Gość: Oszołom z RM
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
13.11.02, 09:49
Głos Radia Maryja zanikł w większości domów Polaków mieszkających w Stanach
Zjednoczonych w piątek, 8 listopada, w godzinach porannych czasu
nowojorskiego. - W całej Ameryce zostały zablokowane dekodery m.in. modeli
301, 302 - mówi o. Zbigniew Pieńkos z centrali Radia Maryja w Chicago.
Ludzie wykupili pakiety, przy pomocy których odbierają polskie stacje
telewizyjne - Polsat, TVN 24, i rozgłośnię katolicką z Torunia. W całym
pakiecie w piątek zabrakło jedynie Radia Maryja. W centrali Dish Network
rozdzwoniły się telefony od ludzi zaniepokojonych brakiem sygnału Radia
Maryja. Jeden z pracowników DN, pragnący zachować anonimowość, powiedział
nam, że w ciągu tych kilku dni do działu obsługi klientów przeniesiono wielu
pracowników z innych departamentów. Odebrano ponad 9 tys. telefonów. Każdy
miał mówić rozmówcom, że to wina providera, czyli Radia Maryja, które rzekomo
nie wysyła sygnału. - Kiedy ludzie zaczęli dzwonić do naszej centrali do
Chicago, trzeba było przez telefon udowadniać, że do nas sygnał dociera -
tłumaczy o. Pieńkos. - My mamy jeden z pierwszych dekoderów, dlatego do nas
sygnał docierał, ale to był dowód na to, że Radio Maryja sygnał wysyła, a
winę ponosi Dish Network - dodaje o. Zbigniew. Wtedy słuchacze z Ameryki
zaczęli ostrzej domagać się swoich praw. - Zarzucili kierownictwu Dish
Network dyskryminację i zagrozili skierowaniem sprawy do sądu cywilnego.
Zapowiadali skargi do senatorów i kongresmanów. W końcu zatelefonowali do
amerykańskiego odpowiednika Rzecznika Praw Obywatelskich, który interweniując
w poniedziałek w DN, usłyszał, że w ciągu 2 godzin sygnał powróci, i tak też
się stało - mówi o. Pieńkos.
- Do tej pory zdarzało się, że w czasie trwania przeróżnych ważnych audycji
społecznych sygnał Radia Maryja w Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie milknął,
wyłączano również raz po raz internet, przy pomocy którego ludzie słuchają
Radia. Myślę, że to wszystko jest preludium do tego, co jeszcze może się
zdarzyć - mówi o. Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, apelując do
wszystkich katolików o solidarność w dobrym, o modlitwę i współpracę. -
Strzeżmy tego dobra, to jest wielkie dobro. 9 tys. telefonów ze Stanów
Zjednoczonych coś mówi, to jest naprawdę wielka solidarność słuchaczy Radia
Maryja. Policzmy jeszcze, ilu nie zatelefonowało - dodaje o. dyrektor i
przestrzega, że działania takie jak te w Ameryce na pewno ośmielają pogan,
aby niszczyć katolików.
To, niestety, nie jedyny przykład zmasowanego ataku na Radio Maryja. W piątek
stacja TVN 24 podała fałszywą informację, jakoby Radio poparło członka Unii
Wolności Jana Wyrowińskiego - kandydata na prezydenta Torunia. Zresztą stacja
ta nie po raz pierwszy oczerniła rozgłośnię.
- Widać jest to kolejny ciąg zaplanowanej akcji niszczenia RM zapoczatkowanej
przez trzy tygodniki socliberalne i GW....