andrze_n
10.02.06, 22:40
czyjes zdanie:
"Wcale nie dziwie sie J. Kaczynskiemu, ktory stwierdzil kiedys, ze nie
chcialby miec Kurskiego za przeciwnika. To, co zrobil Kurski z Durczokiem
w "Debacie"bylo majstersztykiem. Nie jestem zbyt pewny Kurskiego moralnosci,
ale nie ulega watpliwosci, ze jest wybitnym fachowcem w swojej dziedzinie. Ma
dar bardzo precyzyjego i przejrzystego wypowiadania sie. Do ostaniej debaty
byl doskonale przygotowany.
Durczok probowal manipulowac debata, sugerujac ze moze ujawnic tresc pewnej
prywatnej rozmowy. Kurski nie dal sie manewrowac. Zachecal Durczoka do
ujawnienia tresci rozmowy, jasno mowiac publicznie ze dla niego nie ma tematu
tabu i jest gotowy rozmawiac o wszystkim. Durczok musial wycofywac sie rakiem
i wygladal jak dziecko, ktore przylapano na kradziezy.
Rowniez w sprawie dziadka Tuska, wspominajac o zdjetym w ostatniej chwili
wywiadzie z czlonkami rodziny Tuska, udowodnil czarno na bialym klamastwa
Tuska i manipulacje mediow.
Durczok nawet nie snil, ze ostatnia debata bedzie jego totalna
kompromitacja..."
za
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36547119&v=2&s=0
niestety po tym poscie nikt jusz sie nie wypowiedzial....stad moja ciekawosc
dlaczego zadnego wpisu? I stad ta powtorka postu/opinii.