porannakawa
30.01.06, 18:57
Śląsk jest przygotowany do akcji ratowniczych przez ich ratownictwo górnicze,
lekarzy, szpitale. To jest sprawa jedynie lokalna.
Gdyby zawalila się hala tej samej firmy w Warszawie Prezydent Warszawy
najpierw wołałby ratowników i psy ze Śląska.
Powoływanie się na rząd, który przeprowadził składnie akcję ratowniczą nijak
się ma do rzeczywistości.
To Ślunzoki są tacy poukładani i szparkie chłopy.
Rząd - Kazio i później Prezydent przyjechali potem na gotowe poparadować w
czerwonej kokilce i okazać współczucie. Dzięki im za to, ale na tym ich rola
się skończyła. Siusiu i spać.
A na miejscu wypadku robota wrzała jakby nikt im tego nie zakłócał.
Dzięki Bogu, że to nie wydarzyło się w Warszawie!