma i w
                miare realnych mozliwosci realizuje.
                Posuniecia w kierunku panstwa prawa sa widoczne. Polska nie jest i dlugo
                jeszcze nie bedzie panstwem pelnej demokracji.
                Frazesy o ewentualnej dyktaturze z e strony PiS sa dla mnie bezpodstawne gdyz
                uwazam, ze taka dyktatura nie bylaby calkwicie pozbawiona sensu.
                To co dzieje sie w szkolach na ulicach, przekrety w aparacie wladzy wymagaja
                zdecydowanych krokow.
                Niestety nikogo poza J.K. teoretycznie mogacego to zrealizowac nie widze.
                • haen1950 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 16:36
                  jack20 napisał:

                  > Nie mowie, ze mozna go nazwac dzis mezem stanu.
                  > Ma wiele mankamentow ale ma tez idee, ktorych sie konsekwentnie trzyma i w
                  > miare realnych mozliwosci realizuje.
                  > Posuniecia w kierunku panstwa prawa sa widoczne. Polska nie jest i dlugo
                  > jeszcze nie bedzie panstwem pelnej demokracji.
                  > Frazesy o ewentualnej dyktaturze z e strony PiS sa dla mnie bezpodstawne gdyz
                  > uwazam, ze taka dyktatura nie bylaby calkwicie pozbawiona sensu.
                  > To co dzieje sie w szkolach na ulicach, przekrety w aparacie wladzy wymagaja
                  > zdecydowanych krokow.
                  > Niestety nikogo poza J.K. teoretycznie mogacego to zrealizowac nie widze

                  Wszyscy tak chrzanią bez sensu. Sprawę korupcji i przestępczości załatwia jeden
                  człowiek niezależny politycznie - prokurator generalny wybrany w powszechnych
                  wyborach. Kazda następna władza robi nam wodę z mózgu, że to właśnie ona będzie
                  uczciwa i sprawiedliwa. Tymczasem to, co ludzie kaczora wyprawiają w sejmie z
                  posłami PO kwalifikuje ich do zwyczajnej odsiadki.
                  • jack20 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 17:19
                    Trzeba sie trzymac faktow i konstytucji, jesli taka w tej postaci stworzylismy.
                    Iluzja dzis sa jakiekolwiek zmiany konstytucyjnie wiec i proponowany przez
                    ciebie urzad mozna ad acta odlozyc.
                    Zmiany moze dokonac tylko partia polityczna majace zdecydowane poparcie
                    spoleczenstwa do niej przekonanego.
                    Dlatego uwazam, ze Pisowi troche czasu nalezy zostawic a z wnioskami na goraco
                    i pochopnymi odczekac.
                    Jestem zdania, ze podobnie jak kiedys UW tak dzis PO uwaza (nie wiem z jakiego
                    tytulu?), ze wladza jej sie po prostu nalezy i czyni wszystko by bojkotowac,
                    osmieszyc i niszczyc kazdy pomysl czy propozycje inaczej myslacych, insynuujac
                    i dopatrujac sie w nich tylko rzeczy "niecnych".
                    Jesli zrezygnowala z wlasnej woli z propozycji udzialu i budowy rzadu (fair
                    zreszta propozycji) a sama nie umie przekonac do siebie wiekszosci, to winna
                    trzymac sie co najmniej elementarnej uczciwosci w popierania ustaw zgodnych ze
                    swoim programem.
                    Tymczasem zachowuje sie jak rozkapryszone dziecko, ktorego jedyna motywacja
                    jest: nie, bo nie.
                    Tylko wspoluczestnictwo w rzadach i uzyskiwane wyniki moglyby byc miara jej
                    kompetencji i rzetelnosci.
                • borbali Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 16:37
                  Jak piszesz Jack o przekrętach w aparacie wladzy to zastanawiam się czy
                  uczestniczy w tym tylko Dorn czy pozotali jego koledzy z diabelskiego trójkąta
                  władzy.
                  • jack20 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 17:28
                    Z tego co dochodzi z nie specjalnie przychylnie nastawionej do PiS prasy nie
                    wynika, ze jest to partia o etyce zblizonej do zera a raczej przeciwnie.
                    A ze Dorn nie ma specjalnie kwalifikacji w dyplomatycznym wyrazaniu swych
                    osobistych opini jest jego duzym bledem
        • sawa.com dlaczego pink.freud propaguje w swojej stopce 28.01.06, 13:58
          islam?
          • pink.freud Re: dlaczego pink.freud propaguje w swojej stopce 28.01.06, 14:11
            A niby co złego jest w propagowaniu islamu?:)

            Odpowiedziałem Ci zresztą, ale cały wątek poleciał na oślą
            "Chyba się nie zrozumieliśmy;)))
            Chodzi o demografię:)
            Europa gwarantuje kobietom równe prawa, w tym do samorealizacji. Jest to jak najbardziej zrozumiałe, trudno obciążać kobiety wychowywaniem bachorów. W tym czasie mogą robić mnóstwo innych pożyteczniejszych rzeczy, jak np. kształcić się, robić kariery, walczyć o pokój czy z dyskryminacją waleni, pederastów itp. czy zwyczajnie korzystać z życia.
            W tej chwili w Polsce dzietność wynosi 1.23 co oznacza, że za ok. 3 pokolenia w dużym przybliżeniu liczba katolików (wierzących i nie;) zostanie zredukowana do 8 mln.
            Przyroda nie lubi pustki, ktoś musi wejść na to miejsce, chętni i na miejscu są muzułmanie. To potrwa oczywiście jakiś czas, ale jak już zostanie osiągnieta odpowiednia liczba idzie szybko. Załóżmy, że w mieście, gdzie połowa ludności to
            muzułmanie, biała kobieta ma 1 dziecko (nie jest to Wawa, tu nie ma nawet jednego dziecka na kobietę) a muzułmanka troje (3ka to oczywiście porażka, w praktyce jest to pewnie 5-7, ale niech to będzie najkorzystniejszy dla białasów
            wariant)Gdy dzieci dorosną jest 75% muzułman i 25% białych, wnuków jest już 90% muzułman i 10% białych. 10% to już praktycznie wspomnienie i element miejscowego folkloru, 2 pokolenia to tylko 40 lat (teoretycznie, w praktyce muzułmanki
            mają dzieci wcześnie, białe kobiety coraz częściej po 30tce).
            To nie jest odległa przyszłość. W Rosji Słowianie nie stanowią już nawet połowy ludności, w ostatnich latach ubyło ich 6mln. Ze względu na długość życia takie zmiany demograficzne nie są od razu szybko zauważalne, poprostu jest coraz
            wiecej emerytów, ale w pewnym momencie idzie już szybko.
            Demokracja w Europie zapewnia wszystkom prawo do decydowania o własnym życiu, jedni chcą się rozmnażać, inni nie. Nie sądze, aby w Europie miała zniknąć tolerancja i zacznie się zmuszać kobiety do rodzenia dzieci. Poprostu w pewnym
            momencie muzułmanie osiągną połowę ludności i wprowadzą demokratycznie szariat (to wariant optymistyczny;) lub poczekają 30-40 lat i pozwolą białasom wymrzeć:)))
            Tak czy owak Twoje wnuczki, będą grzecznie chodzić w czadorze, może nawet Ty sie załapiesz;))))))))))"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=35778048&v=2&s=0
        • mysz_polna5 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:02



          Wszystko zebralas w bardzo logiczna calosc.
          Przekazuje moje osobiste podziekowanie!

          Zauwaz tez, ze Jaroslaw Kaczynski aby osiagnac swoj cel, a do takiego zalicza
          utworzenie silnej partii prawicowej i dokonanie istotnych, a nie kosmetycznych
          zmian w Polsce, prowadzi skomplikowana gre. Jak dotad z duzym sukcesem, pomimo
          totalnej nagonki sil postkomunistycznych / to taka ogolna nazwa, bo pod ktora
          sie kryja rozni/. Raz straszy mniejsze partie wczesniejszymi wyborami, innym
          razem uspokaja przez swojego brata blizniaka, ze wybory to ostatecznosc i woli
          pakt stabilizacyjny. Ciagle jednak daje do zrozumienia, ze najbardziej
          interesuje go koalicja z PO.
          Potrafi przyciagac. Tak jak przyciagnal Leppera mamiac go stanowiskiem
          wicepremiera, poczym przypomnial mu, ze ... byl karany, gdy poparcie do budzetu
          uzyskal.
          Podobnie postepuje z drobnica sejmowa.
          Jednym slowem jest dobrym, efektywnym politykiem, z ktorego spoleczenstwa
          zachodnie bylyby dumne!
          Coz dalej? Albo Jaroslaw Kaczynski przyciagnie dla PiS wiekszosc poslow z
          innych partii w ciagu najblizszego czasu, albo bedziemy mieli nowe wybory ~
          ktore niewiele zmienia!

          ps. / na marginesie/.Tusk i Rokita mieli prowadzic PO do zwyciestwa. "Prezydent
          z zasadzmi" i "Premier z Krakowa". Obaj doznali trwalego urazu kleski, i nie sa
          zdolni do racjonalnego myslenia!
      • pralinka.pralinka Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 13:43
        haen1950 napisał:

        > Z grubsza mniej więcej wiadomo. Chce odstawiać zbawcę narodu. Ale czasy sa
        > kiepskie i wrogów nie widać na granicach. A ci wewnątrz nie chcą się zaprząc do
        >
        > tej roboty. Dlatego toczy wojny sam ze sobą.

        Własnie ci z wewnątrz, robią co mogą, aby żadne zmiany nie były możliwe.
        • haen1950 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 13:59
          pralinka.pralinka napisała:

          > haen1950 napisał:
          >
          > > Z grubsza mniej więcej wiadomo. Chce odstawiać zbawcę narodu. Ale czasy s
          > a
          > > kiepskie i wrogów nie widać na granicach. A ci wewnątrz nie chcą się zapr
          > ząc do
          > >
          > > tej roboty. Dlatego toczy wojny sam ze sobą.
          >
          > Własnie ci z wewnątrz, robią co mogą, aby żadne zmiany nie były możliwe

          Bardzo nie rozumiem. Ma 100% władzy wykonawczej. Pomiata wszystkimi ludźmi z
          polityki jak mu się podoba. Ma solidną ochronę. Czego mu jeszcze potrzeba do
          wsadzania bandziorów, skorumpowanych urzędników i polityków od lewej do prawej
          strony? Odnowy moralnej to raczej z Lepperem nie zrobi, na wiarę katolicką w
          rozumieniu Rydzyka też niewielu nawróci. O jakich zmianach mówisz?
          • pralinka.pralinka Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:12
            haen1950 napisał:

            > pralinka.pralinka napisała:
            >
            > > haen1950 napisał:
            > >
            > > > Z grubsza mniej więcej wiadomo. Chce odstawiać zbawcę narodu. Ale c
            > zasy s
            > > a
            > > > kiepskie i wrogów nie widać na granicach. A ci wewnątrz nie chcą si
            > ę zapr
            > > ząc do
            > > >
            > > > tej roboty. Dlatego toczy wojny sam ze sobą.
            > >
            > > Własnie ci z wewnątrz, robią co mogą, aby żadne zmiany nie były możliwe
            >
            > Bardzo nie rozumiem. Ma 100% władzy wykonawczej. Pomiata wszystkimi ludźmi z
            > polityki jak mu się podoba. Ma solidną ochronę. Czego mu jeszcze potrzeba do
            > wsadzania bandziorów, skorumpowanych urzędników i polityków od lewej do prawej
            > strony? Odnowy moralnej to raczej z Lepperem nie zrobi, na wiarę katolicką w
            > rozumieniu Rydzyka też niewielu nawróci. O jakich zmianach mówisz?


            Bardzo nie rozumiesz, bo i bardzo nie chcesz. Do przeprowadzenia zmian, jakie
            PiS chce przeprowadzić są potrzebne ustawy - a to można przeprowadzić tylko w
            sejmie. I nie chodzi o 100% władzy ustawodawczej a o taki, który umożliwi ich
            uchwalenie. Tam gdzie ma jak piszesz 100% władzy - radzi sobie świetnie, oby tak
            dalej. Do wsadzania i skuteczniejszego zwalczania bandziorów i skorumpowanych
            urzędników potrzebne są zmiany w pracy sądów i prokuratury - a do tego potrzebne
            zmiany w ustawach - czy to trudno pojąć??? Dopiero byłby wrzask o zamachu na
            demokrację - gdyby próbowano to robić bez zmian w ustawach!!!
            O nawracaniu na wiarę katolicką to chyba jest Twój program - bo program PiSu
            niczego takiego nie zawiera!!!
            Mówię o konieczności przeprowadzenia zmian w sposób typowy dla państw
            demokratycznych i opierających sie na poszanowaniu prawa - a więc o zmianach w
            ustawach umożliwiających naprawianie państwa.
        • hihiro Jakie zmiany ? 28.01.06, 13:59
          pralinka.pralinka napisała:

          > Własnie ci z wewnątrz, robią co mogą, aby żadne zmiany nie były możliwe.

          Wydłużenie wakacji - zrobione
          Zagarniecie KRRiTV - zrobione
          Zagarnięcie KRS - zrobione
          Przechwycenie spółek skarbu państwa - w trakcie realizacji

          Jakie jeszcze zmiany chce wprowadzic PiS ?
          Bo ja o żadnych nie słyszałem.
          Nie czytałem jeszcze ŻADNEGO projektu ustawy który miałby cokolwiek zmienić poza
          stworzeniem/przeklazaniem kolejnych stołków dla PiS.

          Co chce zmienić PiS ?
          • pralinka.pralinka Re: Jakie zmiany ? 28.01.06, 14:20
            hihiro napisał:

            > pralinka.pralinka napisała:
            >
            > > Własnie ci z wewnątrz, robią co mogą, aby żadne zmiany nie były możliwe.
            >
            > Wydłużenie wakacji - zrobione
            > Zagarniecie KRRiTV - zrobione
            > Zagarnięcie KRS - zrobione
            > Przechwycenie spółek skarbu państwa - w trakcie realizacji
            >
            > Jakie jeszcze zmiany chce wprowadzic PiS ?
            > Bo ja o żadnych nie słyszałem.
            > Nie czytałem jeszcze ŻADNEGO projektu ustawy który miałby cokolwiek zmienić poz
            > a
            > stworzeniem/przeklazaniem kolejnych stołków dla PiS.
            >
            > Co chce zmienić PiS ?


            Chce zmienić chore państwo - to nie jest zadanie do wykonania tylko przez
            gadanie. Do tego potrzebne są narzędzia - te stołki to własnie te narzędzia - no
            może oprócz wakacji. Ładnie napisałeś - przechwycenie spółek skarbu państwa.
            Szkoda tylko, że nie napisałeś po kim. Jakieś krasnoludki tam były, które bardzo
            dbały o interes skarbu państwa, tak bardzo, że niektóre muszą sie tłumaczyć
            przed prokuratorami.
            • hihiro Re: Jakie zmiany ? 28.01.06, 14:40
              pralinka.pralinka napisała:

              > Chce zmienić chore państwo

              Chce zmienic czy tylko mówi, ze chce ?
              A jeśli chce to czy to czy potrafi ?
              A pozatym co jest "chore" i jak będzie wyglądało "zdrowe" ?

              Jeśli dominacje SLD w KRRiTCV ma zastąpić dominacja PiS to jaka różnica ?
              Co wolisz - bejzbolem w potylice czy nożem w brzuch ?

              > Do tego potrzebne są narzędzia - te stołki to własnie te narzędzia

              DO CZEGO ?????
              "Do tego" to mało precyzyjnie. Jak juz będzie wiadomo do czego to można będzie
              ocenic czy posadzenie PiSowej dupy na wszystkich fotelach w tym kraju jest do
              tego konieczne. Na razie śmiało moge powiedzieć - NIE JEST.

              > Ładnie napisałeś - przechwycenie spółek skarbu państwa.
              > Szkoda tylko, że nie napisałeś po kim. Jakieś krasnoludki tam były, które
              > bardzo dbały o interes skarbu państwa, tak bardzo, że niektóre muszą sie
              > tłumaczyć przed prokuratorami.

              Zazdrość ?
              PiS też chce się tłumaczyć przed prokuratorami ? :)
    • hihiro Nie żal sie - bądź mężczyzną :) 28.01.06, 13:49
      pralinka.pralinka napisała:

      > Cokolwiek by nie zrobił PiS, będzie źle przedstawiane przez Gazetę.

      Bo cokolwiek by PiS nie zrobił to robi to źle :)

      > Dążenie do władzy? - Oczywiście, po to są partie.

      Ale nie za wszelką cenę

      > A niby inne partie nie dążą do władzy? - tyle że tym razem przegrały wybory.

      O 3%

      > Kiedy działacze PiSu usiłują znaleźć poparcie w sejmie dla przeprowadzania
      > swoich ustaw - zgodnych ze swoim programem wyborczym - to się nazywa
      > handelkiem

      Bo handlują - stołek za przepchnięcie ustawy - Rywin za to poszedł siedzieć :)

      > Że usiłuje wprowadzić zmiany na kluczowych stanowiskach w państwie to chyba
      > naturalne - wprowadza ludzi, co do których ma przekonanie, że będą pomocni w
      > przeprowadzaniu zmian, a nie będą przeszkadzać.

      Tyle, że miało tego nie byc (TKM)
      A co do kompetencji tych ludzi to sobie nie żartuj - ich jedyną zaletą jest
      bezwgledna lojalnośc wobec wodza. Kwestie kompetencji badź uczciwości dla PiSu
      mają drugorzedne znaczenie.

      > O ile rozumiem wypowiedzi Napierniczaków - wreszcie to ich ludzie wypadają ze
      > stołków, do których przez lata byli przyklejeni.

      To nie rozumiesz.
      Do tej pory obowiązywały jakieś reguły zgodnie z którymi partie (zwróć uwage na
      liczbe mnogą) mające wiekszość w parlamencie miały realny wpływ na centralne
      urzedy. PiS mający 33% w parlamencie chce miec 100% władzy - to jest
      nieproporcjonalne.

      > o tyle nie rozumiem postawy PO - teraz zajmuje stanowisko niezwykle zgodne z
      > postkomunistami.

      Jeśli Tusk i Olejniczak stwierdzą, że słowo "hak" pisze się przez samo "h" to
      znaczy, że PO zawarło sojusz z postkomunistami ?
      A jeśli PiS na stanowisko do KRS wpycha byłego członka PZPR to jest IV RP -
      hipokryzja do kwadratu :)

      > Ale jako opozycja ma oczywiście prawo do krytyki - spodziewałabym się jednak
      > po tej partii bardziej sensownej.

      To partia rządząca, prezydent i rząd mogą postępować bez sensu, a opozycja ma
      ich przed tym chronic - nie żartuj :)

      Dobra - dalej nie bede komentowal bo wyjdzie z tego tasiemiec.
      Krótko wiec:

      PiS NIE MA PRAWA RZĄDZIĆ NIEPODZIELNIE POLSKĄ !!!!!

      PiS MA PRAWO DECYDOWAĆ O LOSACH POLSKI ZALEDWIE W 1/3 !!!!

      Jeśli PiS chce rządzić to PiS MUSI DOPUŚCIĆ DO WSPÓŁRZĄDZENIA INNE UGRUPOWANIA.

      Żądanie poparcia dla rządu PiS jest: śmieszne, żałosne, naiwne i głupie.
      Kaczyński albo jest IDIOTĄ jeśli wierzy, że to przejdzie albo świadomie stawia
      warunki nie do spełnienia bo ma nadzieje, że nowe wybory dadzą mu więcej władzy.
      O czym świadczy zresztą całe ostatnie 4 m-ce w czasie których rząd, parlament i
      prezydent robili wszystko aby jak najbardziej podbic notowania PiS, ale zarazem
      NIC konkretnego. Bo kazda konkretna inicjatywa uniemozliwiałaby równoczesne
      obiecywanie wzajem wuykluczających sie rzeczy (jak zwiększenie socjalu i
      zmniejszenie podatków)
      • pralinka.pralinka Re: Nie żal sie - bądź mężczyzną :) 28.01.06, 15:03
        hihiro napisał:

        > Bo cokolwiek by PiS nie zrobił to robi to źle :)

        Właściwi nie ma z czym polemizować :)

        > Ale nie za wszelką cenę

        Za wszelką cenę na pewno nie - zapewniam Cię, że na przykład na układy z SLD nie
        pójdzie!!!

        > O 3%

        Choćby 1% jeśli przegrały to przegrały.

        Bo handlują - stołek za przepchnięcie ustawy - Rywin za to poszedł siedzieć :)

        O ile wiem, Rywin nie był posłem, więc nie powinien mieszać w ustawach.


        > Tyle, że miało tego nie byc (TKM)
        > A co do kompetencji tych ludzi to sobie nie żartuj - ich jedyną zaletą jest
        > bezwgledna lojalnośc wobec wodza. Kwestie kompetencji badź uczciwości dla PiSu
        > mają drugorzedne znaczenie.

        TKM dotyczyło dorwanie się do stółków dla własnych korzyści. Bezwzględna
        lojalność to duża wartość, bo gwarantuje realizację zamierzeń a nie przeszkadzanie.
        Rzeczywiście kompetencje mają drugorzędne znaczenie, bo cóż za rezultaty mogą
        być gdy człek swoje kompetencje wykorzystuje, by przeszkadzać a nie współdziałać.
        Poza tym sprawa kompetencji jest bardzo dyskusyjna - od lat przedstawiciele
        niektórych ugrupowań usiłują wmawiać spoleczeństwu, że tylko ich partie mają
        ludzi kompetentnych. A potem wyskakuje taki Marcinkiewicz i okazuje się, że
        świetnei sobie radzi.

        To nie rozumiesz.
        > Do tej pory obowiązywały jakieś reguły zgodnie z którymi partie (zwróć uwage na
        > liczbe mnogą) mające wiekszość w parlamencie miały realny wpływ na centralne
        > urzedy. PiS mający 33% w parlamencie chce miec 100% władzy - to jest
        > nieproporcjonalne.

        Dlatego mamy taki bałagan, że był wpływ tych, którzy niekoniecznie mieli na celu
        dobro państwa. No i własnie tłumaczę, że PiS dlatego tak a nie inaczej
        postępuje, że w parlamenice ma tylko 33%. Właśnie w nieproporcjonalności
        problem. To dotyczy nie tylko PiS-u - w tej samej sytuacji byłaby PO, gdyby
        wygrała o te 3%, a PiS przyjął postawę taką jak PO obecnie.

        > Jeśli Tusk i Olejniczak stwierdzą, że słowo "hak" pisze się przez samo "h" to
        > znaczy, że PO zawarło sojusz z postkomunistami ?
        Nie, ale jeśli PO głosuje zgodnie z SLD, aby tylko utrudnić PiS-owi rządzenie,
        jeśli głosuje nawet wbrew swoim przekonaniom, po to by dokopać PiSowi, to
        nazwyam sojuszem z postkomunistami. Jeśli jest gotowe anarchizować sejm, to
        gdzie te zasady???

        > A jeśli PiS na stanowisko do KRS wpycha byłego członka PZPR to jest IV RP -
        > hipokryzja do kwadratu :)
        Czy to jakiś bonza partyjny?

        > PiS NIE MA PRAWA RZĄDZIĆ NIEPODZIELNIE POLSKĄ !!!!!
        >
        > PiS MA PRAWO DECYDOWAĆ O LOSACH POLSKI ZALEDWIE W 1/3 !!!!
        >
        > Jeśli PiS chce rządzić to PiS MUSI DOPUŚCIĆ DO WSPÓŁRZĄDZENIA INNE UGRUPOWANIA.

        Krzykiem nic nie zdziałasz. PiS chcial rządzić podzielnie z PO - takie było
        założenie. A skoro nic z tego nie wyszło - to albo pozyska zwolenników w tym
        parlamencie albo będą nowe wybory - bo właśnie w tym rzecz, że dla PiS-u
        rządzenie aby rządzić jest nieistotne. Istotne jest rządzić aby zmieniać!!!
        Wiem, że to trudne do zrozumienia - bo tego jeszcze u nas nie było.

        • hihiro Re: Nie żal sie - bądź mężczyzną :) 28.01.06, 15:38
          pralinka.pralinka napisała:

          > hihiro napisał:
          >> Bo cokolwiek by PiS nie zrobił to robi to źle :)
          >
          > Właściwi nie ma z czym polemizować :)

          No to teraz wiesz co czują ludzie dyskutujący z PiS
          Jedynymi moralnymi obrońcami polskości, walczącymi z komuchami, układami,
          salonami i brydżystami. Supernaprawiaczami państwa (co by to nie miało znaczyć)

          > > Ale nie za wszelką cenę
          >
          > Za wszelką cenę na pewno nie - zapewniam Cię, że na przykład na układy z SLD
          > nie pójdzie!!!

          Nie zakładaj sie - za pare procent poparcja Jarek nawet kobyłe w podogonie
          pocałuje :)
          >
          > > O 3%
          >
          > Choćby 1% jeśli przegrały to przegrały.

          To nie zawody sportowe, w którym pierwszy zgarnia wszystko. PiS ma 33% procent
          wpływu na rzadzenie krajem - reszte musi sobie wynegocjowac, a tego nie potrafi :)

          > Bo handlują - stołek za przepchnięcie ustawy - Rywin za to poszedł siedzieć :)
          >
          > O ile wiem, Rywin nie był posłem, więc nie powinien mieszać w ustawach.

          Czyli nie widzisz nic niemoralnego w prostytucji pod warunkiem że "panienka"
          jest zarejestrowana ?

          > TKM dotyczyło dorwanie się do stółków dla własnych korzyści. Bezwzględna
          > lojalność to duża wartość, bo gwarantuje realizację zamierzeń a nie
          > przeszkadzanie.

          :)))))))
          TKM-BMW - Teraz Kwa My - Bierni, Mierni ale Wierni :)
          Wybacz - wole partie złozone z ludzi a nie robotów mających ślepo wykonywac
          polecenia wodza. PS - w II Rzeszy lojalność również była wysoko ceniona :)

          > Dlatego mamy taki bałagan, że był wpływ tych, którzy niekoniecznie mieli na
          > celu dobro państwa.

          Super - a tylko PiSiaki wiedzą jakie jest dobro państwa ?
          Gratuluje pychy i zaslepienia :)

          > No i własnie tłumaczę, że PiS dlatego tak a nie inaczej
          > postępuje, że w parlamenice ma tylko 33%. Właśnie w nieproporcjonalności
          > problem. To dotyczy nie tylko PiS-u - w tej samej sytuacji byłaby PO, gdyby
          > wygrała o te 3%, a PiS przyjął postawę taką jak PO obecnie.

          To byłby problem PO, tak jak teraz problem ma PiS.
          Jak na razie PiS oblewa egzamin.

          > > Jeśli Tusk i Olejniczak stwierdzą, że słowo "hak" pisze się przez samo "h
          > " to znaczy, że PO zawarło sojusz z postkomunistami ?

          > Nie, ale jeśli PO głosuje zgodnie z SLD, aby tylko utrudnić PiS-owi rządzenie,
          > jeśli głosuje nawet wbrew swoim przekonaniom, po to by dokopać PiSowi, to
          > nazwyam sojuszem z postkomunistami. Jeśli jest gotowe anarchizować sejm, to
          > gdzie te zasady???

          Znowu wartościujesz - oducz sie tego.
          Po pierwsze skąd pomysł, że PO głosuje wbres swoim poglądom, a jeśli tak to co w
          tym dziwnego - PiS robi to nieprzerwanie (o ile ma jakieś poglądy).
          Po drugie sejm jest anarchizowany przez PiS, który cały czas unika jasnych
          deklaracji przez co wprowadza (celowo) chaos.

          > > A jeśli PiS na stanowisko do KRS wpycha byłego członka PZPR to jest IV RP
          > > hipokryzja do kwadratu :)
          > Czy to jakiś bonza partyjny?

          Dodaj jeszcze, że sie "nie zaciągł" :)

          > > PiS NIE MA PRAWA RZĄDZIĆ NIEPODZIELNIE POLSKĄ !!!!!
          > >
          > > PiS MA PRAWO DECYDOWAĆ O LOSACH POLSKI ZALEDWIE W 1/3 !!!!
          > >
          > > Jeśli PiS chce rządzić to PiS MUSI DOPUŚCIĆ DO WSPÓŁRZĄDZENIA INNE UGRUPO
          > WANIA.
          >
          > Krzykiem nic nie zdziałasz. PiS chcial rządzić podzielnie z PO - takie było
          > założenie. A skoro nic z tego nie wyszło - to albo pozyska zwolenników w tym
          > parlamencie albo będą nowe wybory - bo właśnie w tym rzecz, że dla PiS-u
          > rządzenie aby rządzić jest nieistotne. Istotne jest rządzić aby zmieniać!!!
          > Wiem, że to trudne do zrozumienia - bo tego jeszcze u nas nie było.

          I nadal nie ma.
          To ty wreszcie zrozum, że problemme jest właśnie PiS.
          Gdyby feler tkwił w PO to PiS dogadałoby się z kimś innym.
          Ale skoro PiS z NIKIM nie jest w stanie sie dogadać to kto jest winien - PiS czy
          reszta świata ?
    • strajker Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 13:59
      1. Drugiej kadencji dla brata
      2. Zniszczenia sld
      3. Zbudowania silnej partii prawicowej- silnej nie na 4, ale 40 lat
      • ayran Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:01
        strajker napisał:

        > 2. Zniszczenia sld

        Podaj jeden przykład posunięcia Jarosława w ciągu ostatnich 4 miesięcy (po
        wygranych wyborach), które służyłoby zniszczeniu sld.
        • strajker Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:16
          ayran napisał:

          > Podaj jeden przykład posunięcia Jarosława w ciągu ostatnich 4 miesięcy (po
          > wygranych wyborach), które służyłoby zniszczeniu sld.

          Gdyby po wyborach powstał POPiS wszystko byłoby jak zawsze: 4 lata postkomuchy,
          4 lata postsolidaruchy, a więc następnym premierem pewnie byłby Kwas,
          a następnym prezydentem Olej. W sytuacji kiedy POPiSu nie ma, jedyną poważną
          alternatywą dla PiSu jest Platforma, a sld znika. To jest właśnie niszczenie
          sld; nie mogę pojąć jak można... tego nie pojmować. Włącz sobie jakikolwiek
          program publicystyczny- z jednej strony ktoś z PiSu, z drugiej ktoś z Platformy;
          a sld w mediach nie ma. Nie ma sld w mediach = nie ma sld.
          Gdyby był POPiS- w mediach miałbyś tak: z jednej strony ktoś z POPiSu (albo z
          PiSu albo z PO) z drugiej ktoś z sld, które po dwóch latach znowu miałoby 40%
          poparcia, po 3 latach wróciłby Kwas, a po 4 zostałby premierem- rozumiem, że
          tego właśnie chcesz.
          • ayran Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:20
            Czyli - o ile dobrze rozumiem, Jarosław antagonizując PiS i Platformę powoduje,
            że sld znika z mediów i w ten sposób jest załatwione na amen?
            • strajker Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:33
              ayran napisał:

              > Czyli - o ile dobrze rozumiem, Jarosław antagonizując PiS i Platformę
              powoduje,
              > że sld znika z mediów i w ten sposób jest załatwione na amen?

              na amen to se pacierz możesz zmówić

              To jest polityka, to jest gra i nic tu nie jest pewne do końca, ale jest duża
              szansa na- jeśli nie wyeliminowanie sld- to chociaż jego zmarginalizowanie;
              natomiast gdyby był POPiS to następnym premierem byłby Kwas- amen!
              • ayran Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:40
                strajker napisał:

                > To jest polityka, to jest gra i nic tu nie jest pewne do końca, ale jest duża
                > szansa na- jeśli nie wyeliminowanie sld- to chociaż jego zmarginalizowanie;
                > natomiast gdyby był POPiS to następnym premierem byłby Kwas- amen!

                Na amen to se .. itd. Jak na razie udało się doprowadzić do powrotnego
                zjednoczenia sld i sdpl.
                • strajker Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:59
                  ayran napisał:

                  Jak na razie udało się doprowadzić do powrotnego
                  > zjednoczenia sld i sdpl.

                  a gdyby był POPiS to by się nie udało?
                  • ayran Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:05
                    strajker napisał:

                    > ayran napisał:
                    >
                    > Jak na razie udało się doprowadzić do powrotnego
                    > > zjednoczenia sld i sdpl.
                    >
                    > a gdyby był POPiS to by się nie udało?


                    Zaraz zaraz. Twierdzisz, że działania Jarosława mają na celu unicestwienie sld.
                    Ponieważ to on rozgrywa, więc i skutkiem jego działań jest brak POPiS-u. Temu
                    brakowi towarzyszy połączenie sld i sdpl.
          • pralinka.pralinka Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:52
            strajker napisał:

            > Gdyby po wyborach powstał POPiS wszystko byłoby jak zawsze: 4 lata postkomuchy,
            > 4 lata postsolidaruchy, a więc następnym premierem pewnie byłby Kwas,
            > a następnym prezydentem Olej. W sytuacji kiedy POPiSu nie ma, jedyną poważną
            > alternatywą dla PiSu jest Platforma, a sld znika. To jest właśnie niszczenie
            > sld; nie mogę pojąć jak można... tego nie pojmować. Włącz sobie jakikolwiek
            > program publicystyczny- z jednej strony ktoś z PiSu, z drugiej ktoś z Platformy
            > ;
            > a sld w mediach nie ma. Nie ma sld w mediach = nie ma sld.
            > Gdyby był POPiS- w mediach miałbyś tak: z jednej strony ktoś z POPiSu (albo z
            > PiSu albo z PO) z drugiej ktoś z sld, które po dwóch latach znowu miałoby 40%
            > poparcia, po 3 latach wróciłby Kwas, a po 4 zostałby premierem- rozumiem, że
            > tego właśnie chcesz.

            I własciwie to można uznać za sukces - chciałabym aby w przyszłości trzeba było
            wybierać między PiS i PO, bez SLD.
            • borbali Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 16:41
              Przyszłość to wybór między PO,a Lewicą.PIS wróci na swoje niedawne miejsce
              czyli 10-15%.
        • michal00 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:49
          - odwolanie KRRITV
      • elfhelm a czegoś dobrego dla Polski? 28.01.06, 14:07
        • mysz_polna5 Re: Czy juz zrobil cos "zlegos"? 28.01.06, 14:10
          • elfhelm Re: Czy juz zrobil cos "zlegos"? 28.01.06, 14:22
            Kaczyński?

            Współodpowiedzialność za zwycięstwa komunistów w 1993 i 1997.

            Ustawa medialna. Cień Roberta Kwiatkowskiego w KRRiT. Handlowanie stanowiskiem
            RPO. Wypowiedź o szkodliwym Trybunale Konstytucyjnym.

            Promowanie posła skazanego za przestępstwo we własnej partii.

            Ustawa warszawska.

            Brak oszczędności w budżecie na administracji - łącznie z tym, że KRRiT w tym
            roku pożre 19 mln (rok temu 18)
            • elfhelm Korekta 28.01.06, 14:25
              elfhelm napisał:

              > Kaczyński?
              >
              > Współodpowiedzialność za zwycięstwa komunistów w 1993 i 1997.

              Oczywiście 1993 i 1995 (wybory prezydenckie.
    • echo_o Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:02
      Po lekturze wywiadu z Tuskiem po raz pierwszy poczułam zimny strach...
      Szok i wstręt mieszają się właśnie ze strachem.
      Wypowiedź Tuska to nie jest obrazek z jakiegoś koszmarnego snu, on TO
      wypowiedział NAPRAWDĘ !
      Od rana nie słyszałam w mediach ani jednego komentarza, cytatu z tego wywiadu.
      Na żadnym z portali w necie nie ma nawiązania do tego.
      Stało się coś bardzo niebezpiecznego...
      Co się stanie dalej ?
      ...

      • hihiro Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:10
        echo_o napisała:

        > Po lekturze wywiadu z Tuskiem po raz pierwszy poczułam zimny strach...
        > Szok i wstręt mieszają się właśnie ze strachem.
        > Wypowiedź Tuska to nie jest obrazek z jakiegoś koszmarnego snu, on TO
        > wypowiedział NAPRAWDĘ !
        > Od rana nie słyszałam w mediach ani jednego komentarza, cytatu z tego wywiadu.
        > Na żadnym z portali w necie nie ma nawiązania do tego.
        > Stało się coś bardzo niebezpiecznego...
        > Co się stanie dalej ?

        Nic.

        Ja miałem podobne odczucia pare m-cy temu po wysłuchaniu jednej z wypowiedzi
        któregoś z kaczorów. Ale potem sie przyzwyczaiłem :)
        • mysz_polna5 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:13
          hihiro napisał:




          > Ja miałem podobne odczucia pare m-cy temu po wysłuchaniu jednej z wypowiedzi
          > któregoś z kaczorów. Ale potem sie przyzwyczaiłem :)


          Czy moozesz odswiezyc mi pamiec?
          • hihiro Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:31
            mysz_polna5 napisała:

            >> Ja miałem podobne odczucia pare m-cy temu po wysłuchaniu jednej z wypowiedzi
            >> któregoś z kaczorów. Ale potem sie przyzwyczaiłem :)
            >
            > Czy moozesz odswiezyc mi pamiec?

            A chociażby ta w której Jarek (albo Leszek - kto ich tam rozróżnia:) robił minki
            jak ducze, albo exposee premiera Kaczyńskiego. Zresztą jak już napisałem
            przyzwyczaiłem sie do ich "stylu" mówienia i teraz nie zwracam uwagi na to co
            "mówią" :)
            • mysz_polna5 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:34
              hihiro napisał:


              > > Czy moozesz odswiezyc mi pamiec?
              >
              > A chociażby ta w której Jarek (albo Leszek - kto ich tam rozróżnia:) robił
              mink
              > i
              > jak ducze, albo exposee premiera Kaczyńskiego. Zresztą jak już napisałem
              > przyzwyczaiłem sie do ich "stylu" mówienia i teraz nie zwracam uwagi na to co
              > "mówią" :)


              Aha ... mowisz minki. Powaliles mnie na cztery lapki ... tym
              argumentem .Hahahahaha!

            • echo_o Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:38
              hihiro napisał:

              > A chociażby ta w której Jarek (albo Leszek - kto ich tam rozróżnia:) robił
              > mink i jak ducze, albo exposee premiera Kaczyńskiego. Zresztą jak już
              > napisałem przyzwyczaiłem sie do ich "stylu" mówienia i teraz nie zwracam
              > uwagi na to co "mówią" :)

              ```````````````````````````````

              Czyli (zapytany o wypowiedź JK, która wywołała w Tobie strach) odpowiadasz:

              1. że nie wiesz właściwie, który to z Kaczyńskich miał to powiedzieć
              2. że nie wiesz, co któryś z kaczyńskich wtedy powiedział
              3. porównujesz tezy z expose-bis JK o porządkowaniu państwa po komunie z
              zapowiedzią Tuska o możliwości puczu
              3. że od jakiegoś czasu w ogóle nie zwracasz uwagi na to co mówią Kaczyścy,
              czyli nie wiesz, co mówią, ale nie przeszkadza Ci to w ich krytyce

              Dziękuję za rozproszenie wątpliwości. Mam już pewność.
              • hihiro Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:49
                echo_o napisała:

                > Czyli (zapytany o wypowiedź JK, która wywołała w Tobie strach) odpowiadasz:
                >
                > 1. że nie wiesz właściwie, który to z Kaczyńskich miał to powiedzieć

                Bo to nie ma znaczenia

                > 2. że nie wiesz, co któryś z kaczyńskich wtedy powiedział

                Bo to też nie ma znaczenia - teraz już to wiem.

                > 3. porównujesz tezy z expose-bis JK o porządkowaniu państwa po komunie z
                > zapowiedzią Tuska o możliwości puczu

                To ze JK mówił o "porządkowaniu państwa" a Tusk o "puczu" to twoja
                interpretacja. Ja usłyszałem, że Tusk ma zamiar sprzeciwić sie łamaniu prawa w
                Polsce, a Kaczyńscy cały czas dążą do zagarnięcia władzy i w konsekwencji
                wprowadzenia mniej lub bardziej zawoalowanej dyktatury.

                > 3. że od jakiegoś czasu w ogóle nie zwracasz uwagi na to co mówią Kaczyścy,
                > czyli nie wiesz, co mówią, ale nie przeszkadza Ci to w ich krytyce

                Od czasu do czasu kontrolnie słucham/czytam (ostatnio u Lisa). I nieodmiennie
                napotykam na kłamliwy bełkot. Dlatego śmiało moge stwierdzić co mówią Kaczyńscy
                (bełkoczą) i ich krytykowac :)

                > Dziękuję za rozproszenie wątpliwości. Mam już pewność.

                Ja też :)
            • pralinka.pralinka Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:30
              hihiro napisał:

              > A chociażby ta w której Jarek (albo Leszek - kto ich tam rozróżnia:) robił mink
              > i
              > jak ducze, albo exposee premiera Kaczyńskiego. Zresztą jak już napisałem
              > przyzwyczaiłem sie do ich "stylu" mówienia i teraz nie zwracam uwagi na to co
              > "mówią" :)

              To może zacznij zwracać uwagę na to co mówią, wtedy coś zrozumiesz. Minki Cię
              wystraszyły??? Rozbawiłeś mnie :)))))
              • ayran Poproszę w takim razie... 28.01.06, 15:38
                ... o interpretację. Co miał na myśli Jarosław mówiąc o "wściekłym ataku
                Plaftormy" na sali sejmowej?
                Mnie niestety język obu braci, ale zwłaszcza Jarosława, przeszkadza - pełno w
                nim mglistych insynuacji, niedopowiedzianych zarzutów, sugestii itp.
                Ze dwa miesiące temu, w wywiadzie dla "Ozonu" (głowny udziałowiec: poseł Palikot
                z PO) opowiadał, jak to Tusk w rozmowach koalicyjnych mial się od niego domagać
                jakichś tam gwarancji bezpieczeństwa, nie mówiąc konkretnie o co chodzi. Gdyby
                to była prawda, Kaczyński w ogóle nie powinien po czymś takim rozmawiać z Tuskiem.
                • michal00 Re: Poproszę w takim razie... 28.01.06, 15:42
                  opowiadał, jak to Tusk w rozmowach koalicyjnych mial się od niego domagać
                  > jakichś tam gwarancji bezpieczeństwa, nie mówiąc konkretnie o co chodzi. Gdyby
                  > to była prawda, Kaczyński w ogóle nie powinien po czymś takim rozmawiać z
                  Tuski
                  > em.

                  A co powinien zrobic?
                  • ayran Re: Poproszę w takim razie... 28.01.06, 16:20
                    Po pierwsze zapytać Tuska, o jakie gwarancje i dla kogo chodzi. Następnie
                    ogłosić: Donald Tusk domagal się gwarancji bezpieczeństwa dla x, albo domagał
                    się, gwarancji bezpieczeńśtwa dla osób, których nazwisk nie chciał podać. W
                    takiej sytuacji współpraca między naszymi partiami jest niemożliwa i jesteśmy
                    zmuszeni do zawarcia koalicji z innymi partnerami.
                    • basia.basia Re: Poproszę w takim razie... 28.01.06, 19:09
                      ayran napisał:

                      > Po pierwsze zapytać Tuska, o jakie gwarancje i dla kogo chodzi. Następnie
                      > ogłosić: Donald Tusk domagal się gwarancji bezpieczeństwa dla x, albo domagał
                      > się, gwarancji bezpieczeńśtwa dla osób, których nazwisk nie chciał podać. W
                      > takiej sytuacji współpraca między naszymi partiami jest niemożliwa i jesteśmy
                      > zmuszeni do zawarcia koalicji z innymi partnerami.

                      I to jest to na co nie możemy liczyć, nie możemy liczyć na czystą grę:(
                • borbali Re: Poproszę w takim razie... 28.01.06, 16:50
                  Teraz widać,że Tusk żle oceniał wówczas Kaczyńskiego domagając się od niego
                  gwarancji wierności.Od prostytutki żadne gwarancje przed ślubem nic nie są
                  warte.Poprostu z prostytutką nie wchodzi się w związki.
              • hihiro Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:40
                pralinka.pralinka napisała:

                > To może zacznij zwracać uwagę na to co mówią, wtedy coś zrozumiesz. Minki Cię
                > wystraszyły??? Rozbawiłeś mnie :)))))

                Już na to pytanie odpowiedziałem.
                Staram się słuchać tego co mówią, ale nieodmiennie słysze tylko bełkot i slogany.

                A minki mnie nie wystraszyły tylko rozśmieszyły.
                • mysz_polna5 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:45
                  hihiro napisał:


                  > Staram się słuchać tego co mówią, ale nieodmiennie słysze tylko bełkot i
                  slogan
                  > y.
                  >
                  > A minki mnie nie wystraszyły tylko rozśmieszyły.


                  No widzisz ... jak ty sluchasz! Kiedy wczesniej poprosilam cie o
                  skonkretyzowanie ~ jak to teraz nazywasz 'belkotu', to jedyna konkretna twoja
                  odpowiedzia byly 'minki'. Hulagula :))))))))))))))!
                  • mysz_polna5 Re: Ide na przerwe :))))))! 28.01.06, 15:46
      • sawa.com Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:20
        echo_o napisała:

        > Po lekturze wywiadu z Tuskiem po raz pierwszy poczułam zimny strach...
        > Szok i wstręt mieszają się właśnie ze strachem.
        > Wypowiedź Tuska to nie jest obrazek z jakiegoś koszmarnego snu, on TO
        > wypowiedział NAPRAWDĘ !
        > Od rana nie słyszałam w mediach ani jednego komentarza, cytatu z tego wywiadu.
        > Na żadnym z portali w necie nie ma nawiązania do tego.
        > Stało się coś bardzo niebezpiecznego...
        > Co się stanie dalej ?
        > ...

        Nie przeczytałam tego wywiadu. Nie spieszę się... Tuskowi marzy sie
        pomarańczowa rewolucja. Wolne żarty! Jedyna kandydatka do roli "Żelaznej
        Julii", jest w obozie kaczystów. (Zyta Gilowska) Nie ma też rewolucjonistów.
        Tusk się otaczał pretorianami. Więc sa przy nim tylko żołnierze.
        Odnoszę wrażenie, ze liderzy PO - na których głosowałam - ciągle odjeżdżają od
        rzeczywistości.

        A czego chce Kaczyński. Tego! Podaję link. Żeby takie sytuacje w Polsce nie
        miały miejsca. Dodam jeszcze, bo tego nie ma w artykule newsweeka, ze tym
        zaginionym jest właściciel słynnych Klewek.

        newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=14229
        • mysz_polna5 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:24
          sawa.com napisała:




          > newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=14229



          :)))))))))))))))) Dla jasnosci... chichram sie z riposty!
        • jack20 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 15:45
          "...Tuskowi marzy sie pomarańczowa rewolucja... Tusk się otaczał pretorianami.
          Więc sa przy nim tylko żołnierze. Odnoszę wrażenie, ze liderzy PO - na których
          głosowałam - ciągle odjeżdżają od rzeczywistości..."

          Mialas raczej zla ocene rzeczywistosci.
          Tusk przez lat ca. 50 nigdy nie byl ani typem przywodcy ani tez rewolucjonisty.
          Popelnil wbrew temu co intuicja mu mowila blad, ze pozwolil mediom kreowac sie
          na meza stanu i liberalnego mysliciela.
          Jego silna strona bylo "lezakowanie" a marzeniem spokojne dotrwanie do renty
          polityka nie wadzac nikomu.
          To tylko media i ich macherzy upatrzyli go sobie, by sprzedac narodowi taki
          wlasnie jego obraz bardzo odlegly od jego natury i rzeczywistosci.
          Jesli juz zostal wodzem to tylko tytularnym rzadzony przez pretorian.
          Jakich liderow PO masz na mysli? Tam wielu uwaza sie i uwazalo za liderow.
          Tzn. mieli o sobie takie wyobrazenie. W istocie plascy, bez wizji kabotyni.
          • borbali Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 16:58
            Podziwiam Jacku twój gust.Same spaślaki,kurduple i karakany,a Gosiewski to trzy
            cechy w jednym cielsku.
            • jack20 Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 17:34
              Nigdy borbali o zadnym z nich tak sie nie wyrazilem.
              Moj gust ogranicza sie tylko do ich hobby, ewentualnie osiagniec czy cech
              charakteru, ktore predzej czy pozniej wychodza na jaw.
          • sawa.com Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 18:16
            jack20 napisał:

            > Jakich liderow PO masz na mysli? Tam wielu uwaza sie i uwazalo za liderow.
            > Tzn. mieli o sobie takie wyobrazenie. W istocie plascy, bez wizji kabotyni.

            ostro oceniasz. myslalam o Rokicie. Prawde powidziawszy glosowalam na liste
            PO - osoba przy której postawiłam krzyżyk miała tylko rekomendację i nie była
            z PO. No ale na Tuska dwukrotnie oddałam głos. I naprawdę zaczyna mi być
            głupio. Wydawał mi się być człowiekiem zrównoważonym.
            Rządzących należy krytykować, wytykać błędy, wskazywać alternatywę... ale na
            boga, bez histerii, bez wzywania do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie widzę
            zresztą powodu, żeby ruszyć na "Warszawę". Rzad cieszy się popularnością.
            Gospodarka ma się dobrze. Więźniów politycznych nie ma.
            Chyba, ze mówimy o byłych skorumpowanych posłach SLD i zagrożeniu dla
            mafiosów...
      • a.adas Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:43
        echo_o napisała:

        > Po lekturze wywiadu z Tuskiem po raz pierwszy poczułam zimny strach...

        Wróci "dziadek z Wehrmachtu"?

        - Mój dziadek nie ma już seksapilu politycznego. Teraz pewnie poszukają babci,
        jak nie u mnie, to u innych.

        Macie pomysł, jak robić kampanię?

        - Mamy i aż strach mówić.

        Taki wyrafinowany?

        - Tak bym tego nie ujął.

        Brutalny?

        - My musimy być dobrze przygotowani do tych wyborów, bo zwycięstwo PiS-u to
        zwycięstwo ludzi, którzy wierzą przede wszystkim we władzę, jej funkcje
        kontrolne i funkcje przymusu, czyli w państwo ponad obywatelem, a nie odwrotnie.
        Dzisiaj, w tej wrzawie, bałaganie i wzajemnej agresji ta fundamentalna prawda znika.
        (Pójdziecie z tym do Trybunału Stanu?

        - Nie, to już są dużo poważniejsze sprawy.

        Czyli co?

        - Czyli może dojść do bardzo poważnego kryzysu nie tylko konstytucyjnego. W tym
        parlamencie nie ma możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu, czyli
        usunięcia prezydenta z urzędu. Natomiast prezydent, który pozwoliłby sobie na
        złamanie konstytucji po to, żeby jego partia wygrała wybory, stawiałby Platformę
        w sytuacji, w której trzeba by wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo takim
        decyzjom.

        Czyli?

        - Trzy kropki postawcie.

        Co to znaczy: wypowiedzieć obywatelskie posłuszeństwo? Ludzi wyprowadzicie na ulicę?

        - ...

        "Czym się różnicie od PiS-u w sferze światopoglądowej?

        - Różnimy się w kilku kluczowych sprawach. Ale główny spór nie ma charakteru
        ideologicznego, dotyczy raczej relacji obywatel - państwo. Dla nas "wolność" to
        szansa, dla nich to problem. PiS wierzy w państwo wszechmocne i wszechkontrolujące.
        (...)
        Czyli nie powinny być zakazywane?

        - Nie.

        Nie zaprotestował Pan, gdy parady zakazano.

        - Tak, zabrakło mi refleksu.

        Czy odwagi?

        - Zostańmy przy refleksie.
        (...)
        - Kluczowy problem to jednak nie jest to, czy Rokita lubi Kaczyńskiego i na
        odwrót, tylko czy Jarosław Kaczyński byłby gotów poważnie rozmawiać o koalicji z
        Platformą. A poważna rozmowa to jest wzięcie na siebie współodpowiedzialności,
        też formalnej, za rząd. Pamiętacie Mariana Krzaklewskiego, który prowadził
        manifestację przeciwko własnemu rządowi? Powtórki tego scenariusza nie chcę.
        (...)
        To kim powinien być Jarosław?

        - Jarosław Kaczyński powinien być czytelnym i konstytucyjnie odpowiedzialnym
        elementem układu rządowego, bo znając jego temperament, ale także dzisiejsze
        możliwości i zapatrywania, mieć Jarosława Kaczyńskiego po stronie krytycznych
        recenzentów, a w chwilach trudnych mieć Jarosława Kaczyńskiego jako wroga, to
        nieszczęście, to paraliż działań, to destabilizacja.

        Ale on sam przyznaje, że go premierostwo nie kusi, że lubi być prezesem partii.

        - Nie rozmawiamy teraz o hobby Jarosława Kaczyńskiego, tylko o tym, jakie są
        warunki stworzenia stabilnego rządu.
        (...)
        To premier z Platformy?

        - Nie, nie, premier już jest i nazywa się Marcinkiewicz.

        Ale Jarosław Kaczyński powtarza, że nie chce wejść do rządu.

        - Tak. Obawiamy się, że cała strategia Jarosława Kaczyńskiego polega na tym, że
        w chwili dogodnej dla niego będzie ten rząd rujnował, że jest gotów poświęcić i
        Marcinkiewicza, i ministrów, wedle własnej kalkulacji politycznej, i będzie to
        możliwe, kiedy będzie poza rządem.

        (...)
        A Kaczyński mówi, że tylko on jest gwarancją rozbicia czworokąta:
        służby-biznes-politycy-zorganizowana przestępczość.

        - Jeśli walka z tym magicznym czworokątem ma zastąpić wszystkie inne działania
        rządu, to ten rząd skazany jest na klęskę.

        Nie może być tak, że w Polsce w roku 2006 rząd, wszyscy ministrowie, większość
        parlamentarna zamienia się w jedną wielką komisję śledczą. To absurd. To musi
        doprowadzić do wywrotki i do powtórki ze słynnego upadku rządu Jana Olszewskiego.

        Czworokąt istnieje i trzeba z tym walczyć.

        - Ta diagnoza jest trafna. W Polsce trzeba zrobić porządek z korupcją,
        szczególnie na najwyższych szczeblach. Ale za diagnozą idzie klasyczna dla
        Jarosława Kaczyńskiego gra polityczna. Kto nie jest ze mną we wszystkich
        sprawach, ten chce chronić magiczny czworokąt. Otóż ja nie zgadzam się z
        Jarosławem Kaczyńskim w wielu jego poglądach i działaniach, nie zgadzam się,
        żeby dyktował swoje decyzje wszystkim podmiotom życia publicznego w Polsce. I

        To jednak wicepremier Kaczyński?

        - Udział Jarosława Kaczyńskiego w rządzie to nasz warunek rozpoczęcia rozmów o
        koalicji rządowej.

        Wicepremier Zyta Gilowska mogłaby być w tym nowym PO-PiS-owskim rządzie?

        - Mnie Zyta Gilowska nie przeszkadza.
        (...)
        Czyli opowiada się Pan za fikcją: premierem Marcinkiewiczem rządzi wicepremier
        Kaczyński.

        - Nie, to nie jest fikcja. Kaczyński byłby tarczą rządu. Myśmy się bali i boimy
        się teraz, że jeśli będziemy tworzyli wspólny rząd z PiS-em, a będzie trzeba
        zaproponować kosztowne i bolesne ustawy, to PiS będzie z Samoobroną i LPR myślał
        o swoim politycznym wizerunku i swoim politycznym interesie i będzie zrzucał na
        Platformę odpowiedzialność za to, co czasami na krótką metę nie budzi entuzjazmu
        ludzi.

        Jeśli ja pójdę do prezydenta Lecha Kaczyńskiego prosić, żeby podpisał ustawę o
        niskim i płaskim podatku, to Lech Kaczyński nie podpisze. Jeśli pójdę z
        Jarosławem Kaczyńskim, to podpisze.

        Czyli gdyby dzisiaj losy koalicji rządowej PO-PiS zależały od Lecha, to ta
        koalicja by powstała. Ale zależy od Jarosława i dlatego jej nie będzie.

        - Nie wiem. Lech Kaczyński, patrząc na przyszłość swojej prezydentury, chciałby
        się czuć pewnie i stabilnie. Jego pozycja prezydencka także w oczach świata na
        pewno byłaby większa, gdyby był w jakimś sensie patronem i liderem politycznego
        układu PO-PiS.
        (...)
        Na razie PiS zabiera Wam ludzi z PO.

        - To jest pytanie, czy nie jesteśmy świadkami korupcji politycznej. Zupełnie
        poważnie zastanawiam się, czy nasi posłowie nieustannie nęceni stanowiskami,
        pieniędzmi, nie powinni sprawy dać do prokuratury? Czy nie mamy do czynienia z
        jawną próbą przekupstwa?

        Jakie to są propozycje?

        - Stanowisko wiceministra, wojewody, dotacje dla jakiejś instytucji, w której
        osoba kaptowana jest szefem. Przede wszystkim będę rozmawiać o tym z naszymi
        ludźmi, żeby głośno i publicznie mówili o każdym takim przypadku. Ludzie, którzy
        używają tego typu metod, bardzo dobrze czują się w cieniu. To się niczym nie
        różni od czystej korupcji.

        Jarosław Kaczyński będzie budował swoją strategię na rozbijaniu innych partii,
        ale to ma swoją granicę. I nie sądzę, żeby w samym PiS-ie była wiara w to, że na
        tym można zbudować coś trwałego.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3134878.html?as=5&ias=5
    • a.adas Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:15
      Uczciwość w polityce?
      "Nie chciałem informować premiera i marszałka, by nie musieli wprowadzać w błąd"
      Albo "mam inne spojrzenie na prawdę".

      Realizacja własnego programu to nie dyktat. Przynajmniej nie wtedy, gdy nie ma
      sie większości bezwzględnej w parlamencie.

      Media mają problem z PiS, ale PiS z mediami też. Nie robi nic by sobie poprawić
      kontakty z mediami. A to skreśla TVP, a to jedynie w RM czuje się "jak u
      siebie", a to miesza w KRRiT, a to przyklaskuje propozycji narzucania "etyki" (w
      jaki sposób, kto by to ustalał?), a to grzmi o "wyciągania brudów na zewnątrz".

      Oczywiście jak media topiły Millera, to były ok?

      Liderzy PiS boją się mediów. Pewnie dlatego, ze wypadają w nich fatalnie. Bardzo
      dobrze wypada jedynie rzeczowy Lipiński, sympatyczny jest premier, medialnie
      mogą sie podobać Dorn i, szczególnie, Ziobro. Ale reszta? Koszmar - łącznie z
      Ustami Kaczyńskiego (Gosiewski) i samym prezydentem.

      Na tym tle czołówka (nie tylko - takze Pitera czy Śpiewak) PO wypada o klasę
      lepiej, i z ich wypowiedzi mozna zrobić choćby kilkusekundową migawkę.

      A samo PO, pewnie prowadzi kampanie wyborczą, ale czy tylko z własnej woli? I
      czym się różni punktowanie przyjaciół przed wyborami od punktowania przyjaciół
      juz po nich;)))

      PS Tego czego chce Kaczyński, nie wie pewnie sam Jarosław
      • a.adas Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:18
        Acha, najbardziej paranoiczne jest, ze zastanawiamy się co zrobi szeregowy poseł.
    • b.krakus baćko kaczyński… 28.01.06, 14:22
      niczym łukaszenko, chce realizować (nie przebierając w środkach) swoją
      wydumaną, anachroniczną, zamordystyczno-opiekuńczą wizję państwa, a
      palatformersi robią (dzięki bogu!) wszystko, aby do tego nie dopuścić - w
      związku z czym kaczystom pozostaje już tylko alians z bandą kryminalistów i
      psychopatów (czego nawet oni się boją) lub wybory, których boją się wszyscy;
      mogłoby jeszcze (teoretycznie) dojść do popisowej koalicji, ale pod warunkiem,
      że albo pis spaltfusieje, albo platforma zejdzie na pis, a ponieważ jedno i
      drugie jest raczej niemożliwe, to pozostaje nam już tylko bój na śmierć i
      życie, z którego (prędzej czy później) platforma wyjdzie obronną ręką, bo to
      jest prawidłowość historyczna i żaden kaczystowski eksperyment jeszcze się
      niegdzie i nigdy nie udał…
      • mysz_polna5 Re: baćko kaczyński… 28.01.06, 14:31
        b.krakus napisał:

        > niczym łukaszenko, chce realizować (nie przebierając w środkach) swoją
        > wydumaną, anachroniczną, zamordystyczno-opiekuńczą wizję państwa, a
        > palatformersi robią (dzięki bogu!) wszystko, aby do tego nie dopuścić - w
        > związku z czym kaczystom pozostaje już tylko alians z bandą kryminalistów i
        > psychopatów (czego nawet oni się boją) lub wybory, których boją się wszyscy;
        > mogłoby jeszcze (teoretycznie) dojść do popisowej koalicji, ale pod
        warunkiem,
        > że albo pis spaltfusieje, albo platforma zejdzie na pis, a ponieważ jedno i
        > drugie jest raczej niemożliwe, to pozostaje nam już tylko bój na śmierć i
        > życie, z którego (prędzej czy później) platforma wyjdzie obronną ręką, bo to
        > jest prawidłowość historyczna i żaden kaczystowski eksperyment jeszcze się
        > niegdzie i nigdy nie udał…


        Czego ty sie boisz?
        Mow rozsadnie, nie konfabuluj!
        • bracia_zbrojek Za mało SLD 28.01.06, 14:35
          Rozbicie lewicy spowodowało w duzej mierze to, co mamy teraz. Prawica jest tak
          żądna władzy, niezaleznie od tego,czy to jest Kaczyński czy Tusk, że mózg
          staje. U nich, bo nie u nas.
          • mysz_polna5 Re: Za mało SLD 28.01.06, 14:42
            bracia_zbrojek napisał:

            > Rozbicie lewicy spowodowało w duzej mierze to, co mamy teraz. Prawica jest
            tak
            > żądna władzy, niezaleznie od tego,czy to jest Kaczyński czy Tusk, że mózg
            > staje. U nich, bo nie u nas.


            Bracie, zdejmijcie choc na chwile te puszki po konserwach, w ktore
            przyodzialiscie sie zbrojnie, bo wyciekajacy z nich sos zalewa wam oczy! Ale do
            rzeczy.
            Czy napewno jestescie pewni, ze to co do tej pory bylo i rzadzilo Polska (od
            IIWS), to byla lewica i czy ma prawo nazywac sie tak? He?
          • echo_o Re: Za mało SLD 28.01.06, 14:43
            bracia_zbrojek napisał:

            > Rozbicie lewicy spowodowało w duzej mierze to, co mamy teraz.


            Rozbicie lewicy ???
            To te wszystkie afery i przekręty, które zastrzęsły Polską w czasie rządów SLD
            to było rozbijanie lewicy przez drani prawicowców ! A to przebiegłe łotry ! :)))
        • b.krakus Re: baćko kaczyński… 28.01.06, 14:38
          boję sie kaczystów, nie chcę aby moje dzieci żyły w kraju rządzonym przez
          ziobrę, kamińskiego, wassermana i borysiuka, i gotów jestem wiele za to
          poswięcić!
          • mysz_polna5 Re: baćko kaczyński… 28.01.06, 14:45
            b.krakus napisał:

            > boję sie kaczystów, nie chcę aby moje dzieci żyły w kraju rządzonym przez
            > ziobrę, kamińskiego, wassermana i borysiuka, i gotów jestem wiele za to
            > poswięcić!


            Wiec jaka masz alternatywe do zaproponowania?
            • b.krakus Re: baćko kaczyński… 28.01.06, 14:54
              pomijając, że alternatywa oznacza wybór jednej z dwóch możliwości, o czym
              wszyscy już chyba zapomnieli, to wybieram wojnę – howgh!

              ps. jak zwyciężymy, to zwyciężymy, a jak polegniemy, to nam kiedyś wybudują
              pomnik...
              • mysz_polna5 Re: baćko kaczyński… 28.01.06, 14:59
                b.krakus napisał:

                > ps. jak zwyciężymy, to zwyciężymy, a jak polegniemy, to nam kiedyś wybudują
                > pomnik...




                Jak zwykle slogan ... zamiast argumentow.
                Ja na to nie dam sie zlapac. Nie ten rocznik! Hehe!
                • b.krakus jaki slogan?! 28.01.06, 15:12
                  przecież wasz baćko kocha takie klimaty!
                  • mysz_polna5 Re: jaki slogan?! 28.01.06, 15:15
                    b.krakus napisał:

                    > przecież wasz baćko kocha takie klimaty!


                    Te, daje ci dobra rade. Za darmo!
                    Zrob se oklad z lodu na leb! I przestan sie bawic we wroza. Jestes kiepski.
                    I tym prawdziwym stwierdzeniem ~ koncze te 'dyskusje' z toba! Pa!
                • hihiro A czego się spodziewałaś ? 28.01.06, 15:15
                  mysz_polna5 napisała:

                  > Jak zwykle slogan ... zamiast argumentow.
                  > Ja na to nie dam sie zlapac. Nie ten rocznik! Hehe!

                  Politycy za pomoca sloganów wygrywają wybory to i nam wolno :)

                  B.Krakus ma racje - teraz karty rozdaje Kaczyński. PO nie ma obowiązku PiSowi w
                  niczym pomagac - sprawdzą sie to wygrają, nie dadzą sobie rady to na śmietnik
                  historii tak jak AWS i wielu innych.

                  Jeśli PO wygra(łoby) wybory wówczas uformowanie silnego rządu byłoby problemem
                  Tuska i Rokity, a Kaczyński mógłby sobie grymasic do woli (i jak znam warchoła
                  korzystał by, ze hej :)

                  Takie zbójeckie prawo opozycji i psi obowiązek partii rządzącej :)
                  • mysz_polna5 Re: A czego się spodziewałaś ? 28.01.06, 15:36
                    hihiro napisał:

                    PO nie ma obowiązku PiSowi w
                    > niczym pomagac - sprawdzą sie to wygrają, nie dadzą sobie rady to na śmietnik
                    > historii tak jak AWS i wielu innych.
                    >
                    > Jeśli PO wygra(łoby) wybory wówczas uformowanie silnego rządu byłoby problemem
                    > Tuska i Rokity, a Kaczyński mógłby sobie grymasic do woli (i jak znam warchoła
                    > korzystał by, ze hej :)




                    > Takie zbójeckie prawo opozycji i psi obowiązek partii rządzącej :)


                    Czy ja tu gdziekolwiek pisalem, ze PO ma popierac PiS? Wiec przestan zmyslac i
                    trzymaj sie faktow!


                    Tu idzie gra o dogadanie sie z PO, a nie z jej kierownictwem. Platformersi
                    powinni wymienic swoje kierownictwo, ktore nie potrafilo pogodzic sie z
                    przegrana i teraz prowadzi dzialanosc destrukcyjna, a nie opozycyjna. Po zlosci
                    na kazdym kroku. Ale niech tak dalej czyni ~ ludzie nie sa ani slepi, ani tepi!

                    I dalej. Jest powszechnie przyjete, ze przywodcy, ktorzy sie nie sprawdzaja ~
                    odchodza! Donald i Rokita, mieli prowadzic PO do pewnego zwyciestwa. I co
                    wyszlo? Ano to, co widzimy i... doswiadczamy!

                    A na twoje rozwazania, o zmianie ekip rzadzacych ~ odpowiem tak. Nie zapominaj,
                    ze Polska jeszcze istnieje, i sila destrukcyjna p-ko krajowi ~ NIE sa dzialania
                    Kaczynskich i rzadu Marcinkiewicza, a konkretnie Tuska i Rokity. Chca
                    doprowadzic do utraty kapitalu politycznego PiS i do paralizu wladzy. A na to
                    zadna partia nie moze sobie pozwolic. Warcholami sa Tusk i Rokita ~ chyba, ze z
                    nienawisci do PiS osleples i nie widzisz ... lub nie rozumiesz tego?!


                    • hihiro Jesteś bezczelna :) 28.01.06, 15:54
                      mysz_polna5 napisała:

                      > Tu idzie gra o dogadanie sie z PO, a nie z jej kierownictwem. Platformersi
                      > powinni wymienic swoje kierownictwo, ktore nie potrafilo pogodzic sie z
                      > przegrana i teraz prowadzi dzialanosc destrukcyjna, a nie opozycyjna.

                      PO rzadzi kierownictwo PO, które cieszy sie poparciem zarówno klubu
                      parlamentarnego, jak i reszty partii jak i elektoratu, który na PO głosował.
                      Jeśli PiS chce się z kimkolwiek dogadywać to z kierownictwem PO własnie.

                      PS. To co napisałaś ty wyraz wyjatkowej pychy i chamstwa. Jakie masz prawo mówić
                      partii na którą nie głosowałaś (a właściwie głosowałaś na partię jej jawnie
                      wrogą) co ma robic i kto ma w niej rządzić. Równie dobrze ja mogę sie domagac
                      natychmiastowej dymisji obu Kaczyńskich wraz z przydatkami.

                      Nie podoba sie Tusk i Rokita - to do Leppera i Giertycha.
                      Ci też nie w smak ?
                      No to macie problem :)

                      > Po zlosci na kazdym kroku. Ale niech tak dalej czyni ~ ludzie nie sa ani
                      > slepi, ani tepi!
                      > I dalej. Jest powszechnie przyjete, ze przywodcy, ktorzy sie nie sprawdzaja ~
                      > odchodza! Donald i Rokita, mieli prowadzic PO do pewnego zwyciestwa. I co
                      > wyszlo? Ano to, co widzimy i... doswiadczamy!

                      To co widzimy i doświadczamy jest dziełem tych którzy w tym kraju rządzą:
                      1. Prezydenta PiS Lecha Kaczyńskiego
                      2. Partii rządzącej PiS pod przewodnictwek Jarosława Kaczyńskiego
                      3. Rządu PiS manipulowanego przez Jarosława Kaczyńskiego
                      4. Parlamentu manipulowanego przez Jarosława Kaczyńskiego

                      Chyba, że chcesz stwierdzić, że partia mająca wszystkie kluczowe urzedy w kraju
                      nie potrafi tym krajem rządzić. Skoro tak to proponuje powrót do piaskownicy.

                      > A na twoje rozwazania, o zmianie ekip rzadzacych ~ odpowiem tak. Nie
                      > zapominaj, ze Polska jeszcze istnieje, i sila destrukcyjna p-ko krajowi ~ NIE
                      > sa dzialania Kaczynskich i rzadu Marcinkiewicza, a konkretnie Tuska i Rokity.
                      > Chca doprowadzic do utraty kapitalu politycznego PiS i do paralizu wladzy. A
                      > na to zadna partia nie moze sobie pozwolic. Warcholami sa Tusk i Rokita ~
                      > chyba, ze z nienawisci do PiS osleples i nie widzisz ... lub nie rozumiesz
                      > tego?!

                      To wszystko twoje subiektywne interpretacje.
                      Znajdziesz w tym kraju jeszcze z 10 mln osób myślących podobnie do ciebie i
                      kolejne 10 myślące jak ja. Nie masz monopolu na racje i nigdy miec go nie
                      będziesz, tak jak Kaczyńscy nigdy nie zdobędą pełni władzy - chyba, żeby
                      deportowali połowę obywateli.

                      Jednym słowem dopóki PiS nie oswoi sie z myślą, że czasy jednopartyjniactwa
                      odeszły wraz z PRL'em to nie ma mowy o żadnym stabilnym rządzie z udziałem PiS.
                      • mysz_polna5 Re: Jesteś bezczelna :) 28.01.06, 16:35
                        dla hihro!

                        No tak. To jest argument w dyskusji, ktory znowu powalil mnie na cztery lapki.
                        Wiec z czystej milosci chrzescijanskie, NIE odpowiem ci, twoim jezykiem. Nie
                        odpowiem tez i dlatego, bo nie lubie odpowiadac na posty ludzi, ktorzy nie
                        potrafia zebrac wlasnych mysli w samodzielna calosc, tylko wplataja je miedzy
                        zdania drugiego dyskutanta. Nie lubie oczoplasu i postow mierzonych na metry!
                        • hihiro Re: Jesteś bezczelna :) 28.01.06, 16:55
                          mysz_polna5 napisała:

                          > dla hihro!
                          >
                          > No tak. To jest argument w dyskusji, ktory znowu powalil mnie na cztery lapki.
                          > Wiec z czystej milosci chrzescijanskie, NIE odpowiem ci, twoim jezykiem. Nie
                          > odpowiem tez i dlatego, bo nie lubie odpowiadac na posty ludzi, ktorzy nie
                          > potrafia zebrac wlasnych mysli w samodzielna calosc, tylko wplataja je miedzy
                          > zdania drugiego dyskutanta. Nie lubie oczoplasu i postow mierzonych na metry!

                          Rozumiem - mam pisać krótkimi zdaniami i nie moge przekroczyc dwu akapitów, bo
                          inaczej się gubisz. W miare możliwości postaram sie również zamieszczeać
                          ilustracje - byc może to ułatwi ci zrozumienie tekstu.

                          Aha - i nie mam co liczyć na odpowiedzi na niewygodne pytania :)
                        • borbali Re: Jesteś bezczelna :) 28.01.06, 17:09
                          Pomyśl Myszo co kogo obchodzi na tym forum co ty lubisz,a co nie.
                    • borbali Re: A czego się spodziewałaś ? 28.01.06, 17:05
                      Masz racje Myszo.Na czele PO powinien stanąć Superstrateg J.Kaczyński,a wtedy
                      PO byłoby partią rządzącą w sojuszu z różowymi[PSL],czarnymi[LPR]i buraczanymi
                      przestępcami[SO].
          • pralinka.pralinka Re: baćko kaczyński… 28.01.06, 15:56
            b.krakus napisał:

            > boję sie kaczystów, nie chcę aby moje dzieci żyły w kraju rządzonym przez
            > ziobrę, kamińskiego, wassermana i borysiuka, i gotów jestem wiele za to
            > poswięcić!

            Nie poświęcaj niczego. Nam się udało przeżyć rządy Kwasów, Millerów to i Tobie
            się uda, choc jeśli tak się boisz, widać sumienie nie jest czyste, więc może i
            masz sie czego bać.
            • hihiro I tu cie mam :) 28.01.06, 16:13
              pralinka.pralinka napisała:

              > Nie poświęcaj niczego. Nam się udało przeżyć rządy Kwasów, Millerów to i Tobie
              > się uda, choc jeśli tak się boisz,

              >>> widać sumienie nie jest czyste, więc może i masz sie czego bać. <<<

              To wasza idee fix - wydaje się wam (PiSowcom), że wszyscy poza PiS to złodzieje
              i aferzyści. Cały czas za pewnik uznajecie, że każdy kto ma czyste sumienie i
              myśli to MUSI popierać PiS.

              A guzik :)

              Wyobraź sobie, ze przytłaczająca wiekszośc tych co kaczek nie lubią ma sumienia
              czyste. W każdym razie proporcje sa identyczne jak wśród kaczego elektoratu. Dla
              nas kaczyńscy sa groźni nie dlatego że coś tam chcą oczyszczać (bo w to nawet
              dzieci nie wierzą - to prymitywne hasła wyborcze) tylko dlatego, że są
              nacjonalistami, socjalistami, oszołomami, etatystami, dąża do dyktatury (a w
              kazdym razie zawłaszczenia Polski) a do tego ich (pożal sie boże) pomysły na
              rządzenie niechybnie zmierzają do pogorszenia sytuacji nas Polaków.

              Możesz sie z tym nie zgadzac, ale nie mzienisz faktu, że myśli tak przynajmniej
              1/3 Polaków :)
              • pralinka.pralinka Re: Nie masz mnie :) 28.01.06, 16:27
                hihiro napisał:

                > To wasza idee fix - wydaje się wam (PiSowcom), że wszyscy poza PiS to złodziej
                > e
                > i aferzyści. Cały czas za pewnik uznajecie, że każdy kto ma czyste sumienie i
                > myśli to MUSI popierać PiS.

                A z czego wyciągasz tekie dziwne wnioski? Fakt, sądzę, że dobrze by było aby
                ludzie uczciwi popierali PiS, ale mogdzie nie twierdziłam, że MUSZĄ.

                > A guzik :)

                A pętelka :)

                > Wyobraź sobie, ze przytłaczająca wiekszośc tych co kaczek nie lubią ma sumienia
                > czyste. W każdym razie proporcje sa identyczne jak wśród kaczego elektoratu. Dl
                > a
                > nas kaczyńscy sa groźni nie dlatego że coś tam chcą oczyszczać (bo w to nawet
                > dzieci nie wierzą - to prymitywne hasła wyborcze) tylko dlatego, że są
                > nacjonalistami, socjalistami, oszołomami, etatystami, dąża do dyktatury (a w
                > kazdym razie zawłaszczenia Polski) a do tego ich (pożal sie boże) pomysły na
                > rządzenie niechybnie zmierzają do pogorszenia sytuacji nas Polaków.
                > Możesz sie z tym nie zgadzac, ale nie mzienisz faktu, że myśli tak przynajmniej
                > 1/3 Polaków :)

                Nie wiem , co myślą inni Polacy, a już na pewno nie wiem co myśli 1/3.
                Wypowiadam sie w swoim imieniu i tylko w swoim, bo swoje mysli jako tako znam.
                A tak przy okazji - Wy to kto? Chyba, że to Wy zostało Ci z dawnych czasów.
                Informuję więc, że nas jest jedna.
                • b.krakus nas jest jedna... 28.01.06, 16:30
                  jedna, ale jak cała reszta wredna...
                • hihiro Re: Nie masz mnie :) 28.01.06, 17:09
                  pralinka.pralinka napisała:

                  > hihiro napisał:
                  >
                  > > To wasza idee fix - wydaje się wam (PiSowcom), że wszyscy poza PiS to zł
                  > odziej
                  > > e
                  > > i aferzyści. Cały czas za pewnik uznajecie, że każdy kto ma czyste sumien
                  > ie i
                  > > myśli to MUSI popierać PiS.
                  >
                  > A z czego wyciągasz tekie dziwne wnioski?

                  > Nie poświęcaj niczego. Nam się udało przeżyć rządy Kwasów, Millerów to i Tobie
                  > się uda, choc jeśli tak się boisz,widać sumienie nie jest czyste, więc może i
                  > masz sie czego bać.

                  Z powyższego zdania z którego jasno wynika, że twoim zdaniem każdy kto obawia
                  się kaczych rządów ma (co sugerujesz) nieczyste sumienie.
                  Nie wyssałem sobie tego z palca i dodam, ze jest to często używany przez
                  PiSowców argument ratunkowy. Kiedy już nie wiecie co napisać to na ogół pada
                  sakrametalne: "bo masz coś na sumieniu i dlatego boisz sie oczyszczajacych
                  zapowiedzi PiS". Ergo wg. PiSu każdy kto nie jest z PiSem jest komuchem i
                  złodziejem a w najlepszym razie otumanionym głupkiem.

                  > Fakt, sądzę, że dobrze by było aby ludzie uczciwi popierali PiS, ale mogdzie
                  > nie twierdziłam, że MUSZĄ.

                  I nie popieraja :)

                  > Nie wiem , co myślą inni Polacy, a już na pewno nie wiem co myśli 1/3.
                  > Wypowiadam sie w swoim imieniu i tylko w swoim, bo swoje mysli jako tako znam.
                  > A tak przy okazji - Wy to kto? Chyba, że to Wy zostało Ci z dawnych czasów.

                  I znowu to samo :((((
                  Czemu macie taka namolną maniere rzucania oszczerstw :(
                  W poprzednim zdaniu wyszło, że mam coś na sumieniu bo sie boje rządów PiS, a
                  teraz wyraźnie sugerujesz, ze mam naleciałości z PZPR'u.

                  I po co to robisz ?

                  To jest dokładnie to co od 4 m-cy robi cały PiS z Kaczyńskimi, Dornem, Gosieskim
                  i resztą na czele. Cały czas sugerujecie innym (niePiSowcom) że skoro nie chcą
                  z wami współpracowac lub chociażby ślepo popierać to znaczy, ze sa komuchami,
                  złodziejami, etc... To właśnie najbardziej do was zniechęca. To sprawia, że w
                  tej chwili Polska jest podzielona na PiS i reszte. Nie zauważasz tego ?


                  PS. My tzn.: wyborcy PO i wy czyli wyborcy PiS. Bo w takiej konfiguracji się
                  tutaj ścieramy.

                  PS.2 Już mnie meczy ten przeciągający się i jałowy spór. Jeśli chcesz nadal
                  kopac mnie (i PO) po kostkach to wybacz ale już nie odpowiem. Jeśli nadal chcesz
                  dyskutowac to dla zachęty przyznam ci się, że wcale nie mam tak radykalnych
                  poglądów jakie prezentuje na FK. Ale jestem do tego poniekąd zmuszany agresją
                  wypowiedzi wielu sympatyków PiS (wiem, wiem - wśród POwców też są tacy). W
                  efekcie wspólnymi siłami nakręcamy spirale wzajemnych urazów i niechęci. O ile
                  sie nie myle to własnie dotarliśmy do punktu bez powrotu.
      • haen1950 Re: baćko kaczyński… 28.01.06, 16:02
        b.krakus napisał:

        > jest prawidłowość historyczna i żaden kaczystowski eksperyment jeszcze się
        > niegdzie i nigdy nie udał…

        Z małymi wyjątkami, potem już tylko trupy i zgliszcza.
    • panzerpapst Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 14:53
      Kobiety ? Meżczyzny ? Karmy dla kota ?
    • borbali Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 16:07
      Nie wiem poco tyle wodolejstwa żeby odpowiedzieć na tak proste pytanie.
      J.Kaczyński tak jak każdy polityk dąży do władzy.Różnica między Kaczyńskim, a
      przyzwoitymi politykami polega na tym,że ten pierwszy władzę uważa za główny
      cel podczas gdy jest ona jedynie narzędziem do realizacji głoszonego programu.
      Usiłuje on przekonywać naiwnych,że im więcej będzie miał władzy tym będzie dla
      nich lepiej.
      Jest udowodnione historycznie,że silna władza ulega degeneracji,a każda władza
      niekontrolowana[] ZAWSZE ulega
    • echo_o Ja do Pralinki... 28.01.06, 16:07
      Chciałam Ci podziękować za chłodną, prawie beznamiętną (podziwiam!, bo ja dziś
      mogłabym tylko w strasznie patetyczne tony uderzyć, a przeczuwam, że to nie ma
      najmniejszego sensu) analizę sytuacji w otwarciu wątka i za pozostałe wpisy...
      Podobno Tusk na nartach szusuje - pojechał już czy ma jechać - nie jestem
      pewna ? Ciekawe czy mu po(wiązania) dobrze trzymają i nie skrewią...
      • hihiro echo_o nawołuje do morderstwa !!!! 28.01.06, 16:17
        echo_o napisała:

        > Podobno Tusk na nartach szusuje - pojechał już czy ma jechać - nie jestem
        > pewna ? Ciekawe czy mu po(wiązania) dobrze trzymają i nie skrewią...

        Zmroziła mnie twoja wypowiedź - to jawne zachęcanie do dokonania mordu
        politycznego !!! Nawołujesz do zabicia Tuska, co moze doprowadzic do wojny domowej.

        Gadaj kto za tobną stoi ?
        Za czyje pieniądze to piszesz ?

        PS. Niniejszym składam sobie gratulacje z powodu wyważonej i zimnej analizy słów
        echo_o :)
        • echo_o Re: echo_o nawołuje do morderstwa !!!! 28.01.06, 16:22
          Ale pleciesz...
          We wcześniejszej rozmowie z Tobą przekonałam się, że nie potrafisz czytać ze
          zrozumieniem. Zresztą sam przyznałeś, że i słuchać też nie musisz (np
          Kaczyńskich), by ich krytykować. Pytanie na jakiej zatem podstawie wyrabiasz
          sobie poglądy jest pozbawione sensu. Chodziło mi o to, że to czas próby dla
          Tuska, czy wypnie się z powiązań, czy dołączy do oczyszczania państwa, czy też
          opowie się za starymi układami w imie obrony demokracji, a jednocześnie
          nawołując do podeptania esensji tej demokracji, jaką jest głos narodu wyrażony
          w wyborach. Wiem, że i tak nie zrozumiesz, co napisałam - z przyczyn, które
          wyjaśniłam na początku :)
          • hihiro Przecież żartowałem - nie zauważyłaś ? 28.01.06, 16:39
            echo_o napisała:

            Wy na podstawie zdania o "obywatelskim nieposłuszeństwie" oskarżyliście Tuska o
            chęc zorganizowania puczu, czy wręcz krwawego zamachu, wiec ja na podstawie
            zdania o wiązaniach mogłem domniemywać, że życzysz Tuskowi śmierci.

            Ot taka demonstracja dla ukazania głupoty waszej argumentacji.

            > Ale pleciesz...
            > We wcześniejszej rozmowie z Tobą przekonałam się, że nie potrafisz czytać ze
            > zrozumieniem. Zresztą sam przyznałeś, że i słuchać też nie musisz (np
            > Kaczyńskich), by ich krytykować. Pytanie na jakiej zatem podstawie wyrabiasz
            > sobie poglądy jest pozbawione sensu. Chodziło mi o to, że to czas próby dla
            > Tuska, czy wypnie się z powiązań, czy dołączy do oczyszczania państwa, czy też
            > opowie się za starymi układami w imie obrony demokracji, a jednocześnie
            > nawołując do podeptania esensji tej demokracji, jaką jest głos narodu wyrażony
            > w wyborach. Wiem, że i tak nie zrozumiesz, co napisałam - z przyczyn, które
            > wyjaśniłam na początku :)

            Żałosne i nudne.
            Zostałaś zmanipulowana i uwierzyłaś w czysto werbalne zapewnienia o konieczności
            zrobienia jakiś nieokreślonych "porządków" mających na celu walkę z mitycznym
            "układem". Ten prosty zabieg socjotechniczny stworzył fundament na którym
            kaczyńscy zbudowali swoją twierdze z kłamstw i oszczerstw. Oczy masz zamknięte,
            a uszy zatkane. Dla ciebie każdy kto nie popiera PiS jest komuchem i chroni
            układ. Każdy czyli wszyscy poza PiS czyli 70% Polaków :)

            Pisałas o demokracji - wiec przypominam, że w demokracji rządzi większośc, a nie
            JEDNA partia która dostała raptem 3% wiecej od następnej. W takiej sytuacji
            jedyna drogą do stworzenia wiekszości jest koalicja. A koalicja polega na tym,
            ze kierunki działań określają WSPÓLNIE koalicjanci. Sytuacja w której jeden
            koalicjant narzuca drugiemu swój punkt widzenia (a jest to jak na razie jedyny
            sposób komunikowania sie PiS z innymi partiami) nazywa sie DYKTATEM. Na to PiS
            jest za słaby.

            Macie wiec problem - na dyktat jesteście za słabi, a na koalicje zbyt zaślepieni :)
        • pralinka.pralinka Re: ech hihirku :)))) 28.01.06, 16:34
          hihiro napisał:

          > echo_o napisała:
          >
          > > Podobno Tusk na nartach szusuje - pojechał już czy ma jechać - nie jestem
          >
          > > pewna ? Ciekawe czy mu po(wiązania) dobrze trzymają i nie skrewią...
          >
          > Zmroziła mnie twoja wypowiedź - to jawne zachęcanie do dokonania mordu
          > politycznego !!! Nawołujesz do zabicia Tuska, co moze doprowadzic do wojny domo
          > wej.
          >
          > Gadaj kto za tobną stoi ?
          > Za czyje pieniądze to piszesz ?
          >
          > PS. Niniejszym składam sobie gratulacje z powodu wyważonej i zimnej analizy słó
          > w
          > echo_o :)


          Czytasz hihirku i nic nie rozumiesz :) Własnie echo_o wyraziła prawdziwie
          humanitarną troskę o bezpieczeństwo niedoszłego puczysty, tudzież pełną
          samozaparcia troskę o wiązania a Ty nie potrafisz tego docenić. A fe! Wstydź
          się!!! Co też Ci chodzi po główce?
          • hihiro Dziewczynki po kolei :) 28.01.06, 16:50
            Bo nie mam kiedy zaparzyć sobie herbaty :)

            pralinka.pralinka napisała:

            > Czytasz hihirku i nic nie rozumiesz :) Własnie echo_o wyraziła prawdziwie
            > humanitarną troskę o bezpieczeństwo niedoszłego puczysty, tudzież pełną
            > samozaparcia troskę o wiązania a Ty nie potrafisz tego docenić. A fe! Wstydź
            > się!!! Co też Ci chodzi po główce?

            To wy czytacie i nic nie rozumiecie - właśnie "puczysta" Tusk wyraził troske o
            "faszystę" Kaczyńskiego i zapowiedział, ze w razie gdyby ten ostatni miał zamiar
            zrobic coś przez co na zawsze trafi na czarne karty historii Polski to Tusk
            postara się go przed jego własną głupotą ochronić.

            Podoba ci sie moja interpretacja ?
            Boksujemy dalej ?

            PS. Na forum jest wątek na temat znaczenia słowa "obywatelskie
            nieposłuszeństwo". Słowo "obywatelskie" oznacza, że ci którzy sie decydują na
            owo "nieposłuszeństwo" lub do niego nawołują czują sie obywatelami, a wiec nie
            mają zamiaru zrobic niczego co by mogło zagrozić istnieniu tegoż państwa. To
            mniej więcej taka sama kategoria jak próby zerwania sejmu przez Marka Jerzego
            lub grożenie rozwiązaniem sejmu przez brata prezydenta.

            W kazdym razie zgadzam sie z Tuskiem w pełni. Byc może jak radził Ludwik "Dorn"
            Kaczyński przejawi sie to w zorganizowaniu jakiś manifestacji, byś może w jakiś
            oznaczeniach (pomarańczowe szaliki), jakiś apelach, itp, itd.. Ale na pewno PO
            ani wyborcy PO nie będą rwali bruku z ulic - to domena waszego ugrupowania Prawa
            i Samoobrony z Ligą Polskich Wszechpolaków :)
            • pralinka.pralinka Re: Dziewczynki po kolei :) 28.01.06, 17:04
              hihiro napisał:

              > Bo nie mam kiedy zaparzyć sobie herbaty :)
              > To wy czytacie i nic nie rozumiecie - właśnie "puczysta" Tusk wyraził troske o
              > "faszystę" Kaczyńskiego i zapowiedział, ze w razie gdyby ten ostatni miał
              zamiar zrobic coś przez co na zawsze trafi na czarne karty historii Polski to
              Tusk postara się go przed jego własną głupotą ochronić.

              A kto nas ochroni hihirku przed głupotą Tuska? Tak sobie myślę, ze najlepiej jak
              człek sam zajmie się swoją głupotą a nie czyjąś.

              > Podoba ci sie moja interpretacja ?
              > Boksujemy dalej ?

              Jakby Ci powiedzieć, zeby nie urazić - nie za bardzo :) Na boksowanie z mojej
              strony nie licz, wolę już zaproponować "herbatkę pokoju".

              Co do nieposłuszeństwa przy obecnych emocjach to ryzykowne wezwanie - tym
              bardziej, że proponuje to ktoś, kto jest w sejmie, i tam może swoje
              niezadowolenie wyrażać. Oby się nie zdziwił tym, co próbuje zasiać.
              • hihiro Re: Dziewczynki po kolei :) 28.01.06, 17:27
                pralinka.pralinka napisała:

                > A kto nas ochroni hihirku przed głupotą Tuska? Tak sobie myślę, ze najlepiej
                > jak człek sam zajmie się swoją głupotą a nie czyjąś.

                Wszystko zależy do tego jakie mogą byc skutki tej głupoty.
                np.: skutkiem głupoty dziecka może byc zbita szyba, skutkiem głupoty Tuska moze
                być utrata poparcia społecznego, skutkiem głupoty prezydenta może byc ostateczne
                zantagonizowanie społeczeństwa i wyrzucenie w błoto kilkudziesięciu milionów
                złotych. Sama przyznasz że jest różnica.

                > Co do nieposłuszeństwa przy obecnych emocjach to ryzykowne wezwanie - tym
                > bardziej, że proponuje to ktoś, kto jest w sejmie, i tam może swoje
                > niezadowolenie wyrażać. Oby się nie zdziwił tym, co próbuje zasiać.

                Juz raz pisałem. Elektorat PO to nie przenno-buraczane legiony Leppera.
                Do rokoszu nie dojdzie. Ale na pewno będą jakieś formy manifestacji braku zgody
                na traktowanie państwa jak prywatnego folwarku. Sytuacja w której rodzinne
                powiązania służa do prowadzenia politycznych rozgrywek ociera się o układy
                mafijne. Brak tylko powiązania z biznesem. Na razie.... :)
                • pralinka.pralinka Re: Dziewczynki po kolei :) 28.01.06, 17:38
                  hihiro napisał:

                  > Juz raz pisałem. Elektorat PO to nie przenno-buraczane legiony Leppera.
                  > Do rokoszu nie dojdzie. Ale na pewno będą jakieś formy manifestacji braku zgody
                  > na traktowanie państwa jak prywatnego folwarku. Sytuacja w której rodzinne
                  > powiązania służa do prowadzenia politycznych rozgrywek ociera się o układy
                  > mafijne. Brak tylko powiązania z biznesem. Na razie.... :)

                  Cała nadzieja hihirku w elektoracie, bo już się dziwne rzeczy zaczynają dziać:
                  Lepper zamiast blokade robić skargi składa do Trybunału Konstytucyjnego, a Tusk
                  zamiast do Trybunału Stanu chce ludzi na ulice wyprowadzać. Wniosek - Lepper się
                  cywilizuje a Tusk buraczy?
                  • hihiro To juz jest nuuuuuudne...:( 28.01.06, 17:42
                    pralinka.pralinka napisała:

                    > Cała nadzieja hihirku w elektoracie, bo już się dziwne rzeczy zaczynają dziać:
                    > Lepper zamiast blokade robić skargi składa do Trybunału Konstytucyjnego, a
                    > Tusk zamiast do Trybunału Stanu chce ludzi na ulice wyprowadzać. Wniosek -
                    > Lepper się cywilizuje a Tusk buraczy?

                    Wskaz mi ten fragment wypowiedzi Tuska w którym sugeruje (może być nawet
                    mgliście) wyprowadzenie ludzi na ulicę.

                    Ładnie proszę :)
                  • borbali Re: Dziewczynki po kolei :) 28.01.06, 17:44
                    Jeżeli Tusk byłby podobny do buraka to Pisuary nie poświęcałyby mu tyle
                    czasu.Widocznie napędza im stracha.
            • borbali Re: Dziewczynki po kolei :) 28.01.06, 17:24
              Ale mogą zacząć naśladować dawne metody walki Kaczorów polegające na paleniu
              ich kukieł tak jak oni to robili z kukłami Wałęsy kiedy ten ich wykopał z
              urzędów.
    • borbali Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 16:27
      Nie wiem poco tyle wodolejstwa żeby odpowiedzieć na tak proste pytanie.
      J.Kaczyński tak jak każdy polityk dąży do władzy.Różnica między Kaczyńskim, a
      przyzwoitymi politykami polega na tym,że ten pierwszy władzę uważa za swój
      główny cel podczas gdy jest ona jedynie narzędziem do realizacji głoszonego
      programu. Kaczyński usiłuje przekonywać naiwnych,że im więcej będzie miał
      władzy tym będzie dla nich lepiej.Polityka ocenia się po jego dokonaniach w
      ramach posiadanych kompetencji.Jak do tej pory J.Kaczyński jeszcze nie zrobił
      żadnego znaczącego posunięcia dla kraju pomimo,że posiada już dużo władzy.Cały
      czas swoje wysiłki kieruje na powiększenie swojego imperium władzy.
      Jest udowodnione historycznie,że silna władza ulega degeneracji,a każda władza
      niekontrolowana[dyktatura] ZAWSZE prowadzi do klęski dyktatora i narodu.
      Baczmy uważnie abyśmy nie wyhodowali polskiego Napoleona czy Hitlera!!!.
      • pralinka.pralinka Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 16:37
        borbali napisał:

        > Nie wiem poco tyle wodolejstwa żeby odpowiedzieć na tak proste pytanie.
        > J.Kaczyński tak jak każdy polityk dąży do władzy.Różnica między Kaczyńskim, a
        > przyzwoitymi politykami polega na tym,że ten pierwszy władzę uważa za swój
        > główny cel podczas gdy jest ona jedynie narzędziem do realizacji głoszonego
        > programu. Kaczyński usiłuje przekonywać naiwnych,że im więcej będzie miał
        > władzy tym będzie dla nich lepiej.Polityka ocenia się po jego dokonaniach w
        > ramach posiadanych kompetencji.Jak do tej pory J.Kaczyński jeszcze nie zrobił
        > żadnego znaczącego posunięcia dla kraju pomimo,że posiada już dużo władzy.Cały
        > czas swoje wysiłki kieruje na powiększenie swojego imperium władzy.
        > Jest udowodnione historycznie,że silna władza ulega degeneracji,a każda władza
        > niekontrolowana[dyktatura] ZAWSZE prowadzi do klęski dyktatora i narodu.
        > Baczmy uważnie abyśmy nie wyhodowali polskiego Napoleona czy Hitlera!!!.


        Ano baczmy!!! Tylko może rozglądajmy się na inne strony też.
    • yaddo Czego może chcieć warchoł? 28.01.06, 16:36
      Jarosław Kaczyński należał do „drugiego szeregu” działaczy opozycji
      demokratycznej. Właściwie przed „wojną na górze” niewiele się o nim słyszało.
      Żeby się „przebić do władzy” poróżnił przywódców Solidarności. Dokonał to, czego
      nie udało się SB, podczas I Zjazdu Solidarności w 1981 roku. Doprowadził do
      rozłamu robotników i inteligencji. Zniszczył to, co zbudował KOR. Najpierw
      oddzielił Wałęsę od doradców, a później zniszczył samego Wałęsę robiąc z niego
      „cienkiego Bolka”.

      Później wytrwale niszczył rządy Suchockiej i AWS, dzięki czemu do władzy
      dochodziło SLD. To faktycznie geniusz, prawdziwy twórca sukcesów wyborczych
      postkomunistów.

      Ostatnie wyniki SLD to "sukces" samego SLD.
      Ale SLD nie musi się martwić. Jarosław Kaczyński działa dalej, więc efekty będą
      w następnych wyborach.
      • pralinka.pralinka Re: Czego może chcieć warchoł? 28.01.06, 16:41
        yaddo napisał:
        Jarosław Kaczyński należał do „drugiego szeregu” działaczy opozycji
        > demokratycznej. Właściwie przed „wojną na górze” niewiele się o nim
        > słyszało.
        > Żeby się „przebić do władzy” poróżnił przywódców Solidarności. Doko
        > nał to, czego nie udało się SB, podczas I Zjazdu Solidarności w 1981 roku.
        Doprowadził do
        > rozłamu robotników i inteligencji. Zniszczył to, co zbudował KOR. Najpierw
        > oddzielił Wałęsę od doradców, a później zniszczył samego Wałęsę robiąc z niego
        > „cienkiego Bolka”.
        > Później wytrwale niszczył rządy Suchockiej i AWS, dzięki czemu do władzy
        > dochodziło SLD. To faktycznie geniusz, prawdziwy twórca sukcesów wyborczych
        > postkomunistów.
        > Ostatnie wyniki SLD to "sukces" samego SLD.
        > Ale SLD nie musi się martwić. Jarosław Kaczyński działa dalej, więc efekty
        będą w następnych wyborach.

        Nie rób sobie złudzeń. Kaczyński po prostu nigdy nie szedł na układy z
        postkomuną i dlatego go cenię. A wybory, oby były jak najszybciej, tylko w tej
        chwili jakoś wszyscy poza PiS-em ich się boją.
        • mysz_polna5 Re: Czego może chcieć warchoł? 28.01.06, 16:45
          pralinka.pralinka napisała:



          > Nie rób sobie złudzeń. Kaczyński po prostu nigdy nie szedł na układy z
          > postkomuną i dlatego go cenię. A wybory, oby były jak najszybciej, tylko w tej
          > chwili jakoś wszyscy poza PiS-em ich się boją.


          Boja sie powtorki z Czestochowy. Choc tak jakos dziwnie i dyskretnie skrywanej.
          Hehehehehe!
        • yaddo Re: Czego może chcieć warchoł? 28.01.06, 16:50
          pralinka.pralinka napisała:
          > Nie rób sobie złudzeń. Kaczyński po prostu nigdy nie szedł na układy z
          > postkomuną i dlatego go cenię. A wybory, oby były jak najszybciej, tylko w tej
          > chwili jakoś wszyscy poza PiS-em ich się boją.

          Nie mam złudzeń. Kaczyński może sobie nie wchodzić w układy z postkomuną, ale
          efekty jego działań są takie, że w kolejnych wyborach jest coraz silniejsza
          (dokładniej w co drugich, zgodnie z cyklem [prawica, lewica]).
          • pralinka.pralinka Re: Czego może chcieć warchoł? 28.01.06, 17:08
            yaddo napisał:

            > pralinka.pralinka napisała:
            > > Nie rób sobie złudzeń. Kaczyński po prostu nigdy nie szedł na układy z
            > > postkomuną i dlatego go cenię. A wybory, oby były jak najszybciej, tylko
            > w tej
            > > chwili jakoś wszyscy poza PiS-em ich się boją.
            >
            > Nie mam złudzeń. Kaczyński może sobie nie wchodzić w układy z postkomuną, ale
            > efekty jego działań są takie, że w kolejnych wyborach jest coraz silniejsza
            > (dokładniej w co drugich, zgodnie z cyklem [prawica, lewica]).

            Zechciej dostrzec, że własnie na naszych oczach rodzi się zupełnie nowy podział.
            Tym bardziej, że do tej pory nie mamy prawdziwej lewicy. Bo to że ktoś sobie
            nada nazwę lewica czy prawica, nie musi rzeczywiście oznaczać lewicy czy prawicy.
            • kum.z.antalowki Czego chce J. Kaczyński? No właśnie. Kto wie? 28.01.06, 17:28
              Od miesiąca proszę o link (jesli jest w internecie w wersji elektronicznej),
              albo o notki bibliograficzne do jakichś ideowo-programowych publikacji p.
              Jarosława Kaczyńskiego - objaśniajacych: o co ten polityk tak naprawdę walczy?
              Jaka jest jego diagnoza współczesnej Polski i Polaków? Do jakiego ustroju
              naszego państwa oraz moralno-politycznej organizacji narodu zmierza? Jakimi
              środkami? Jakim, i przez kogo ponoszonym kosztem?
              Albo, jeśli strategiczna wizja Polski, Polaków, Europy i Świata p. Jarosława
              Kaczyńskiego jest tajna... - to linki, lub notki bibliograficzne odsyłajace do
              innych oficjalnych (są tacy?) myslicieli PiSu.
              I co? I nico!
              Czeski film "Nikt nic nie wie".
              Czy cała ideologia PiS streszcza się: "My z bratem na czele i jakoś tam będzie!"?...
              • michal00 Re: Czego chce J. Kaczyński? No właśnie. Kto wie? 28.01.06, 17:35
                Wejdz na strone PiS - tam masz projekt konstytucji PiS i sporo wywiadow z
                liderami.
                • kum.z.antalowki Czytałem, ale tam nie ma wizji przyszłosci, strate 28.01.06, 17:45
                  tylko hasła ogólne i elementy agitacji politycznej...

                  Odpowiadasz na :

                  michal00 napisał:

                  > Wejdz na strone PiS - tam masz projekt konstytucji PiS i sporo wywiadow z
                  > liderami.
        • borbali Re: Czego może chcieć warchoł? 28.01.06, 17:29
          A Chamobrona naszpilkowana dawnymi PZPR-owcami i PSL wasale czerwonych to
          zaświadczenie o "czystości krwi"?.
    • menea Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 17:19
      Odpowiedz jest prosta.
      Raz na zawsze skonczyc z UBkistanem.
      A to czego doswiadczamy jest elementem tej wojny.
      Bo niby jak to sobie wyobrazaliscie ze ta cala UBcka
      banda posypie glowy popiolem i przeprosi.
      Zawsze zastanawialem sie jak ta wojenka bedzie wygladala no i
      doczekalem sie.

      Ano sprzedaje sie ja spoleczenstwu jako obrona demokracji
      przed zakusami faszyzmu.
      • borbali Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 17:39
        Przewiduję erę II Solidarności.Tajna bibuła.Więżniowie polityczni w postaci PO-
        owców i SLD-owców.
      • kum.z.antalowki Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 17:42
        menea napisał:

        > Odpowiedz jest prosta.
        > Raz na zawsze skonczyc z .

        No dobra, ale jak już PiS skończy z tym "UBkistanem", to co dalej? Czy PiS ma
        jakis pozytywny program czy wyznaczy sobie nastepnego "wroga do zwalczania"? Na
        przykład byłych kolegów z wielkiej "Solidarnosci"? Albo inteligencję? Albo
        "miastowych"? Rozumiesz o co pytam? Co z normalnymi ludźmi, ktorzy nie mieli nic
        do gadania w "PZPRlandii"? Też do kasacji, jesli się nie zapisali do "nowej
        przewodniej siły"? Co z młodzieżą, dla której "UBkistan" to już historia?

        Kto nie z PiSusiem tego udusiem?
        • menea Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 18:02
          kum.z.antalowki napisał:

          > menea napisał:
          >
          > > Odpowiedz jest prosta.
          > > Raz na zawsze skonczyc z .
          >
          > No dobra, ale jak już PiS skończy z tym "UBkistanem", to co dalej? Czy PiS ma
          > jakis pozytywny program czy wyznaczy sobie nastepnego "wroga do zwalczania"? Na
          > przykład byłych kolegów z wielkiej "Solidarnosci"? Albo inteligencję? Albo
          > "miastowych"? Rozumiesz o co pytam? Co z normalnymi ludźmi, ktorzy nie mieli ni
          > c
          > do gadania w "PZPRlandii"? Też do kasacji, jesli się nie zapisali do "nowej
          > przewodniej siły"? Co z młodzieżą, dla której "UBkistan" to już historia?
          >
          > Kto nie z PiSusiem tego udusiem?

          Ano odpowiem Tobie
          Nie interesuje mnie co dalej?
          Mnie interesuje rozbicie czewono-rozowej mafii.

          Jesli dzis kupujesz samochod to to zastanawiasz sie jaki kupisz nastepny?
          Jesli takie Twoje rozumowanie to odrazu kup ten nastepny itd.
          Czyli tak naprawde nigdy nie kupisz zadnego samochodu bo zawsze bedziesz mial
          dylemat.
          • kum.z.antalowki A pamiętasz współpracę Ziobro i Rokity w komisji 28.01.06, 18:59
            menea napisał:

            > Ano odpowiem Tobie
            > Nie interesuje mnie co dalej?
            > Mnie interesuje rozbicie czewono-rozowej mafii.

            Otóż, tak skracajac perspektywę, chyba popełniasz bład. Przypomnij sobie. Aż do
            wyborów wydawało się, że i PiS i PO są jednomyślne co do potrzeby oczyszczenia
            państwa z "czerwonej pajęczyny". Jeszcze Cimoszewicza wyeliminowali "wspólnie i
            w porozumieniu". Co do spraw gospodarczych - też jakoś by się uładzili, np.
            rozłożyli reformy na raty (dowodem pozycja, jaką PiS w rzadzie powierzył prof.
            Gilowskiej).
            To co ich naprawsę podzieliło, to (najpierw) nieetyczny, skuteczny taktycznie,
            ale bezsensowny strategicznie, atak propagandzistów PiSowskich na nieżyjacego
            już dziadka Tuska, a potem - wprost wyrażona przez Rokitę obawa, że PO stanie
            się ofiarą PiSowskiej dintojry po przechwyceniu przez partię braci Kaczyńskich
            resortów siłowych, służb specjalnych oraz całego "procesowego procesu
            technologicznego" - od aresztowania o świcie do skazania.
            A więc - poszło nie o ocenę przeszłości ani o teraźniejszość - tylko właśnie o
            odmienne zapatrywania na przyszłość...
            Platforma, jak wielu obywateli darzących PiS sympatią i majacych naszieje na
            koalicyjny rzad POPiS - poczuła się zagrożona z powodu NADMIERNIE WYBUJAŁYCH
            PERSONALNYCH AMBICJI I ŻĄDZY WŁADZY BRACI KACZYŃSKICH
            • menea Re: A pamiętasz współpracę Ziobro i Rokity w komi 28.01.06, 19:43
              kum.z.antalowki napisał:

              > To co ich naprawsę podzieliło, to (najpierw) nieetyczny, skuteczny taktycznie,
              > ale bezsensowny strategicznie, atak propagandzistów PiSowskich na nieżyjacego
              > już dziadka Tuska

              Obserwuje caly ten bajzel i wyciagam wnioski.
              Dla mnie sprawa dziadka Tuska jest malo istotna.
              Ta cala paplanina o moralnosci,standartach i Kurskim z faszystowskim
              PiSem w tle to jedna wielka brednia rozdmuchiwana przez media
              ktore stracily moja wiarygodnosc.
              I to jest porazajace a nie dzadek Tuska.

              PS:
              Lubisz byc robiony w konia?
              • kum.z.antalowki Menea: ...sprawa dziadka Tuska jest malo istotna. 28.01.06, 20:33

                menea napisał:

                > Obserwuje caly ten bajzel i wyciagam wnioski.
                > Dla mnie sprawa dziadka Tuska jest malo istotna.
                > Ta cala paplanina o moralnosci,standartach i Kurskim z faszystowskim
                > PiSem w tle to jedna wielka brednia rozdmuchiwana przez media
                > ktore stracily moja wiarygodnosc.
                > I to jest porazajace a nie dzadek Tuska.



                Ale wtedy, gdy gdy wyborcy decydowali się, czy głosować na Tuska czy na
                Kaczyńskiego - propagandzie PiS udało się przedstawić sprawę inaczej, niż Ty
                teraz...
                I dlatego nie mam pewnosci, czy mamy prezydenta dlatego, że ma fajniejszą
                koncepcję przyszłosci Polski, że swa osobą i polityką budzi miedzynarodowa
                sympatię dla Polaków, że lepiej będzie nas reprezentować w swiecie - czy
                dlatego, że jego sztab wyborczy zrobił Polaków w konia?

                menea napisał:

                > PS:
                > Lubisz byc robiony w konia?

                No, właśnie - nie lubię. A juz zwłaszcza, przez władzę, którą wybieram (podobnie
                jak wiekszość współrodaków) po to, żeby o mnie dbała, a nie, zeby mnie robiła w
                wała.
                • menea Re: Menea: ...sprawa dziadka Tuska jest malo isto 28.01.06, 20:39
                  kum.z.antalowki napisał:

                  > Ale wtedy, gdy gdy wyborcy decydowali się, czy głosować na Tuska czy na
                  > Kaczyńskiego - propagandzie PiS udało się przedstawić sprawę inaczej, niż Ty
                  > teraz...
                  > I dlatego nie mam pewnosci, czy mamy prezydenta dlatego, że ma fajniejszą
                  > koncepcję przyszłosci Polski, że swa osobą i polityką budzi miedzynarodowa
                  > sympatię dla Polaków, że lepiej będzie nas reprezentować w swiecie - czy
                  > dlatego, że jego sztab wyborczy zrobił Polaków w konia?


                  Czy mozesz rozwinac te mysl?
                  Co to znaczy sztab wyborczy zrobil Polakow w konia.
                  • mysz_polna5 Re: Menea: ...sprawa dziadka Tuska jest malo isto 28.01.06, 21:11
                    menea napisał:

                    > kum.z.antalowki napisał:
                    >
                    > > Ale wtedy, gdy gdy wyborcy decydowali się, czy głosować na Tuska czy na
                    > > Kaczyńskiego - propagandzie PiS udało się przedstawić sprawę inaczej, niż
                    > Ty
                    > > teraz...
                    > > I dlatego nie mam pewnosci, czy mamy prezydenta dlatego, że ma fajniejszą
                    > > koncepcję przyszłosci Polski, że swa osobą i polityką budzi miedzynarodow
                    > a
                    > > sympatię dla Polaków, że lepiej będzie nas reprezentować w swiecie - czy
                    > > dlatego, że jego sztab wyborczy zrobił Polaków w konia?
                    >
                    >
                    > Czy mozesz rozwinac te mysl?
                    > Co to znaczy sztab wyborczy zrobil Polakow w konia.


                    Czytam i wlasnym oczom nie wierze! To Polacy az takie przyglupy, ze zaglosowali
                    na Kaczynskiego zamiast na Tuska, bo wiatry dziadka Tuska ich do tego
                    popchnely:))))))))))))?

                    Nie bede zaprzeczala, byc moze i paru sie takich znalazlo. Ty tego nie wiesz,
                    wiec nie wydawaj takich sadow. Sa one pochopne!

                    Kaczynscy byli i sa bardziej politycznie sprawni, bardziej wiarygodni i
                    bardziej uczciwi w tym co robia. Tusk to len. Mowie to o jego dzialalnosci jako
                    posla! Poza tym, wykazal sie tez raz nadzwyczajna aktywnosc w czasie 'nocnej
                    zmiany' ... a i teraz tez cos jakby 'zenergicznial'. Moze sponsarzy wypominaja
                    mu, ze forsa poszla w kanal? Wiec, cos zaczal mamrotac o jakims tam
                    obywatelskim nieposluszenstwie. Glosno porozwazac sobie moge. No nie?
                    Hihihihihi!
                    A miedzynarodowa opinia? Owszem jest wazna. Ale my powinnismy starac sie
                    przypodobac sie tej opinii, ale robic to, co dla nas jest dobre! Ze, to
                    ostatnie jest zbyt oczywiste? Prawda! Wiec, czemu tego nie robimy?



    • hulaj_dusza Re: Czego chce J.Kaczyński? Władzy i ... 28.01.06, 17:44
      frajerów, na których będzie mógł zrzucić odpowiedzialność za swoje nieudane
      posunięcia, które doprowadzą, a właściwie już doprowadziły do chaosu;)))
    • basia.basia Re: Czego chce J.Kaczyński? 28.01.06, 20:15
      Chce mieć tak dużo władzy, by móc przeprowadzić wszystkie swoje pomysły
      związane z wprowadzeniem IV RP. Miałoby to być państwo praworządne, sprawiedliwe
      i solidarne a obywatele mają mieć pełne lodówki i się szybciej rozmnażać oraz
      przestrzegać 10 przykazań.

      ?
      • kum.z.antalowki p. Basiu - 11 przykazań. 11- J.K. ma zawsze rację 28.01.06, 20:37

        • hulaj_dusza Re: Może i to warto przypomnieć?;))) 28.01.06, 20:51
          IV RzeczPiSpospolita

          W imię Jarosława i Lecha Kaczyńskiego:

          Art. 1. IV Rzeczpospolita Polska jest nowoczesnym państwem zamordystycznym.

          Art. 2. Za mordę trzymają Jarosław i Lech Kaczyńscy.

          Art. 3. IV Rzeczpospolita Polska gwarantuje nienaruszalność życia ludzkiego
          od stosunku aż do naturalnej śmierci.

          Art. 4. Kara zasadniczą za wszystko jest kara śmierci. Kara śmierci jest karą
          śmierci naturalnej.

          Art. 5. Wymiar sprawiedliwości sprawuje sędzia Kryże. Sędzia Kryże twarz ma
          surową. Sędzia Kryże podlega tylko opinii publicznej. Opinia publiczna oraz
          szwagier opinii publicznej są zawsze niewinni.

          Art. 6. Ekspertem jest doktor Janusz Kochanowski. Kiedy kara śmierci nie jest
          wymierzana doktor Janusz Kochanowski twarz ma zbolałą.

          Art. 7. Fundacją jest Fundacja Ius et Lex. Pozostałe fundacje są zabronione.

          Art. 8. Głosem opinii publicznej jest Zofia Bigos, góralka. Telewizją jest
          Pospieszalski. Pospieszalskim jest Jan.

          Art. 9. Demagogiem pogodnym jest Michał Kamiński. Demagogiem ponurym jest
          Mariusz Kamiński. Demagogiem rotacyjnym jest Kurski. Kurskim jest Jacek.

          Art. 10. Prokuratorem jest Zbigniew Wassermann. Wassermann jest zawsze
          pozytywny.

          Art. 11. W razie wątpliwości zobacz art. art. 1-10.

          (wg un – Ojca Założyciela)
          z forum krajowego GW
Inne wątki na temat:
Pełna wersja