Nie rozumiem, skąd te emocje.

02.02.06, 19:08
Nie rozumiem, skąd te emocje w związku z podpisaniem paktu i TV Trwam.
Im większe emocje i mocniejsze głosy oburzenia po jednej stronie, tym większy
triumfalizm po drugiej stronie.

    • bush_w_wodzie Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:25
      ja tez nie rozumiem. moim zdaniem to jedyne sensowne wyjscie na jakis czas.
      logiczna konsekwencja poprzednich zdarzen i usankcjonowanie ideologicznego i
      mentalnego pokrewienstwa 3 i1/2 waznych ugrupowan
      • rydzyk_fizyk A niech potriumfują - jak Miller 02.02.06, 19:26
        Andrzej Bracie :)
      • andrzej.sawa Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:27
        Czarna komedia z uczciwym leperem!
      • wartburg4 z tej tkanki nic nie będzie 02.02.06, 19:43
        "Niech się zrasta, co do siebie przynależy", jak powiedział kanclerz Brandt w
        dniu upadku muru berlińskiego.

        PiS, SO i LPR są z tej samej tkanki, tylko na to, żeby się zrosła, trzeba dużo,
        duuuużo pieniędzy.

        Obawiam się, że nawet Zyta ich nie wyczaruje. Z tej tkanki nic nie będzie.
        • bush_w_wodzie fakt 02.02.06, 19:46
          to pionierski eksperyment zeby napuszczac na siebie 3 rozne nowotwory. troche
          ryzdykowny ale nie ma innego wyjscia
          • voxipop1 MORDU, ZEMSTY, KRWI 03.02.06, 11:27
            oczywiście Kaczej.

            Coś towarzystwo strasznie wkurzone.

            Nie myślałem że poziom nienawiści do PiSu jest aż tak wysoki.

            Przecież to tylko politycy,

            nikogo nie zabili,
            nikogo nie zniewolili,
            nikogo nie okradli,

            Jedyne co zrobili to wygrali demokratyczne wybory, w pełni legalnie
            i starają się teraz realizować swój program, pomimo kłód które im
            rzucają "zaprzyjaźnione" partie o co trudno mieć pretensję boć to zwykła
            polityczna gra.

            A może właśnie to tak wkurza,
            Że nie udało się przetrącić Kaczce łaba?!
    • iza.bella.iza Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:26
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Nie rozumiem, skąd te emocje w związku z podpisaniem paktu i TV Trwam.
      > Im większe emocje i mocniejsze głosy oburzenia po jednej stronie, tym większy
      > triumfalizm po drugiej stronie.
      >

      I co będzie miał "pakt trzech" z tego triumfalizmu? Jak długo się nim nacieszy?
      Ja wróżę najwyżej kilka miesięcy.
      • michal00 Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:28

        > I co będzie miał "pakt trzech" z tego triumfalizmu? Jak długo się nim
        nacieszy?
        >
        > Ja wróżę najwyżej kilka miesięcy.

        wrozysz kilka miesiecy, a robisz raban, jakby chodzilo o 40 lat. :-))
        • rydzyk_fizyk Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:29
          Bo zerwanie go nie naprawi tego co zostało zepsute. Andrzej Bracie :)

          > wrozysz kilka miesiecy, a robisz raban, jakby chodzilo o 40 lat. :-))
        • iza.bella.iza Dwa cytaty dla dwóch zer 02.02.06, 19:29
          Zdrojewski "walcie się"
          Kaczyński "spieprzaj dziadu"
          • michal00 Re: Dwa cytaty dla dwóch zer 02.02.06, 19:35
            a fuj, co za uliczny jezyk. gdzies sie tego uczyla?
            • iza.bella.iza Czy Jarek już wysłał sms-a do Lecha? 02.02.06, 19:42


              "Precz z siepactwem. Chwała nam i naszym kolegom. Ch... precz!".
              • humbak Re: Czy Jarek już wysłał sms-a do Lecha? 02.02.06, 19:54
                Kiurcze... to się nazywa czarnowidzctwo. A może paraliż państwa lepszy?
            • elfhelm nie krytykuj słów Słońca Europy 02.02.06, 19:46
              • g_oska01 Re: nie krytykuj słów Słońca Europy 02.02.06, 22:40
                może raczej "gwiazdka". Słońce jest duże.
            • a.adas Ave Michał - PiS to faszyści 02.02.06, 20:51
      • bush_w_wodzie Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:43
        hej iza.

        o ten scenariusz w gruncie rzeczy byl niemal przesadzony w dniu wyborow
        prezydenckich. nie ma sie co denerwowac. bedzie musialo byc gorzej pod pewnymi
        wzgledami zanim bedzie moglo byc lepiej. teraz trzeba liczyc na to ze to cale
        towarzystwo razem utonie we wspolnym blocku zanim zdazy powaznie zaszkodzic
        krajowi i ze sld sie nie zdazy odbudowac

        a przez te kilka miesiecy bardziej swiadomi i wrazliwi powinni odlaczyc media i
        gazety. krzewy poobcinac. drzewa zasadzic. nalewki sie napic i wierszyk napisac
        :-)

        pozdrowienia
        • iza.bella.iza Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:46
          bush_w_wodzie napisał:

          > a przez te kilka miesiecy bardziej swiadomi i wrazliwi powinni odlaczyc media
          > i gazety.

          Bardziej świadomi nie powinni się odcinac od rzeczywistości, bo mogą się stać
          mniej świadomymi. Jednak powinni cześciej robic to, co radzisz poniżej:)

          > krzewy poobcinac. drzewa zasadzic. nalewki sie napic i wierszyk napisac
          >
          > :-)
          >
          > pozdrowienia
          >



          Też pozdrawiam serdecznie:-)
          • bush_w_wodzie Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:51
            iza.bella.iza napisała:
            >
            > Bardziej świadomi nie powinni się odcinac od rzeczywistości, bo mogą się stać
            > mniej świadomymi.


            pewnie masz racje ze odcinanie sie to przesada. ale trzeba przynajmnej w smiech
            przetwarzac.smiechem przepedzimy tych nadetych smutasow!


            >
            > Też pozdrawiam serdecznie:-)
            >

            i ja ponownie :)
            • g_oska01 Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 22:42
              Popieram. Śmiech jest wielki :)))
            • jaras421 Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 03.02.06, 08:59
              obojetnie z kim i jak,byle u koryta.
      • voxipop1 Nie ma tryumfu, jest szansa! 03.02.06, 10:59
        iza.bella.iza napisała:

        > goniacy.pielegniarz napisał:
        >
        > > Nie rozumiem, skąd te emocje w związku z podpisaniem paktu i TV Trwam.
        > > Im większe emocje i mocniejsze głosy oburzenia po jednej stronie, tym wię
        > kszy
        > > triumfalizm po drugiej stronie.
        > >
        >
        > I co będzie miał "pakt trzech" z tego triumfalizmu? Jak długo się nim
        nacieszy?
        >
        > Ja wróżę najwyżej kilka miesięcy.


        Nie wiem kto Waszym zdaniem tryumfuje z podpisania paktu.
        Może Lepper, może Giertych na pewno nie J. Kaczyński i my wyborcy w większości
        oddający głosy na PiS jak i PO dlatego, między innymi, że szły do wyborów z
        hasłem koalicji.
        Okazała się ona jednak niemożliwa na tym etapie, nie ukrywajmy tego, głównie z
        winy kierownictwa PO.
        Kierownictwa powtarzam, ponieważ to bardzo ważne, o nastawieniu szeregowych
        członków niech świadczy postępowanie np.: 34 z nich w Toruniu czy Sośnierza.

        To co zafundowano nam ostatnio, z sobotnim wywiadem Tuska jako ukoronowaniem
        absurdu, powoduje że zawarcie paktu jest realnym przełamaniem tego chocholego
        tańca.
        Nie przeczę skutki mogą być negatywne ale w polityce nie ma rozwiązań idealnych,
        Jeżeli ktoś myśli inaczej to niech je wskaże, w następnych wyborach może na
        niego zagłosuje.
    • zalogowany.franek I bardzo dobrze. 02.02.06, 19:28
      Im większy triumfalizm, tym szybsza utrata popularności. Adieu, Kaczory.
      • goniacy.pielegniarz Re: I bardzo dobrze. 02.02.06, 19:39
        zalogowany.franek napisał:

        > Im większy triumfalizm, tym szybsza utrata popularności. Adieu, Kaczory.

        Wątpię, aby triumfalizm determinował zachowanie Kaczorów. Oni są zbyt
        inteligentni na to. Ale ma to duże znaczenie dla części środowiska, które je
        popiera i pewnie dla części szeregowców z PiSu(bardzo dumny z całej sytuacji
        poseł Suski). Dlatego Kaczor rozdaje prztyczki w nos, a oni są strasznie
        zadowoleni z tego faktu i go wielbią.
        • iza.bella.iza Re: I bardzo dobrze. 02.02.06, 19:44
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > Wątpię, aby triumfalizm determinował zachowanie Kaczorów. Oni są zbyt
          > inteligentni na to.

          Absolutnie nie zgadzam się z tą opinią.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36086980&a=36092542
          • g_oska01 Re: I bardzo dobrze. 02.02.06, 22:45
            Nie mów,że masz wątpliwości co do intligencji. Mam nadzieję,że Twoja opinia
            dotyczy triumfalizmu.
        • zalogowany.franek Re: I bardzo dobrze. 02.02.06, 19:49
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > zalogowany.franek napisał:
          >
          > > Im większy triumfalizm, tym szybsza utrata popularności. Adieu, Kaczory.
          >
          > Wątpię, aby triumfalizm determinował zachowanie Kaczorów. Oni są zbyt
          > inteligentni na to.

          Ja nie rozumiem, skąd to przekonanie o inteligencji Kaczorów. Oni (szczególnie Jarosław) od czasu
          wyborów stali się wyjątkowo bezczelni. Triumfalnie zachowują się na każdym kroku, i chyba wcale nie
          dlatego, żeby komuś się przypodobać. Po prostu - wygrali i uznali się za ukochanych i nietykalnych.
          Bardzo prosty mechanizm. Podobnie było z Millerem, chociaż on przynajmniej starał się stwarzać jakieś
          pozory. Kaczor jest dużo bardziej bezczelny. I skończy jeszcze gorzej. Mam nadzieję.
          • wartburg4 Re: I bardzo dobrze. 02.02.06, 20:03
            zalogowany.franek napisał:

            > goniacy.pielegniarz napisał:
            >
            >
            >
            > Ja nie rozumiem, skąd to przekonanie o inteligencji Kaczorów. Oni
            (szczególnie
            > Jarosław) od czasu
            > wyborów stali się wyjątkowo bezczelni. Triumfalnie zachowują się na każdym
            krok
            > u, i chyba wcale nie
            > dlatego, żeby komuś się przypodobać. Po prostu - wygrali i uznali się za
            ukocha
            > nych i nietykalnych.
            > Bardzo prosty mechanizm. Podobnie było z Millerem, chociaż on przynajmniej
            star
            > ał się stwarzać jakieś
            > pozory. Kaczor jest dużo bardziej bezczelny. I skończy jeszcze gorzej. Mam
            nadz
            > ieję.

            Oczywiście, że masz rację. Kaczyńscy są bardzo próżni. To widać gołym okiem.
            Wystarczy przyjrzeć się ich mimice. Najgorsze chyba jednak to, że mają także
            kompleksy. To też widać. Chocby w tym czerwonym hełmie strażackim, który Lech
            naciągnął sobie na głowę w Katowicach. Teraz są kimś. Mogą sobie powetować za
            lata, kiedy ich marginalizowano, nie dostrzegano i lekceważono. Dlatego ich
            triumfalizm jest taki niepoważny i denerwujący.
            • zalogowany.franek Re: I bardzo dobrze. 02.02.06, 20:39
              wartburg4 napisał:

              > Oczywiście, że masz rację. Kaczyńscy są bardzo próżni. To widać gołym okiem.
              > Wystarczy przyjrzeć się ich mimice. Najgorsze chyba jednak to, że mają także
              > kompleksy. To też widać. Chocby w tym czerwonym hełmie strażackim, który Lech
              >
              > naciągnął sobie na głowę w Katowicach. Teraz są kimś. Mogą sobie powetować za
              >
              > lata, kiedy ich marginalizowano, nie dostrzegano i lekceważono. Dlatego ich
              > triumfalizm jest taki niepoważny i denerwujący.

              Otóż to. To chyba z tych kompleksów właśnie wzięła się ta cała dzisiejsza szopka. Bo teraz wreszcie
              przyszedł czas, kiedy to Kaczyńscy mogą wskazywać, kto jest dobry, a kto zły. Kto zasłużył, a kto nie
              zasłużył. Sam mechanizm jest dosyć zrozumiały, w jakimś sensie nawet usprawiedliwiony - na ich
              miejscu, po tylu latach upokorzeń, pewnie mało kto umiałby się powstrzymać. Ale chyba nikt nie
              spodziewał się, że będą aż tak małostkowi. Że w studiach telewizyjnych będą wymachiwali teczkami z
              wycinkami z gazet. Że zacytują, co parę lat temu ktoś o nich mówił. Te lata obelg i wyzwisk, których im
              nie szczędzono (często słusznie), mogłyby budzić dziś do nich jakąś sympatię. Mogłyby, gdyby w
              zapalczywej chęci powetowania strat nie stali się aż tak groteskowi.
              • andrze_n z tym HEŁMEM to juz kolejny raz)))(rozmiau brak). 02.02.06, 20:46
          • goniacy.pielegniarz Re: I bardzo dobrze. 02.02.06, 20:46
            zalogowany.franek napisał:


            > Ja nie rozumiem, skąd to przekonanie o inteligencji Kaczorów. Oni (szczególnie
            > Jarosław) od czasu
            > wyborów stali się wyjątkowo bezczelni. Triumfalnie zachowują się na każdym krok
            > u, i chyba wcale nie
            > dlatego, żeby komuś się przypodobać. Po prostu - wygrali i uznali się za ukocha
            > nych i nietykalnych.

            Mi się wydaje, że przedstawiłeś szeregowca, a przynajmniej część szeregowców z
            PiSu oraz część środowisk, które PiS popierają. Ale nie samych Kaczorów. Oni po
            prostu inteligentnie grają na tym, że obie strony, czyli upraszczając, salonowcy
            i antysalonowcy(choć można to nazwać inaczej, ale chyba wiadomo, o co mniej
            wiecej chodzi), toczą spór na płaszczyźnie bardzo emocjonalnej. Kaczor kokietuje
            stronę antysalonową, bo tak wynika z układu sił po siedemnastu latach polskiej
            demokracji i nie ma za bardzo innego wyjścia w dzisiejszej sytuacji politycznej.
            Czy myślisz, że Kaczor by kokietował Rydzyka, gdyby układ sił był inny albo to
            środowisko radiomaryjne z LPRem na czele? Myślisz, że to przypadek, że nazwał
            Wrzodaka "ruskim agentem", a tak naprawdę bardzo ceni ich myśl polityczną?
            On po prostu, kokietując ich, daje im do zrozumienia, że "nadszedł wreszcie nasz
            czas", a oni są tym zachwyceni i podpinają się pod niego/popierają go/robią mu
            propagandę, myśląc, że są czymś więcej niż tylko narzędziem i że oni robią
            rewolucję. Aż mi się śmiać chciało, jak Giertych dzisiaj się odgrażał
            Michnikowi, że właśnie obala Okrągły Stół.

            > Bardzo prosty mechanizm. Podobnie było z Millerem, chociaż on przynajmniej star
            > ał się stwarzać jakieś
            > pozory. Kaczor jest dużo bardziej bezczelny. I skończy jeszcze gorzej. Mam nadz
            > ieję.


            Oczywiście najważniejsze są efekty długofalowe, a te dzisiaj trudno ocenić. Póki
            co prześlizgujemy się od wydarzenia do wydarzenia, od oburzenia do oburzenia,
            ale to wszystko dzieje się w krótkim okresie czasu. Trudno mi ocenić czy próg
            krytyczny jest już blisko czy jeszcze daleko.
            Sam dostrzegam liczne wady postępowania Kaczora, bo nieco inaczej sobie
            wyobrażam przebudowę państwa i przebudzenie społeczeństwa. Moim zdaniem Kaczor
            lekceważy wiele rzeczy, co mu się odbije czkawką, a przynajmniej może przysłonić
            sensowne rzeczy.
            • haen1950 Re: I bardzo dobrze. 02.02.06, 21:35
              goniacy.pielegniarz napisał:

              Oczywiście najważniejsze są efekty długofalowe, a te dzisiaj trudno ocenić. Pók
              > i
              > co prześlizgujemy się od wydarzenia do wydarzenia, od oburzenia do oburzenia,
              > ale to wszystko dzieje się w krótkim okresie czasu. Trudno mi ocenić czy próg
              > krytyczny jest już blisko czy jeszcze daleko.
              > Sam dostrzegam liczne wady postępowania Kaczora, bo nieco inaczej sobie
              > wyobrażam przebudowę państwa i przebudzenie społeczeństwa. Moim zdaniem Kaczor
              > lekceważy wiele rzeczy, co mu się odbije czkawką, a przynajmniej może
              przysłoni
              > ć
              > sensowne rzeczy.

              Oczywiście masz rację, ale ci trzej niespełnieni i Rydzyk zawarli prawdziwą
              sztamę i wyruszyli na prawdziwą w ich mniemaniu wojnę. Zanim rozbiją sobie łby
              o twardą rzeczywistość minie sporo czasu. Ale jestem optymistą bo głupota w
              połączeniu z próżnością może ich wykończyć szybciej niż się tego spodziewają. A
              największym przejawem głupoty było już samo wypowiedzenie tej wojny.

            • dyl.sowizdrzal Re: I bardzo dobrze. 03.02.06, 09:38
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > Mi się wydaje, że przedstawiłeś szeregowca, a przynajmniej część szeregowców z
              > PiSu oraz część środowisk, które PiS popierają. Ale nie samych Kaczorów. Oni po
              > prostu inteligentnie grają na tym, że obie strony, czyli upraszczając, salonowc
              > y
              > i antysalonowcy(choć można to nazwać inaczej, ale chyba wiadomo, o co mniej
              > wiecej chodzi), toczą spór na płaszczyźnie bardzo emocjonalnej. Kaczor kokietuj
              > e
              > stronę antysalonową, bo tak wynika z układu sił po siedemnastu latach polskiej
              > demokracji i nie ma za bardzo innego wyjścia w dzisiejszej sytuacji politycznej
              > .
              > Czy myślisz, że Kaczor by kokietował Rydzyka, gdyby układ sił był inny albo to
              > środowisko radiomaryjne z LPRem na czele? Myślisz, że to przypadek, że nazwał
              > Wrzodaka "ruskim agentem", a tak naprawdę bardzo ceni ich myśl polityczną?
              > On po prostu, kokietując ich, daje im do zrozumienia, że "nadszedł wreszcie nas
              > z
              > czas", a oni są tym zachwyceni i podpinają się pod niego/popierają go/robią mu
              > propagandę, myśląc, że są czymś więcej niż tylko narzędziem i że oni robią
              > rewolucję. Aż mi się śmiać chciało, jak Giertych dzisiaj się odgrażał
              > Michnikowi, że właśnie obala Okrągły Stół.

              Kaczor nie musi nikogo kokietować, wcale nie musi się specjalnie naginać - sam jest wystarczająco
              podobny do Leppera. Zresztą, z każdym dniem staje się do niego podobny coraz bardziej. Przed chwilą
              podobnie do Ciebie mówił w TOK FM Żakowski - o próbie kulturowego podziału na (dotąd) rządzących i
              odrzuconych. I bez wątpienia macie rację. Ale chyba trochę nie o tym wczoraj rozmawialiśmy.
              Strategicznym planem da się wytłumaczyć tylko zdarzenia na planie najogólniejszym (zbliżenie
              Kaczora, Leppera i Giertycha), natomiast te przeróżne szczegółowe zachowania, o których
              rozmawialiśmy - wczorajszy cyrk z mediami, hełm w Katowicach, wymachiwanie teczką itd. - według
              mnie powodowane są też czymś innym. Owszem, to realizajca planu, ale też wynik niebywałych emocji.
              Psychologia dotąd poniżanego zwycięzcy. Chęć odegrania się za lata upokorzeń. Teraz doskonale widać
              wypełzające po latach wszystkie kompleksy. Pisał o tym wyżej Wartburg, starałem się pisać i ja.

              • zalogowany.franek Re: I bardzo dobrze. 03.02.06, 09:40
                No nie, już drugi raz się to stało. Czasem odwiedza mnie brat i coś majstruje przy kompie. Okazuje się,
                że na forum też pisuje. Dziś znów się nie wylogował. To pisałem ja. :)
                • goniacy.pielegniarz Widzisz, Franek, KACZOR potwierdza moje obserwacje 04.02.06, 00:26
                  Kaczor rzucił nieco światła na sprawę transmisji i przy okazji w pełni
                  potwierdził, to o czym pisałem - że to nie on prezentuje te cechy, o których
                  rozmawialiśmy, a część środowisk, które go popierają. On pewnie leje na to, ale
                  za wdzięczność w postaci pełnego poparcia i wsparcia, można i pokokietować.


                  "Czy to był Pański pomysł, by tylko Telewizja Trwam transmitowała parafowanie
                  paktu stabilizacyjnego?

                  - Nie. Ale nie ukrywam, że to była prośba Telewizji Trwam

                  Sam ojciec Rydzyk prosił Pana o to?

                  - W to nie będę wchodził.

                  Dlaczego postanowił Pan ją spełnić? Członek KRRiT Witold Kołodziejski, radny
                  PiS, twierdzi, że ojciec Rydzyk dostał od Was premię,

                  - Nie, bo ich prośba była dalej idąca, żeby podpisanie paktu odbyło się tylko
                  przed ich kamerami. Tak nie mogliśmy zrobić, ale zaprosiliśmy ich trochę
                  wcześniej, by byli pierwsi. Telewizja Trwam tłumaczyła nam, że czuje się bardzo
                  dyskryminowana i chciała mieć jakąś satysfakcję."


                  Ostatnie zdanie bardzo ciekawe. Taaaaki szum wokół całej sprawy. Ojciec Dyrektor
                  pewnie mocno usatysfakcjonowany i prawdopodobnie gotów wysłać całe zastępy
                  słuchaczy, żeby bronili Kaczora własną piersią.

    • venus99 Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:32
      bardzo mnie cieszy więź moralistów pisuarowych z kryminalistami leppera i
      pałkarzami giertycha.
    • panzerpapst Wszyscy się cieszymy, bo to początek końca 02.02.06, 19:39
      Kaczogrodu. Podkładają się, że aż miło ! :)
    • humbak Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 19:43
      Może ktoś podrzucić info na temat konkretnych ustaw, o które chodzi? Bo jakos niw eim, gdzie szukać:/
      • etta2 Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 20:12
        Obawiam się, że to tylko O.Rydzyk wie, jakie ustawy są "załącznikiem" do paktu.
        Dziennikarze poczuli się obrażeni i odłożyli kamery, nie było żadnej
        konferencji prasowej na temat tych ustaw - licho wie, co tam uknuli. To się
        nazywa bezczelność i tupet. Pozyjemy, zobaczymy co dalej, ja to czarno widzę.
    • indris Wyjaśniam: z obrzydzenia 02.02.06, 19:45
      Pojęcie demokracji parlamentarnej oznaczało w Europie coś innego. Wolnych
      mediów również.
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Wyjaśniam: z obrzydzenia 02.02.06, 20:27
        W tym musze sie z toba zgodzic. Rzygac sie chce.
    • andrzejg też nie rozumiem 02.02.06, 19:46
      sprawa jest jasna i oczywista
      wiadomo kto z kim tworzy większość

      A.
    • dociekliwa3 Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 20:53
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > Nie rozumiem, skąd te emocje w związku z podpisaniem paktu i TV Trwam.
      > Im większe emocje i mocniejsze głosy oburzenia po jednej stronie, tym większy
      > triumfalizm po drugiej stronie.
      >
      Tak, to jest akurat prawda. Ale radoche NARESZCIE mam ha, ha...
    • porcelanowalalka Re: Nie rozumiem, skąd te emocje. 02.02.06, 23:10
      pakt jak pakt. Co z niego wyniknie dopiero sie okaze. Ale to co wydarzylo sie w
      zwiazku z transmisja telewizyjna nie mialo prawa sie wydarzyć! I nie chodzi
      nawet o rownosc mediow. to byl rodzaj manifestacji, i niech nikt nie mowi ze 15
      minut w ta czy w ta strone nie ma zadnego znaczenia. charakter polityki tych
      partii znany byl wczesniej, ale oczywsicie musieli to potwierdzic:(
    • basia.basia Być może to jest zapowiedź... 03.02.06, 00:25
      a może tylko wpadka przy pracy. Jednak gdyby to była zapowiedź to czarno widzę
      to co nas czeka. Któryś z posłów PiS zapytany dlaczego nie wpuszczono innych
      mediów powiedział, że te inne są be, pisały czy nadawały rzeczy niekorzystne dla
      PiS.

      Jeśli sposób podpisania tego paktu (podpisania warunkowego zresztą) połączyć z
      jego treścią to widać tu pewną spójność - wymagają od partnerów całkowitej
      lojalności i to w każdej sytuacji, i do tego stopnia, że nawet zastrzegają sobie
      uprzednią zgodę stron na publiczne omawianie paktu.

      To jest po prostu próba zawężenia/reglamentowania informacji. No i każdy głos
      polemiczny traktowany jest jako oznaka wrogości a nie próba uzgodnienia
      stanowiska, zwócenia uwagi na jakiś błąd czy niedoskonałość. To jakaś paranoja!

      Poza tym ile łącznie słuchaczy mają RM i TRWAM? Czy tylko im należy się
      informacja? CZy PiS dąży do stworzenia tuby propagandowej? Reszta będzie
      zagłuszana? Albo odbierze się częstotliwość? No, może już sama popadam w paranoję:(

      Ale może to tylko byłą wpadka jednorazowa.
      • humbak Re: Być może to jest zapowiedź... 03.02.06, 00:32
        Nie nie. Wpadka to może być, jak media kogoś przyłapią, albo jak komuś się coś wymknie. Wpadką może być tu najwyżej to iż jakiemuś posłowi się wymknęło, że to jest kara dla innych mediów. To musiało być przemyślane. Czy ów poseł podał prawdziwą przyczynę, nie jestem pewny, ale jeśli tak, to zastanawiam się co Kaczyński chciał w ten sposób osiągnąć.
      • jack20 Re: Być może to jest zapowiedź... 03.02.06, 01:34
        Na pewno bylo to celowe posuniecie a nie wpadka. Wg mnie dopuszczalne gdyz
        rozmowy byly prowadzone pod egida Rydzyka i Glodzia i wyniki rozmow w pierwszej
        kolejnosci przedstawiono prasie reprezentujacej obu gospodarzy rozmow.
        Dziennikarze prasy bojkotujacej oficjalna konferencje prasowa zachowali sie
        niepowaznie gdyz zadnego bojkotu ze strony podpisujacych pakt nie widac.
        Dano tez mediom do zrozumienia ktora prasa jest rzecznikiem grupy i kierunku
        sprawowania rzadow.
        Trudno odmowic prawa wyboru rzecznika partiom.
        Gdyby ktorys z politykow odmowil odpowiedzi na pytania innych dziennikarzy ew.
        zbojkotowalby wystep w telewizji publicznej byloby to naganne.
        Sam pakt jest na dzis sukcesem J.K. gdyz (bez zobowiazan koalicyjnych) pakt z
        SO i LPR wogole dal mozliwosc do sprawowania efektywnych rzadow przez PiS.
        Docenic nalezy brak koniecznosci rozpisywania nowych wyborow, ktore w obecnej
        sytuacji i tak nie dawalyby zadnego rozstrzygniecia wiekszosciowego.
        PiS wzial na siebie pelna odpowiedzialnosc za sprawowanie rzadow i bedzie z
        poczynan rozliczany.
        Trudno wyrokowac dzis (jak wiekszosc tu to czyni) o dalekosieznym sukcesie czy
        klesce Pisu. Nikt dzis nie jest w stanie przewidziec aprobaty czy dezaprobaty
        elektoratu za rok np.
        • wiewiorzasta Re: Być może to jest zapowiedź... 03.02.06, 02:53
          jack20 napisał:

          > Dano tez mediom do zrozumienia ktora prasa jest rzecznikiem grupy i kierunku
          > sprawowania rzadow.

          Jacku, tu nie chodzi o media - chodzi o ludzi, którzy są odbiorcami tych mediów.
          Ja jestem w IV RP najwyraźniej obywatelką drugiej kategorii (jak w Folwarku
          zwierzęcym - równi i równiejsi), bo nie słucham Rydzyka.
          • zwykly2 Re: Miła wiewiureczko, Dzień Dobry! 03.02.06, 08:01
            Jesteś oblatana w kwesti masmediów dlatego kieruę do Ciebie pytania, na które
            odpowiedzi pomogą mnie zrozumieć co takiego się stało.
            1. Czy podpisanie paktu czy też umowy musiało się odbyć w świetle jupiterów?
            2. Czy kontrahenci tej umowy nie mogli jej podpisać w zaciszu gabinetów?
            3. I poprosić np. gazetę wyborczą i p. Zakowskiemu o tym powiedzieć?
            4. Podpisać i powiedzieć o tym np. u p. Lisa?
            5. Wogóle o tym nikomu nie mówić?
            • wiewiorzasta Re: Miła wiewiureczko, Dzień Dobry! 03.02.06, 12:41
              zwykly2 napisał:

              > Jesteś oblatana w kwesti masmediów dlatego kieruę do Ciebie pytania, na które
              > odpowiedzi pomogą mnie zrozumieć co takiego się stało.
              > 1. Czy podpisanie paktu czy też umowy musiało się odbyć w świetle jupiterów?
              > 2. Czy kontrahenci tej umowy nie mogli jej podpisać w zaciszu gabinetów?
              > 3. I poprosić np. gazetę wyborczą i p. Zakowskiemu o tym powiedzieć?
              > 4. Podpisać i powiedzieć o tym np. u p. Lisa?
              > 5. Wogóle o tym nikomu nie mówić?

              Dzień dobry.

              Wszystko fajnie, tylko po co zapowiadali, że podpisanie odbędzie się "w świetle
              jupiterów" i po co zapraszali dziennikarzy (spoza Rydzykolandu) na to wydarzenie?

              P.S. za błąd się nie gniewam, ale się popraw :)
              • ave_duce Re: Miła wiewiÓreczko, Dzień Dobry! 03.02.06, 12:44
                Zdrówko!

                ;)
                • zwykly2 Re: Miła wiewiÓreczko, Dzień Dobry! 03.02.06, 13:16
                  ave dzięki! jakoś dopisuje.
                  A to "U" to dobry numer! Ale cwiczę!
                  • ave_duce Re: Sorry, ale to nie było do ciebie, zwykly2;(((( 03.02.06, 13:48
                    zwykly2 napisał:

                    > ave dzięki! jakoś dopisuje.
                    > A to "U" to dobry numer! Ale cwiczę!
              • zwykly2 Re: Ależ zaprosił ! 03.02.06, 13:09
                Wiewióreczko, bądźmy szczerzy na podpisanie zaprosił, na parafowanie niektórych,
                więc dlaczego plankton dziennikarski tak się oburzył?
                W dodatku na takie nic nie znaczące zdarzenie. Przecież to wszystkosię za trzy
                dni, w porywach trzy tygodnie, się rozpadnie? Chyba że "niezależne i obiektywne
                masmedia" nie mogły pokazać jaj, a jaja były. Gertych "czarny sen Michnika",
                Lepper niczm pełną gębą dyplomata, Kaczor jak zwykle powiedział co chciał.
                I tłumek pismaków pod drzwiamy pełnych strachu że im wierszówki nie zaliczą.
                A widok? nieciekawy, ta trójca to nie panienki, no chyba że Oni to Twoje typy.

                Nie wierzę ale "de gustibus non est disputandum "
          • zwykly2 Re: O boże co za błąd..Wiewiórzasta. 03.02.06, 08:03
            Podszkolę się w ortografii, obiecuję!
    • tychik1 Re: Dlaczego tam nie bylo PSLu 03.02.06, 00:48
      Podpisali umowe gdzie chcieli i przed kim chcieli ,maja prawo wyboru.
      Dobrze sie stalo ,ze podpisali ,bo ten pat byl tylko na reke PO,
      i lewicy ,ze bez nich nic sie nie da zrobic.
      Nie rozumiem tylko dlaczego tam nie bylo PSLu.
      Przeciez Kaczynski chwalil ich nie tak dawno za wzorowe
      wywiazywanie sie z umow.Dobrze by bylo zeby oni tez dolaczyli.

      • basia.basia Re: Dlaczego tam nie bylo PSLu 03.02.06, 00:50
        tychik1 napisał:

        > Podpisali umowe gdzie chcieli i przed kim chcieli ,maja prawo wyboru.
        > Dobrze sie stalo ,ze podpisali ,bo ten pat byl tylko na reke PO,
        > i lewicy ,ze bez nich nic sie nie da zrobic.
        > Nie rozumiem tylko dlaczego tam nie bylo PSLu.
        > Przeciez Kaczynski chwalil ich nie tak dawno za wzorowe
        > wywiazywanie sie z umow.Dobrze by bylo zeby oni tez dolaczyli.
        >


        Okazuje się, że np. Pawlak nie da się zakneblować a inni tak. I tyle.
        • tychik1 Re: Dlaczego tam nie bylo PSLu 03.02.06, 00:56
          basia.basia napisała:
          > Okazuje się, że np. Pawlak nie da się zakneblować a inni tak. I tyle.
          T:Czy to jest aby jedyny powod?.Oni nie brali udzialu nawet w negocjacjach,
          a przed tygodniem byli chwaleni przz Jaroslawa.
      • humbak Re: Dlaczego tam nie bylo PSLu 03.02.06, 00:53
        A właśnie. A propos lewej nogi. Ja juz spotkałem się z osobą, która stwierdziła iż będzie głosować na SLD, bo prawica się dogadać nie potrafi. Tylko nie jestem taki pewny, czy dogadanie się z Lepperem poprawi wizerunek PiSu:/
        Ech, że też muszą tego troglodytę uczłowieczać:/
        • parle.parle Spółka hultajska (bajka z morałem) 03.02.06, 01:15
          Spółka hultajska (w/g b-ci Grimm)

          Rzekł kogucik do kurki:

          - Dojrzewają już orzechy, pójdźmy razem na górkę i najedzmy się raz do syta,
          zanim wiewiórka sprzątnie wszystko.

          - Masz rację – odparła kurka – chodźmy i sprawmy sobie wesołą ucztę.

          Ruszyli więc na górkę, a że dzień był słoneczny, zabawili tam do wieczora. Otóż
          nie wiem, czy się tak bardzo najedli, czy duma ich taka rozpierała, dość że nie
          chciało się im wracać piechotą i kogucik musiał zrobić wózeczek z łupin orzecha.
          Siadła kurka do wózka i rzekła:

          - A ty się zaprzęgnij!

          - Nie głupim – odparł kogucik. – To już wolę pieszo wracać! Nie, takeśmy się nie
          umawiali. Woźnicą chętnie bym był i na koźle siedział, ale zaprzęgnąć się nie chcę!

          Kiedy się tak sprzeczali, nadeszła kaczka:

          - A hultaje, kto wam pozwolił wchodzić na moją górkę orzechową? Czekajcie, ja
          wam dam nauczkę! – i z rozwartym dziobem rzuciła się na kogucika.

          Ale kogucik też był chwat i tak skuł kaczkę ostrogami, że ta wkrótce prosiła o
          łaskę; aby ponieść karę, pozwoliła się zaprząc do wózka. Kogucik siadł na koźle
          jako woźnica i bezustannie poganiał kaczkę:

          - Prędzej, prędzej, kaczuszko!

          Gdy już spory kawał drogi ujechali, spotkali dwie piesze podróżniczki, szpilkę
          i igłę.

          - Stój, stój! – zawołały obie i poprosiły, aby zabrano je na wózek, były bowiem
          u krawca z wizytą i zasiedziały się przy piwie, a teraz tak jest ciemno i takie
          błoto na gościńcu, że boją się same wracać.

          Ponieważ były to szczupłe osóbki, zgodził się kogucik, aby wsiadły, jednakże pod
          warunkiem, że nie będą ani jemu ani kurce deptać po nogach.

          Późnym wieczorem dotarli do karczmy, a że nie chcieli jechać dalej nocą, a i
          kaczka chwiała się już na nogach, postanowili prosić o nocleg. Karczmarz
          początkowo wzbraniał się przyjąć tak podejrzane towarzystwo, ale uległ wreszcie
          ich namowom, zwłaszcza że kogucik obiecał dać mu jajko, które kurka zniosła po
          drodze, i kaczkę, która co dzień jajko znosi. Zasiedli więc wesoło do wieczerzy.

          O świcie, gdy wszyscy jeszcze spali, zbudził kogucik kurkę, przyniósł jajko,
          które zjedli razem, a skorupki rzucił do pieca. Potem wetknęli igłę, która
          jeszcze spała, w fotel gospodarza, a szpilkę w jego ręcznik i cichaczem wymknęli
          się z karczmy. Kaczka, która lubiła spać pod gołym niebem i nocowała na
          podwórzu, słysząc, co się dzieje, wymknęła się za nimi, skoczyła do strumyka i
          popłynęła. A wolała to, niż ciągnąć wózek.

          Po godzinie wstał karczmarz z łóżka, umył się i chciał wytrzeć twarz ręcznikiem,
          a tu szpilka drapnęła go po twarzy, rysując mu czerwoną krechę od ucha do ucha.
          Podszedł do pieca, aby sobie fajkę zapalić, a tu skorupki od jajka prysnęły mu w
          oczy.

          - Cóż to za nieszczęśliwy poranek mam dzisiaj! – mruknął zły i siadł ciężko na
          fotelu.

          Wnet jednak podskoczył z krzykiem, gdyż igła ukłuła go boleśniej jeszcze niż
          szpilka, i to nie w głowę. Teraz rozgniewał się na dobre, a podejrzewając o te
          psoty wczorajszych późnych gości, poszedł się z nimi rozmówić. Ale daremnie ich
          szukał, śladu już po nich nie było. Wówczas poprzysiągł sobie, że nigdy już nie
          przyjmie do karczmy takich hultajów, co to dużo jedzą, nie płacą, a zamiast
          podziękowania płatają złośliwe figle.
        • jack20 Re: Dlaczego tam nie bylo PSLu 03.02.06, 01:39
          Po co byl tam jeszcze 4-ty dodatkowy ale bez znaczenia ukladajacy potrzebny?
          PSL nie mogl zastapic w pakcie ani SO ani LPR wobec braku z nim wiekszosci
          parlamentarnej.
          • elfhelm PSL mógł zastąpić ligę 03.02.06, 01:52
            (155 + 25 + 56 + renegaci z PO i LPR = 5 posłów) jednak Samoobronie się to nie
            opłacało, lidze chyba też nie. A PSL ma wewnętrzne problemy (bunt europosłów,
            którzy pewnie powędrują do PiS, partii Wrzodaka czy LPR).
    • gosc.z.korony Chamskie traktowanie mediów, to chamskie 03.02.06, 07:36
      traktowanie Obywateli! Kaczyńscy, Giertych i Lepper po raz kolejny udowodnili,
      że nie mają pojęcia o tym, czym jest demokracja, czym jest Społeczństwo
      Obywatelskie. Tym Panom wydaje się, że dokonują jakichś przełomów. Nic
      podobnego, oni jedynie dokonują systematycznych zniszczeń. Do rodzącej się u
      Nas demokracji można mieć wiele zastrzeżeń. Tak jak wiele zastrzeżeń można mieć
      do nieukończonego domu. Ale jedyną radą jest dalsza budowa i doskonalenie.
      Natomiast, wyżej wymienieni Panowie, postanowili porzucić dom i zaczęli wznosić
      bunkier. Skandal i żenada! Dyktatura!
    • kaczy_mozdzek Bo ty pielęgniarz gonisz nie tych, których trzeba! 03.02.06, 08:00
      JA!! :))))) wszystko rozumiem!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja