frau_blada
14.02.06, 11:15
Czasem dobrze jest posluchac dwoch roznych stacji.
Poznym wieczorem byla powtorka programu w Tok fm. Chyba Karnowski powiedzial,
ze polityka zagraniczna dzieli sie obecnie na dwa nurty: europejski, ktory
chce sobie podporzadkowac premier - Marcinkiewicz i miedzynarodowy, ktory
pasuje Prezydentowi, a tak czy inaczej jest rowniez w jego gestii. Czyli dla
samodzielnego ministra MSZ nie ma specjalnie miejsca. Do tego p.Meller na sile
chce zwiazac polska polityke z Francja, co nie odpowiada tak do konca
premierowi i prezydentowi. To takie oficjalne tlumacznie klopotow Mellera.
Natomiast w RM w tym samym czasie nadawali powtorke zapisu spotkania
Prezydenta z Polonia w Chicago. Na koniec audycji redaktor powiedzial, że
Prezydent wydal w Chicago uroczysty obiad dla przedstawicieli Polonii. I co
sie okazalo? To takie mniej oficjalne tlumacznie klopotow Mellera.
Zaproszeni zostali tylko przedstawiciele czesci Polonii (tej rzekomo lepszej),
za co odpowiadal MSZ i pan Meller. Do tego nagranie dla CNN nadzorowal ze
strony polskiej reddaktor W. (nie pamietam nazwiska), zwiazany z TVN.
Wcale sie nie dziwie,ze zrobiony w konia i swiecacy przed czescia Polonii
oczami Prezydent byl zly. Pan Meller chyba w swojej niezaleznosci przesadza,
poza tym Prezydent wcale sie nie musi spotykac z kolegami pana Mellera, jesli
za ten obiad sam Prezydent placi.
--------------------------------------------------------------
Kiedy zydowscy ,,partyzanci'' przeproszą Polaków za Koniuchy – sygn. akt S
13/01/Zk IPN i www.kpk.org/english/toronto/koniuchy.pdf