Czy prezydent rozwiąże parlament?

13.02.06, 15:22
Wlasnie podaje TVN 24, ale maja pewnego zrodla.
    • pan.nikt Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:24
      ???
      Ciekawe.
      Ale w TVN 24 nie takie numery były.
      Tym bardziej, że zastrzegają, wiedzę niepełną
      • mysz_polna5 Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:32


        A o polnocy mija termin decyzji prezydenta w sprawie ewentualnego rozwiazania
        Sejmu z powodu nieprzekazania prezydentowi ustawy budzetowej.

        Zamiast gardlowac na forum, mnie interesuje sprawa:
        czy ustawa budzetowa zostala przekazana prezydentowi, czy nie!

        Jesli zostanie przekazana w ostatniej chwili, swiadczy o lekcewazeniu glowy
        panstwa ... i nie liczenie sie z konsekwencjami.
        • kataryna.kataryna Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:36
          mysz_polna5 napisała:

          > Jesli zostanie przekazana w ostatniej chwili, swiadczy o lekcewazeniu glowy
          > panstwa ... i nie liczenie sie z konsekwencjami.




          Nie może być przekazana bo nie przeszła jeszcze całej ścieżki, sejm musi się
          jeszcze zająć poprawkami senatu.
    • echo_o Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:24
      PAP też właśnie podał, że Pierwszą dłoń w państwie świerzbi, by rozgonić tę
      zgraję...
      • czyste.dobro Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:27
        echo_o napisała:

        > PAP też właśnie podał, że Pierwszą dłoń w państwie świerzbi, by rozgonić tę
        > zgraję...
        szkoda, że pierwsza dłoń zmienna jak panienka - ale cóż wymagać od kłamczuszka
      • kataryna.kataryna Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:31
        echo_o napisała:

        > PAP też właśnie podał, że Pierwszą dłoń w państwie świerzbi, by rozgonić tę
        > zgraję...



        Wcale się nie dziwię. Ale to błąd, prezydent nie powinien tego robić, lepiej,
        żeby rząd się podał do dymisji.
        • elfhelm Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:35
          a czemu ma się podać do dymisji? Ma koalicję parlamentarno-stołkową taką jaką
          sobie wymarzył dyrektor radia toruńskiego. KRRiT wzięta, KRS wzięta, RPO wzięte,
          RPD, NIK i 6 sędziów TK wkrótce się weźmie. RPP się rozwiąże jak KRRiT - a co!
          Balcerowicz odchodzi pod koniec roku.
          Budżet jest, a PO zapowiada zgłoszenie ustaw realizujących wyborczy program PiS.
          Nic tylko się cieszyć. I rządzić.
        • haen1950 Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:37
          kataryna.kataryna napisała:

          > echo_o napisała:
          >
          > > PAP też właśnie podał, że Pierwszą dłoń w państwie świerzbi, by rozgonić
          > tę
          > > zgraję...
          >
          >
          >
          > Wcale się nie dziwię. Ale to błąd, prezydent nie powinien tego robić, lepiej,
          > żeby rząd się podał do dymisji.

          Pewnie, że tak. Ale lepiej niż te rządy gó.wnianej koalicji. Pierwszy raz od
          dłuższego czasu nabrałem trochę szacunku dla dwóch w jednym.
        • echo_o Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:50
          kataryna.kataryna napisała:


          > Wcale się nie dziwię.


          Ja też, bo żaden pakt, nawet cyrograf z samym diabłem nie utrzyma w ryzach tego
          parlamentu...


          > Ale to błąd, prezydent nie powinien tego robić, lepiej,
          > żeby rząd się podał do dymisji.


          Zgadzam się. Lech musiałby mieć żelazny argument. W powszechnym odbiorze
          takiego nie widać. Pamiętajmy jednak, że za paktem w PiS głosowało tylko 8 przy
          11 za. Może jest coś jeszcze o czym nie wiemy, a może to próba sił i sygnał, że
          prezydent ma świadomość, że dni tego parlamentu są i tak policzone i czytelny
          komunikat, że nie popiera paktu stabilizacyjnego, a przecież nikt nie ma
          złudzeń, że popiera :)

          • kataryna.kataryna Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:53
            echo_o napisała:

            > Zgadzam się. Lech musiałby mieć żelazny argument. W powszechnym odbiorze
            > takiego nie widać.
            Pamiętajmy jednak, że za paktem w PiS głosowało tylko 8 przy
            >
            > 11 za. Może jest coś jeszcze o czym nie wiemy, a może to próba sił i sygnał,
            że
            >
            > prezydent ma świadomość, że dni tego parlamentu są i tak policzone i czytelny
            > komunikat, że nie popiera paktu stabilizacyjnego, a przecież nikt nie ma
            > złudzeń, że popiera :)




            Jest jeszcze taka możliwość, że to jakaś podpucha. Z drugiej strony choć
            uważam, że lepiej byłoby podać rząd do dymisji, to prezydenta jako prezydenta
            rozumiem. Przecież burdel budżetowy szykuje się straszny, nie ma większości
            panującej nad tym co się dzieje. Trudno, żeby głowa państwa na to spokojnie
            patrzyła.
        • olany_klient Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:15
          kataryna.kataryna napisała:

          > echo_o napisała:
          >
          > > PAP też właśnie podał, że Pierwszą dłoń w państwie świerzbi, by rozgonić
          > tę
          > > zgraję...
          >
          >
          >
          > Wcale się nie dziwię. Ale to błąd, prezydent nie powinien tego robić, lepiej,
          > żeby rząd się podał do dymisji.




          Taki dobry i wspaniały rząd do dymisji? ten numer nie przejdzie.
    • czyste.dobro cd. pisowskiej destabilizacji 13.02.06, 15:25
      pan prezydent nie może się zdecydować - krętacze
    • loppe Pan Prezydent wie najlepiej 13.02.06, 15:29
      No i widzicie -nie pomogły starania i prosby brata Pana Prezydenta, pakt stabil
    • www.nasznocnik.pl Czy Jarek aktualnie coś z kimś... 13.02.06, 15:29
      ...negocjuje ?... ;-)
    • kataryna.kataryna Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:30
      bebe255 napisała:

      > Wlasnie podaje TVN 24, ale maja pewnego zrodla.



      Kilka tygodni temu podawali, że Lepper będzie wicepremierem i co?
      • czyste.dobro Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:32
        kataryna.kataryna napisała:

        > Kilka tygodni temu podawali, że Lepper będzie wicepremierem i co?
        uwierzyli Cymańskiemu - a to znany kłamczuszek jest
        • dr3xhab Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:39
          Będą wybory!
          Zróbmy im to samo, co oni nam.
          Wybierzmy innych.
          Zupełnie nowych! O jeszcze nie znanych nazwiskach i partiach.
          Nie zużytych.
    • pumper.nikiel Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:37
      na szczęście
    • michal00 Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:40
      Jesli to prawda, to pojawia sie pytanie, po co byl pakt stabilizacyjny.
      • kataryna.kataryna Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:56
        michal00 napisał:

        > Jesli to prawda, to pojawia sie pytanie, po co byl pakt stabilizacyjny.



        Pakt stabilizacyjny budowała partia rządząca a nie prezydent, jak widać
        nieskutecznie bo już przy pierwszej próbie mamy perspektywę wypowiedzenia paktu
        i rozwalania finansów państwa. Prezydent nie jest związany tym co sobie
        kombinują w sejmie.
        • bebe255 Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:57
          Kto niby probuje wypowiedziec pakt?
          • kataryna.kataryna Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:00
            bebe255 napisała:

            > Kto niby probuje wypowiedziec pakt?



            Giertych a i pewnie Lepper zapowiadając zawetowanie propozycji podatkowych
            Zyty.
            • bebe255 Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:02
              A gdzie Giertych zapowiedzial zawetowanie tych ustaw?
        • zalogowany.franek Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:58
          kataryna.kataryna napisała:

          > Pakt stabilizacyjny budowała partia rządząca a nie prezydent

          :)))
        • michal00 Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:08
          Nie wiem. Moze byc tak, ze pakt byl od poczatku taktyczna zagrywka dla
          uspokojenia sytuacji na chwile i zapewnienia uchwalenia budzetu w ksztalcie
          akceptowalnym dla PiS, a rozwiazanie sejmu zostalo wczesniej postanowione.
      • bush_w_wodzie Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 15:59
        michal00 napisał:

        > Jesli to prawda, to pojawia sie pytanie, po co byl pakt stabilizacyjny.


        jesli...
        po to zeby lepper z gietychem wycofali swoje zapytanie o termin z trybunalu
        konstytucyjnego. po to zeby pokazac slabosc giertycha u leppera.

        ale ja nie wiem czy rozwiaze. za lamanie prawa staje sie przed trybunalem stanu.
        • michal00 Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:05
          jesli...
          > po to zeby lepper z gietychem wycofali swoje zapytanie o termin z trybunalu
          > konstytucyjnego. po to zeby pokazac slabosc giertycha u leppera.

          nie, nie po to. to sa rzeczy nieistotne.
          • bush_w_wodzie Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:08
            michal00 napisał:

            > jesli...
            > > po to zeby lepper z gietychem wycofali swoje zapytanie o termin z
            > > trybunalu
            > > konstytucyjnego. po to zeby pokazac slabosc giertycha u leppera.
            >
            > nie, nie po to. to sa rzeczy nieistotne.


            dziekuje za wyczerpujaca i konstruktywna argumentacje.

            moze faktycznie chodzi o to ze jarkowi sie odwidzialo. moze sie wsciekl ze brat
            bryluje za oceanem i postanowil tez sie troche pobawic.
            • michal00 Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:13
              dziekuje za wyczerpujaca i konstruktywna argumentacje.
              >
              > moze faktycznie chodzi o to ze jarkowi sie odwidzialo. moze sie wsciekl ze
              brat
              > bryluje za oceanem i postanowil tez sie troche pobawic.
              >

              ?????

              Moze pakt byl zaslona dymna
              • bush_w_wodzie Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 16:19
                michal00 napisał:

                > dziekuje za wyczerpujaca i konstruktywna argumentacje.
                > >
                > > moze faktycznie chodzi o to ze jarkowi sie odwidzialo. moze sie wsciekl z
                > e
                > brat
                > > bryluje za oceanem i postanowil tez sie troche pobawic.
                > >
                >
                > ?????


                sugeruje ograniczona poczytalnosc lub zla wole.


                >
                > Moze pakt byl zaslona dymna
                >

                kosztowna zaslonka. dzieki takiemu manewrowi kaczynscy wyszliby na warcholow
                wariatow lub sabotazystow.

                coraz mniej mi sie chce wierzyc ze rozwiaze. chyba raczej chodzi o to zeby
                pokazac jak wielka wladze i dobra wole ma prezydent.
    • leszek.sopot Koniec bajzlu? 13.02.06, 15:40
      No i dobrze. Wątpię, aby rozwiązał, ale poparłbym takie działanie. Nowe wybory
      mogą rozwalić to okropne porozumienie PiS-LPR-SO i być może zmuszą w końcu PO i
      PiS do porozumienia.
      Może Kaczyński obejrzał w końcu wypowiedzi Giertycha o OS i po prostu szlag go
      trafił...
      • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 15:42
        leszek.sopot napisał:

        > No i dobrze. Wątpię, aby rozwiązał, ale poparłbym takie działanie. Nowe wybory
        > mogą rozwalić to okropne porozumienie PiS-LPR-SO i być może zmuszą w końcu PO i
        >
        > PiS do porozumienia.

        Wątpię. W kampanii będą się nawalać, jak jeszcze nigdy dotąd - a po wyborach będzie taki sam burdel,
        jaki jest teraz.
        • block-buster Tylko jak zmusic milczaca wiekszosc do glosowania? 13.02.06, 15:43
          • www.nasznocnik.pl W kamasze ich, w kamasze... ;-) /bt 13.02.06, 15:46
            .
        • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 16:07
          zalogowany.franek napisał:

          > Wątpię. W kampanii będą się nawalać, jak jeszcze nigdy dotąd - a po wyborach
          będzie taki sam burdel, jaki jest teraz.


          Mam nadzieję, że się zdziwisz. Tzn. ja mam nadzieję, że rozmowy, które
          prowadził prezydent z Tuskiem coś jednak zmieniły.
          Mniej się obawiam propagandy PiS, że będzie jeszcze bardziej bojowa a bardziej
          PO - tym bardziej, że przed chwilą słyszałem co mówił Komorowski - facetowi nie
          zależy na żadnym kompromisie a jedynie na wojnie wszystkich ze wszystkimi.
          • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 16:14
            a co mowil Komorowski?
            • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 16:29
              michal00 napisał:

              > a co mowil Komorowski?

              Powtarzał, to co wcześniej twierdziła PO, że to destabilizacja kraju, że to
              ucieczka od odpowiedzialności za rządzenie, że PiS potrafi walczyć a nie
              potrafi rządzić itd. Wszystko utrzymane w bardzo agresywnym tonie.
              • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 16:49
                leszek.sopot napisał:


                > Powtarzał, to co wcześniej twierdziła PO, że to destabilizacja kraju, że to
                > ucieczka od odpowiedzialności za rządzenie, że PiS potrafi walczyć a nie
                > potrafi rządzić itd.


                co zrobic skoro to jest prawda. a ton to inna sprawa. mnie to tez sie denerwuje
                jak dwu takich sie bawi panstwem

                --
                Na tle posłów Samoobrony parlamentarzyści PiS jawią się jak grupa golców.

                (anonim, pap, 16.11.2005)
          • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 16:29
            leszek.sopot napisał:

            > Mam nadzieję, że się zdziwisz. Tzn. ja mam nadzieję, że rozmowy, które
            > prowadził prezydent z Tuskiem coś jednak zmieniły.
            > Mniej się obawiam propagandy PiS, że będzie jeszcze bardziej bojowa a bardziej
            > PO - tym bardziej, że przed chwilą słyszałem co mówił Komorowski - facetowi nie
            >
            > zależy na żadnym kompromisie a jedynie na wojnie wszystkich ze wszystkimi.

            Nie wiem, dlaczego - po tym wszystkim, co ciągle robi PiS - Platforma miałaby się powstrzymywać.
            Będą się naparzać, idę o zakład. A potem nic się nie zmieni, wszyscy tylko będą się lubić jeszcze mniej.
            • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 16:49
              zalogowany.franek napisał:

              > Nie wiem, dlaczego - po tym wszystkim, co ciągle robi PiS - Platforma miałaby
              się powstrzymywać.


              Dla dobra kraju by nie mogła?


              > Będą się naparzać, idę o zakład. A potem nic się nie zmieni, wszyscy tylko
              będą się lubić jeszcze mniej.


              Tak tylko dla zabawy sobie podywaguję.
              Nowe wybory mogą spowodować różne roszady w przynależnościach partyjnych, być
              może część polityków PO przeszłoby do PiS? Doszłoby pewnie do koalicji
              Samoobrony z LPR i może takie połączenie zamiast dodać im procentów
              spowodowałaby ich odjęcie?
              Na zdrowy rozum dla dobra kraju powinno po wyborach dojść do ponownych rozmów
              koalicyjnych między PiS i PO. Chłopcy już poobrzucali się piaskiem i dali sobie
              łpatkami po łapkach. Może po tej zabawie zmądrzeli i spostrzegli, że zbyt wiele
              pisaku już jest poza piaskownicą i trzeba poważnie myśleć o rządzeniu. PiS wie,
              że gierki z Lepperem i Giertychem źle się dla niego skończą. Jeśli więc nie
              wygra wyborów aby rządzić samodzielnie (co bardzo wątpliwe) będzie dążyć do
              koalicji z PO. Innego wyjścia nie ma, tzn. jest - PO znowu się obrazi, ale
              wątpię w to, gdyż drugiej porażki negocjacyjnej Rokita i Tusk by chyba nie
              przeżyli, gdyż członkowie PO naprawdę chcą współrządzić a nie walczyć z PiS.
              • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 16:54
                leszek.sopot napisał:


                > Jeśli więc nie
                > wygra wyborów aby rządzić samodzielnie (co bardzo wątpliwe) będzie dążyć do
                > koalicji z PO. Innego wyjścia nie ma, tzn. jest - PO znowu się obrazi, ale
                > wątpię w to, gdyż drugiej porażki negocjacyjnej Rokita i Tusk by chyba nie
                > przeżyli, gdyż członkowie PO naprawdę chcą współrządzić a nie walczyć z PiS.


                szczerze? jesli cos kieruje kaczynskimi to chec rozlamania po i zdobycia
                wiekszosci konstytucyjnej w sejmie. nic ponizej tego celu i stworzenia systemu
                prezydenckieo ich nie zadowoli. i na tej drodze sa w stanie isc po trupach. howgh.
                • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:03
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > szczerze? jesli cos kieruje kaczynskimi to chec rozlamania po i zdobycia
                  > wiekszosci konstytucyjnej w sejmie. nic ponizej tego celu i stworzenia systemu
                  > prezydenckieo ich nie zadowoli. i na tej drodze sa w stanie isc po trupach.
                  howgh.


                  Takie marzenia to nie zbrodnia, ale pozostanie to marzeniem tak długo, jak
                  długo będą szli ręka w rękę z Lepperem i Giertychem. Dojść do tego celu mogą
                  tylko wtedy gdy samodzielnie będą mieli większość parlamentarną i będą sprawnie
                  rządzić - to, że oba warunki się spełnią jest podwójnie nierealne.
                  A co kieruje RokitoTuskiem? Chyba też idą po trupach.
                  • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:08
                    leszek.sopot napisał:
                    >
                    >
                    > Takie marzenia to nie zbrodnia, ale pozostanie to marzeniem tak długo, jak
                    > długo będą szli ręka w rękę z Lepperem i Giertychem.


                    same marzenia nie. co innego sposob ich realizacji.


                    > Dojść do tego celu mogą
                    > tylko wtedy gdy samodzielnie będą mieli większość parlamentarną
                    > i będą sprawnie rządzić - to, że oba warunki się spełnią jest
                    > podwójnie nierealne.


                    owszem. ale za ich rojenia zaplacimy wszyscy.


                    > A co kieruje RokitoTuskiem? Chyba też idą po trupach.


                    instynkt samozachowawczy.

                    moze tak jak ja nie akceptuja wyboru miedzy katolickimi narodowymi socjalistami
                    z zacieciem autorytarnym a internacjonalnymi socjalistami postkomunistycznymi
                    • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:11
                      bush_w_wodzie napisał:
                      > instynkt samozachowawczy.
                      >
                      > moze tak jak ja nie akceptuja wyboru miedzy katolickimi narodowymi
                      socjalistami z zacieciem autorytarnym a internacjonalnymi socjalistami
                      postkomunistycznymi
                      >

                      Dobre:)
              • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:00
                leszek.sopot napisał:

                > Dla dobra kraju by nie mogła?

                Dla dobra kraju PO powstrzymywała się przed poprzednimi wyborami. Jak się skończyło, wszyscy
                właśnie widzimy.

                > Tak tylko dla zabawy sobie podywaguję.
                > Nowe wybory mogą spowodować różne roszady w przynależnościach partyjnych, być
                > może część polityków PO przeszłoby do PiS? Doszłoby pewnie do koalicji
                > Samoobrony z LPR i może takie połączenie zamiast dodać im procentów
                > spowodowałaby ich odjęcie?
                > Na zdrowy rozum dla dobra kraju powinno po wyborach dojść do ponownych rozmów
                > koalicyjnych między PiS i PO. Chłopcy już poobrzucali się piaskiem i dali sobie
                >
                > łpatkami po łapkach. Może po tej zabawie zmądrzeli i spostrzegli, że zbyt wiele
                >
                > pisaku już jest poza piaskownicą i trzeba poważnie myśleć o rządzeniu. PiS wie,
                >
                > że gierki z Lepperem i Giertychem źle się dla niego skończą. Jeśli więc nie
                > wygra wyborów aby rządzić samodzielnie (co bardzo wątpliwe) będzie dążyć do
                > koalicji z PO. Innego wyjścia nie ma, tzn. jest - PO znowu się obrazi, ale
                > wątpię w to, gdyż drugiej porażki negocjacyjnej Rokita i Tusk by chyba nie
                > przeżyli, gdyż członkowie PO naprawdę chcą współrządzić a nie walczyć z PiS.

                Nie wierzę, żeby się dogadali. To nie tylko kwestia wzajemnej niechęci. Jeśli PiS znowu wygra wybory,
                będzie chciał rządzić z PO tylko pod warunkiem, że zupełnie taki układ zdominuje. Dokładnie tak było
                przecież teraz. PO się na to nigdy (i słusznie) nie zgodzi. I będzie dokładnie taki sam pat, jak teraz.
                • kataryna.kataryna Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:01
                  zalogowany.franek napisał:

                  Jeśli P
                  > iS znowu wygra wybory,
                  > będzie chciał rządzić z PO tylko pod warunkiem, że zupełnie taki układ
                  zdominuj
                  > e. Dokładnie tak było
                  > przecież teraz. PO się na to nigdy (i słusznie) nie zgodzi.




                  PO padło ofiarą własnych przedwyborczych wypowiedzi, że kto wygrywa tworzy rząd
                  autorski.
                  • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:11
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > PO padło ofiarą własnych przedwyborczych wypowiedzi, że kto wygrywa tworzy rząd
                    >
                    > autorski.

                    Aha. Uważasz, że gdyby nie przedwyborcze zapowiedzi Rokity, to PiS chętniej oddałby Platformie MSWiA?
                    Dlaczego się na to Kaczor nie zgodził, mówił niedawno Rokita. Wyjątkowa żenada.
                    • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:13
                      Znasz 21 postulatow Rokity i wiesz co z nich wynika?
                      • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:15
                        michal00 napisał:

                        > Znasz 21 postulatow Rokity i wiesz co z nich wynika?


                        21 postulatow to nie warunki wstepne tylko oferta do targowania. wynika z nich
                        tyle ze po chce byc roworzednym partnerem pis w koalicji.
                        • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:19
                          Nieprawidlowa odpowiedz. Zadania PO po przerznietych wyborach wzrosly. Dlaczego?
                          • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:21
                            michal00 napisał:

                            > Nieprawidlowa odpowiedz.

                            wiec podaj prawidlowa.

                            > Zadania PO po przerznietych wyborach wzrosly.
                            > Dlaczego?

                            ty napisz.
                            • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:28
                              Prawidlowa odpowiedz brzmi - postulaty Rokity mialy na celu zerwanie rozmow
                              koalicyjnych.
                              • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:31
                                michal00 napisał:

                                > Prawidlowa odpowiedz brzmi - postulaty Rokity mialy na celu zerwanie rozmow
                                > koalicyjnych.


                                zla odpowiedz.
                                • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:43
                                  > Prawidlowa odpowiedz brzmi - postulaty Rokity mialy na celu zerwanie rozm
                                  > ow
                                  > > koalicyjnych.
                                  >
                                  >
                                  > zla odpowiedz.
                                  >

                                  Dobra odpowiedz. Z powodu przyznania tej oczywistej prawdy wyrzucono Sosnierza.
                                  Rada krajowa PO nawet glosowala w sprawie "winy" PiS-u za niezawarcie koalicji,
                                  by wszyscy szeregowi czlonkowie wiedzieli co maja myslec i mowic. Nie
                                  dostrzegasz smiesznosci tych ludzi?
                                  • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:45
                                    michal00 napisał:

                                    > >
                                    > > zla odpowiedz.
                                    > >
                                    >
                                    > Dobra odpowiedz. Z powodu przyznania tej oczywistej prawdy
                                    > wyrzucono Sosnierza.


                                    rozwadniasz temat.

                                    pytanie brzmi: co bylo celem sformulowania 21 postulatow rokity.

                                    nie chcesz argumentowac to napisz to wprost.
                                    • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:48
                                      Rokita wiedzial, ze PiS nie moze przyjac tych postulatow, bo to oznaczaloby, ze
                                      wyrzeka sie wplywu na resorty silowe, ktorymi PiS byl najbardziej
                                      zainteresowany. Dlatego postawil warunki niemozliwe do spelnienia. Klasyczna
                                      zagrywka w celu splawienia petenta.
                                      • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:52
                                        tak. postulaty w tej formie sa nie do przyjecia przez pis.

                                        ale czy do przyjecia jest pelna kontrola pis nad resortami silowymi?
                                        dla mnie nie.

                                        a postulaty po to tylko punkt wyjscia.
                      • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:20
                        michal00 napisał:

                        > Znasz 21 postulatow Rokity i wiesz co z nich wynika?

                        Mniej więcej to, że Platforma nie da się sprowadzić do roli chłopca do bicia.
                        • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:27
                          Bardziej mniej niz wiecej. Z postulatow Rokity wynika, ze PO MUSI miec
                          marszalka sejmu, wicepremiera z uprawnieniami zblizonymi do premiera, wiekszosc
                          ministerstw w tym MSWiA, a PiS NIE MOZE miec MSWiA, MS i sluzb specjalnych.
                          Nazwanie takich postulatow bezczelnymi bedzie uprzejmoscia.
                          • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:29
                            michal00 napisał:

                            > Bardziej mniej niz wiecej. Z postulatow Rokity wynika, ze PO MUSI miec
                            > marszalka sejmu, wicepremiera z uprawnieniami zblizonymi do premiera, wiekszosc
                            >
                            > ministerstw w tym MSWiA, a PiS NIE MOZE miec MSWiA, MS i sluzb specjalnych.

                            Nie może mieć wszystkich trzech na raz, chciałeś chyba napisać.

                            > Nazwanie takich postulatow bezczelnymi bedzie uprzejmoscia.

                            Kompletnie nie rozumiem, co w tym bezczelnego. Zobacz, jak wygląda rząd niemiecki po ostatnich
                            wyborach.
                            • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:39
                              > ministerstw w tym MSWiA, a PiS NIE MOZE miec MSWiA, MS i sluzb specjalnyc
                              > h.
                              >
                              > Nie może mieć wszystkich trzech na raz, chciałeś chyba napisać.

                              Nie. Przeczytaj postulaty. sa na portalu GW. Nie moze miec zadnego z nich.

                              Kompletnie nie rozumiem, co w tym bezczelnego. Zobacz, jak wygląda rząd niemiec
                              > ki po ostatnich
                              > wyborach.

                              patrz wyzej. realizacja postulatow PO oznacza, ze PiS nie ma nic do gadania w
                              sprawie dzialan "naprawczych".
                          • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:30
                            michal00 napisał:

                            > Bardziej mniej niz wiecej. Z postulatow Rokity wynika, ze PO MUSI miec
                            > marszalka sejmu, wicepremiera z uprawnieniami zblizonymi do premiera,


                            co to za dziwo: "wicepremier z uprawnieniami zblizonymi do premiera"


                            > wiekszosc ministerstw w tym MSWiA,

                            slepy by zauwazyl ze z tej `wiekszoci ministerstw' po by latwo ustapila.


                            > a PiS NIE MOZE miec MSWiA, MS i sluzb specjalnych.


                            nie moze miec wszsytkich trzech na raz. i co w tym dziwnego?


                            > Nazwanie takich postulatow bezczelnymi bedzie uprzejmoscia.


                            to sie wlasnie nazywa pisowskie podejscie do negocjacji. jest juz jasne skad sie
                            wziela sytuacja inspirujaca moja syugnturke
                            • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:40
                              przeczytaj postulaty. wynika z nich, ze PiS nie moze miec zadnego z resortow
                              silowych (poza MON).
                              • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:42
                                michal00 napisał:

                                > przeczytaj postulaty. wynika z nich, ze PiS nie moze miec zadnego z resortow
                                > silowych (poza MON).

                                nieprawda.
                                • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:44
                                  prawda. postulaty sa na portalu GW.
                                  • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:46
                                    michal00 napisał:

                                    > prawda. postulaty sa na portalu GW.

                                    a czytales je?

                                    poprosze numery:

                                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,65646,2989484.html
                                    i - jesli mozna - po zdaniu uzasdnienia
                                    • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:53
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35581068&a=35604521
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=35581068&a=35607444
                                      i inne moje wpisy w tym watku.

                                      Proponuje, bys sie chwile nad tym zastanowil.
                                      • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:57
                                        nie wydaje mi sie zebys w tych wpisach udowodnil ze pis nie moze miec zadnego z
                                        resortow silowych. jesli w tym wielkim watku gdzies to zrobiles to poprosze o
                                        wklejenie stosownych cytatow.

                                        nie bede probowal udowadniac twoich tez z ktorymi sie nie zgadzam.
                                        • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:06
                                          nie wydaje mi sie zebys w tych wpisach udowodnil ze pis nie moze miec zadnego z
                                          > resortow silowych. jesli w tym wielkim watku gdzies to zrobiles to poprosze o
                                          > wklejenie stosownych cytatow.


                                          patrz postulaty 4, 8 20.
                                          • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:09
                                            4. Minister sprawiedliwości oddzielony od prokuratora generalnego. Powinien być
                                            profesjonalistą a nie politykiem. Likwidacja Prokuratury Krajowej


                                            czy to oznacza ze nie moze go nominowac pis?


                                            8. Bezstronny szef specsłużb, pion śledczy ABW przeniesiony do Centralnego Biura
                                            Śledczego

                                            ja wyzej.
                                            • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:12
                                              > czy to oznacza ze nie moze go nominowac pis?

                                              Tak . w praktyce tak to nalezy odczytywac. Wynika z tego, ze Ziobro, Dorn czy
                                              Wasserman nie moga byc ministrami.
                                              • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:19
                                                michal00 napisał:

                                                > > czy to oznacza ze nie moze go nominowac pis?
                                                >
                                                > Tak.


                                                scisle rzecz biorac oznacza ze po i pis powinni sie porozumiec co do osob tych
                                                ministrow.


                                                > w praktyce tak to nalezy odczytywac. Wynika z tego, ze Ziobro, Dorn czy
                                                > Wasserman nie moga byc ministrami.


                                                faktycznie. trudno ich nazwac profesjonalistami.

                                                z tych postulatow wynika koniecznosc uzgodnienia z po obsady stanowisk tych
                                                ministrow.
                                                • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:31

                                                  > faktycznie. trudno ich nazwac profesjonalistami.
                                                  >
                                                  > z tych postulatow wynika koniecznosc uzgodnienia z po obsady stanowisk tych
                                                  > ministrow.

                                                  Takie postawienie sprawy to wotum nieufnosci wobec PiS. "Apolityczny fachowiec"
                                                  bedzie musial sie w koncu zdecydowac, ktora koncepcje zmian uwaza za lepsza.
                                                  Tym samym zrazi do siebie "odrzucona strone" i spowoduje kryzys rzadowy. Tak
                                                  musialoby sie stac, bo roznice pogladow miedzy PiS a PO na te sprawy sa zbyt
                                                  duze i zainteresowani dobrze o tym wiedza. Uklad zaproponowany przez Rokite
                                                  jest w oczywisty sposob dysfunkcjonalny i musialby doprowadzic do konfliktow.
                                                  Jego tworca mial tego swiadomosc. Dlatego uzasadnione jest twierdzenie, ze
                                                  postulaty nie zmierzaly w kierunku utworzenia rzadu (o ile wykluczyc, ze Rokita
                                                  chcial utworzyc rzad z zalozenia wewnetrznie skonfliktowany).
                                                  • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:42
                                                    michal00 napisał:

                                                    > Tak musialoby sie stac, bo roznice pogladow miedzy PiS a PO na te
                                                    > sprawy sa zbyt duze i zainteresowani dobrze o tym wiedza.

                                                    <...>

                                                    > Dlatego uzasadnione jest twierdzenie, ze postulaty nie zmierzaly
                                                    > w kierunku utworzenia rzadu (o ile wykluczyc, ze Rokita
                                                    > chcial utworzyc rzad z zalozenia wewnetrznie skonfliktowany).


                                                    z twojej analizy wynika wlasciwie ze roznice miedzy po i pis byly zbyt duze na
                                                    to zeby utworzyc wspolny sprawny rzad. wydaje mi sie ze to jest najbardzije
                                                    uczciwa i obiektywna konstatacja jaka mozemy uzgodnic.

                                                    przypominam jednak ze 21 postulatow to nie sa warunki wstepne a oferta do
                                                    targow. natomiast zadanie wszystkich resortow silowych dla pis mialo charakter
                                                    warunku ostatecznego i nie mam pojecia dlaczego nie nazywasz takiego postawienia
                                                    sprawy bezczelnym.
                                                  • michal00 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 19:16
                                                    z twojej analizy wynika wlasciwie ze roznice miedzy po i pis byly zbyt duze na
                                                    > to zeby utworzyc wspolny sprawny rzad. wydaje mi sie ze to jest najbardzije
                                                    > uczciwa i obiektywna konstatacja jaka mozemy uzgodnic.

                                                    Uwazam, ze obiektywnie rzecz biorac mozna bylo stworzyc sprawny rzad.
                                                    Wystarczylo wyraznie zakreslic granice zadan tak, by nie wchodzic sobie w
                                                    droge. PO moglaby sie zajac gospodarka i administracja, a PiS bezpieczenstwem.
                                                    PO moglaby miec w resortach silowych swoich ludzi - obserwatorow, ktorzy
                                                    patrzyliby na rece pisowcom i vice versa. Gwarantem lojalnosci PiS-u byl
                                                    marszalek sejmu dla PO. W razie jakiejs chryi PO moglaby wyjsc z koalicji
                                                    zachowujac marszalka (na 6 miesiecy). Oferta PiS byla naprawde hojna -
                                                    marszalek, polowa ministerstw w tym resorty gospodarcze, administracja
                                                    (posady!). Prawdopodobnie predzej czy pozniej i tak doszloby do rozwodu, bo
                                                    obie partie maja ambicje zjednoczenia prawicy. Bardzo niedobrze, ze koalicja w
                                                    ogole nie zadzialala.

                                                    przypominam jednak ze 21 postulatow to nie sa warunki wstepne a oferta do
                                                    > targow. natomiast zadanie wszystkich resortow silowych dla pis mialo charakter
                                                    > warunku ostatecznego i nie mam pojecia dlaczego nie nazywasz takiego
                                                    postawieni
                                                    > a
                                                    > sprawy bezczelnym.
                                                    >

                                                    MON (WSI) mial przypasc PO gwoli scislosci. O checi objecia resortow silowych
                                                    przez PiS bylo wiadomo od dawna i nie budzilo to obiekcji "przyjaciol z PO" do
                                                    czasu przegranych wyborow. PO miala swiadomosc, ze PiS jest najbardziej
                                                    zainteresowane MS, MSWIA i sluzbami. Takie postulaty byly formulowane jeszcze
                                                    przed wyborami. Z kolei PO deklarowala chec zajecia sie gospodarka i reformami
                                                    administracyjnymi.
                                                  • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 19:37
                                                    michal00 napisał:

                                                    > z twojej analizy wynika wlasciwie ze roznice miedzy po i pis byly zbyt duze na
                                                    > > to zeby utworzyc wspolny sprawny rzad. wydaje mi sie ze to jest najbardzi
                                                    > je
                                                    > > uczciwa i obiektywna konstatacja jaka mozemy uzgodnic.
                                                    >
                                                    > Uwazam, ze obiektywnie rzecz biorac mozna bylo stworzyc sprawny rzad.
                                                    > Wystarczylo wyraznie zakreslic granice zadan tak, by nie wchodzic sobie w
                                                    > droge. PO moglaby sie zajac gospodarka i administracja, a PiS bezpieczenstwem.


                                                    uwazam to za nierealne. przeciez pis mialo rozbudowany program
                                                    spoleczmno-gospodarczy oparty o ideologie "panstwowego solidaryzmu" czyli socjalizmu


                                                    > PO moglaby miec w resortach silowych swoich ludzi - obserwatorow, ktorzy
                                                    > patrzyliby na rece pisowcom i vice versa. Gwarantem lojalnosci PiS-u byl
                                                    > marszalek sejmu dla PO. W razie jakiejs chryi PO moglaby wyjsc z koalicji
                                                    > zachowujac marszalka (na 6 miesiecy).


                                                    to dosyc kiepski gwarant.



                                                    > Oferta PiS byla naprawde hojna - marszalek, polowa ministerstw w
                                                    > tym resorty gospodarcze, administracja (posady!).


                                                    widac po nie chodzilo o posady. trzeba tez paietac ze premier moglby w kazdej
                                                    chwili zdymisjonowac wszystkich ministrow z po.


                                                    > Prawdopodobnie predzej czy pozniej i tak doszloby do rozwodu, bo
                                                    > obie partie maja ambicje zjednoczenia prawicy.
                                                    > Bardzo niedobrze, ze koalicja w ogole nie zadzialala.


                                                    trzeba sie bylo martwic w kampanii wyborczej i wtedy gy kaczynscy dogadywali sie
                                                    z lepperem przeciw tuskowi

                                                    >
                                                    > przypominam jednak ze 21 postulatow to nie sa warunki wstepne a oferta do
                                                    > > targow. natomiast zadanie wszystkich resortow silowych dla pis mialo char
                                                    > akter
                                                    > > warunku ostatecznego i nie mam pojecia dlaczego nie nazywasz takiego
                                                    > postawieni
                                                    > > a
                                                    > > sprawy bezczelnym.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > MON (WSI) mial przypasc PO gwoli scislosci.


                                                    to prawda. niezaleznie od tego ze sluzby wojskowe sa dosyc hermetyczne i sie do
                                                    tej pory raczej luzno ministrow sluchaly.


                                                    > O checi objecia resortow silowych
                                                    > przez PiS bylo wiadomo od dawna i nie budzilo to obiekcji "przyjaciol z PO" do
                                                    > czasu przegranych wyborow.



                                                    no nie wiem czy mswia i minister koorydnator mialy przypas pis gdyby po wygrala
                                                    wybory


                                                    > PO miala swiadomosc, ze PiS jest najbardziej
                                                    > zainteresowane MS, MSWIA i sluzbami. Takie postulaty byly formulowane
                                                    > jeszcze przed wyborami.
                                                    > Z kolei PO deklarowala chec zajecia sie gospodarka i reformami
                                                    > administracyjnymi.


                                                    ja wiem ze pis najbardsziej lubi sluzby a reformy gospodarcze po to najchetniej
                                                    by krytycznie recenzowal pochylajac sie nad biednymi pokrzywdzonymi przez
                                                    wrednych liberalow. niemniej jednak w kampanii pis mial sporo do powiedzenia na
                                                    temat gospodarki czy zarzadzania sluzba zdrowia. moznaby pomyslec ze maja o tym
                                                    pojecie.
                    • kataryna.kataryna Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:13
                      zalogowany.franek napisał:

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > PO padło ofiarą własnych przedwyborczych wypowiedzi, że kto wygrywa tworz
                      > y rząd
                      > >
                      > > autorski.
                      >
                      > Aha. Uważasz, że gdyby nie przedwyborcze zapowiedzi Rokity, to PiS chętniej
                      odd
                      > ałby Platformie MSWiA?



                      Oczywiście, że nie oddałby MSWiA. Tak jak Platforma nie oddałaby ministerstwa
                      finansów gdyby to Rokita budował rząd.



                      > Dlaczego się na to Kaczor nie zgodził, mówił niedawno Rokita. Wyjątkowa
                      żenada.




                      Dlaczego Rokita chciał MSWiA mówił dawno temu Kaczor. Wyjątkowa żenada.
                      • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:23
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Oczywiście, że nie oddałby MSWiA. Tak jak Platforma nie oddałaby ministerstwa
                        > finansów gdyby to Rokita budował rząd.

                        A jakie to ma znaczenie, co zrobiłby Rokita?

                        >
                        > > Dlaczego się na to Kaczor nie zgodził, mówił niedawno Rokita. Wyjątkowa
                        > żenada.
                        >
                        > Dlaczego Rokita chciał MSWiA mówił dawno temu Kaczor. Wyjątkowa żenada.

                        Wybacz, ale jeśli mam porównywać wiarygodność Rokity i Kaczora, to nie mam wątpliwości, komu
                        wierzę bardziej. Mimo wszystko.
                        • kataryna.kataryna Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:30
                          zalogowany.franek napisał:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > Oczywiście, że nie oddałby MSWiA. Tak jak Platforma nie oddałaby minister
                          > stwa
                          > > finansów gdyby to Rokita budował rząd.
                          >
                          > A jakie to ma znaczenie, co zrobiłby Rokita?



                          Takie, że nie można oczekiwać od drugiej strony ustępstw na jakie samemu by się
                          nigdy nie poszło.



                          > > > Dlaczego się na to Kaczor nie zgodził, mówił niedawno Rokita. Wyjąt
                          > kowa
                          > > żenada.
                          > >
                          > > Dlaczego Rokita chciał MSWiA mówił dawno temu Kaczor. Wyjątkowa żenada.
                          >
                          > Wybacz, ale jeśli mam porównywać wiarygodność Rokity i Kaczora, to nie mam
                          wątp
                          > liwości, komu
                          > wierzę bardziej. Mimo wszystko.



                          A ja odwrotnie więc Twój argument jest dla mnie tak samo przekonywujący jak mój
                          dla Ciebie.
                          • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:41
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > Takie, że nie można oczekiwać od drugiej strony ustępstw na jakie samemu by się
                            >
                            > nigdy nie poszło.
                            >

                            Wybacz, ale bardziej od prawd i zasad etycznych interesuje mnie teraz to, dlaczego nie powstał rząd.

                            > A ja odwrotnie więc Twój argument jest dla mnie tak samo przekonywujący jak mój
                            >
                            > dla Ciebie.

                            A to sobie pogadaliśmy :)
                            • kataryna.kataryna Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:42
                              zalogowany.franek napisał:

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > > Takie, że nie można oczekiwać od drugiej strony ustępstw na jakie samemu
                              > by się
                              > >
                              > > nigdy nie poszło.
                              > >
                              >
                              > Wybacz, ale bardziej od prawd i zasad etycznych interesuje mnie teraz to,
                              dlacz
                              > ego nie powstał rząd.



                              Ja przecież nie piszę nic o zasadach etycznych tylko właśnie o tym dlaczego nie
                              powstał rząd.


                              • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:09
                                kataryna.kataryna napisała:

                                > Ja przecież nie piszę nic o zasadach etycznych tylko właśnie o tym dlaczego nie
                                >
                                > powstał rząd.
                                >

                                Stwierdzenie, że rząd nie powstał dlatego, że w przypadku wyborczego zwycięstwa PO Rokita nie
                                oddałby PiSowi ministerstwa finansów, jest dla mnie nieco zbyt abstrakcyjne. To PiS wygrał wybory i
                                spekulowanie na temat, co by było, gdyby..., nie wydaje mi się potrzebne.
                        • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:42
                          zalogowany.franek napisał:
                          > Wybacz, ale jeśli mam porównywać wiarygodność Rokity i Kaczora, to nie mam
                          wątpliwości, komu wierzę bardziej. Mimo wszystko.


                          To może i przekonasz się do wniosków z Raportu Rokity dotyczących Agory i
                          podacie sobie w tym temacie z kataryną rękę?
                          • kataryna.kataryna Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:44
                            leszek.sopot napisał:

                            > zalogowany.franek napisał:
                            > > Wybacz, ale jeśli mam porównywać wiarygodność Rokity i Kaczora, to nie ma
                            > m
                            > wątpliwości, komu wierzę bardziej. Mimo wszystko.
                            >
                            >
                            > To może i przekonasz się do wniosków z Raportu Rokity dotyczących Agory i
                            > podacie sobie w tym temacie z kataryną rękę?



                            Jakich wniosków z raportu Rokity dotyczących Agory bo szczerze powiem, że
                            raportu Rokity nie czytałam?
                            • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:46
                              kataryna.kataryna napisała:
                              > Jakich wniosków z raportu Rokity dotyczących Agory bo szczerze powiem, że
                              > raportu Rokity nie czytałam?

                              No nie, przecież sama domagałaś się aby w forumowym wątku o aferze Rywina
                              udowodnił, że wnioski Rokity są konfabulacją i zmyśleniem.
                              • kataryna.kataryna Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:47
                                leszek.sopot napisał:

                                > kataryna.kataryna napisała:
                                > > Jakich wniosków z raportu Rokity dotyczących Agory bo szczerze powiem, że
                                >
                                > > raportu Rokity nie czytałam?
                                >
                                > No nie, przecież sama domagałaś się aby w forumowym wątku o aferze Rywina
                                > udowodnił, że wnioski Rokity są konfabulacją i zmyśleniem.



                                Być może ale nie wiem o które Ci teraz chodzi.
                                • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:56
                                  kataryna.kataryna napisała:

                                  > > No nie, przecież sama domagałaś się aby w forumowym wątku o aferze Rywina
                                  > > udowodnił, że wnioski Rokity są konfabulacją i zmyśleniem.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Być może ale nie wiem o które Ci teraz chodzi.

                                  Ech, to już mało ważne, choć Michnika to kosztowało bardzo dużo. Franek ma na
                                  pewno za co Rokicie dziękować. Rokita zamiast dążyć do ustalenia prawdy chciał
                                  zniszczyć Michnika i Agorę, a w tym celu wmanewrował w aferą nawet będącego na
                                  wyprawie kajakowej na Mazurach Pacewicza.
                                  • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:00
                                    leszek.sopot napisał:

                                    > Ech, to już mało ważne, choć Michnika to kosztowało bardzo dużo. Franek ma na
                                    > pewno za co Rokicie dziękować.

                                    Pewnie ciężko myślę, ale jakoś nie zrozumiałem. Mógłbyś trochę jaśniej?
                                    • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:06
                                      zalogowany.franek napisał:

                                      > leszek.sopot napisał:
                                      >
                                      > > Ech, to już mało ważne, choć Michnika to kosztowało bardzo dużo. Franek m
                                      > a na pewno za co Rokicie dziękować.
                                      >
                                      > Pewnie ciężko myślę, ale jakoś nie zrozumiałem. Mógłbyś trochę jaśniej?

                                      To było napisane z przekąsem. Dla mnie po prostu jest niemożliwe, aby uważać
                                      Rokitę za wiarygodnego człowieka.
                          • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:59
                            leszek.sopot napisał:

                            > zalogowany.franek napisał:
                            > > Wybacz, ale jeśli mam porównywać wiarygodność Rokity i Kaczora, to nie ma
                            > m
                            > wątpliwości, komu wierzę bardziej. Mimo wszystko.
                            >
                            >
                            > To może i przekonasz się do wniosków z Raportu Rokity dotyczących Agory i
                            > podacie sobie w tym temacie z kataryną rękę?

                            Napisałem "mimo wszystko". Kaczor jest dla mnie jednym z najmniej wiarygodnych polityków.
                            Szczególnie po niedawnych gierkach z terminami budżetu.
                            • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:05
                              zalogowany.franek napisał:

                              > Napisałem "mimo wszystko". Kaczor jest dla mnie jednym z najmniej
                              wiarygodnych polityków.
                              > Szczególnie po niedawnych gierkach z terminami budżetu.

                              A dla mnie jest jednym z najbardziej wiarygodnych. Wiem jakie ma poglądy i nie
                              udaje kogoś innego. Nigdy mnie niczym nie zaskoczył, wiem czego się po nim
                              spodziewać i nie nakryłem go na kłamstwie. A to, że posługuje się różnymi
                              trikami, cwaniactwem i gierkami jak wszyscy inni politycy, którzy teraz graja w
                              parlamencie. Z tego powodu cały ten parlament łącznie z PiS i PO mnie się nie
                              podoba.
                              • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:20
                                leszek.sopot napisał:

                                > A dla mnie jest jednym z najbardziej wiarygodnych. Wiem jakie ma poglądy i nie
                                > udaje kogoś innego. Nigdy mnie niczym nie zaskoczył, wiem czego się po nim
                                > spodziewać i nie nakryłem go na kłamstwie. A to, że posługuje się różnymi
                                > trikami, cwaniactwem i gierkami jak wszyscy inni politycy, którzy teraz graja w
                                >
                                > parlamencie. Z tego powodu cały ten parlament łącznie z PiS i PO mnie się nie
                                > podoba.

                                Nie sądzę, aby którykolwiek z polskich polityków - oprócz Kaczyńskiego - tak bez przerwy kręcił i grał.
                                Całkiem łatwo też domyśleć się, dlaczego tak się dzieje. To przecież jest gość, który nikomu nie potrafi
                                zaufać. Ostatnio już kompletnie się ośmieszył, przyznając, że nie wierzy nawet Jurkowi i
                                Marcinkiewiczowi. Drugiego takiego cynika i krętacza w polskim Sejmie chyba nie ma.
                                • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:30
                                  zalogowany.franek napisał:
                                  > Nie sądzę, aby którykolwiek z polskich polityków - oprócz Kaczyńskiego - tak
                                  bez przerwy kręcił i grał.
                                  > Całkiem łatwo też domyśleć się, dlaczego tak się dzieje. To przecież jest
                                  gość, który nikomu nie potrafi zaufać. Ostatnio już kompletnie się ośmieszył,
                                  przyznając, że nie wierzy nawet Jurkowi i Marcinkiewiczowi. Drugiego takiego
                                  cynika i krętacza w polskim Sejmie chyba nie ma.


                                  Sam więc przyznajesz, że Jarek zaskoczyć ciebie niczym nie może. Właśnie w tym
                                  sensie pisałem o tym, że jest najbardziej wiarygodny. On nie gra nieufnego,
                                  taki po prostu jest i wcale w tym nie kręci i nie udaje np. ufnego. Stałe ma
                                  poglądy polityczne - w tym też nie zaskakuje.
                • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:10
                  zalogowany.franek napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Dla dobra kraju by nie mogła?
                  >
                  > Dla dobra kraju PO powstrzymywała się przed poprzednimi wyborami. Jak się
                  skończyło, wszyscy właśnie widzimy.


                  Takiej obłudy i tylu kłamstw w kampanii wyborczej PO nie widziałem w żadnej
                  innej partii. Co z tego, że nie krytykowała PiS, skoro udawała zupełnie kogoś
                  innego, a i tak wszystko było podporządkowane wylansowaniu Tuska. Nie było
                  przecież propagandy parlamentarnej PO, była tylko prezydencka. Nie pisz więc,
                  że PO się z czymś wstrzymała.
                  > Nie wierzę, żeby się dogadali. To nie tylko kwestia wzajemnej niechęci. Jeśli
                  PiS znowu wygra wybory, będzie chciał rządzić z PO tylko pod warunkiem, że
                  zupełnie taki układ zdominuje. Dokładnie tak było przecież teraz. PO się na to
                  nigdy (i słusznie) nie zgodzi. I będzie dokładnie taki sam pat, jak teraz.


                  Jaka dominacja? Franek, nie chce mi się znowu dyskutować o rozmowach
                  koalicyjnych między PiS i PO, zaznaczę tylko, że moim zdaniem PiS przedstawił
                  logiczną propozycję, a PO dalej grało bo walczyło o prezydenturę dla Tuska.
                  • kataryna.kataryna Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:15
                    leszek.sopot napisał:

                    > Jaka dominacja? Franek, nie chce mi się znowu dyskutować o rozmowach
                    > koalicyjnych między PiS i PO, zaznaczę tylko, że moim zdaniem PiS przedstawił
                    > logiczną propozycję, a PO dalej grało bo walczyło o prezydenturę dla Tuska.




                    Oczywiście, że PiS przedstawił bardzo rozsądną propozycję, o wiele
                    rozsądniejszą niż sam by dostał gdyby to PO tworzyła rząd, bo PO zawsze
                    optowała za rządem autorskim.
                    • bush_w_wodzie Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:17
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > Jaka dominacja? Franek, nie chce mi się znowu dyskutować o rozmowach
                      > > koalicyjnych między PiS i PO, zaznaczę tylko, że moim zdaniem PiS przedst
                      > awił
                      > > logiczną propozycję, a PO dalej grało bo walczyło o prezydenturę dla Tusk
                      > a.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > Oczywiście, że PiS przedstawił bardzo rozsądną propozycję, o wiele
                      > rozsądniejszą niż sam by dostał gdyby to PO tworzyła rząd, bo PO zawsze
                      > optowała za rządem autorskim.



                      do leszka: negocjacje koalicyjne zostaly de facto zamrozone do wyborow
                      prezydenckich a `oferta pis' przyszla po wyborach

                      do kataryny: a kaczynscy sie na taki wariant niby zgadzali?
                      • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:37
                        bush_w_wodzie napisał:

                        > do leszka: negocjacje koalicyjne zostaly de facto zamrozone do wyborow
                        > prezydenckich a `oferta pis' przyszla po wyborach


                        Oferta PiS przyszła od razu po wyborach parlamentarnych a PO migało się od
                        rozmów aż w końcy zgodzili się na rozmowy przed kamerami tylko po to, aby
                        twierdzić, że premierem ma być Kaczyński bo to osłabiło by kandydowanie Lecha.
                        Dla mnie takie postawienie sprawy byłoby policzkiem i tak je też odebrał
                        Kaczyński. PO chciało tę konferencję wykorzystać wyłącznie dla propagandy
                        prezydenckiej. To PO była nieuczciwa i nic dziwnego, że Jarek Kaczyński zaczą
                        myśleć o innych wariantach.

                        >
                        > do kataryny: a kaczynscy sie na taki wariant niby zgadzali?
                        >
                  • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:16
                    leszek.sopot napisał:

                    > Takiej obłudy i tylu kłamstw w kampanii wyborczej PO nie widziałem w żadnej
                    > innej partii.

                    A widzisz, ja widziałem. W kampanii PiS-u. To zresztą mało ważne; mniej chodzi o kłamstwa, bardziej
                    o wyjątkowo brutalne ataki wymierzone w potencjalnego partnera.

                    Co z tego, że nie krytykowała PiS, skoro udawała zupełnie kogoś
                    > innego, a i tak wszystko było podporządkowane wylansowaniu Tuska. Nie było
                    > przecież propagandy parlamentarnej PO, była tylko prezydencka. Nie pisz więc,
                    > że PO się z czymś wstrzymała.

                    Przypomnij sobie, jak na żałosne i chamskie zaczepki PiS-u przed wyborami odpowiadał Rokita. To
                    zresztą pewnie i dlatego Platforma przegrała wybory. Nie pozwolą sobie na to znowu.

                    > Jaka dominacja? Franek, nie chce mi się znowu dyskutować o rozmowach
                    > koalicyjnych między PiS i PO, zaznaczę tylko, że moim zdaniem PiS przedstawił
                    > logiczną propozycję, a PO dalej grało bo walczyło o prezydenturę dla Tuska.

                    I mi się nie chce. Ale nie za bardzo rozumiem, co w tej propozycji było takiego "logicznego". Oddanie
                    gospodarki? Tylko po to, żeby potem oskarżać Platformę o to, że nie ma 3 milionów mieszkań?
                    • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:32
                      zalogowany.franek napisał:

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > Takiej obłudy i tylu kłamstw w kampanii wyborczej PO nie widziałem w żadnej
                      > > innej partii.
                      >
                      > A widzisz, ja widziałem. W kampanii PiS-u. To zresztą mało ważne; mniej
                      chodzi o kłamstwa, bardziej o wyjątkowo brutalne ataki wymierzone w
                      potencjalnego partnera.


                      Za brutalny atak można uznać tylko wyskok Kurskiego, ale przecież Kurskim grała
                      do woli później PO i na pewno ten pojedynek z Wermachtem by wygrała gdyby...
                      nie okazało się, że Tusk jednak mijał się z prawdą, a wycofanie z TV rozmowy z
                      jego kuzynką było moim zdaniem dla PO i Tuska kompromitacją.


                      > Przypomnij sobie, jak na żałosne i chamskie zaczepki PiS-u przed wyborami
                      odpowiadał Rokita. To zresztą pewnie i dlatego Platforma przegrała wybory. Nie
                      pozwolą sobie na to znowu.


                      Ech... najpierw przecież była prośba do PO aby podyskutoweać o programie.
                      Później aby PO przypilić do takich rozmów podesłano im broszurę z prgramem na
                      co PO odpowiedziała kilkoma kartkami ze sloganami.
                      Pamiętam jak chyba od późnej wiosny prosiłem zwolenników PO aby pokazali mi na
                      forum program tej partii - bez rezultatu. Pisowców też to mogło wkurzyć, ze PO
                      kreuje swój wizerunek medialny i nic poza tym. W jaki sposób ludzie mieli
                      wybierać między PO a PiS skoro jedna z partii pokazywała tylko pocztówki z
                      widoczkami lub portrety Tuska? To trochę za mało na program.
                      Dla mnie o wiele bardziej chamskie było chowanie programu i nie przedstawiania
                      poza projektami lustracyjnymi żadnych pomysłów na rządzenie. Z większą więc
                      sympatią przyjmowałem 3 mln mieszkań, choć wiedziałem, że to na wyrost.
                      Rokita odpowiadał jak odpowiadał, bo program PO to była wydmuszka złożona ze
                      sloganów.



                      > I mi się nie chce. Ale nie za bardzo rozumiem, co w tej propozycji było
                      takiego "logicznego". Oddanie gospodarki? Tylko po to, żeby potem oskarżać
                      Platformę o to, że nie ma 3 milion ów mieszkań?

                      Od tego są negocjacje aby z 3 mln mieszkań zrobić np. 1 mln, a nie od tego by
                      walczyć o stołek MSW.
                      • zalogowany.franek Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:52
                        leszek.sopot napisał:

                        > Za brutalny atak można uznać tylko wyskok Kurskiego, ale przecież Kurskim grała
                        >
                        > do woli później PO i na pewno ten pojedynek z Wermachtem by wygrała gdyby...
                        > nie okazało się, że Tusk jednak mijał się z prawdą, a wycofanie z TV rozmowy z
                        > jego kuzynką było moim zdaniem dla PO i Tuska kompromitacją.

                        "Wyskok Kurskiego" to nie był brutalny atak, ale wyjątkowe barbarzyństwo. To zresztą, jeśli dobrze
                        pamiętam, działo się już po wyborach do Sejmu. A to te właśnie wybory Platforma przegrała przez
                        nieustanne kopniaki od "przyjaciół". Nie rozumiem, dlaczego tym razem mieliby sobie nie pofolgować.

                        > Ech... najpierw przecież była prośba do PO aby podyskutoweać o programie.
                        > Później aby PO przypilić do takich rozmów podesłano im broszurę z prgramem na
                        > co PO odpowiedziała kilkoma kartkami ze sloganami.
                        > Pamiętam jak chyba od późnej wiosny prosiłem zwolenników PO aby pokazali mi na
                        > forum program tej partii - bez rezultatu. Pisowców też to mogło wkurzyć, ze PO
                        > kreuje swój wizerunek medialny i nic poza tym. W jaki sposób ludzie mieli
                        > wybierać między PO a PiS skoro jedna z partii pokazywała tylko pocztówki z
                        > widoczkami lub portrety Tuska? To trochę za mało na program.
                        > Dla mnie o wiele bardziej chamskie było chowanie programu i nie przedstawiania
                        > poza projektami lustracyjnymi żadnych pomysłów na rządzenie. Z większą więc
                        > sympatią przyjmowałem 3 mln mieszkań, choć wiedziałem, że to na wyrost.
                        > Rokita odpowiadał jak odpowiadał, bo program PO to była wydmuszka złożona ze
                        > sloganów.

                        Owszem, to, że PO nie przedstawiła w zasadzie żadnego programu przed wyborami, było żenujące.
                        Ale to raczej nie dlatego Rokita i inni nie chcieli się z PiS-em kopać po kostkach. Kolejne wymysły
                        Kaczorów zbywali chyba też dlatego, żeby później móc z nimi potem normalnie rozmawiać. Akurat za
                        popsucie klimatu między PO i PiS całkowicie odpowiedzialne są Kaczory, i żadne płacze Bielana i
                        Kamińskiego o "wyjątkowo brutalnych atakach" tego nie zmienią.

                        > Od tego są negocjacje aby z 3 mln mieszkań zrobić np. 1 mln, a nie od tego by
                        > walczyć o stołek MSW.

                        Z 3 milionów nie dało się zrobić 1, bo spór był o metody, a nie o liczby. A możliwość jakiejkolwiek
                        kontroli działań PiS-u w polityce wewnętrznej musiała być najważniejszym tematem tych negocjacji.
                        Całkiem prawdopodobne, że odpowiedź na pytanie: dlaczego?, zobaczymy już w najbliższych
                        tygodniach, podczas kampanii wyborczej.
                      • wiewiorzasta Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 17:54
                        leszek.sopot napisał:

                        > Za brutalny atak można uznać tylko wyskok Kurskiego,

                        Heh :) "Zabójcy pluszaków", straszenie "liberalnym eksperymentem" i "karetką po
                        okazaniu karty kredytowej" to było głaskanie po główce "przyjaciół z PO"?

                        > Pamiętam jak chyba od późnej wiosny prosiłem zwolenników PO aby pokazali mi na
                        > forum program tej partii - bez rezultatu.

                        Nikt cię nie skierował na stronę Rokity?

                        > Od tego są negocjacje aby z 3 mln mieszkań zrobić np. 1 mln, a nie od tego by
                        > walczyć o stołek MSW.

                        Heh :)))) Negocjować to my, ale nie nas :))))

                        Przepraszam za wtręt, ale nie mogłam się powstrzymać :)
                        • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:00
                          wiewiorzasta napisała:

                          > leszek.sopot napisał:
                          >
                          > > Za brutalny atak można uznać tylko wyskok Kurskiego,
                          >
                          > Heh :) "Zabójcy pluszaków", straszenie "liberalnym eksperymentem" i "karetką
                          pookazaniu karty kredytowej" to było głaskanie po główce "przyjaciół z PO"?


                          Dla mnie mieściło się to w konwencji propagandy wyborczej i nie widziałem w tym
                          chamstwa.



                          > Nikt cię nie skierował na stronę Rokity?


                          A i owszem. Znalazłem tam kilka stron ze sloganami. Zechciało mi się nawet
                          obśmiać "program" dotyczący problemów kobiet.



                          > > Od tego są negocjacje aby z 3 mln mieszkań zrobić np. 1 mln, a nie od teg
                          > o by > > walczyć o stołek MSW.
                          >
                          > Heh :)))) Negocjować to my, ale nie nas :))))

                          Nie rozumiem.

                          > Przepraszam za wtręt, ale nie mogłam się powstrzymać :)


                          Nie szkodzi.
                          • wiewiorzasta Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:29
                            leszek.sopot napisał:

                            > Dla mnie mieściło się to w konwencji propagandy wyborczej i nie widziałem w tym
                            >
                            > chamstwa.

                            Nie ja twierdzę, że to była chamstwo, twierdzę, że był to brutalny i dość
                            nieuczciwy (bo oparty na nie na faktach, a na emocjach) sposób uprawiania
                            kampanii kosztem partii, z którą podobno chciało się współrządzić.

                            > A i owszem. Znalazłem tam kilka stron ze sloganami. Zechciało mi się nawet
                            > obśmiać "program" dotyczący problemów kobiet.

                            Hmm... rozumiem, lepszy i bardziej wartościowy był 140-stronicowy program PiS
                            pełen racjonalnych propozycji?

                            Nie zawsze ilość=jakość. Zresztą jak dziś widać.

                            > Nie rozumiem.

                            "Od tego są negocjacje aby z 3 mln mieszkań zrobić np. 1 mln, a nie od tego by
                            walczyć o stołek MSW."

                            Odmawiasz prawa PO do wystawiania swoich żadań (w kwestii dość kulczowej, bo
                            dotyczącej sposobu rządzenia), a jednocześnie twierdzisz, że PiS ma prawo
                            negocjować swoją propagandę wyborczą, bo w praniu im wyszło, że propaganda była
                            do bani. Jak dla mnie to jest moralność Kalego.

                            > Nie szkodzi.

                            :)
                            • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:42
                              wiewiorzasta napisała:

                              > leszek.sopot napisał:
                              >
                              > Nie ja twierdzę, że to była chamstwo, twierdzę, że był to brutalny i dość
                              > nieuczciwy (bo oparty na nie na faktach, a na emocjach) sposób uprawiania
                              > kampanii kosztem partii, z którą podobno chciało się współrządzić.


                              Ale z kolei PO "dobrało się" do etosu "Solidarności" co bardzo wielu ludzi
                              będących w przeszłości z nią związanych mogło wkurzyć nie mniej. W stanie
                              wojennym środowisko Tuska było konkurencyjne dla podziemnej "S" i próbowało
                              nawet rozwalić struktury "S" w regionie przez organizowanie Międzyzakładowego
                              Komitetu Organizacyjnego. Mnie wkurzało także podpieranie się Grudniem '70 w
                              celu kracji na jakiegoś kombatanta oraz na ciężko pracującego robotnika. Dla
                              mnie zagrania propagandzistów PO były, oględnie mówiąc, nieprzyzwoite.


                              > Hmm... rozumiem, lepszy i bardziej wartościowy był 140-stronicowy program PiS
                              > pełen racjonalnych propozycji?


                              Nie wiem. Nie chciało mi się go czytać.


                              > Odmawiasz prawa PO do wystawiania swoich żadań (w kwestii dość kulczowej, bo
                              > dotyczącej sposobu rządzenia), a jednocześnie twierdzisz, że PiS ma prawo
                              > negocjować swoją propagandę wyborczą, bo w praniu im wyszło, że propaganda
                              była do bani. Jak dla mnie to jest moralność Kalego.


                              Nie odmawiam prawa do wysuwania żądań przez PO. Stawianie jednak wszystkiego na
                              tym kto będzie szefem MSW było dla mnie niezrozumiałe, gdyz programy wyborcze w
                              tym zakresie były bardzo podobne. Czyżby nie chodziło o realizację programu a
                              tylko o stołek? Sposób rządzenia Rokity miałby być lepszy? Nie wierzę.
                              Co do negocjonowania programu. Czyżbyś zapomniała jak to sam Rokita tłumaczył,
                              że właśnie o to ma chodzić a nie o podział stanowisk?
                              • wiewiorzasta Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 18:51
                                leszek.sopot napisał:

                                > Ale z kolei PO "dobrało się" do etosu "Solidarności" co bardzo wielu ludzi
                                > będących w przeszłości z nią związanych mogło wkurzyć nie mniej. W stanie
                                > wojennym środowisko Tuska było konkurencyjne dla podziemnej "S" i próbowało
                                > nawet rozwalić struktury "S" w regionie przez organizowanie Międzyzakładowego
                                > Komitetu Organizacyjnego. Mnie wkurzało także podpieranie się Grudniem '70 w
                                > celu kracji na jakiegoś kombatanta oraz na ciężko pracującego robotnika. Dla
                                > mnie zagrania propagandzistów PO były, oględnie mówiąc, nieprzyzwoite.

                                A możesz przypomnieć mi to "dobranie się PO do etosu Solidarności"? Bo szczerze
                                mówiąc nie pamiętam tego z kampanii. Za to pamiętam Wałęsę...
                                No i to "podpieranie się Grudniem", bo pamięć nie ta...

                                > Nie wiem. Nie chciało mi się go czytać.

                                Heh :))) To dobre :)
                                Czyli wierzyłeś w propagandę PiS, a krzyczałeś o program PO?

                                > Nie odmawiam prawa do wysuwania żądań przez PO. Stawianie jednak wszystkiego na
                                >
                                > tym kto będzie szefem MSW było dla mnie niezrozumiałe, gdyz programy wyborcze w
                                >
                                > tym zakresie były bardzo podobne.

                                Skoro były takie podobne, to dlaczego Kaczyński stawił aż taki opór? Bardziej mu
                                zależało na stołku dla Dorna?

                                > Czyżby nie chodziło o realizację programu a
                                > tylko o stołek? Sposób rządzenia Rokity miałby być lepszy? Nie wierzę.

                                Wiara ma to do siebie, że jest irracjonalna - nigdy się nie dowiemy.

                                > Co do negocjonowania programu. Czyżbyś zapomniała jak to sam Rokita tłumaczył,
                                > że właśnie o to ma chodzić a nie o podział stanowisk?

                                Negocjacje programowe (które były) nie wykluczają obsady stanowisk. A może się
                                mylę? Chyba tak, skoro PiS aż taki opór stawił.
                                • leszek.sopot Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 19:31
                                  wiewiorzasta napisała:

                                  > A możesz przypomnieć mi to "dobranie się PO do etosu Solidarności"? Bo
                                  szczerze mówiąc nie pamiętam tego z kampanii. Za to pamiętam Wałęsę...
                                  > No i to "podpieranie się Grudniem", bo pamięć nie ta...

                                  Może gdzieś znajdziesz reklamówki wyborcze Tuska to sobie przypomnisz. Może
                                  pamiętasz wywiad przeprowadzony przez Lisa z Tuskiem w Stoczni Gdańskiej? O
                                  grudniu 70 też mówił w reklamówce. A tytuł i treść jego książki?



                                  > > Nie wiem. Nie chciało mi się go czytać.
                                  >
                                  > Heh :))) To dobre :)
                                  > Czyli wierzyłeś w propagandę PiS, a krzyczałeś o program PO?

                                  No tak, po prostu nie interesował mnie PIS z ich programem. Głosowałem na PD i
                                  dlatego interesował mnie program PO i oburzało mnie, że ludzie idą głosować na
                                  wirtualny wizerunek a nie na program.


                                  > Skoro były takie podobne, to dlaczego Kaczyński stawił aż taki opór? Bardziej
                                  mu zależało na stołku dla Dorna?


                                  Bo to były kluczowe dla ich programu resorty. Nie kryli się z tym nigdy i PO
                                  nie mogło czuć się oszukane czy zawiedzione, że po wyborach MSW miało być na
                                  PiS. PO miało przed wyborami czas na krytyke PiS, ale widocznie wówczas im się
                                  wszystko u nich podobało, za to z błotem mieszali PD.



                                  > > Co do negocjonowania programu. Czyżbyś zapomniała jak to sam Rokita tłuma
                                  > czył, że właśnie o to ma chodzić a nie o podział stanowisk?
                                  >
                                  > Negocjacje programowe (które były) nie wykluczają obsady stanowisk. A może się
                                  > mylę? Chyba tak, skoro PiS aż taki opór stawił.

                                  Rokita uprzedzał, że jeśli wygra PO to będzie tworzył rząd autorski, że
                                  najważniejsze jest realizowanie zadań. A po wyborach zaczął krytykę PiS między
                                  innymi od tego, że ci chcąś rozpocząć negocjacje od podziału stanowisk.
                                  marcinkiewicz zgodził się z krytyką Rokity i zaczęli rozmawiać o pragrami i cóż
                                  się stało? PO postawiło słynne 21 punktów z których kluczowe dotyczyło podziału
                                  stanowisk.
                                  • wiewiorzasta Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 20:17
                                    leszek.sopot napisał:

                                    > Może gdzieś znajdziesz reklamówki wyborcze Tuska to sobie przypomnisz. Może
                                    > pamiętasz wywiad przeprowadzony przez Lisa z Tuskiem w Stoczni Gdańskiej? O
                                    > grudniu 70 też mówił w reklamówce. A tytuł i treść jego książki?

                                    Czyli uważasz, że tylko część ludzi związanych z Solidarnością ma prawo do
                                    powoływania się na jej historię czy działalność w niej? Nie mówiąc o tym, że
                                    mylisz w tym momencie kampanię prezydencką i parlamentarną.

                                    > No tak, po prostu nie interesował mnie PIS z ich programem. Głosowałem na PD i
                                    > dlatego interesował mnie program PO i oburzało mnie, że ludzie idą głosować na
                                    > wirtualny wizerunek a nie na program.

                                    Aaaaa... Teraz rozumiem. Myślałam, że głosowałeś na PiS i dlatego teraz stajesz
                                    czasami w jego obronie. Wybacz.

                                    > Bo to były kluczowe dla ich programu resorty. Nie kryli się z tym nigdy i PO
                                    > nie mogło czuć się oszukane czy zawiedzione, że po wyborach MSW miało być na
                                    > PiS.

                                    Podejrzewam, że problem powstał, gdy PO przegrała - jako wygrana w taki czy inny
                                    sposób miała by kontrolę nad resortami tzw. siłowymi 'wziętymi' przez PiS - jako
                                    przegrana próbowała ugrać choć część kontroli i szczerze mówiąc wcale im się nie
                                    dziwię.

                                    > PO miało przed wyborami czas na krytyke PiS, ale widocznie wówczas im się
                                    > wszystko u nich podobało, za to z błotem mieszali PD.

                                    Już dawno mówiłam, że PO i Tusk przegrali na własne życzenie - kampanię mieli do
                                    bani, a i kopali po kostkach nie tych co trzeba. Pełna zgoda :)

                                    > Rokita uprzedzał, że jeśli wygra PO to będzie tworzył rząd autorski, że
                                    > najważniejsze jest realizowanie zadań. A po wyborach zaczął krytykę PiS między
                                    > innymi od tego, że ci chcąś rozpocząć negocjacje od podziału stanowisk.
                                    > marcinkiewicz zgodził się z krytyką Rokity i zaczęli rozmawiać o pragrami i cóż
                                    >
                                    > się stało? PO postawiło słynne 21 punktów z których kluczowe dotyczyło podziału
                                    >
                                    > stanowisk.

                                    Co IMHO nie wykluczało dalszych rozmów programowych + przegłosowanie wybranego
                                    przez PO Komorowskiego na marszałka sejmu jako wyraz dobrej woli PiS wobec PO.
                                    Stało się inaczej - gdyby PO wtedy się ugięła i zrezygnowała z Komorowskiego, to
                                    byłaby dziś w podobnej sytuacji, jak SO i LPR - pod ścianą. Bo jak raz pozwolisz
                                    sobie wejść na głowę, to już z niej nie zejdą, zwłaszcza Kaczyński.
      • czyste.dobro Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 15:45
        leszek.sopot napisał:

        > Może Kaczyński obejrzał w końcu wypowiedzi Giertycha o OS i po prostu szlag
        go
        > trafił...

        żartujesz? - liczą się tylko sondaże
        • p.smerf Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 15:48
          A ja też przypuszczam, że to wynik wypowiedzi Giertycha, który przecież wczoraj
          zapowiedział, że wcale nie czuje się zobowiązany do ustaleń paktu, jeśli nie
          będą realizowane jego propozycje.
          • haen1950 Re: Koniec bajzlu? 13.02.06, 16:24
            p.smerf napisał:

            > A ja też przypuszczam, że to wynik wypowiedzi Giertycha, który przecież
            wczoraj
            > zapowiedział, że wcale nie czuje się zobowiązany do ustaleń paktu, jeśli nie
            > będą realizowane jego propozycje.

            Nie przeceniaj gadaniny Giertycha. Dzisiaj pojawiły się sondaże o wyraźnej
            przewadze PiSu nad platformą. I to podobno ostatni dzień. Ale Romcio polegnie i
            to jest piękna sprawa pozbyć się głupich i do tego łysych.
    • block-buster Kaczory sciemniaja pule-aby wziac calosc i rzadzic 13.02.06, 15:42
      Licza na zwiekszenie ilosci mandatow,tak,aby pisac historie w pojedynke.Ale
      mocno watpliwe jest osiagniecie bezwzglednej wiekszosci.Jesli kot zdecydowal i
      przekazal polecenie Namiestnikowskiemu do wykonania,to czarno widze moja
      ojczyzne w przyszlosci.
    • freemason Rozwiązanie parlamentu jest w Polsce niemożliwe 13.02.06, 15:44
      ... wg konstytucji z 1997 roku. Tak więc jeszcze PRZYNAJMNIEJ przez parę
      miesięcy ten obecny będzie nas straszyć:)
      • block-buster W kaczorlandzie wszystko jest mozliwe... 13.02.06, 15:46
        Spocone stekajace grubasy maja za nic Konstytucje i prawo.Oni to prawo.Przeciez
        dokladnie to pokazuja od stu dni...
        • block-buster Re: W kaczorlandzie wszystko jest mozliwe... 13.02.06, 15:47
          Kot kazal prezesowi.Prezes NAKAZAL bratu-wykonac.Oto polska demokracja a la
          kaczory...
    • adalberto3 Długo spał i w dodatku nie wyspał się ? 13.02.06, 15:46
      Albo dziennikarze życzą sobie by wreszcie coś konkretnego działo się.
    • gapulek Nowe wybory ,czemu nie?! 13.02.06, 15:54
      W koncu dojdzie do prawdziwego "pojedynku" pomiedzy PIS i PO. Wedlug mnie wygra
      PIS . Natomiast bedzie to totalna kleska PO .To bedzie nauczka dla wszystkich
      partii o niewyraznych pogladach.Dobrze czy zle , czas pokaze.
      • kataryna.kataryna Re: Nowe wybory ,czemu nie?! 13.02.06, 15:59
        gapulek napisała:

        > W koncu dojdzie do prawdziwego "pojedynku" pomiedzy PIS i PO. Wedlug mnie
        wygra
        >
        > PIS . Natomiast bedzie to totalna kleska PO .



        A na czym opierasz swój optymizm? W tej kampanii media nauczone doświadczeniem
        poprzedniej nie będą już udawać bezstronności tylko się włączą na całego. Ta
        kampania to będzie pojedynek PiS kontra reszta świata, wątpię czy ktokolwiek
        taki pojedynek by wygrał. Ja się spodziewam raczej wygranej PO i SLD i ich
        wspólnych rządów, przy błogosławieństwie mediów, które będą piać nad każdym
        ruchem rządu.
        • gapulek Re: Nowe wybory ,czemu nie?! 13.02.06, 16:03
          Niestety rowniez obawiam sie tego "zmasowanego ataku rozowych mediow".Mam
          jednak niejaka nadzieje ,ze im wieksza nagonka na PIS ,tym lepszy wynik dla
          tego ugrupowania.To tylko intuicja .
          • kaczy.pisiorek Re: Nowe wybory ,czemu nie?! 13.02.06, 16:32
            Mnóstwo ludzi zagłosuje nie na PO, ale przeciwko PiS. Nie sądzę, żeby PiS zebrał
            wystarczającą ilość głosów na samodzielne rządzenie.
        • haen1950 Re: Nowe wybory ,czemu nie?! 13.02.06, 16:36
          kataryna.kataryna napisała:

          > A na czym opierasz swój optymizm? W tej kampanii media nauczone
          doświadczeniem
          > poprzedniej nie będą już udawać bezstronności tylko się włączą na całego. Ta
          > kampania to będzie pojedynek PiS kontra reszta świata, wątpię czy ktokolwiek
          > taki pojedynek by wygrał. Ja się spodziewam raczej wygranej PO i SLD i ich
          > wspólnych rządów, przy błogosławieństwie mediów, które będą piać nad każdym
          > ruchem rządu.

          Jak sięgniesz pamięcią wstecz to przypomnisz sobie, że jak jedni drugim
          patrzyli na łapy to sprawy w krajy jakoś szły. Nieszczęście zaczęło się gdy
          komuchy się załapali na całość. Teraz zapowiadało się podobnie a nawet jeszcze
          gorzej. Spodziewałem się tych wyborów i jestem zadowolony z decyzji Jarosława.
          Wybory bedą gwałtowne i klarowne. Do wygranych nie bedę zgłaszał pretensji.
          A sondaże dzisiaj dają PiSowi szansę na samodzielne rządy.
          • kaczy.pisiorek Re: Nowe wybory ,czemu nie?! 13.02.06, 16:42
            haen1950 napisał:

            > Do wygranych nie bedę zgłaszał pretensji.
            > A sondaże dzisiaj dają PiSowi szansę na samodzielne rządy.

            To by dopiero było nieszczęście. Zresztą, dzisiaj jest dzisiaj, a za miesiąc
            może być inaczej. Ciekawe, czy będzie choć jedna osoba, która nie zwymiotuje od
            ewentualnej intensywnej kampanii wyborczej.
    • echo_o Igor Janke jest pewien, że... 13.02.06, 17:00
      Lech zgasi światło w sejmie...

      wiadomosci.onet.pl/700007532251785,11,itemblog.html
      • michal00 Re: Igor Janke jest pewien, że... 13.02.06, 17:11
        Echo, przepraszam, ze nie na temat, ale dlaczego nie chcesz Geremka jako szefa
        MSZ?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36700967&a=36713321
        • echo_o Re: Igor Janke jest pewien, że... 13.02.06, 17:15
          Bo go nie lubię i nie cenię.
          Gdybyś drążył i snuł inne domysły, to zaręczam, że żadne inne czynniki nie
          grają aż takiej roli, jak właśnie osobowość i styl uprawiania polityki a także
          konkretnie kierowania kiedyś przez niego resortem SZ. To zespół cech, po prostu.
          • michal00 Re: Igor Janke jest pewien, że... 13.02.06, 17:23
            Tzn. zle kierowal MSZ? Nie zna sie polityce zagranicznej? Jest zlym szefem? O
            co chodzi?
            • echo_o Re: Igor Janke jest pewien, że... 13.02.06, 17:29
              Nie ciągnij mnie za język, proszę :)
              Odpowiedź dałam w jednym zdaniu, tym pierwszym.
              Profesjonalizm doceniam, ale w moim przypadku to tylko jeden z elementów,
              by ocenić/cenić czlowieka. Tyle.
              • michal00 Re: Igor Janke jest pewien, że... 13.02.06, 18:03
                > Nie ciągnij mnie za język, proszę :)
                > Odpowiedź dałam w jednym zdaniu, tym pierwszym.

                Kurcze, wlasnie to strasznie mnie to zainteresowalo. :-) Naprawde ani slowka
                powiedziec juz nie mozesz, zupelnie nic?
                • echo_o Re: Igor Janke jest pewien, że... 13.02.06, 18:07
                  Przykro mi, ale nie...
                  Nie przywiązuj do mojej skromnej oceny żadnej wagi !
                  i trzymaj się swoich własnych osądów :)
    • echo_o Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 17:03
      O 18.00 spotkanie sygnatariuszy (tfu!) paktu...
      Nie powinno do niego dojść nigdy.
      Gdyby nie Tusk i jego groźby puczu, Polska miałaby oszczędzone ostatnie 2
      tygodnie fikcji...
      • bush_w_wodzie Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 17:09
        echo_o napisała:

        > O 18.00 spotkanie sygnatariuszy (tfu!) paktu...
        > Nie powinno do niego dojść nigdy.
        > Gdyby nie Tusk i jego groźby puczu,

        tak? to tusk kiedys grozil puczem?


        > Polska miałaby oszczędzone ostatnie 2 tygodnie fikcji...

        e tam. kaczorki lubia takie gierki i to im trzeba podziekowac
      • kataryna.kataryna Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 17:11
        echo_o napisała:

        > O 18.00 spotkanie sygnatariuszy (tfu!) paktu...



        Po co??? Nic z tego nie będzie, ten pakt nie działa, czy Kaczor tego nie
        widzi??? Niepoważne jest puszczanie przecieków do mediów a potem spotykanie się
        i negocjowanie. No co za żenada!



        • echo_o Re: Czy prezydent rozwiąże parlament? 13.02.06, 17:20
          kataryna.kataryna napisała:


          > Po co??? Nic z tego nie będzie, ten pakt nie działa, czy Kaczor tego nie
          > widzi??? Niepoważne jest puszczanie przecieków do mediów a potem spotykanie
          się
          >
          > i negocjowanie. No co za żenada!
          >
          >
          >
          ```````````````````````````````

          A skąd mnie maluczkiej wiedzieć po co ? :)
          Współczuję Lechowi tego, jak się musi teraz czuć, w tym własnie momencie...
          Ale chciał być silnym prezydentem, to jego próba. Ja mam nadzieję, że będzie.
          Jednak do końca nie chce mi się wierzyć, by zdecydował już dziś...
          Cholera jasna !!!
        • czyste.dobro kolejny szantażyk Jarka 13.02.06, 17:20
          chciałłabym a boję się - to jest naczelna strategia Wielkiego Wodza
          nie potrafi podjąć żadnej decyzji tylko się miota
Inne wątki na temat:
Pełna wersja