subiektywne wrazenie ze "100 dni w TV"

05.02.06, 21:22
1. dlaczego zamiast omawiac to co sie stalo w ciagu 100 dni (czego dotyczyly ustawy i na czym polegaly) skupiono sie na tym co bedzie? i dlaczego nie w konkretach, ale poprzez deklaracje dobrej woli ("chcemy, zeby bylo lepiej", "Polska musi sie stac zaglebiem informatycznym"). dlaczego nie mowiono o konkretach a obracano sie jedynie w sferze opinii?

2. liczba ustaw. imponujaca. pytanie o ich wage i jakosc (precyzje i zasady jakie wprowadzaja. np. likwidacja konkursow, bo SLD je wynaturzylo. jak wiadomo jesli cos jest popsute a dobre dzialaloby dobrze, to zamiast naprawic, nalezy z tego rozwiazania zrezygnowac).

3. przywolane przez premiera glowne ustawy:
- becikowe
- urlopy macierzynskie
- dozywianie
- medialna (tylko dlaczego zabraklo watku o wiekszym budzecie dla tej idiotycznej instytuji, ktora PiS tez chcial likwidowac)
- doplaty dla rolnikow (szkoda, ze zabraklo informacji, ze to PiS bylo przeciw korzystniejszemu i rownemy w stos do innych liczenia dochodu rolnikow, co przeglosowala PO)

4. rejestracja firmy z 21 do 7 dni. Brawo. tylko dlaczego wplotl w to internet? dotyczyc to bedzie tylko tych, ktorzy maja dostep do netu? no i co przeszkadza w Internecie, ze nie moga to byc 3 dni? (tego do konca rozszyfrowac nie umiem)

5. budownictwo. znow ogolnik i to bardzo marketingowy: przedstawimy projekt wspierania budownictwa przez panstwo. tylko, ze brzmi to lepiej niz jest w rzeczywistosci, bo z projektu ustawy wynika, ze rzad bedzie wspieral nabywcow dokladajac do ODSETEK od kredytow (nie rat). to zwiekszy popyt, wiec ceny wzrosna. rzad bedzie doplacal do wyzszej ceny. tak naprawde panstwo po prostu zaplaci developerom bonus (nadwyzke ktora wywola doplata). nie mowiac o mozliwosci spelukacji, bo okres jest korzystny dla bogatych.

6. pytanie o zamowienia publiczne. ich likiwdacja czy ograniczenie grozi korupcja (to jest fakt). Marcinkiewicz nie zaprzecza, ale przywoluje urzad jako straznika prawa. wiec wprawdzie prawo jest korupcjogenne, ale mamy spec urzad, ktory bedzie scigac. i znow: zamiast naprawiac dobre rozwiazania, nalezy z nich zrezygnowac gdy nie do konca dzialaja dobrze.

7. sprawa zadowolenia z Mellera. premier jest zadowolony, bo to dobry minister. pytanie, to dlaczego PiS probuje go podmienic i proponowano to stanowisko Wolskiemu? Premier: Wolski mi doradzil postawe wobec Brukseli ws budzetu. Jestem mu za to wdzieczny.

UWAGA! Wolski jest w PO. Propozycje PiS odrzucil. To dla tych, ktorzy tu krzycza wylewajac swoje urojenia, ze PO bylaby/jest euroslepa i wlasciwie podporzadkowuje nasz interes innym...

a jak wasze wrazenia?
    • niezapowiedziany co jest? nikt nie ogladal? czy kazdy uznal, ze to 05.02.06, 21:34
      bez znaczenia? :|
      • swoboda_t Re: co jest? nikt nie ogladal? czy kazdy uznal, z 05.02.06, 22:25
        Wiesz, w sumei cieżko coś napisać ponad to co już napisałeś. Nie oglądałem
        całego programu, ale to co zobaczyłem pokrywa się z ww. Prowadząca była mało
        dociekliwa (w ogóle jakoś polscy dziennikarze słabo cisną polityków), nie
        dowiedziałem się co ten rząd zrobił przez 100 dni, a jedynie co obiecyje że
        chciałby zrobić w bliżej nieokreślonym najbliższym czasie. Audycja
        choć/ponieważ nie wniosła nic nowego była rząu i PiS bardzo udana. Dużo
        pięknych słów o niczym.

        P.S.: Gdka o internecie mnie rozbawiła i zaintrygowała. Z punktu widzenia
        premiera byłą bardoz na miejscu - za niemożność wywiazania się z obietnic
        obarczył magiczne ćóś, co nie pozwala, nie wiadomo dlaczego, ale nie pozwala.
        A, że większości polaków internet jest obcy argument jest bardzo wygodny.
        • niezapowiedziany "jakoś polscy dziennikarze słabo cisną polikow" 05.02.06, 22:33
          to mnie dobija. w ogole rozne rozmowy traktowane sa jako przekaziory pogladow czy sadow politykow. wypowiedzi rzadko kiedy sa konfrontowane z innymi sprzecznymi, z posunieciami itd. to daje pole do naduzyc i po prostu uprawiania propagandy. a Gawryluk jak juz sie do czegos przyczepi to wyjatkowo nieudolnie i w bezsensownym punkcie, co od razu stawia ja na straconej pozycji i pozwala blyszczec "stawianemy pod sciana". moze ona to specjalnie robi???

          dziekuje za komplement co do kompleksowosci postu, ale nie wierze, ze wszyscy tutaj maja takie same spostrzezenia. ale nawet na forum widac, ze nie dyskutowanie i roztrzasanie zdarzen, ale opinii o nich cieszy sie wiekszym wzieciem :|
    • czyste.dobro nie oglądam propagandowej papki 05.02.06, 22:29
      przypomina mi lata 70-te
Pełna wersja