franciszekszwajcarski
14.02.06, 23:24
Bilans Jarosława Kaczyńskiego : chciał stabilnego większościowego rządu - nie
ma. Chciał wcześniejszych wyborów i stworzenia większości konstytucyjnej -
nie ma. Chciał rozpadu PO - nie ma. Chciał zmarginalizowania Samoobrony i
LPR - nie ma.
A co jest ? Jest ciągły proces uwiarygadniania Samoobrony - tak jak chciał
Lepper. Jest kontynuacja kadencji Sejmu - tak jak chciał Lepper i Giertych.
Jest becikowe - tak jak chciał Giertych. Jest coraz głośniejsza dyskusja o
zmianach w NBP - tak jak chce Lepper. Będą biopaliwa i ulgi prorodzinne - tak
jak chcą Lepper i Giertych. Jest podział KRRiT pomiędzy PiS, Samoobrone i
LPR - tak jak chcieli Giertych i Lepper ( Kaczyński nie chciał, ale musiał ).
W dodatku aneks do paktu stabilizacyjnego przewiduje, że nie tylko
jakakolwiek ustawa, ale nawet jakakolwiek poprawka do ustawy nie może być
wprowadzon bez zgody wszystkich trzech partii podpisanych pod paktem. W
pakcie jest w cholere ustaw zgłoszonych przez PiS i kilkanaście zgłoszonych
przez LPR i Samoobrone. Teraz PiS aby wprowadzić jakąkolwiek poprawke do
jakiegokolwiek projektu ustawy, będzie musiał mieć na to zgode LPR i
Samoobrony. Są dwie możliwości.
Albo Kaczyński poniósł kolejną sporą porażkę, albo już pracuje nad przyszłymi
pretekstami do zerwania paktu i zwalenia winy na niesubordynację LPR. Ale
wydaje mi się, że on chyba po prostu ciągle przegrywa wszystko co ma do
przegrania.