stan.borys
11.02.06, 14:37
Prasa doniosła, że Jarosław Kaczyński przygotował listę 30 osób, które jego
zdaniem powinny objąć stanowiska w spółkach skarbu państwa.
Bardzo dobrze, iż zarządzono właśnie, że sejmowa komisja śledcza,
tzw. „orlenowska”, powinna wznowić działalność. Jako pierwszego powinni
przesłuchać pana Jarosława Kaczyńskiego.
Przypominamy, że gdy prezydent kraju i premier spotkali się i w trakcie
rozmowy poruszyli temat składu władz płockiej spółki, to jednego z nich
(premiera) już przed komisją przeczołgano, a na drugiego właśnie polują.
Prezydent Kwaśniewski na komisję się nie stawił, ale obywatel Kwaśniewski
będzie musiał. Po to ta reaktywacja. Obu ich postawią następnie przed
Trybunałem Stanu, który na pewno nie zdaje się na rozwój wypadków, tylko ma
już gdzieś gotowy, przygotowany do ogłoszenia, wyrok.
Jeśli więc za to, że rozmawiali o PKN Orlen, tak postępuje się (i ma się
zamiar postąpić w przyszłości), z ludźmi, którzy pełnili najwyższe funkcje
państwowe, to co zrobić z kimś, kto jest zaledwie kierownikiem jednej z
partii politycznych, a mimo to typuje aż 30 swoich faworytów do kierowania
spółkami skarbu państwa. Jakim prawem, na podstawie jakich kryteriów?
To KABARET.