Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety

IP: *.daewoo.lublin.pl 09.04.01, 12:04
Wiecej szczerych, rzeczowych rozmów ?
    • Gość: MISIEK Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.daewoo.lublin.pl 09.04.01, 13:00
      UCZCIWE,
      SZCZERE ROZMOWY
      • Gość: Wojo!!!! Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: 213.8.129.* 09.04.01, 21:59
        Stosunki miedzy Polska a Izraelem sa najzupelnie poprawne ,nie ma zadnych
        problemow.
        Na forum wyglada to inaczej ,ale to grupa oszolomow-antysemitow sie
        wyglupia nie reprezentuje ona obu narodow chcacych zyc w
        spokoju!!!!!!!!!
        • Gość: HaHa Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.daewoo.lublin.pl 10.04.01, 07:51
        • Gość: mark Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.proxy.aol.com 10.04.01, 08:31
          Nie bardzo rozumiem co nazywasz dobrymi stosunkami .Na czele rzadu jest Zyd to
          o czym ty mowisz? Czy zadales sobie pytanie dlaczego swiatowy proplem to
          tylko Zydzi to nie tylko Polacy to juz prawie caly swiat Do antysemityzmu
          to Wy dazycie a nie reszta swiata,Jest trudno naprawic to co zescie do tej pory
          zrobili.a napewno wtedy gdy mordercy probuja oskarzac.Jestem sto procent pewny
          ze tych ktorych Ty nazywasz antysemitami nie obchodzi kolor czlowieka
          pochodzenie itp.tylko dobro i zlo ,niestety wy wybraliscie to drugie zeby to
          zmienic radze zaczac od zaraz bo to naprawde moze byc dlugi okres czasu.
          • Gość: Jacek Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: 213.224.84.39, 213.224.83.* 10.04.01, 10:22
            Ciszej nad ta trumna !
            Zydzi,Zydzi,Zydzi,nic tylko na okraglo o nich
            w Ameryce Zydzi Europa to samo Azja Zydzi!
            Nie wiem ile razy mozna ich przepraszc!Kidys bylem wstrzasniety zbrodnia
            dokonana na tym narodzie.Teraz sam nie wiem czego oni wciaz chca od swiata
            od Polakow.Czy kazdy z nas ma codzinnie przepraszac zydow?
            Pobili Muzyna w dyskotece -wzmianka o mlodych chuliganach na trzeciej stronie!
            Pobili Zyda- caly narod jest pietnowany we wszystkich serwisach prasowych.
            Zydzi byliscie mi obojetni jak 90%nacji na swiecie ale to sie zmienia- zaczynam
            was nienawidziec! I na co mi jakies stosunki z jakims panstwem Jzral to tak jak
            bym chcial poprawiac stosunki z Tongo.
            Pamietajcie antysemityzm tworzycie wy sami ciaglym jekim i rozdrapywanie ran.
            Zebyscie nie stworzyli nastepnego Hitlera!
            Acha jeszcze jedno do Polski sami przyszliscie,to byl wasz wybor wiec
            zachowujcie sie przyzwoicie!
            Jeszcze raz przepraszam za Polakow Niemcow Rosjan Malezyjczykow Pigmejow......!
            Zycze powodzenia!
    • Gość: HaHa Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie ? Do wszystkich IP: *.daewoo.lublin.pl 12.04.01, 09:32
      Dziękuję za opinie
      byłbym wdzięczny za skupienie się na analizie przyczyn i możliwiści naprawy
      • Gość: Widok 9 Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie ? Do wszystkich IP: 195.117.228.* 12.04.01, 10:29
        A tak (z ciekawości) to na co Ci to? Trupa
        rozgrzebał "prof" Gross. Jako Polacy zostaliśmy
        przedstawieni na równi z hitlerowcami, bez oglądania
        się na atmosferę, która doprowadziła do zbrodni w
        Jedwabnem. Chronoligcznie -przyjmując wątek stosunków
        między nami należy rozpocząć od nieporozumień przed
        rokiem 1939 (i pytanie: dlaczego to w tym czasie
        powstał w oczach Polaków obraz Żyda- wroga?).
        Następnie 17 września 1939 i witający Krasnoarmiejców
        tłum uradowanych Żydów (tu mamy do czynienia ze zdradą
        Państwa. Bo przecież polski Żyd był obywatelem
        Polskim, w tym momencie zdradzającym walczący kraj).
        Znam (z opowaiadań świadka z m. Sambor- historię
        biegania po mieście NKWD i grupy obywateli żydowskich
        wskazujących ukrywających się oficerów i urzędników).
        Potem nastąpiły pogromy, w których BRALI UDZIAŁ Polacy
        ale brak nadal dowodów na zorganizowanie przez nich
        tych mordów. Bez względu na dalsze wyniki śledztwa,
        należy doprowadzić do wzajemnego przebaczenia SWOICH
        WSPÓLNYCH win. Szczególnie, że sprawa dotyczy tylko i
        jedynie obywateli II RP. W Jedwabnem nie było jak
        sądzę Amerykanów? A zatem mamy prawo w chwili obecnej
        czuć się we WŁASNYM KRAJU bezpiecznie, a nie jak
        ścigani. Cała historia jest grubą nicią szyta. Bo
        jakim innym dokonaniem może poszczycić się "prof"
        Gross? Kto jest najbardziej zainteresowanym w
        rozpętaniu nowej nagonki na Żydów w Polsce? Tzn.
        dlaczego prawnicy nowojorscy oraz Żydzi z USA, którzy
        często wojnę spędzili za oceanem tak gorąco walczą o
        swoje. O swoje - a zatem, kto winien walczyć za
        POLSKIE swoje czyli także moje? Czy ultraprawica,
        której jeszcze w Polsce nie ma? Czy polski Le Pen?
        A zatem rozmawiajmy i przepraszajmy ale na równych
        zasadach i tak samo winni, ale bez pazernych na
        pieniądze nowojorkich adwokatów. Ktoś musi wyciągnąć
        rękę i jak pamiętam nie raz Polacy to czynili. Teraz
        kolej na drugą stronę.
      • Gość: CCC Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie ? Do wszystkich IP: 213.77.91.* 12.04.01, 10:39
        Każda ze stron popełnia błędy. Żeby poprawić nasze wzajemne stosunki należy te
        błędy znaleźć i wyeliminować. (to akurat jest oczywiste).
        Dalej zaczynają się schody.
        Pozdrowienia CCC
        • Gość: Perry Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie ? Do wszystkich IP: *.umirm.gov.pl 12.04.01, 11:10
          Sorry, dałem ten post na sąsiedni temat ale może bardziej pasuje właśnie tu.

          Obserwuję to forum od jakiegos czasu, w końcu nie wytrzymałem i wtrącam 3
          grosze. Tak się złożyło, że cały luty przebywałem w Izraelu na szkoleniu (nie
          żaden Mossad ani jakiekolwiek pranie mózgu tylko rozwój miast - uprzedzając
          ewentualne reakcje) i poznałem trochę ten kraj i jego mieszkańców.

          Naczytać się tu można rzeczy, o których się filozofom nie śniło
          (chyba że tym, którzy Adolfowi "jego" książki pisali...). Pozwolę sobie więc
          dołączyć do tej części Uczestników forum, którzy zauważają, że w kazdym
          narodzie są ludzie i szuje. Tak się składa, że właśnie ci drudzy sa widoczni,
          bo krzyczą i robią wokół siebie zamieszanie, w naszym przypadku - wystarczy
          poczytać niektóre wypowiedzi chocby na tym forum, a w przypadku niektórych grup
          wśród społeczności żydowskiej w USA nawet hucpę i aj-waj.

          W USA nie byłem i jechać tam raczej nie zamierzam, bo powiedziałbym komplement
          jakiejś chick i juz do kicia za molestowanie, nie mówiąc o drobnych paru
          milionach USD odszkodowanka, z czego 75% weżmie profesjonalny przedstawiciel
          procesowy ;-) Sorry wszystkich z USA na tym forum ale takie o tym kraju odnosi
          się wrażenie chociażby z mediów, i to wcale nie brukowych - ale to kolejny
          dowód na to, że widoczne i zapamiętywane sa właśnie negatywy.

          Co do Izraela - przebywać gdzies miesiąc to oczywiście nie to samo co mieszkać
          na stałe, ale i tak wiecej niż lecieć na weekend na pielgrzymkę. Tak więc: 99%
          Izraelczyków z którymi w lutym miałem przyjemność (tak! - życzyłbym nam takiego
          przyjaznego podejścia do bliźnich!) przebywać i rozmawiać kompletnie nie
          słyszała o żadnym Jedwabnym, Wełnianym, itp., tylko o Auschwitz i Getto
          Warschau - z hitlerowcami we właściwej roli. Ci (starsi, siłą rzeczy), którzy
          wywodzili się z Polski gdy usłyszeli skąd jestem, podobnie jak Rabin Baker z
          filmu A. Arnold, przypominali sobie przeżycia z dzieciństwa, polskie piosenki i
          mieli łzy w oczach, chociaż, kurde, wcale nie chciałem żeby płakali tylko
          chciałem pogadać o codziennym życiu, o sprawach ekonomicznych, itp. (NB, taki
          sentyment do Polski widziałem do tej pory tylko raz w życiu, w Szwecji, gdzie z
          kolei spędziłem na stażu nawet więcej czasu niz w Izraelu i siłą rzeczy
          zaproszono mnie w końcu na spotkanie polonijne - do dziś pamiętam co się stało
          kiedy poprosiłem, żeby obecny tam starszy pan, świetnie radzący sobie z
          pianinem, zagrał "Marsz, marsz Polonia") Ale wracając do Izraelczyków - ci, z
          którymi miałem okazję porozmawiać, wspominali Polskę jak najlepiej, a Polaków -
          jak sami stwierdzali - w większości dobrze (bo właśnie byli to ludzie, dla
          których nie istnieją jakieś wydumane cechy narodowe, tylko cechy konkretnych
          osób), zaś nie do pomyślenia było, żeby ktoś z tych ludzi czynił nas
          współwinnymi Holocaustu. A co do oszołomów z USA to sami pierwsi przed nimi
          ostrzegają, doradzając im jak najszybszą wizytę u psychiatry, ponieważ psują
          opinię innym, normalnym Żydom. Podobnie jedna Żydówka, która niedawno
          wyemigrowała do Izraela z Rosji - przy okazji któregoś z kolei piwa
          opowiedziała mi, że w jej rodzinie najświętszą pamiątką była walizka dziadka, z
          naklejką któregos z hoteli w Warszawie - bowiem nasz kraj jeszcze przed II WŚ
          był przez rosyjskich Żydów postrzegany jako oaza spokoju, pokoju i tolerancji.

          Jako Polak nie doświadczyłem w Izraelu żadnych szykan, czy choćby krzywego
          spojrzenia - byłem traktowany jak każdy gość z zagranicy, ani lepiej ani
          gorzej - po prostu życzliwie, podobnie jak chcą być przez obcokrajowców
          traktowani sami Izraelczycy - jak każda inna nacja na świecie, ze swoimi wadami
          i zaletami.

          OK. Dzień (a raczej noc, bo samolot leci wcześnie rano) powrotu do Polski - na
          lotnisku Ben Guriona odprawa szokująca jak obstawa wycieczek, przeszedłem może
          nieco szybciej, gdyż po każdym etapie kontroli dostawałem na bilet i bagaż
          zieloną lub niebieska naklejkę (ci, co dostawali czerwone lub żółte
          przechodzili dużo dłużej), hop na pokład, fotel przy oknie, jest super bo
          dosiada sie obok bardzo ładna dziewczyna, z uprzejmego Shalom dedukuję, że
          Izraelka. Orbitkę? Aaa, miło z pana strony - może ciasteczko? Startujemy,
          rozmowa mimo bandyckiej pory toczy się w najlepsze, do czasu aż...

          ... dowiaduję się, że owe blond-bóstwo jedzie do Warszawy kręcić film o Januszu
          Korczaku. Ooo, to miło, czytałem kilka jego książek w dzieciństwie, pamiętam,
          że robił dużo dobrego dla dzieci, niestety, II WŚ tak tragicznie przerwała mu
          życie... SO, WHY DIDN`T YOU HELP HIM?!? Usłyszałem i zbaraniałem. I`M SURE YOU
          COULD DO MUCH MORE TO HELP JEWS! - autorytatywne stwierdzenie kilka lat
          młodszej ode mnie dziewczyny (sam mam 30 wiosen) - pozbyłem się wątpliwości,
          słysząc w nastepnej kolejności o jej częstych wizytach w USA. Ale i ona, przed
          lądowaniem w Warszawie, stwierdziła, że dobrze jest rozmawiać, chcieć rozmawiać
          i mieć z kim rozmawiać.

          Jaki z tego wyciągnąłem wniosek - nawet jeśli wsród jakiejś grupy 1% ma
          radykalne poglądy, to i tak jest szansa, że drogą rozmów, przekonywania się,
          dochodzenia do porozumienia, można osiagnąć wspólne zdanie. A co do 1% z tegoż
          1% - chyba dialog jest z góry spisany na straty, co tyczy się zarówno Żydów,
          nas, i jakiejkolwiek nacji na świecie. BTW, Stanisław Lem stwierdził w "Linii
          Specjalnej", że każdy naród jest straszny. Stwierdzenie wg mnie celowo
          przejaskrawione, ale dające do myslenia, oczywiscie jesli chce się myśleć.

          ROZMAWIAĆ, CHCIEĆ ROZMAWIAĆ, DOSTRZEGAĆ W KAŻDYM CZŁOWIEKA, TAKIEGO JAKIM JEST.

          Sorry, że tak długo. Pozdrawiam i życzę wesołych świąt Wielkiej Nocy.

          --------------------------------------------------------------------------------
          • Gość: Dudek. Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie ? Do wszystkich IP: 212.160.128.* 12.04.01, 16:35
            Więcej takich opisów jak ten !!!
          • Gość: kulka Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie ? Do wszystkich IP: *.almda1.sfba.home.com 16.04.01, 04:04
            Gość portalu: Perry napisał(a):

            > Sorry, dałem ten post na sąsiedni temat ale może bardziej pasuje właśnie tu.
            >
            > Obserwuję to forum od jakiegos czasu, w końcu nie wytrzymałem i wtrącam 3
            > grosze. Tak się złożyło, że cały luty przebywałem w Izraelu na szkoleniu (nie
            > żaden Mossad ani jakiekolwiek pranie mózgu tylko rozwój miast - uprzedzając
            > ewentualne reakcje) i poznałem trochę ten kraj i jego mieszkańców.
            >
            > Naczytać się tu można rzeczy, o których się filozofom nie śniło
            > (chyba że tym, którzy Adolfowi "jego" książki pisali...). Pozwolę sobie więc
            > dołączyć do tej części Uczestników forum, którzy zauważają, że w kazdym
            > narodzie są ludzie i szuje. Tak się składa, że właśnie ci drudzy sa widoczni,
            > bo krzyczą i robią wokół siebie zamieszanie, w naszym przypadku - wystarczy
            > poczytać niektóre wypowiedzi chocby na tym forum, a w przypadku niektórych grup
            >
            > wśród społeczności żydowskiej w USA nawet hucpę i aj-waj.
            >
            > W USA nie byłem i jechać tam raczej nie zamierzam, bo powiedziałbym komplement
            > jakiejś chick i juz do kicia za molestowanie, nie mówiąc o drobnych paru
            > milionach USD odszkodowanka, z czego 75% weżmie profesjonalny przedstawiciel
            > procesowy ;-) Sorry wszystkich z USA na tym forum ale takie o tym kraju odnosi
            > się wrażenie chociażby z mediów, i to wcale nie brukowych - ale to kolejny
            > dowód na to, że widoczne i zapamiętywane sa właśnie negatywy.
            >
            > Co do Izraela - przebywać gdzies miesiąc to oczywiście nie to samo co mieszkać
            > na stałe, ale i tak wiecej niż lecieć na weekend na pielgrzymkę. Tak więc: 99%
            > Izraelczyków z którymi w lutym miałem przyjemność (tak! - życzyłbym nam takiego
            >
            > przyjaznego podejścia do bliźnich!) przebywać i rozmawiać kompletnie nie
            > słyszała o żadnym Jedwabnym, Wełnianym, itp., tylko o Auschwitz i Getto
            > Warschau - z hitlerowcami we właściwej roli. Ci (starsi, siłą rzeczy), którzy
            > wywodzili się z Polski gdy usłyszeli skąd jestem, podobnie jak Rabin Baker z
            > filmu A. Arnold, przypominali sobie przeżycia z dzieciństwa, polskie piosenki i
            >
            > mieli łzy w oczach, chociaż, kurde, wcale nie chciałem żeby płakali tylko
            > chciałem pogadać o codziennym życiu, o sprawach ekonomicznych, itp. (NB, taki
            > sentyment do Polski widziałem do tej pory tylko raz w życiu, w Szwecji, gdzie z
            >
            > kolei spędziłem na stażu nawet więcej czasu niz w Izraelu i siłą rzeczy
            > zaproszono mnie w końcu na spotkanie polonijne - do dziś pamiętam co się stało
            > kiedy poprosiłem, żeby obecny tam starszy pan, świetnie radzący sobie z
            > pianinem, zagrał "Marsz, marsz Polonia") Ale wracając do Izraelczyków - ci, z
            > którymi miałem okazję porozmawiać, wspominali Polskę jak najlepiej, a Polaków -
            >
            > jak sami stwierdzali - w większości dobrze (bo właśnie byli to ludzie, dla
            > których nie istnieją jakieś wydumane cechy narodowe, tylko cechy konkretnych
            > osób), zaś nie do pomyślenia było, żeby ktoś z tych ludzi czynił nas
            > współwinnymi Holocaustu. A co do oszołomów z USA to sami pierwsi przed nimi
            > ostrzegają, doradzając im jak najszybszą wizytę u psychiatry, ponieważ psują
            > opinię innym, normalnym Żydom. Podobnie jedna Żydówka, która niedawno
            > wyemigrowała do Izraela z Rosji - przy okazji któregoś z kolei piwa
            > opowiedziała mi, że w jej rodzinie najświętszą pamiątką była walizka dziadka, z
            >
            > naklejką któregos z hoteli w Warszawie - bowiem nasz kraj jeszcze przed II WŚ
            > był przez rosyjskich Żydów postrzegany jako oaza spokoju, pokoju i tolerancji.
            >
            > Jako Polak nie doświadczyłem w Izraelu żadnych szykan, czy choćby krzywego
            > spojrzenia - byłem traktowany jak każdy gość z zagranicy, ani lepiej ani
            > gorzej - po prostu życzliwie, podobnie jak chcą być przez obcokrajowców
            > traktowani sami Izraelczycy - jak każda inna nacja na świecie, ze swoimi wadami
            >
            > i zaletami.
            >
            > OK. Dzień (a raczej noc, bo samolot leci wcześnie rano) powrotu do Polski - na
            > lotnisku Ben Guriona odprawa szokująca jak obstawa wycieczek, przeszedłem może
            > nieco szybciej, gdyż po każdym etapie kontroli dostawałem na bilet i bagaż
            > zieloną lub niebieska naklejkę (ci, co dostawali czerwone lub żółte
            > przechodzili dużo dłużej), hop na pokład, fotel przy oknie, jest super bo
            > dosiada sie obok bardzo ładna dziewczyna, z uprzejmego Shalom dedukuję, że
            > Izraelka. Orbitkę? Aaa, miło z pana strony - może ciasteczko? Startujemy,
            > rozmowa mimo bandyckiej pory toczy się w najlepsze, do czasu aż...
            >
            > ... dowiaduję się, że owe blond-bóstwo jedzie do Warszawy kręcić film o Januszu
            >
            > Korczaku. Ooo, to miło, czytałem kilka jego książek w dzieciństwie, pamiętam,
            > że robił dużo dobrego dla dzieci, niestety, II WŚ tak tragicznie przerwała mu
            > życie... SO, WHY DIDN`T YOU HELP HIM?!? Usłyszałem i zbaraniałem. I`M SURE YOU
            > COULD DO MUCH MORE TO HELP JEWS! - autorytatywne stwierdzenie kilka lat
            > młodszej ode mnie dziewczyny (sam mam 30 wiosen) - pozbyłem się wątpliwości,
            > słysząc w nastepnej kolejności o jej częstych wizytach w USA. Ale i ona, przed
            > lądowaniem w Warszawie, stwierdziła, że dobrze jest rozmawiać, chcieć rozmawiać
            >
            > i mieć z kim rozmawiać.
            >
            > Jaki z tego wyciągnąłem wniosek - nawet jeśli wsród jakiejś grupy 1% ma
            > radykalne poglądy, to i tak jest szansa, że drogą rozmów, przekonywania się,
            > dochodzenia do porozumienia, można osiagnąć wspólne zdanie. A co do 1% z tegoż
            > 1% - chyba dialog jest z góry spisany na straty, co tyczy się zarówno Żydów,
            > nas, i jakiejkolwiek nacji na świecie. BTW, Stanisław Lem stwierdził w "Linii
            > Specjalnej", że każdy naród jest straszny. Stwierdzenie wg mnie celowo
            > przejaskrawione, ale dające do myslenia, oczywiscie jesli chce się myśleć.
            >
            > ROZMAWIAĆ, CHCIEĆ ROZMAWIAĆ, DOSTRZEGAĆ W KAŻDYM CZŁOWIEKA, TAKIEGO JAKIM JEST.
            >
            > Sorry, że tak długo. Pozdrawiam i życzę wesołych świąt Wielkiej Nocy.
            >
            > -------------------------------------------------------------------------------
            > -

            Dzieki za ten post - dodaje wiary, ze ludzie na "dole" nie sa sobie wilkiem.
            Ludzie z "dolu" Polacy i Zydzi moga sie dogadac, ale nie ci na "gorze"
            i tu jest podstawowy problem bo dla pieniedzy szczuja nas na siebie
            jak np. ten kanalia Gross ze swoja ksiazka "Sasiedzi" pelna pomowien, przekretow
            i klamstw.
            Zydzi i Polacy powinni jednym glosem powiedziec WON oszczerco, nie tedy droga do
            pojednania dwoch najbardziej skrzywdzonych Narodow (Niemcy + ZSRR).
    • Gość: HaHa Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.daewoo.lublin.pl 13.04.01, 08:34
      Dziękuję
      z przyjemnością czytam ten kącik dyskusyjny
    • Gość: Levy Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.*.*.* 13.04.01, 10:00
      A może zacząć od podstaw?
      To znaczy: to pokolenie, które weszło już w dorosłe życie jest, moim zdaniem,
      tak jakby stracone. Ma już jakoś ukształtowany swój światopogląd (chociaż mówi
      się, że tylko krowa nie zmienia poglądów i w tym nadzieja), często niestety ma
      wpojone czy to od rodziny, otoczenia czy też Kościoła niezdrowe, delikatnie
      mówiąc, zasady. Stąd u nich nienawiść, przekonanie o "światowym spisku
      żydowskim", przerost dumy narodowej (nie chcę być źle zrozumiany - być dumnym z
      przynależności do jakiegoś narodu to nic złego, ale trzeba być przede wszystkim
      dumnym z bycia człowiekiem).
      Dlatego rzecz w tym aby wychować następnych w poszanowaniu dla innych narodów.
      Może w programach szkolnych mniej powinno być np. lektur, które wciąż
      przypominają o "drugim narodzie wybranym, przedmurzu chrześcijaństwa" a więcej
      takich, które mówią o współczesności i tolerancji. Może na lekcjach religii
      mniej powinno się straszyć piekłem i mówić wciąż o "potrzebach materialnych
      Kościoła" a więcej o konieczności bycia dobrym dla innych.
      Dlaczego np. pędzi się dziatwę do kin np. na film "W pustyni i w puszczy",
      który poza dobrą zabawą nic właściwie nie wnosi (mają tylko uciechę, że jakieś
      parę lekcji im uciekło)? Niedawno widziałem w TVP "Cud Purymowy" - dla mnie to
      jest rzecz, którą należałoby obowiązkowo oglądać w szkołach i rozmawiać o niej
      (kto widział ten wie o co chodzi).

      Ktoś powie, że jestem naiwny - może i tak, ale od czegoś trzeba zacząć, inaczej
      będziemy zawsze i wszędzie wyszukiwali obcych.
      • Gość: HaHa Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.daewoo.lublin.pl 13.04.01, 11:54
        Dziękuję za interesujące pomysły
        Bardzo mi się podobają
        • Gość: Perry Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.umirm.gov.pl 17.04.01, 11:46
          Dzięki wszystkim, którzy poświęcili swój czas na przeczytanie moich przemyśleń.
          Jest juz po Świętach i znów mam stałe łącze więc jeśli pozwolicie to jeszcze
          coś dorzucę :-)

          W samolocie, którym wracałem do Warszawy najwięcej miejsc zajetych było przez
          izraelską młodzież jadącą do Polski na tzw. root tour. Kiedy minęła mnie
          stewardessa z gazetami i nie mogła juz sie cofnąć bo za nia szła druga, już z
          wózkiem, przez kilka rzędów "łebki" przekazywały sobie polskie nazwy gazet o
          które prosiłem aby następnie nad głowami przekazac mi egzemplarze, których
          zreszta ze wzgledu na opisaną w poprzednim poście rozmowę z blond-bóstwem nie
          przeczytałem. Za każdym razem kiedy ktos z nich chciał rozłozyć oparcie, itp,
          uprzejmie przepraszał współpasażerów, po lądowaniu na pasie Okęcia cała grupa
          biła brawo (polskim) pilotom - kiedy więc idąc któregoś dnia rano do pracy na
          ul. Kruczej zobaczyłem kilka autokarów z podobną wycieczką, której uczestnicy
          przyjaźnie machali rękami do przechodniów. Również im pomachałem - 1. dlaczego
          nie??? 2. czy taki gest dużo kosztuje??? 3. niech sie dobrze czują w naszym
          kraju.

          Wracając do "mojej" Izraelki z fotela obok - dopiero po powrocie do kraju
          miałem mozliwość przeczytać tak "Sąsiadów" - wg mnie książkę tak porażającą,
          jak jednostronną i pozbawiona tła historycznego, jak i chociażby znany artykuł
          we "Wprost" - i chociaż po zapoznaniu się z nim długo nie mogłem się otrząsnąć,
          zarówno ze względu na zawarte w nim fakty, ale i dość,
          przyznaję, "samobiczujący" (ale może taka skoncentrowana dawka informacji i
          przeprosin była potrzebna...) ton. Byc może jednak gdybym przeczytał to
          wczesniej (albo tez później leciał tym samolotem), wiedziałbym przynajmniej o
          co ta dziewczyna ma do mnie pretensje...

          Jak poprawić stosunki? Po pierwsze odkłamanie historii (DWUSTRONNE -
          podkreślam, bo jeśli to prawda, że np. podręczniki w niektórych krajach
          nauczają o "Polskim Holocauście" - to jest to taki sam horror jak dla nas
          zapoznanie się np. z "Sąsiadami"), po drugie - traktowanie się tak, jak samych
          siebie - np. wycieczka skończona, no to gdzie idziemy na browarek? :-) Zapytać,
          jaki jest najlepszy pub / dyskoteka / itp. w Tel-Awiwie lub w Hajfie?, jakie sa
          plany na karierę zawodową? ... Nie myśleć o sobie "ja - Polak, Ty - Żyd; ,
          tylko "ja - Polak, Ty - gość z zagranicy w moim kraju; chcę, żebyś miał stąd
          jak najlepsze wspomnienia, chciał tu kiedyś jeszcze przyjechać i opowiadał
          znajomym, jak miło spędziłeś czas w Polsce". Wg mnie to jest możliwe, własnie w
          przypadku mojego i młodszego pokolenia po obu stronach. Starsi Żydzi, chociaz
          tak jak napisałem są w ogromnej większości pozytywnie nastawieni do Polski, sa
          jednak za bardzo obciązeni historią i swoich poglądów, jakie by nie były, juz
          raczej nie zmienią (a czy nasi rodzice i dziadkowie nie?).

          Ale ze mnie idealista... żeby tylko nikt z nich nie wybrał się pociągiem z
          Warszawy do np. Łodzi... Zawróci i pojedzie od razu na lotnisko... Jako Polak
          zapewne tak bym zrobił gdybym w obcym kraju ujrzał setki bazgrołów z orzełkiem
          na szubienicy jako głównym motywem. Sam jestem Łodzianinem i tym bardziej mi
          przykro - coroczna akcja "Kolorowa Tolerancja" to świetny pomysł ale raczej nie
          odniesie efektów wśród tych, którzy taką "twórczość" uprawiają - ale mam
          nadzieję, że należą oni właśnie do 1% spośród 1% różnej maści oszołomów.
          Zresztą w tym przypadku raczej nic sie nie da zrobić bez poprawy warunków
          ekonomicznych - jak ktoś nie ma pracy i żadnych perspektyw na nią to tanie wino
          i rozróba to jedyne rozrywki i takie m.in. są efekty. BTW, ci biedni chorzy
          zamuleni jabolami ludzie nie wiedzą najczęściej, że oba znane łódzkie kluby
          piłkarskie, zarówno Widzew jak i ŁKS zostały załozone przez łódzkich Żydów. NB,
          film "Cud Purymowy" był cool!!!

          Pozostaje jeszcze kwestia zwrotu mienia... I o tym w Izraelu jakby cicho, za to
          za Wielką Wodą wśród niektórych grup głośno. Cóż, czy Żydzi byli obywatelami
          RP? Byli. Czy niektórzy z nich posiadali tu majątki? Posiadali. Czy to polskie
          samoloty bombardowały polskie miasta? Nie. Czy niektórzy (podkreślam,
          niektórzy) Polacy w czasie wojny i po niej skorzystali na wyniszczeniu Żydów?
          Tak. Czy po wojnie polscy obywatele i polskie władze (jakie by wtedy nie były)
          odbudowywali/ły nasz kraj (i to bez żadnych Planów Marshalla...)? Tak. Czy
          dzisiejsze Państwo Polskie i jego obywatele są za to wszystko odpowiedzialni?
          Nie. Czy wszyscy Żydzi (również z USA) w ogóle chcą się o coś upominać? Nie.
          Jakie prawo obowiązuje w Polsce? Polskie. Czy polskie (a nie żadne inne) sądy
          działaja sprawnie? Nie. Jedno jest pewne - tym, którzy tu cos mieli, mogą to
          udowodnić i chcą cos odzyskać można (i chyba należy) indywidualnie wyrównać
          straty poniesione w wyniku niesprawiedliwych działań władz PRL, ale nie władz
          III Rzeszy.

          Ech, robota na pokolenia, ale od czegoś zawsze trzeba zacząć... Znowu sorry za
          dłuzyznę!
          • Gość: teddy Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.swipnet.se 17.04.01, 13:37
            Perry, dziekuje za dwa swietne teksty, innym uczestnkom tego kacika rowniez.
            Mam pytanie: czy ktos wie jak przedstawiaja okres drugiej wojny swiatowej i w ogole historie zydow w w Polsce
            izraelskie podreczniki dla szkoly podstawowej i sredniej.
            Bedac w roznych krajach ogladam sobie podreczniki do historii w ksiegarniach, a takze rozne przewodniki
            turystyczne, tam tez jest zwykle rozdzial o historii, nawet jesli nie znam jezyka, bo wiele mozna sie zorientowac i
            bez niego.
            Np bedac ostatnio czesto na Litwie przegladalem litewskie podreczniki do historii i bylem raczej przyjemnie
            zaskoczony chyba obiektywnoscia w przedstawianiu okresu Unii Polsko-Litewskiej.
            To w koncu na tych podrecznikach wychowywuje sie mlodziez.
            Wiec czy ktos wie jak jest z tym w Izraelu?

            Jezeli chodzi o Twoj Perry opis mlodych Izraelczykow na "Root Tour" (swoja droga zapewne niewielki procent
            tych mlodych ludzi w samolocie rzeczywiscie mialo swoje "roots" w Polsce czy w ogole w Europie, ale to inna
            sprawa):

            Nie mialem okazji nigdy z nimi rozmawiac, ale czytalem i slyszalem, ze sa ksenofobiczni, totalnie nie
            zainteresowani niczym innym w Polsce niz Auschwitz i Majdankiem, zadaja jakichs niemozliwych eskort
            policyjnych, myslac ze kazdy napotykany Polak natychmiast im bedzie probowal zrobic nowy Shoah, etc.
            Ale moze sie myle?
            A swoja droga: czy sa organizowane jakies spotkania miedzy mlodzieza polska i izraelska przy okazji
            przyjazdow tej ostatniej do Polski?






            • Gość: Perry Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.umirm.gov.pl 17.04.01, 15:15
              Witam Cię Teddy!

              Gość portalu: teddy napisał(a):

              > Mam pytanie: czy ktos wie jak przedstawiaja okres drugiej wojny swiatowej i w o
              > gole historie zydow w w Polsce
              > izraelskie podreczniki dla szkoly podstawowej i sredniej.
              > To w koncu na tych podrecznikach wychowywuje sie mlodziez.
              > Wiec czy ktos wie jak jest z tym w Izraelu?

              Żeby odpowiedzieć osobiście na to pytanie musiałbym znać hebrajski, ale zapytam
              moją koleżankę, mam nadzieję że odpowie mi szczerze i uczciwie.

              > Jezeli chodzi o Twoj Perry opis mlodych Izraelczykow na "Root Tour" (swoja drog
              > a zapewne niewielki procent
              > tych mlodych ludzi w samolocie rzeczywiscie mialo swoje "roots" w Polsce czy w
              > ogole w Europie, ale to inna
              > sprawa):

              Oczywiście, Izraelczycy z korzeniami w Polsce to max. 10% ale im chodzi o
              historię narodu, na podobnej zasadzie na jakiej w rodzinie Polaków od kilku
              pokoleń zamieszkałej np. w USA przekazuje się Pana Tadeusza, itp.

              > Nie mialem okazji nigdy z nimi rozmawiac, ale czytalem i slyszalem, ze sa kseno
              > fobiczni, totalnie nie
              > zainteresowani niczym innym w Polsce niz Auschwitz i Majdankiem, zadaja jakich
              > s niemozliwych eskort
              > policyjnych, myslac ze kazdy napotykany Polak natychmiast im bedzie probowal zr
              > obic nowy Shoah, etc.
              > Ale moze sie myle?

              Osobiście żadnej ksenofobii bądź obaw o natychmiastową eksterminację nie
              stwierdziłem, ale tez nie miałem okazji rozmawiać z ludźmi w tym wieku. Czy
              jednak gdyby tak było machali by zza szyb autokaru do przechodniów? Natomiast z
              pewnością tak jak w grupie każdej narodowości znajdzie sie w izraelskich grupach
              paru "ekstremistów", nie przeczę. Co do ochrony - w Izraelu dotąd (tzn. od czasów
              wojen z arabskimi sąsiadami) obowiazuje przepis o obowiązkowej ochronie i to z
              bronią palna każdej grupy młodzieży i dzieci - oczywiście, zgadzam się że dla
              normalnych mieszkańców odwiedzanych krajów jest to cholernie irytujące - pisałem
              już o tym.

              > A swoja droga: czy sa organizowane jakies spotkania miedzy mlodzieza polska i
              > izraelska przy okazji
              > przyjazdow tej ostatniej do Polski?

              Ostatnio miała miejsce jakaś uroczystośc w Tykocinie i jak słyszałem (chyba w
              RMFie) odbyło się spotkanie grupy izraelskiej z grupa z miejscowej szkoły. Ale
              oczywiście, chciałbym takich wiadomości słuchać jak najczęściej.

              A tak w ogóle może nawet coś słyszałem, tyle że nie utkwiło mi w pamięci - całym
              tematem zacząłem się interesować niedawno.

              Pozdrawiam!
              • Gość: teddy Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: *.swipnet.se 17.04.01, 16:15
                Czesc Perry!

                Dzieki za odpowiedz. Czekam na info o podrecznikach.

                Pozdrowienia!
            • Gość: CCC Młodzi Żydzi. IP: 213.77.91.* 18.04.01, 10:46
              Gość portalu: teddy napisał(a):

              > Nie mialem okazji nigdy z nimi rozmawiac, ale czytalem i slyszalem, ze sa kseno
              > fobiczni, totalnie nie
              > zainteresowani niczym innym w Polsce niz Auschwitz i Majdankiem, zadaja jakich
              > s niemozliwych eskort
              > policyjnych, myslac ze kazdy napotykany Polak natychmiast im bedzie probowal zr
              > obic nowy Shoah, etc.
              > Ale moze sie myle?
              Mam nadzieję ,że informacje którymi dysponujesz nie są aktualne. Wiem, że jacyś
              rasiści mieli kiedyś duży wpływ na przebieg "marszu żywych" odbywającego się w
              Oświęcimiu. Czytałem kiedyś artykuł w Wyborczej na ten temat. Podobno młodych
              Żydów karmiono tekstami w rodzaju "Powinniśmy gardzić nimi [chodzi o Polaków} z
              powodu tego co nam uczynili i współczuć im z powodu ich nędznego położenia".
              Można sobie wyobrazić jaki stosunek do Polaków będzie miał młody człowiek
              karmiony tego typu tekstami. Wiem, że mimo bezczynności naszych władz cała sprawa
              skończyła się dobrze. Rasistowskie teksty zniknęły. Być może [mam taką nadzieję]
              teraz jest znacznie lepiej ???

              Ps. Cała afera trwała kilka lat. Fakt ,że wszystko trwało tak długo był wielką
              porażką zwolenników porozumienia z obu stron. I oczywiście wielkim zwycięstwem
              rasistów (nie tylko Żydowskich polscy antysemici też skorzystali na tym
              konflikcie).

              Pps. Myślę ,że ktoś kiedyś powinien (bez emocji i bez tabu) zanalizować konflikty
              Polsko-Żydowskie jakie wybuchały w Oświęcimiu w ostatnich latach. Myślę ,że
              ocenił by bardzo surowo umiarkowanych Polaków i Żydów. Taki raport był by pełen
              słów "nieudolność", "brak
              zrozumienia", "nieodpowiedzialność", "głupota", "zaniechanie". Myślę ,że lektura
              takiego raportu mogła by wiele nas nauczyć.

              Pozdrowienia CCC

    • Gość: Kim Zbombardowac Izrael - konkretna propozycja IP: *.as3.nwbl1.wi.voyager.net 15.04.01, 04:45
      • Gość: Perry Re: Jak poprawić ... IP: *.umirm.gov.pl 18.04.01, 08:30
        Hej da, Teddy! (sorry, "a" z kółeczkiem moge zrobić tylko w Wordzie)

        Maila wyślę jeszcze dzisiaj, tylko musze wymyslic jakiś inteligentny tekst,
        żeby nie walnąć takiego babola jak mój qmpel w Irlandii, kiedy to zagadując
        jakąś laskę chciał sie popisać znajomościa historii jej kraju (prosto z
        przeczytanego dopiero co przewodnika Pascala) i zapytał, czy to prawda że ileś
        set lat temu w Irlandii obejmujący tron władca musiał odbyc stosunek z krową :-
        )))

        Haelsningar! :-)

        BTW, gdzie mieszkasz w Szwecji? Ja miałem okazję pobyć w Halmstad w prowincji
        Halland.
        • Gość: ewa Re: Jak poprawić ... IP: 213.76.88.* 18.04.01, 10:18
          Z wielka uwaga przeczytalam wypoeiwdzie Perrego i innych Panstwa. Niestety
          obraz jaki przedstawil Perry o isujac te mloda dziewczyna z Izraela jest jka
          najbardziej przawdziwy. Codziennie do Warszawy na Twarda przyjezdza kilka
          wycieczek z Izraela. Mlodzi Izraelczycy na tych Roots Tourach niestety NIE MAJA
          mozliwosci spotkac sie z mlodzieza jaka tam na Twardej pracuje. Pytanie dla
          czego? Odpowiedz: bo niestety w programie takich wycieczek nie ma miejsca
          na "wytchnienie" i pogadanie chocby o piwie czy repertuarze w kinach. Dlaczego
          tego nie ma? Bo ukladajacy plan wycieczki nie widza potrzeby do takich spotkan.
          Nas ktorzy tam ( na Tw.)pracuja alba sa tzw. przejazdem- no coz- nas to boli.
          Dlatego z naszej strony staramy sie mimo wszystko cos zrobic dla polepszenia
          tych stosunkow, wizerunkow. Sami organizujemy wymiany mlodziezowo-studenckie z
          Izraelem- bo to walsnie od nich trzeba zaczac. Procz tych miejsc ktore
          sa "obowiazkowe" pokazujemy zabawowa czesc Krakowa Warszawy... Pijemy piwo i
          smiejemy sie. JAk Panstwo mysla ktorzy z tych mlodych Izraelczykow wroca tu
          kiedys na wycieczke, a jezeli nie wroca- to powiedza: A POlska, pamietam,
          calkiem mile miejsce. ? Oczywiscie ci z tych Naszych wymian. I tak powinno byc.
          Czyz nie?
          POzdrawiam serdecznie
          ewa
          • Gość: Perry Re: Jak poprawić ... IP: *.umirm.gov.pl 18.04.01, 11:36
            Droga Ewo, właśnie na taką reakcje czekałem - to
            świetnie wiedzieć, że ktoś z naszej strony robi w tej
            kwestii coś konkretnego i twórczego! NB, bardzo
            chętnie przyłączyłbym się do tego i wziąłbym udział w
            Waszych spotkaniach!

            Poruszyłaś w swoim poście następną trudną kwestię -
            brak uwzględniania w programach tych root tours
            spotkań z Polakami (wspominał też o tym np. Teddy).
            Jesli to prawda, że istnieje takie nastawienie, o
            jakim piszesz to zmiana tego stanu rzeczy będzie po
            prostu nieco dłuższa i trudniejsza, ale tym bardziej
            warto wyciągać rękę - jestem pewien że zostanie to
            dostrzeżone i docenione.

            Ze swojej strony podtrzymuję (chociażby mailami)
            znajomości zawarte w Izraelu, widzę, że do zwykłej,
            najczęściej humorystycznej korespondencji zacznę
            częściej dorzucać wątki z poruszanymi przez nas tu
            treściami. Skoro np. z kolegą ze Szwecji rozmawiam o
            nurtujacych nasze oba kraje tematach, takich jak
            wstąpienie Polski do UE to dlaczego miałbym chować
            głowę w piasek mailując ze znajomą z Izraela?

            Przy okazji - warto jeszcze raz przeczytać post od
            Levy`ego - odkąd pamietam (czyli od czasów swojej
            podstawówki) lektury szkolne w większości
            przedstawiaja się tak jak Levy to opisał i chciałbym
            się mylić co do dzisiejszych programów nauczania!

            To zreszta dotyczy nie tylko lektur ale od nich
            własnie dużo się zaczyna...

            Pozdrawiam serdecznie!

            • Gość: Perry Re: Jak poprawić ... Jules, zgłoś się! :-) IP: *.umirm.gov.pl 19.04.01, 10:25
              • Gość: sexsssss Re: Jak poprawić ... Jules, zgłoś się! :-) IP: *.almda1.sfba.home.com 19.04.01, 22:30
                Gość portalu: Perry napisał(a):

                Jules robi za lewaka, a Perry za prawiczke. Ciekawe czy to milosc od pierwszego
                wejrzenia? Panowie wezma sie za rece i beda piepszyc..... glupoty. W miejscu
                publicznym!?


                • Gość: Perry Re: Jak poprawić ... Jules, zgłoś się! :-) IP: 212.160.106.* 20.04.01, 08:22
                  Gość portalu: sexsssss napisał(a):

                  > Gość portalu: Perry napisał(a):
                  >
                  > Jules robi za lewaka, a Perry za prawiczke. Ciekawe
                  czy to milosc od pierwszego
                  >
                  > wejrzenia? Panowie wezma sie za rece i beda
                  piepszyc..... glupoty. W miejscu
                  > publicznym!?
                  >
                  Rozumiem, że to Twoje ukryte marzenie :-) Niestety, nic
                  z tego bo i ja (a i Jules) mamy jak najbardziej normalną
                  orientację :-)

                  BTW, z prawicą mam jeszcze mniej wspólnego niz Ty.

                  Może zresztą dałbyś jakiś konkretniejszy komentarz, np.
                  co uważasz za głupoty?

                  Pozdrawiam.

        • Gość: teddy Re: Jak poprawić ... IP: *.swipnet.se 22.04.01, 12:48
          Tjaba Perry!

          Tjaba (siaba) mowi mlodziez szwedzka (nie zebym sie zaliczal), i koleczka nie ma, to latwiej.
          Mieszkam en Estokholmo. Na poludniu malo bywam, te 600 km robi swoje, bilet kolejowy mninimum
          400 zl, a samochodem nudno po prawie pustej autostradzie. Nie to co adrenalina na trasie
          Gdansk-Warszawa...

          Powracajac do stosunkow polsko-zydowskich. Wlasnie przeczytalem w Zyciu recenzje nowej ksiazki
          Normana Davisa "Smok wawelski nad Tamiza", w calosci czy tez czesciowo na temat stosunkow
          polsko-zydowskich. Zdaje sie ze jest rewelacyjna, jak wszystko co pisze.
          Ale wyglada na to, z tej recenzji, ze nowojorscy Zydzi dali mow popalic za te ksiazke.
          Swoja droga ciekawe czy Gazeta Wyborcza wspomni, czy moze juz wspomniala o tej ksiazce.
          Pozdrowienia











    • Gość: wmb Nic nie poprawiać, robić swoje. IP: 212.244.102.* 21.04.01, 12:28
      Nie chciałbym państwa nużyć opisami losu różnych poprawiaczy
      w dziejach ludzkości - z reguły albo kończyli marnie albo
      doprowadzali do rzeczy strasznych.

      W kwestii stosunków polsko-XXXXich (w miejsce XXXX proszę
      wpisać dowolną ulubioną nację) powinniśmy nauczyć się oddzielania
      interesów od przyjemności.
      I tu zgadzam się z Perrym każdy do nas przyjeżdżający to gość
      na którym można i trzeba zarobić, a zarobić można tylko w jeden
      sposób – być miłym gościnnym i otwartym. W tym żeby nas inni
      odwiedzali widzę narodowy interes. To nie tylko pieniądze
      i praca dla wielu rodaków, to opinia o nas, rozwój kultury,
      likwidacja ksenofobii etc. Chcę tak jak EWA aby ci co do nas
      przyjechali mówili po latach „Ach Polska, pamiętam, to takie
      miłe miejsce”. Ech żeby jeszcze czyste! Za każdym razem po
      powrocie z dłuższego pobytu poza krajem w oczy jak lampa
      błyskowa wali brud, Brud, BRUD....

      Nie da się szybciej niż w kilka pokoleń odrobić strat z epoki
      komunizmu wynikających z 50-letniego prania mózgów, biedy
      i izolacji. Sądzę, że dopiero pokolenie dzisiejszych nastolatków
      ma szansę uniknąć skrzywień tamtej epoki a i tego nie jestem
      całkowicie pewny. Jednym słowem – czeka nas mnóstwo pracy nad
      naszymi wadami – musimy się nauczyć jak dać się lubić.
      I tyle o interesach

      Ale zupełnie inną rzeczą jest bierne przyglądanie się jak inni
      biją się ze skruchą w nasze piersi, jak miesza się z błotem
      rzeczy dla nas w kraju ważne, wygłasza o nas brednie i wypisuje
      duby smolone bez najmniejszej reakcji z naszej strony. Oczywiście,
      nie zawsze zabierać głos powinien premier rządu, często wystarczy
      odpowiednio nagłośniona wypowiedź rzecznika prasowego gminnej straży
      pożarnej – niemniej reagować trzeba na każdą zaczepkę pod naszym
      adresem. Tak jak to robią środowiska żydowskie i jak pisano
      na tym forum; zabijesz 10 Arabów – cisza, dasz w pysk Żydowi
      – aj-waj-gewałt na całym świecie. Myślę, że tego od Żydów powinniśmy
      się szybko nauczyć zwłaszcza, że ta nauka niewiele kosztuje – na to nas stać.

      Na początek podaję kilka faktów o których, jak widzę, Polacy powinni
      ustawicznie, na okrągło i bez miłosierdzia wszystkim wokół przypominać
      (proszę o korektę i rozwijanie tej listy popełniłem ja bowiem na kolanie w
      kwadrans)

      Przez kilkaset lat ziemie polskie były azylem
      dla Izraelitów tu nie było masowych prześladowań

      Pogromy wymyślili zaborcy – głównie Rosja
      i w zaborze rosyjskim one się głównie odbywały

      To nie Polacy zaczęli II wojnę i holokaust
      ale Niemcy pod wodzą Adolfa. Byliśmy jedynym
      okupowanym krajem w którym za pomoc Żydowi
      groziła kara śmierci i w którym pomimo tego
      pomocy szeroko udzielano.

      Posiadając wiedzę o losie Żydów w okupowanej
      Polsce światowe środowiska żydowskie nie
      uczyniły nic do końca wojny.

      Po wojnie w Jałcie Stany Zjednoczone i Wlk
      Brytania oddały nas bez pytania o zgodę
      pod władzę Związku Sowieckiego. Do roku
      1990(?) byliśmy państwem niesuwerennym
      – wasalem Moskwy. Pretensje materialne
      środowisk emigracyjnych wszelkiej nacji
      i maści należy kierować do twórców
      powojennej rzeczywistości.

      W latach 1939-1945 Niemcy i Rosjanie zniszczyli
      lub wywieźli 70/80?% majątku narodowego i dóbr
      kultury. To co mamy dzisiaj odbudowaliśmy z
      pozostałych ruin bez niczyjej pomocy (w Polsce
      nie było "Planu Marshala"). Komu i co zatem
      mielibyśmy zwracać.

      W ustroju stalinowskim nawet kichnąć nie
      można było bez wiedzy i zgody władz.
      Wystąpienia „ludu i mas pracujących”
      były precyzyjnie reżyserowane przez służby
      specjalne. Antysemityzm PRL-u to fragment
      ówczesnej polityki Moskwy.

      Truizmy, powiecie, spróbujcie drodzy światowcy wypytać waszych rozmówców o ich
      wiedzę w tych tematach, będziecie zadziwieni.
      I tyle o przyjemnościach.

      Pozdrawiam wszystkich z tej listy
      • Gość: ewa Re: Byl Marsz Zywych.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.01, 15:07

        W czwartek odbyl po raz kolejny Marsz Zywych. Ale o tym pewinie Panstwo
        wiecie. I jestem pewna ze widzieliscie jak kilkaset osob w niebieskich kurtach
        idzie w dlugiej kolumnie z Aushwitz do Birkenau... PO raz 4 ja tez tam bylam.
        Spora reprezenatacja mlodzieży żydowskiej z POlski, KIK (jestem z nich bardzo
        dumna- mimo ze nie mam z ta org nic wspolnego), Przyjeciele Izraela... Bylo jka
        zawsze smutno, powaznie... I niestety znowu ten sam blad o ktorym wspomnialm
        poprzednio. Zadnych kontaktow z Polakami... Zadnego Dialogu... Przpraszam
        troche oklamamlam byla grupa "Forum Dialogu POlsko- Izraelskiego" ktore zalozyl
        czy raczej nad ktorym patronat ma posel Folwarczny. Jede maly kroczek zostal
        zrobiony!!! Przynajmniej 40 osob wycjechalo stad z wrazeniem "normalnosci"
        Polski. z zawartymi przyjazniami. Ale reszta... Ech jeszcze dluga droga przed
        nami i przed Izraelczykami. Ale jakos to kiedys bedzie? Prawda?
        Pozdrawiam serdeczne wszystkich.
        ewa
        Dziekuje z odzew w listach ktore przyszly po mnie!

        • Gość: xxxxxxx Re: Byl Marsz Zywych.... IP: *.uc.nombres.ttd.es 22.04.01, 19:41
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          >
          > W czwartek odbyl po raz kolejny Marsz Zywych. Ale o tym pewinie Panstwo
          > wiecie. I jestem pewna ze widzieliscie jak kilkaset osob w niebieskich kurtach
          > idzie w dlugiej kolumnie z Aushwitz do Birkenau... PO raz 4 ja tez tam bylam.
          > Spora reprezenatacja mlodzieży żydowskiej z POlski, KIK (jestem z nich bardzo
          > dumna- mimo ze nie mam z ta org nic wspolnego), Przyjeciele Izraela... Bylo jka
          >
          > zawsze smutno, powaznie... I niestety znowu ten sam blad o ktorym wspomnialm
          > poprzednio. Zadnych kontaktow z Polakami... Zadnego Dialogu... Przpraszam
          > troche oklamamlam byla grupa "Forum Dialogu POlsko- Izraelskiego" ktore zalozyl
          >
          > czy raczej nad ktorym patronat ma posel Folwarczny. Jede maly kroczek zostal
          > zrobiony!!! Przynajmniej 40 osob wycjechalo stad z wrazeniem "normalnosci"
          > Polski. z zawartymi przyjazniami. Ale reszta... Ech jeszcze dluga droga przed
          > nami i przed Izraelczykami. Ale jakos to kiedys bedzie? Prawda?
          > Pozdrawiam serdeczne wszystkich.
          > ewa
          > Dziekuje z odzew w listach ktore przyszly po mnie!
          >
          Hej Ewo.I Ty widzialas spora grupe mlodziezy zyd. z Polski?Smiem watpic.Cudowne
          rozmnozenie.???No ale jestes milutka,calusy.
          • Gość: ewa Re: Byl Marsz Zywych.... (do: xxxxxx) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.01, 11:59

            ...cudowne rozmnozenie.... nIe, nie bylo to cudowne rozmnmozenie. poprostu jest
            w Polsce spora dosc i prezna grupa mlodziezy zydowskiej. Nie jest to grupa
            liczona w tysiacach. ale okolo 300 osob. wiec tego nie mozna chyba przypisac do
            cudownemu rozmnozeniu... Na MArszu bylo okolo 50 osob.
            pozdrawiam ewa
      • Gość: teddy Re: Nic nie poprawiać, robić swoje. IP: *.swipnet.se 22.04.01, 13:14
        Mysle, ze trafiles, wmb, w sedno.
        Wypisuja czasami rozne gazety, tu w Szwecji, bzdury na temat Polski, takze w kontekscie
        polsko-zydowskim.
        Dzwonie do redaktora i mowie, ze to bzdury, po czym on mi mowi, ze jeszcze jeden telefon, e-mail czy
        list dostal na ten temat. W sumie dwa! A nie dwa tysiace... (na 50 tys. tutejszych polonusow)

        Ciekawy jestem ile e-mailow dostaje powiedzmy New York Times po napisaniu jakis bzdur o Polsce.
        Podejrzewam, ze tez niewiele (na kilka milionow amerykanskich polonusow, plus pare milionow
        polonusow w innych krajach i 40 milionow w Polsce z ktorych czesc moze to sobie przeczytac w
        Internecie).
        Do czego zmierzam: trzeba reagowac. Takze w swoim interesie. Bo nastepnym razem facet byc
        moze nie da mi pracy widzac polskie nazwisko, bo wlasnie te bzdury przeczytal w New York Times czy
        w Toronto Star, wiec musi to byc prawda.
        Reagowac oczywiscie bardzo, bardzo spokojnie i rzeczowo, bo wszelkie emocjonalne, czy
        zawierajace niescislosci reakcje moga byc uzyte przeciwko.
        Jeden znajomy z branzy prasowej, powiedzial, ze na redaktorach/wlascicielach gazety mniejsze robi
        wrazenie grozba, ze skoncze prenumerate, niz grozba, ze przestane umieszczac platne ogloszenia, ja
        i moja firma i moi koledzy, ktorzy tez maja firmy i sa oburzeni...
        Pozdrowienia






        • Gość: Ex malmo Re: Nic nie poprawiać, robić swoje. IP: *.uc.nombres.ttd.es 22.04.01, 20:02
          Gość portalu: teddy napisał(a):

          > Mysle, ze trafiles, wmb, w sedno.
          > Wypisuja czasami rozne gazety, tu w Szwecji, bzdury na temat Polski, takze w k
          > ontekscie
          > polsko-zydowskim.
          > Dzwonie do redaktora i mowie, ze to bzdury, po czym on mi mowi, ze jeszcze jede
          > n telefon, e-mail czy
          > list dostal na ten temat. W sumie dwa! A nie dwa tysiace... (na 50 tys. tutejsz
          > ych polonusow)
          >
          > Ciekawy jestem ile e-mailow dostaje powiedzmy New York Times po napisaniu jakis
          > bzdur o Polsce.
          > Podejrzewam, ze tez niewiele (na kilka milionow amerykanskich polonusow, plus p
          > are milionow
          > polonusow w innych krajach i 40 milionow w Polsce z ktorych czesc moze to sobie
          > przeczytac w
          > Internecie).
          > Do czego zmierzam: trzeba reagowac. Takze w swoim interesie. Bo nastepnym razem
          > facet byc
          > moze nie da mi pracy widzac polskie nazwisko, bo wlasnie te bzdury przeczytal w
          > New York Times czy
          > w Toronto Star, wiec musi to byc prawda.
          > Reagowac oczywiscie bardzo, bardzo spokojnie i rzeczowo, bo wszelkie emocjonal
          > ne, czy
          > zawierajace niescislosci reakcje moga byc uzyte przeciwko.
          > Jeden znajomy z branzy prasowej, powiedzial, ze na redaktorach/wlascicielach ga
          > zety mniejsze robi
          > wrazenie grozba, ze skoncze prenumerate, niz grozba, ze przestane umieszczac p
          > latne ogloszenia, ja
          > i moja firma i moi koledzy, ktorzy tez maja firmy i sa oburzeni...
          > Pozdrowienia
          >
          > Hej Tylko sie nie nadymaj bo pekniesz.Powiadasz firme masz?Tyz piknie,Twoi
          koledzy tyz?Pewnie skatteverk.jest z Ciebie dumny.I powiedz mi baranie ,po co Ci
          praca,ktora ktos z powodu Twojego nazwiska moze nie dac?A kogo w Svenssoni obchodz
          co Polacy itd.Pieprzysz od tematu .Pozdrow kolege z branzy prasowej--a w jakiej
          to gazecie On sprzata? Dra at...buraku.
          >
          >
          >
          >

    • Gość: Tomasz Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: 206.112.107.* 23.05.01, 18:44
      Nie jestem Antysemita, ale tez niemam powodow aby szanowac wszystkich Zydow,
      plucie najbardziej lubie podczas mycia zebow.

      Po zerknieciu na haslo tego post,poczulem sie jakby mnie ktos sledzil ostatniej
      nocy.
      A mianowicie,stosunki moje do Zydow sa naprawde pozytywne , w calym tego slowa
      znaczeniu.
      Czesto sypiam z Zydowka, swietna dziewczyna, szanojemy sie wzajemnie, pomimo
      odmiennych pogladow politycznych.
      Naprawde nie widze zadnej potrzeby ,w poprawie stosunkow polsko -
      izraelskich,nasz STOSUNEK jest naprawde poprawny.
      Po spedzeniu nocy z moja Zydowka, nie widze bardziej Kochanego Narodu na
      Swiecie,radze sprubowac - naprawde warto.
      Jesli nie pomylisz Plci, to Sukces Gwarantowany.
      • Gość: Stefan Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelskie, dziękuję za konkrety IP: 206.112.104.* 25.05.01, 17:46
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Nie jestem Antysemita, ale tez niemam powodow aby
        szanowac wszystkich Zydow,
        > plucie najbardziej lubie podczas mycia zebow.
        >
        > Po zerknieciu na haslo tego post,poczulem sie jakby
        mnie ktos sledzil ostatniej
        >
        > nocy.
        > A mianowicie,stosunki moje do Zydow sa naprawde
        pozytywne , w calym tego slowa
        > znaczeniu.
        > Czesto sypiam z Zydowka, swietna dziewczyna, szanojemy
        sie wzajemnie, pomimo
        > odmiennych pogladow politycznych.
        > Naprawde nie widze zadnej potrzeby ,w poprawie
        stosunkow polsko -
        > izraelskich,nasz STOSUNEK jest naprawde poprawny.
        > Po spedzeniu nocy z moja Zydowka, nie widze bardziej
        Kochanego Narodu na
        > Swiecie,radze sprubowac - naprawde warto.
        > Jesli nie pomylisz Plci, to Sukces Gwarantowany.


        .....
        Hahahahahaha
        Masz poczucie humoru Tomasz.
        Tak trzymaj Tomasz, ale ja nie moge Cie nasladowac
        (jestem w nieproduktywnym wieku), chyba zebym uzyl
        VIAGRE, albo znalazl ladna mloda Zydowke.

        Hahahahah
        Lubie ludzi z poczuciem humoru

    • Gość: Beata Re: Jak poprawic stosunki polsko - izraelski/ do Tomasza IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 27.05.01, 04:25
      A na Polke Cie nie stac?
      Mialam chlopaka Zyda ale bardzo krotko, jego matka dowiedziala sie ze jestem
      Polka i Katoliczka i znajomosc zakonczyla sie .
      Staralam sie jeszcze z nim rozmawiac, ale on powiedzial mi , ze niema czasu ze
      jest zajety nauka.
      Teraz , spotykam sie z chlopakiem z Polski, przyjechal kilka miesiecy temu.
      Na poczatku wydawal mi sie dziwny, nie mowil po angielsku(to znaczy mowil
      slabo),mial jakas dziwna mentalnosc.
      Spotykalismy sie dosyc czesto , pomagalam mu w nauce, ale on ciagle myslal
      tylko o powrocie do polski.
      Teraz zrozumialam jego wrazliwosc, musze powiedziec ze jest to spokojny i madry
      chlopak.
      Kiedy pytalam go , co mysli o zalotach moich kolezanek(jedna jest bardzo ladna
      Zydowka), powiedzial mi , ze duzo okazalam mu serca i cierpliwosci aby mogl
      mnie zamienic na inna.
      Kiedy moj porzedni chlopad dowiedzial sie o mojej sytuacji( ze mam nowego
      chlopaka z Polski), zaczal zachowywac sie w stosunku do mnie , i traktowac mnie
      szyderczo.
      Pomimo tego, nie moge powiedziec aby zmienil sie moj stosunek do Zydow, mam
      dalej dobra kolezanke Zydowke(mysle ze ona mysli tak samo), ale rodzice moi
      stali sie bardziej oziebli w stosunku do znajomych Zydow.
      Pozdrawiam Cie , i zycze powodzenia Tomek.

      Beata
Pełna wersja