Gość: Oszołom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.11.02, 16:14
Przedstawiciel firmy plakatowej odpowie przed krakowskim sądem za rozlepienie
plakatu reklamowego, który przedstawia kobietę z wypiętymi pośladkami.
Ukarania dystrybutora domaga się - na wniosek oburzonych obywateli - Straż
Miejska.
Przygotowany przez strażników miejskich wniosek o ukaranie zarzuca
pełnomocnikowi firmy plakatowej, że "umieścił nieprzyzwoite plakaty,
przedstawiające kobietę w bieliźnie, pochyloną do przodu z pośladkami
skierowanymi na zewnątrz".
Plakaty takie pojawiły się na początku lata przynajmniej w dwóch miejscach
Krakowa i reklamowały nie ukazujące się już pismo erotyczne.
Wypięta pupa w czerwonej bieliźnie na smukłych nogach nie spodobała się
obywatelom Krakowa. Napisali pismo do ówczesnego prezydenta miasta Andrzej
Gołasia, które później zostało scedowane "na Zarząd", a w końcu trafiło do
Straży Miejskiej.
"Plakaty narzucają nam swoją deprawującą treść i są dla nas obraźliwe,
przypisując każdemu posiadanie natręctw erotycznych" - argumentował
przedstawiciel Komitetu Obywatelskiego m. Krakowa, Koło Grzegórzki-Wesoła.
Straż Miejska ustaliła winnego. Okazał się nim pełnomocnik firmy
rozlepiającej plakaty reklamowe. Obwiniony o rozpowszechnianie treści
nieprzyzwoitych mężczyzna powiedział, że nie przyjmuje zarzutu do wiadomości.
O jego winie rozstrzygnie sąd grodzki.
Zdaniem prawników związanych z tą sprawą, przed sądem stanie podwójne
zadanie. Musi on ocenić, czy legalnie dopuszczony do dystrybucji plakat był
nieprzyzwoity i czy można ukarać za jego rozpowszechnianie pełnomocnika firmy
dystrybucyjnej.
Za umieszczenie w miejscu publicznym nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisu lub
rysunku albo użycie słów nieprzyzwoitych kodeks wykroczeń przewiduje karę
ograniczenia wolności, grzywny do 1500 zł lub karę nagany.
-brawo! Ja na miejscu sędziego i prokuratora dołożyłbym, do sumy zasądzonej
grzywny jeszcze jedno zero...