trybowski Hej ANALFABECI! -- PiS'u LPR'u 04.02.06, 10:30 Co to za nowe zwyczaje polskiej pisowni?? Od kiedy po polsku odmieniamy przy uzyciu apostrofu (PiS'u LPR'u)? Wywalić człowieka, który nie umie odmieniac skrótowców! PiS-u LPR-u Przepisz 100 razy! Odpowiedz Link Zgłoś
sumienie.lk Re: Hej ANALFABECI! -- PiS'u LPR'u 04.02.06, 11:31 A może chodzi im o to, aby się nie myliło z "lepperu"? hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
itamonika Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 10:40 wiwat IV RYDZpospolita!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gogol66 Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 10:49 itamonika napisała: > wiwat IV RYDZpospolita!!! paszła won ŻYDOpospolita!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zaciekawiony4 Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 10:51 Ot biedny antysemita swoje frustracje wylewa. Przyjrzyj się nazwiskom w rządzie matołku i zobacz kto tam siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
atropa_belladonna Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 18:10 gogol66 napisał: > itamonika napisała: > > wiwat IV RYDZpospolita!!! > > paszła won ŻYDOpospolita!!! Wyślij to mejlem do Porna :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.kosecki Re: dziś zaczeło sie państwo dwóch gnomów + jeden 04.02.06, 10:50 wyliniały kot + szalbierz z Torunia. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 chinczycy lataja w kosmos a polaczki modla sie do 04.02.06, 10:51 rydzyka o manne z nieba....ciemnogrod moherowy w srodku europy. a ludzie umieraja tutaj z glodu i wyziebienia... oto polska IV Odpowiedz Link Zgłoś
jan62 Re: chinczycy lataja w kosmos a polaczki modla si 04.02.06, 10:57 arahat1 napisała: > rydzyka o manne z nieba....ciemnogrod moherowy w srodku europy. a ludzie > umieraja tutaj z glodu i wyziebienia...to przez twojego kwacha(stolzmana)antyPolonusie czerwona łapo. Odpowiedz Link Zgłoś
chris12 O. Rydzyk reprezentuje szatana w naszym kraju... 04.02.06, 10:57 Stąd takie poparcie dla czarnego paktu wysmażonego przez bliźniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
steku Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 10:57 beret na pusta banie i wypierda**c Odpowiedz Link Zgłoś
zaifi Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:14 Dlatego PIS spodlił się paktem z Samoobroną,bał się nowych wyborów,bo teraz mlodzi nie pozwolą na teokrację. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter PREZYDENCIE WALESO!!!!!!! 04.02.06, 11:15 Mam do pana pytanie ?? jak pamietam zapraszal pan kiedys Lecha z zona i Jarka z mezem !! wiec prosze nam napisac kim byl ten maz?? bo po tej niezwyklej milosci do Torunia u Jarka wnioskuje ze tym mezem jest Tadek z Torunia?? Odpowiedz Link Zgłoś
koniecdemokracji Gdzie można przeczytać pełny tekst pakt stabilizac 04.02.06, 11:18 Gdzie można przeczytać pełny tekst paktu stabilizacyjnego???? Odpowiedz Link Zgłoś
sumienie.lk Nigdzie. A poza tym: nie ma w nim nic do czytania 04.02.06, 11:26 To jest autentycznie żenujący "dokument". Bo co można powiedzieć o zbiorze mrzonek i oczekiwań, których żadna ze stron nie zamierza realizować? Co można powiedzieć o zbiorze obietnic, których nikt nie będzie realizował? Co można powiedzieć o planowanych kierunkach konkretnych działań tylko na podstawie samych tytułów ustaw, a nie treści ich projektów? Cała awantura toczy się zatem wokół wielkiego, wszechpotężnego, obezwładniającego ZERA. Odpowiedz Link Zgłoś
robi101 Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:18 Rydzyk to patriota. Ojciec Rydzyk to człowiek wielkiego formatu w odróżnieniu od innych kłamców mieniących się "autorytetami moralnymi". Nienawiść do niego podburza niestety kiedyż moja ulubiona Gazeta Wyborcza i Michnik. Szkoda , że GW zeszła na psy. , Tak samo jak i PO. Odpowiedz Link Zgłoś
leon1406 Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:27 Niestety za to co sie stalo i bedzie sie dzialo wine ponosi PiS nie PO. Widac to golym okiem chyba ze ktos jest zakochany w ojcu dyrektorze i jest slepy.Pozyjemy i zobaczymy jak sie beda gryzli Kaczory z Leperem i Giertychem.Ci ludzie o polityce nie maja pojecia a jedynym celem jest wladza czyli TKM.Polacy prosze nie dajcie sie robic w konia!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koniecdemokracji Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:27 robi101 napisał: Ojciec Rydzyk to człowiek wielkiego formatu w odróżnieniu od innych kłamców No popatrz całkiem przypadkiem napisałeś prawdę Teraz już wiem od kogo mam odróżniać Od kłamców mniejszego formatu Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:30 Swiete slowa ,BRAWO juz wiemy kto jest klamca wielkiego formatu Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:27 Rydz to maly chory paranoik ,moralnosc tego typa juz 2 tysiace lat opisal ewangelista Mateusz piszac ze pod pozorem dlugich modlitw objadaja domy wdow !!!,bo tylko bydlak wezmie od wdowy z 600 zlotowa renta pieniadze na swe zbytki nawet jezeli ta durna baba sama mu je dala Odpowiedz Link Zgłoś
sumienie.lk RYDZYK JAKO WYROCZNIA... To jakaś paranoja... 04.02.06, 11:21 Czy wreszcie biskupi zrobią porządek na swoim katolickim podwórku, czy nadal będziemy oglądali ten żenujący spektakl? Nie ma bowiem nic gorszego odświadomości, że dotychczasowe autorytety traktowane są dokładnie tak, jak sobie na to zasługują... Gratuluję Panom Biskupom roztropnosci, gratuluję realizacji szczytnych idei chrześcijańskiego miłosierdzia. Czy taką drogę ukazywł Wam Jan Paweł II Wielki? Odpowiedz Link Zgłoś
djago Re: RYDZYK JAKO WYROCZNIA... To jakaś paranoja... 04.02.06, 11:26 kolejnym krokiem będzie V RP i zacznie się od publicznego rozstrzelania ojca i oddania jego majatku tym biednym oszukanym emerytom Odpowiedz Link Zgłoś
sumienie.lk Re: RYDZYK JAKO WYROCZNIA... To jakaś paranoja... 04.02.06, 11:29 Nie będzie potrzeby karania go... On sa siebie unicestwi i to naprawdę skutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gregsmile1 Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:28 czy ten Rydzyk naprawdę ma tak dobrą ochronę, że nie boi się tak pie...ć głupot publicznie? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski A to relacja z pozegnalnego balu III RP 04.02.06, 11:32 www.wprost.pl/ar/?O=86452&C=57 Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: A to relacja z pozegnalnego balu III RP 04.02.06, 11:36 No tak to Bronek pisal wiec co to za argument?? ,to tak jak by wierzyc twemu kosciolowi ze kocha ludzi i nie pamieta ze miliony ich zamordowal Odpowiedz Link Zgłoś
zbigski Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:38 a ja caly czas pytam, gdzie sa pieniadze, ktore kiedys udalo sie Rydzykowi ukrasc?Jeszcze wtedy na ulicy Mariana Buczka,dzisiaj Czartoryskiego. Zginelo wtedy ok,3000 tysm dolalarow(tak,trzysta tysiecy w reklamowkach,mozew berecie).Gdzie sa pieniadze,ktore wyludzil od ludzi,utozszamiajac sie z BogiemRYDZYTK>KANALIO<MOZE JESZCZE NIE JEST ZA POZNO!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:40 sa juz dawno na Czerskiej, w sejfie zbigski napisał: > a ja caly czas pytam, gdzie sa pieniadze, ktore kiedys udalo sie Rydzykowi > ukrasc?Jeszcze wtedy na ulicy Mariana Buczka,dzisiaj Czartoryskiego. Zginelo > wtedy ok,3000 tysm dolalarow(tak,trzysta tysiecy w reklamowkach,mozew > berecie).Gdzie sa pieniadze,ktore wyludzil od ludzi,utozszamiajac sie z > BogiemRYDZYTK>KANALIO<MOZE JESZCZE NIE JEST ZA POZNO!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zaifi pakt-stabilizac.-na kolana Samoobrono 04.02.06, 12:43 nie ma zadnego paktu stab.tak jak nie było planu gospodarczego,dowód-w rządzie Gilowska a pakt to wiernopoddańcza Samoobrona i LPR na kolanach. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: pakt-stabilizac.-na kolana Samoobrono 04.02.06, 12:46 Romek na kolanach moze dac buzi Jarkowi ,ale laski mu juz nie wyczochra ,do tego musi sie polozyc Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:46 cala prawda o ruskim agencie 4lomza.pl/forum/read.php?f=1&i=4945&t=4945 Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:47 Wysiada z autokaru, zostaje w RFN Ta historia zaczyna się w 1986 r. Młody redemptorysta wraz z grupą studentów wyjeżdża na pielgrzymkę do Rzymu. W drodze powrotnej zakonnik jest bardzo zdenerwowany. Tuż przed granicą RFN-NRD wysiada z autobusu. - Jedźcie dalej sami - miał powiedzieć. I zniknął. Przez pół roku nikt nie wiedział, co się z nim stało. Ponoć znalazł schronienie przy jakimś ewangelickim kościele. Władze zakonne uznały, że o. Tadeusz Rydzyk samowolnie opuścił zgromadzenie. Powody jego ucieczki do dziś owiane są tajemnicą. W Polsce o. Rydzyk nie był zaangażowany w działalność opozycyjną. Nie był inwigilowany czy nękany przez Służbę Bezpieczeństwa. Bez problemu uzyskał paszport. Urodził się w Olkuszu. Ojciec zginął podczas wojny w Dachau. Matka, osoba bardzo religijna, wychowywała jego i czwórkę rodzeństwa sama. Ponoć od dziecka przygotowywała go na księdza. Po eksternistycznej maturze młody Tadeusz wstąpił do seminarium ojców redemptorystów w Tuchowie. Później w warszawskiej Akademii Teologii Katolickiej obronił tytuł magistra z teologii biblijnej. Na początku lat 70. zaczyna pracę w parafii św. Józefa w Toruniu. Później władze zakonne kierują go do Szczecinka. Stan wojenny zastaje go w Paryżu, jednak wraca. Ucieczka w Niemczech to jego druga dłuższa zagraniczna eskapada. Dopiero pół roku po opuszczeniu wracającego do kraju autokaru o. Rydzyk zjawia się w polskiej misji katolickiej w Monachium, którą prowadzi jego zakonny współbrat o. Jerzy Galiński. W filmie Morawskiego o. Galiński opowiada o ich pierwszym spotkaniu: - Był roztrzęsiony. Mówił nieskładnie, nerwowo gestykulował. Chciał wystąpić do władz niemieckich o polityczny azyl. O. Galiński odradził mu to. Według jego relacji Rydzyk rozważał wystąpienie z zakonu. Po pewnym czasie postanowił jednak podjąć pracę w diecezjach Bamberg i monachijskiej. Mimo poważnego niedoboru księży obie mu odmówiły - w tym czasie o. Galiński otrzymał od władz polskiej prowincji redemptorystów suspendę dla Rydzyka, która zakazywała mu pełnienia obowiązków kapłańskich. Miała to być kara za złamanie ślubów posłuszeństwa i samowolne opuszczenie zgromadzenia. Jednak o. Galiński postanowił dać szansę zbłąkanemu zakonnikowi i w porozumieniu z władzami zakonu umieścił go jako kapelana w żeńskim klasztorze prowadzącym dom dziecka w Obestaufen w Alpach Bawarskich. Jedna z zakonnic pamięta księdza Rydzyka. Opowiada Morawskiemu o interesie, który rozkręcił. Przyjeżdżali do niego Polacy, którym pomagał w sprowadzaniu do kraju zagranicznych samochodów. Właśnie tam, w górskim klasztorze, wraz z pierwszymi pieniędzmi przychodzi do o. Rydzyka wielka idea. W diecezji augsburskiej w Balderschwang działa Radio Maria International. Jest to stacja "niepoprawna politycznie" o mocno integrystycznym charakterze. Z jej anteny padają ksenofobiczne, agresywne treści. O.Rydzyk bywa gościem rozgłośni. Poznaje zasady działania niepublicznych stacji. Hierarchia kościelna nie jest zadowolona z kontrowersyjnego profilu Radia Maria International. Augsburski ordynariusz wymienia proboszcza odpowiedzialnego za program, a stacja zmienia nazwę na Radio Horeb. Na późniejsze życie o. Rydzyka i jego poglądy głoszone w Radiu Maryja mógł mieć wpływ jeszcze jeden epizod z niemieckiej emigracji. Otóż pod koniec lat 80. był on słuchaczem jednego z kursów zorganizowanych przez Instytut Schillera. To dziwaczna instytucja powstała w 1984 r. z inicjatywy Helgi Zepp-LaRouche i jej męża - amerykańskiego biznesmena Lyndona LaRouche, który za podatkowe oszustwa spędził kilka lat w więzieniu. Ich organizacja działa w Europie, obu Amerykach i kilku krajach azjatyckich. Od początku lat 90. również w Polsce. Instytut próbuje nawiązać współpracę z organizacjami przeciwstawiającymi się jednoczeniu Europy. Jego działacze uważają się za spadkobierców "soboru we Florencji (1439 r.), który podkreślił znaczenie chrześcijańskiej koncepcji człowieka stworzonego na podobieństwo Boga, czyli obdarzonego twórczym umysłem i zdolnością naśladowania Boga w dalszym rozwoju wszechświata" [cytat z wypowiedzi przedstawiciela Instytutu przed senacką komisją kultury i środków przekazu - 2 listopada 1998 r.]. Instytut przeciwstawia się liberalizmowi społecznemu i gospodarczemu. Sam LaRouche kilkakrotnie przyjeżdżał do Polski w latach 90. Zawsze z Rosji. Początkowo MSW odmawiało mu wizy, ale po interwencjach niektórych kręgów kościelnych ustąpiło. Instytut Schillera miał również kontakty z Andrzejem Lepperem. Być może LaRouche, biznesmen z politycznymi aspiracjami, stał się natchnieniem dla redemptorysty przy tworzeniu instytucji i politycznych odnóg skupionych wokół Radia Maryja? Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:47 Mówi Włochowi "tak" i zaczyna się jego droga Związana z toruńską rozgłośnią publicystka Ewa Polak-Pałkiewicz w miesięczniku "Powściągliwość i Praca" tak opisała początki radia: "Ojciec Tadeusz pracował jako kapłan w Niemczech. Nie potrafił polubić tego kraju, a jednocześnie to tutaj właśnie spotkał ważnych dla siebie ludzi. Stąd pochodzą figurki Matki Boskiej Fatimskiej, które stoją we wszystkich pomieszczeniach radia. Z tą najważniejszą - jedyną uśmiechniętą - która znajduje się w kaplicy. Otrzymał ją w podarunku od pewnej rodziny; ojciec był ofiarą nazizmu, jego brat członkiem SS". Jedną z tych ważnych osób, które o. Rydzyk poznał w Niemczech, był Iwano Petrobelli - Włoch podający się za dyplomatę, który podobnie jak przyszły szef Radia Maryja interesował się objawieniami w Medjugorie. W wywiadzie-rzece, którego o. Rydzyk udzielił swojemu współpracownikowi Stanisławowi Krajskiemu ("Tak-tak, nie-nie", Wydawnictwo Sióstr Loretanek), o. Rydzyk tak opisuje to spotkanie: "(...) Spotkałem pewnego Włocha, tam (w Medjugorie) właśnie nawróconego, który wydawał książki, zwykłe kazania. To były bardzo piękne kazania z Medjugorie. Później mu w tym pomagałem, choć on wygadywał różne rzeczy na Polaków, tak że poczułem się dotknięty. Powiedziałem mu wtedy, że aby o kimś coś powiedzieć, to trzeba najpierw go poznać. Zaprosiłem go też do Polski. (...) W pierwszym dniu pobytu powiedziałem mu: jutro będzie kultura polska. I zobaczył Kraków: Wawel, kościół Mariacki, kościół w Nowej Hucie - Arkę Pana. Przy kolacji (...) zapytał, co będzie jutro. Jutro - odparłem - będzie kultura niemiecka. Może to było trochę złośliwe, bo to nie tyle kultura niemiecka, ile antykultura nazistowska. Pojechaliśmy bowiem do Oświęcimia. Tam mój gość przeżył szok. Tam też powiedziałem mu: widzi pan, nie można o kimś mówić źle, gdy się go nie zna. Nie można mówić źle o Polsce i Polakach... Mają tyle ran". Według relacji o. Rydzyka podczas wizyty w Polsce Petrobelli zaproponował mu stworzenie radia. "Zaskoczony odparłem: brak mi ludzi, pieniędzy, środków, pozwoleń - opowiada o. Rydzyk w wywiadzie. - A gdybym pomógł? - spytał Włoch. Wtedy to powiedziałem moje "tak" i zaczęła się droga". Rodzina wywiera presję i dostaje koncesję Zgodę na utworzenie Radia Maryja wydał o. Rydzykowi ówczesny prowincjał polskich redemptorystów o. Leszek Gajda. Zakon przekazał powstającej rozgłośni posesję w Toruniu. Sam Rydzyk twierdzi, że gdy po raz pierwszy przyjechał do Polski w sprawie radia, miał jedynie 80 fenigów. Być może. Jednak w Toruniu pojawiał się eleganckim czerwonym audi 80. Radio Maryja rozpoczęło nadawanie programu 8 grudnia 1991 r. Na początku obejmowało tylko Toruń i Bydgoszcz. Szybko jednak powiększało swój zasięg. Ustawa z 1989 r. o stosunku państwa do Kościoła katolickiego dawała możliwość tworzenia diecezjalnych rozgłośni radiowych na podstawie zezwoleń Ministerstwa Łączności. O. Rydzyk zwrócił się więc do biskupów-ordynariuszy, by przekazali Radiu Maryja częstotliwości, które dostali. Podpisał umowy z 16 diecezjami. Pod koniec 1993 r. nowo powstała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ogłosiła pierwszy proces koncesyjny na ogólnokrajowe rozgłośnie radiowe. Do procesu przystąpiło Radio Maryja. Na publiczne przesłuchanie wnioskodawców przybył o. Rydzyk ze swoimi współpracownikami i figurą Matki Boskiej Fatimskiej. Na pytanie, kto jest udziałowcem radia, odpowiedział: - My tego słowa nie używamy. Mamy zupełnie inne spojrzenie. Jeśli ktoś jest wierzący, to wie jakie. Udziałowcami jest cała rodzina Radia Maryja. Ci, którzy je robią, i ci, którzy go słuchają. Radio jest utrzymywane ze składek dobrych ludzi i jest to kapitał całkowicie polski. Wniosek o koncesję, który złożyło Radio Maryja, ze względów formalnych w ogóle nie powinien być rozpatrzony. Jego przyjęcie można tłumaczyć tylko dobrą wolą urzędników i ich uporem. W polu "nazwa podmiotu (spółka, fundacja, stowarzyszenie)" widnieje "Radio Maryja", "wysokość udziałów podmiotu kapitału zagranicznego w kapitale akcyjnym" - "nie ma". Do wniosku nie dołączono żadnej informacji o bilansie finansowym. Jest za to "kopia aktu o utworzeniu podmiotu oraz wypis z właściwego rejestru". Tak nazwano zaświadczenie wystawione przez prowincjała redemptorystów o. Gajdę, że rozgłośnię założyła prowincja i że działa od 8 grudnia 1991 r., a jej celem jest ewangelizacja. O. Rydzyk występuje we wniosku jako jednoosobowy organ nadzorczy, jednoosobowy organ zarządzający i jednoosobowy organ kontrolny. Urzędnicy KRRiTV mieli z wnioskiem poważny problem, bo nie wiadomo było właściwie, czy wnioskodawca ma osobowość prawną. Po trwających kilka miesięcy monitach i prośbach o uzupełnienie wniosku Radio Maryja zostaje zakwalifikowane do procedury koncesyjnej. Tymczasem na antenie Radia Maryja rozpoczęła się pierwsza, zakrojona na wielką skalę, akcja mobilizacyjna dla słuchaczy. Chodziło o wywarcie presji na KRRiTV, by przyznała rozgłośni koncesję i zwolniła ją z opłaty koncesyjnej. Odzew był ogromny. W archiwach Rady znajduje się 50 tys. listów i kartek pocztowych z apelami słuchaczy w tej sprawie. Metoda o. Rydzyka była prosta - na antenie radia dyktował gotowy wzór odezwy do KRRiTV. Członkowie Rady uznali, że w kraju, w którym 90 proc. obywateli deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego, jedną z trzech możliwych koncesji trzeba przyznać rozgłośni religijnej. Decyzja zapadła jednogłośnie. "Za" głosował nawet Marek Siwiec desygnowany do Rady przez SdRP. W czerwcu 1994 r. ówczesny szef KRRiTV i wielki zwolennik o. Rydzyka Ryszard Bender podpisał koncesję. Radio Maryja dostało więcej częstotliwości, niż chciało. W koncesji znalazła się też obietnica, że Rada będzie udostępniać Radiu Maryja nowe częstotliwości niezbędne do pokrycia zasięgiem 80 proc. terytorium kraju. Sęk w tym, że Rada nie miała prawnych możliwości do złożenia takiej promesy ani też nie dysponowała obiecanymi częstotliwościami. Już kilka miesięcy później KRRiTV ponosi pierwsze skutki tego posunięcia. O. Rydzyk domaga się obiecanych częstotliwości, choć nie ma nawet możliwości technicznych, by je zagospodarować. Po raz drugi mobilizuje słuchaczy. Do Rady trafia 20 tys. listów z 30 tys. podpisów. - Jesteśmy dyskryminowani, prześladowani w nowoczesny sposób - woła o. Rydzyk na konferencji prasowej. - Za tymi prześladowaniami stoją ci, którzy służą szatanowi. Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:47 Wybiera Wałęsę, niszczy konkurentów Swój polityczny pazur o. Rydzyk pokazuje po raz pierwszy w czasie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w 1995 r. Postawił wówczas na Lecha Wałęsę. Innych kandydatów zarówno z prawicy, jak i z lewicy na antenie Radia Maryja odsądzano od czci i wiary. O Hannie Gronkiewicz-Waltz mówiono, że jest Żydówką i masonką. Związki z masonerią i nieudaną lustrację zarzucano także byłemu premierowi Janowi Olszewskiemu. Główny rywal Wałęsy Aleksander Kwaśniewski był nazywany spadkobiercą stalinizmu, morderców, NKWD, prześladowców i oprawców. W telewizyjnym programie "Puls dnia" dyrektor Radia Maryja oskarżył kandydującego na stanowisko prezydenta Jacka Kuronia o "zbrodnie stalinizmu włącznie z wywózkami na Sybir". Zasugerował też, że lata spędzone przez Kuronia w komunistycznym więzieniu były elementem politycznej gry. Ta wypowiedź do głębi porusza dawnego opiekuna i protektora o. Rydzyka z czasów niemieckich o. Jerzego Galińskiego. Napisał wtedy do Jacka Kuronia: "Z głębokim bólem dowiaduję się o wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka w Polskiej Telewizji odnośnie Pańskiej Osoby. Jestem współbratem zakonnym o. Tadeusza Rydzyka. Od wielu lat pracuję jako duszpasterz w Niemczech, w tym 13 lat pracowałem w Monachium jako duszpasterz polonijny. Pan i ja mamy wprawdzie różną przeszłość związaną z rzeczywistością polityczną, nie jestem Pańskim zwolennikiem politycznym, ale łączy nas wspólne umiłowanie Ojczyzny - Polski. Wiem dobrze, ile i co Pan dla Polski uczynił. Dzisiaj to stosunkowo łatwo kochać Polskę; trudniej ją było kochać dziesięć i więcej lat temu, przyznawać się do tej miłości i ponosić tego konsekwencje. Jako kapłan katolicki szanuję w Panu człowieka i wiem, że tylko prawda nas wyzwoli. Jako członek Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela [oficjalna nazwa oo. redemptorystów - red.] jestem głęboko przekonany, że Chrystus zbawi O. Rydzyka i mnie nie więcej niż Pana. Ucieszy mnie każda wiadomość o tym, że pracuje Pan nadal niestrudzenie dla wspólnego dobra Polski. Jej uleczenie wymaga jeszcze wielu wysiłków; w moim przekonaniu jest Ona jeszcze nadal chora". Natomiast o. Rydzyk rozsyła list, że niczego nie odwoła, za nic nie ma zamiaru przepraszać i że żałuje jedynie, że jego wypowiedź była tak krótka. Postawą o. Rydzyka wstrząśnięci są również niektórzy biskupi. Komisja Episkopatu Polski ds. Środków Masowego Przekazu wydaje oświadczenie, w którym podkreśla, że Kościół jako instytucja nie włącza się w kampanię wyborczą. "Jednak prowadzące ją niektóre media katolickie, np. Radio Maryja, stały się, niestety, narzędziem rozpowszechniania nieprawdy, a czasem nawet pomówień dotyczących kandydatów - napisali biskupi. - Do osób, które poczuły się skrzywdzone informacjami poddanymi manipulacyjnej obróbce w katolickich mediach, kierujemy słowa przeprosin. Przepraszamy także tych, których te informacje zgorszyły lub dla których stały się podstawą błędnych i krzywdzących opinii o kandydatach". Głosy krytyki płynące również ze strony Kościoła spływają po o. Rydzyku jak po kaczce. W kwietniu 1996 r. wraz z 15tysiącami słuchaczy Radia Maryja jedzie do Watykanu na audiencję u Jana Pawła II. Papież życzy rozgłośni, by "wykonywała wielką i odpowiedzialną pracę ewangelizacyjną w duchu jedności z Episkopatem Polski". W wydanej niedawno książce-wywiadzie "Tak-tak, nie-nie" o. Rydzyk daje do zrozumienia, że cieszy się ogromnym zaufaniem i sympatią Ojca Świętego. Opowiada, jak w czasie służbowego pobytu w Rzymie Papież zaprosił go na kolację. "Ktoś mnie woła w domu generalnym [redemptorystów] do telefonu. Kiedy dowiedziałem się, kto dzwoni, pomyślałem: Co to będzie? Potem jednak usłyszałem pytanie: Jakie ma ojciec plany? Odpowiedziałem: Jutro odlatuję do Polski, niedziela, więc tańszy bilet, a poza tym już o 15 mam mszę świętą we wspólnocie radia. - Proszę zmienić plany - mówi niewzruszony tym, co powiedziałem, ksiądz Dziwisz. - Jest ojciec zaproszony na kolację do Ojca Świętego. (...) W Sali Klementyńskiej Ojciec Święty przechodził od grupy do grupy, a ja byłem sam. W pewnym momencie odchodzi od grupy polskich księży i głośno mówi, pokazując palcem: To jest ten ojciec Rydzyk. No to dzisiaj pociągniemy go za język, ale nie teraz, tylko w czasie kolacji. (...) Zamykają się drzwi i obok Ojca Świętego tylko dwie osoby i ja. To było niesamowite. Przepiękne półtorej godziny bycia z Ojcem Świętym. I to nie był ostatni raz. Jeszcze były inne takie spotkania. To było jednak najcudowniejsze. (...) On nie zrobi krzywdy. On potrafi tylko kochać i błogosławić...". Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:48 Ujawnia siłę Rodziny i słabość prokuratury O. Rydzyk coraz bardziej utwierdza się w swojej sile. Wie, że na każde jego wezwanie w każdej chwili staje wielotysięczna rzesza jego zagorzałych zwolenników. Są fanatyczni, zaślepieni i odporni na wszelkie argumenty. W charyzmatycznym idolu widzą jedyny ratunek dla narodu i Kościoła, którym ze wszystkich stron zagrażają potężni, jawni i ukryci wrogowie. Radio Maryja przywraca słuchaczom sens życia w świecie, który nie bardzo rozumieją. Przekonuje ich, że są potrzebni do obrony zagrożonych wartości. Tworzy poczucie wspólnoty i oblężenia. Gdy w 1996 r. Sejm pracuje nad ustawą liberalizującą warunki usuwania ciąży, o. Rydzyk mobilizuje wielką kampanię w obronie życia nienarodzonych. Ulicami Warszawy przechodzą wielotysięczne, milczące "Marsze Życia". Parlament zasypują setki tysięcy listów, petycji i żądań. Słuchacze Radia Maryja koczują pod Sejmem. Bez skutku. W październiku 1996 r. Sejm uchwala nową ustawę antyaborcyjną. Na antenie Radia Maryja o. Rydzyk proponuje, by posłom, którzy głosowali za jej złagodzeniem, "ogolić głowy na łyso jak prostytutkom sypiającym z Niemcami w czasie okupacji". Posłowie lewicy składają skargę do prokuratury, która wszczyna śledztwo. Sprawa znajduje swój finał dopiero rok później. Kłopoty o. Rydzyka z wymiarem sprawiedliwości zaczynają się na dobre. W lecie 1995 r. z bydgoskiego mieszkania jednej z wolontariuszek Radia Maryja ktoś kradnie ogromną sumę pieniędzy - 217 tys. marek niemieckich w gotówce. Poszkodowana zgłasza sprawę do prokuratury, która wszczyna śledztwo w sprawie zuchwałej kradzieży z włamaniem. Zeznania składa również dyrektor Radia Maryja, który przyznaje, że pieniądze były własnością rozgłośni, pochodzą z darów od słuchaczy radia i były przeznaczone na zakup sprzętu. Oficjalnie sprawcy nie znaleziono. Prawdopodobnie pieniądze zabrał inny wolontariusz radia, który wiedział o torbie z markami i podrobił klucze do mieszkania swojej radiowej koleżanki. Prokuratura tego jednak nie ustaliła. Ostatecznie zmienia kwalifikację czynu z kradzieży na bezprawne przywłaszczenie mienia. Wszczyna śledztwo przeciwko właścicielce mieszkania o składanie fałszywych zeznań i sfingowanie włamania, po czym umarza je ze względu na "niską społecznie szkodliwość czynu". Nikt tej decyzji nie zaskarżył. Ale cały incydent zainteresował bydgoską prokuraturę z innego powodu. W kwietniu 1996 r. podjęła śledztwo z urzędu w sprawie nieprawidłowości w gospodarowaniu walutami, podejrzenia fałszerstwa i przestępstwa celno-skarbowego. Radio nie miało konta walutowego, a mimo to kupowało sprzęt nadawczy za granicą. Procederem zajmował się pracownik techniczny radia. Przemycał walutę w gotówce przez granicę niemiecką bez zezwolenia Narodowego Banku Polskiego. W Niemczech kupował sprzęt, po czym w urzędach celnych składał fałszywe akty darowizny od zagranicznych "przyjaciół Radia Maryja". Jako dar na cele kultu religijnego sprzęt zwalniany był z cła i podatku. Prokuratura zdobyła jednak z Niemiec rachunki potwierdzające zakup sprzętu za gotówkę. W tej sytuacji o żadnych zwolnieniach celnych i podatkowych nie mogło być mowy. Prokurator wezwał o. Rydzyka na przesłuchanie. Tym razem jednak nie stawił się mimo nakładanej na niego kary. Aby ustalić, jak radio gospodaruje pieniędzmi i skąd one pochodzą, prokuratorzy bydgoscy zwracają się o pomoc do swoich kolegów z prokuratury toruńskiej. Tam natomiast trwa śledztwo na wniosek urzędu skarbowego w sprawie nieprawidłowości w nabyciu dwóch samochodów ciężarowych marki Mercedes. Urząd Ścigania Przestępstw Celnych dotarł bowiem do umów kupna obu samochodów. Tymczasem Radio Maryja przedłożyło w urzędzie celnym akty darowizny ciężarówek wystawione tego samego dnia. Prokuratura toruńska odmawia kolegom z Bydgoszczy "pomocy prawnej" i odsyła do nich obie sprawy, uznając prokuraturę bydgoską za właściwą do ich prowadzenia. Tak zaczyna się żenująca przepychanka między prokuraturami. Gdy prokuratura toruńska kategorycznie odmawia wszczęcia śledztwa, tamtejszy urząd skarbowy powiadamia KRRiTV, że wobec Radia Maryja nie prowadzi postępowania skarbowego ani egzekucyjnego. Śledztwo zostaje zawieszone. Do tej pory go nie wznowiono. Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:48 Zbiera pieniądze na Stocznię i nie pokazuje rachunków Rok 1997 jest przełomowy w historii Radia Maryja. O. Rydzyk jest u szczytu swojej popularności. Nie musi się liczyć z niczym i z nikim. Stoją za nim miliony słuchaczy. Ówczesny sekretarz generalny Episkopatu Polski bp Tadeusz Pieronek już od dłuższego czasu próbuje skłonić go do podporządkowania się hierarchii kościelnej. Bezskutecznie. Co prawda w 1996 r. bp Pieronek podpisuje z dyrektorem toruńskiej rozgłośni i prowincją redemptorystów umowę, która m.in. zobowiązuje radio do utworzenia rady programowej, w skład której wejdą osoby wskazane przez Episkopat, a także do przedłożenia statutu Rodziny Radia Maryja - społecznego ruchu zorganizowanego przez o. Rydzyka. Umowa jednak pozostaje na papierze. Powołano także zespół biskupów, którzy mają wnikliwie zająć się radiem. Ale ich praca nie przynosi rezultatów. Po każdej krytycznej wypowiedzi na temat radia sekretarz Episkopatu dostaje setki listów od zwolenników Radia Maryja, w których nazywają go zdrajcą ojczyzny i Kościoła. "Byli już biskupi, których wieszano za zdradę" - ostrzegają anonimy. Krytyczni wobec Radia biskupi są bezradni, inni wolą milczeć. Część hierarchów otwarcie popiera szefa radiostacji. Tymczasem sam o. Rydzyk rozpoczyna kolejną wielką mobilizację swoich wyznawców. Chce wykupić Stocznię Gdańską, która na początku roku znalazła się w stanie likwidacji. NSZZ "S" sprzedaje cegiełki na ratowanie swej kolebki, a Radio Maryja powołuje Społeczny Komitet Ratowania Stoczni Gdańskiej i Przemysłu Okrętowego. Na antenie płyną apele o wpłaty na wykup Stoczni. O. Rydzyk wzywa słuchaczy do oddawania świadectw udziałowych Powszechnego Programu Prywatyzacji. Datki i świadectwa płyną z całej Polski i z zagranicy. Ile zebrano? Można jedynie spekulować. W marcu 1997 r., czyli w trakcie trwania zbiórki, Pracownia Badań Społecznych przeprowadziła badanie, z którego wynika, że prawie co trzeci respondent zamierzał wesprzeć finansowo akcję, średnio kwotą 18 zł 29 gr. Gdyby więc sprawdziły się dokładnie założenia sondażu, efekt zbiórki mógłby przekroczyć 150 mln zł. Radio Maryja nie kupiło Stoczni. Nie rozliczyło się też z tej akcji. Nie wiadomo , co się stało z pieniędzmi. Podczas tegorocznej kapituły generalnej zakonu redemptorystów indagowany o to o. Rydzyk oświadczył ponoć, że pieniądze były zwracane tym, którzy przedstawili dowód wpłaty. Zaś w książce o Radiu Maryja pt. "Dar na trudne czasy" dyrektor rozgłośni dał do zrozumienia, że nie ma zamiaru się z niczego rozliczać. Ani Radio Maryja, ani Społeczny Komitet Ratowania Stoczni nie miały zezwolenia, które jest konieczne przy publicznych zbiórkach. Wybiera AWS i nie ufa bankom W 1997 r. Polacy dwukrotnie poszli do urn. Na wiosnę odbyło się referendum konstytucyjne, w którym Radio Maryja wbrew stanowisku Episkopatu prowadzi zażartą agitację przeciw nowej ustawie zasadniczej, nazywając ją "totalitarną, antypolską, zagrażającą suwerenności kraju". Jednak prawdziwy popis swojej politycznej siły o. Rydzyk prezentuje podczas jesiennych wyborów do parlamentu. Zwycięża w nich wspierana przez Radio Maryja Akcja Wyborcza Solidarność. W ogromnym, 216-osobowym klubie znajduje się około 30 posłów z nadania o. Rydzyka. Niektórzy z nich startowali z odległych miejsc na listach, ale wsparcie toruńskiej rozgłośni gwarantowało sukces. W czasie kampanii na antenie podawano spisy nazwisk, na które powinni głosować słuchacze Radia. W tym czasie różne badania szacują ich liczbę na blisko cztery miliony. O. Rydzyk staje się szarą eminencją polskiej polityki. Po prawej stronie sceny politycznej nie ma właściwie osoby, która nie musiałaby się z nim liczyć. Rośnie także tajemnicza potęga finansowa dyrektora Radia Maryja. Wczorajszy film Jerzego Morawskiego opowiada o niezwykłych okolicznościach transakcji, do której miało dojść w Bydgoszczy między właścicielem "Ilustrowanego Kuriera Polskiego" a o. Rydzykiem. Andrzej Szmak, ówczesny naczelny gazety, opowiada, jak szef Radia Maryja chciał kupić pismo przez podstawionego Stanisława Golca. Ów kupiec okazał się współbratem ojca dyrektora z zakonu redemptorystów. Gdy transakcja miała dojść do finału, na spotkaniu z właścicielem pojawił się sam o. Rydzyk z walizką gotówki. Właściciel pisma się przestraszył. Tłumaczył, że tak wielkich płatności należy dokonywać za pośrednictwem banku. Z kolei o. Rydzyk dał do zrozumienia, że nie ufa bankom, bo później różne urzędy mogą robić kłopoty. Po długich negocjacjach o. Rydzyk zgodził się wpłacić pieniądze na konto. Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:48 Nie słucha Prymasa i unika przesłuchań Polityczny sukces i wzrost finansowej potęgi Radia Maryja, zbudowanej ponoć dzięki ofiarom słuchaczy, zbiegły się w czasie z kolejnymi kłopotami o. Rydzyka z prokuraturą. Na jesieni rozpoczęło się śledztwo przeciwko dyrektorowi "o publiczne lżenie naczelnych organów państwa". Chodziło o wypowiedź z 1996 r. na temat posłów głosujących za liberalizacją zakazu aborcji. Na początku listopada prokuratura po raz pierwszy wzywa o. Rydzyka na przesłuchanie. Nie stawia się. Po serii uników (cztery próby doręczenia wezwania) prokurator wydaje decyzję o doprowadzeniu szefa rozgłośni na przesłuchanie. Jednak policjanci nie zastają o. Rydzyka w toruńskim klasztorze. Słuchacze rozpoczynają kolejną akcję w obronie swojego idola. Zbierają podpisy, wysyłają listy i faksy do Ministerstwa Sprawiedliwości, grożą pani prokurator prowadzącej śledztwo. W radiowych komunikatach podawane są jej dane i adres, a manifestanci pod gmachem prokuratury domagają się dla niej stryczka. Minister sprawiedliwości Hanna Suchocka przydziela pani prokurator ochronę. Zaś szef Radia Maryja oświadcza na antenie, że do żadnej prokuratury nie pójdzie. Sytuacja staje się tak napięta, że głos zabiera sam prymas Józef Glemp. Wysyła niezwykle ostry list do ówczesnego zakonnego przełożonego dyrektora radia o. Edwarda Nocunia: "Hałaśliwa metoda walki, jaką w niektórych audycjach posługuje się Radio Maryja, może nie zasługiwałaby na uwagę, gdyby nie lekceważenie autorytetów, w tym także zwykłych przepisów dotyczących obywateli. (...) Wielebny Ojciec Rydzyk, mimo popularności i poparcia wielkich rzesz, nie może żądać dla siebie przywilejów i stać ponad prawem. (...) Słuchałem wypowiedzi Ojca Rydzyka wieczorem 24 listopada i byłem upokorzony pychą, z jaką mówił o ministrze spraw wewnętrznych i administracji. Zarozumiałość nie przystoi sługom Chrystusa" - napisał Prymas. List jednak nie zrobił wrażenia ani na o. Rydzyku, ani na prowincjale redemptorystów. O. Nocuń odpisał: "W związku z toczącymi się wokół Radia Maryja wydarzeniami jako prowincjał warszawskiej prowincji redemptorystów przekazuję naszemu współbratu o. Tadeuszowi Rydzykowi wyrazy braterskiej solidarności, co czynię z radością, pozdrawiając w Chrystusie Odkupicielu". Również polityczni reprezentanci Radia Maryja w Sejmie stają murem w jego obronie. Pod oświadczeniem, które zarzuca prokuraturze "błędną i stronniczą interpretację przepisów" oraz "szykanowanie duchownego ze względu na poglądy", podpisuje się 101 posłów AWS. W końcu o. Rydzyk stawia się na przesłuchaniu, a po pewnym czasie postępowanie zostaje umorzone. Broni Tormięsu, buduje uczelnię Niedługo po wyborach najbardziej pryncypialni zwolennicy Radia Maryja w Sejmie odchodzą z AWS. Tworzą już ściśle związane z radiem Nasze Koło. Mimo że o Rydzyk ostro krytykuje AWS-owski rząd przede wszystkim za chęć włączenia Polski do Unii Europejskiej, to politycy Akcji wciąż wspierają Radio Maryja. Większość z nich boi się publicznego napiętnowania na antenie. Przez lata rządów prawicy Radio Maryja obrasta w instytucje, fundacje i szkoły. W 1998 r. rusza "Nasz Dziennik", ogólnopolska gazeta o. Rydzyka. Powstaje Instytut Edukacji Narodowej prowadzący wykłady, polityczne szkolenia i kursy. W Szczecinku utworzona przez o. Rydzyka fundacja Nasza Przyszłość prowadzi liceum. We Wrocławiu działa fundacja Lux Veritatis zajmująca się produkcją i sprzedażą filmów. Ludzie związani z o. Rydzykiem zapowiadają, że z czasem ma się przekształcić w Telewizję Maryja. Pod koniec 2000 r. fundacja Nasza Przyszłość negocjuje z zarządem Torunia przejęcie w wieczyste użytkowanie gminnych gruntów o powierzchni 40 ha bez przetargu. Prawicowy zarząd powołuje się na ustawę z 1997 r., która pozwala odstąpić od przetargu, jeśli nieruchomość ma służyć celom oświatowym. O. Rydzyk chce stworzyć w Toruniu Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. Nie udaje mu się jednak uzyskać gminnej ziemi. Uczelnia powstaje w budynku należącym do redemptorystów. Jej rektorem jest Rydzyk. Przez cały czas wśród zwolenników Radia Maryja trwają różne akcje mobilizacyjne. Rozgłośnia, jej dyrektor, a także radiomaryjni posłowie angażują się w obronę upadającego zakładu Tormięs w Toruniu. Organizują manifestacje, pikiety. Nieustannie, właściwie od momentu uzyskania przez rozgłośnię pierwszej koncesji, trwa akcja wysyłania do KRRiTV protestów w sprawie "dyskryminowania Radia Maryja" i niewywiązywania się Rady z obietnic przekazania częstotliwości, które umożliwiłyby dotarcie z programem do 80 proc. powierzchni kraju. Przy pomocy posłów prawicy o. Rydzyk m.in. załatwia nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, dzięki czemu Radio Maryja jako nadawca społeczny zostało zwolnione z opłaty koncesyjnej Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:48 Państwo nie chce od radia podatków Zbliżają się wybory w parlamentarne w 2001 r. Jest już zupełnie jasne, że podzielona prawica je przegra. W lecie o.Rydzyk tworzy własne antyeuropejskie ugrupowanie - Ligę Polskich Rodzin. To kopia AWS stworzona z kilkunastu partii, ruchów i stowarzyszeń, które są rozpoznawalne jedynie dzięki ich liderom. Ponieważ każdy z nich ma wielkie wodzowskie ambicje, faktycznym zakulisowym wodzem zostaje charyzmatyczny redemptorysta. Radio prowadzi kampanię swym politycznym podopiecznym pod hasłami obrony rozkradanego i wyprzedawanego majątku narodowego, przeciwstawienia się integracji z Unią Europejską, obrony zagrożonych wartości: ojczyzny, rodziny i Kościoła. Odnosi zaskakujący sukces - z list LPR do Sejmu trafia 36 posłów. Hierarchia kościelna jest coraz bardziej świadoma bezradności. Biskupi boją się dewocyjnych rzesz zwolenników Radia Maryja, a także konfliktu wewnątrz Episkopatu. Głos polskiego Kościoła hierarchicznego w sprawie integracji z UE jest diametralnie różny od propagandy antyunijnej na antenie Radia Maryja. Toruńska rozgłośnia twierdzi przy tym, że prezentuje jedynie słuszne poglądy prawdziwych katolików oraz Jana Pawła II. Na początku 2002 r. wraz z oficjalnym stanowiskiem polskiego Kościoła w sprawie integracji europejskiej biskupi powołują zespół Episkopatu ds. duszpasterskiej troski o Radio Maryja. Ma skłonić rozgłośnię do posłuszeństwa, renegocjować umowę radia z Episkopatem i doprowadzić do jej przestrzegania. Jak dotąd zespół, na którego czele stanął bp Leszek Sławoj Głódź, niczego nie wskórał. Odbył jedynie kilka nieco upokarzających spotkań, na które biskupi musieli się pofatygować do toruńskiej siedziby o. Rydzyka. Z szefem Radia Maryja nie jest w stanie poradzić sobie również zgromadzenie redemptorystów. Dotąd niemal cały zakon stał murem za o. Rydzykiem. Podczas ostatniej kapituły generalnej, która wybiera zakonne władze, niektórzy współbracia dyrektora Radia Maryja chcieli usłyszeć wyjaśnienia na temat finansów rozgłośni i działających wokół niej instytucji. Na próżno. Co więcej, mimo nałożonego na nadawców w koncesji wymogu składania rocznych sprawozdań finansowych do KRRiTV toruńska rozgłośnia uczyniła to tylko raz - za 2001 r. Z lakonicznych danych wynika, że wpływy radia w zeszłym roku wyniosły 16 mln 71 zł i 60 gr, z czego podatku odprowadzono... 0 zł. Ciekawy jest również fakt, że Radio Maryja dotąd nie ma swojego urzędu skarbowego. Skarbówka toruńska uważa, że skoro Radio Maryja należy do warszawskiej prowincji redemptorystów, to powinien się nim zajmować warszawski urząd skarbowy. W efekcie rozgłośnia o. Rydzyka nie figuruje ani w jednej, ani w drugiej ewidencji. Od początku swego istnienia nie płaci podatków. W czasie zebrania zarządu prowincji redemptorystów o. Rydzyk ponoć zasugerował, że jego odwołanie z funkcji szefa radia wpędzi nie tylko polskich redemptorystów w poważne kłopoty finansowe. Zgromadzenie może się z tego nie podnieść. O. dyrektor nadaje z Rosji i dzwoni z Argentyny Najbardziej podejrzane i tajemnicze wydają się interesy o. Rydzyka z władzami Federacji Rosyjskiej. Wyszły przez zupełny przypadek. W lecie tego roku niemieckie ministerstwo obrony złożyło skargę do polskiego sztabu generalnego na zakłócenia wojskowej częstotliwości fal krótkich 7400 kHz. Niemcy ustalili, że zakłócenia powoduje polskie radio religijne. Nasza armia zażądała wyjaśnień od KRRiTV. W zdumienie wprawiły wszystkich wyjaśnienia o. Rydzyka: sygnał nadawany jest nie z Polski, ale z Rosji. Na podstawie koncesji rosyjskiego resortu łączności i umowy z należącą do niego spółką RTRS wykorzystywane przez o. Rydzyka nadajniki stoją m.in. w Krasnodarze na południu Rosji. Jak ustaliła "Gazeta", umowę z Rosjanami toruńska rozgłośnia podpisała w 1997 r., na dwa lata przed wejściem Polski do NATO (przypomnijmy - Radio Maryja było temu zdecydowanie przeciwne). Jej kopia znajduje się w KRRiTV. O. Rydzyk nie przedstawił jednak dołączonego do umowy aneksu, zasłaniając się tajemnicą handlową. Ponoć jest w nim mowa o rozliczeniach z Rosjanami. Podane są różne dziwne konta w wielu krajach. Sprawa umowy bardzo zaniepokoiła część współbraci o. Rydzyka i niektórych biskupów. W czasie gdy stosunki Stolicy Apostolskiej, a także polskiego Kościoła katolickiego z Rosją są bardzo napięte, gdy polscy księża i biskupi są wydalani z Rosji, o. Rydzyk i jego rozgłośnia prowadzą z rosyjskim rządem interesy. W dodatku nikt, nawet redemptoryści, nie wie, w jaki sposób dokonywane są płatności i ile kosztuje kontrakt. Nie sposób nawet ustalić, kto komu płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 To forum to ,,pruralizm'' (jak mawiaŁ Lech W.)PO 04.02.06, 11:51 Wszyscy be poza Rokitą, Tuskiem i salonikiem ,,warszawki''.Ale nie bó żaby.Kaczyński ma wiećej rozumu za paznokciem kciuka niż Rokita Tusk i cała ,,warszawka'' w swoich pustych łbach.Wygra Polska.Jeżeli Rydzyk jest z Polska to i on wygra(po czynach poznacie).Jaka szkoda,że w PiS są Dorn i Wasserman...można było po PiS-ie ,,antysemityzmem''.A tak to ...z bólem serca cicho sza ,bo blamaż. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Re: To forum to ,,pruralizm'' (jak mawiaŁ Lech W. 04.02.06, 12:01 nie martw sie; ich "karnawal" juz sie skonczyl; teraz tylko glowe popiolem beda posypywac ezpa7z9 napisał: > Wszyscy be poza Rokitą, Tuskiem i salonikiem ,,warszawki''.Ale nie bó > żaby.Kaczyński ma wiećej rozumu za paznokciem kciuka niż Rokita Tusk i cała > ,,warszawka'' w swoich pustych łbach.Wygra Polska.Jeżeli Rydzyk jest z Polska t > o > i on wygra(po czynach poznacie).Jaka szkoda,że w PiS są Dorn i Wasserman...możn > a > było po PiS-ie ,,antysemityzmem''.A tak to ...z bólem serca cicho sza ,bo blama > ż. Odpowiedz Link Zgłoś
aszerot Re: O. Rydzyk: Może dziś zaczyna się IV RP 04.02.06, 11:53 Tak, mamy już pakt STALINIZACYJNY. Odpowiedz Link Zgłoś