Przestępstwo za małe, by je ścigać

IP: 212.191.128.* 09.04.01, 15:17
Po przeczytanie artykułu pt:"Przestępstwo za małe, by je ścigać" dochodzę do
wniosku, że albo prokurator z Lubartowa jest kretynem i nierobem, albo posłowie
ktrórzy takie prawo tworzyli. Dla mnie każda kradzież, bez względu na jej
wartość, jest przestępstwem. Jeżeli nie wytępimy tych małych złodzejaszków, to
w przyszłości będziemy mieli do czynienia z wielkimi aferami złdziejskimi
zarówno wśród polityków jak i pospolitych przestępców. Zresztą tak jest już
dzisiaj.
    • Gość: jack Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: 213.146.36.55, 213.146.32.* 09.04.01, 15:28
      popieram to co napisal poprzednik. Kradziez, to kradziez i nie mozna rozrozniac
      czy to olowek czy 10 zlotych czy przedmiot o innej wartosci. Tylko
      nieuchronnosc kary moze zatrzymac zalewajaca nas fale przestepstw.
      • Gość: mo Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: *.cezex.pl 09.04.01, 15:46
        • Gość: PETRAS Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: *.cu.com.pl 09.04.01, 16:36
          Absurd. Prokuratura wskazuje na rzekoma nieznajomośc prawa poszkodowanego,
          podczas gdy sama posteouje absolutnie bezprawnie. Po pierwsze nie ma w tym
          kraju przepisu, nakazującego zaniechanie ścigania przestępstw przeciwko mieniu
          o wartości poniżej określonej sumy, po wtóre - poszkodowany w dostatecznym
          stopniu udokumentował, że wartość strat nie zamyka się w sumie równiej wartości
          nieszczęsnych emblematów. Wartośc strat to koszt usunięcia skutków
          przestepczego czynu, wartośc odtworzeniowa. Nie pierwszy to prokurator -
          niedouk z awansu. Wieolki wstyd
    • Gość: Wicki L. Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: 195.187.105.89, 148.81.184.* 09.04.01, 16:35
      Przecież to jest katygodne. Zapewne prokuratorzy nie wiedzą jakiej kary mają
      żadać i nie chcą sobie utrudniać życia wizytami w sądach, które i tak są
      zawalone pracą. Poza tym w statystyce ich pracy lepiej zapewne
      wygląda "grubsza" sprawa niż drobne. Wandala (na razie), który porywa się na
      cudze mienie należy karać. Lepiej za małe przestępstwo, niż czekać aż dokona
      takiego, co do którego wspomniany prokurator uzna, że "warto się nim zająć".
      Sprawa ma też inny wydźwięk, np. w kontekście obrony koniecznej. Jeżeli
      napastnik włamie się do czyjegoś domu i nic nie ukradnie, gdyż przeszkodzi mu w
      tym właściciel, przy okazji w jakiś sposób "uszkadzając" włamywacza, to taki
      prokurator też stwierdzi, że nie ma o czym mówić bo nic nie zginęło. Odpowie
      tylko właściciel domu za to, że "napadł" na włamywacza.
      • Gość: Gall Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: 212.106.0.82, 212.106.0.* 09.04.01, 17:25
        Każde przywłaszczenie cudzego mienia, niezależnie od jego wartości jest
        przestępstwem i powinno być ścigane, podlegać karze. To co prezentują nasi
        prokuratorzy to tylko "rozpuszczanie" wszelkiej maści łobuzów i bandziorów
        prowadzące do popełniania przez nich coraz cięższych przestępstw. Odnosi się
        wrażenie, że nasze prawo jest dla tych ostatnich a nie dla porządnych
        obywateli. Kara powinna być zawsze, za każde przestępstwo, nieuchronna i
        bezwzględna, inaczej dojdzie do kompletnego rozpasania czego namiastkę już
        niestety mamy. Dzięki działaniu "naszych" ustawodawców i strażników prawa
        jedyni którzy czują się w tym kraju zagrożeni to uczciwi ludzie. Dla wszelkich
        meneli od tych najmniejszych do największych Polska to dzięki takim leniuchom-
        pseudoprokuratorom, i innym tylko zimnym urzędasom Temidy, jest istnym
        przysłowiowym Eldorado. To samo dotyczy dyskusji na temat kary śmierci za grube
        przestępstwa, przeciwko zdrowiu i życiu. Powinna być bezwzględnie. Człowiek do
        którego trafiają wszelkie przesłanki werbalne na temat kary śmierci, jest w
        stanie je zrozumieć, nigdy nie porwie się na życie innego człowieka. Mordują,
        gwałcą, popełniają najcięższe zbrodnie istoty (nie nazywajmy ich ludźmi -
        "człowiek to brzmi dumnie") prymitywne. Dla nich ta cała dyskusja to
        tylko "austriackie gadanie". Mentalnie różnią się oni niewiele od np. psa. A
        jak wiadomo psów się nie wychowuje. Psy się tresuje. Bat i cukierek. A
        najlepszą metodą tresury w tym wypadku jest nieuchronność kary śmierci i jej
        bezwzględne wykonywanie. Zabiłem - będę zabity - taka spolaryzowana
        argumentacja z pewnością trafi do każdego zwierzęcia na dwóch nogach i nie
        powinna być dla niego zbyt skomplikowana. Spójrzmy jak to wygląda w "ostoi"
        demokracji czyli w dużej ilości stanów USA. Proponuję wziąść przykład z
        Wielkiego Brata.
        • Gość: Jacek Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: *.mielec.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 01:45
          Ja muszę przyznać,że Policja w moim mieście działa dość sprawnie (choć
          oczywiście mogło by być lepiej). Pewnej listopadowej nocy ukradziono mi koła od
          samochodu (Fiat 126p). Jak większość osób przekonany o tym, że Policja
          stwierdzi tzw. "małą szkodliwość społeczą" początkowo nie chciałem zgłaszać
          tego faktu. Ale po namowach moich bliskich jednak to zrobiłem. I co się
          okazało. Policja z całą powagą przyjęła zgłoszenie a efektem tego było to, że
          po kilkudziesięciu dniach odzyskałem to co mi ukradziono. Dlatego uważam iż
          wartość poniesionej straty nie powinna mieć większego znaczenia i powinno się
          ścigać każde przestępstwo.
          • Gość: Pierre Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: *.katowice.pik-net.pl 10.04.01, 13:38
            A propos kół od malucha. Mnie również je skradziono, co natychmiast zgłosiłem
            na policję ale sprawę umorzono. Najciekawsze jest jednak to, że byli świadkowie
            kradzieży, którzy zapamiętali przestępców i numer ich samochodu. Zostało to
            przez policję bezczelnie zignorowane. Żaden ze świadków nie został poproszony o
            zeznanie mimo deklarowanej przez nich gotowości. Wszystkie telefony na policję
            w tej sprawie nie zostały zarejestrowane.
            Złodzieje mogą się już niczego nie bać, nawet świadków kradzieży.
            A wracając do tematu, skoro prokurator ocenia, co jest kradzieżą a co nie po
            wartości skradzionych rzeczy, to może również oceni co jest np. pobiciem a co
            nie po ilości dni pobytu ofiary w szpitalu?

            Pierre
    • Gość: bambo Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: 10.1.11.83, 193.41.231.* 10.04.01, 08:14
      Uważam, że każda kradzież zasługuje na karę. Jest to przecież zabór czyjegoś mienia.
      Dlaczego pracujący człowiek nie może domagać się zadośćuczynienia za wyrządzoną mu szkodę?
      Co to za sędzia, który w majestacie prawa mówi, że kradzież nie jest przestępstwem?
      Zmieniłby zdanie gdyby okradziono jego albo kogoś z jego najbliższych.
      Już dawno wiadomo, że w naszym kraju nie ma sprawiedliwości ale żeby przy tak absurdalnych
      sprawach umarzać postępowanie, to już poprostu "szczyt - szczytów".
    • Gość: Magda S. Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: 212.69.75.* 10.04.01, 08:32
      A jak kogoś zabiję, żeby mu ukraść mniej niz 250 zł to też nie będzie
      przestępstwo? To wydarzenia potwierdza prawidłowość polskiego sądownictwa, że
      przestępcy traktowani są łagodniej i bardziej pobłażliwie niż ofiary
      przestępstw.
    • Gość: Vero Re: Przeste˛pstwo za ma?e, by je s´cigac´ IP: *.chello.fr 10.04.01, 10:24
      We Francji drobnych zlodzieji sie nie sciga i nie karze, bo to nie rentowne.
      Straty pokrywa ubezpieczenie i kazdy niejako wychodzi na swoje. Zlodziej, bo
      zaspokil swoj glod konsumpcji, poszkodowany, o ile byl dostatecznie sprytny, no
      i panstwo, bo nie wydalo na koszty procedury sadowej. W konsekwencji, kazdy
      niedorosly zlodziej o tym wie i kradnie, ale tylko do pewnej sumy. Powiem
      wiecej stymuluje to i zacheca do kradziezy, bo nawet jezeli publicznie gani sie
      drobne przestepstwa, ale sie za nie nie karze to sie je banalizuje juz
      przestaje to byc prawdziwym przestepstwem, lecz przewinieniem. Sa tacy, ktorzy
      sami nakladaja sobie limity, dla innych moze to byc "trening" przed czyms
      wiekszym. Sadownictwo polskie pewnie tez zaczelo juz kalkulowac i jest w
      stanie dochodzenia do wniosku, ze koszty sadowe przewyzszaja straty, a nasze
      panstwo jest na dodatek biedne. Ciag dalszy napisze sie sam.
    • Gość: Zbyszek Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 10.04.01, 10:35
      Podpisuję się pod tymi wypowiedziami.Każdą najdrobniejszą kradzież należy
      bezwględnie karać.Głos ludu nigdy jednak nie jest słuchany przez tych,od
      których zależy prawidłowe ustawodawstwo i rządzenie naszym Krajem.My jesteśmy
      potrzebni tylko po to,aby aby pójść do urn wyborczych i zagłosować na tych
      panów.Potem już można bezkarnie kraść,zabijać,...
    • Gość: Jarro Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: 195.116.83.219, 212.106.0.* 10.04.01, 12:31
      Nastęny nędzny i skorumpowany prokuratorzyna daje szansę złodziejom do
      bezkarnego okradania obywateli. Pytam się, kto takiego debila posadził na tak
      wysoki stołek? Może czas dobrać się im do dupy - niech nie myślą, że są
      bezkarni.
    • Gość: Aleks Re: Przestępstwo za małe, by je ścigać IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 10.04.01, 12:54
      Czy ukradłeś pomarańczę, czy ukradłeś tankowiec - jesteś złodziejem. Nie ma
      podziału na złodziejstwo małe i duże, które w efekcie sprowadza się do
      złodziejstwa objętego karą i bezkarnego. Takie zasady tworzą chorą mentalność,
      takie zasady wpajają ludziom wypatrzony jej obraz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja