zenobia5
06.02.06, 14:28
Wielokrotnie pisałem, że przeciwdziałanie terroryzmowi to także pewna forma
wyprzedzania - zjawisk, zdarzeń, sytuacji, które mogą lub nawet wskazują na
to, że zamach może nastąpić. W tej walce antyterrorystycznej należy trzymać
się pewnej generalnej zasady: ZLIKWIDUJ TO, CO MOŻE STANOWIĆ ZAGROŻENIE.
Co miało przynieść powielenie karykatury Mahometa? Moralne wsparcie tych
gazet, które zrobiły to pierwsze? W obliczu napięć w świecie muzułmańskim, w
którym ortodoksyjni wyznawcy usiłują skierować walkę terrorystyczną na tory
wyłącznie konfrontacji pomiędzy religiami, uznać to należy za poważny błąd.
Przecież to jest woda na ich terrorystyczny młyn. Odżegnujemy się od
stosowania siły w rozwiązywaniu problemów ze światem wyznawców islamu, a z
drugiej strony - jakby na własne życzenie - eskalujemy ten problem. Zamiast
zlikwidować to, co stanowi zagrożenie, podsycamy je.
wiadomosci.wp.pl/katr,46074,wid,8177672,wiadomosc.html