joee2 Trzeba zalegalizować poligamię... 02.02.06, 16:47 Bogaty mężczyzna mógłby w ten sposób utrzymać wiele żon i mieć dużo dzieci. Biedny i niezaradny miałby żonę jedną albo wcale. Dzięki temu w populacji rozprzestrzeniałyby się lepsze geny zaradnych życiowo mężczyzn. To nie przypadek, że najbardziej inteligentni ludzie są wśród społeczeństw gdzie poligamia była niegdyś rozpowszechniona - bliski i daleki wschód. Tak przynmajmniej wynika z badań IQ przeprowadzanych wśród różnych populacji. Żonom w gospodarstwie mogliby pomagać (tak jak to kiedyś bywało np. na bliskim wschodzie) eunuchowie(wyłaniani z grupy mężczyn mniej zaradnych, którym się nie powiodło) ;-) Piszę to wszystko z odrobiną ironii tym bardziej, że sam nie jestem zbyt bogaty, ani nadmiernie zaradny ;-) Ale coś w tym jest! Odpowiedz Link Zgłoś
ab13 Re: Cymański: Korzyści z żony trzeba opłacać 02.02.06, 17:39 Bardzo ciekawy wywiad, niestety nie zgadzam się z głoszonymi sądami. Odpowiedz Link Zgłoś
paterka Re: Cymański: Korzyści z żony trzeba opłacać 02.02.06, 17:39 Ale ze mnie głupia baba. Mam dwójkę malutkich dzieci, a zamiast siedzieć w domu poszłam do roboty, żeby wspomóc domowy budżet. Kokosów nie zarabiam, więc i emerytura zapewne nie wystarczy na pogodną starość pod palmami. Po przyjściu do domu odwalam dokładnie to samo, co owe gospodynie domowe. I nie mam na to całego dnia, jak one. I tylko dlatego, że im się d... z domu nie chce ruszyć do roboty, na starość mają dostać więcej, niż ja. Nie chodzi o to, ile zarabiam. Ale zarabiam - odprowadzam składki, płacę podatki, nie wyciągam ręki po pieniądze wypracowane przez innych. Czy pomysłodawcy pomyśleli, ile kobiet zrezygnuje z pracy, bo bardziej będzie im sie opłacało siedzenie w domu? I kto będzie robił na owe emeryturki? I jeszcze jedno. Jeżeli oboje rodzice pracują zawodowo, a po pracy mniej wiecej równo dzielą sie obowiązkami, to każde z nich dostałoby drugą emeryturę? A jeżeli żadne z rodziców nie pracuje i oboje siedzą na zasiłkach w domu, to emeryture dostaliby oboje, czy jedno? Odpowiedz Link Zgłoś
galan12 elzbieta kruk to człowiek? - ptak co gada 02.02.06, 18:42 elzbieta kruk to człowiek? - ptak co gada A MOZE PAPUGA ,ALE SIĘ SZERZY TA PTASIA GRYPA - KACZORY, KRUKI, PAPUGI ???????????????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
gekon1979 aha czyli posel Cymański, chce mi powiedziec 02.02.06, 19:02 ze zona to tak jak mebel, czy pralka?? o co chodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
veglie Re: aha czyli posel Cymański, chce mi powiedziec 02.02.06, 19:14 gekon1979 napisał: > ze zona to tak jak mebel, czy pralka?? o co chodzi?? Ale gegonek się pytasz!!!!Tak orzeł polityki,niejaki Cymański chciał nam,Tobie to powiedzieć......10 dzieciątek to minimum dla prawdziego Polaka....żony to kościół,dzieci i kuchnia!To ten prawdziwy Polak chciał nam.... nie prawdziwym przekazać!Wiwat....tytanie polityki..wiwat o..e Cymański!Tak cymać..:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
gekon1979 Re: aha czyli posel Cymański, chce mi powiedziec 02.02.06, 19:21 jak ja nie znosze tego Cymanskiego, drazni mnie on wielce a teraz jeszcze nam sie trio zebralo przed trwam i bedzie tak, ze kobieta to przedmiot, tak jak krowa/ges/swinia/ czy owca bedzie rozliczana, to chyba o to chodzi - zwierzeta udomowione - krowa, pies, ges, KACZKA, owca, swinia, cos tam jeszcze, a koniec listy bedzie zajmowac zona(vel kobieta)?? to jak to beda unijne moze jeszcze przepisy jak taka zone hodowac?? krowy maja miec materac, a zona to chyba hamak przynajmniej?? no zobaczymy co nam Cymanski powie, moze zostanie ministrem do spraw zon w IVRP Odpowiedz Link Zgłoś
the.gypsy Re: Cymański: Korzyści z żony trzeba opłacać 02.02.06, 19:46 to jakis poje..y przyglup. Odpowiedz Link Zgłoś
baska123 Re: Cymański: Korzyści z żony trzeba opłacać 02.02.06, 20:09 Jeśli wynagradza pracę, t.zn.jest pracodawcą czyli prowadzi działalność. A "REGON" ma??.Działalność zarejestrował? Łapać go-gdzie policja skarbowa??? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Cymański ma rację! 02.02.06, 20:21 Coś z tym fantem trzeba zrobić. Tylko zrobić to z głową:) Zakładam, że niepracująca zawodowo żona zdejmuje z mężowskiej głowy wiele obowiązków, które ten musiałby z nią dzielić gdyby pracowała zawodowo w domu. Dzięki temu może on robić karierę, czasem dorabiać na drugim etacie. A zdarza się, że jak już tę karierę zrobi to uznaje, że konieczna mu jest całkiem nowa żona, zwykle 2 x młodsza - do reprezentacji (i nie tylko) i wieszania na niej dowodów sukcesu. A poprzednią zostawia się wraz z dziećmi na pastwę losu. Niektóre z nich walczą wynajmując adwokatów: o godziwe alimenty na dzieci a powinny też walczyć o pensję dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk.log Re: Cymański ma rację!,,,a Dorn? no, ten z PiS-u?! 06.02.06, 23:35 basia.basia napisała: .... >Dzięki temu może on robić karierę, czasem dorabiać na drugim etacie. > A zdarza się, że jak już tę karierę zrobi to uznaje, że konieczna mu jest > całkiem nowa żona, zwykle 2 x młodsza - do reprezentacji (i nie tylko) i wiesza > nia > na niej dowodów sukcesu. A poprzednią zostawia się wraz z dziećmi na pastwę los > u. > Niektóre z nich walczą wynajmując adwokatów: o godziwe alimenty na dzieci a > powinny też walczyć o pensję dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś